Reklama
  • tomek777762011-02-11 17:45:35

    Koledzy sami wiecie jak jest z żywcem.Latem mamy go pod dostatkiem. W końcu gdy zrobi się chłodniej żywca pod brzegami nie będzie. A nasze drapieżniki lubią brać póżną jesienią. Czy wtedy pozostają nam spinningi?

  • Wedkarz60 2011-02-11 18:22:13

    Witam Koledzy ! No tak kolego dobrze napisałeś z tym żywcem , jesienią to trochę ciężko jest coś złowić żeby mieć na żywca . Ja to robię tak że jak w moich okolicach spuszczają stawy hodowlane to łowię podbierakiem małe japoneczki i potem do dużej beczki wpuszczam , zmieniam im wodę dwa razy w tygodniu i mam żywczyki :) . Może coświęcej inni koledzy doradzą .

  • tomek77776 2011-02-11 18:28:42

    Sam mam koło domu staw a w nim żywca dla nie jednego wędkarza i co z tego. Czy nowe przepisy ktoś bedzie sumiennie przestrzegal myślę że 1 na 10 WEDKARZY

  • prison505 2011-02-11 18:38:01

    no tak ale zywiec ma byc zlowiony na tym samym zbiorniku...
    Troche durny przepis ale trzeba bedzie sie do niego stosowac a dla mnie Ci ktorzy przynosza swojego zywca beda klusownikami :)

  • Reklama
  • romek74 2011-02-11 19:06:29

    żywiec na tym samym zbiorniku a jak go złapie na jednej strone a po jakims czysie będe miał chęć sie przeniesc to co mam go wypuscic i łapac go z druiej strony a co z martwa rybką jeśli nie jest z tego zbiornika

  • bednar14 2011-02-11 19:18:58


    3.11. Ryby przeznaczone na przynętę mogą być wprowadzone wyłącznie do wód, z których zostały pozyskane – z wyłączeniem gatunków wymienionych w pkt 3.7. Ryby przeznaczone na przynętę, w stanie Ŝywym moŜna przechowywać w specjalnym sadzyku lub w siatce jak w pkt 3.5

    Co za durny przepis

  • kasalka 2011-02-11 19:28:37

    Dlaczego durny. To albo jeździmy na ryby, albo po ryby-jak po ... to do sklepu

  • pstrag222 2011-02-11 19:33:09

    Durny przepis i już wiadomo jeździmy na ryby. Ale co mamy cały dzień siedzieć nad łowieniem żywca. Śmieszne a pozatym jak mi to udowodnia że nie mam żywca z tego łowiska

  • Reklama
  • tomek77776 2011-02-11 19:42:04

    Musi ktos wymyslec fotoradary wedkarskie a swoja drogą straż rybacka posiada aparaty z takim zoomem ze można zrobić karpia

  • pstrag222 2011-02-11 19:46:32

    Czyli kiedy złowie żywca w danej wodzie . I przyjadę z nim na drugi dzień nad ta sama wodę dostaje mandat?

  • SiwyDym 2011-02-11 19:47:42

    koledzy chodzi o etyke i o to,że zywiec z innego akwenu moze np.przenieść jakąś chorobe czy coś nie pożadanego-mówie przykładowo.a co do przepisu pozyskania zywca z akwenu na którym łowimy mysle,że jest w porzadku,ale to tylko moje zdanie,bo ja jeżdże na ryby nie po ryby he

  • pstrag222 2011-02-11 19:48:14

    Od 2 lat nie widziałem kontroli na wodach nizinnych na łowiskach w których wedkuje albo są jak mnie nie na he he. W co wątpię

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2011-02-11 19:51:52

    jaki cały dzień?dwa lata temu pierwszego grudnia płotka brała jak szalona,w zeszłym roku w listopadzie nie było problemu z żywcem i nie mówie tu o łowieniu w jakimś stawie tylko w jeziorze

  • pstrag222 2011-02-11 19:59:31

    Wszystko zależy od łowiska. Więc co porównujesz jeziera do zaporowej u mnie na zamojszczyznie

  • marek-debicki 2011-02-11 22:09:54

    Podrywka jak by nie było jest określonym elementem wyposażenia wędkarza, który ma mu pomagać w wędkowaniu,  a nie przeszkadzać. Nie oznacza to wcale, że jak będę dysponował podrywką, to zawsze nałapię żywca. Może czasami warto wziąć ze sobą nad wodę bacika np. 5m, jakiegoś białego robaczka i trochę zanęty. Proszę patrz przykład (artykuł) " z zanętą płociową na okonie". Nie opłaca się kombinować dla jednej rybki, raz się uda, a za setnym nie. Wstyd i jeszcze raz wstyd. Warto więć bywać często nad wodą, prowadzić obserwacje. Nawet do póżnej jesieni i pierwszego lodu przy trzcinach możemy zlokalizować miejsca, gdzie stoi drobnica. Wystarczy tylko cierpliwości i jeszcze raz cierpliwości. Tak myślę.

  • kasalka 2011-02-11 22:27:07

    "pstrag222" są kontrole. Na Nieliszu łódką do mnie podpływali bo z brzegu nie mogli dojść.

    Co do powyższego przepisu, przecież można używać podrywki itd... I tak zapis ten nic dla mnie nie zmienia nadal będę wędkować jak dotychczas. W skrócie w dzień biała ryba i żywiec wieczorem i noc na drapieżnika.
    Pomijając przenoszenie chorób, wprowadzanie innego gatunku ryb... Brnąc dalej np. każdy kto przyjeżdża nad wodę wędkować czy kąpać się podlega procesowi dezynfekcji? Ludzie dużo świństwa na sobie noszą.
    To nikt (chyba) nie zaprzeczy, że żywiec złowiony w danej wodzie, wykorzystany jako przynęta jest dużo lepszy niż kupny.
    Pozdrawiam

  • Waldi Fish 2011-02-11 22:39:04

    no tak ale zywiec ma byc zlowiony na tym samym zbiorniku...
    Troche durny przepis ale trzeba bedzie sie do niego stosowac a dla mnie Ci ktorzy przynosza swojego zywca beda klusownikami :)

    Ale jak swojego żywca wypuścisz (na żyłce) do zbiornika, w którym polujesz na drapieżnika i potem go złowisz, to będzie złowiony w tym zbiorniku, w którym wędkujesz. Hahaha!

  • Reklama
  • perwer 2011-02-11 22:48:01

    Temat ten juz wcześniej jako jeden z pierwszych poruszyłem i było mało ciekawie bo niestety tych co rozumieją ze ten przepis jest debilny nie było wielu,ale szanuje poglądy każdego wędkarza i tego co jest za tym przepisem również.

    Kto łowi szczupaczki,sandałki,okonie póżną jesienią to wie że pozyskanie żywca z danego zbiornika na którym sie lowi graniczy z cudem.Tu nie chodzi o to czy zabieramy rybe ,czy nie ,tu chodzi wogóle czy jest mozliwe łowienie bez przynęty drapieżnika.

    Ja nie trawie spiningu ,bo nie jest to dla mnie atrakcyjna metoda łowienia.Co do chorób ,jedyne które zauważono w moim okregu to było po zarybieniu przez PZW karpiem.Wtedy Pzw na stawach Halemba 2,albo3  lata temu wpuściło 300 kilo chorego karpia z plamami,historia ta powtórzyła sie na stawie Matylda i jednego roku na Łące.Ryby które kupujemy w sklepie,lub wyłowione młode osobniki ,bo tylko takie nadają sie na żywca nie przejawiają powikłań chorobowych ,choc nie twierdze że nie może trafic sie ryba chora.Chore ,często stare osobniki,są w każdych stawach i jeziorach a drapieżniki sa po to żeby je eliminowac.Jeśli już wprowadzając ten przepis kierowano sie chorbami ryb,trzeba było wymyślec alternatywe w postaci kupowania ryb atestowanych (czyli badanych),lub cos innego.Wprowadzanie samych zakazów nie szukając alternatyw to jest lenistwo i brak szacunku dla większości z nas..ufff ...koniec i tocka........

  • GRZENIO75 2011-02-11 23:28:14


    3.11. Ryby przeznaczone na przynętę mogą być wprowadzone wyłącznie do wód, z których zostały pozyskane – z wyłączeniem gatunków wymienionych w pkt 3.7. Ryby przeznaczone na przynętę, w stanie Ŝywym moŜna przechowywać w specjalnym sadzyku lub w siatce jak w pkt 3.5

    Co za durny przepis

    NO TERAZ TO JUŻ SIĘ CAŁKIEM ZAMOTAŁEM.MYSLAŁEM ŻE TO SIĘ TYCZY TYLKO ŻYWEJ RYBKI.A CO Z MARTWĄ RYBKĄ.JAK TO W KONCU K.... JEST,BO JUZ ZGŁUPIAŁEM!


  • perwer 2011-02-11 23:30:23

    i uciekł temacik jak te płoteczki w listopadzie.....

  • kasalka 2011-02-12 01:02:06

    Temat uciekł na bok i chyba "marek" rozumie o co chodzi. inni powielają w nawet perwersyjny sposób jedno: "przepis zły, durny, głupi, debilny itp..." bez żadnego swojego uzasadnienia dlaczego.
    Może to nie niewiedza tworzących nową ustawę i przepisy z nią związane są podstawą takiego punktu w RAPR. Może to wynika z wiedzy o rybostanie i jest próbą jego odnowienia w naturalny sposób???
    Dla przykładu, bardzo mnie wkur..a jak nad wodą chodzi i zagaduje do wszystkich jakiś gość (często miejscowy) i strzela gadkę w stylu "Jak tam jest coś?" jest czy nie-odpowiadam. Jeszcze kilka zdań i pada " A ja to przyjechałem wcześniej zająć miejsce i tylko sandacz (czy inny drapieżnik) wchodzi w grę, te wszystkie leszcze, okonie płotki to gówno nie opłaca się.... Aż bym takiemu nie tylko wędki połamał. Wieczorem telefon: kłusownicy (holują ile się da i wynoszą do samochodu przy drodze). Przyjedzie wcześniej lub później Policja lub PSR i się okazuje że zgłoszenie bezpodstawne, bo to koledzy od kieliszka.

    "Koledzy sami wiecie jak jest z żywcem.Latem mamy go pod dostatkiem. W końcu gdy zrobi się chłodniej żywca pod brzegami nie będzie. A nasze drapieżniki lubią brać póżną jesienią. Czy wtedy pozostają nam spinningi?

    Nie. Zawsze masz mozliwość złowienia każdej wymiarowej białej ryby. Możesz użyć jej w całości lub w części jako przynętę

  • dziadek2 2011-02-12 01:25:51

    czytam na forum dużo zapytań i odpowiedzi i wyciągam jeden wniosek obojętnie czy pyta początkujący wędkarz czy doświadczony czy też średnio zaawansowany odpowiedz jest prosta jak zaczynasz przygodę lub hobby to poczytaj literaturę z tej dziedziny jak czegoś nie rozumiesz pytaj. Na tym forum padają banalne proste pytania o których każdy wędkarz nawet początkujący powinien wiedzieć . Nasuwa się pytanie jak ci młodzi adepci wędkarstwa zdali egzamin. WIEM ZARAZ POSYPIĄ SIĘ gromu ale nie dajmy się ponieść emocjom. Rozumiem są jakieś kruczki niuanse wędkowania i różnych metod połowu każdy może zapytać ale pytać o proste sprawy wynikające z postaw wędkowania to chyba przesada. Na takie zapytania nie powinno być odpowiedzi. Jak komuś nie odpowiada moja opinia zapraszam na pocztę . Od powiem jeżeli moja wiedza w damym zagadnieniu i temacie jest dostatecznie osiągnięta poprzez lata wędkowania 

  • pstrag222 2011-02-12 06:59:29

    "pstrag222" są kontrole. Na Nieliszu łódką do mnie podpływali bo z brzegu nie mogli dojść.

    Co do powyższego przepisu, przecież można używać podrywki itd... I tak zapis ten nic dla mnie nie zmienia nadal będę wędkować jak dotychczas. W skrócie w dzień biała ryba i żywiec wieczorem i noc na drapieżnika.
    Pomijając przenoszenie chorób, wprowadzanie innego gatunku ryb... Brnąc dalej np. każdy kto przyjeżdża nad wodę wędkować czy kąpać się podlega procesowi dezynfekcji? Ludzie dużo świństwa na sobie noszą.
    To nikt (chyba) nie zaprzeczy, że żywiec złowiony w danej wodzie, wykorzystany jako przynęta jest dużo lepszy niż kupny.
    Pozdrawiam


    na nieliszu i owszem sa kontrole a inno zbiorniki? A po za tym wiele osób rezygnuje z nielisza w tym roku żeby połowic trzeba mieć łódkę

  • pstrag222 2011-02-12 07:04:37

    A podrywka nic mi nieda jak w grudniu będę łapał żywce bo ich blisko nie będzie. Czyli trzeba jakoś kombinować

  • Reklama
  • perwer 2011-02-12 07:18:14

    Groch z kapustą....kilka wątków w jednym temacie..a ciap kapusta to burdel  na talerzu....


  • pstrag222 2011-02-12 08:38:26

    Ależ groch z kapusta jest bardzo dobry:)

  • kargul 2011-02-12 09:40:06

    wtedy kolego pozostaje sklep wedkarski i kupne zywce ;d poozdrawiam

  • pstrag222 2011-02-12 10:08:05

    Jak kupne skoro nie można wnosić żywca na łowisko

  • krzychu64 2011-02-12 10:51:09

    Witam
    Sprawa jest bardzo prosta.;D
    Trzeba urozmaicić nasze upodobania w wędkowaniu. No potrzebne nam wtedy będzie więcej sprzętu nad wodą, ale czego się nie robi dla pasji.
    Tak więc proponuję zamiast od zasiadki a szczupaka, suma czy sandacza zacząć od bacika i gruntówki jeśli ktoś już musi na dwa kije śmigać.  
    Gruntóweczka na podpurki bacik do ręki i zanim zaczniemy łowić w ulubiony sposób zapolujemy na żywczyka ( to w przypadku gdy podrywka okaże się nieskuteczna).

    Tak ja zaczynałem przygodę z wędką. Kupno żywca było niemożliwe. Sklepów wędkarskich nie było tyle co teraz. Żeby kupić jakikolwiek sprzęt to była cała wyprawa, a żywca pozyskiwało się na łowisku. Było super jak był dostęp do jakiejś glinianki z karasiami.  
    Pozdrawiam.

  • romek74 2011-02-12 17:41:12

    czyli jesienią ominiemy to w prosty sposób łapiemy z jednej strony tak to nazwiemy jedziemy w miejsce połowu wyciągamy sadyk z rybkami i lapiemy bo chyba można go przenieść rozumiem lato wiosne możemy go nałapać a co do przewożenia ryb ze zbiornika do innego przez pzw przy odłowach bo jest za dłużo czy coś tam zawsze wymyślą                               

  • Forum wedkuje.pl 2011-02-12 17:43:01

    wtedy kolego pozostaje sklep wedkarski i kupne zywce ;d poozdrawiam




    Karol! Ja Ci zaraz dam "kupne żywce" !!!!!!!!!!!!!!!!


  • GRZENIO75 2011-02-19 21:49:58

    Czyli kiedy złowie żywca w danej wodzie . I przyjadę z nim na drugi dzień nad ta sama wodę dostaje mandat?
    Oto samo chciałem spytać.

  • Forum wedkuje.pl 2011-02-19 21:57:39

    Czyli kiedy złowie żywca w danej wodzie . I przyjadę z nim na drugi dzień nad ta sama wodę dostaje mandat?

    Oto samo chciałem spytać.



    To po takich wycieczkach dwudniowych jakie zafundujesz tym rybkom w wiadrze czy sadzyku, to powiadasz, że to będą ŻYWCE jeszcze, tak? Takie energiczne, wabiące drapieżnika.... Aha.



  • kazik 2011-02-19 22:47:58

    A jak udowodnisz tym panom z kontroli że je tu wczoraj złowiłeś jak będą np. w wiadrze i podrywka będzie sucha ? Kto ci uwierzy jeżeli jest zapis w przepisie  : ,, 3.10. Dopuszcza się, w miejscu i czasie prowadzenia połowu ryb na wędkę, pozyskiwanie ryb na przynętę przy użyciu podrywki wędkarskiej.” Pisze dokładnie że pozyskiwać żywca można w czasie prowadzenia połowu ryb , a nie dzień wcześniej . A drugi zapis jest że : ,, 3.5. Ryby w stanie żywym, złowione zgodnie z limitem ilościowym, należy przechowywać wyłącznie w siatkach wykonanych z miękkich nici, rozpiętych na sztywnych obręczach. Ryby łososiowate i lipień, przeznaczone do zabrania należy uśmiercić bezpośrednio po złowieniu. Każdy wędkarz musi przechowywać osobno złowione przez siebie ryby, z tym że zabrania się przechowywania żywych ryb dłużej niż 24 godz. W siatce można przetrzymywać nie więcej ryb, niż wynika to z limitów dobowych.”

     Z tego co pisze to niestety nie można przechowywać ryb żywych dłużej niż 24 godziny , a żywiec to też ryby więc ich to też dotyczy .

  • pstrag222 2011-02-19 22:53:31

    Czyli kiedy złowie żywca w danej wodzie . I przyjadę z nim na drugi dzień nad ta sama wodę dostaje mandat?

    Oto samo chciałem spytać.



    To po takich wycieczkach dwudniowych jakie zafundujesz tym rybkom w wiadrze czy sadzyku, to powiadasz, że to będą ŻYWCE jeszcze, tak? Takie energiczne, wabiące drapieżnika.... Aha.




    zawsze tak robiłem i nie narzekałem na kondycje zywcow. prosty sposób w domu wpuszczam je do duzej wanny

  • bodekw 2011-05-04 20:47:48

    Weż się puknij w ten pusty łeb i wtedy może zaskoczysz dlaczego durny.

  • perwer 2011-05-04 21:13:52

    Na wypadzie majowym miałem pierwsze doświadczenie i skutki nowych przepisów.Chciałem z kolegami podejść z apetytem do nowej ustawy traktując ja jak dobre danie,lecz po pierwszym skosztowaniu dostalismy zgagi.Kupiłem podrywke i próbowałem ,bo na spławik same wzdręgi i to niewymiarowe niestety.Na kilkadziesiąt rzutów i kilka zmian miejsc kilka słonecznic i pare małych okonków,lecz okonek ma wymiar i dupa blada jak można rzec potocznie.
    Łowienie drapieżnika jest moja ulubiona metodą (nie zaliczając spiningu ) i desperacja (może to słowo lekka przesada),ale chęci do połowu tych pięknych rybek z kolidowały z prawem ustawy PZW. Można by tu rzec o etyce wędkarskiej oraz poczuciu winy ,lecz jeśli po takiej ustawie ma się zgagę to trzeba wziąść lekarstwo.Lekarstwem okazał sie mój basenik na działce ..jeśli ktoś wie o czym tu mowa i myśli.Jak dalej będzie sezon przebiegał pod względem połowu na żywca?
    Tego nie wiem ,lecz na pewno będę starał sie pozyskiwać zgodnie z przepisami,lecz furtkę zostawię otwartą na ewentualną alternatywę.



Reklama
Reklama