Tytuł może śmieszny, ale historia prawdziwa. Łowiłem w Międzybrodziu Bialskim z pomostu na jednym z ośrodków. Metoda spławikowa. Przynęta na przemian ciasto, biały robak. Około 5 metrów obok łowił na płatki owsiane, na spławik obcy wędkarz. Po około 2 godzinach ja zero on 3 leszcze. Zaparzyłem sobie płatki, kolejna godzina ja nic - on kolejne 2 leszcze. Zdradził mi sekret. Na sitko wsypać garść płatków, nalać na nie odrobinę spirytusu ale nie wódki ( tyle co wchodzi w nakrętkę z butelki) i przelać wrzątkiem. Odstąpił trochę płatków i po około 30 minutach miałem leszcza.
Pytanie do doświadczonych wędkarzy. Czy rzeczywiście spirytus daje aromat przyciągający tam ryby, czy po prostu fart lub miał inne płatki?
Tytuł może śmieszny, ale historia prawdziwa. Łowiłem w Międzybrodziu Bialskim z pomostu na jednym z ośrodków. Metoda spławikowa. Przynęta na przemian ciasto, biały robak. Około 5 metrów obok łowił na płatki owsiane, na spławik obcy wędkarz. Po około 2 godzinach ja zero on 3 leszcze. Zaparzyłem sobie płatki, kolejna godzina ja nic - on kolejne 2 leszcze. Zdradził mi sekret. Na sitko wsypać garść płatków, nalać na nie odrobinę spirytusu ale nie wódki ( tyle co wchodzi w nakrętkę z butelki) i przelać wrzątkiem. Odstąpił trochę płatków i po około 30 minutach miałem leszcza.
Pytanie do doświadczonych wędkarzy. Czy rzeczywiście spirytus daje aromat przyciągający tam ryby, czy po prostu fart lub miał inne płatki?
Czy kol.czasami nie najadł się tej zanęty.Pozdrawiam.
Alkohol nie ma wabić zapachem a jedynie pomóc w rozprzestrzenianiu się naturalnego zapachu przynęty/zanęty
Czy kol.czasami nie najadł się tej zanęty.Pozdrawiam.
lol Dobre :D