Witam Przeczytałem o tych spławikach w " mądrej książce".
Jest to spławik na wody stojące, w momencie uderzenia oliwki o dno specjalny mechanizm tego spławika powoduje zblokowanie żyłki a wyporność spławika i dodatkowy ołów nad oliwką powoduje jego odpowiednie ustawienie. Co umożliwia wędkowanie na nowych łowiskach bez konieczności gruntowania zestawu i pozwala poznać dno zbiornika. To w skrócie. Pozdro
Jednak dokładnie czytając, post Kolegi @Don Vito, mogło by się obejść bez wątków o masturbacji i podobnych. Poszukałem w necie i znalazłem parę informacji o spławiku SAMOBLOKUJĄCYM a nie jak to paru userom przyszło na myśl SAMOZACINAJĄCYM :))
Fak, że pierwszy raz spotykam się z takim spławikiem, ale z tego co wyczytałem, to spławików typu - polaris i locslide, używa się jako wskaźnika brań przy połowie ryb metodą gruntową z koszykiem. Podobno jest to dobre rozwiązanie przy takim połowie z łodzi.
Więc, czytajmy Koledzy trochę uważniej a nie będzie niepotrzebnych przepychanek słownych i jakiś dziwnych porównań :))))
Proszę też, o niezwracanie mi uwagi, że pisałem przy użyciu kapsa, gdyż zrobiłem to specjalnie aby zwrócić uwagę na różnicę pojęć
To jeden z linków do stron mówiących o tych spławikach
Obejrzałem kilka filmów na yt i stwierdzam że jest to spławik wagler z dociążeniem pełnym , dodatkowo posiada otwór , a właściwie dwa otwory w dolnej części jeden na cieńsze żyłki a drugi na grubsze (pełnią one też funkcję odpowietrzenia), zasada polega na tym że swobodnie może się przesuwać po żyłce do momentu końca wyporności,pomaga mu w tym bańka powietrza ulokowana w rurce pod spławikiem, wówczas jego antena wystaje ponad wodę, kąt żyłki biegnącej od wędki do tej z hakiem jest od 70-90 stopni więc branie ryby prowadzi do zaklinowania się żyłki na spławiku i wciągnięciu spławika na chwilę pod wodę. Prosty i chyba skuteczny sposób, trochę mnie martwi nauka połowów tym cudem, trzeba luzować żyłkę a następnie ją napiąć. Sądzę że nie za każdym razem wypłynie spławik nad wodę :)Ogólnie bardzo zbliżony sposób do przystawki rzecznej, tyle że spławik jest ruchomy i ma własne obciążenie. Może w najbliższym czasie coś takiego skonstruuję :)
Witam
Czy może ktoś z was słyszał o spławikach samoblokujących typu polaris i locslide.
Pozdrawiam
Tak ale co to za przyjemność z łowienia takim wynalazkiem, to jak masturbacja niby fajnie ale to nie to :)
Tak słyszałeś?CzyTak masturbowałeś się?
Z tym drugim to do seksuologa a nie na ryby!!!
Tak ale co to za przyjemność z łowienia takim wynalazkiem, to jak masturbacja niby fajnie ale to nie to :)
A co to za spławik ? i do czego służy??
Witam
Przeczytałem o tych spławikach w " mądrej książce".
Jest to spławik na wody stojące, w momencie uderzenia oliwki o dno specjalny mechanizm tego spławika powoduje zblokowanie żyłki a wyporność spławika i dodatkowy ołów nad oliwką powoduje jego odpowiednie ustawienie. Co umożliwia wędkowanie na nowych łowiskach bez konieczności gruntowania zestawu i pozwala poznać dno zbiornika.
To w skrócie.
Pozdro
Ja nie radze tego używać, jest to całkowicie do kitu. Całkowicie nie polecam
A masz wiedzę na ten temat?
Fajne teksty Koledzy wstawiają :))
Jednak dokładnie czytając, post Kolegi @Don Vito, mogło by się obejść bez wątków o masturbacji i podobnych. Poszukałem w necie i znalazłem parę informacji o spławiku SAMOBLOKUJĄCYM a nie jak to paru userom przyszło na myśl SAMOZACINAJĄCYM :))
Fak, że pierwszy raz spotykam się z takim spławikiem, ale z tego co wyczytałem, to spławików typu - polaris i locslide, używa się jako wskaźnika brań przy połowie ryb metodą gruntową z koszykiem. Podobno jest to dobre rozwiązanie przy takim połowie z łodzi.
Więc, czytajmy Koledzy trochę uważniej a nie będzie niepotrzebnych przepychanek słownych i jakiś dziwnych porównań :))))
Proszę też, o niezwracanie mi uwagi, że pisałem przy użyciu kapsa, gdyż zrobiłem to specjalnie aby zwrócić uwagę na różnicę pojęć
To jeden z linków do stron mówiących o tych spławikach
:
http://www.haczyk.pl/forum/viewtopic.php?p=114322
Pozdrawiam
@Don Vito daruj sobie takie wulgarne teksty na przyszłość. Kasuję ten żałosny Twój post.
kolega mastif się pomylił bo to kolega man90 żucił mięchem
kolega mastif się pomylił bo to kolega man90 żucił mięchem
Nie, nie pomyliłem się, wykasowałem po prostu już jego post "z mięchem".
Tylko kto rozpoczął komentarze z "mięchem" na proste pytanie o spławik samoblokujący?
Witam
Ponawiam pytanie o spławik SAMOBLOKUJĄCY (samo gruntujący), czy ktoś z was miał z nim do czynienia?
pozdro
Dajcie mi dokładne zdjęcia tego potwora, a z pewnością za kilka dni powiem jak się spisuje :)
Witam
Znalazłem foto na stronie internetowej jakiegoś angielskiego sklepu:
Linkhttp://www.fishingwarehouseshop.co.uk/product_info.php/products_id/5616?xxsid=435aacbea1b0ccd2524149c4ac15dac0
Obejrzałem kilka filmów na yt i stwierdzam że jest to spławik wagler z dociążeniem pełnym , dodatkowo posiada otwór , a właściwie dwa otwory w dolnej części jeden na cieńsze żyłki a drugi na grubsze (pełnią one też funkcję odpowietrzenia), zasada polega na tym że swobodnie może się przesuwać po żyłce do momentu końca wyporności,pomaga mu w tym bańka powietrza ulokowana w rurce pod spławikiem, wówczas jego antena wystaje ponad wodę, kąt żyłki biegnącej od wędki do tej z hakiem jest od 70-90 stopni więc branie ryby prowadzi do zaklinowania się żyłki na spławiku i wciągnięciu spławika na chwilę pod wodę. Prosty i chyba skuteczny sposób, trochę mnie martwi nauka połowów tym cudem, trzeba luzować żyłkę a następnie ją napiąć. Sądzę że nie za każdym razem wypłynie spławik nad wodę :)Ogólnie bardzo zbliżony sposób do przystawki rzecznej, tyle że spławik jest ruchomy i ma własne obciążenie.
Może w najbliższym czasie coś takiego skonstruuję :)