Witem moje pytanie odnośnie spławika z dociążeniem jeśli mamy 2g dociążenie na spławiku + 1,5g (2g+1,5g) to jaki opór czuje ryba 2g czy 1.5g a może 3.5g ???
Dociążenie 2 g na spławiku masz zamontowane po to , by nie trzeba było zakładać tyle śrucin wyważających na zestawie - spławik w tym przypadku ma wyporność 3,5 g . Połamania kija .
splawik ma wypornosc 3,5g, 2g ma w korpusie, 1,5 (w teorii, bo malo kiedy sie to sprawdza dokladnie) dajesz na zylke. jak dobrze wywazysz splawik to ryba poczuje opor 0,1g. prosty przyklad... w tamtym roku na Mistrzostwach Polski w Poznaniu lowilo sie plocie na splawiki ponad 20g, a czasami sporo ponad. i nawet drobne ryby braly zdecydowanie. takze do matcha spokojnie mozna zakladac duze splawiki pod warunkiem dokladnego ich wywazenia. wtedy ryba poczuje opor bardzo niewielki.
Opór jaki poczuje ryba? Te oznaczenia na spławiku to tylko takie orientacyjne wielkości ułatwiające dobór spławika i jego wyważanie.
Jeśli chcesz wiedzieć jaki ryba poczuje opór, musisz uzbroić zestaw tak jak miałeś zamiar go używać, tzn. Żyłka. śruciny, koraliki, krętliki , agrafki, haczyk i przynęta, no słowem wszystko tak jak podczas połowu.
Na haczyku powieś kawałek cieniutkiej żyłeczki i doważaj maleńkimi śrucinkami tak długo, aż spławik zanurzy się cały pod wodą.
Piszę o tym dlatego, że zazwyczaj wszyscy zapominają o fakcie posiadania przez spławik, agrafkę i takie tam koraliki jakiejś określonej masy, która po zsumowaniu może się okazać dość pokaźną masą. Co za tym idzie, trzeba tę masę uwzględnić przy wyważaniu spławika.
Dlatego też nigdy nie spotkałem sie z takim spławikiem, gdzie zgadzała by sie podana przez producenta wartośc obciążeń.
I tak np. w spławiku jakiego najczęściej używam ( 2+2) będzie to w rzeczywistości 2 + 1,5, albo 2 +1. A to w zależności od rodzaju haka, przynęty i wszystkiego co wisi pod spławikiem.
Tylko w sposób jaki opisałem możesz sprawdzić jaki opór poczuje ryba, bo nawet przy spławiku 10 gramowym ryba może poczuć opór 0,5, albo 5 gramów w zależności jakk spławik bedzie wyważony. I nieważne co na nim napisano.
Na opór jaki czuje ryba wpływa kilka sił, a nie jedynie wyporność która omawiana jest powyżej. Zgodnie z prawem Archimedesa wyporność to objętość zanurzonej części (spławika) pomnożona przez ciężar właściwy wody. Oprócz niej jest jeszcze jedna siła która wpływa na to co czuje ryba - to opór hydrodynamiczny. Chodzi o składową siły hydrodynamicznej wywieraną na spławik poruszający się w wodzie, skierowana przeciwnie do jego ruchu. Może taki konkretny przykład, żeby to uzmysłowić. Załóżmy, że weźmiemy duży pękaty spławik żywcowy i wyważymy go tak, że będzie wystawała jedynie końcówka do zatopienia której wystarczy powiedzmy 0,2 grama. Wyglądało by więc na to, że taki spławik będzie bardzo czuły, ale tak nie jest bo ryba poczuje opór jaki będzie stawiała pękata kula zatopiona pod wodą. To dlatego te czułe spławiki są patykowate - stawiają minimalny opór w wodzie i o tym również należy pamiętać dobierając spławik. Nieprzypadkowo te najbardziej czułe są bardzo opływowe.
Jeżeli do zatopienia zostaje 2,5 grama to kształt spławika rzeczywiście ma kształt ponieważ przy pękatym spławiku żywcowym zostanie na powierzchni tylko niewielka jego część a przy smukłym spławiku te 2,5 grama będzie rozłożone na powierzchni(większa część spławika zostaje nad wodą).Matematycznie rzecz biorąc czułość spławika będzie ta sama,gorzej z optycznym sygnalizowaniem brania:przy spławiku pękatym ta sama masa rozłoży się na przykładowym milimetrowym ruchu zanurzenia spławika a przy smukłym będzie to 8 milimetrów-różnica jest dostrzegalna-generalnie kolega ma rację.
PS: widać na tym forum nie można rozmawiać o rzeczach logicznie uzasadnionych. Hydrodynamika, fizyka, matematyka.... bez przeginania też można wędkować. Jeszcze chwila, a będziemy wysyłali dane do przeliczenia do agencji NASA przed każdym wędkowaniem.
Z całym szacunkiem ale niektórym to się porąbało nieco pieczywo z dupczywem i rekin z delfinem.
Doradzę tylko kolegom żeby doliczyli jeszcze współczynnik odpowiadający różnicy siły wyporu w cieczach o różnej gęstości, bo woda czasem jest taka a czasem inna, napięcie powierzchniowe, które będzie na każdej wodzie inne, Tarcie żyłki w zależności od rodzaju żyłki, współczynnik wzrostu siły wyporu w zależności od głębokości zanurzenia spławika, to że im głębiej spławik się zanurza trzeba będzie doliczyć masę i siły działające na żyłkę podążającą za spławikiem, wiatr działający na antenkę spławika, temperaturę wody, wysokość fali etc itd.
Czy naprawdę tzreba z prozaicznych spraw robić problemy nie do rozwiązania?
Panowie, nie wiem gdzie Wy widzicie problem, to tylko fizyka i tych rzeczy nad wodą nie trzeba wiedzieć. Nie lubicie fizyki nic się nie dzieje, z odrobiną cierpliwości i po wielu próbach dojdziecie do takich właśnie wniosków. Ale ktoś to już wcześniej zrobił i opisał więc najprościej chyba to przeczytać i zrozumieć. Żeby jeździć samochodem też nie trzeba wiele wiedzieć, tylko gdzie naciskać, czym kręcić i gdzie patrzeć. Większości ta wiedza wystarcza do jeżdżenia, tutaj jest podobnie. Zadanie konkretnego pytania o opory wiąże się z tym, że otrzyma się odpowiedź o działających siłach. Możemy sobie pisać bajki o obciążeniach, ale chyba nie o to przecież chodzi.
zgadzam się z kolegą. Nie ma sensu próbować jeżeli mamy takie wiadomości podane jak na tacy!!! Wystarczy poczytać. A o tym że im lepiej wyważymy spławik tym lepiej widać brania to wie każdy wędkarz. Mimo to wielu wędkarzy ustawia spławiki tak aby jak najwięcej wystawało ponad wodę i się dziwią że nie widzą brań drobnicy!!!Im lepiej wyważony spławik tym leprze wyniki( choć jeżeli nie chce brać to nie weźmie.) Pozdrawiam
Ja do spławika z dociążeniem (2g+1,5g)dodaje śrucine o wadze 1grama , należy uwzględnić ciężar żyłki, agrawek, krętlików , koralików , haczyka i przynęty .
Witem moje pytanie odnośnie spławika z dociążeniem jeśli mamy 2g dociążenie na spławiku + 1,5g (2g+1,5g) to jaki opór czuje ryba 2g czy 1.5g a może 3.5g ???
Dociążenie 2 g na spławiku masz zamontowane po to , by nie trzeba było zakładać tyle śrucin wyważających na zestawie - spławik w tym przypadku ma wyporność 3,5 g . Połamania kija .
Dziękuje kolego za rozwianie mojej wątpliwości pozdrawiam i połamania kija w nowym roku !
splawik ma wypornosc 3,5g, 2g ma w korpusie, 1,5 (w teorii, bo malo kiedy sie to sprawdza dokladnie) dajesz na zylke. jak dobrze wywazysz splawik to ryba poczuje opor 0,1g. prosty przyklad... w tamtym roku na Mistrzostwach Polski w Poznaniu lowilo sie plocie na splawiki ponad 20g, a czasami sporo ponad. i nawet drobne ryby braly zdecydowanie. takze do matcha spokojnie mozna zakladac duze splawiki pod warunkiem dokladnego ich wywazenia. wtedy ryba poczuje opor bardzo niewielki.
Zgadzam się z przedmówca .Połamania kija .
Opór jaki poczuje ryba? Te oznaczenia na spławiku to tylko takie orientacyjne wielkości ułatwiające dobór spławika i jego wyważanie.
Jeśli chcesz wiedzieć jaki ryba poczuje opór, musisz uzbroić zestaw tak jak miałeś zamiar go używać, tzn. Żyłka. śruciny, koraliki, krętliki , agrafki, haczyk i przynęta, no słowem wszystko tak jak podczas połowu.
Na haczyku powieś kawałek cieniutkiej żyłeczki i doważaj maleńkimi śrucinkami tak długo, aż spławik zanurzy się cały pod wodą.
Piszę o tym dlatego, że zazwyczaj wszyscy zapominają o fakcie posiadania przez spławik, agrafkę i takie tam koraliki jakiejś określonej masy, która po zsumowaniu może się okazać dość pokaźną masą. Co za tym idzie, trzeba tę masę uwzględnić przy wyważaniu spławika.
Dlatego też nigdy nie spotkałem sie z takim spławikiem, gdzie zgadzała by sie podana przez producenta wartośc obciążeń.
I tak np. w spławiku jakiego najczęściej używam ( 2+2) będzie to w rzeczywistości 2 + 1,5, albo 2 +1. A to w zależności od rodzaju haka, przynęty i wszystkiego co wisi pod spławikiem.
Tylko w sposób jaki opisałem możesz sprawdzić jaki opór poczuje ryba, bo nawet przy spławiku 10 gramowym ryba może poczuć opór 0,5, albo 5 gramów w zależności jakk spławik bedzie wyważony. I nieważne co na nim napisano.
Pozdrawiam.
Na opór jaki czuje ryba wpływa kilka sił, a nie jedynie wyporność która omawiana jest powyżej. Zgodnie z prawem Archimedesa wyporność to objętość zanurzonej części (spławika) pomnożona przez ciężar właściwy wody. Oprócz niej jest jeszcze jedna siła która wpływa na to co czuje ryba - to opór hydrodynamiczny. Chodzi o składową siły hydrodynamicznej wywieraną na spławik poruszający się w wodzie, skierowana przeciwnie do jego ruchu. Może taki konkretny przykład, żeby to uzmysłowić. Załóżmy, że weźmiemy duży pękaty spławik żywcowy i wyważymy go tak, że będzie wystawała jedynie końcówka do zatopienia której wystarczy powiedzmy 0,2 grama. Wyglądało by więc na to, że taki spławik będzie bardzo czuły, ale tak nie jest bo ryba poczuje opór jaki będzie stawiała pękata kula zatopiona pod wodą. To dlatego te czułe spławiki są patykowate - stawiają minimalny opór w wodzie i o tym również należy pamiętać dobierając spławik. Nieprzypadkowo te najbardziej czułe są bardzo opływowe.
Jeżeli do zatopienia zostaje 2,5 grama to kształt spławika rzeczywiście ma kształt ponieważ przy pękatym spławiku żywcowym zostanie na powierzchni tylko niewielka jego część a przy smukłym spławiku te 2,5 grama będzie rozłożone na powierzchni(większa część spławika zostaje nad wodą).Matematycznie rzecz biorąc czułość spławika będzie ta sama,gorzej z optycznym sygnalizowaniem brania:przy spławiku pękatym ta sama masa rozłoży się na przykładowym milimetrowym ruchu zanurzenia spławika a przy smukłym będzie to 8 milimetrów-różnica jest dostrzegalna-generalnie kolega ma rację.
No to zaraz po Nowym Roku zasuwam po suwak logarytmiczny, bo stary mi się zapodział.
PS: widać na tym forum nie można rozmawiać o rzeczach logicznie uzasadnionych. Hydrodynamika, fizyka, matematyka.... bez przeginania też można wędkować. Jeszcze chwila, a będziemy wysyłali dane do przeliczenia do agencji NASA przed każdym wędkowaniem.
Z całym szacunkiem ale niektórym to się porąbało nieco pieczywo z dupczywem i rekin z delfinem.
Doradzę tylko kolegom żeby doliczyli jeszcze współczynnik odpowiadający różnicy siły wyporu w cieczach o różnej gęstości, bo woda czasem jest taka a czasem inna, napięcie powierzchniowe, które będzie na każdej wodzie inne, Tarcie żyłki w zależności od rodzaju żyłki, współczynnik wzrostu siły wyporu w zależności od głębokości zanurzenia spławika, to że im głębiej spławik się zanurza trzeba będzie doliczyć masę i siły działające na żyłkę podążającą za spławikiem, wiatr działający na antenkę spławika, temperaturę wody, wysokość fali etc itd.
Czy naprawdę tzreba z prozaicznych spraw robić problemy nie do rozwiązania?
Homeo , a jak ktoś ( ja na pewno nie ) lubi z banałów robić kwadraturę koła ?
Panowie, nie wiem gdzie Wy widzicie problem, to tylko fizyka i tych rzeczy nad wodą nie trzeba wiedzieć. Nie lubicie fizyki nic się nie dzieje, z odrobiną cierpliwości i po wielu próbach dojdziecie do takich właśnie wniosków. Ale ktoś to już wcześniej zrobił i opisał więc najprościej chyba to przeczytać i zrozumieć. Żeby jeździć samochodem też nie trzeba wiele wiedzieć, tylko gdzie naciskać, czym kręcić i gdzie patrzeć. Większości ta wiedza wystarcza do jeżdżenia, tutaj jest podobnie. Zadanie konkretnego pytania o opory wiąże się z tym, że otrzyma się odpowiedź o działających siłach. Możemy sobie pisać bajki o obciążeniach, ale chyba nie o to przecież chodzi.
zgadzam się z kolegą. Nie ma sensu próbować jeżeli mamy takie wiadomości podane jak na tacy!!! Wystarczy poczytać. A o tym że im lepiej wyważymy spławik tym lepiej widać brania to wie każdy wędkarz. Mimo to wielu wędkarzy ustawia spławiki tak aby jak najwięcej wystawało ponad wodę i się dziwią że nie widzą brań drobnicy!!!Im lepiej wyważony spławik tym leprze wyniki( choć jeżeli nie chce brać to nie weźmie.) Pozdrawiam
Ja do spławika z dociążeniem (2g+1,5g)dodaje śrucine o wadze 1grama , należy uwzględnić ciężar żyłki, agrawek, krętlików , koralików , haczyka i przynęty .