Zależy to nawet od czystości wody :) W nocy zastawiam się często na leszcze, hak 6 i kukurydza. Branie widzę bo rozmazaniu i zaniku świetlika, bo jak jest rozmazany to jest pod wodą :) Zakładam 2 świetliki nr 4 do spławika więc jest dosyć długi promień światła i równie dobrze widać wyłożenie się spławika na taflę :)
Miałem takowe zdarzenie lecz u mnie spławik jak by zataczał delikatne koło , w nocy po długim gapieniu się na spławik sam już nie wiesz czy stoi on w miejscu czy odjeżdża . Do czego dążę : zwijam zestaw a na haku pusto - sprawcą tego wszystkiego były raki .
Miałem takowe zdarzenie lecz u mnie spławik jak by zataczał delikatne koło , w nocy po długim gapieniu się na spławik sam już nie wiesz czy stoi on w miejscu czy odjeżdża . Do czego dążę : zwijam zestaw a na haku pusto - sprawcą tego wszystkiego były raki .
Ja jak długo patrze na swietlik to mi oczy figle platają , wydaje mi sie ze mam branie ale po zapytaniu kogoś obok mnie "nie mam czasem brania?" okazuje sie że nie - to nie branie to złudzenie :)
Kolego raki są tak sprytne , że nawet jednym pociągnięciem potrafią ściągnąć przynętę z haka . Są sprytne i raczej na to nie ma rady . Pozdrawiam , no i życzę cierpliwości . ps znajdź pzrynętę której nie ruszają u mnie to jest np GROCH
No właśnie powiem że jesteś troszeczkę w błędzie groch niesamowicie wabi węgorze . Gdy przez długi czas nęciłem grochem prócz karpi często zdarzały się WĘGORZE
Obojętnie może być grunt i może być spławik byle tylko uklejka leżała na dnie bądź była bardzo blisko dna . Lepiej jak jest martwa i z lekko rozkwaszonym łebkiem tak by krew delikatnie sączyła i wabiła węgorza. Ma on takie zmysły , że na pewno ją znajdzie
Jak rozpoznawać brania w nocy na spławik ze świetlikiem? Łowiłem tak miałem brania ale ich nie widziałem. Zobaczyłem to po braku przynęty.
Jak rozpoznawać brania w nocy na spławik ze świetlikiem? Łowiłem tak miałem brania ale ich nie widziałem. Zobaczyłem to po braku przynęty.
To co Ty za świetliki miałeś? Moze nie "złamałeś" ich przed zamocowaniem? :) Już się z czymś takim spotkałem :)
1 Może Ci sie przysneło :)
2 Przynete oskubala Ci drobnica i nie widziales
3 Zapomniales zalożyc przynete na hak :)
Nie zdarzyło mi sie jeszcze nie zauwazyć brania w nocy przy spławiku uzbrojonym w świetlik .
Świetlik przełamałem, spławik widziałem ale brań już nie. :-(
Zależy to nawet od czystości wody :) W nocy zastawiam się często na leszcze, hak 6 i kukurydza. Branie widzę bo rozmazaniu i zaniku świetlika, bo jak jest rozmazany to jest pod wodą :) Zakładam 2 świetliki nr 4 do spławika więc jest dosyć długi promień światła i równie dobrze widać wyłożenie się spławika na taflę :)
Świetlik przełamałem, spławik widziałem ale brań już nie. :-(
No jak???? Przecież jak spławik się nie ruszał................a zaraz, a ilu gramowy spławik miałeś?
Raczej nie spałem. Możliwe że to ta drobnica, ale ta sytuacja pojawiała się na kilku łowiskach.
Zbyt delikatne brania. Ale to samo może spotkać Cię dniem. Jeśli widziałeś spławik to nie rozumiem pytania. Rozpoznajesz tak samo jak w dzień.
Miałem takowe zdarzenie lecz u mnie spławik jak by zataczał delikatne koło , w nocy po długim gapieniu się na spławik sam już nie wiesz czy stoi on w miejscu czy odjeżdża . Do czego dążę :
zwijam zestaw a na haku pusto - sprawcą tego wszystkiego były raki .
Świetlik przełamałem, spławik widziałem ale brań już nie. :-(
No jak???? Przecież jak spławik się nie ruszał................a zaraz, a ilu gramowy spławik miałeś?
Spławiki stosowałem różne 2g, 5g czasami 8g.
Raki... Bardzo możliwe. Na łowiskach na których łowiłem były raki...
Wyważaj je tak, aby z całej antenki tylko świetlik wystawał nad powierzchnię wody, ewentualnie przy falce tyciu więcej.
Miałem takowe zdarzenie lecz u mnie spławik jak by zataczał delikatne koło , w nocy po długim gapieniu się na spławik sam już nie wiesz czy stoi on w miejscu czy odjeżdża . Do czego dążę :
zwijam zestaw a na haku pusto - sprawcą tego wszystkiego były raki .
Ja jak długo patrze na swietlik to mi oczy figle platają , wydaje mi sie ze mam branie ale po zapytaniu kogoś obok mnie "nie mam czasem brania?" okazuje sie że nie - to nie branie to złudzenie :)
Raki są możliwymi sprawcami.
Na łowisko nie ruszam się bez dobrze wyważonego spławika... ale może coś robię nie tak...
Chociaż może brania uważam czasami za złudzenie. Kiedy patrzę na spławik, to ciągle wydaje mi się rusza się i pływa...
Kolego raki są tak sprytne , że nawet jednym pociągnięciem potrafią ściągnąć przynętę z haka .
Są sprytne i raczej na to nie ma rady . Pozdrawiam , no i życzę cierpliwości . ps znajdź pzrynętę której nie ruszają u mnie to jest np GROCH
Często chcę złowić węgorza, ale na groch to raczej on nie weźmie...
Jaką polecacie przynętę na węgorza taką aby raki jej nie ściągnęły.
No właśnie powiem że jesteś troszeczkę w błędzie groch niesamowicie wabi węgorze . Gdy przez długi czas nęciłem grochem prócz karpi często zdarzały się WĘGORZE
POLECAM UKLEJE + atraktor tzw śmierdziel , a jak to nie poskutkuje krew
To dzięki. Spróbuję z tym grochem.
Na ukleję to na grunt czy na spławik? Czy ukleja ma być żywa czy martwa?
Obojętnie może być grunt i może być spławik byle tylko uklejka leżała na dnie bądź była bardzo blisko dna . Lepiej jak jest martwa i z lekko rozkwaszonym łebkiem tak by krew delikatnie sączyła i wabiła węgorza. Ma on takie zmysły , że na pewno ją znajdzie
Jaki atraktor najbardziej u pana się sprawdza?
Suszona krew w granulkach
A gdzie ją kupić? W sklepie wędkarskim?
http://allegro.pl/traper-atraktor-krew-suszona-250-g-i1478026283.html
Dzięki.