SSR nie ma prawa nawet upomnieć "niesfornego wędkarza". Ma obowiązek w każdym,najdrobniejszym przypadku odstępstwa od prawa przekazać protokolarnie do PSR.PSR podejmuje decyzję co do dalszego losu takiego wędkarza.Najczęściej wzywają do siedziby oddziału PSR proponując mandat.W razie odmowy sprawa trafia do sądu. Niech Koledzy wędkarze wezmą sobie do serca,dla własnego dobra i spokojnego łowienia,dla korzystania z przyjemności zarzucenia wędki że najdrobniejsze wykroczenie,zgodnie z nową ustawą nie może być upomniane iz powodu małej szkodliwości społecznej czy dobrego serca kontrolującego.
"Niech Koledzy wędkarze wezmą sobie do serca,dla własnego dobra i spokojnego łowienia,dla korzystania z przyjemności
zarzucenia wędki że najdrobniejsze wykroczenie,zgodnie z nową ustawą
nie może być upomniane iz powodu małej szkodliwości społecznej czy
dobrego serca kontrolującego."
Ciąg dalszy nastąpi ? Bo jakoś mi tu brakuje tekstu. O sensu nie wspomnę...
Przede wszystkim jestem Wędkarzem. Dopiero później strażnikiem SSR. Na patrole "latam" 3 do 5 razy w miesiącu. Resztę wolnego czasu poświęcam na wędkowanie.Będąc "na rybach" nie zawsze mam przy sobie "blachę", ale zawsze zwracam uwagę na nieprawidłowości. Panowie ! Warto zrozumieć, że podejmując się działania w SSR nie będę 24 godziny na dobę / 30 dni w miesiącu - reagował na telefony dotyczące sytuacji nad wodą. Szanujmy się i nie wymagajmy od osób, które i tak wykrawają kosztem swojego wolnego czasu, hobby, odpoczynku godziny chronienia wody. To, że postanowiłem pracować dla ochrony wód nie znaczy, że ktoś kto pierwszy czy drugi raz w życiu zareagował na nieprawidłowości (i zadzwonił) ma prawo mnie rozliczać. Sami wiecie, że są grupy SSR działające jedynie na papierze, są też spec komanda multimedialne. Są też grupy do których w trakcie długiego weekendu (wyjazdy itp) ludzie mają pretensje, że aktywny w terenie patrol nie rzuca się ponad 20 kilometrów autem + około 5 z buta by podjąć interwencję. Szanujmy się nawzajem i używajmy tego co na szyjach dumnie nosimy. Jeśli jakiś Strażnik czy nawet Policjant stwierdzi, że jest "na służbie" przez całą dobę, cały miesiąc to znaczy, że macie do czynienia z patologią niestety. Tak się nie da i kto przy zdrowych zmysłach ten to rozumie.--------------Kolego Romualdzie - wklejanie znaków opłaty za kolejny rok pod rokiem poprzednim na tej samej stronie legitymacji członkowskiej nie tylko nie jest błędem, ale ogólną praktyką. Jedynie ewidentne nieprawidłowości (np brak hologramu) lub niedokonanie opłat braki w dokumentach stanowią o nieważności dokumentu. Napisz Kolego czego dotyczą wytknięte przez Ciebie błędy i jak często je odnotowałeś - ile osób miało coś nie tak (i co nie tak) w papierach. Co do rozwiązania Grodzkiego to radzę by Kolega już nie jarał tego świństwa co mu go wnuki do machorki dorzucają bo w pewnym wieku nie przystoi pisać przed "odtajaniem"--------------Kolego Jogi - nie wiem kto to jest Kom. PSRyb, ale jak następnym razem zobaczysz chodzącą encyklopedię to albo uciekaj, albo się do tego nie przyznawaj, albo (najlepiej) też nie pal tego co wnuki Romualda do machorki dorzucają.....Jeśli choć jedna osoba wzięła na poważnie to co napisałeś w poście: 475117wysłano: 2012/05/10 21:58 to możesz mieć zasłużonego kaca moralnego. Dobrej nocki życzę bo rano na rybki ( i przepraszam bo zaś bez blachy;) PozdrawiamT.
SSR nie ma prawa nawet upomnieć "niesfornego wędkarza". Ma obowiązek w każdym,najdrobniejszym przypadku odstępstwa od prawa przekazać protokolarnie do PSR.PSR podejmuje decyzję co do dalszego losu takiego wędkarza.Najczęściej wzywają do siedziby oddziału PSR proponując mandat.W razie odmowy sprawa trafia do sądu. Niech Koledzy wędkarze wezmą sobie do serca,dla własnego dobra i spokojnego łowienia,dla korzystania z przyjemności zarzucenia wędki że najdrobniejsze wykroczenie,zgodnie z nową ustawą nie może być upomniane iz powodu małej szkodliwości społecznej czy dobrego serca kontrolującego. tu coś więcej o wykroczeniach i pouczaniu
http://books.google.pl/books?id=tNUBhltB_VkC&pg=PA131&lpg=PA131&dq=art+41+kw&source=bl&ots=lfR26oxqLZ&sig=43UZvQl3-TdPRbHAuJpVtO jednak strażnik SSR nie popełnia przewinienia jeżeli udzieli upomnienia za czyn nie będący wykroczeniem np. upomni o zmiany starych lub zniszczonych dokumentów na nowe, upomni aby np. wędkarze pozostawili po wędkowaniu porządek na łowisku.
Chyba jednak ograniczę się tylko do czytania , jak zauważyłem są tu osoby które nie tolerują moich wpisów zamieszczając ironizujące odpowiedzi. Może trochę przesadzam ale po co wywoływać dyskusje odbiegające od głównego tematu. Pozdrawiam.
SSR nie ma prawa nawet upomnieć "niesfornego wędkarza". Ma obowiązek w każdym,najdrobniejszym przypadku odstępstwa od prawa przekazać protokolarnie do PSR.PSR podejmuje decyzję co do dalszego losu takiego wędkarza.Najczęściej wzywają do siedziby oddziału PSR proponując mandat.W razie odmowy sprawa trafia do sądu. Niech Koledzy wędkarze wezmą sobie do serca,dla własnego dobra i spokojnego łowienia,dla korzystania z przyjemności zarzucenia wędki że najdrobniejsze wykroczenie,zgodnie z nową ustawą nie może być upomniane iz powodu małej szkodliwości społecznej czy dobrego serca kontrolującego. tu coś więcej o wykroczeniach i pouczaniu
http://books.google.pl/books?id=tNUBhltB_VkC&pg=PA131&lpg=PA131&dq=art+41+kw&source=bl&ots=lfR26oxqLZ&sig=43UZvQl3-TdPRbHAuJpVtO jednak strażnik SSR nie popełnia przewinienia jeżeli udzieli upomnienia za czyn nie będący wykroczeniem np. upomni o zmiany starych lub zniszczonych dokumentów na nowe, upomni aby np. wędkarze pozostawili po wędkowaniu porządek na łowisku. CześćMirek mylisz upomnienie z przypomnieniem lub zwróceniem uwagi. Nie można upominać, żeby posprzątał a przypominać.A co do dokumentów:Tracą swoją ważność tylko w trzech przypadkach:1. Zniszczone zdjęcien ( np po zalaniu )2. Brak podpisu właściciela3. Zniszczone, nieczytelne znaczki. ( np po zalaniu )Każdy z tych trzech przypadków kwalifikuje się do wyjaśnienia czyli powinno się odebrać za pokwitowaniem dokumenty i wysłać ( nawet nie wiem gdzie ). No może oprócz punktu 2 - jeśli wszystko się zgadza ( fotka, adres to niech podpisze ).Natomiast w sprawie upomnień uważam, że naprawdę Koledzy powinno być to bardzo jakieś ludzkie i elastyczne. Jeśli wędkarz grzecznie poddaje się kontroli, ogólnie jest wszystko ok to czy nie można go " upomnieć " za brak wpisu? W przypadku jego braku wystarczy wpisać w rejestr jakiś swój znaczek, żeby wiedzieć, że drugi raz nie będzie przeproś .JK
Chyba jednak ograniczę się tylko do czytania , jak zauważyłem są tu osoby które nie tolerują moich wpisów zamieszczając ironizujące odpowiedzi. Może trochę przesadzam ale po co wywoływać dyskusje odbiegające od głównego tematu. Pozdrawiam.
Krzysiu ja toleruję Twoje wpisy i cenię Twoją wiedzę. Pozdrawiam
Januszumasz rację , w moim Okręgu my społeczni strażnicy upominamy , przypominamy , dajemy dobre rady , pomagamy nawet ( dając długopis , żeby wędkarz wypełnił rejestr połowu ryb ) , to jest dla mnie normalne .Również jestem wędkarzem i nigdy nie doprowadziłem do ukarania innego wędkarza za rejestr lub inne drobne przewinienia . Na naszym terenie jest tak bardzo rozwinięte kłusownictwo , np sieciami , szarpakowcy itp. , że mamy co robić , a wędkarze Ci wcześniej upomniani , pomagają nam , dzwoniąc i wskazując kto , gdzie i jak rozstawił sieci . Wisła w okolicy Płocka jest największym zbiornikiem zaporowym w kraju i ryb jest mnóstwo --- również i kłusowników .
Dnia 24 marca mieliśmy szkolenie przez samego zastępcę Komendanta Wojewódzkiego PSR w Warszawie ( a był Komendantem jeszcze 5 lat wstecz i to masę lat ) i na tym szkoleniu Pan Komendant Kazimierz Mazurek również sugerował nam i namawiał , żeby przy drobnych sprawach upominać wędkarzy , po co zaraz karać .
Więc mam również prośbę do innych strażników , bądźmy również ludzcy dla innych wędkarzy , niech władza nie uderza do głów . Najpierw kontrolujemy wędkarzy , a potem łowimy obok nich .
Nie mówię tu o przypadkach wyjątkowych , gdzie jesteśmy obrażani , wyzywani itp . Wtedy każdy człowiek w życiu prywatnym by zareagował na pewno .
P.S. Jeszcze jedna uwaga , proszę jeszcze raz nie wywlekać prywatnych brudów , bo będą kasowane , piszcie sobie na prywatnej poczcie .
SSR nie ma prawa nawet upomnieć "niesfornego wędkarza". Ma obowiązek w każdym,najdrobniejszym przypadku odstępstwa od prawa przekazać protokolarnie do PSR.PSR podejmuje decyzję co do dalszego losu takiego wędkarza.Najczęściej wzywają do siedziby oddziału PSR proponując mandat.W razie odmowy sprawa trafia do sądu. Niech Koledzy wędkarze wezmą sobie do serca,dla własnego dobra i spokojnego łowienia,dla korzystania z przyjemności zarzucenia wędki że najdrobniejsze wykroczenie,zgodnie z nową ustawą nie może być upomniane iz powodu małej szkodliwości społecznej czy dobrego serca kontrolującego. wychodzi na to że strach wyjść na ryby , zamiast relaksować się nad wodą będę myślał czy aby czasami wszystko robię ok , a nóż gdzieś obok w trawie leży jakiś śmieć - mandat , nie czyelnie wpisze datę do rejestru - mandat , k...a ludzie przestępcy łagodniej są karani za poważniejsze wykroczenia , kto ustala przepisy ?
"najdrobniejsze wykroczenie zgodnie z nową ustawą nie może być upomniane i z powodu małej szkodliwości społecznej czy dobrego serca kontrolującego " co to ma znaczyć ? czym jest to najdrobniejsze wykroczenie ? zdechły żywiec w siatce czy trzecia wędka ? brać się za kłusoli i tych co tony śmieci zostawiają nad wodą a nie stresować normalnych wędkarzy datą w rejestrze itp podobnymi pierdołami
CześćDzięki Jurek za odpowiedź. To zdanie bardzo mi się podoba a szczególnie te drugie. "Więc mam również prośbę do innych strażników , bądźmy również ludzcy dla innych wędkarzy , niech władza nie uderza do głów . Najpierw kontrolujemy wędkarzy , a potem łowimy obok nich ." JK
Januszumasz rację , w moim Okręgu my społeczni strażnicy upominamy , przypominamy , dajemy dobre rady , pomagamy nawet ( dając długopis , żeby wędkarz wypełnił rejestr połowu ryb ) , to jest dla mnie normalne .Również jestem wędkarzem i nigdy nie doprowadziłem do ukarania innego wędkarza za rejestr lub inne drobne przewinienia . Na naszym terenie jest tak bardzo rozwinięte kłusownictwo , np sieciami , szarpakowcy itp. , że mamy co robić , a wędkarze Ci wcześniej upomniani , pomagają nam , dzwoniąc i wskazując kto , gdzie i jak rozstawił sieci . Wisła w okolicy Płocka jest największym zbiornikiem zaporowym w kraju i ryb jest mnóstwo --- również i kłusowników .
Dnia 24 marca mieliśmy szkolenie przez samego zastępcę Komendanta Wojewódzkiego PSR w Warszawie ( a był Komendantem jeszcze 5 lat wstecz i to masę lat ) i na tym szkoleniu Pan Komendant Kazimierz Mazurek również sugerował nam i namawiał , żeby przy drobnych sprawach upominać wędkarzy , po co zaraz karać .
Więc mam również prośbę do innych strażników , bądźmy również ludzcy dla innych wędkarzy , niech władza nie uderza do głów . Najpierw kontrolujemy wędkarzy , a potem łowimy obok nich .
Nie mówię tu o przypadkach wyjątkowych , gdzie jesteśmy obrażani , wyzywani itp . Wtedy każdy człowiek w życiu prywatnym by zareagował na pewno .
P.S. Jeszcze jedna uwaga , proszę jeszcze raz nie wywlekać prywatnych brudów , bo będą kasowane , piszcie sobie na prywatnej poczcie .
i tu jest sens kontroli wód , zdrowe podejście do tematu a nie jak ormo od razu zgnoić karać naszym obowiązkiem jest znać przepisy i sie do nich stosować ale jesteśmy tylko ludźmi i te DROBNE wykroczenia czy nie dopatrzenia z naszej strony mają się prawo niekiedy pojawić
Januszumasz rację , w moim Okręgu my społeczni strażnicy upominamy , przypominamy , dajemy dobre rady , pomagamy nawet ( dając długopis , żeby wędkarz wypełnił rejestr połowu ryb ) , to jest dla mnie normalne .Również jestem wędkarzem i nigdy nie doprowadziłem do ukarania innego wędkarza za rejestr lub inne drobne przewinienia . Na naszym terenie jest tak bardzo rozwinięte kłusownictwo , np sieciami , szarpakowcy itp. , że mamy co robić , a wędkarze Ci wcześniej upomniani , pomagają nam , dzwoniąc i wskazując kto , gdzie i jak rozstawił sieci . Wisła w okolicy Płocka jest największym zbiornikiem zaporowym w kraju i ryb jest mnóstwo --- również i kłusowników .
Dnia 24 marca mieliśmy szkolenie przez samego zastępcę Komendanta Wojewódzkiego PSR w Warszawie ( a był Komendantem jeszcze 5 lat wstecz i to masę lat ) i na tym szkoleniu Pan Komendant Kazimierz Mazurek również sugerował nam i namawiał , żeby przy drobnych sprawach upominać wędkarzy , po co zaraz karać .
Więc mam również prośbę do innych strażników , bądźmy również ludzcy dla innych wędkarzy , niech władza nie uderza do głów . Najpierw kontrolujemy wędkarzy , a potem łowimy obok nich .
Nie mówię tu o przypadkach wyjątkowych , gdzie jesteśmy obrażani , wyzywani itp . Wtedy każdy człowiek w życiu prywatnym by zareagował na pewno .
P.S. Jeszcze jedna uwaga , proszę jeszcze raz nie wywlekać prywatnych brudów , bo będą kasowane , piszcie sobie na prywatnej poczcie .
i tu jest sens kontroli wód , zdrowe podejście do tematu a nie jak ormo od razu zgnoić karać naszym obowiązkiem jest znać przepisy i sie do nich stosować ale jesteśmy tylko ludźmi i te DROBNE wykroczenia czy nie dopatrzenia z naszej strony mają się prawo niekiedy pojawić CześćTak na prawdę nie powinny się pojawić ale przy odrobinie dobrej woli ( zaznaczam, że z obu stron - a może to ta sam strona ? ) wszystko można o ile są to błahostki.JK
CześćDzięki Jurek za odpowiedź. To zdanie bardzo mi się podoba a szczególnie te drugie. "Więc mam również prośbę do innych strażników , bądźmy również ludzcy dla innych wędkarzy , niech władza nie uderza do głów . Najpierw kontrolujemy wędkarzy , a potem łowimy obok nich ." JK popieram
W swoim dlugoletnim wedkowaniu naszczescie spotykalem i spotykam wlasnie takich strazników,straznik to tez wedkarz i nieraz kolega -tak powinno byc!!
"Więc
mam również prośbę do innych strażników , bądźmy również ludzcy dla
innych wędkarzy , niech władza nie uderza do głów . Najpierw
kontrolujemy wędkarzy , a potem łowimy obok nich ."
>wychodzi na to że strach wyjść na ryby , zamiast relaksować się nad wodą będę myślał czy >aby czasami wszystko robię ok , a nóż gdzieś obok w trawie leży jakiś śmieć - mandat , nie >czyelnie wpisze datę do rejestru - mandat , k...a ludzie przestępcy łagodniej są karani za >poważniejsze wykroczenia , kto ustala przepisy ?
Przecież nikt nie wymaga od Ciebie abyś sprzątał cały brzeg prawda? Przychodzisz na łowisko np na noc to chyba ogarniesz sobie teren wokół nóg jak jest zaśmiecony? i co odrzucisz dalej te śmieci? raczej nie prawda? To o to chodzi....
>co to ma znaczyć ? czym jest to najdrobniejsze wykroczenie ? zdechły żywiec w siatce czy >trzecia wędka ?
Za żywca Ci nikt nic nie zrobi a trzecia wędka? no cóż skoro trzecia to czemu nie czwarta?
>brać się za kłusoli i tych co tony śmieci zostawiają nad wodą a nie stresować normalnych >wędkarzy datą w rejestrze itp podobnymi pierdołami
Racja ale niestety kłusoli, pseudowędkarzy, śmieciarzy jest wielu wśród nas.... Co do daty w rejestrze to dla mnie jest to to samo co tacho w ciężarówce. Mam prawo jazdy to po co mi tacho ? i inne pierdoły np ADR :) Nie rozumiem również o jakim stresie mówisz. Idziesz na rybki, śmieci nie zostawiasz, wymiarów i okresów przestrzegasz, w rejestrze wpisujesz i cieszysz się z wędkowania... To tak dużo obowiązków? :)
"Więc
mam również prośbę do innych strażników , bądźmy również ludzcy dla
innych wędkarzy , niech władza nie uderza do głów . Najpierw
kontrolujemy wędkarzy , a potem łowimy obok nich ." Popieram
PS: Powiem Wam, że jestem zaskoczony, miałem długą przerwę w wędkowaniu i to co czytam mnie teraz irytuje i smuci. Gdy zaczynałem przygodę z PZW i wędkarstwem jako dzieciak starsi Koledzy w kole uczyli mnie uczciwości, o tym, że PZW to wielka rodzina, żebym sprawy rozwiązywał zgodnie z własnym honorem i sumieniem i takie również podejmował decyzje... A to co tutaj w tej chwili się wyprawia i jak wyglądają dyskusje to aż ręce opadają.... Przepisy przepisy przepisy a co poza przepisami albo nie zapisane to znaczy, że dozwolone. Gdyby był zapis nie można łowić siecią z dratwy to by robili z żyłki. Gdyby nie było zapisu o śmieciach to czulibyśmy się jak w śmietniku (i tak już nad większością wód tak wyglądają brzegi)
@Jogi . Nie ma się co obruszać, ale jak pisać to nie przypuszczenia tylko fakty. Co do upomnień to przypomina mi się wypowiedź Meridianona jak groził mojej grupie SSR, że na wiosnę nas "podliczy" i jak się dowie, że zamiast "pisać" - upominamy to przestaniemy być strażnikami :).Widzę, że wiosna potrafi odmienić człowieka, choć z tekstów przytaczanych na wiadomej stronce wynika, że odmiana zależy od miejsca wypowiedzi i o ile się orientuję dotyczy jedynie internetu. Wiem, że to dla towarzystwa bo w tej grupie w realu po staremu - nie ma przebacz !Pozdrawiam
To tylko tak strasznie na forum wygląda jak się siedzi nad wodą jest normalnie tam nie ma SSR PSR tylko spokój i wypoczynek no i hobby nasze wspólne więc nie dajmy się zwariowac idźmy na ryby ja tak zrobię jutro zamierzam złowic dwa szczypaki i opierdziele je na kolacje i jednego okonia
To tylko tak strasznie na forum wygląda jak się siedzi nad wodą jest normalnie tam nie ma SSR PSR tylko spokój i wypoczynek no i hobby nasze wspólne więc nie dajmy się zwariowac idźmy na ryby ja tak zrobię jutro zamierzam złowic dwa szczypaki i opierdziele je na kolacje i jednego okonia
Kol." Pitbul ". Ja tylko dzieliłem się wiedzą jaką posiadam z wiarygodnych żródeł. Niestety zostało to żle odebrane.Piszesz o faktach a nie przypuszczeniach. Prawdopodobnie masz na myśli to nieszczęsne KP. Wiem że jest to w niektórych rejonach stosowane ale nie posiadam bliższej wiedzy na ten temat i dlatego tylko wspomniałem że jest to niezgodne z prawem. Jeżeli chodzi o "Kom. PSR" to wyjaśniam że napisałem w skrócie: KOMENDANT PAŃSTWOWEJ STRAŻY RYBACKIEJ a "chodząca encyklopedia" to stwierdzenie że człowiek ten posiada b.dużą wiedzę n/t dotyczący wędkarstwa,oraz Ustaw i Przepisów z tym związanych. Ponadto nie życzę sobie głupich insynuacji typu "ale jak następnym razem zobaczysz chodzącą encyklopedię to albo uciekaj, albo się do tego nie przyznawaj, albo (najlepiej) też nie pal tego co wnuki Romualda do machorki dorzucają...".Chyba nie na tym powinna polegać Nasza dyskusja na tematy związane z SSRyb......Pozdrawiam
Kol." Pitbul ". Ja tylko dzieliłem się wiedzą jaką posiadam z wiarygodnych żródeł. Niestety zostało to żle odebrane.Piszesz o faktach a nie przypuszczeniach. Prawdopodobnie masz na myśli to nieszczęsne KP. Wiem że jest to w niektórych rejonach stosowane ale nie posiadam bliższej wiedzy na ten temat i dlatego tylko wspomniałem że jest to niezgodne z prawem. Jeżeli chodzi o "Kom. PSR" to wyjaśniam że napisałem w skrócie: KOMENDANT PAŃSTWOWEJ STRAŻY RYBACKIEJ a "chodząca encyklopedia" to stwierdzenie że człowiek ten posiada b.dużą wiedzę n/t dotyczący wędkarstwa,oraz Ustaw i Przepisów z tym związanych. Ponadto nie życzę sobie głupich insynuacji typu "ale jak następnym razem zobaczysz chodzącą encyklopedię to albo uciekaj, albo się do tego nie przyznawaj, albo (najlepiej) też nie pal tego co wnuki Romualda do machorki dorzucają...".Chyba nie na tym powinna polegać Nasza dyskusja na tematy związane z SSRyb......Pozdrawiam
Cześć Krzysztofie nie daj się prowokować i po prostu przemilcz temat ;)
Januszumasz rację , w moim Okręgu my społeczni strażnicy upominamy , przypominamy , dajemy dobre rady , pomagamy nawet ( dając długopis , żeby wędkarz wypełnił rejestr połowu ryb ) , to jest dla mnie normalne .Również jestem wędkarzem i nigdy nie doprowadziłem do ukarania innego wędkarza za rejestr lub inne drobne przewinienia . Na naszym terenie jest tak bardzo rozwinięte kłusownictwo , np sieciami , szarpakowcy itp. , że mamy co robić , a wędkarze Ci wcześniej upomniani , pomagają nam , dzwoniąc i wskazując kto , gdzie i jak rozstawił sieci . Wisła w okolicy Płocka jest największym zbiornikiem zaporowym w kraju i ryb jest mnóstwo --- również i kłusowników .
Dnia 24 marca mieliśmy szkolenie przez samego zastępcę Komendanta Wojewódzkiego PSR w Warszawie ( a był Komendantem jeszcze 5 lat wstecz i to masę lat ) i na tym szkoleniu Pan Komendant Kazimierz Mazurek również sugerował nam i namawiał , żeby przy drobnych sprawach upominać wędkarzy , po co zaraz karać .
Więc mam również prośbę do innych strażników , bądźmy również ludzcy dla innych wędkarzy , niech władza nie uderza do głów . Najpierw kontrolujemy wędkarzy , a potem łowimy obok nich .
Nie mówię tu o przypadkach wyjątkowych , gdzie jesteśmy obrażani , wyzywani itp . Wtedy każdy człowiek w życiu prywatnym by zareagował na pewno .
P.S. Jeszcze jedna uwaga , proszę jeszcze raz nie wywlekać prywatnych brudów , bo będą kasowane , piszcie sobie na prywatnej poczcie .
Witam wszystkich kolegów wędkarzy.
Na ostatniej zasiadce wędkarskie poruszył wszystkich wędkarzy drażliwy temat, a mianowicie czy Społeczna Straż Wędkarska ma prawo legitymować nasze dokumenty.
Ponieważ zachowują się arogancko , cwaniacko , blaszki sobie poprzyszywali i udają nie wiadomo kogo, dlatego powstały takie dyskusje więc zamieściłem je na forum....
Zrozumiałe jest że jest regulamin amatorskiego połowu ryb w którym jasno napisane jest że mają do tego prawo... wycinek z ustawy
-----------------------------------------------------------------------------------------
Witam wczoraj łowiliśmy z kolegami na Wiśle odcinek administrowany przez ” Prywatne Gospodarstwo Rybackie Pana Kaczmarka”
Nadpłynęli strażnicy z Państwowej Straży Rybackiej zastali mnie siedzącego przed czterema wędkami.
SSR nie ma prawa nawet upomnieć "niesfornego wędkarza". Ma obowiązek w każdym,najdrobniejszym przypadku odstępstwa od prawa przekazać protokolarnie do PSR.PSR podejmuje decyzję co do dalszego losu takiego wędkarza.Najczęściej wzywają do siedziby oddziału PSR proponując mandat.W razie odmowy sprawa trafia do sądu.
Niech Koledzy wędkarze wezmą sobie do serca,dla własnego dobra i spokojnego łowienia,dla korzystania z przyjemności zarzucenia wędki że najdrobniejsze wykroczenie,zgodnie z nową ustawą nie może być upomniane iz powodu małej szkodliwości społecznej czy dobrego serca kontrolującego.
"Niech Koledzy wędkarze wezmą sobie do serca,dla własnego dobra i spokojnego łowienia,dla korzystania z przyjemności zarzucenia wędki że najdrobniejsze wykroczenie,zgodnie z nową ustawą nie może być upomniane iz powodu małej szkodliwości społecznej czy dobrego serca kontrolującego."
Ciąg dalszy nastąpi ? Bo jakoś mi tu brakuje tekstu. O sensu nie wspomnę...
Przede wszystkim jestem Wędkarzem. Dopiero później strażnikiem SSR. Na patrole "latam" 3 do 5 razy w miesiącu. Resztę wolnego czasu poświęcam na wędkowanie.Będąc "na rybach" nie zawsze mam przy sobie "blachę", ale zawsze zwracam uwagę na nieprawidłowości. Panowie ! Warto zrozumieć, że podejmując się działania w SSR nie będę 24 godziny na dobę / 30 dni w miesiącu - reagował na telefony dotyczące sytuacji nad wodą. Szanujmy się i nie wymagajmy od osób, które i tak wykrawają kosztem swojego wolnego czasu, hobby, odpoczynku godziny chronienia wody. To, że postanowiłem pracować dla ochrony wód nie znaczy, że ktoś kto pierwszy czy drugi raz w życiu zareagował na nieprawidłowości (i zadzwonił) ma prawo mnie rozliczać. Sami wiecie, że są grupy SSR działające jedynie na papierze, są też spec komanda multimedialne. Są też grupy do których w trakcie długiego weekendu (wyjazdy itp) ludzie mają pretensje, że aktywny w terenie patrol nie rzuca się ponad 20 kilometrów autem + około 5 z buta by podjąć interwencję. Szanujmy się nawzajem i używajmy tego co na szyjach dumnie nosimy. Jeśli jakiś Strażnik czy nawet Policjant stwierdzi, że jest "na służbie" przez całą dobę, cały miesiąc to znaczy, że macie do czynienia z patologią niestety. Tak się nie da i kto przy zdrowych zmysłach ten to rozumie.--------------Kolego Romualdzie - wklejanie znaków opłaty za kolejny rok pod rokiem poprzednim na tej samej stronie legitymacji członkowskiej nie tylko nie jest błędem, ale ogólną praktyką. Jedynie ewidentne nieprawidłowości (np brak hologramu) lub niedokonanie opłat braki w dokumentach stanowią o nieważności dokumentu. Napisz Kolego czego dotyczą wytknięte przez Ciebie błędy i jak często je odnotowałeś - ile osób miało coś nie tak (i co nie tak) w papierach. Co do rozwiązania Grodzkiego to radzę by Kolega już nie jarał tego świństwa co mu go wnuki do machorki dorzucają bo w pewnym wieku nie przystoi pisać przed "odtajaniem"--------------Kolego Jogi - nie wiem kto to jest Kom. PSRyb, ale jak następnym razem zobaczysz chodzącą encyklopedię to albo uciekaj, albo się do tego nie przyznawaj, albo (najlepiej) też nie pal tego co wnuki Romualda do machorki dorzucają.....Jeśli choć jedna osoba wzięła na poważnie to co napisałeś w poście: 475117wysłano: 2012/05/10 21:58 to możesz mieć zasłużonego kaca moralnego.
Dobrej nocki życzę bo rano na rybki ( i przepraszam bo zaś bez blachy;) PozdrawiamT.
SSR nie ma prawa nawet upomnieć "niesfornego wędkarza". Ma obowiązek w każdym,najdrobniejszym przypadku odstępstwa od prawa przekazać protokolarnie do PSR.PSR podejmuje decyzję co do dalszego losu takiego wędkarza.Najczęściej wzywają do siedziby oddziału PSR proponując mandat.W razie odmowy sprawa trafia do sądu.
Niech Koledzy wędkarze wezmą sobie do serca,dla własnego dobra i spokojnego łowienia,dla korzystania z przyjemności zarzucenia wędki że najdrobniejsze wykroczenie,zgodnie z nową ustawą nie może być upomniane iz powodu małej szkodliwości społecznej czy dobrego serca kontrolującego.
tu coś więcej o wykroczeniach i pouczaniu http://books.google.pl/books?id=tNUBhltB_VkC&pg=PA131&lpg=PA131&dq=art+41+kw&source=bl&ots=lfR26oxqLZ&sig=43UZvQl3-TdPRbHAuJpVtO
jednak strażnik SSR nie popełnia przewinienia jeżeli udzieli upomnienia za czyn nie będący wykroczeniem np. upomni o zmiany starych lub zniszczonych dokumentów na nowe, upomni aby np. wędkarze pozostawili po wędkowaniu porządek na łowisku.
Chyba jednak ograniczę się tylko do czytania , jak zauważyłem są tu osoby które nie tolerują moich wpisów zamieszczając ironizujące odpowiedzi. Może trochę przesadzam ale po co wywoływać dyskusje odbiegające od głównego tematu. Pozdrawiam.
SSR nie ma prawa nawet upomnieć "niesfornego wędkarza". Ma obowiązek w każdym,najdrobniejszym przypadku odstępstwa od prawa przekazać protokolarnie do PSR.PSR podejmuje decyzję co do dalszego losu takiego wędkarza.Najczęściej wzywają do siedziby oddziału PSR proponując mandat.W razie odmowy sprawa trafia do sądu.
Niech Koledzy wędkarze wezmą sobie do serca,dla własnego dobra i spokojnego łowienia,dla korzystania z przyjemności zarzucenia wędki że najdrobniejsze wykroczenie,zgodnie z nową ustawą nie może być upomniane iz powodu małej szkodliwości społecznej czy dobrego serca kontrolującego.
tu coś więcej o wykroczeniach i pouczaniu http://books.google.pl/books?id=tNUBhltB_VkC&pg=PA131&lpg=PA131&dq=art+41+kw&source=bl&ots=lfR26oxqLZ&sig=43UZvQl3-TdPRbHAuJpVtO
jednak strażnik SSR nie popełnia przewinienia jeżeli udzieli upomnienia za czyn nie będący wykroczeniem np. upomni o zmiany starych lub zniszczonych dokumentów na nowe, upomni aby np. wędkarze pozostawili po wędkowaniu porządek na łowisku.
CześćMirek mylisz upomnienie z przypomnieniem lub zwróceniem uwagi. Nie można upominać, żeby posprzątał a przypominać.A co do dokumentów:Tracą swoją ważność tylko w trzech przypadkach:1. Zniszczone zdjęcien ( np po zalaniu )2. Brak podpisu właściciela3. Zniszczone, nieczytelne znaczki. ( np po zalaniu )Każdy z tych trzech przypadków kwalifikuje się do wyjaśnienia czyli powinno się odebrać za pokwitowaniem dokumenty i wysłać ( nawet nie wiem gdzie ). No może oprócz punktu 2 - jeśli wszystko się zgadza ( fotka, adres to niech podpisze ).Natomiast w sprawie upomnień uważam, że naprawdę Koledzy powinno być to bardzo jakieś ludzkie i elastyczne. Jeśli wędkarz grzecznie poddaje się kontroli, ogólnie jest wszystko ok to czy nie można go " upomnieć " za brak wpisu? W przypadku jego braku wystarczy wpisać w rejestr jakiś swój znaczek, żeby wiedzieć, że drugi raz nie będzie przeproś .JK
Chyba jednak ograniczę się tylko do czytania , jak zauważyłem są tu osoby które nie tolerują moich wpisów zamieszczając ironizujące odpowiedzi. Może trochę przesadzam ale po co wywoływać dyskusje odbiegające od głównego tematu. Pozdrawiam.
Krzysiu ja toleruję Twoje wpisy i cenię Twoją wiedzę. Pozdrawiam
Januszu masz rację , w moim Okręgu my społeczni strażnicy upominamy , przypominamy , dajemy dobre rady , pomagamy nawet ( dając długopis , żeby wędkarz wypełnił rejestr połowu ryb ) , to jest dla mnie normalne .Również jestem wędkarzem i nigdy nie doprowadziłem do ukarania innego wędkarza za rejestr lub inne drobne przewinienia . Na naszym terenie jest tak bardzo rozwinięte kłusownictwo , np sieciami , szarpakowcy itp. , że mamy co robić , a wędkarze Ci wcześniej upomniani , pomagają nam , dzwoniąc i wskazując kto , gdzie i jak rozstawił sieci . Wisła w okolicy Płocka jest największym zbiornikiem zaporowym w kraju i ryb jest mnóstwo --- również i kłusowników .
Dnia 24 marca mieliśmy szkolenie przez samego zastępcę Komendanta Wojewódzkiego PSR w Warszawie ( a był Komendantem jeszcze 5 lat wstecz i to masę lat ) i na tym szkoleniu Pan Komendant Kazimierz Mazurek również sugerował nam i namawiał , żeby przy drobnych sprawach upominać wędkarzy , po co zaraz karać .
Więc mam również prośbę do innych strażników , bądźmy również ludzcy dla innych wędkarzy , niech władza nie uderza do głów . Najpierw kontrolujemy wędkarzy , a potem łowimy obok nich .
Nie mówię tu o przypadkach wyjątkowych , gdzie jesteśmy obrażani , wyzywani itp . Wtedy każdy człowiek w życiu prywatnym by zareagował na pewno .
P.S. Jeszcze jedna uwaga , proszę jeszcze raz nie wywlekać prywatnych brudów , bo będą kasowane , piszcie sobie na prywatnej poczcie .
SSR nie ma prawa nawet upomnieć "niesfornego wędkarza". Ma obowiązek w każdym,najdrobniejszym przypadku odstępstwa od prawa przekazać protokolarnie do PSR.PSR podejmuje decyzję co do dalszego losu takiego wędkarza.Najczęściej wzywają do siedziby oddziału PSR proponując mandat.W razie odmowy sprawa trafia do sądu.
Niech Koledzy wędkarze wezmą sobie do serca,dla własnego dobra i spokojnego łowienia,dla korzystania z przyjemności zarzucenia wędki że najdrobniejsze wykroczenie,zgodnie z nową ustawą nie może być upomniane iz powodu małej szkodliwości społecznej czy dobrego serca kontrolującego.
wychodzi na to że strach wyjść na ryby , zamiast relaksować się nad wodą będę myślał czy aby czasami wszystko robię ok , a nóż gdzieś obok w trawie leży jakiś śmieć - mandat , nie czyelnie wpisze datę do rejestru - mandat , k...a ludzie przestępcy łagodniej są karani za poważniejsze wykroczenia , kto ustala przepisy ?
"najdrobniejsze wykroczenie zgodnie z nową ustawą nie może być upomniane i z powodu małej szkodliwości społecznej czy dobrego serca kontrolującego "
co to ma znaczyć ? czym jest to najdrobniejsze wykroczenie ? zdechły żywiec w siatce czy trzecia wędka ?
brać się za kłusoli i tych co tony śmieci zostawiają nad wodą a nie stresować normalnych wędkarzy datą w rejestrze itp podobnymi pierdołami
CześćDzięki Jurek za odpowiedź. To zdanie bardzo mi się podoba a szczególnie te drugie.
"Więc mam również prośbę do innych strażników , bądźmy również ludzcy dla innych wędkarzy , niech władza nie uderza do głów . Najpierw kontrolujemy wędkarzy , a potem łowimy obok nich ."
JK
Januszu masz rację , w moim Okręgu my społeczni strażnicy upominamy , przypominamy , dajemy dobre rady , pomagamy nawet ( dając długopis , żeby wędkarz wypełnił rejestr połowu ryb ) , to jest dla mnie normalne .Również jestem wędkarzem i nigdy nie doprowadziłem do ukarania innego wędkarza za rejestr lub inne drobne przewinienia . Na naszym terenie jest tak bardzo rozwinięte kłusownictwo , np sieciami , szarpakowcy itp. , że mamy co robić , a wędkarze Ci wcześniej upomniani , pomagają nam , dzwoniąc i wskazując kto , gdzie i jak rozstawił sieci . Wisła w okolicy Płocka jest największym zbiornikiem zaporowym w kraju i ryb jest mnóstwo --- również i kłusowników .
Dnia 24 marca mieliśmy szkolenie przez samego zastępcę Komendanta Wojewódzkiego PSR w Warszawie ( a był Komendantem jeszcze 5 lat wstecz i to masę lat ) i na tym szkoleniu Pan Komendant Kazimierz Mazurek również sugerował nam i namawiał , żeby przy drobnych sprawach upominać wędkarzy , po co zaraz karać .
Więc mam również prośbę do innych strażników , bądźmy również ludzcy dla innych wędkarzy , niech władza nie uderza do głów . Najpierw kontrolujemy wędkarzy , a potem łowimy obok nich .
Nie mówię tu o przypadkach wyjątkowych , gdzie jesteśmy obrażani , wyzywani itp . Wtedy każdy człowiek w życiu prywatnym by zareagował na pewno .
P.S. Jeszcze jedna uwaga , proszę jeszcze raz nie wywlekać prywatnych brudów , bo będą kasowane , piszcie sobie na prywatnej poczcie .
i tu jest sens kontroli wód , zdrowe podejście do tematu a nie jak ormo od razu zgnoić karać
naszym obowiązkiem jest znać przepisy i sie do nich stosować ale jesteśmy tylko ludźmi i te DROBNE wykroczenia czy nie dopatrzenia z naszej strony mają się prawo niekiedy pojawić
Januszu masz rację , w moim Okręgu my społeczni strażnicy upominamy , przypominamy , dajemy dobre rady , pomagamy nawet ( dając długopis , żeby wędkarz wypełnił rejestr połowu ryb ) , to jest dla mnie normalne .Również jestem wędkarzem i nigdy nie doprowadziłem do ukarania innego wędkarza za rejestr lub inne drobne przewinienia . Na naszym terenie jest tak bardzo rozwinięte kłusownictwo , np sieciami , szarpakowcy itp. , że mamy co robić , a wędkarze Ci wcześniej upomniani , pomagają nam , dzwoniąc i wskazując kto , gdzie i jak rozstawił sieci . Wisła w okolicy Płocka jest największym zbiornikiem zaporowym w kraju i ryb jest mnóstwo --- również i kłusowników .
Dnia 24 marca mieliśmy szkolenie przez samego zastępcę Komendanta Wojewódzkiego PSR w Warszawie ( a był Komendantem jeszcze 5 lat wstecz i to masę lat ) i na tym szkoleniu Pan Komendant Kazimierz Mazurek również sugerował nam i namawiał , żeby przy drobnych sprawach upominać wędkarzy , po co zaraz karać .
Więc mam również prośbę do innych strażników , bądźmy również ludzcy dla innych wędkarzy , niech władza nie uderza do głów . Najpierw kontrolujemy wędkarzy , a potem łowimy obok nich .
Nie mówię tu o przypadkach wyjątkowych , gdzie jesteśmy obrażani , wyzywani itp . Wtedy każdy człowiek w życiu prywatnym by zareagował na pewno .
P.S. Jeszcze jedna uwaga , proszę jeszcze raz nie wywlekać prywatnych brudów , bo będą kasowane , piszcie sobie na prywatnej poczcie .
i tu jest sens kontroli wód , zdrowe podejście do tematu a nie jak ormo od razu zgnoić karać
naszym obowiązkiem jest znać przepisy i sie do nich stosować ale jesteśmy tylko ludźmi i te DROBNE wykroczenia czy nie dopatrzenia z naszej strony mają się prawo niekiedy pojawić CześćTak na prawdę nie powinny się pojawić ale przy odrobinie dobrej woli ( zaznaczam, że z obu stron - a może to ta sam strona ? ) wszystko można o ile są to błahostki.JK
Dzięki Januszu , my musimy mieć poszanowanie u wędkarzy . Chociaż zdarzają się wszędzie czarne owce .
CześćDzięki Jurek za odpowiedź. To zdanie bardzo mi się podoba a szczególnie te drugie.
"Więc mam również prośbę do innych strażników , bądźmy również ludzcy dla innych wędkarzy , niech władza nie uderza do głów . Najpierw kontrolujemy wędkarzy , a potem łowimy obok nich ."
JK
popieram
W swoim dlugoletnim wedkowaniu naszczescie spotykalem
i spotykam wlasnie takich strazników,straznik to tez
wedkarz i nieraz kolega -tak powinno byc!!
"Więc mam również prośbę do innych strażników , bądźmy również ludzcy dla innych wędkarzy , niech władza nie uderza do głów . Najpierw kontrolujemy wędkarzy , a potem łowimy obok nich ."
Kolego striggley,
>wychodzi na to że strach wyjść na ryby , zamiast relaksować się nad wodą będę myślał czy >aby czasami wszystko robię ok , a nóż gdzieś obok w trawie leży jakiś śmieć - mandat , nie >czyelnie wpisze datę do rejestru - mandat , k...a ludzie przestępcy łagodniej są karani za >poważniejsze wykroczenia , kto ustala przepisy ?
Przecież nikt nie wymaga od Ciebie abyś sprzątał cały brzeg prawda? Przychodzisz na łowisko np na noc to chyba ogarniesz sobie teren wokół nóg jak jest zaśmiecony? i co odrzucisz dalej te śmieci? raczej nie prawda? To o to chodzi....
>co to ma znaczyć ? czym jest to najdrobniejsze wykroczenie ? zdechły żywiec w siatce czy >trzecia wędka ?
Za żywca Ci nikt nic nie zrobi a trzecia wędka? no cóż skoro trzecia to czemu nie czwarta?
>brać się za kłusoli i tych co tony śmieci zostawiają nad wodą a nie stresować normalnych >wędkarzy datą w rejestrze itp podobnymi pierdołami
Racja ale niestety kłusoli, pseudowędkarzy, śmieciarzy jest wielu wśród nas....
Co do daty w rejestrze to dla mnie jest to to samo co tacho w ciężarówce.
Mam prawo jazdy to po co mi tacho ? i inne pierdoły np ADR :)
Nie rozumiem również o jakim stresie mówisz. Idziesz na rybki, śmieci nie zostawiasz, wymiarów i okresów przestrzegasz, w rejestrze wpisujesz i cieszysz się z wędkowania... To tak dużo obowiązków? :)
"Więc mam również prośbę do innych strażników , bądźmy również ludzcy dla innych wędkarzy , niech władza nie uderza do głów . Najpierw kontrolujemy wędkarzy , a potem łowimy obok nich ."
Popieram
PS:
Powiem Wam, że jestem zaskoczony, miałem długą przerwę w wędkowaniu i to co czytam mnie teraz irytuje i smuci. Gdy zaczynałem przygodę z PZW i wędkarstwem jako dzieciak starsi Koledzy w kole uczyli mnie uczciwości, o tym, że PZW to wielka rodzina, żebym sprawy rozwiązywał zgodnie z własnym honorem i sumieniem i takie również podejmował decyzje...
A to co tutaj w tej chwili się wyprawia i jak wyglądają dyskusje to aż ręce opadają....
Przepisy przepisy przepisy a co poza przepisami albo nie zapisane to znaczy, że dozwolone. Gdyby był zapis nie można łowić siecią z dratwy to by robili z żyłki.
Gdyby nie było zapisu o śmieciach to czulibyśmy się jak w śmietniku (i tak już nad większością wód tak wyglądają brzegi)
Pozdrawiam:)
Weekend - czas na rybki :)
@Jogi . Nie ma się co obruszać, ale jak pisać to nie przypuszczenia tylko fakty. Co do upomnień to przypomina mi się wypowiedź Meridianona jak groził mojej grupie SSR, że na wiosnę nas "podliczy" i jak się dowie, że zamiast "pisać" - upominamy to przestaniemy być strażnikami :).Widzę, że wiosna potrafi odmienić człowieka, choć z tekstów przytaczanych na wiadomej stronce wynika, że odmiana zależy od miejsca wypowiedzi i o ile się orientuję dotyczy jedynie internetu. Wiem, że to dla towarzystwa bo w tej grupie w realu po staremu - nie ma przebacz !Pozdrawiam
To tylko tak strasznie na forum wygląda jak się siedzi nad wodą jest normalnie tam nie ma SSR PSR tylko spokój i wypoczynek no i hobby nasze wspólne więc nie dajmy się zwariowac idźmy na ryby ja tak zrobię jutro zamierzam złowic dwa szczypaki i opierdziele je na kolacje i jednego okonia
To tylko tak strasznie na forum wygląda jak się siedzi nad wodą jest normalnie tam nie ma SSR PSR tylko spokój i wypoczynek no i hobby nasze wspólne więc nie dajmy się zwariowac idźmy na ryby ja tak zrobię jutro zamierzam złowic dwa szczypaki i opierdziele je na kolacje i jednego okonia
dobre:)
Kol." Pitbul ". Ja tylko dzieliłem się wiedzą jaką posiadam z wiarygodnych żródeł. Niestety zostało to żle odebrane.Piszesz o faktach a nie przypuszczeniach. Prawdopodobnie masz na myśli to nieszczęsne KP. Wiem że jest to w niektórych rejonach stosowane ale nie posiadam bliższej wiedzy na ten temat i dlatego tylko wspomniałem że jest to niezgodne z prawem. Jeżeli chodzi o "Kom. PSR" to wyjaśniam że napisałem w skrócie: KOMENDANT PAŃSTWOWEJ STRAŻY RYBACKIEJ a "chodząca encyklopedia" to stwierdzenie że człowiek ten posiada b.dużą wiedzę n/t dotyczący wędkarstwa,oraz Ustaw i Przepisów z tym związanych. Ponadto nie życzę sobie głupich insynuacji typu " ale jak następnym razem zobaczysz chodzącą encyklopedię to albo uciekaj, albo się do tego nie przyznawaj, albo (najlepiej) też nie pal tego co wnuki Romualda do machorki dorzucają...".Chyba nie na tym powinna polegać Nasza dyskusja na tematy związane z SSRyb......Pozdrawiam
Kol." Pitbul ". Ja tylko dzieliłem się wiedzą jaką posiadam z wiarygodnych żródeł. Niestety zostało to żle odebrane.Piszesz o faktach a nie przypuszczeniach. Prawdopodobnie masz na myśli to nieszczęsne KP. Wiem że jest to w niektórych rejonach stosowane ale nie posiadam bliższej wiedzy na ten temat i dlatego tylko wspomniałem że jest to niezgodne z prawem. Jeżeli chodzi o "Kom. PSR" to wyjaśniam że napisałem w skrócie: KOMENDANT PAŃSTWOWEJ STRAŻY RYBACKIEJ a "chodząca encyklopedia" to stwierdzenie że człowiek ten posiada b.dużą wiedzę n/t dotyczący wędkarstwa,oraz Ustaw i Przepisów z tym związanych. Ponadto nie życzę sobie głupich insynuacji typu " ale jak następnym razem zobaczysz chodzącą encyklopedię to albo uciekaj, albo się do tego nie przyznawaj, albo (najlepiej) też nie pal tego co wnuki Romualda do machorki dorzucają...".Chyba nie na tym powinna polegać Nasza dyskusja na tematy związane z SSRyb......Pozdrawiam
Cześć Krzysztofie nie daj się prowokować i po prostu przemilcz temat ;)
Witam. Tylko Wyjaśniłem pewne sprawy i nadal pozostaję przy czytaniu. Pozdrawiam Serdecznie.
To jest lepsze niż mecz bokserski.:)
Tutaj tłuką się za darmo- SSR z SSR... Ciekawe kto kogo pokona?;)
To jest lepsze niż mecz bokserski.:)
Tutaj tłuką się za darmo- SSR z SSR... Ciekawe kto kogo pokona?;)
taka walka nie ma żadnego sensu ...
To jest lepsze niż mecz bokserski.:)
Tutaj tłuką się za darmo- SSR z SSR... Ciekawe kto kogo pokona?;)
Na akcji nie mogą sie spotkac /bo nie jeżdżą/ to tutaj sie bedą n......c
To taki mały wstęp do jutrzejszej gali KSW.
Januszu masz rację , w moim Okręgu my społeczni strażnicy upominamy , przypominamy , dajemy dobre rady , pomagamy nawet ( dając długopis , żeby wędkarz wypełnił rejestr połowu ryb ) , to jest dla mnie normalne .Również jestem wędkarzem i nigdy nie doprowadziłem do ukarania innego wędkarza za rejestr lub inne drobne przewinienia . Na naszym terenie jest tak bardzo rozwinięte kłusownictwo , np sieciami , szarpakowcy itp. , że mamy co robić , a wędkarze Ci wcześniej upomniani , pomagają nam , dzwoniąc i wskazując kto , gdzie i jak rozstawił sieci . Wisła w okolicy Płocka jest największym zbiornikiem zaporowym w kraju i ryb jest mnóstwo --- również i kłusowników .
Dnia 24 marca mieliśmy szkolenie przez samego zastępcę Komendanta Wojewódzkiego PSR w Warszawie ( a był Komendantem jeszcze 5 lat wstecz i to masę lat ) i na tym szkoleniu Pan Komendant Kazimierz Mazurek również sugerował nam i namawiał , żeby przy drobnych sprawach upominać wędkarzy , po co zaraz karać .
Więc mam również prośbę do innych strażników , bądźmy również ludzcy dla innych wędkarzy , niech władza nie uderza do głów . Najpierw kontrolujemy wędkarzy , a potem łowimy obok nich .
Nie mówię tu o przypadkach wyjątkowych , gdzie jesteśmy obrażani , wyzywani itp . Wtedy każdy człowiek w życiu prywatnym by zareagował na pewno .
P.S. Jeszcze jedna uwaga , proszę jeszcze raz nie wywlekać prywatnych brudów , bo będą kasowane , piszcie sobie na prywatnej poczcie .
+1
To taki mały wstęp do jutrzejszej gali KSW.
mam nadzieję, że jutro na gali KSW będzie co oglądać :) blado widzę Pudziana:)
To taki mały wstęp do jutrzejszej gali KSW.
mam nadzieję, że jutro na gali KSW będzie co oglądać :) blado widzę Pudziana:)
A z kim on walczy?
To taki mały wstęp do jutrzejszej gali KSW.
mam nadzieję, że jutro na gali KSW będzie co oglądać :) blado widzę Pudziana:)
A z kim on walczy?
Może z Mirkiem???
Jakie wywlekanie chwalcie się chwalcie kto komu i co zrobił nam szarym nic do tego
No może być ciekawie :)
będzie ciekawie ten murzyn taki pewniak:)
Sapp odklepał osiem ostatnich walk w 1 rundach. Za tydzień ma ustawioną kolejną walkę. Nie da się skrzywdzić i popłacze się już w pierwszej rundzie.
Jeszcze raz proszę pisać na temat , prywatne sprawy załatwiamy gdzie indziej .
Pozdrawiam wszystkich .
Witam serdecznie kolegów
Widzę że temat kolegów z SSR jest dalej tematem ostrym ... pytam tylko po co ???
Chyba że ktoś chce popsuć dobry wizerunek (zaznaczam tych prawdziwych strażnikow) kolegów
działających w SSR
POZDRAWIAM
Witam serdecznie kolegów
Widzę że temat kolegów z SSR jest dalej tematem ostrym ... pytam tylko po co ???
Chyba że ktoś chce popsuć dobry wizerunek (zaznaczam tych prawdziwych strażnikow) kolegów
działających w SSR
POZDRAWIAM
Witaj Karolu .Pozdrawiam
Ja też tu jestem. Pozdrawiam Wszystkich.
Ja też tu jestem. Pozdrawiam Wszystkich.
Cześć Krzychu:)
http://www.spoleczna-straz-rybacka.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=76&Itemid=95
Reaktywacja ;D
http://www.spoleczna-straz-rybacka.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=76&Itemid=95
Ale "krokodyl"! Gratulacje dla łowcy!
Ja też jestem. A jaki był temat? Tak pytam, bo trudno się domyślić, a Jurek kazał pisać w temacie.
Oglądać KSW a nie o rybkach :)
Poczytać można ........................ komentować nie warto
Witam wszystkich kolegów wędkarzy.
Na ostatniej zasiadce wędkarskie poruszył wszystkich wędkarzy drażliwy temat, a mianowicie czy Społeczna Straż Wędkarska ma prawo legitymować nasze dokumenty. Ponieważ zachowują się arogancko , cwaniacko , blaszki sobie poprzyszywali i udają nie wiadomo kogo, dlatego powstały takie dyskusje więc zamieściłem je na forum....
Zrozumiałe jest że jest regulamin amatorskiego połowu ryb w którym jasno napisane jest że mają do tego prawo... wycinek z ustawy
-----------------------------------------------------------------------------------------
Witam wczoraj łowiliśmy z kolegami na Wiśle odcinek administrowany przez ” Prywatne Gospodarstwo Rybackie Pana Kaczmarka”
Nadpłynęli strażnicy z Państwowej Straży Rybackiej zastali mnie siedzącego przed czterema wędkami.
Kulturalni, grzeczni, opanowani pełen profesjonalizm .
Tłumaczyłem że kolega popłynął na drugą stronę Wisły bo zapomniał kilku rzeczy z samochodu.
Poczekali na niego, pouczyli go że przed popłynięciem powinien jednak wyjąć wędki zwody nawet jeśli to trwało tylko chwilę.
Sprawdzili nam pozwolenia , rejestry (ryb jeszcze żadnych nie mieliśmy).
Spytali czy nie widzieliśmy jakiś kłusowników stawiających sieci .
Odparliśmy że owszem ale był to rybak pana Kaczmarka stawiający sieci na tarlisku leszcza .
Strażnicy odparli zniesmaczeni ze my jak i rybacy możemy odławiać leszcza na tarle bo leszcz nie ma okresu ochronnego.
Obawiam się że gdyby to byli gorliwi koledzy z SSR To miałbym sąd grodzki sankcje karne, i
pozbawienie dożywotnio karty wędkarskiej.
Pytanie: czy podlegają jurysdykcji Społecznej SR wody administrowane przez Państwowe GR i Prywatne GR. Jeśli tak to w jakim stopniu.
"Strażnicy odparli zniesmaczeni ze my jak i rybacy możemy odławiać leszcza na tarle bo leszcz nie ma okresu ochronnego."
Leszcze w okresie tarła można łowić wędką, ale na tarlisku wędkarzowi nie wolno. Powinien opuścić to miejsce jeśli zauważy tarło ryb.
Irek, Ty też jesteś strażnikiem? Myślałam, że tylko profesjonalne odpowiedzi, doświadczonych strażników będą zaliczane.
No wiesz co? To ja zadam pytanie. Co powinien zrobić zawodnik na zawodach wędkarskich, jeżeli wylosuje
stanowisko i okaże się, że właśnie tam w trzcinie wyciera się leszcz? Powinien opuścić swoje stanowisko?
Zawodnik powinien opuścić to stanowisko, a właściwie to nie powinien go zajmować.