Witam!!! Mam pytanie - czy od tego roku Społeczny Strażnik Rybacki ma prawo w pojedynkę przeprowadzić kontrolę wędkującego -słyszałem takie nowiny będąc dziś na rybkach , a regulamin mam z 2011r.Liczę na konkretne odpowiedzi nie na wydaje mi się lub w regulaminie to pisze . Pozdrawiam . beno
CześćNie.Dla swojego i Twojego dobra ;-) Gdzieś czytałem, że strażnik poprosił czy może poprosić wędkarza postronnego na świadka kontroli ale nie sądzę.Całość działań SSR znajduje się w regulaminie a tam takiej sytuacji nie ma. JK
Są łowiska licencyjne jak i specjalne na których pełnią dyżury strażnicy SSR i na takich wodach PZW, może kontrolować sam. Mają od Kom. Powiatowego "białko" zezwalające do samodzielnej kontroli na w/w łowiskach.
CześćWskaż takie łowisko ;-)) Jak pisałem - dla swojego dobra sam w ogóle nie powinien zaczynać kontroli. Zadania SSR są zapisane w regulaminie i tak na zdrowy rozum nie sądzę, żeby jakikolwiek komendant mógł ustanawiać swoje prawo. Chyba, że mówimy tu o tym, że w regulaminie łowiska jest zapis mówiący, że obsługa łowiska ma prawo do kontroli nawet samochodu bo " wchodząc na teren łowiska akceptujesz regulamin ". Ale obsługa łowiska to raczej nie SSR.Nie chodzi o to, że ktoś go uderzy czy pobije.Są ludzie i taborety - a ci drudzy zrobią wszystko, żeby zdyskredytować nawet uczciwego strażnika. Oczywiście sytuacje odwrotne też mogą się zdarzyć. JK
Regulaminy SSR ustala starosta.Nie spotkałem się z zapisem że kontrolę musi przeprowadzać więcej niż jedna osoba.Strażnik SSR w trakcie czynności ma status i ochronę urzędnika państwowego.Jaki to ma skutek,nie będę wyjaśniał.dRAPR też nie określa ile osób musi liczyć patrol kontrolny.
Regulaminy SSR ustala starosta.Nie spotkałem się z zapisem że kontrolę musi przeprowadzać więcej niż jedna osoba.Strażnik SSR w trakcie czynności ma status i ochronę urzędnika państwowego.Jaki to ma skutek,nie będę wyjaśniał.dRAPR też nie określa ile osób musi liczyć patrol kontrolny. Witam. Społeczny strażnik podczas przeprowadzania kontroli nie ma statusu urzędnika państwowego , ale posiada ochronę prawna przewidziana dla f-szy publicznych. Prawny status strażnika SSR W naszym regulaminie organizacyjnym napisane jest wyraźnie ,że patrol powinien składać się co najmniej z dwóch strażników. W uzasadnionych przypadkach strażnik może przybrać sobie do pomocy osobę postronną np. wędkarza w celu przeprowadzania czynności kontrolnych. Pozdrawiam.
A co warta jest kontrola jednoosobowa? A gdzie jest napisane, że strażnik może być sam? - to tak z ciekawości bo skoro mówisz, że nie ma zapisu o dwóch strażnikach to i o jednym też nie ma . " Dbając o bezpieczeństwo strażników patrole powinny składać się co najmniej z 2 strażników. Podczas i w związku z wykonywaniem czynności służbowych strażnik korzysta z ochrony przysługującej funkcjonariuszowi publicznemu."To cytat z jednej znanej strony. " Są ludzie i taborety - a ci drudzy zrobią wszystko, żeby zdyskredytować nawet uczciwego strażnika. Oczywiście sytuacje odwrotne też mogą się zdarzyć." JK
Już wiem kto napisał, że strażnik może kogoś poprosić o pomoc ;-))) Nawet pamiętam co wtedy napisałem:Ja w takim wypadku sam zadzwoniłbym bo PSR lub Policję a nie strugał gieroja - chodzi o ten uzasadniony wypadek. JK
No własnie....wczoraj jadąc na moje stałe stanowisko,zauważyłem,że "gość" ma zarzucone trzy gruntówki i łowi na spining.Byłe sam.Przedstawiłem się legitymacją SSR oraz emblematem SSR" tzw blachą".Otrzymałem dokumenty,spisałem dane informując tego"wędkarza" dlaczego został poddany kontroli.Zostałem postraszony,że w przypadku pojawienia się na jego terenie ...to zobaczymy....Ponadto,zagroził,że jeśli nie odstąpię od czynności służbowych to oskarży mnie o uderzenie go kijem i kamieniem.Powiadomiłem o tym Komendę Policji we Lwówku Śl z telefonu wędkarza na sąsiednim do mojego stanowisku.Dla jasności sprawy.....No właśnie....czekają go dwa procesy.Za KŁUSOWNICTWO bo tak można określić łowienie na cztery wędki....i za grożby karalne.Powiem tylko ,że to był "wędkarz" z Koła nr 3 z Jeleniej Góry.
Kolego Jack14,wszyscy płacimy składki.Za to mamy prawo do łowienia w ustalonych granicach.Dlaczego ktoś ma być ponad nami? Łowić na wiele wędek i dozwolonych metod?Jestem strażnikiem ale i wędkarzem jak każdy z nas.Nie czepiam się do nikogo bez powodu.W imieniu całej rzeszy uczciwych wędkarzy zawsze będę interweniował w takich sytuacjach.Nawet w pojedynkę.Zwłaszcza ,że odmowa okazania dokumentów jest podstawą do interwencji Policji.
" No własnie....wczoraj jadąc na moje stałe stanowisko,zauważyłem,że "gość" ma zarzucone trzy gruntówki i łowi na spining.Byłe sam.Przedstawiłem się legitymacją SSR oraz emblematem SSR" tzw blachą".Otrzymałem dokumenty,spisałem dane informując tego"wędkarza" dlaczego został poddany kontroli.Zostałem postraszony,że w przypadku pojawienia się na jego terenie ...to zobaczymy....Ponadto,zagroził,że jeśli nie odstąpię od czynności służbowych to oskarży mnie o uderzenie go kijem i kamieniem.Powiadomiłem o tym Komendę Policji we Lwówku Śl z telefonu wędkarza na sąsiednim do mojego stanowisku.Dla jasności sprawy.....No właśnie....czekają go dwa procesy.Za KŁUSOWNICTWO bo tak można określić łowienie na cztery wędki....i za grożby karalne.Powiem tylko ,że to był "wędkarz" z Koła nr 3 z Jeleniej Góry." Odważny z Ciebie jest Gość :-))Jeśli to prawda co napisałeś to dziwię się że:- dał dokumenty i groził - inny wędkarz dał Ci swój telefon ( ach te baterie w telefonach - zawsze padną jak telefon jest bardzo potrzebny ) Ale skoro tak mówisz to pewnie tak było. Szczególnie dziwi mnie głupota i brak wyobraźni tego " gościa " ale jak to mówią są dwa typy ludzi - " łebski chłop " a drugi to " chłopski łeb " ;-) No i jak na zawołanie ta historia, która powinna uzmysłowić, że z SSR nie ma żartów. JK
" Nawet w pojedynkę.Zwłaszcza ,że odmowa okazania dokumentów jest podstawą do interwencji Policji."Dlaczego masz wzywać policję jak ja nic złego nie robię? Nie jest - masz powiadomić swojego komendanta i odstąpić od czynności.A jeśli masz odstąpić od czynności to znaczy, że nie można nikogo oskarżyć o utrudnianie czynności bo jedno drugiemu przeczy. JK
Pamiętam zdarzenie kiedy nadgorliwy strażnik ochrony przyrody (i jednocześnie funkcjonariusz ORMO) zakatował chłopaka który sobie złowił w potoku pstrąga bo była u niego bieda i nie mieli co zjeść w domu (lata 80-te). To było przykre zdarzenie... Chłopak umarł w szpitalu na skutek urazów wewnętrznych po pobiciu. Teraz to raczej kłusole są agresywni. Trzeba wyważyć, czy można kolesi skontrolować. Czasami warto zawiadomić odpowiednie służby....szczególnie jak kłusole są nietrzeźwi co się zdarza dość często.
Długo tu jestem na tym forum i wszyscy stali uczestnicy wiedzą,że bajek nie piszę.I awantur słownych nie wywołuję.Dla Ciebie Janusz informacja,że jakieś trudne,że tak powiem sytuacje po zgłoszeniu na Policję są nagrywane.To są dowody w razie gdy ktoś ma inne zdanie.Bez interwencji,zgłoszenie jest nagrywane....np...taki i taki tam zrobił coś tam nie tak...To jest nagrane.W określonym czasie. To podstawa do wiarygodności działania strażnika.
Długo tu jestem na tym forum i wszyscy stali uczestnicy wiedzą,że bajek nie piszę.I awantur słownych nie wywołuję.Dla Ciebie Janusz informacja,że jakieś trudne,że tak powiem sytuacje po zgłoszeniu na Policję są nagrywane.To są dowody w razie gdy ktoś ma inne zdanie.Bez interwencji,zgłoszenie jest nagrywane....np...taki i taki tam zrobił coś tam nie tak...To jest nagrane.W określonym czasie. To podstawa do wiarygodności działania strażnika. Tak,masz rację, jest nagrywane. Wiem,bo zgłaszałem miesiąc temu napad na sklep (byłem świadkiem). Tylko, że moim zdaniem w Polsce porządnej Policji nie ma!!! Po zgłoszeniu przy sklepie byli po 0,5 godziny - 2 znudzonych gości, którzy spisali notatkę służbową. W styczniu tacy po cywilu zatrzymali mnie i trzymali godzinę na mrozie bo kolor mojego samochodu był podobny do koloru samochodu który określił świadek w jakiejś sprawie kryminalnej. Ludzie!! Przecież granatowych astr na swoim osiedlu naliczyłem kilkanaście!! Tacy to profesjonaliści. Choć tyle że komendant się pofatygował żeby mnie przeprosić. Głównie to oni zajmują się chowaniem za krzakami i polowaniem na kierowców. A kierowcy według mnie u nas to najbardziej prześladowana grupa społeczna w naszym kraju. Dlatego na Policję to raczej bym nie liczył.
Ja rozumiem, że Policja nagrywa chyba wszystkie zgłoszenia na numery 997 lub 112.Ale samo powiedzenie do telefonu, że Pan X mi grozi nie jest dowodem, że tak w istocie było.Dlatego staram się jak mogę zasugerować ( co ja mogę sugerować w sumie ) - staram się wskazać, że pojedyncze kontrole nigdy nie powinny mieć miejsca. Akurat w tym przypadku trafiłeś na jakiegoś żeby nie powiedzieć głupka. Daje dokumenty i grozi - przecież to aż nierealne, że ktoś może być tak nie mądry. A co by było, gdyby zamiast grozić wyjął po prostu jakiś kij a w pobliżu nikogo by nie było?Dlatego dziwią mnie takie postawy. Z jednej strony przecież masz rację - nie po to jesteś Strażnikiem SSR żebyś popatrzył na takie sytuacje i poszedł dalej. Z drugiej strony agresywny, podpity typ lub nawet kilku a Ty sam a nikogo w pobliżu.Uwierz mi, że przykro byłoby się dowiedzieć od kogoś, że zostałeś pobity lub inaczej jakoś poszkodowany. Dlatego wskazane jest żeby patrole były dwu lub więcej osobowe. Ja osobiście w tym roku byłem kontrolowany przez SSR już trzy razy a w tym raz przez pojedynczego strażnika. Problemów nie miałem z okazaniem dokumentów ale moim zdaniem tak być nie powinno - znaczy, że strażnik SSR jest sam. JK
Chyba, że mówimy tu o tym, że w regulaminie łowiska jest zapis mówiący,
że obsługa łowiska ma prawo do kontroli nawet samochodu bo " wchodząc
na teren łowiska akceptujesz regulamin ". Ale obsługa łowiska to raczej
nie SSR.
Są łowiska licencyjne jak i specjalne na których pełnią dyżury strażnicy SSR i na takich wodach PZW, może kontrolować sam.
Jak zwał tak zwał, akurat obsługują strażnicy SSR i są uprawnieni do samodzielnej kontroli.
JKarp
A co warta jest kontrola jednoosobowa? A
gdzie jest napisane, że strażnik może być sam? - to tak z ciekawości bo
skoro mówisz, że nie ma zapisu o dwóch strażnikach to i o jednym też
nie ma . " Dbając o bezpieczeństwo strażników patrole powinny składać się co najmniej z 2 strażników.
Podczas i w związku z wykonywaniem czynności służbowych strażnik
korzysta z ochrony przysługującej funkcjonariuszowi publicznemu."To cytat z jednej znanej strony. " Są
ludzie i taborety - a ci drudzy zrobią wszystko, żeby zdyskredytować
nawet uczciwego strażnika. Oczywiście sytuacje odwrotne też mogą się
zdarzyć."=======================================================================
Janusz , słowo powinni nie znaczy , że nie mogą .
Oczywiście ze względów bezpieczeństwa zalecane są patrole dwu lub kilkuosobowe , lecz bardzo rzadko pojedynczy strażnik podejmuje sam kontrole .
Cześć Jurku " Dlatego staram się jak mogę zasugerować ( co ja mogę sugerować w sumie ) - staram się wskazać, że pojedyncze kontrole nigdy nie powinny mieć miejsca."" Są ludzie i taborety - a ci drudzy zrobią wszystko, żeby zdyskredytować nawet uczciwego strażnika. Oczywiście sytuacje odwrotne też mogą się zdarzyć." To cytaty z mojego postów.To, że mogą być pojedynczo nie znaczy, że powinni tak kontrolować ;-)) Pomijam sytuacje szczególne - taka np jak opisał Romuald. Jego fart i szczęście, że gość był co najmniej dziwny. JK
Takie jednoosobowe kontrole są tyle warte ile sami kontrolujący z SSR - przeważnie żule i alkoholicy - należy ich olewac z góry na dół - > po pomoc w postaci policji , czy straży rybackiej nie zadzwonią bo się boją !
Takie jednoosobowe kontrole są tyle warte ile sami kontrolujący z SSR - przeważnie żule i alkoholicy - należy ich olewac z góry na dół - > po pomoc w postaci policji , czy straży rybackiej nie zadzwonią bo się boją !
zauważasz może fakt głupoty tej wypowiedzi, czy też dość obraźliwego wydźwieku dotyczacego także moich znajomych bedacych w SSR???
obrażanie innych na tym forum dozwolone raczej nie jest nie sądzisz???
90% twoich wypowiedzi to wszelkiego typu zaczepki, skad ta zajadłość???
Witam i dziękuję za ciekawą dyskusję . Po wpisach widzę że warto było zrobić ten wpis a zrobiłem go ponieważ miałem bardzo nieprzyjemne zdarzenie z podchmielonym przedstawicielem SSR . Jeszcze raz dziękuje i życzę połamania kija . Pozdrawiam . beno
" co za problem? w pojedynkę w parze czy w trójkącie? masz czyste sumienie to w czym problem. Kłusoli trzeba niszczyć wszelkimi metodami! Pozdrawiam " No trzeba niszczyć - z tym się zgodzę. Z resztą niekoniecznie bo w kupie siła ;-) Beno mój kolega kilka lat temu miał podobny przypadek - podpity strażnik chciał go kontrolować ale się przeliczył... Kolega zabrał mu dokumenty i blachę. JK
Janusz , tego podpitego strażnika powinno się natychmiast usunąć , lecz trzeba robić to zgodnie z literą prawa , Twój kolega nie może tak sobie zabierać legitymacji i blachy , bo również łamie prawo .
Owszem możemy odebrać kluczyki od samochodu pijanemu kierowcy ( zabezpieczyć do przyjazdu Policji ) , bo to już przestępstwo.
I koniecznie w/w przypadki powinno się piętnować .
Jurek to nie jest akurat temat czy i jak złamał prawo mój kolega.W sumie w jaki sposób złamał to prawo - ani go nie uderzył, ani popchnął i w ogóle nie dał się sprowokować w żaden sposób ( nie ubliżał itd ) Pokrótce to było tak - strażnik przyszedł sam ewidentnie pijany i zaczął machać blachą i dokumentem " przed nosem " więc kolega nie zastanawiając się odebrał mu to w sumie nie robiąc mu żadnej krzywdy. Nawet go nie dotknął palcem. Przyszedł przełożony tego strażnika i dowiedział się jakiego ma " orła " w swoich szeregach. Nie wiem ( nie interesuje mnie to ) czy ten pijany strażnik jest nadal strażnikiem - jeździliśmy nad tą wodę na zasiadki ale zaczęły się jakby delikatne szykany skierowane na naszą obecność ( podłogi w namiotach, szukanie ukrytych ryb w krzakach, nocna kontrola z próbą ucięcia żyłek i takie tam ) więc daliśmy sobie spokój. A w między czasie sytuacja o której już mówiłem kiedyś - koszenie trawy wykaszarkami w sobotę jak były nasze żony u nas na grilu za plecami, pomiędzy namiotami - mnóstwo kurzu, huku ...To byli strażnicy z koła opiekujący się jeziorem Pomocnia w Błędowie. JK
jurekJanusz , tego podpitego strażnika powinno się natychmiast usunąć , lecz trzeba robić to zgodnie z literą prawa , Twój kolega nie może tak sobie zabierać legitymacji i blachy , bo również łamie prawo .
Owszem możemy odebrać kluczyki od samochodu pijanemu kierowcy ( zabezpieczyć do przyjazdu Policji ) , bo to już przestępstwo.
I koniecznie w/w przypadki powinno się piętnować .
Dobrze zrobił że pijakowi zabrał blachę i legitymację, jakby się rzucał to jeszcze parę kopów w d... powinien dostać.
Był na słuzbie ( sluzbę wyznacza komendant lub koordynator w SSR)i wcale bym sie nie zdziwił jakby kolega zawiadomił policje i gosciu wyladowałby na izbie wytrzezwień.Miał prawo pijanemu zabrć blachė jak i wszystkie narzedzia do samoobrony ktore posiadał np gaz itp. Nawet podpity a glupi gosć jest nieobliczalny a wymachiwanie komuś blachą przed nosem smierdzac w dodatku alkoholem ,tez jest atakiem i zagrozeniem.Zatrzymanie obywatelskie do czasu przybycia policji.I na zawsze wydalenie z SSR takiego wiesniaka.
Koledzy pijaństwo to polska specjalność,a co do tematu, podchodzi do mnie człowiek z ssr mam niewymiarową rybę w siatce, on mówi do mnie "pan ja pokaże" rybka robi "pluuum" i gość może mi naskoczyć, nawet jak ją zmierzł,dlatego powinno być ich co najmniej dwóch, nie wspominam o kwestii bezpieczeństwa bo to podstawa,blacha Ci życia lub zdrowia nie uratuje,zastanówcie się trochę , mało pojeb..w chodzi między nami !!! Przykład z dzisiaj, policjant " chuck norris" chciał postrugać cwaniaka że ma blachę i ... wylądował w szpitalu, małolaci go zrównali z ziemią a wystarczyło wykręcić 112.
Przez to pijanstwo giną ludzie na drogach i się zabijają w rodzinach.Pedal w domu ma przechlapane zonce nie podskoczy bo w leb garem dostanie to przychodzi nad wode gra sluzbistę i sie popisuje nadgorliwie i pedantycznie wykonujac swoje obowiazki Jest widocznie jakieś społeczne przyzwolenie na takie zachowania skoro u nas takie coś panuje jak chodzenie do pracy po alkoholu i prowadzenie samochodu.Chyba ktoś cos nakazał odgornie bo SSR chodzi ostatnio z policją parami i tak powinno być policja zadba mam nadzieje zeby niektórym czlonkom SSR nie przychodzily glupoty do głowy.
@Grzesiek75 to po co chodzą "sami"?Może inaczej dlaczego w ogóle chodzą?Jak ty sobie to wyobrażasz? psNie wiem dlaczego to Tobie przeszkadza, ale być może kiedyś się dowiem ?Nadal nie rozumiem dlaczego jest taka "nagonka" na SSR i to w portalu, który nas wędkarzy powinien jak najbardziej integrować i uczyć nowych zasad zgodnych z "własnym sumieniem"? przepisami? ogólnymi zasadami? ,itp.
Bo od wedkarzy sie wymaga szacunku dla przyrody ,kolegow po kiju i przestrzegania prawa.A od czlonków SSR przynajmniej szacunku jak nie dla siebie samego to dla wedkarza.Bo coraz wiecej na portalach jest ze czesto SSR przegina.Sam kiedyś widzialem jak 3 gosci panowie po 60 -siatce ze znanego kola w Łodzi w miedzy czasie sprawdzania dokumentow spozywala alkohol bo niedziela byla i dopieprzali się do porzadnych wedkarzy.Za mlody bylem i nie bylo telefonów komórkowych zeby z kimś skonsultować sytuację.Wybierani zostają tacy ludzie na zasadach kumoterstwa nie są szkoleni z szacunkiem dla porzadnych SSR-owcow.Ale kolega kolegi nie wyda komendantowi ze w czasie słuzby był narypany .Czasem gorzej się traktuje wedkarzy ktorzy mają wszystkie dokumenty ,opłaty niż klusownika.SSR chodzi z policją to proste nie mogą stosować przymusu bezposredniego jak PSR , na sprzet rekwirowany muszą wypisać protokoł w trzech egzemplarzach dla wędkarza dla policji i dla PSR.I zdeponować sprzęt na posterunku policji lub jednostce PSR-u.Tylko uprawnienia mają do kontroli nic poza tym.Tak samo z kłusownikiem jak zlapią ,nie mogą mandatu wypisać,tylko niezwlocznie zawiadomić PSR lub policję.A już napewno pijany straznik nie moze mnie szarpać i na sile zatrzymać.Nie dziwmy się ze w szeregach SSR ( zdarzają się) czarne owce bo pijane swinie są i występują we wszystkich zawodach w Polsce prawnicy lekarze itd.Nie wiadomo co jest gorsze alkoholik czy pijak.Chyba jedno i drugie bo pijak pije co wypłate do upadlego i boso do domu przychodzi a alkoholik okrada rodzinę i ją niszczy jak i siebie.Miło widzieć nad wodą straznika ,miłego usmiechnietego na dzien dobry ,ja też sie usmiechnę przywitam.A nie gbura z wyziewami jak z gorzelni który grubym głosem zawoła dokumentow kontrola.
Nic dodać nic ująć. Ale jedno zdanie od siebie: ssr jest po to żeby pływać łódką po zbiornikach z obciążoną kotwicą na lince w poszukiwaniu sieci , żaków itd., szczególnie jesień , zima gdy nie zamarznie zbiornik, i wiosna wtedy właśnie kłusole łowią najwięcej sandaczy ,szczupaków i okoni i na tym powinna kończyć się praca ssr, a kontrole wędkarzy niech zostawią Policji i PSR czyli jednostką które posiadają wszystkie potrzebne uprawnienia w tym zakresie.
Nic dodać nic ująć. Ale jedno zdanie od siebie: ssr jest po to żeby pływać łódką po zbiornikach z obciążoną kotwicą na lince w poszukiwaniu sieci , żaków itd., szczególnie jesień , zima gdy nie zamarznie zbiornik, i wiosna wtedy właśnie kłusole łowią najwięcej sandaczy ,szczupaków i okoni i na tym powinna kończyć się praca ssr, a kontrole wędkarzy niech zostawią Policji i PSR czyli jednostką które posiadają wszystkie potrzebne uprawnienia w tym zakresie. Oby jeszcze policja znała regulamin .PSR ma wszystkie potrzebne uprawnienia są wysoce wykwalifikowaną samodzielną jednostką terenową.Mają broń i narzedzia prawne.SSR nie powinna samodzielnie kontrolować.Jedynie co to wspomagać PSR.Bo mieszanka SSR plus policja jest wybuchowa.:-) :-) :-)
Nic dodać nic ująć. Ale jedno zdanie od siebie: ssr jest po to żeby pływać łódką po zbiornikach z obciążoną kotwicą na lince w poszukiwaniu sieci , żaków itd., szczególnie jesień , zima gdy nie zamarznie zbiornik, i wiosna wtedy właśnie kłusole łowią najwięcej sandaczy ,szczupaków i okoni i na tym powinna kończyć się praca ssr, a kontrole wędkarzy niech zostawią Policji i PSR czyli jednostką które posiadają wszystkie potrzebne uprawnienia w tym zakresie.
W takim razie na moich żwirowniach nikt by nie kontrolował , jak zwykle masz ""doskonały"" pomysł ! Na szczęście pojęcia nie masz o pracy SSR , PSR a tym bardziej Policji , a twoje wywody są warte tyle co zeszłoroczny śnieg więc sobie pogadaj , poooogadaj zdrów...
Można by było ,zwerbowany przez Macierewicza wywiad zaangażować.(ciotka,stryjek, wujek) A tak poważnie to SSR jest jak najbardziej potrzebna ale do tej służby społecznej powinny być pewne kryteria nie mogą to być ludzie z łapanki lub ze względu na zniżki przy opłatach. Widzę to na co dzień w czasie wakacji jest czyściej i spokojniej w nocy dzięki strażnikom. A jesieniom mniej kłusoli i to trzeba docenić choćby się ich nie lubiało.
Nic dodać nic ująć. Ale jedno zdanie od siebie: ssr jest po to żeby pływać łódką po zbiornikach z obciążoną kotwicą na lince w poszukiwaniu sieci , żaków itd., szczególnie jesień , zima gdy nie zamarznie zbiornik, i wiosna wtedy właśnie kłusole łowią najwięcej sandaczy ,szczupaków i okoni i na tym powinna kończyć się praca ssr, a kontrole wędkarzy niech zostawią Policji i PSR czyli jednostką które posiadają wszystkie potrzebne uprawnienia w tym zakresie.
W takim razie na moich żwirowniach nikt by nie kontrolował , jak zwykle masz ""doskonały"" pomysł ! Na szczęście pojęcia nie masz o pracy SSR , PSR a tym bardziej Policji , a twoje wywody są warte tyle co zeszłoroczny śnieg więc sobie pogadaj , poooogadaj zdrów... Widzisz sam piszesz że w takim przypadku nikt u ciebie na żwirowni by nie kontrolował, pewnie bo po co, lepiej pochodzić po brzegu i popalić głupa, przecież jesienią zimno na łódce w d..., a do tego fala , deszcz można hemoroidów się nabawić tak tak ciężka jest praca ssr ale strażnika ssr a nie przebierańca który chce błysnąć na brzegu przed wędkarzami na co to go nie stać, Piszesz nie ma pojęcia o pracy ssr muszę cię zmartwić , też byłem w ssr jak bym napisał wszystko co się dzieje w ssr to niejednemu wszystkie włosy by wyszły z głowy. Pozdrawiam.
Nic dodać nic ująć. Ale jedno zdanie od siebie: ssr jest po to żeby pływać łódką po zbiornikach z obciążoną kotwicą na lince w poszukiwaniu sieci , żaków itd., szczególnie jesień , zima gdy nie zamarznie zbiornik, i wiosna wtedy właśnie kłusole łowią najwięcej sandaczy ,szczupaków i okoni i na tym powinna kończyć się praca ssr, a kontrole wędkarzy niech zostawią Policji i PSR czyli jednostką które posiadają wszystkie potrzebne uprawnienia w tym zakresie.
W takim razie na moich żwirowniach nikt by nie kontrolował , jak zwykle masz ""doskonały"" pomysł ! Na szczęście pojęcia nie masz o pracy SSR , PSR a tym bardziej Policji , a twoje wywody są warte tyle co zeszłoroczny śnieg więc sobie pogadaj , poooogadaj zdrów...
Widzisz sam piszesz że w takim przypadku nikt u ciebie na żwirowni by nie kontrolował, pewnie bo po co, lepiej pochodzić po brzegu i popalić głupa, przecież jesienią zimno na łódce w d..., a do tego fala , deszcz można hemoroidów się nabawić tak tak ciężka jest praca ssr ale strażnika ssr a nie przebierańca który chce błysnąć na brzegu przed wędkarzami na co to go nie stać, Piszesz nie ma pojęcia o pracy ssr muszę cię zmartwić , też byłem w ssr jak bym napisał wszystko co się dzieje w ssr to niejednemu wszystkie włosy by wyszły z głowy. Pozdrawiam.
Witam!!!
Mam pytanie - czy od tego roku Społeczny Strażnik Rybacki ma prawo w pojedynkę przeprowadzić kontrolę wędkującego -słyszałem takie nowiny będąc dziś na rybkach , a regulamin mam z 2011r.Liczę na konkretne odpowiedzi nie na wydaje mi się lub w regulaminie to pisze . Pozdrawiam . beno
CześćNie.Dla swojego i Twojego dobra ;-)
Gdzieś czytałem, że strażnik poprosił czy może poprosić wędkarza postronnego na świadka kontroli ale nie sądzę.Całość działań SSR znajduje się w regulaminie a tam takiej sytuacji nie ma.
JK
No chyba , że jest to Morfinio - on może wszystko -> " twarzą do gleby "
Dobre Ernest, ha,ha.
Są łowiska licencyjne jak i specjalne na których pełnią dyżury strażnicy SSR i na takich wodach PZW, może kontrolować sam. Mają od Kom. Powiatowego "białko" zezwalające do samodzielnej kontroli na w/w łowiskach.
CześćWskaż takie łowisko ;-))
Jak pisałem - dla swojego dobra sam w ogóle nie powinien zaczynać kontroli. Zadania SSR są zapisane w regulaminie i tak na zdrowy rozum nie sądzę, żeby jakikolwiek komendant mógł ustanawiać swoje prawo. Chyba, że mówimy tu o tym, że w regulaminie łowiska jest zapis mówiący, że obsługa łowiska ma prawo do kontroli nawet samochodu bo " wchodząc na teren łowiska akceptujesz regulamin ". Ale obsługa łowiska to raczej nie SSR.Nie chodzi o to, że ktoś go uderzy czy pobije.Są ludzie i taborety - a ci drudzy zrobią wszystko, żeby zdyskredytować nawet uczciwego strażnika. Oczywiście sytuacje odwrotne też mogą się zdarzyć.
JK
Regulaminy SSR ustala starosta.Nie spotkałem się z zapisem że kontrolę musi przeprowadzać więcej niż jedna osoba.Strażnik SSR w trakcie czynności ma status i ochronę urzędnika państwowego.Jaki to ma skutek,nie będę wyjaśniał.dRAPR też nie określa ile osób musi liczyć patrol kontrolny.
Jaki ma kolega problem w poddaniu się kontroli jedno, dwu może trzy osobowej ekipy PSR, SSR itp.?
Proszę napisz o co tak naprawdę pytasz ?
Może wreszcie ktoś "ciebie" przyłapał na kłusownictwie i teraz szukasz czegoś na własną obronę?
Może .......
i tak i tak dalej.
W czym problem ????
Regulaminy SSR ustala starosta.Nie spotkałem się z zapisem że kontrolę musi przeprowadzać więcej niż jedna osoba.Strażnik SSR w trakcie czynności ma status i ochronę urzędnika państwowego.Jaki to ma skutek,nie będę wyjaśniał.dRAPR też nie określa ile osób musi liczyć patrol kontrolny.
Witam. Społeczny strażnik podczas przeprowadzania kontroli nie ma statusu urzędnika państwowego , ale posiada ochronę prawna przewidziana dla f-szy publicznych. Prawny status strażnika SSR
W naszym regulaminie organizacyjnym napisane jest wyraźnie ,że patrol powinien składać się co najmniej z dwóch strażników.
W uzasadnionych przypadkach strażnik może przybrać sobie do pomocy osobę postronną np. wędkarza w celu przeprowadzania czynności kontrolnych. Pozdrawiam.
A co warta jest kontrola jednoosobowa?
A gdzie jest napisane, że strażnik może być sam? - to tak z ciekawości bo skoro mówisz, że nie ma zapisu o dwóch strażnikach to i o jednym też nie ma .
" Dbając o bezpieczeństwo strażników patrole powinny składać się co najmniej z 2 strażników. Podczas i w związku z wykonywaniem czynności służbowych strażnik korzysta z ochrony przysługującej funkcjonariuszowi publicznemu."To cytat z jednej znanej strony.
" Są ludzie i taborety - a ci drudzy zrobią wszystko, żeby zdyskredytować nawet uczciwego strażnika. Oczywiście sytuacje odwrotne też mogą się zdarzyć."
JK
Już wiem kto napisał, że strażnik może kogoś poprosić o pomoc ;-)))
Nawet pamiętam co wtedy napisałem:Ja w takim wypadku sam zadzwoniłbym bo PSR lub Policję a nie strugał gieroja - chodzi o ten uzasadniony wypadek.
JK
No własnie....wczoraj jadąc na moje stałe stanowisko,zauważyłem,że "gość" ma zarzucone trzy gruntówki i łowi na spining.Byłe sam.Przedstawiłem się legitymacją SSR oraz emblematem SSR" tzw blachą".Otrzymałem dokumenty,spisałem dane informując tego"wędkarza" dlaczego został poddany kontroli.Zostałem postraszony,że w przypadku pojawienia się na jego terenie ...to zobaczymy....Ponadto,zagroził,że jeśli nie odstąpię od czynności służbowych to oskarży mnie o uderzenie go kijem i kamieniem.Powiadomiłem o tym Komendę Policji we Lwówku Śl z telefonu wędkarza na sąsiednim do mojego stanowisku.Dla jasności sprawy.....No właśnie....czekają go dwa procesy.Za KŁUSOWNICTWO bo tak można określić łowienie na cztery wędki....i za grożby karalne.Powiem tylko ,że to był "wędkarz" z Koła nr 3 z Jeleniej Góry.
Brawo Romuald i tak należy postępować :-)
Kolego Jack14,wszyscy płacimy składki.Za to mamy prawo do łowienia w ustalonych granicach.Dlaczego ktoś ma być ponad nami? Łowić na wiele wędek i dozwolonych metod?Jestem strażnikiem ale i wędkarzem jak każdy z nas.Nie czepiam się do nikogo bez powodu.W imieniu całej rzeszy uczciwych wędkarzy zawsze będę interweniował w takich sytuacjach.Nawet w pojedynkę.Zwłaszcza ,że odmowa okazania dokumentów jest podstawą do interwencji Policji.
" No własnie....wczoraj jadąc na moje stałe stanowisko,zauważyłem,że "gość" ma zarzucone trzy gruntówki i łowi na spining.Byłe sam.Przedstawiłem się legitymacją SSR oraz emblematem SSR" tzw blachą".Otrzymałem dokumenty,spisałem dane informując tego"wędkarza" dlaczego został poddany kontroli.Zostałem postraszony,że w przypadku pojawienia się na jego terenie ...to zobaczymy....Ponadto,zagroził,że jeśli nie odstąpię od czynności służbowych to oskarży mnie o uderzenie go kijem i kamieniem.Powiadomiłem o tym Komendę Policji we Lwówku Śl z telefonu wędkarza na sąsiednim do mojego stanowisku.Dla jasności sprawy.....No właśnie....czekają go dwa procesy.Za KŁUSOWNICTWO bo tak można określić łowienie na cztery wędki....i za grożby karalne.Powiem tylko ,że to był "wędkarz" z Koła nr 3 z Jeleniej Góry."
Odważny z Ciebie jest Gość :-))Jeśli to prawda co napisałeś to dziwię się że:- dał dokumenty i groził - inny wędkarz dał Ci swój telefon ( ach te baterie w telefonach - zawsze padną jak telefon jest bardzo potrzebny )
Ale skoro tak mówisz to pewnie tak było. Szczególnie dziwi mnie głupota i brak wyobraźni tego " gościa " ale jak to mówią są dwa typy ludzi - " łebski chłop " a drugi to " chłopski łeb " ;-)
No i jak na zawołanie ta historia, która powinna uzmysłowić, że z SSR nie ma żartów.
JK
" Nawet w pojedynkę.Zwłaszcza ,że odmowa okazania dokumentów jest podstawą do interwencji Policji."Dlaczego masz wzywać policję jak ja nic złego nie robię? Nie jest - masz powiadomić swojego komendanta i odstąpić od czynności.A jeśli masz odstąpić od czynności to znaczy, że nie można nikogo oskarżyć o utrudnianie czynności bo jedno drugiemu przeczy.
JK
Pamiętam zdarzenie kiedy nadgorliwy strażnik ochrony przyrody (i jednocześnie funkcjonariusz ORMO) zakatował chłopaka który sobie złowił w potoku pstrąga bo była u niego bieda i nie mieli co zjeść w domu (lata 80-te). To było przykre zdarzenie... Chłopak umarł w szpitalu na skutek urazów wewnętrznych po pobiciu. Teraz to raczej kłusole są agresywni. Trzeba wyważyć, czy można kolesi skontrolować. Czasami warto zawiadomić odpowiednie służby....szczególnie jak kłusole są nietrzeźwi co się zdarza dość często.
Długo tu jestem na tym forum i wszyscy stali uczestnicy wiedzą,że bajek nie piszę.I awantur słownych nie wywołuję.Dla Ciebie Janusz informacja,że jakieś trudne,że tak powiem sytuacje po zgłoszeniu na Policję są nagrywane.To są dowody w razie gdy ktoś ma inne zdanie.Bez interwencji,zgłoszenie jest nagrywane....np...taki i taki tam zrobił coś tam nie tak...To jest nagrane.W określonym czasie. To podstawa do wiarygodności działania strażnika.
Długo tu jestem na tym forum i wszyscy stali uczestnicy wiedzą,że bajek nie piszę.I awantur słownych nie wywołuję.Dla Ciebie Janusz informacja,że jakieś trudne,że tak powiem sytuacje po zgłoszeniu na Policję są nagrywane.To są dowody w razie gdy ktoś ma inne zdanie.Bez interwencji,zgłoszenie jest nagrywane....np...taki i taki tam zrobił coś tam nie tak...To jest nagrane.W określonym czasie. To podstawa do wiarygodności działania strażnika.
Tak,masz rację, jest nagrywane. Wiem,bo zgłaszałem miesiąc temu napad na sklep (byłem świadkiem). Tylko, że moim zdaniem w Polsce porządnej Policji nie ma!!! Po zgłoszeniu przy sklepie byli po 0,5 godziny - 2 znudzonych gości, którzy spisali notatkę służbową. W styczniu tacy po cywilu zatrzymali mnie i trzymali godzinę na mrozie bo kolor mojego samochodu był podobny do koloru samochodu który określił świadek w jakiejś sprawie kryminalnej. Ludzie!! Przecież granatowych astr na swoim osiedlu naliczyłem kilkanaście!! Tacy to profesjonaliści. Choć tyle że komendant się pofatygował żeby mnie przeprosić. Głównie to oni zajmują się chowaniem za krzakami i polowaniem na kierowców. A kierowcy według mnie u nas to najbardziej prześladowana grupa społeczna w naszym kraju. Dlatego na Policję to raczej bym nie liczył.
Ja rozumiem, że Policja nagrywa chyba wszystkie zgłoszenia na numery 997 lub 112.Ale samo powiedzenie do telefonu, że Pan X mi grozi nie jest dowodem, że tak w istocie było.Dlatego staram się jak mogę zasugerować ( co ja mogę sugerować w sumie ) - staram się wskazać, że pojedyncze kontrole nigdy nie powinny mieć miejsca. Akurat w tym przypadku trafiłeś na jakiegoś żeby nie powiedzieć głupka. Daje dokumenty i grozi - przecież to aż nierealne, że ktoś może być tak nie mądry.
A co by było, gdyby zamiast grozić wyjął po prostu jakiś kij a w pobliżu nikogo by nie było?Dlatego dziwią mnie takie postawy. Z jednej strony przecież masz rację - nie po to jesteś Strażnikiem SSR żebyś popatrzył na takie sytuacje i poszedł dalej. Z drugiej strony agresywny, podpity typ lub nawet kilku a Ty sam a nikogo w pobliżu.Uwierz mi, że przykro byłoby się dowiedzieć od kogoś, że zostałeś pobity lub inaczej jakoś poszkodowany. Dlatego wskazane jest żeby patrole były dwu lub więcej osobowe.
Ja osobiście w tym roku byłem kontrolowany przez SSR już trzy razy a w tym raz przez pojedynczego strażnika. Problemów nie miałem z okazaniem dokumentów ale moim zdaniem tak być nie powinno - znaczy, że strażnik SSR jest sam.
JK
Chyba, że mówimy tu o tym, że w regulaminie łowiska jest zapis mówiący, że obsługa łowiska ma prawo do kontroli nawet samochodu bo " wchodząc na teren łowiska akceptujesz regulamin ". Ale obsługa łowiska to raczej nie SSR.
Są łowiska licencyjne jak i specjalne na których pełnią dyżury strażnicy SSR i na takich wodach PZW, może kontrolować sam.
Jak zwał tak zwał, akurat obsługują strażnicy SSR i są uprawnieni do samodzielnej kontroli.
JKarp A co warta jest kontrola jednoosobowa?
A gdzie jest napisane, że strażnik może być sam? - to tak z ciekawości bo skoro mówisz, że nie ma zapisu o dwóch strażnikach to i o jednym też nie ma .
" Dbając o bezpieczeństwo strażników patrole powinny składać się co najmniej z 2 strażników. Podczas i w związku z wykonywaniem czynności służbowych strażnik korzysta z ochrony przysługującej funkcjonariuszowi publicznemu."To cytat z jednej znanej strony.
" Są ludzie i taborety - a ci drudzy zrobią wszystko, żeby zdyskredytować nawet uczciwego strażnika. Oczywiście sytuacje odwrotne też mogą się zdarzyć."=======================================================================
Janusz , słowo powinni nie znaczy , że nie mogą .
Oczywiście ze względów bezpieczeństwa zalecane są patrole dwu lub kilkuosobowe , lecz bardzo rzadko pojedynczy strażnik podejmuje sam kontrole .
Cześć Jurku " Dlatego staram się jak mogę zasugerować ( co ja mogę sugerować w sumie ) - staram się wskazać, że pojedyncze kontrole nigdy nie powinny mieć miejsca."" Są ludzie i taborety - a ci drudzy zrobią wszystko, żeby zdyskredytować nawet uczciwego strażnika. Oczywiście sytuacje odwrotne też mogą się zdarzyć."
To cytaty z mojego postów.To, że mogą być pojedynczo nie znaczy, że powinni tak kontrolować ;-))
Pomijam sytuacje szczególne - taka np jak opisał Romuald. Jego fart i szczęście, że gość był co najmniej dziwny.
JK
Takie jednoosobowe kontrole są tyle warte ile sami kontrolujący z SSR - przeważnie żule i alkoholicy - należy ich olewac z góry na dół - > po pomoc w postaci policji , czy straży rybackiej nie zadzwonią bo się boją !
Zastanawiam się dlaczego taka wypowiedz "kolegi" mnie nie dziwi?
Bo zapewne każdy wędkarz to pijak i alkoholik, a jak już pijak to złodziej (jak w kultowej TV) :-)
Jeśli tego jeszcze nie wiesz to w SSR są właśnie twoi koledzy i jakoś nie potrafię się utożsamiać z takim gronem "wędkarzy" jaki ty preferujesz.
a
Takie jednoosobowe kontrole są tyle warte ile sami kontrolujący z SSR - przeważnie żule i alkoholicy - należy ich olewac z góry na dół - > po pomoc w postaci policji , czy straży rybackiej nie zadzwonią bo się boją !
zauważasz może fakt głupoty tej wypowiedzi, czy też dość obraźliwego wydźwieku dotyczacego także moich znajomych bedacych w SSR???
obrażanie innych na tym forum dozwolone raczej nie jest nie sądzisz???
90% twoich wypowiedzi to wszelkiego typu zaczepki, skad ta zajadłość???
Zadne zapeczki - ja funkcjonuję w realu !
co za problem? w pojedynkę w parze czy w trójkącie? masz czyste sumienie to w czym problem. Kłusoli trzeba niszczyć wszelkimi metodami! Pozdrawiam
Witam i dziękuję za ciekawą dyskusję . Po wpisach widzę że warto było zrobić ten wpis a zrobiłem go ponieważ miałem bardzo nieprzyjemne zdarzenie z podchmielonym przedstawicielem SSR . Jeszcze raz dziękuje i życzę połamania kija . Pozdrawiam . beno
" co za problem? w pojedynkę w parze czy w trójkącie? masz czyste sumienie to w czym problem. Kłusoli trzeba niszczyć wszelkimi metodami! Pozdrawiam "
No trzeba niszczyć - z tym się zgodzę. Z resztą niekoniecznie bo w kupie siła ;-)
Beno mój kolega kilka lat temu miał podobny przypadek - podpity strażnik chciał go kontrolować ale się przeliczył... Kolega zabrał mu dokumenty i blachę.
JK
Janusz , tego podpitego strażnika powinno się natychmiast usunąć , lecz trzeba robić to zgodnie z literą prawa , Twój kolega nie może tak sobie zabierać legitymacji i blachy , bo również łamie prawo .
Owszem możemy odebrać kluczyki od samochodu pijanemu kierowcy ( zabezpieczyć do przyjazdu Policji ) , bo to już przestępstwo.
I koniecznie w/w przypadki powinno się piętnować .
Jurek to nie jest akurat temat czy i jak złamał prawo mój kolega.W sumie w jaki sposób złamał to prawo - ani go nie uderzył, ani popchnął i w ogóle nie dał się sprowokować w żaden sposób ( nie ubliżał itd )
Pokrótce to było tak - strażnik przyszedł sam ewidentnie pijany i zaczął machać blachą i dokumentem " przed nosem " więc kolega nie zastanawiając się odebrał mu to w sumie nie robiąc mu żadnej krzywdy. Nawet go nie dotknął palcem. Przyszedł przełożony tego strażnika i dowiedział się jakiego ma " orła " w swoich szeregach. Nie wiem ( nie interesuje mnie to ) czy ten pijany strażnik jest nadal strażnikiem - jeździliśmy nad tą wodę na zasiadki ale zaczęły się jakby delikatne szykany skierowane na naszą obecność ( podłogi w namiotach, szukanie ukrytych ryb w krzakach, nocna kontrola z próbą ucięcia żyłek i takie tam ) więc daliśmy sobie spokój. A w między czasie sytuacja o której już mówiłem kiedyś - koszenie trawy wykaszarkami w sobotę jak były nasze żony u nas na grilu za plecami, pomiędzy namiotami - mnóstwo kurzu, huku ...To byli strażnicy z koła opiekujący się jeziorem Pomocnia w Błędowie.
JK
Jest tu Was strażników dużo ,ale ja mam jedno pytanie .Czy można wedkowac posiadajęc tylko karte wedkarską na wodach poza obwodami rybackimi??????
Jeśli @zenfr proponujesz kolejne spotkanie z nagą rybą to źle trafiłeś bo tu wszyscy raczej hetero....
straznik nie morze chodzic samemu na kontrole
jurekJanusz , tego podpitego strażnika powinno się natychmiast usunąć , lecz trzeba robić to zgodnie z literą prawa , Twój kolega nie może tak sobie zabierać legitymacji i blachy , bo również łamie prawo .
Owszem możemy odebrać kluczyki od samochodu pijanemu kierowcy ( zabezpieczyć do przyjazdu Policji ) , bo to już przestępstwo.
I koniecznie w/w przypadki powinno się piętnować .
Dobrze zrobił że pijakowi zabrał blachę i legitymację, jakby się rzucał to jeszcze parę kopów w d... powinien dostać.
Był na słuzbie ( sluzbę wyznacza komendant lub koordynator w SSR)i wcale bym sie nie zdziwił jakby kolega zawiadomił policje i gosciu wyladowałby na izbie wytrzezwień.Miał prawo pijanemu zabrć blachė jak i wszystkie narzedzia do samoobrony ktore posiadał np gaz itp. Nawet podpity a glupi gosć jest nieobliczalny a wymachiwanie komuś blachą przed nosem smierdzac w dodatku alkoholem ,tez jest atakiem i zagrozeniem.Zatrzymanie obywatelskie do czasu przybycia policji.I na zawsze wydalenie z SSR takiego wiesniaka.
Koledzy pijaństwo to polska specjalność,a co do tematu, podchodzi do mnie człowiek z ssr mam niewymiarową rybę w siatce, on mówi do mnie "pan ja pokaże" rybka robi "pluuum" i gość może mi naskoczyć, nawet jak ją zmierzł,dlatego powinno być ich co najmniej dwóch, nie wspominam o kwestii bezpieczeństwa bo to podstawa,blacha Ci życia lub zdrowia nie uratuje,zastanówcie się trochę , mało pojeb..w chodzi między nami !!! Przykład z dzisiaj, policjant " chuck norris" chciał postrugać cwaniaka że ma blachę i ... wylądował w szpitalu, małolaci go zrównali z ziemią a wystarczyło wykręcić 112.
Przez to pijanstwo giną ludzie na drogach i się zabijają w rodzinach.Pedal w domu ma przechlapane zonce nie podskoczy bo w leb garem dostanie to przychodzi nad wode gra sluzbistę i sie popisuje nadgorliwie i pedantycznie wykonujac swoje obowiazki Jest widocznie jakieś społeczne przyzwolenie na takie zachowania skoro u nas takie coś panuje jak chodzenie do pracy po alkoholu i prowadzenie samochodu.Chyba ktoś cos nakazał odgornie bo SSR chodzi ostatnio z policją parami i tak powinno być policja zadba mam nadzieje zeby niektórym czlonkom SSR nie przychodzily glupoty do głowy.
Chodzą ż Policją bo nie mają żadnych praw i nic samemu nie mogą zrobić.
@Grzesiek75 to po co chodzą "sami"?Może inaczej dlaczego w ogóle chodzą?Jak ty sobie to wyobrażasz?
psNie wiem dlaczego to Tobie przeszkadza, ale być może kiedyś się dowiem ?Nadal nie rozumiem dlaczego jest taka "nagonka" na SSR i to w portalu, który nas wędkarzy powinien jak najbardziej integrować i uczyć nowych zasad zgodnych z "własnym sumieniem"? przepisami? ogólnymi zasadami? ,itp.
Bo od wedkarzy sie wymaga szacunku dla przyrody ,kolegow po kiju i przestrzegania prawa.A od czlonków SSR przynajmniej szacunku jak nie dla siebie samego to dla wedkarza.Bo coraz wiecej na portalach jest ze czesto SSR przegina.Sam kiedyś widzialem jak 3 gosci panowie po 60 -siatce ze znanego kola w Łodzi w miedzy czasie sprawdzania dokumentow spozywala alkohol bo niedziela byla i dopieprzali się do porzadnych wedkarzy.Za mlody bylem i nie bylo telefonów komórkowych zeby z kimś skonsultować sytuację.Wybierani zostają tacy ludzie na zasadach kumoterstwa nie są szkoleni z szacunkiem dla porzadnych SSR-owcow.Ale kolega kolegi nie wyda komendantowi ze w czasie słuzby był narypany .Czasem gorzej się traktuje wedkarzy ktorzy mają wszystkie dokumenty ,opłaty niż klusownika.SSR chodzi z policją to proste nie mogą stosować przymusu bezposredniego jak PSR , na sprzet rekwirowany muszą wypisać protokoł w trzech egzemplarzach dla wędkarza dla policji i dla PSR.I zdeponować sprzęt na posterunku policji lub jednostce PSR-u.Tylko uprawnienia mają do kontroli nic poza tym.Tak samo z kłusownikiem jak zlapią ,nie mogą mandatu wypisać,tylko niezwlocznie zawiadomić PSR lub policję.A już napewno pijany straznik nie moze mnie szarpać i na sile zatrzymać.Nie dziwmy się ze w szeregach SSR ( zdarzają się) czarne owce bo pijane swinie są i występują we wszystkich zawodach w Polsce prawnicy lekarze itd.Nie wiadomo co jest gorsze alkoholik czy pijak.Chyba jedno i drugie bo pijak pije co wypłate do upadlego i boso do domu przychodzi a alkoholik okrada rodzinę i ją niszczy jak i siebie.Miło widzieć nad wodą straznika ,miłego usmiechnietego na dzien dobry ,ja też sie usmiechnę przywitam.A nie gbura z wyziewami jak z gorzelni który grubym głosem zawoła dokumentow kontrola.
Nic dodać nic ująć. Ale jedno zdanie od siebie: ssr jest po to żeby pływać łódką po zbiornikach z obciążoną kotwicą na lince w poszukiwaniu sieci , żaków itd., szczególnie jesień , zima gdy nie zamarznie zbiornik, i wiosna wtedy właśnie kłusole łowią najwięcej sandaczy ,szczupaków i okoni i na tym powinna kończyć się praca ssr, a kontrole wędkarzy niech zostawią Policji i PSR czyli jednostką które posiadają wszystkie potrzebne uprawnienia w tym zakresie.
Nic dodać nic ująć. Ale jedno zdanie od siebie: ssr jest po to żeby pływać łódką po zbiornikach z obciążoną kotwicą na lince w poszukiwaniu sieci , żaków itd., szczególnie jesień , zima gdy nie zamarznie zbiornik, i wiosna wtedy właśnie kłusole łowią najwięcej sandaczy ,szczupaków i okoni i na tym powinna kończyć się praca ssr, a kontrole wędkarzy niech zostawią Policji i PSR czyli jednostką które posiadają wszystkie potrzebne uprawnienia w tym zakresie.
Oby jeszcze policja znała regulamin .PSR ma wszystkie potrzebne uprawnienia są wysoce wykwalifikowaną samodzielną jednostką terenową.Mają broń i narzedzia prawne.SSR nie powinna samodzielnie kontrolować.Jedynie co to wspomagać PSR.Bo mieszanka SSR plus policja jest wybuchowa.:-) :-) :-)
Nic dodać nic ująć. Ale jedno zdanie od siebie: ssr jest po to żeby pływać łódką po zbiornikach z obciążoną kotwicą na lince w poszukiwaniu sieci , żaków itd., szczególnie jesień , zima gdy nie zamarznie zbiornik, i wiosna wtedy właśnie kłusole łowią najwięcej sandaczy ,szczupaków i okoni i na tym powinna kończyć się praca ssr, a kontrole wędkarzy niech zostawią Policji i PSR czyli jednostką które posiadają wszystkie potrzebne uprawnienia w tym zakresie.
W takim razie na moich żwirowniach nikt by nie kontrolował , jak zwykle masz ""doskonały"" pomysł ! Na szczęście pojęcia nie masz o pracy SSR , PSR a tym bardziej Policji , a twoje wywody są warte tyle co zeszłoroczny śnieg więc sobie pogadaj , poooogadaj zdrów...
Może CBŚ i ABW wykorzystać ?
Można by było ,zwerbowany przez Macierewicza wywiad zaangażować.(ciotka,stryjek, wujek)
A tak poważnie to SSR jest jak najbardziej potrzebna ale do tej służby społecznej powinny być pewne kryteria nie mogą to być ludzie z łapanki lub ze względu na zniżki przy opłatach.
Widzę to na co dzień w czasie wakacji jest czyściej i spokojniej w nocy dzięki strażnikom.
A jesieniom mniej kłusoli i to trzeba docenić choćby się ich nie lubiało.
Jędrula
Nic dodać nic ująć. Ale jedno zdanie od siebie: ssr jest po to żeby pływać łódką po zbiornikach z obciążoną kotwicą na lince w poszukiwaniu sieci , żaków itd., szczególnie jesień , zima gdy nie zamarznie zbiornik, i wiosna wtedy właśnie kłusole łowią najwięcej sandaczy ,szczupaków i okoni i na tym powinna kończyć się praca ssr, a kontrole wędkarzy niech zostawią Policji i PSR czyli jednostką które posiadają wszystkie potrzebne uprawnienia w tym zakresie.
W takim razie na moich żwirowniach nikt by nie kontrolował , jak zwykle masz ""doskonały"" pomysł ! Na szczęście pojęcia nie masz o pracy SSR , PSR a tym bardziej Policji , a twoje wywody są warte tyle co zeszłoroczny śnieg więc sobie pogadaj , poooogadaj zdrów... Widzisz sam piszesz że w takim przypadku nikt u ciebie na żwirowni by nie kontrolował, pewnie bo po co, lepiej pochodzić po brzegu i popalić głupa, przecież jesienią zimno na łódce w d..., a do tego fala , deszcz można hemoroidów się nabawić tak tak ciężka jest praca ssr ale strażnika ssr a nie przebierańca który chce błysnąć na brzegu przed wędkarzami na co to go nie stać, Piszesz nie ma pojęcia o pracy ssr muszę cię zmartwić , też byłem w ssr jak bym napisał wszystko co się dzieje w ssr to niejednemu wszystkie włosy by wyszły z głowy. Pozdrawiam.
Jędrula
Nic dodać nic ująć. Ale jedno zdanie od siebie: ssr jest po to żeby pływać łódką po zbiornikach z obciążoną kotwicą na lince w poszukiwaniu sieci , żaków itd., szczególnie jesień , zima gdy nie zamarznie zbiornik, i wiosna wtedy właśnie kłusole łowią najwięcej sandaczy ,szczupaków i okoni i na tym powinna kończyć się praca ssr, a kontrole wędkarzy niech zostawią Policji i PSR czyli jednostką które posiadają wszystkie potrzebne uprawnienia w tym zakresie.
W takim razie na moich żwirowniach nikt by nie kontrolował , jak zwykle masz ""doskonały"" pomysł ! Na szczęście pojęcia nie masz o pracy SSR , PSR a tym bardziej Policji , a twoje wywody są warte tyle co zeszłoroczny śnieg więc sobie pogadaj , poooogadaj zdrów...
Widzisz sam piszesz że w takim przypadku nikt u ciebie na żwirowni by nie kontrolował, pewnie bo po co, lepiej pochodzić po brzegu i popalić głupa, przecież jesienią zimno na łódce w d..., a do tego fala , deszcz można hemoroidów się nabawić tak tak ciężka jest praca ssr ale strażnika ssr a nie przebierańca który chce błysnąć na brzegu przed wędkarzami na co to go nie stać, Piszesz nie ma pojęcia o pracy ssr muszę cię zmartwić , też byłem w ssr jak bym napisał wszystko co się dzieje w ssr to niejednemu wszystkie włosy by wyszły z głowy. Pozdrawiam.