Witam wszystkich. Zdaję sobie sprawę iż powyższy temat był już pewnie na forum wałkowany kilkakrotnie to chciałbym zadać odnośnie niego kilka pytań. Otóz od dawna planuje wyprawe na lina. Zastanawiam sie czy pogoda jest już odpowiednia bo mimo iż na dworze ciepło to woda chyba nagrzać się nie zdąrzyła w stopniu wystarczającym. Łowisko na którym planuje zasiadke jest liczne w najróżniejsze wodne rośliny lilie wodne, trzciny , tatarak. Zawsze próbowałem lina szukać wlasnie w poblizu grązeli jednak teraz jest troche utrudniony dostep do tych terenów. Zostła jedna miejscówka w miare dostępne z gęstą trzciną bo bokach. Moje pytanie brzmi co będzie lepsze grunt czy spławik? Jaką zanętę przygotować ( wolałbym stosować produkty ogólnodostępne tj. płatki owsiane, kukurydza, pęczak. Ostatnio byłem na tym łowisku jednak na profesora nie miałem co liczyc gdyż dużo hałasu narobiłem oczyszczając łowisko po czym złowiłem kilka płoci i sporego okonia. Tak więc gdzie szukać tego lina dalej czy może bliżej [brzegu przy trzcinach?
Po pierwsze, woda już od dawna jest wystarczająco ciepła. Niedługo będzie za ciepła i lin zacznie się trze o ile już tego nie robi. A w okresie tarła na brania nie ma co liczyć. Po drugie jeśli chodzi o metodę łowienia. Z opisu wygląda że jest tam mulisto więc wybrałbym spławik. Nęcił bym mieszanką kuku z pęczakiem, siekanymi robakami i dodatkiem zanęty sklepowej i łowił blisko roślin najlepiej grążeli.
Witam wszystkich. Zdaję sobie sprawę iż powyższy temat był już pewnie na forum wałkowany kilkakrotnie to chciałbym zadać odnośnie niego kilka pytań. Otóz od dawna planuje wyprawe na lina. Zastanawiam sie czy pogoda jest już odpowiednia bo mimo iż na dworze ciepło to woda chyba nagrzać się nie zdąrzyła w stopniu wystarczającym. Łowisko na którym planuje zasiadke jest liczne w najróżniejsze wodne rośliny lilie wodne, trzciny , tatarak. Zawsze próbowałem lina szukać wlasnie w poblizu grązeli jednak teraz jest troche utrudniony dostep do tych terenów. Zostła jedna miejscówka w miare dostępne z gęstą trzciną bo bokach. Moje pytanie brzmi co będzie lepsze grunt czy spławik? Jaką zanętę przygotować ( wolałbym stosować produkty ogólnodostępne tj. płatki owsiane, kukurydza, pęczak. Ostatnio byłem na tym łowisku jednak na profesora nie miałem co liczyc gdyż dużo hałasu narobiłem oczyszczając łowisko po czym złowiłem kilka płoci i sporego okonia. Tak więc gdzie szukać tego lina dalej czy może bliżej [brzegu przy trzcinach?
Po pierwsze, woda już od dawna jest wystarczająco ciepła. Niedługo będzie za ciepła i lin zacznie się trze o ile już tego nie robi. A w okresie tarła na brania nie ma co liczyć. Po drugie jeśli chodzi o metodę łowienia. Z opisu wygląda że jest tam mulisto więc wybrałbym spławik. Nęcił bym mieszanką kuku z pęczakiem, siekanymi robakami i dodatkiem zanęty sklepowej i łowił blisko roślin najlepiej grążeli.
Lin się trze jak wściekły i potrze się do drugiej połowy lipca. Na razie nie interesują go żadne przysmaki. Trzeba czekać aż skończy się tarło