Witam serdecznie wszystkich kolegów po kiju. Za kilka dni wybieram się na lina na staw o powierzchni ok. 4 hektarów. Dno jest tam muliste i bez podwodnej roślinności. Mam zamiar łowić feederem. Jakie przynęty się najlepiej sprawdzają w tym okresie i jak podejść tę płochliwą rybę? Z góry dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam!
1.Feeder jak dla mnie to naprawdę dobry wybór w połowie linów. Zanętę można podać w obrębie położenia przynęty czyli bardzo precyzyjne.
2. Zanętę robię z bazy Mondiala F do której dodaje mielonych biszkoptów w proporcji 200g na 2 kg zanęty, puszkę kuku, pinkę, 100 ml miodu, mielone pestki dyni. Ta zanęta odpowiednio zrobiona świetnie nadaje się do koszyczków bądź sprężyn.
3. Najczęściej zestawy rzucam na granicę wody z roślinnością wodną ( w moim przypadku grążele).
4. Używam żyłki głównej 0.20 firmy Trabucco i tej samej firmy przyponówki 0.16/0.18. Haczyk 12/10 i koszyczki od 30 do 70 gram.
5. Lin jest rybą bardzo wybredną i nie bierze na byle gó*no. Na haczyk zakładam ziarno kuku, gnojaczka lub 2 białe robaczki i pęczak. Najlepsze brania lina mam od około godz. 17 do 20. i od 6 do 8/9.
Kolego a jaka głębokość tego jeziora?? Przede-wszystkim na przynętę poradziłbym ci gnojaki lub kukurydzę... no i czekać na branie...ja ostatnio nie miałem wielkich efektów ale zawsze coś skubało Pozdrawiam
głębokość perfekt jak na lina...właśnie wracam z zasiadki i złowiłem 4 liny.nie kolosy ale miały po 35-39 cm...takie prosiaczki.Weszły do zanenty jak dosypałem niewielkiej ilości czosnku.Na tym łowisku się sprawdza czasami takie experymentowanie.Wędkarze obok mnie mięli 0...Śliczne prosiaczki...jak podejdzie lin to aż woda sie gotuje...bąbli cała masa...przynenta...biały robak i kolorowy.
Wielkie dzięki Michu14 za tak wyczerpującą odpowiedź, na pewno z niej skorzystam podczas moich połowów. Głębokość na moim łowisku wynosi 1,5-2 m.
1): Lin teraz się trze ( z krótkimi tylko przerwami na żer). Niektórzy , mało obeznani w biologii ryb - żachną się ,jakoby "ryba ta była już dawno po tarle ". Jest to kompletna bzdura , nieprawda . Usprawiedliwianie czegoś co nie powinno mieć miejsca - w czasie gdy danej rybie należy się szczególna atencja. 2):Łowienie go w tym czasie - usprawiedliwiając swe postępowanie , słabymi,ale jednak braniami - pomiędzy miotami - jest nieetyczne i mało ma wspólnego z wędkarstwem ! W życiu wędkarz , powinien nauczyć się przestrzegania pewnych zasad i być wyznawcą , raczej niezbyt skomplikowanych prawd . Te poglądy mówią min ,że : nie łowi się ryb w tarle ani w czasie kiedy to tarło się odbywa . Jeżeli ktoś nie chce lub nie potrafi tego zrozumieć , nie powinien nigdy chwytać za wędkę i zajmować się wędkarstwem.
3):Lin jest rybą ciepłolubną :dobrze bierze na wędkę od końca kwietnia ( od maja ) do początku czerwca a później , po tarle czyli w sierpniu - do połowy ciepłego września . Zdarza się też nierzadko ,że pozostaje aktywny aż do października - jeśli jesień jest ciepła i spokojna .4): Jest więc kiedy pięknie go łowić - nie wchodząc w kolizję z niepisanym prawem , etyką obowiązującą każdego wędkarza.
Przypomnieć Ci bury jakiej czcionki powieneś używać?
Nie zachowuj się jak gamoń . Na takich jak my - mówi się "stary koń " , ponieważ obydwaj jesteśmy dorośli . Jesteś starym koniem , dlaczego zatem usiłujesz dokuczać , uciemiężać mnie - w tak dziecinny sposób ? Jestem osobą bardzo zgorzkniałą - nie widzę aby wędkarska Polska ( i nie tylko ) , podążała w kierunku innym niż wstecz. Polska to chory kraj - gdzie nikt nie szanuje porządnych wędkarzy (etycznych i uczciwych ) . Mówi się o tarle słowami w stylu : "to nie jest ważne - ważne ,że ryba jest : głupku ty jakiś ". W moim odczuciu należysz do osób , które stają po stronie pseudo- wędkarskiej masonerii , opadającej zewsząd - wody naszego kraju . Bronisz ich , tylko dlaczego ? Skąd taka inklinacja w stronę gorącej obrony , wątpliwej (skądinąd ) reputacji rozmaitych grup , niezręcznie imitującej wędkarstwo ?
O proszę jaki profesjonalny i etyczny wędkarz. Choć internauta z niego pseudo jak z nas pseudo-wędkarze. Z tą czcionką i oczo-jebnym, kolorem to kolego przegiąłeś:)
Przypomnieć Ci bury jakiej czcionki powieneś używać?
Po co zabierasz głos? Masz jakiś problem do kolegi,to napisz mu na priv.
Nie żartuj - wiesz kogo bierzesz w obrone? Tenże user miał już skasowanych min 10 kont tylko za pisanie dużą czcionką nadużywanie kolorów. Nie liczę kont skasowanych za całą resztę przewinień:)
Przypomnieć Ci bury jakiej czcionki powieneś używać?
Po co zabierasz głos? Masz jakiś problem do kolegi,to napisz mu na priv.
Nie żartuj - wiesz kogo bierzesz w obrone? Tenże user miał już skasowanych min 10 kont tylko za pisanie dużą czcionką nadużywanie kolorów. Nie liczę kont skasowanych za całą resztę przewinień:)
Przykro mi ,ale dalej mocno infantylizujesz swe wystąpienia . Zupełnie zresztą jak uczniak z gimnazjum a nie poważny wędkarz. Ma kol Jopek1971 prawo - brać w obronę kogo chce : nawet samego diabła , jeśli to uważa za słuszne .Może naprawdę przekonałem go swoimi słowami ? Może mu ta wypowiedź przypadła do gustu , bo akurat uważa choć trochę podobnie ? Tego nie jesteś w stanie sprawdzić i dlatego już na tym etapie - powinieneś zamilknąć ze swoimi nieadekwatnymi do tematu - wywodami. A mowa jest tutaj o rybach a nie o czcionce czy jako kto się nazywa i ile miał na Wedkuje.pl kont . Mowa jest o rybach ,wodzie , wędkarstwie i przyrodzie , więc się wypowiedz w temacie , o ile rzecz jasna potrafisz zdobyć się na taki wysiłek - zamiast wypisywać wodolejne paszkwile na moją osobę. Jak widzisz :zadbałem o to , by ściśle trzymając się zadanej tematyki - wyrazić swe poglądy . Czyżbyś nie potrafił uczynić podobnie ? Najwidoczniej .
Witam doświadczonych kolegów po kiju. Na forum wiele informacji o połowie lina -wiele z nich stosuję jednak z zerowym dorobkiem. Może opiszę łowisko i spisób łowienia. Jezioro ok. 2ha, płytkie - 25m od brzegu 1,5 m głebokości, roślinność tylko przy brzegach głównie grążele. Łowię z pomostu na granicy roślinności. Zanęta to 1kg pęczaku kukurydza dragon lin marcepan 1kg i trochę soku truskawkowego. Po upływie 1h od zanęcenia woda zaczyna intensywnie bąbelokwac w wielu miejscach a brania brak. Na haczyku probowalem i kuku i bialego robaka i czerwonego i ciasto scopex. Próbowalem i z gruntu i kilka cm nad dnem. Splawik i haczyk w samym centrum żerowania . Czy cos robie nie tak? Pomóżcie
Ponieważ pada i to rzęsiście z braku lepszego zajęcia siedzę i klepie w klawiaturę. Postanowilem Ci trochę pomóc.Nie chcę Ci się wymandrzać ale linowe i karasiowe zasiadki są moja ulubiną ,,metodą" w mazurskiej głuszy lub gdzieś na tkzw. chłopskich dołkach.
Po pierwsze musisz dokładnie przeanalizować swój każdy ruch krok po kroku.Nie napisałeś nic o sprzęcie ( może skróć lub wydłuż przypon) albo zmień rozmiar haczyka i średnicę żyłki.Łowienie z tkzw. gruntu na zarosniętych zbiornikach też nie jest najszczęsliwszym pomysłem. Zmień miejsce na mniej uczęszczane ( unikaj pomostów to najgorsze stanowiska jeśli się łowi blisko brzegu.Zadaj sobie trochę trudu i zorganizuj sobie ,,miejsce" w ,,odludnym " miejscu - pomost sam się rzuca w oczy.Staraj się łowić na jakiejś ,,polance " między grążelami ,przygotuj sobie korytarz do wyholowania ryby, Zmień porę łowienia przedświt albo póżny wieczór.Łap zawsze na jedną wędkę druga w takich miejscach może stanowić przeszkodę - najwyzej często zmieniaj rodzaj przynęty- eksperymentuj.Na koniec jedna stara i sprawdzona przynęta na lina i karasia . Gnojak ale nie taki ze sklepu ale prawdziwy z za obory. Na Mazurach 100% skuteczności ja jeszcze dodaje rodzynki.
Ps. Jeszcze jedno podstawowe pytanie - czy tam w ogóle są liny bąblowanie wcale nie świadczy o ich ( akurat linów ) obecności
No i Połamania kija
Julian
Witam i dzieki za zainteresowanie. Sprzęt jakim łowie to Okuma Black rock tele 3.9m. Żylka 0.18 tonąca, przypon 0.14 ok. 25- 30 cm, haczyk czarny 10 lub 12. Lin jest na pewno. Ostatnio nawet położył mi się na liściach grąźeli przy samym pomoscie.
Moczarka wystèpuje ale w niewielkiej ilości. Ogólnie dno jest czyste lekko zamulone. Ciągnąc sprężynę czy koszyk z gruntu ze środka jeziora - nie natrafiam na zadne przeszkody.
No to trudna sprawa, postaraj się może jeszcze o prawdziwego gnojaczka, tak jak kol. julian radzi, ja mam robaczki z kompostownika i do tych śmieci ze sklepów nie ma co porównywać, nieraz też tak bywało że żerowały pod samym spławikiem aż się bujał ale brać nie chciały tylko powtarzam " nie raz" ogólnie bez pięknego zaliczonego lina do domu nie wracałem.
Z tym pomostem to nie przesadzam. Pomost jak pudło rezonansowe w gitarze czy skrzypcach wszelkie drgania i dżwięki do wody przenosi a ryby mają ,,uszy " nazywa się to linia boczna. LIN nie linek uczy pokory. Sprzęt stosuję podobny do Ciebie wędka teleskop Dragon Mystery Tele carp 390 cw 60 żyłka 0,20 Trabucco przypon na krętliku 16 Trabucco Lucifer 0,16 haczyk 8-10 czarny kuty z krótkim trzonkiem u mnie np.Mustad . Ważny jest strój i zachowanie ( z khaki to nie przesada ) siedż cierpliwie na 4 literach i żadnych gwałtownych ruchów i wstawania. Stanowisko zorganizuj sobie tak abyś
godzinami nie musiał wstawać np. po cherbatę czy robaki.Łowię ZAWSZE tylko na jedną wędkę .Reszta to kwestia cierpliwości , doswiadczenia , wyczucia i co tu ukrywać fartu. Wiem o czym piszę wszak moczę kija już prawie 40 lat .
Powodzenia
Julian
Witam. Miałes rację. Znalazłem miejscówkę między pomostami. Przygotowaną przez innego wędkarza :-). Trochę walki z grążelami ale efekt jest - 3 liny i 1 karaś. Zanęta : dragon lin marcepan + puszka kuku + pinka a na haczyk 4 białe. Dzieki za podpowiedzi. Pozdrawiam
Witam serdecznie wszystkich kolegów po kiju. Za kilka dni wybieram się na lina na staw o powierzchni ok. 4 hektarów. Dno jest tam muliste i bez podwodnej roślinności. Mam zamiar łowić feederem. Jakie przynęty się najlepiej sprawdzają w tym okresie i jak podejść tę płochliwą rybę? Z góry dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam!
A więc tak:
1.Feeder jak dla mnie to naprawdę dobry wybór w połowie linów. Zanętę można podać w obrębie położenia przynęty czyli bardzo precyzyjne.
2. Zanętę robię z bazy Mondiala F do której dodaje mielonych biszkoptów w proporcji 200g na 2 kg zanęty, puszkę kuku, pinkę, 100 ml miodu, mielone pestki dyni. Ta zanęta odpowiednio zrobiona świetnie nadaje się do koszyczków bądź sprężyn.
3. Najczęściej zestawy rzucam na granicę wody z roślinnością wodną ( w moim przypadku grążele).
4. Używam żyłki głównej 0.20 firmy Trabucco i tej samej firmy przyponówki 0.16/0.18. Haczyk 12/10 i koszyczki od 30 do 70 gram.
5. Lin jest rybą bardzo wybredną i nie bierze na byle gó*no. Na haczyk zakładam ziarno kuku, gnojaczka lub 2 białe robaczki i pęczak. Najlepsze brania lina mam od około godz. 17 do 20. i od 6 do 8/9.
Pozdrawiam i połamania kija na linach ;)
Zapomniałem dodać, że w czasie połowu lina najważniejsza jest cisza nad wodą i staranie się jak najciszej zarzucać zestawy w wybrane miejsce.
Kolego a jaka głębokość tego jeziora??
Przede-wszystkim na przynętę poradziłbym ci gnojaki lub kukurydzę... no i czekać na branie...ja ostatnio nie miałem wielkich efektów ale zawsze coś skubało Pozdrawiam
Wielkie dzięki Michu14 za tak wyczerpującą odpowiedź, na pewno z niej skorzystam podczas moich połowów. Głębokość na moim łowisku wynosi 1,5-2 m.
głębokość perfekt jak na lina...właśnie wracam z zasiadki i złowiłem 4 liny.nie kolosy ale miały po 35-39 cm...takie prosiaczki.Weszły do zanenty jak dosypałem niewielkiej ilości czosnku.Na tym łowisku się sprawdza czasami takie experymentowanie.Wędkarze obok mnie mięli 0...Śliczne prosiaczki...jak podejdzie lin to aż woda sie gotuje...bąbli cała masa...przynenta...biały robak i kolorowy.
Wielkie dzięki Michu14 za tak wyczerpującą odpowiedź, na pewno z niej skorzystam podczas moich połowów. Głębokość na moim łowisku wynosi 1,5-2 m.
3):Lin jest rybą ciepłolubną :dobrze bierze na wędkę od końca kwietnia ( od maja ) do początku czerwca a później , po tarle czyli w sierpniu - do połowy ciepłego września . Zdarza się też nierzadko ,że pozostaje aktywny aż do października - jeśli jesień jest ciepła i spokojna .4): Jest więc kiedy pięknie go łowić - nie wchodząc w kolizję z niepisanym prawem , etyką obowiązującą każdego wędkarza.1): Lin teraz się trze ( z krótkimi tylko przerwami na żer). Niektórzy , mało obeznani w biologii ryb - żachną się ,jakoby "ryba ta była już dawno po tarle ". Jest to kompletna bzdura , nieprawda . Usprawiedliwianie czegoś co nie powinno mieć miejsca - w czasie gdy danej rybie należy się szczególna atencja.
2):Łowienie go w tym czasie - usprawiedliwiając swe postępowanie , słabymi,ale jednak braniami - pomiędzy miotami - jest nieetyczne i mało ma wspólnego z wędkarstwem ! W życiu wędkarz , powinien nauczyć się przestrzegania pewnych zasad i być wyznawcą , raczej niezbyt skomplikowanych prawd . Te poglądy mówią min ,że : nie łowi się ryb w tarle ani w czasie kiedy to tarło się odbywa . Jeżeli ktoś nie chce lub nie potrafi tego zrozumieć , nie powinien nigdy chwytać za wędkę i zajmować się wędkarstwem.
DZIĘKUJĘ ZA UWAGĘ .Przypomnieć Ci bury jakiej czcionki powieneś używać?
Przypomnieć Ci bury jakiej czcionki powieneś używać?
Po co zabierasz głos? Masz jakiś problem do kolegi,to napisz mu na priv.
Przypomnieć Ci bury jakiej czcionki powieneś używać?
Nie zachowuj się jak gamoń . Na takich jak my - mówi się "stary koń " , ponieważ obydwaj jesteśmy dorośli .
Jesteś starym koniem , dlaczego zatem usiłujesz dokuczać , uciemiężać mnie - w tak dziecinny sposób ?
Jestem osobą bardzo zgorzkniałą - nie widzę aby wędkarska Polska ( i nie tylko ) , podążała w kierunku innym niż wstecz.
Polska to chory kraj - gdzie nikt nie szanuje porządnych wędkarzy (etycznych i uczciwych ) .
Mówi się o tarle słowami w stylu : "to nie jest ważne - ważne ,że ryba jest : głupku ty jakiś ".
W moim odczuciu należysz do osób , które stają po stronie pseudo- wędkarskiej masonerii , opadającej zewsząd - wody naszego kraju .
Bronisz ich , tylko dlaczego ? Skąd taka inklinacja w stronę gorącej obrony , wątpliwej (skądinąd ) reputacji rozmaitych grup , niezręcznie imitującej wędkarstwo ?
O proszę jaki profesjonalny i etyczny wędkarz. Choć internauta z niego pseudo jak z nas pseudo-wędkarze. Z tą czcionką i oczo-jebnym, kolorem to kolego przegiąłeś:)
Przypomnieć Ci bury jakiej czcionki powieneś używać?
Po co zabierasz głos? Masz jakiś problem do kolegi,to napisz mu na priv.
Nie żartuj - wiesz kogo bierzesz w obrone? Tenże user miał już skasowanych min 10 kont tylko za pisanie dużą czcionką nadużywanie kolorów. Nie liczę kont skasowanych za całą resztę przewinień:)
Przypomnieć Ci bury jakiej czcionki powieneś używać?
Po co zabierasz głos? Masz jakiś problem do kolegi,to napisz mu na priv.
Nie żartuj - wiesz kogo bierzesz w obrone? Tenże user miał już skasowanych min 10 kont tylko za pisanie dużą czcionką nadużywanie kolorów. Nie liczę kont skasowanych za całą resztę przewinień:)
Przykro mi ,ale dalej mocno infantylizujesz swe wystąpienia . Zupełnie zresztą jak uczniak z gimnazjum a nie poważny wędkarz.
Ma kol Jopek1971 prawo - brać w obronę kogo chce : nawet samego diabła , jeśli to uważa za słuszne .Może naprawdę przekonałem go swoimi słowami ? Może mu ta wypowiedź przypadła do gustu , bo akurat uważa choć trochę podobnie ? Tego nie jesteś w stanie sprawdzić i dlatego już na tym etapie - powinieneś zamilknąć ze swoimi nieadekwatnymi do tematu - wywodami. A mowa jest tutaj o rybach a nie o czcionce czy jako kto się nazywa i ile miał na Wedkuje.pl kont .
Mowa jest o rybach ,wodzie , wędkarstwie i przyrodzie , więc się wypowiedz w temacie , o ile rzecz jasna potrafisz zdobyć się na taki wysiłek - zamiast wypisywać wodolejne paszkwile na moją osobę. Jak widzisz :zadbałem o to , by ściśle trzymając się zadanej tematyki - wyrazić swe poglądy . Czyżbyś nie potrafił uczynić podobnie ? Najwidoczniej .
Witam doświadczonych kolegów po kiju. Na forum wiele informacji o połowie lina -wiele z nich stosuję jednak z zerowym dorobkiem. Może opiszę łowisko i spisób łowienia. Jezioro ok. 2ha, płytkie - 25m od brzegu 1,5 m głebokości, roślinność tylko przy brzegach głównie grążele. Łowię z pomostu na granicy roślinności. Zanęta to 1kg pęczaku kukurydza dragon lin marcepan 1kg i trochę soku truskawkowego. Po upływie 1h od zanęcenia woda zaczyna intensywnie bąbelokwac w wielu miejscach a brania brak. Na haczyku probowalem i kuku i bialego robaka i czerwonego i ciasto scopex. Próbowalem i z gruntu i kilka cm nad dnem. Splawik i haczyk w samym centrum żerowania . Czy cos robie nie tak? Pomóżcie
Ponieważ pada i to rzęsiście z braku lepszego zajęcia siedzę i klepie w klawiaturę. Postanowilem Ci trochę pomóc.Nie chcę Ci się wymandrzać ale linowe i karasiowe zasiadki są moja ulubiną ,,metodą" w mazurskiej głuszy lub gdzieś na tkzw. chłopskich dołkach.
Po pierwsze musisz dokładnie przeanalizować swój każdy ruch krok po kroku.Nie napisałeś nic o sprzęcie ( może skróć lub wydłuż przypon) albo zmień rozmiar haczyka i średnicę żyłki.Łowienie z tkzw. gruntu na zarosniętych zbiornikach też nie jest najszczęsliwszym pomysłem. Zmień miejsce na mniej uczęszczane ( unikaj pomostów to najgorsze stanowiska jeśli się łowi blisko brzegu.Zadaj sobie trochę trudu i zorganizuj sobie ,,miejsce" w ,,odludnym " miejscu - pomost sam się rzuca w oczy.Staraj się łowić na jakiejś ,,polance " między grążelami ,przygotuj sobie korytarz do wyholowania ryby, Zmień porę łowienia przedświt albo póżny wieczór.Łap zawsze na jedną wędkę druga w takich miejscach może stanowić przeszkodę - najwyzej często zmieniaj rodzaj przynęty- eksperymentuj.Na koniec jedna stara i sprawdzona przynęta na lina i karasia . Gnojak ale nie taki ze sklepu ale prawdziwy z za obory. Na Mazurach 100% skuteczności ja jeszcze dodaje rodzynki.
Ps. Jeszcze jedno podstawowe pytanie - czy tam w ogóle są liny bąblowanie wcale nie świadczy o ich ( akurat linów ) obecności
No i Połamania kija
Julian
Witam i dzieki za zainteresowanie. Sprzęt jakim łowie to Okuma Black rock tele 3.9m. Żylka 0.18 tonąca, przypon 0.14 ok. 25- 30 cm, haczyk czarny 10 lub 12. Lin jest na pewno. Ostatnio nawet położył mi się na liściach grąźeli przy samym pomoscie.
Kolego a co tam jest na dnie? Bo jak np. będzie dużo moczarki to znalezienie Twojego robala przez rybkę będzie zaje...ście trubne.
Moczarka wystèpuje ale w niewielkiej ilości. Ogólnie dno jest czyste lekko zamulone. Ciągnąc sprężynę czy koszyk z gruntu ze środka jeziora - nie natrafiam na zadne przeszkody.
No to trudna sprawa, postaraj się może jeszcze o prawdziwego gnojaczka, tak jak kol. julian radzi, ja mam robaczki z kompostownika i do tych śmieci ze sklepów nie ma co porównywać, nieraz też tak bywało że żerowały pod samym spławikiem aż się bujał ale brać nie chciały tylko powtarzam " nie raz" ogólnie bez pięknego zaliczonego lina do domu nie wracałem.
Może rzeczywiście spróbuję zejść z pomostu i znajdę miejsce mniej wyeksponowane. No i z tymi gnojakami spróbuję.
Z tym pomostem to nie przesadzam. Pomost jak pudło rezonansowe w gitarze czy skrzypcach wszelkie drgania i dżwięki do wody przenosi a ryby mają ,,uszy " nazywa się to linia boczna. LIN nie linek uczy pokory. Sprzęt stosuję podobny do Ciebie wędka teleskop Dragon Mystery Tele carp 390 cw 60 żyłka 0,20 Trabucco przypon na krętliku 16 Trabucco Lucifer 0,16 haczyk 8-10 czarny kuty z krótkim trzonkiem u mnie np.Mustad . Ważny jest strój i zachowanie ( z khaki to nie przesada ) siedż cierpliwie na 4 literach i żadnych gwałtownych ruchów i wstawania. Stanowisko zorganizuj sobie tak abyś
godzinami nie musiał wstawać np. po cherbatę czy robaki.Łowię ZAWSZE tylko na jedną wędkę .Reszta to kwestia cierpliwości , doswiadczenia , wyczucia i co tu ukrywać fartu. Wiem o czym piszę wszak moczę kija już prawie 40 lat .
Powodzenia
Julian
Witam. Miałes rację. Znalazłem miejscówkę między pomostami. Przygotowaną przez innego wędkarza :-). Trochę walki z grążelami ale efekt jest - 3 liny i 1 karaś. Zanęta : dragon lin marcepan + puszka kuku + pinka a na haczyk 4 białe. Dzieki za podpowiedzi. Pozdrawiam
Witam serdecznie Panie Julianie (użytkownik16322)poprosiłbym o maila bo mam pytanie odnośnie jeziora.Pozdrawiam Jakub