Na naszym portalu jest bez wątpienia wielu ciekawych ludzi, których na pewno warto byłoby poznać i spotkać się z nimi nad wodą. Biorąc pod uwagę, że dla wielu nadszedł właśnie martwy wędkarsko okres, może byłoby warto obmyśleć jakieś spotkanko nad wodą. Ciekawy jestem czy byliby chętni na wymianę doświadczeń i wspólne wędkowanie?
Na naszym portalu jest bez wątpienia wielu ciekawych ludzi, których na pewno warto byłoby poznać i spotkać się z nimi nad wodą. Biorąc pod uwagę, że dla wielu nadszedł właśnie martwy wędkarsko okres, może byłoby warto obmyśleć jakieś spotkanko nad wodą. Ciekawy jestem czy byliby chętni na wymianę doświadczeń i wspólne wędkowanie? Seba, może ja w końcu się wybiorę bo mam chęć coś poświrować. Zapodaj może jakieś konkrety jak byś to widział i kiedy. Bo ja to urlop pewnie będę musiał wybłagać:)
Od bardzo długiego czasu nie jestem już w żaden sposób związany z WTV. Co do samego spotkania to po prostu lubię klimat takich zasiadek nad wodą. Daje to często sposobność pogrzebania w pudełkach bardziej doświadczonych wędkarzy. :)
Co do daty to najlepszym okresem jest początek lipca. Da się już wtedy koczować pod namiotem i można łowić wszystkie gatunki ryb. Co do miejsca spotkania to mam kilka pomysłów ale wolałbym zapoznać się najpierw z Waszymi.
Co do daty to najlepszym okresem jest początek lipca. Da się już wtedy koczować pod namiotem i można łowić wszystkie gatunki ryb. Co do miejsca spotkania to mam kilka pomysłów ale wolałbym zapoznać się najpierw z Waszymi.
Ja chętnie także wybrałbym się na taki zlot kolegów po fachu. Warto się zmobilizować, bo zawsze odkładałem tego typu wyjazdy w przeszłości itd. Czas wziąć się za sprawę.
Ja niestety pasuje, wolę wypić jakieś piwko a nie lemoniadę, a z tego co widać to na spotkanie przyjedzie dużo dzieciaków których jest coraz więcej na forum.
Trochę nie wiem o co chodzi z tymi dzieciakami może Grzesiek75 raczyłby nas oświecić. Na takie spotkania przyjeżdżają tylko osoby pełnoletnie.
Wiek nie świadczy o pełnoletności a na pewno nie o myśleniu.Tu wielu starszych pisze takie rzeczy że czołówka kabaretów przy tym wymięka.:) Nie chciałbym się z nimi spotkać. (wielu nie wszyscy)
Witam,jako że mam za sobą organizację takiego zlotu,napiszę wam koledzy że czeka was nie lada wyzwanie ,masa czasu i sił poświęconych ,ale życzę wam aby się udało bo takie spotkanie jest naprawdę nie zapomnianym przeżyciem
Od bardzo długiego czasu nie jestem już w żaden sposób związany z WTV. Co do samego spotkania to po prostu lubię klimat takich zasiadek nad wodą. Daje to często sposobność pogrzebania w pudełkach bardziej doświadczonych wędkarzy. :)
Spoko mogę łowić i na białe. A tego leszcza trafiłem na ostatnim zlocie na żywca więc możesz i je zabrać no chyba, że miałeś na myśli jakiś browarek :)
Spoko mogę łowić i na białe. A tego leszcza trafiłem na ostatnim zlocie na żywca więc możesz i je zabrać no chyba, że miałeś na myśli jakiś browarek :)
Na naszym portalu jest bez wątpienia wielu ciekawych ludzi, których na pewno warto byłoby poznać i spotkać się z nimi nad wodą. Biorąc pod uwagę, że dla wielu nadszedł właśnie martwy wędkarsko okres, może byłoby warto obmyśleć jakieś spotkanko nad wodą. Ciekawy jestem czy byliby chętni na wymianę doświadczeń i wspólne wędkowanie? Kolego.Tylko na śląsku,tutaj jest najwięcej wędkarzy.
Witam , chętnie wybiorę się na taki zlot myślę że to super sprawa aby tylko na planach się nie skończyło . Musi się ktoś za to zabrać i zorganizować najlepiej z doświadczeniem , zarezerwować miejscówke zróbmy jakąś zrzutkę i do roboty pozdrawiam
kiedys dałem taki pomysł + w tym zawody w stylu retro ale jakoś pomysł umarł mimo początkowego zainteresowania ale to normalne (4-lata trwało zanim udało nam sie wyjechać zabytkowymi motorkami dookoła Polski) ale było warto - jak co to się na to piszę
Też mam wrażenie, że największa ilość w miarę aktywnych użytkowników jest ze śląska... Gdyby termin i miejsce były przystępne, również wpadłbym pogrzebać w pudełkach :)
nie aż tak ale czasem warto odświeżyć temat bo myślę że pomysł godny realizacji, wiem jak ciężko z takimi pomysłami . Np. są firmy gdzie urlop trzeba planować z półrocznym wyprzedzeniem co i tak nie zawsze daje efekt (mój przypadek) musiałem walnąć robotą by pojechać na rajd
nie aż tak ale czasem warto odświeżyć temat bo myślę że pomysł godny realizacji, wiem jak ciężko z takimi pomysłami . Np. są firmy gdzie urlop trzeba planować z półrocznym wyprzedzeniem co i tak nie zawsze daje efekt (mój przypadek) musiałem walnąć robotą by pojechać na rajd
Myślę że luty, marzec to będzie odpowiednia pora na takie rozmowy
Faktycznie centralna Polska byłaby najbardziej "sprawiedliwa", z drugiej strony na fajne łowisko warto się przejechać kawałek dalej. Trzeba byłoby znaleźć rybną wodę z jakimś fajnym ośrodkiem lub domkami i polem namiotowym aby każdy miał coś do wyboru. Do tego nad wodą powinna być przystań z przynajmniej kilkoma łodziami do wypożyczenia i to wszystko za rozsądną cenę. I w tym miejscu zaczynają się schody :D
Faktycznie centralna Polska byłaby najbardziej "sprawiedliwa", z drugiej strony na fajne łowisko warto się przejechać kawałek dalej.
Trzeba byłoby znaleźć rybną wodę z jakimś fajnym ośrodkiem lub domkami i polem namiotowym aby każdy miał coś do wyboru. Do tego nad wodą powinna być przystań z przynajmniej kilkoma łodziami do wypożyczenia i to wszystko za rozsądną cenę.
I w tym miejscu zaczynają się schody :D
Żaden problem.. wystarczy zmienić położenie "centralnej Polski" i będzie łatwiej.
Sebastian, jeżeli mogę zasugerować, to moim zdaniem nie są ważne łodzie, bo mamy się spotkać, a nie rozpłynąć na cztery strony jakiegoś jeziora.Zdecydowanie wystarczy pole namiotowe z możliwością rozpalenia ogniska, a rybki będą, albo i nie :)Ja mam problem zupełnie inny, bo nie odległość mnie powstrzyma..., a termin może to zrobić, bo jeszcze około miesiąca i będę miała zaplanowane wszystkie weekendy w 2014 roku.Na wedkuje.pl jest wiele osób z którymi chcę się spotkać, jak też wielu z którymi chcę spotkanie powtórzyć... dlatego będę śledziła ten temat. Powodzenia.
Tak nieśmiało podpowiem - a może góry ? teren atrakcyjny dla wszystkich i łowisko bogate chyba we wszystkie gatunki czyli jezioro Żywieckie no i baza socjalna jest
Przyjazna dla oka okolica ma dla mnie większe znaczenie niż rybna woda... bo mogę jechać na ryby bez konieczności złowienia za wszelką cenę okazu i spędzić czas w miłym towarzystwie.Jednak troszeczkę gra mi w duszy łamanie stereotypów i pokazanie, że wędkarstwo wyczynowe, to nie tylko mała ryba... może będzie ku temu okazja :)
Tak nieśmiało podpowiem - a może góry ? teren atrakcyjny dla wszystkich i łowisko bogate chyba we wszystkie gatunki czyli jezioro Żywieckie no i baza socjalna jest
Witam,,powiem tak,,już nie tak ważna ta rybaczka,chodzi tu o spotkanie ,,milusio spojrzeć komuś w oczy ,do tej pory znając Go ino z pisowni i z forum:)Ja doznałem już takiego zlotu,km. mnóstwo...,a jaki czas milusio spędzony?!:):):) https://www.youtube.com/watch?v=DYb9rgtYXW8
Jeżeli masz na myśli jezioro Międzybrodzkie, to byłam tam ostatnio trzy lata temu, przez dwa tygodnie... z rybą słabo, mnóstwo małego okonia, ale Góra Żar za plecami i piękna okolica z polem kempingowym w przystępnej cenie. Na Żywieckim też łowiłam od strony "Rumcajsa"...okropnie wiało i mizerne brania... no ale to było dawno :)
Na naszym portalu jest bez wątpienia wielu ciekawych ludzi, których na pewno warto byłoby poznać i spotkać się z nimi nad wodą. Biorąc pod uwagę, że dla wielu nadszedł właśnie martwy wędkarsko okres, może byłoby warto obmyśleć jakieś spotkanko nad wodą.
Ciekawy jestem czy byliby chętni na wymianę doświadczeń i wspólne wędkowanie?
Kolego , ten portal połączył już wielu na takich spotkaniach , do dzisiaj są takowe organizowane .
Co Ci zresztą będę Seba gadał , sam wiesz jak jest :)
Powędkować z gwiazdami WTV ? Ciekawa propozycja .
Na naszym portalu jest bez wątpienia wielu ciekawych ludzi, których na pewno warto byłoby poznać i spotkać się z nimi nad wodą. Biorąc pod uwagę, że dla wielu nadszedł właśnie martwy wędkarsko okres, może byłoby warto obmyśleć jakieś spotkanko nad wodą.
Ciekawy jestem czy byliby chętni na wymianę doświadczeń i wspólne wędkowanie?
Seba, może ja w końcu się wybiorę bo mam chęć coś poświrować. Zapodaj może jakieś konkrety jak byś to widział i kiedy. Bo ja to urlop pewnie będę musiał wybłagać:)
Od bardzo długiego czasu nie jestem już w żaden sposób związany z WTV. Co do samego spotkania to po prostu lubię klimat takich zasiadek nad wodą. Daje to często sposobność pogrzebania w pudełkach bardziej doświadczonych wędkarzy. :)
Co do daty to najlepszym okresem jest początek lipca. Da się już wtedy koczować pod namiotem i można łowić wszystkie gatunki ryb. Co do miejsca spotkania to mam kilka pomysłów ale wolałbym zapoznać się najpierw z Waszymi.
No kurcze w dobrym towarzystwie chętnie powędkuje.Będę Wam łowił żywce w stylu C&R ;-)
JK
Janusz lepszy byłby pożytek jak byś te żywce schładzał. W końcu spotkanie może się odbyć w lipcu.
Co do daty to najlepszym okresem jest początek lipca. Da się już wtedy koczować pod namiotem i można łowić wszystkie gatunki ryb. Co do miejsca spotkania to mam kilka pomysłów ale wolałbym zapoznać się najpierw z Waszymi.
No to jeśli mamy wybór to może tutaj:http://www.wedkuje.pl/wedkarstwo,krowia-wyspa,42910 Nie musiałbym daleko jechać a dodam, że jest gdzie namiot rozbić a i dla wygodnych działa już https://www.facebook.com/pages/Agro-Turystyka-Kolonia-Wilk%C3%B3w/1413992742155697?ref=hl
Ja chętnie także wybrałbym się na taki zlot kolegów po fachu. Warto się zmobilizować, bo zawsze odkładałem tego typu wyjazdy w przeszłości itd. Czas wziąć się za sprawę.
Ja niestety pasuje, wolę wypić jakieś piwko a nie lemoniadę, a z tego co widać to na spotkanie przyjedzie dużo dzieciaków których jest coraz więcej na forum.
Trochę nie wiem o co chodzi z tymi dzieciakami może Grzesiek75 raczyłby nas oświecić. Na takie spotkania przyjeżdżają tylko osoby pełnoletnie.
Trochę nie wiem o co chodzi z tymi dzieciakami może Grzesiek75 raczyłby nas oświecić. Na takie spotkania przyjeżdżają tylko osoby pełnoletnie.
Wiek nie świadczy o pełnoletności a na pewno nie o myśleniu.Tu wielu starszych pisze takie rzeczy że czołówka kabaretów przy tym wymięka.:) Nie chciałbym się z nimi spotkać. (wielu nie wszyscy)
Witam,jako że mam za sobą organizację takiego zlotu,napiszę wam koledzy że czeka was nie lada wyzwanie ,masa czasu i sił poświęconych ,ale życzę wam aby się udało bo takie spotkanie jest naprawdę nie zapomnianym przeżyciem
Od bardzo długiego czasu nie jestem już w żaden sposób związany z WTV. Co do samego spotkania to po prostu lubię klimat takich zasiadek nad wodą. Daje to często sposobność pogrzebania w pudełkach bardziej doświadczonych wędkarzy. :)
Przywiozę pinkę i białe robaki. ;)))
Irek a żywca ? :)
Nie patrz na rapr.
Spoko mogę łowić i na białe. A tego leszcza trafiłem na ostatnim zlocie na żywca więc możesz i je zabrać no chyba, że miałeś na myśli jakiś browarek :)
Spoko mogę łowić i na białe. A tego leszcza trafiłem na ostatnim zlocie na żywca więc możesz i je zabrać no chyba, że miałeś na myśli jakiś browarek :)
Ładny leszek
Na naszym portalu jest bez wątpienia wielu ciekawych ludzi, których na pewno warto byłoby poznać i spotkać się z nimi nad wodą. Biorąc pod uwagę, że dla wielu nadszedł właśnie martwy wędkarsko okres, może byłoby warto obmyśleć jakieś spotkanko nad wodą.
Ciekawy jestem czy byliby chętni na wymianę doświadczeń i wspólne wędkowanie?
Kolego.Tylko na śląsku,tutaj jest najwięcej wędkarzy.
Lech na żywca, dobre :) ja chętnie pojadę na taki zlot o ile nie bedzie na drugim końcu Polski
Lech na żywca, dobre :) ja chętnie pojadę na taki zlot o ile nie bedzie na drugim końcu Polski
Leszki i żywczyki bawcie się ale nam i tak nie dacie rady bo tu pod górami jest moc.:)
Ja uważam ,że tylko w centralnej Polsce jeżeli chcecie aby się udało a dlaczego chyba nie muszę tłumaczyc
Witam , chętnie wybiorę się na taki zlot myślę że to super sprawa aby tylko na planach się nie skończyło . Musi się ktoś za to zabrać i zorganizować najlepiej z doświadczeniem , zarezerwować miejscówke zróbmy jakąś zrzutkę i do roboty pozdrawiam
kiedys dałem taki pomysł + w tym zawody w stylu retro ale jakoś pomysł umarł mimo początkowego zainteresowania ale to normalne (4-lata trwało zanim udało nam sie wyjechać zabytkowymi motorkami dookoła Polski) ale było warto - jak co to się na to piszę
Też mam wrażenie, że największa ilość w miarę aktywnych użytkowników jest ze śląska... Gdyby termin i miejsce były przystępne, również wpadłbym pogrzebać w pudełkach :)
Tak jak podejrzewałem ze temat zacznie przygasać a szkoda
Tak jak podejrzewałem ze temat zacznie przygasać a szkoda
Rysiek, bez obaw jest jeszcze mnóstwo czasu a ty byś chciał żebyśmy fotki wstawiali jak pakujemy się do spotkania?
nie aż tak ale czasem warto odświeżyć temat bo myślę że pomysł godny realizacji, wiem jak ciężko z takimi pomysłami .
Np. są firmy gdzie urlop trzeba planować z półrocznym wyprzedzeniem co i tak nie zawsze daje efekt (mój przypadek) musiałem walnąć robotą by pojechać na rajd
nie aż tak ale czasem warto odświeżyć temat bo myślę że pomysł godny realizacji, wiem jak ciężko z takimi pomysłami .
Np. są firmy gdzie urlop trzeba planować z półrocznym wyprzedzeniem co i tak nie zawsze daje efekt (mój przypadek) musiałem walnąć robotą by pojechać na rajd
Myślę że luty, marzec to będzie odpowiednia pora na takie rozmowy
Jest możliwe moje przybycie na takie spotkanie.Wspaniale by było, gdyby miało to miejsce na Śląsku, bo wody u nas pod dostatkiem :)
Aby sandacze w wodzie były to może być i na Śląsku :)
Taki zloty najlepiej robic w centralnej części kraju zeby każdy mial +- taką samą odległośc do pokonania tylko znowu tu z wodą problem z rybną wodą :)
Aby sandacze w wodzie były to może być i na Śląsku :)
Może Wlkp. lub graniczne Lubuskie np.Lubniewice dobre zaplecze...a i sandaczy podobno mega mnogo....:)))
Co do Lubniewic to miałem okazję tam być i potwierdzam no i na dodatek te lasy i w ogóle wszystko
Taki zloty najlepiej robic w centralnej części kraju zeby każdy mial +- taką samą odległośc do pokonania tylko znowu tu z wodą problem z rybną wodą :)
Popieram. Ze wschodniej granicy na zachodnią nie bede jechał.
Faktycznie centralna Polska byłaby najbardziej "sprawiedliwa", z drugiej strony na fajne łowisko warto się przejechać kawałek dalej.
Trzeba byłoby znaleźć rybną wodę z jakimś fajnym ośrodkiem lub domkami i polem namiotowym aby każdy miał coś do wyboru. Do tego nad wodą powinna być przystań z przynajmniej kilkoma łodziami do wypożyczenia i to wszystko za rozsądną cenę.
I w tym miejscu zaczynają się schody :D
Czy to mają być zawody,że musi być fajne łowisko czy towarzyskie spotkanie.......
Faktycznie centralna Polska byłaby najbardziej "sprawiedliwa", z drugiej strony na fajne łowisko warto się przejechać kawałek dalej.
Trzeba byłoby znaleźć rybną wodę z jakimś fajnym ośrodkiem lub domkami i polem namiotowym aby każdy miał coś do wyboru. Do tego nad wodą powinna być przystań z przynajmniej kilkoma łodziami do wypożyczenia i to wszystko za rozsądną cenę.
I w tym miejscu zaczynają się schody :D
Żaden problem.. wystarczy zmienić położenie "centralnej Polski" i będzie łatwiej.
Sebastian, jeżeli mogę zasugerować, to moim zdaniem nie są ważne łodzie, bo mamy się spotkać, a nie rozpłynąć na cztery strony jakiegoś jeziora.Zdecydowanie wystarczy pole namiotowe z możliwością rozpalenia ogniska, a rybki będą, albo i nie :)Ja mam problem zupełnie inny, bo nie odległość mnie powstrzyma..., a termin może to zrobić, bo jeszcze około miesiąca i będę miała zaplanowane wszystkie weekendy w 2014 roku.Na wedkuje.pl jest wiele osób z którymi chcę się spotkać, jak też wielu z którymi chcę spotkanie powtórzyć... dlatego będę śledziła ten temat. Powodzenia.
Podobnie jak wyżej napisałem przyłączam się do opinii Roxoli,nie łowienie jest ważne tylko spotkanie.
Seba a nie ma w okolicy Wawy jakiegoś fajnego kawałka Wisły?
Nie wiem jak tam z rybą ale zalew Sulejowski zdaje się być blisko środka Polski.
Tak nieśmiało podpowiem - a może góry ? teren atrakcyjny dla wszystkich i łowisko bogate chyba we wszystkie gatunki czyli jezioro Żywieckie no i baza socjalna jest
Jezioro Żywieckie robi faktycznie wrażenie.
Przyjazna dla oka okolica ma dla mnie większe znaczenie niż rybna woda... bo mogę jechać na ryby bez konieczności złowienia za wszelką cenę okazu i spędzić czas w miłym towarzystwie.Jednak troszeczkę gra mi w duszy łamanie stereotypów i pokazanie, że wędkarstwo wyczynowe, to nie tylko mała ryba... może będzie ku temu okazja :)
Tak nieśmiało podpowiem - a może góry ? teren atrakcyjny dla wszystkich i łowisko bogate chyba we wszystkie gatunki czyli jezioro Żywieckie no i baza socjalna jest
Góry w połączeniu z wodą dają niesamowity klimat.
http://www.wersminia.pl/
Witam,,powiem tak,,już nie tak ważna ta rybaczka,chodzi tu o spotkanie ,,milusio spojrzeć komuś w oczy ,do tej pory znając Go ino z pisowni i z forum:)Ja doznałem już takiego zlotu,km. mnóstwo...,a jaki czas milusio spędzony?!:):):) https://www.youtube.com/watch?v=DYb9rgtYXW8
dobrze by było jakby ktoś łowiący tam opisał jak tam teraz , ja jedynie opieram się na wspomnieniach a te były pozytywne
Dziękuje @Rysiu:),,,jak Ola wspomniała tam jeszcze zawitamy,,a w tym momencie to ino Zbynio5o może nam coś powiedzieć na temat tej wody:):):):):)
Jeżeli masz na myśli jezioro Międzybrodzkie, to byłam tam ostatnio trzy lata temu, przez dwa tygodnie... z rybą słabo, mnóstwo małego okonia, ale Góra Żar za plecami i piękna okolica z polem kempingowym w przystępnej cenie. Na Żywieckim też łowiłam od strony "Rumcajsa"...okropnie wiało i mizerne brania... no ale to było dawno :)