panowie mam na oku federki w fajnej konfiguracji bo na mniejsze rzeczki czy stawy 330 po dołączeniu kawałka jest już 390 cm tylko jaka jest jakość tego sprzętu czy nie tyrkota to na złączach i ogólnie czy to się do czegoś nadaje ---- frmy myślę że podobne czyli aż tak bardzo markowe nie są ale jakiś poziom powinny trzymać jeśli ktoś tego używa to bardzo bym prosił o jakieś info i za i przeciw ,,co prawda mam dwa federki ale 360 cm a wiadomo od przybytku głowa nie boli no i lubię krótsze wędki na ogół
Ja używam multifeedera York Devil 120c.w. ale raczej okazjonalnie. Z dopalaczem ma 4,2m. Jest mocny, to zaleta, ale mniej poreczny. Przydaje sie nad rzeką . Wysoka wedka to mniej zylki w nurcie, wiec mniej ściąga, mniej lapie śmieci. Ze względu na dlugosc to raczej ciezkie kije ( moj 420g) i do takiego lapania jest uzywany. Np Wisla nocą . I spisuje sie b.dobrze. Czy to jeden kij do wszystkiego? Napewno nie. Ale czasem jest niezastąpionym narzedziem . Warto go posiadac. Pozdrawiam.
Ja używam multifeedera York Devil 120c.w. ale raczej okazjonalnie. Z dopalaczem ma 4,2m. Jest mocny, to zaleta, ale mniej poreczny. Przydaje sie nad rzeką . Wysoka wedka to mniej zylki w nurcie, wiec mniej ściąga, mniej lapie śmieci. Ze względu na dlugosc to raczej ciezkie kije ( moj 420g) i do takiego lapania jest uzywany. Np Wisla nocą . I spisuje sie b.dobrze. Czy to jeden kij do wszystkiego? Napewno nie. Ale czasem jest niezastąpionym narzedziem . Warto go posiadac. Pozdrawiam.
ale na złączach nie klekocze czy nie widać jakiś niepokojących zakrzywień na tych połączeniach ,jednak to jest kilka łączeń ,,a z tych dwoje modeli który powinien wzbudzać większe zaufanie jeśli w tych firmach o tym można mówić
Tu masz tylko jedno łączenie wiecej, bez obaw. 3 lata temu kupiłem Yorka, bo tylko on skladal sie do 1,3m. Czasem trzeba zaryzykować. Ja w ciemno ostatnio na bylem telefeedera 3,6m firmy Browning, no rewelacja. A tez nigdzie nic o nim nie moglem znalesc nawet slowa. Wracajac do tematu. Jeśli mialbym wybierac miedzy Kongerem a Mikado. To u mnie zawsze wygrywal Mikado. W tym wypadku jest lżejszy, a to ma ogromny wplyw na komfort wędkowania. No i sklada sie do metra trzydziestu:-)
Tu masz tylko jedno łączenie wiecej, bez obaw. 3 lata temu kupiłem Yorka, bo tylko on skladal sie do 1,3m. Czasem trzeba zaryzykować. Ja w ciemno ostatnio na bylem telefeedera 3,6m firmy Browning, no rewelacja. A tez nigdzie nic o nim nie moglem znalesc nawet slowa. Wracajac do tematu. Jeśli mialbym wybierac miedzy Kongerem a Mikado. To u mnie zawsze wygrywal Mikado. W tym wypadku jest lżejszy, a to ma ogromny wplyw na komfort wędkowania. No i sklada sie do metra trzydziestu:-)
ja też raczej wezmę tego MIKADO zobaczymy a jeśli mogę coś podpowiedzieć tobie o firmie browning to z wędkami nie miałem do czynienia ale kołowrotków się wystrzegaj ja sobie kupiłem 3 sztuki backfire 2 wolny bieg i jeden z przednim hamulcem ,jednym słowem szkoda kasy bardzo opornie chodzą pod obciążeniem ,dzięki za info
Jedna uwaga.... Dopalacz to bardzo fajna sprawa, ale.... wędzisko ma budowę stożkową i obliczoną pzrez projektantów płynna krzywą ugięcia. Do tego stozka nagle dodajesz 60 cm kawałek walca. Niestety krywa ugięcia ulega zakłóceniu. Nie ma to jakiegololwiek znaczenia przy łowieniu ryb małych i średnich, jednak musisz sobie zdawać sprawę, ze jesli trafi Ci się okaz, wędzisko z dopalaczem będzie bardziej narazonena miejscowe przeciążenia , niż bez dopalacza.
Celna uwaga, ale zakladam ze producent jednak to przemyslal. U mnie po podpieciu dopalacza kij staje sie slabo wyważony. Czy to wada? Raczej "ten typ tak ma". Fedeer to wedka podporkowa, wiec w ręku nie trzymasz jej ciagle. 4.2m to juz wysoko , a na szytowke trzeba ciagle potrzec. I tu pojawia sie czasem klopot. Od zadzierania głowy szyja potrafi zastrajkowac. Szczegolnie jak druga to splawik i siedzimi blisko wody. Ale od czego sa dzwoneczki. A ze ustawiam ja na grubo to drobnica sie nie narzuca. Pozdro.
nic nie napisałem bo zapomniałem ale po wypadach na ryby mogę powiedzieć ciut o tych mikado twinfeder trochę ,najczęściej używam 330 cm w kwietniu maju i do połowy czerwca pociągłem na nie około 20-tu karpików 2-3 kilo spokojnie dawały radę ale jak bym miał drugi raz kupić to bym szukał jednak mimo wszystko mocniejsze tak powyżej 150 ba wręcz 180 lub nawet 230 gr są takie trabucco ale tylko z jednego powodu aby ten cały majdan w piwnicy leżał a nie przekładał co dwa dni to takie wędki a to takie a to feder a to karpiówka ,a w wypadku federa 230 gr w zasadzie nic innego brać nie trzeba no może poza jakimiś dodatkowymi szczytówkami do potrzeb w razie czego
panowie mam na oku federki w fajnej konfiguracji bo na mniejsze rzeczki czy stawy 330 po dołączeniu kawałka jest już 390 cm tylko jaka jest jakość tego sprzętu czy nie tyrkota to na złączach i ogólnie czy to się do czegoś nadaje ----
frmy myślę że podobne czyli aż tak bardzo markowe nie są ale jakiś poziom powinny trzymać jeśli ktoś tego używa to bardzo bym prosił o jakieś info i za i przeciw ,,co prawda mam dwa federki ale 360 cm a wiadomo od przybytku głowa nie boli no i lubię krótsze wędki na ogół
http://allegro.pl/konger-medalist-multi-feeder-330-390-120-od-smok24-i4024671605.html
http://allegro.pl/mikado-ultraviolet-twinfeeder-330-390-do-110-g-i4074598497.html
Ja używam multifeedera York Devil 120c.w. ale raczej okazjonalnie. Z dopalaczem ma 4,2m. Jest mocny, to zaleta, ale mniej poreczny. Przydaje sie nad rzeką . Wysoka wedka to mniej zylki w nurcie, wiec mniej ściąga, mniej lapie śmieci. Ze względu na dlugosc to raczej ciezkie kije ( moj 420g) i do takiego lapania jest uzywany. Np Wisla nocą . I spisuje sie b.dobrze. Czy to jeden kij do wszystkiego? Napewno nie. Ale czasem jest niezastąpionym narzedziem . Warto go posiadac. Pozdrawiam.
Ja używam multifeedera York Devil 120c.w. ale raczej okazjonalnie. Z dopalaczem ma 4,2m. Jest mocny, to zaleta, ale mniej poreczny. Przydaje sie nad rzeką . Wysoka wedka to mniej zylki w nurcie, wiec mniej ściąga, mniej lapie śmieci. Ze względu na dlugosc to raczej ciezkie kije ( moj 420g) i do takiego lapania jest uzywany. Np Wisla nocą . I spisuje sie b.dobrze. Czy to jeden kij do wszystkiego? Napewno nie. Ale czasem jest niezastąpionym narzedziem . Warto go posiadac. Pozdrawiam.
ale na złączach nie klekocze czy nie widać jakiś niepokojących zakrzywień na tych połączeniach ,jednak to jest kilka łączeń ,,a z tych dwoje modeli który powinien wzbudzać większe zaufanie jeśli w tych firmach o tym można mówić
Tu masz tylko jedno łączenie wiecej, bez obaw. 3 lata temu kupiłem Yorka, bo tylko on skladal sie do 1,3m. Czasem trzeba zaryzykować. Ja w ciemno ostatnio na bylem telefeedera 3,6m firmy Browning, no rewelacja. A tez nigdzie nic o nim nie moglem znalesc nawet slowa. Wracajac do tematu. Jeśli mialbym wybierac miedzy Kongerem a Mikado. To u mnie zawsze wygrywal Mikado. W tym wypadku jest lżejszy, a to ma ogromny wplyw na komfort wędkowania. No i sklada sie do metra trzydziestu:-)
Tu masz tylko jedno łączenie wiecej, bez obaw. 3 lata temu kupiłem Yorka, bo tylko on skladal sie do 1,3m. Czasem trzeba zaryzykować. Ja w ciemno ostatnio na bylem telefeedera 3,6m firmy Browning, no rewelacja. A tez nigdzie nic o nim nie moglem znalesc nawet slowa. Wracajac do tematu. Jeśli mialbym wybierac miedzy Kongerem a Mikado. To u mnie zawsze wygrywal Mikado. W tym wypadku jest lżejszy, a to ma ogromny wplyw na komfort wędkowania. No i sklada sie do metra trzydziestu:-)
ja też raczej wezmę tego MIKADO zobaczymy a jeśli mogę coś podpowiedzieć tobie o firmie browning to z wędkami nie miałem do czynienia ale kołowrotków się wystrzegaj ja sobie kupiłem 3 sztuki backfire 2 wolny bieg i jeden z przednim hamulcem ,jednym słowem szkoda kasy bardzo opornie chodzą pod obciążeniem ,dzięki za info
Jedna uwaga....
Dopalacz to bardzo fajna sprawa, ale....
wędzisko ma budowę stożkową i obliczoną pzrez projektantów płynna krzywą ugięcia.
Do tego stozka nagle dodajesz 60 cm kawałek walca.
Niestety krywa ugięcia ulega zakłóceniu.
Nie ma to jakiegololwiek znaczenia przy łowieniu ryb małych i średnich, jednak musisz sobie zdawać sprawę, ze jesli trafi Ci się okaz, wędzisko z dopalaczem będzie bardziej narazonena miejscowe przeciążenia , niż bez dopalacza.
Celna uwaga, ale zakladam ze producent jednak to przemyslal. U mnie po podpieciu dopalacza kij staje sie slabo wyważony. Czy to wada? Raczej "ten typ tak ma". Fedeer to wedka podporkowa, wiec w ręku nie trzymasz jej ciagle. 4.2m to juz wysoko , a na szytowke trzeba ciagle potrzec. I tu pojawia sie czasem klopot. Od zadzierania głowy szyja potrafi zastrajkowac. Szczegolnie jak druga to splawik i siedzimi blisko wody. Ale od czego sa dzwoneczki. A ze ustawiam ja na grubo to drobnica sie nie narzuca. Pozdro.
nic nie napisałem bo zapomniałem ale po wypadach na ryby mogę powiedzieć ciut o tych mikado twinfeder trochę ,najczęściej używam 330 cm w kwietniu maju i do połowy czerwca pociągłem na nie około 20-tu karpików 2-3 kilo spokojnie dawały radę ale jak bym miał drugi raz kupić to bym szukał jednak mimo wszystko mocniejsze tak powyżej 150 ba wręcz 180 lub nawet 230 gr są takie trabucco ale tylko z jednego powodu aby ten cały majdan w piwnicy leżał a nie przekładał co dwa dni to takie wędki a to takie a to feder a to karpiówka ,a w wypadku federa 230 gr w zasadzie nic innego brać nie trzeba no może poza jakimiś dodatkowymi szczytówkami do potrzeb w razie czego