Witam . Na najbliższy sezon mam zamira zakupić kołowrotek Spro Passion 720 FD którego będe uzywał do połowu kleni i jazi . Zastanawia mnie czy wielkość 730 i czy w ogóle sam kołowrotek nada się do bardzo szybkiego prowadzenia woblerów boleniowych ? Wytrzyma to ? Sądząc po opiniach jakie krążą na forum to kołowrotek sam w sobie jest pierwsza klasa ale pytanie czy nada się do rzecznego spinningu w poszukiwaniu bolenia ?
Zapomnij, po pierwsze wielkosc kolowrotka na klenia ja stosuje 1000 i max 2000 i wedke max cw 5 25g a juz o szybkim zwijaniu zapomnij ten kolowortek padnie jak catana po 2 3 tygodniach.
Powiem tak tez niedawno zastanawiałem się nad zakupem kołowrotka i wybór padł na spro model 730 jak narzazie spisuje się znakomicie. Łowie szczupaki nawet z przynętami powyżej 20g nie było problemu. Hamulec bardzo precyzyjny, konstrukcja wygląda solidnie, nie żałuje wydanych pieniędzy. A jeśli chodzi o woblery boleniowe to nie wiem bo nie jestem w temacie. Może ktoś bardziej obeznany ci podpowie.
Ja użytkuję najmniejszy model, i na początku niby wszystko super polecałem, nic się nie psuł nie szumiał itd.. Wystarczyło że pojechałem nad Bzurę z podwyższonym stanem wody co idzie za tym również szybszy prąd.. Młynek po 2 godzinach łowienia zaczął szumieć i ciężej chodzić. Tak jak wyżej myśle że jakby ktoś się postarał to i tego młynka można zajechać w krótkim okresie czasu. Ale tak czy tak w tym segmencie cenowym nic lepszego raczej nie kupisz.
Witam, odgrzewam ten temat, nie chcę zakładać nowego. Jako, że mój Jaxon spin cośtam 300fd zaczął się sypać to mam zamiar kupić kołowrotek do spina i najpoważniej rozważam passiona. Czy on(albo cokolwiek do 150zł) da radę przy łowieniu głównie okołowymiarowych szczupaków(o większe u mnie trudno ;D) na przynęty do 30g(głównie gumy i blachy). Łowisko to kilkunastohektarowy zalew o głębokośki 1,5- 2m. No i to co ciekawi mnie najbardziej, czyli czy da radę przy łowieniu na plecionkę, bo sprzedawca w pewnym sklepie mówił mi, że jeśli chcę łowić na plecionkę to nie powinieniem szukać kręcioła poniżej 300zł.ps. Jaki model były odpowiedni? 730 czy 740?
Ja mam pasiona w rozmiarze 40 i wszystko gra ale nie używam go do rzeczne orki, jeśli chodzi o stosunek ceny do jakości to można określić go asem w tej kategorii cenowej jak na swoją cene jest bardzo dobrze wykonany. Ma jedną wadę a mianowicie głośno chodzi ale można się do tego przyzwyczaić. Kołowrotek na jezioro albo zalew jest doby ale nie do aż tak ciężkiego łowienia, wiadomo na jeziorze nieraz trzeba łowić w dołach np. z opadu i do tego są potrzebne ciężkie główki i przy częstym takim łowieniu ten kręciło może mieć marny żywot. Jeśli chodzi o trochę lżejsze łowienie nazwę je mianem średnim to kołowrotek w sam raz. Do typowego opadu sandaczowego go nie polecam ponieważ może mieć problem z wytrzymaniem i pracą w tępo ale wiadomo nie ma co go porównywać ze sprzętem za 400zł. Co do plecionki: ja mam na nim założona i nie narzekam trochę nierówno nawija ją na szpule ale nie jest to jakieś bardzo widoczne. Ogólnie za tą cenę się opłaca.
Tak jak kolega wyżej również polecam Passiona. Ja posiadam model 730.Użytkuję go od roku i jak dla mnie spisuje się dobrze. Mam na nim nawiniętą plecionkę 0,15.Czy jest głośny?W moim słychać jedynie szum rolki prowadzącej linkę. Dokupiłem do niego drugą szpulę ponieważ w zestawie jest tylko jedna. Co do układania żyłki kołowrotek nawija ją idealnie.Może trochę gorzej wypada nawijanie plecionki ale wg mnie to zależy od producenta linki.Raz miałem nawinięta Mikado X-Plode 0,14 a obecnie Stren Sonic Braid 0,15.Nawój na szpuli lepiej wygląda przy tej drugiej.Pozdrawiam
Tak jak koledzy wyżej używam passion fd740,za taka kase bardzo dobry kręciołek,już drugi sezon służy a nie ma łatwo,wiosna lato za szczupakiem a na jesień ciężki opad i drop shot,trochę głośniej pracuje ale cała reszta bez zmian precyzyjny hamulec,solidny kabłąk i rączka.
Kołowrotek bez problemu współgra z pletką 0,12 mm. Używałem cały zeszły sezon 730 i poza szumiącą rolką nie stwierdziłem żądnych innych dolegliwości. Jak za te pieniądze to naprawdę dobry sprzęt.
Słyszałem że kołowrotki Spro są robione przez firmę Ryobi oraz produkty tych firm są badzo podobne jakościowo, z tym że produkty Ryobi są tańsze. To prawda?ps z jakich krajów są te 2 firmy?
Słyszałem że kołowrotki Spro są robione przez firmę Ryobi oraz produkty tych firm są badzo podobne jakościowo, z tym że produkty Ryobi są tańsze. To prawda?ps z jakich krajów są te 2 firmy?Spro albo produkuje na licencji i patentach Ryobi, albo jak w przypadku Dragona jest produkowany przez Ryobi :) Ryobi traci na składanej klipsem korbie- Spro daje skręcaną + do droższych modeli dają drugą szpulę. Ja jednak poszedłem w oryginał nie klony i w tym roku nabyłem Ecusimę 2000 do okoniówki oraz Zaubera CF 3000 na zębatego. Na rzetelną opinię za wcześnie ale jedno jest pewne-na razie praca nienaganna i plećkę nawijają rewelacyjnie! Spro-Holandia, Ryobi- Japonia (choć, jak wszystko, składają w Tajlandii lub Chinach).
Spro to holenderska firma.Kołowrotki schodzą z tej samej taśmy co Ryobi w Chinach. Niektóre modele są do siebie podobne.Odnośnie Ryobi to firma która obecnie produkuje eletronarzędzia.Kiedyś zajmowała się produkcją kołowrotków a obecnie licencje posiadają Chińczycy i pod marką Ryobi kontynuują produkcję.Na stopkach pozostał tylko napis designed and engineered in Japan.
Ja w swojej kolekcji nie mam żadnego kręciołka Ryobi ponieważ jakoś mnie nie przekonują, a na dodatek czytałem gdzieś że z tą firmą jest duży problem z naprawami i serwisem ale nie wiem dokładnie, tak ktoś na forum pisał.
Spro to holenderska firma.Kołowrotki schodzą z tej samej taśmy co Ryobi w Chinach. Niektóre modele są do siebie podobne.Odnośnie Ryobi to firma która obecnie produkuje eletronarzędzia.Kiedyś zajmowała się produkcją kołowrotków a obecnie licencje posiadają Chińczycy i pod marką Ryobi kontynuują produkcję.Na stopkach pozostał tylko napis designed and engineered in Japan.
Moczykij-Ryobi produkuje elektronarzędzia (i nie tylko) od 30-40 lat choć dopiero od niedawna widać je na naszym rynku. Myślę, że podobnie jak w przypadku Shimano (też nie tylko przerzutki rowerowe itp.), produkcją klamotów wędkarskich zajęli się dopiero mając ogromne doświadczenie w mechanice "precyzyjnej" że tak to nazwę. dawało to im ogromną przewagę nad konkurencją. Niestety to już zamierzchłe czasy i tak jak napisałeś pod tymi markami idzie masówka w chińskich fabrykach. Tylko co nią nie jest w dzisiejszych czasach....
A wracając do tematu, bo trochę zboczyłem, Spro Passion na sucho chodzi pięknie jak na swoją cenę. Jak będzie na wodzie- to już każdy kto kupi przekona się na własnej skórze.. Nie ma idealnego sprzętu i tak samo nie ma kołowrotka który byłby przez wszystkich zachwalany, choćbyś chciał wydać 1500 zł. Pozdrawiam :)
Racja. W Chinach to już zaczyna brakować rąk do pracy.
Dlatego przyjacielu już niedługo Chińczycy zatrudnią do tego europejczyków ;) Tam, za michę soczewicy jak to było 15-20 lat temu, nikt nie chce już pracować! I nie ma co się dziwić
Okej, dzięki za odpowiedzi :D Porozglądam się za passionem jak tylko wpadnę do jakiegoś sklepu.I jeszcze jedno pytanie, czy modele 730 i 740 różnią się jeszcze czymś innym, czy tylko pojemnością szpuli? Chodzi mi o to, czy 740 będzie wytrzymalszy, bo jeśli chodzi o szpulę to bardziej pasowałby mi 730
Tak jak pisze Boczny Trok oba modele różnia się między soba rozmiarem szpuli a co za tym idzie niewielką różnica odnośnie masy 730/299g a 740/303g.Model 730 byłby kolowrotkiem bardziej uniwersalnym.
Witam . Na najbliższy sezon mam zamira zakupić kołowrotek Spro Passion 720 FD którego będe uzywał do połowu kleni i jazi . Zastanawia mnie czy wielkość 730 i czy w ogóle sam kołowrotek nada się do bardzo szybkiego prowadzenia woblerów boleniowych ? Wytrzyma to ? Sądząc po opiniach jakie krążą na forum to kołowrotek sam w sobie jest pierwsza klasa ale pytanie czy nada się do rzecznego spinningu w poszukiwaniu bolenia ?
Zapomnij, po pierwsze wielkosc kolowrotka na klenia ja stosuje 1000 i max 2000 i wedke max cw 5 25g a juz o szybkim zwijaniu zapomnij ten kolowortek padnie jak catana po 2 3 tygodniach.
Powiem tak tez niedawno zastanawiałem się nad zakupem kołowrotka i wybór padł na spro model 730 jak narzazie spisuje się znakomicie. Łowie szczupaki nawet z przynętami powyżej 20g nie było problemu. Hamulec bardzo precyzyjny, konstrukcja wygląda solidnie, nie żałuje wydanych pieniędzy. A jeśli chodzi o woblery boleniowe to nie wiem bo nie jestem w temacie. Może ktoś bardziej obeznany ci podpowie.
Ja użytkuję najmniejszy model, i na początku niby wszystko super polecałem, nic się nie psuł nie szumiał itd.. Wystarczyło że pojechałem nad Bzurę z podwyższonym stanem wody co idzie za tym również szybszy prąd.. Młynek po 2 godzinach łowienia zaczął szumieć i ciężej chodzić. Tak jak wyżej myśle że jakby ktoś się postarał to i tego młynka można zajechać w krótkim okresie czasu. Ale tak czy tak w tym segmencie cenowym nic lepszego raczej nie kupisz.
Ja mam dwie 710, jedną 730 i jedną 740.Używam od 1 roku i sobie chwale. w razie jakiś pytań pisz.
Witam, odgrzewam ten temat, nie chcę zakładać nowego. Jako, że mój Jaxon spin cośtam 300fd zaczął się sypać to mam zamiar kupić kołowrotek do spina i najpoważniej rozważam passiona. Czy on(albo cokolwiek do 150zł) da radę przy łowieniu głównie okołowymiarowych szczupaków(o większe u mnie trudno ;D) na przynęty do 30g(głównie gumy i blachy). Łowisko to kilkunastohektarowy zalew o głębokośki 1,5- 2m. No i to co ciekawi mnie najbardziej, czyli czy da radę przy łowieniu na plecionkę, bo sprzedawca w pewnym sklepie mówił mi, że jeśli chcę łowić na plecionkę to nie powinieniem szukać kręcioła poniżej 300zł.ps. Jaki model były odpowiedni? 730 czy 740?
Ja mam pasiona w rozmiarze 40 i wszystko gra ale nie używam go do rzeczne orki, jeśli chodzi o stosunek ceny do jakości to można określić go asem w tej kategorii cenowej jak na swoją cene jest bardzo dobrze wykonany. Ma jedną wadę a mianowicie głośno chodzi ale można się do tego przyzwyczaić. Kołowrotek na jezioro albo zalew jest doby ale nie do aż tak ciężkiego łowienia, wiadomo na jeziorze nieraz trzeba łowić w dołach np. z opadu i do tego są potrzebne ciężkie główki i przy częstym takim łowieniu ten kręciło może mieć marny żywot. Jeśli chodzi o trochę lżejsze łowienie nazwę je mianem średnim to kołowrotek w sam raz. Do typowego opadu sandaczowego go nie polecam ponieważ może mieć problem z wytrzymaniem i pracą w tępo ale wiadomo nie ma co go porównywać ze sprzętem za 400zł. Co do plecionki: ja mam na nim założona i nie narzekam trochę nierówno nawija ją na szpule ale nie jest to jakieś bardzo widoczne. Ogólnie za tą cenę się opłaca.
Pozdrawiam Boczny trok
Tak jak kolega wyżej również polecam Passiona. Ja posiadam model 730.Użytkuję go od roku i jak dla mnie spisuje się dobrze. Mam na nim nawiniętą plecionkę 0,15.Czy jest głośny?W moim słychać jedynie szum rolki prowadzącej linkę. Dokupiłem do niego drugą szpulę ponieważ w zestawie jest tylko jedna. Co do układania żyłki kołowrotek nawija ją idealnie.Może trochę gorzej wypada nawijanie plecionki ale wg mnie to zależy od producenta linki.Raz miałem nawinięta Mikado X-Plode 0,14 a obecnie Stren Sonic Braid 0,15.Nawój na szpuli lepiej wygląda przy tej drugiej.Pozdrawiam
Tak jak koledzy wyżej używam passion fd740,za taka kase bardzo dobry kręciołek,już drugi sezon służy a nie ma łatwo,wiosna lato za szczupakiem a na jesień ciężki opad i drop shot,trochę głośniej pracuje ale cała reszta bez zmian precyzyjny hamulec,solidny kabłąk i rączka.
Kołowrotek bez problemu współgra z pletką 0,12 mm. Używałem cały zeszły sezon 730 i poza szumiącą rolką nie stwierdziłem żądnych innych dolegliwości. Jak za te pieniądze to naprawdę dobry sprzęt.
Słyszałem że kołowrotki Spro są robione przez firmę Ryobi oraz produkty tych firm są badzo podobne jakościowo, z tym że produkty Ryobi są tańsze. To prawda?ps z jakich krajów są te 2 firmy?
Słyszałem że kołowrotki Spro są robione przez firmę Ryobi oraz produkty tych firm są badzo podobne jakościowo, z tym że produkty Ryobi są tańsze. To prawda?ps z jakich krajów są te 2 firmy?Spro albo produkuje na licencji i patentach Ryobi, albo jak w przypadku Dragona jest produkowany przez Ryobi :) Ryobi traci na składanej klipsem korbie- Spro daje skręcaną + do droższych modeli dają drugą szpulę. Ja jednak poszedłem w oryginał nie klony i w tym roku nabyłem Ecusimę 2000 do okoniówki oraz Zaubera CF 3000 na zębatego. Na rzetelną opinię za wcześnie ale jedno jest pewne-na razie praca nienaganna i plećkę nawijają rewelacyjnie! Spro-Holandia, Ryobi- Japonia (choć, jak wszystko, składają w Tajlandii lub Chinach).
Spro to holenderska firma.Kołowrotki schodzą z tej samej taśmy co Ryobi w Chinach. Niektóre modele są do siebie podobne.Odnośnie Ryobi to firma która obecnie produkuje eletronarzędzia.Kiedyś zajmowała się produkcją kołowrotków a obecnie licencje posiadają Chińczycy i pod marką Ryobi kontynuują produkcję.Na stopkach pozostał tylko napis designed and engineered in Japan.
A co do ceny- Ryobi chyba faktycznie są tańsze.
Ja w swojej kolekcji nie mam żadnego kręciołka Ryobi ponieważ jakoś mnie nie przekonują, a na dodatek czytałem gdzieś że z tą firmą jest duży problem z naprawami i serwisem ale nie wiem dokładnie, tak ktoś na forum pisał.
Pozdrawiam Boczny Trok
Spro to holenderska firma.Kołowrotki schodzą z tej samej taśmy co Ryobi w Chinach. Niektóre modele są do siebie podobne.Odnośnie Ryobi to firma która obecnie produkuje eletronarzędzia.Kiedyś zajmowała się produkcją kołowrotków a obecnie licencje posiadają Chińczycy i pod marką Ryobi kontynuują produkcję.Na stopkach pozostał tylko napis designed and engineered in Japan.
Moczykij-Ryobi produkuje elektronarzędzia (i nie tylko) od 30-40 lat choć dopiero od niedawna widać je na naszym rynku. Myślę, że podobnie jak w przypadku Shimano (też nie tylko przerzutki rowerowe itp.), produkcją klamotów wędkarskich zajęli się dopiero mając ogromne doświadczenie w mechanice "precyzyjnej" że tak to nazwę. dawało to im ogromną przewagę nad konkurencją. Niestety to już zamierzchłe czasy i tak jak napisałeś pod tymi markami idzie masówka w chińskich fabrykach. Tylko co nią nie jest w dzisiejszych czasach....
Racja. W Chinach to już zaczyna brakować rąk do pracy.
A wracając do tematu, bo trochę zboczyłem, Spro Passion na sucho chodzi pięknie jak na swoją cenę. Jak będzie na wodzie- to już każdy kto kupi przekona się na własnej skórze.. Nie ma idealnego sprzętu i tak samo nie ma kołowrotka który byłby przez wszystkich zachwalany, choćbyś chciał wydać 1500 zł. Pozdrawiam :)
Racja. W Chinach to już zaczyna brakować rąk do pracy.
Dlatego przyjacielu już niedługo Chińczycy zatrudnią do tego europejczyków ;) Tam, za michę soczewicy jak to było 15-20 lat temu, nikt nie chce już pracować! I nie ma co się dziwić
Okej, dzięki za odpowiedzi :D Porozglądam się za passionem jak tylko wpadnę do jakiegoś sklepu.I jeszcze jedno pytanie, czy modele 730 i 740 różnią się jeszcze czymś innym, czy tylko pojemnością szpuli? Chodzi mi o to, czy 740 będzie wytrzymalszy, bo jeśli chodzi o szpulę to bardziej pasowałby mi 730
Z tego co wiem to te dwa rozmiary nie różnią się bebechami czyli nie ma różnicy w konstrukcji oprucz wielkości szpuli.
Pozdrawiam Boczny Trok
Tak jak pisze Boczny Trok oba modele różnia się między soba rozmiarem szpuli a co za tym idzie niewielką różnica odnośnie masy 730/299g a 740/303g.Model 730 byłby kolowrotkiem bardziej uniwersalnym.