WitamMam pytanie, czy ktoś ma doświadczenie w trzymaniu (również zimą) sprzętu wędkarskiego na balkonie w bloku? Mam mieszkanie i niestety ograniczone miejsca w szafach, dlatego myślę o jakimś meblu (szafie) na balkon. Ma ktoś doświadczenie jak się sprawdzają takie rzeczy? Jak z izolacją termiczną zimą? Balkon jest stosunkowo dobrze osłonięty, więc zagrożenia deszczem/śniegiem nie ma. Jednak wilgoć i przede wszystkim temperatura może skutecznie niszczyć sprzęt... Czekam na wasze opinie.
Trzymam sprzęt na balkonie cały rok . Przed zimą generalne mycie , suszenie i konserwacja . Pokrowiec do wielkiego , czarnego worka i kładę na balkonie . Przez wiele lat już tak robię i nic złego się nie dzieje .
Hm... najbardziej się martwię o kołowrotki, jeszcze żadnego nie rozbierałem i nie konserwowałem dlatego pytam. Ale uspokajasz mnie, jakbym postawił zamykaną szafę, do tego drzwi od wewnątrz obił pianką to byłoby ok.
Ogólnie mnie by martwiła różnica temperatur, zwłaszcza zimą, zimna noc-słoneczny dzień. Ja bym się nie zdecydował ale też prowadzę walkę z żoną co do trzymania wędek w pokrowcach na szafie ;-) Kuzyn trzyma w szafie na balkonie i nie narzeka. Jeżeli ktoś naprawdę nie ma miejsca to jest to jakies rozwiązanie. Byle tylko dobrze zabezpieczć w workach przed wilgocią.
Mam od lat nieformalną umowę z mauuuuużonką balkon to moja domena. Tu trzymam sprzęt ( w piwnicy strach ) przygotowuje się do wypraw, tu wrze zwłaszcza latem życie towarzyskie czyli przychodzą Moi przyjaciele.Mam dużą lodżdżę wchodzi śmiało ława fotele sprzęt RTV etc. Jedna tylko zasadnicza sprawa przed każdym zimowaniem gruntowne czyszczenie broń Boże żadnej wilgoci owijamy w stare ręczniki potem do pokrowców i do szafki. W zamian za ten kompromis mam prawo do trzymania robaków w lodówce. A koleżanki niech sobie na salonach przyjmuje od BALKONU wara. Wiem o czym piszę bo jestem 35 lat po ślubie. Julian
Wędki by lądowały w tekturowych tubach, tylko kurde szkoda że nie ma żadnej szafy tego typu dzielonej, czyli połówka na wędki, druga połówka na skrzynie, torby, kalosze etc. Macie może coś takiego godnego polecenia? Ja mam na szczęście dwa balkony, jeden jest żony - czytaj: kwiatki, stoliczek, lampki etc. Drugi jest mój: popielnica, materiały budowlane po remoncie, krata piwka etc. ;), a teraz doszłyby kijaszki
Jeśli nie masz na oku jakiejś starej szafki choćby podwieszanej to może zrób stojącą taką np. jak ja mam 170x50x50 zaprzyjażniony stolarz mi zrobił. Wchodzą wędki i plecaki oraz kołowrotki etc. Kalosze to niestety w piwnicy trzymam ale też nie na wierzchu tylko pod szpargałami. Ps. Może Ci w czymś pomogłem Julian
Tak, pomogłeś mi podjąć decyzję, kupiłem od razu dwie szafy: http://allegro.pl/szafa-plastikowa-warsztatowa-ogrodowa-garaz-3x20kg-i4024783177.html W jednej graty, w drugiej same kije (a mam ich sporo). :)
WitamMam pytanie, czy ktoś ma doświadczenie w trzymaniu (również zimą) sprzętu wędkarskiego na balkonie w bloku? Mam mieszkanie i niestety ograniczone miejsca w szafach, dlatego myślę o jakimś meblu (szafie) na balkon.
Ma ktoś doświadczenie jak się sprawdzają takie rzeczy? Jak z izolacją termiczną zimą?
Balkon jest stosunkowo dobrze osłonięty, więc zagrożenia deszczem/śniegiem nie ma. Jednak wilgoć i przede wszystkim temperatura może skutecznie niszczyć sprzęt...
Czekam na wasze opinie.
Trzymam sprzęt na balkonie cały rok . Przed zimą generalne mycie , suszenie i konserwacja . Pokrowiec do wielkiego , czarnego worka i kładę na balkonie . Przez wiele lat już tak robię i nic złego się nie dzieje .
Hm... najbardziej się martwię o kołowrotki, jeszcze żadnego nie rozbierałem i nie konserwowałem dlatego pytam. Ale uspokajasz mnie, jakbym postawił zamykaną szafę, do tego drzwi od wewnątrz obił pianką to byłoby ok.
A czy przypadkiem takie coś nie przyciąga ludzi, którzy chcą zarobić łatwym kosztem?
Może takie coś?
http://allegro.pl/szafka-szafa-warsztatowa-plastikowa-modulowa-i4034222708.html
A czy przypadkiem takie coś nie przyciąga ludzi, którzy chcą zarobić łatwym kosztem?
O to się nie martwię bo mieszkam na 5 piętrze
A czy przypadkiem takie coś nie przyciąga ludzi, którzy chcą zarobić łatwym kosztem?
O to się nie martwię bo mieszkam na 5 piętrze
No to luz :)
Ogólnie mnie by martwiła różnica temperatur, zwłaszcza zimą, zimna noc-słoneczny dzień. Ja bym się nie zdecydował ale też prowadzę walkę z żoną co do trzymania wędek w pokrowcach na szafie ;-) Kuzyn trzyma w szafie na balkonie i nie narzeka. Jeżeli ktoś naprawdę nie ma miejsca to jest to jakies rozwiązanie. Byle tylko dobrze zabezpieczć w workach przed wilgocią.
Mam od lat nieformalną umowę z mauuuuużonką balkon to moja domena. Tu trzymam sprzęt ( w piwnicy strach ) przygotowuje się do wypraw, tu wrze zwłaszcza latem życie towarzyskie czyli przychodzą Moi przyjaciele.Mam dużą lodżdżę wchodzi śmiało ława fotele sprzęt RTV etc. Jedna tylko zasadnicza sprawa przed każdym zimowaniem gruntowne czyszczenie broń Boże żadnej wilgoci owijamy w stare ręczniki potem do pokrowców i do szafki. W zamian za ten kompromis mam prawo do trzymania robaków w lodówce. A koleżanki niech sobie na salonach przyjmuje od BALKONU wara. Wiem o czym piszę bo jestem 35 lat po ślubie.
Julian
Wędki by lądowały w tekturowych tubach, tylko kurde szkoda że nie ma żadnej szafy tego typu dzielonej, czyli połówka na wędki, druga połówka na skrzynie, torby, kalosze etc.
Macie może coś takiego godnego polecenia? Ja mam na szczęście dwa balkony, jeden jest żony - czytaj: kwiatki, stoliczek, lampki etc.
Drugi jest mój: popielnica, materiały budowlane po remoncie, krata piwka etc. ;), a teraz doszłyby kijaszki
Jeśli nie masz na oku jakiejś starej szafki choćby podwieszanej to może zrób stojącą taką np. jak ja mam 170x50x50 zaprzyjażniony stolarz mi zrobił. Wchodzą wędki i plecaki oraz kołowrotki etc.
Kalosze to niestety w piwnicy trzymam ale też nie na wierzchu tylko pod szpargałami.
Ps. Może Ci w czymś pomogłem
Julian
Tak, pomogłeś mi podjąć decyzję, kupiłem od razu dwie szafy:
http://allegro.pl/szafa-plastikowa-warsztatowa-ogrodowa-garaz-3x20kg-i4024783177.html
W jednej graty, w drugiej same kije (a mam ich sporo).
:)
No to przynajmniej z jakimś pożytkiem spędziłem tą niedzielę.
Połamania kija kolego.
Dobranoc
Julian