Koledzy, wiemy wszyscy jak ważna dla wędkarza jest ochrona przed komarami, które uprzykrzają nam zycie podczas zasiadek. Podzielmy się swoimi doświadczeniami i polećmy lub odradzajmy sobie środki które są dobre albo do niczego.
Ja zacznę.
Żona kupiła mi w aptece środek który miał mi dać 7 godzin spokoju, a tymczasem okazał się być bezwartościową cieczą, która na komary nie działała w ogóle. M momencie spryskania dłoni i szyi owady dziabały jak wściekłe, rzec by można że jeszcze wścieklej niż przed użyciem tego "czegoś".
Nie kupujcie badziewia, bo jest nic nie warte. Nie boję się producenta bo rozprowadza po świecie szit jak nic.
Witaj Mirek. Świetny pomysł na porady bo w tym roku komarzyce nie dają spokoju. Ja używam spayu OFF z tym, że spryskuję się częściej niż napisano na opakowaniu. Moi znajomi natomiast testują zwykły olejek do ciast o zapachu waniliowym. Byłem z nimi na rybach i dawali radę tylko zapach niósł się jak z cukierni. Siedziałem też koło kolesia, który wysmarował się octem. Ja nie wytrzymałem nie wiem jak komary. Pogoda była parna i duszna myślałem, że koleś się udusi - nie polecam.
Ja tez uzywalem Offa, ale nie bylem w stanie na dluzsza mete zniesc zapachu. Moj najlepszy sposob na te suki i wampirzyce to... zaakceptowac. A potem traktowac sie zelem lagodzacym skutki.
Jakiś czas temu, kolega prowadzący sklep namówił mnie na preparat o nazwie Muga. Preparat jest w płynie (biała ciecz w przeźroczystej butelce z zielonymi napisami) i rozprowadza go kulka. Obecnie importer załatwia jakieś zezwolenia i może będzie znowu dostępny. Sprawdził mi się i mogę go polecić. Przetestowałem go też na rodzinie. Żona stwierdziła, że trochę ją szczypał. Nie wyeliminował wszystkich krwiopijców, jednak ukąszeń było bardzo mało (podejrzewam, że w nie posmarowanych miejscach). Tomek
jadąc pewnego razu na rybki skapowałem ,ze nie mam nic na komary.w sklepie kolo mnie byl tylko OFF,więc mimo,że drogi kupiłem.muszę przyznać ,że całkiem dobrze się sprawdził,wada to to,że może poplamić odzież jak damy z bliska większą dawkę.ale komary mnie nie pogryźli:)
Mozna polecic jednak w zeszłym roku kupiłem i mial inny skład. Zauwzyłem ze ten zeszłoroczny dzialal dłuzej niż ten co kupilem w tym roku. A roznica taka ze alkohol metylowy zastąpiono etylowym (badz odwrotnie , nie pamietam a niechce mi sie isc do samochodu jak mi wpadnie w reke to dopisze)
w kazdym bądz razie działa, nie ma drażniącego zapachu i nie przeszkadza rybą
Bardzo popularny ostatnio temat na forach internetowych, propozycje środków przeciw komarom http://www.wedkarstwotv.pl/forum/34-tematyka-ogolna/1681-komarzyce
ja się Koledzy miło zdziwiłem wczoraj i dzisiaj żadnego bzyka nad wodą pewnie te wszystkie wampiry poleciały do polski ,ja używam produktu OFF ale i tak żrą jak wściekłe
A ja dzis, napomniany tym watkiem, kupilem breloczek na baterie sloneczne, ktory emituje ultradzwieki (albo i infra-, wyrzucilem pudelko), ktore maja ponoc odstraszac komary w promieniu 5 metrow. Czy zadziala? - zobaczymy w srode lub czwartek. Jesli zadziala, dojde nazwiska wynalazcy i wysle mu pyszne kotlety z leszcza ;)
Ostatnio zakupiłem preparat " ZIAJA " ANTYBZZZ . Miał mieć działanie na cztery godziny . Komarom przeszkadzał bo latały jak wściekłe ale musiałem dawkować co 20 minut . Pozdrawiam .
A ja dzis, napomniany tym watkiem, kupilem breloczek na baterie sloneczne, ktory emituje
ultradzwieki (albo i infra-, wyrzucilem pudelko), ktore maja ponoc odstraszac komary w promieniu 5 metrow. Czy zadziala? - zobaczymy w srode lub czwartek. Jesli zadziala, dojde nazwiska wynalazcy i wysle mu pyszne kotlety z leszcza ;)
Prośba do kolegi Miszka, zdaj relacje na forum czy ten wynalazek zadzialał???
Ja kupilem REPEL DEET SPRAY - jest dość drogi, sprzedawca zachwalał że rewelacja, że mozna z tym w tropiki jechać.
Daje efekty ale nie do końca - jakieś tam ukońszenia są, bardzo cuchnie, no i trzeba o wiele częściej używać niż podaje producent.
Ogólnie stwierdzam że jest ok, ale za taką kase spodziewałem sie czegoś skuteczniejszego.
Jeśli nad Narwią w 100% sie nie sprawdza, to myślę że w tropikach by mnie komary zjadły żywcem.
Używalem też brossa i myślę że w tej cenie jest najlepszy.
Za kasę około 40 zł moge kupić go więcej, częściej używać i efekt będzie podobny.
Uzywalem też w ten weekend olejku waniliowego, pomagal na 10 minut, a efekt byl taki że chodzilem jak tort:)
Nocka nad Wisłą pod znakiem zerowej ilości ukąszeń.
tez dobre słowa o tym slyszalem - na allegro zakupiłes?
Tak. Na większości aukcji są po 50- 60 zł. Ale jedna kobitka sprzedaje po 40. Rozchodzi się w mgnieniu oka. Ale warte pieniędzy. Działa długo ( na skórze widać warstwę przez kilka godzin ) Meszki też tego nie lubią. Żadne offy , brossy na mnie nie działały
Wczoraj byłem w sklepie kupić sobie olejek waniliowy do zapach zanęt i wiecie co , nigdzie nie mogłem dostać . Pytam się sprzedawcy co się dzieje że inne olejki są a waniliowego nie ma . On odpowiedział że wszystko wykupiono na komary i jeszcze dostawy nie było . U nas jest sezon jagodowy więc jest popyt na wszystko od komarów . Ja nie używałem go ale jeżeli tylu ludzi kupuje to coś musi w tym być .
Olejek waniliowy nie jest skuteczny, ostatnio wysmarowałem się od stóp do głowy, i nie skutkuje to za bardzo. Komary szybko się przyzwyczaili i nadal atakowały bez litośnie . Jak wruciłem do domu ,tak roznosiłem zapach wanilij, a zona zdziwiona ,nareszcie kupiłeś mi ciacho . Niestety rozczarowała się. Tak czy siak wanilia nie skutkuje.
Ja używam Autan, lecz podobno seria niebieska jest lepsza. Co do Mugga też słyszałem że jest dobre.
Mogę śmiało polecić działanie tego środka, co prawda używam żółtego ( z niebieskim się nie spotkałem ) Działa w/g mnie wystarczająco długo. Stosuję go po przyjeździe na łowisko nim jeszcze wyjmę sprzęt z auta i jak do tej pory nie musiałem pryskać się nim ponownie ( raz się spryskam i wystarcza do końca pobytu nad wodą.
Ja również mogę polecić autan, zarówno te żółty jak i biały w rozpylaczu. Niebieskiego nie próbowałem. Na początku się klei ale szybko wysycha. I co bardzo istotne .... nie śmierdzi a nawet ładnie pachnie. Długo działa.
Natomiast nie polecam produktów firmy bros, zwłaszcza niebieskiego ,,psikacza". Komary gryzą jeszcze bardziej. I ten zapach..... udusić się idzie:D
Nie wiem jak u was ale te kopcące spirale działają tylko częściowo. Komary są ale dużo mniej. Przeleci jeden czy dwa i to wszystko. Spirale i pochodnie mają jeden poważny minus... śmierdzą i dym drapie w oczach.
Ja używam Panko, w porównaniu do Off i zapachu waniliowego jest skuteczny. Sto % skuteczności daje witamina B 6 którą trzeba przez tydzień co najmniej zażywać trzy razy dziennie, jej przedawkowanie nie ma skutków ubocznych a nadmiar organizm wydala przez ciało. Prawdo podobnie nasza krew wówczas nie nadaje się samicom komara do rozmnażania, faktem jest że nasze ciało ma wówczas specyficzny zapach, ale liczy się spokój nad wodą.
Koledzy, wiemy wszyscy jak ważna dla wędkarza jest ochrona przed komarami, które uprzykrzają nam zycie podczas zasiadek. Podzielmy się swoimi doświadczeniami i polećmy lub odradzajmy sobie środki które są dobre albo do niczego.
Ja zacznę.
Żona kupiła mi w aptece środek który miał mi dać 7 godzin spokoju, a tymczasem okazał się być bezwartościową cieczą, która na komary nie działała w ogóle. M momencie spryskania dłoni i szyi owady dziabały jak wściekłe, rzec by można że jeszcze wścieklej niż przed użyciem tego "czegoś".
Nie kupujcie badziewia, bo jest nic nie warte. Nie boję się producenta bo rozprowadza po świecie szit jak nic.
Witaj Mirek. Świetny pomysł na porady bo w tym roku komarzyce nie dają spokoju. Ja używam spayu OFF z tym, że spryskuję się częściej niż napisano na opakowaniu.
Moi znajomi natomiast testują zwykły olejek do ciast o zapachu waniliowym. Byłem z nimi na rybach i dawali radę tylko zapach niósł się jak z cukierni.
Siedziałem też koło kolesia, który wysmarował się octem. Ja nie wytrzymałem nie wiem jak komary. Pogoda była parna i duszna myślałem, że koleś się udusi - nie polecam.
Ja tez uzywalem Offa, ale nie bylem w stanie na dluzsza mete zniesc zapachu. Moj najlepszy sposob na te suki i wampirzyce to... zaakceptowac. A potem traktowac sie zelem lagodzacym skutki.
Jakiś czas temu, kolega prowadzący sklep namówił mnie na preparat o nazwie Muga. Preparat jest w płynie (biała ciecz w przeźroczystej butelce z zielonymi napisami) i rozprowadza go kulka. Obecnie importer załatwia jakieś zezwolenia i może będzie znowu dostępny. Sprawdził mi się i mogę go polecić. Przetestowałem go też na rodzinie. Żona stwierdziła, że trochę ją szczypał. Nie wyeliminował wszystkich krwiopijców, jednak ukąszeń było bardzo mało (podejrzewam, że w nie posmarowanych miejscach).
Tomek
jadąc pewnego razu na rybki skapowałem ,ze nie mam nic na komary.w sklepie kolo mnie byl tylko OFF,więc mimo,że drogi kupiłem.muszę przyznać ,że całkiem dobrze się sprawdził,wada to to,że może poplamić odzież jak damy z bliska większą dawkę.ale komary mnie nie pogryźli:)
Mozna polecic jednak w zeszłym roku kupiłem i mial inny skład. Zauwzyłem ze ten zeszłoroczny dzialal dłuzej niż ten co kupilem w tym roku. A roznica taka ze alkohol metylowy zastąpiono etylowym (badz odwrotnie , nie pamietam a niechce mi sie isc do samochodu jak mi wpadnie w reke to dopisze)
w kazdym bądz razie działa, nie ma drażniącego zapachu i nie przeszkadza rybą
A ja kupiłem Ultrathon - rewelacja.
Nocka nad Wisłą pod znakiem zerowej ilości ukąszeń.
Bardzo popularny ostatnio temat na forach internetowych, propozycje środków przeciw komarom http://www.wedkarstwotv.pl/forum/34-tematyka-ogolna/1681-komarzyce
A ja kupiłem Ultrathon - rewelacja.
Nocka nad Wisłą pod znakiem zerowej ilości ukąszeń.
tez dobre słowa o tym slyszalem - na allegro zakupiłes?
Ja używam Autan, lecz podobno seria niebieska jest lepsza. Co do Mugga też słyszałem że jest dobre.
ja się Koledzy miło zdziwiłem wczoraj i dzisiaj żadnego bzyka nad wodą pewnie te wszystkie wampiry poleciały do polski ,ja używam produktu OFF ale i tak żrą jak wściekłe
Piotrek zorientowałbyś się czy tam gdzie przebywasz zawodowo jest możliwy do nabycia AUTAN niebieski i jeśli tak to w jakiej cenie?
mogę Kolego zobaczyć tylko co to jest bo nie wiem
a już widziałem na Twoim wpisie jutro zobaczę
Ostatnie kilka upalnych wekeendów używałem BROSA ..........
i powiem nic specjalnego, żadna rewelacja.
Użycie go w zamkniętym samochodzie lub namiocie grozi uduszeniem.........fakt.
Czyli co........
VCzyli w Polsce jedynym środkiem który coś zdziała i który można bez problemów nabyć jest OFF?
A ja dzis, napomniany tym watkiem, kupilem breloczek na baterie sloneczne, ktory emituje ultradzwieki (albo i infra-, wyrzucilem pudelko), ktore maja ponoc odstraszac komary w promieniu 5 metrow. Czy zadziala? - zobaczymy w srode lub czwartek. Jesli zadziala, dojde nazwiska wynalazcy i wysle mu pyszne kotlety z leszcza ;)
Ostatnio zakupiłem preparat " ZIAJA " ANTYBZZZ . Miał mieć działanie na cztery godziny . Komarom przeszkadzał bo latały jak wściekłe ale musiałem dawkować co 20 minut . Pozdrawiam .
A ja dzis, napomniany tym watkiem, kupilem breloczek na baterie sloneczne, ktory emituje ultradzwieki (albo i infra-, wyrzucilem pudelko), ktore maja ponoc odstraszac komary w promieniu 5 metrow. Czy zadziala? - zobaczymy w srode lub czwartek. Jesli zadziala, dojde nazwiska wynalazcy i wysle mu pyszne kotlety z leszcza ;)
Prośba do kolegi Miszka, zdaj relacje na forum czy ten wynalazek zadzialał???
Ja kupilem REPEL DEET SPRAY - jest dość drogi, sprzedawca zachwalał że rewelacja, że mozna z tym w tropiki jechać.
Daje efekty ale nie do końca - jakieś tam ukońszenia są, bardzo cuchnie, no i trzeba o wiele częściej używać niż podaje producent.
Ogólnie stwierdzam że jest ok, ale za taką kase spodziewałem sie czegoś skuteczniejszego.
Jeśli nad Narwią w 100% sie nie sprawdza, to myślę że w tropikach by mnie komary zjadły żywcem.
Używalem też brossa i myślę że w tej cenie jest najlepszy.
Za kasę około 40 zł moge kupić go więcej, częściej używać i efekt będzie podobny.
Uzywalem też w ten weekend olejku waniliowego, pomagal na 10 minut, a efekt byl taki że chodzilem jak tort:)
Pozdrawiam
A ja kupiłem Ultrathon - rewelacja.
Nocka nad Wisłą pod znakiem zerowej ilości ukąszeń.
tez dobre słowa o tym slyszalem - na allegro zakupiłes?
Tak. Na większości aukcji są po 50- 60 zł. Ale jedna kobitka sprzedaje po 40. Rozchodzi się w mgnieniu oka. Ale warte pieniędzy. Działa długo ( na skórze widać warstwę przez kilka godzin )
Meszki też tego nie lubią.
Żadne offy , brossy na mnie nie działały
Czyli co........
VCzyli w Polsce jedynym środkiem który coś zdziała i który można bez problemów nabyć jest OFF?
ULTRATHON na Alledrogo ;)
Wczoraj byłem w sklepie kupić sobie olejek waniliowy do zapach zanęt i wiecie co , nigdzie nie mogłem dostać . Pytam się sprzedawcy co się dzieje że inne olejki są a waniliowego nie ma . On odpowiedział że wszystko wykupiono na komary i jeszcze dostawy nie było . U nas jest sezon jagodowy więc jest popyt na wszystko od komarów . Ja nie używałem go ale jeżeli tylu ludzi kupuje to coś musi w tym być .
Kazik musi coś w tym być bo jak pisałem powyżej moi znajomi też się smarują olejkiem waniliowym i mówią że działa.
Olejek waniliowy nie jest skuteczny, ostatnio wysmarowałem się od stóp do głowy, i nie skutkuje to za bardzo. Komary szybko się przyzwyczaili i nadal atakowały bez litośnie . Jak wruciłem do domu ,tak roznosiłem zapach wanilij, a zona zdziwiona ,nareszcie kupiłeś mi ciacho . Niestety rozczarowała się. Tak czy siak wanilia nie skutkuje.
Ja używam Autan, lecz podobno seria niebieska jest lepsza. Co do Mugga też słyszałem że jest dobre.
Mogę śmiało polecić działanie tego środka, co prawda używam żółtego ( z niebieskim się nie spotkałem ) Działa w/g mnie wystarczająco długo. Stosuję go po przyjeździe na łowisko nim jeszcze wyjmę sprzęt z auta i jak do tej pory nie musiałem pryskać się nim ponownie ( raz się spryskam i wystarcza do końca pobytu nad wodą.
Ja również mogę polecić autan, zarówno te żółty jak i biały w rozpylaczu. Niebieskiego nie próbowałem. Na początku się klei ale szybko wysycha. I co bardzo istotne .... nie śmierdzi a nawet ładnie pachnie. Długo działa.
Natomiast nie polecam produktów firmy bros, zwłaszcza niebieskiego ,,psikacza". Komary gryzą jeszcze bardziej. I ten zapach..... udusić się idzie:D
Nie wiem jak u was ale te kopcące spirale działają tylko częściowo. Komary są ale dużo mniej. Przeleci jeden czy dwa i to wszystko. Spirale i pochodnie mają jeden poważny minus... śmierdzą i dym drapie w oczach.
Ja używam Panko, w porównaniu do Off i zapachu waniliowego jest skuteczny. Sto % skuteczności daje witamina B 6 którą trzeba przez tydzień co najmniej zażywać trzy razy dziennie, jej przedawkowanie nie ma skutków ubocznych a nadmiar organizm wydala przez ciało. Prawdo podobnie nasza krew wówczas nie nadaje się samicom komara do rozmnażania, faktem jest że nasze ciało ma wówczas specyficzny zapach, ale liczy się spokój nad wodą.