na forum zamkniętym kargul napisał:WItam siedząc sobie w środę na rybkach podeszło do mnie 2 kontrolerów z SS ryb obydwóch znam z widzenia i wgl podszedł "dzień dobry" i gadka do mnie DAWAJ DOKUMENTY!! aż mnie zatkało nie miał blachy legitki tylko jakąś tandetną koszulke i powiedzcie mi co w takiej sytuacji zrobić jak mu odpowiedzieć i czy wogóle ją dawać?
Z powyższego opisu można wnioskować, że strażnicy zachowali się nieprofesjonalnie, że powinni się przedstawić, okazać legitymacje ...itp, itd. Nie znamy jednak okoliczności tej kontroli. Nie chcę bronić strażników, ale są sytuacje w których zachowanie regulaminowe odchodzi na drugi plan, a ważniejsze staje się ..np ujęcie kłusownika przyłapanego na tzw. "gorącym uczynku". Dlatego myślę, że dobrze byłoby poznać więcej szczegółów.
sugerujecie koledzy że kłuowałem? ehh siedze sobie ze znajomym przeisowo 2 kije w wodzie po czym podchodzi kontroler i DWAJ DOKUMENTY!! tyle było no ale jak uwaacie że każdy kłusuje a SSr jest idealna no to nic pozdrawiam Karol.
Ależ Koledzy,każdy kontrolowany wędkarz a prawo odmówić przyjęcia mandatu lub złożyć skargę na kontrolującego do Komendanta powiatowego SSR lub Komendanta PSR na złe traktowanie.Proponuję korzystać z takiej formy,jeśli są do tego podstawy.
sugerujecie koledzy że kłuowałem? ehh siedze sobie ze znajomym przeisowo 2 kije w wodzie po czym podchodzi kontroler i DWAJ DOKUMENTY!! tyle było no ale jak uwaacie że każdy kłusuje a SSr jest idealna no to nic pozdrawiam Karol.
Na pewno nie ma prawa być tekstu: DAWAJ DOKUMENTY........ A co do wyglądu koszulki jaką miał ten człowiek, to nie powinieneś wymagać koszulki od Armaniego. Był w tym, na co go stać, albo co otrzymał. Powinien mieć przypietą na widocznym miejscu na odzieży wierzchniej (koszulce w tym wypadku) blachę strażnika, w kieszeni legitymację strażnika (okazywać jedynie na PROŚBĘ kontrolowanego) i przedstawić się kim jest i czego oczekuje podczas kontroli. Wszystko. Po zakończonych czynnościach (jeśli miałeś wątpliwości) trzeba było poprosić strażnika o okazanie legitymacji, następnie zgłosić fakt niestosownego zachowania wobec Ciebie w swoim Kole PZW lub Okręgu. Nawet jeżeli strażnik odmówiłby podania swojego nazwiska i numeru slużbowego to i tak zgłaszasz swoje "żale" do Okręgu, do którego zdawane są raporty po każdej kontroli SSR, a tam po dacie i miejscu można dociec kto Ciebie kontrolował i sprawę wyjaśnić. Nie zrobiłeś nic.
sugerujecie koledzy że kłuowałem? ehh siedze sobie ze znajomym przeisowo 2 kije w wodzie po czym podchodzi kontroler i DWAJ DOKUMENTY!! tyle było no ale jak uwaacie że każdy kłusuje a SSr jest idealna no to nic pozdrawiam Karol.
Z Twojego opisu nie wynikało, że wszystko było w najlepszym porządku. Jeżeli rzeczywiście po prostu wędkowałeś, to zachowanie strażników było naganne. SSR nie jest idealna i mi tego akurat nie musisz tłumaczyć ;)
Dodam jeszcze, że dobrą ścieżkę postępowania podał Ci Mastino. Jest możliwość złożenia skargi na strażników podając miejsce i czas kontroli. Strażnicy powinni składać raporty z patroli, więc będzie wiadomo kim był ten strażnik. Oczywiście niczego im nikt nie zrobi za takie potraktowanie wędkarzy, zostaną najwyżej pouczeni. No, chyba że akurat podpadli komendantowi :)
tandetna koszulka miałem na myśli napis"Społeczna straż rybacka" powiem ci kolego że u mnie są kontrole tylko po zarybieniu w kolem max korupcja z tyvh koszulek mam zawsze polewe hahahahah
Przystępując do kontroli powinien się przedstawic i zachowywac sie zgodnie z pełnioną funkcją, ale cóż od niego wymagac pewnie bidny nie miał szkolenia jak inni koledzy , a jeszcze jedno pamiętajcie że podczas kontroli nie ważna jest odznaka , strażnik na prośbę wędkującego ma obowiązek pokazac legitymację uprawniającą do kontroli , ale nie ma machnąc ją wam przed nosem tylko po mału pokazac czy jest aktualna na dany rok, pieczątka , data, podpis, bo może sie okazac że zostal wyrzucony za kłusownictwo a teraz chodzi i pali głupa, jeżeli legitymacja jest ale nie podbita na dany rok wtedy delikatnie wskażcie panu drogę skąd przyszedł i pożegnajcie go bo może wypłoszyc wam ryby z łowiska, a jak będzie się denerwował to dajcie mu szansę niech usiądzie na trawie i poczeka a wy wezwijcie na miejsce policję.
Kol. "lin66". Odznaka Służbowa SSR ma być przypięta w widocznym miejscu . Jakby nie była ważna to by w ogóle jej nie kazali nosić. Posiadanie odznaki i ważnej legitymacji upoważnia do wykonywania czynności kontrolnych na łowiskach.
Kol. "lin66". Odznaka Służbowa SSR ma być przypięta w widocznym miejscu . Jakby nie była ważna to by w ogóle jej nie kazali nosić. Posiadanie odznaki i ważnej legitymacji upoważnia do wykonywania czynności kontrolnych na łowiskach.
Tak jest. Należy także dodać, że jeżeli strażnik zostaje z jakiegoś powodu wykluczony z szeregów SSR, to komendant ODBIERA mu i legitymację i odznakę tak więc nie ma możliwości "machania" ani tym dokumentem, ani blachą jeśli już nie jest strażnikiem. A jeśli taki fakt by jakimś sposobem miał miejsce, to w tym momencie jest to juz podszywanie się pod osobę na prawach funkcjonariusza publicznego, co jest już karalne.
tandetna koszulka miałem na myśli napis"Społeczna straż rybacka" powiem ci kolego że u mnie są kontrole tylko po zarybieniu w kolem max korupcja z tyvh koszulek mam zawsze polewe hahahahah
A co miałby mieć napisane na koszulce strażnik Społecznej Straży Rybackiej? ABW? Gwardia Królewska? Prezydent USA? Jeżeli u Ciebie w kole są jakieś nieprawidłowości przy zarybieniach a mają w tym jakąś rolę strażnicy SSR, to powiadom Okręg, PSR.
Ja z tego co się orientuje to oni nie muszą mieć jakiś specjalnych napisów na ciuchach itd są to normalni ludzie także wędkarze którzy za friko to robią lecz jest jedna rzecz którą muszą robić przy sprawdzaniu bowiem muszą mieć blachy na wierzchu a dla osoby która chce zobaczyć llegitke to muszą ją pokazać lecz gdy oni tego nie zrobią a ty masz zapłaconą kartę to możesz ich olać i powiedzieć im spokojnie że gdy tobie nie pokażą tych dokumentów to ty im karty nie pokażesz i tyle wtedy mogą wezwać policje która może cię wylegitymować lub straż miejską która też to może zrobić . Jak masz wszystko ok nie dostaniesz mandatu chyba że się doczepią że masz nieregulaminową siatkę przynętę czy jakaś ryba ma pół centa mniej niż miara;] Pozdrawiam, połamania ;]
hmmmmm zakładacie tematy na temat strażników ,tacy źli ,brak kultury ,ciuchy nie odpowiednie ,nie wyszkoleni ,buraki po prostu :)))))koledzy zwróćcie uwagę na zachowanie co niektórych patafianów nad wodą zwących siebie wędkarzami :)))))załużcie jaki temat dla tych patafianów żeby śmieci zabierali ze sobą z łowiska ,żeby nie darli ryjów do kumpli łowiących po drugiej stronie jeziora :))))nie wrzucali flaszek do wody po napojach procentowych ,widzicie tylko strażników nad wodą ??????spójrzmy na nas samych na nas wędkarzy ,zachowujmy się jak ludzie nad wodą a później wymagajmy takiego samego zachowania od strażników ,co do postu założyciela tematu ,jeżeli mnie przyjdzie kontrolować taki strażnik to wcale z nim nie będę rozmawiał ,szkoda nerwów i czasu żeby sobie psuć dzień takim ciulikiem ,przyjdzie z policją to wtedy się z takim czymś rozmawia
zugspize piękne słowa każdy niech patrzy na siebie a później na innych każdy jest człowiekiem i tyle ;] Połamania kija i bez nerwów najważniejsze sprzątajcie chociaż swoje śmieci i nie zabierajcie rybą małych dzieci ;]
hmmmmm zakładacie tematy na temat strażników ,tacy źli ,brak kultury ,ciuchy nie odpowiednie ,nie wyszkoleni ,buraki po prostu :)))))koledzy zwróćcie uwagę na zachowanie co niektórych patafianów nad wodą zwących siebie wędkarzami :)))))załużcie jaki temat dla tych patafianów żeby śmieci zabierali ze sobą z łowiska ,żeby nie darli ryjów do kumpli łowiących po drugiej stronie jeziora :))))nie wrzucali flaszek do wody po napojach procentowych ,widzicie tylko strażników nad wodą ??????spójrzmy na nas samych na nas wędkarzy ,zachowujmy się jak ludzie nad wodą a później wymagajmy takiego samego zachowania od strażników ,co do postu założyciela tematu ,jeżeli mnie przyjdzie kontrolować taki strażnik to wcale z nim nie będę rozmawiał ,szkoda nerwów i czasu żeby sobie psuć dzień takim ciulikiem ,przyjdzie z policją to wtedy się z takim czymś rozmawia
CześćNie mam najlepszego zdania o pewnej części tej formacji choć ich szanuję w większości. W związku z tym: Jeśli mówisz o mnie, moich kolegach lub znajomych to mnie obrażasz. Ja na rybach dla ostatecznie nie znanych mi facetów nie muszę być ani miły ani grzeczny. Wystarczy jak będę po prostu normalny. To oni muszą zachować zimną krew. Jak nie umieją to do domu i tyle. Jak mnie najdą w nocy jak niektórzy się chwalą nawet nie podejdą bo nie są PSR lub Policją. Nie życzę sobie nocnych kontroli SSR bo ja nie wiem kto podchodzi i po co. Po grzecznej prośbie odejścia zadzwonię po Policję. Przebierańców i cwaniaków na drogie rzeczy nie brakuje.Policją nie strasz bo Strażnik nie musi wzywać Policji w przeciwieństwie do strażnika.O sobie mów co chcesz.JK
Janusz, ja widzę, że Ty stałeś się bardzo buńczuczny jak się gdzieś pisze o SSR. Ty możesz sobie nie życzyć żeby patrol SSR w nocy do Ciebie nie podchodził, ale to nie jest Koncert Życzeń i SSR MA PRAWO Ciebie skontrolować NA KAŻDEJ wodzie PZW czy to w dzień czy w nocy. Oczywiście okazując się odpowiednimi legitymacjami i odznakami. Policjantów po cywilnemu (wywiadowców) też pogonisz? Chciałbym to widzieć jak mimo okazania blach ("szmat") Ty odmówisz poddania się kontroli policyjnych wywiadowców. U nas takie patrole nocne są bardzo częste. SSR+Policjanci w cywilu. A jak chcesz mieć kłopoty to w takim wypadku protestuj ile się da. To Ty będziesz miał zmarnowaną nocną zasiadkę, a nie Społeczni Strażnicy swój patrol. Chyba nie myślisz, że wezwana Policja jadąc na taką interwencję będzie ją rozpatrywała bardziej pod kontem Twoich wyimaginowanych obaw, a nie informacji strażników SSR, że nie chciałeś poddać się kontroli. Nie chcesz poddać się kontroli UPRAWNIONYCH służb, automatycznie stajesz się podejrzanym. Zbilansuj, kto bardziej straci? SSR? Absolutnie nie. To Ty stracisz tylko czas, nerwy i zasiadkę, a papiery i tak BĘDZIESZ MUSIAŁ okazać, a jak odmówisz, to uparty strażnik zarzucić Ci może i zrobić sprawę z art.225 KK. Piotrek (zugspize) napisał bardzo mądrą rzecz.
nie znam ciebie ,twoich kolegów czy znajomych ,mój post się tyczył do kretynów nazywających się wędkarzami ,jeżeli masz takich znajomych lub kolegów to mi przykro że się ty akurat za kogoś poczuwasz urażony ,taka jest nasza polska inteligencja ,jestem najlepszy we wszystkim najlepiej się na wszystkim znam a słoma z butów wystaje ,na parę słów prawdy reagujemy obrazą ,taka jest polska i taka zostanie a czy ty się urażony czujesz to mam gdzieś ,wiesz że mam racje ale piszesz jak zwykle żeby znaleźć pole do popisu i wojenki ,nie życzysz sobie nocnych kontroli strażników????he he to jeździj w dzień na ryby
Janusz, ja widzę, że Ty stałeś się bardzo buńczuczny jak się gdzieś pisze o SSR. Ty możesz sobie nie życzyć żeby patrol SSR w nocy do Ciebie nie podchodził, ale to nie jest Koncert Życzeń i SSR MA PRAWO Ciebie skontrolować NA KAŻDEJ wodzie PZW czy to w dzień czy w nocy. Oczywiście okazując się odpowiednimi legitymacjami i odznakami. Policjantów po cywilnemu (wywiadowców) też pogonisz? Chciałbym to widzieć jak mimo okazania blach ("szmat") Ty odmówisz poddania się kontroli policyjnych wywiadowców. U nas takie patrole nocne są bardzo częste. SSR+Policjanci w cywilu. A jak chcesz mieć kłopoty to w takim wypadku protestuj ile się da. To Ty będziesz miał zmarnowaną nocną zasiadkę, a nie Społeczni Strażnicy swój patrol. Chyba nie myślisz, że wezwana Policja jadąc na taką interwencję będzie ją rozpatrywała bardziej pod kontem Twoich wyimaginowanych obaw, a nie informacji strażników SSR, że nie chciałeś poddać się kontroli. Nie chcesz poddać się kontroli UPRAWNIONYCH służb, automatycznie stajesz się podejrzanym. Zbilansuj, kto bardziej straci? SSR? Absolutnie nie. To Ty stracisz tylko czas, nerwy i zasiadkę, a papiery i tak BĘDZIESZ MUSIAŁ okazać, a jak odmówisz, to uparty strażnik zarzucić Ci może i zrobić sprawę z art.225 KK. Piotrek (zugspize) napisał bardzo mądrą rzecz.
Maciek buńczuczny i niegrzeczny a wręcz bez wychowania to jest jeden Pan :-)Wiesz jak ja mówię, że nie życzę sobie wizyt bez PSR lub Policji to mam takie prawo. Koncert życzeń zafunduj hm.. w każdym razie do mnie nie z takimi tekstami bo już nie raz i nie dwa okazywało się, że moje " koncerty życzeń " w przeciwieństwie do innych koncertów życzeń mają pokrycie w prawie a nie są czczymi mrzonkami.Tak - wywiadowców Maciek też bo to nie jest dziesiąt lat temu, ze Milicji było wolno wszystko.Owszem myślę, że odpowiednie zgłoszenie ( użyte słowa ) spowodują, że to PATROL SSR sobie poczeka w pobliżu a ja posiedzę w cieple w namiocie :-) oczywiście mając wędki w zasięgu wzroku ;-)Automatycznie stajesz się podejrzanym - a od kiedy to ktoś NIEWINNY z automatu staje się podejrzanym ? O co ? Żartujesz ;-) Na dzieciaka nie trafiłeś i Twoje czcze pogróżki zza monitora naprawdę nie robią na mnie wrażenia. Tak na boku: w nocy nie musisz zatrzymać się do kontroli Policji poza miastem to i SSR może poczekać do świtu ;-)Może i Piotrek napisał mądrą rzecz ale pisząc to w taki sposób jak napisał traktuję to i do sibie co jest hm dość niezręcznie użyte. Jadę i będę jutro ;-)Bawcie się dobrze bez mnie.JK
No i niestety jesteś w błędzie. Ale nie chce mi sie niczego za wiele tłumaczyć i podgrzewać już i tak spieprzonej atmosfery. Dodam tylko, że wywiadowca (policjant w cywilu) może zatrzymać Ciebie wszędzie, ale Ty nie mając pewności co do jego persony, powiadamiasz po prostu najbliższy posterunek Policji pytając o jego tożsamość i potwierdzając to właśnie u dyżurnego. Powtórzę, w patrolu nocnym SSR bardzo często współpracuje z policjantami w cywilu. Tak, zgadza się, strażnicy SSR by musieli poczekać na wezwany przez siebie patrol Policji lub PSR i kontroli byś nie uniknął. Osoba, która unika wszelkiej kontroli służb, MOŻE BYĆ w takim momencie podejrzewana o popełnienie czynu zabronionego, który chce ukryć przed służbami kontrolnymi, to jest raczej logiczne, nawet na ulicy w mieście. A to, że Twoim zdaniem TYLKO za komuny chodzili po ulicach i w terenie wywiadowcy policyjni w cywilu, to świadczy tylko o Twojej niedostatecznej wiedzy o dzisiejszej służbie w Policji. Odmówisz poddania się kontroli- utrudniasz czynności, to tłumaczę Ci, że wtedy możesz mieć założoną sprawę z art.225 KK. Nie chcesz-nie wierz, sprawdź, przekonaj się. I po co to kozaczyć na forum? "Wy mi możecie....., oni mi mogą....., oni nie mogą, ja mogę, mi wolno, nie mam obowiązku....itd". A jednak w tej konfrontacji prawo stoi za osobą na prawach funkcjonariusza publicznego (SSR), nawet jeśli to się Tobie nie podoba. Piotr (zugspize) napisał o "bardzo niekulturalnych" wędkarzach, którzy myślą, że jak płacą za świstek to świat należy do nich łącznie ze stanowiskiem, łowiskiem, wszystkimi drzewami, wodą, trawą, jest na jakichś swoich prawach przez siebie ustalonych i każdy im może skoczyć, BO ON WYPOCZYWA i nikt nie ma prawa mu dypy zawracać. Mogą drzeć pyski, robić syf, obsrywać każde drzewo, i pokazywać środkowy palec strażnikom czy policjantom na służbie okazującym się odpowiednimi dokumentami. Nic bardziej mylnego. Tak to mogą w swoich czterech ścianach, swojej sadzawce pod domem, swoim aucie, czy stodole i drzeć się to tylko od 6.00 do 22.00 i to nie zawsze i w pewnych granicach.
Wszystko zależy od ludzi ,są ludzie i ludziska są różni wędkarze i rózni strażnicy, jak kiedyś wędkowałem częściej w nocy ,miałem kontrole wspólne SSR i policji i były nienaganne z przedstawieniem się, pełna kultura, bez traktowania człowieka jak potencjalnego przestępcy, powiem ,że czułem się nawet pewniej siedząc sam w nocy, w tym roku miałem jedną kontrolę samej SSR, też bez zarzutu, z chwilą rozmowy, ale to byli stosunkowo nowi strażnicy, bo ci którzy byli parę lat wcześniej to porażka, już kiedyś o tym pisałem, chyba władze się dopatrzyły tych anomalii i wymienili skład
może napisałem to jakoś nie składnie ale niestety nie jestem poetą ,zakładanie tematów o strażnikach już pewnie na tym portalu to tradycja ,jeżeli ktoś się z normalnych wędkarzy poczuł urażony moim wpisem to przepraszam ,chciałem tylko zwrócić uwagę że wielu jest nad wodą kretynów i o nich się nie wspomina ,są strażnicy kretyni ale i są psełdo wędkarze ,ci drudzy są o wiele gorsi ,strażnik SSR tylko raz może przegiąć pałę ,po zgłoszeniu takiego delikwenta już więcej nie będzie kontrolował ,psełdo wędkarze niestety będą dalej funkcjonować i to jest nasz problem ,problem nas wszystkich
Bardzo często strażnicy SSR i pozostałe służby kontrolujące/nadzorujące nasze łowiska, otrzymują podziękowania i wyrazy uznania od NORMALNYCH wędkarzy za pojawianie się w nocy na kontrolach wód i wędkarzy. Jest wiele przypadków zapobieżenia przez SSR różnym przestępstwom wobec uczciwych i kulturalnych wędkarzy, ich rodzin, kolegów i ich dóbr, aut, sprzętu, ze strony band czy to trzeźwych, czy już nachlanych typów nazywających się również "wędkarzami", opisał ich Piotrek. I "życzenia" JKarp tego nie zmienią nawet w 1/1000-nej. Kontrole nocne wędkarzy przez SSR były, są i będą, bo są NIEZBĘDNE, oby kulturalne i w świetle prawa, czego sobie i wszystkim życzę.
- A co w momencie, kiedy ktoś biwakuje z rodziną nad wodą, jest noc, widać, że ktoś tu wędkuje prawdopodobnie, ale wędki są pozwijane, siatka nie moczy się wodzie, a wszyscy na biwaku pogrążeni są we śnie?
Mastino - będziesz budził biwakowiczów, żony, dzieci, bo masz prawo przeprowadzić kontrolę, skoro są pewne znaki które świadczą, że ktoś tu jest wędkarzem na wypoczynku? Ja coś takiego przeżyłem. Była 4.30 rano i pewien pan strażnik, z powodu mających się odbywać tego dnia zawodów wędkarskich ( notabene zawodów jego koła) zrobił nam wszystkim taką pobudkę, że kilku z nas po wygramoleniu się z namiotów o mały włos nie utopiło delikwenta. Zwyczajnie wyprosiliśmy buraka z terenu obozowiska. O dziwo nie wrócił anie z policją, ani z PSR-em, a do końca pobytu omijał nas kołem.
W takim wypadku Janusz ma rację -i Tu nikt nie wędkuje. Wszyscy śpią. Wróćcie rano jak wędkę zarzucę. I tyle. A od mądrości strażnika zależy, czy będzie walił głupa czy nie.
Nie ma wędek w wodzie, nie ma w wodzie innego sprzętu interesującego SSR, ognisko się nie rozprzestrzenia, ktoś tam gdzieś sobie śpi to chyba logiczne, że nikogo z SSR to nie interesuje i budzić nie zamierza. Niech śpią nawet do listopada jak lubią i w tym czasie nie wędkują. A co robią służby typu PSR czy Policja w takich wypadkach, to chyba jasne i ich sprawa, bo im wolno w świetle prawa.
Czyli tamten strażnik zachował się nieodpowiednio i nasza złość była uzasadniona jak mniemam. Tym lepiej, że człek ów swój błąd zrozumiał. Ale kiedyś pisałeś o czymś innym i to tez mi nie dawało spokoju. Stwierdziłeś kiedyś, że funkcjonariusz PSR może mnie skontrolować nawet na ulicy w mieście, czy tam gdzieś w jakimś parku, że może mnie skontrolować na parkingu itp, kiedy np idę sobie spokojnie. Czy nadal tak uważasz?
Dandec ,podam ci przykład ,w miejscowości nie opodal konina przepływa w pobliżu stawów hodowlanych kanał warta-gopło ,stawy hodowlane są własnością PGRyb z gosławic ,pilnuje tego PSR ,Policja .Jest tam parking i ulica którą sobie jak to piszesz trzeba iść najlepiej spokojnie nad kanał łowić ryby ,no i można w tym momencie trafić na kontrol PSR lub Policji ,jesteś na ich terenie i idziesz wędkować ,kontrol masz pewną ,czyli są miejsca gdzie mogą cię skontrolować nawet tylko jeżeli niesiesz sprzęt wędkarski
Nie napisałem nigdzie, że PSR może skontrolować kogoś ot tak w mieście, w centrum na ulicy. Pisałem wyraźnie, że może skontrolować oprócz łowiska rownież na drodze DOJAZDOWEJ na i z łowiska, domy i zabudowania gospodarcze w asyście Policji, SGr, SL jeśli jest podejrzenie posiadania narzędzi kłusowniczych. Tak jak np. Straż Leśna w obrębie leśnym i na drodze przy lesie. Kumaci zrozumieli o czym pisałem. Jeśli łowisko jest w granicach administracyjnych miasta/gminy, może to zrobić również SM/SGm. Policja, Straż Graniczna w każdym miejscu. Życie.
No cóż. Może jeszcze tę wypowiedź odnajdę gdzieś w szpargałach. Jest tego dużo i trudno już się poruszać w gąszczu tych różnych wątków. Muszę więc uznać, że mówisz prawdę, bo nasi moderatorzy skutecznie zamiatają wszelkie dowody. Ja wiem co stwierdziłeś, ale teraz mówisz inaczej i trudno to będzie udowodnić Chciałem tylko sprawdzić, czy nadal podtrzymujesz co pisałeś. Nie podtrzymujesz, więc jest OK.
No, ty mi i nie tylko mi wiele razy próbowałeś wciskać słowa czy fakty, które nie miały że mną nic wspólnego. Słyszałeś, że gdzieś dzwoni ale nie wiesz w którym kościele (który strażnik co pisał). Norma u Ciebie.
Obojętnie jak by się do ciebie nie zwracać, zawsze musisz się obnosić ze swym stylem. Wszyscy już go zdążyli poznać, więc myślałem, że już mamy to za sobą. Pamiętam wątek o sieciach. Pamiętam każde słowo. Wiem co kto tam napisał. Moje zapisane strony niestety są zapisane o jedną za późno i już nic nie udowodnię. Ale pamiętam. Pamiętam jak chciałeś się rozprawiać z każdym, kto zapomniał karty wędkarskiej w domu a potem, w innym wątku zaprzeczyłeś temu i odwracałeś kota ogonem, że pozwoliłbyś wyjaśnić zapominalskiemu sprawę. Wiele takich spraw pamiętam. Kto twierdził, że nie można zarejestrować rowerka wodnego do połowu amatorskiego? A kto kilka miesięcy później, w innym wątku twierdził coś innego? Ja pamiętam. I tematu o opiekunie bez karty wędkarskiej też nie zapomnę, ale tym razem wszystko skrupulatnie mam skopiowane i kiedyś to udowodnię. Moderatorzy pucują forum z wszelkich twoich gaf. Są bardzo skuteczni. Ale tym razem wszystko mam zapisane. Nie mówię tego tak do końca złośliwie. No może troszeczkę tak, bo nie szanujesz dobrego tonu. Ale to tak dla rozluźnienia sobie klikam. :)
Jeeezu dandec człowieku, obstrukcji bolesnej zaraz dostaniesz. Weź ty juz te fantazje swoje kończ na blogu pisać, tam ci to wciskanie kitu idzie. Daj ty mi spokój nawiedzony mitomanie, zleź ty ze mnie w końcu i skończ z tym płaczem na każdym wątku. Czy ty musisz każdemu spieprzyć jakiś wątek swoimi pluwocinami?
Marek, a ja myślałem, że na tych swoich bagnach zostałeś na całe wakacje :) Zdrówko ok :)
Tak więc konkludując, strażnik NIE POWINIEN tak się odezwać do wędkarza i powinien mieć na widocznym miejscu przyczepioną blachę i kontrolę przeprowadzić regulaminowo i kulturalnie.
Myślę, że aby zapobiec prowokatorowi dalszego plucia na tym wątku, a wątek chyba został wyczerpany, to moderator może już zgasić tu światło :)
na forum zamkniętym kargul napisał: WItam siedząc sobie w środę na rybkach podeszło do mnie 2 kontrolerów z SS ryb obydwóch znam z widzenia i wgl podszedł "dzień dobry" i gadka do mnie DAWAJ DOKUMENTY!! aż mnie zatkało nie miał blachy legitki tylko jakąś tandetną koszulke i powiedzcie mi co w takiej sytuacji zrobić jak mu odpowiedzieć i czy wogóle ją dawać?
Z powyższego opisu można wnioskować, że strażnicy zachowali się nieprofesjonalnie, że powinni się przedstawić, okazać legitymacje ...itp, itd. Nie znamy jednak okoliczności tej kontroli. Nie chcę bronić strażników, ale są sytuacje w których zachowanie regulaminowe odchodzi na drugi plan, a ważniejsze staje się ..np ujęcie kłusownika przyłapanego na tzw. "gorącym uczynku". Dlatego myślę, że dobrze byłoby poznać więcej szczegółów.
sugerujecie koledzy że kłuowałem? ehh siedze sobie ze znajomym przeisowo 2 kije w wodzie po czym podchodzi kontroler i DWAJ DOKUMENTY!! tyle było no ale jak uwaacie że każdy kłusuje a SSr jest idealna no to nic pozdrawiam Karol.
Ależ Koledzy,każdy kontrolowany wędkarz a prawo odmówić przyjęcia mandatu lub złożyć skargę na kontrolującego do Komendanta powiatowego SSR lub Komendanta PSR na złe traktowanie.Proponuję korzystać z takiej formy,jeśli są do tego podstawy.
sugerujecie koledzy że kłuowałem? ehh siedze sobie ze znajomym przeisowo 2 kije w wodzie po czym podchodzi kontroler i DWAJ DOKUMENTY!! tyle było no ale jak uwaacie że każdy kłusuje a SSr jest idealna no to nic pozdrawiam Karol.
Na pewno nie ma prawa być tekstu: DAWAJ DOKUMENTY........ A co do wyglądu koszulki jaką miał ten człowiek, to nie powinieneś wymagać koszulki od Armaniego. Był w tym, na co go stać, albo co otrzymał. Powinien mieć przypietą na widocznym miejscu na odzieży wierzchniej (koszulce w tym wypadku) blachę strażnika, w kieszeni legitymację strażnika (okazywać jedynie na PROŚBĘ kontrolowanego) i przedstawić się kim jest i czego oczekuje podczas kontroli. Wszystko. Po zakończonych czynnościach (jeśli miałeś wątpliwości) trzeba było poprosić strażnika o okazanie legitymacji, następnie zgłosić fakt niestosownego zachowania wobec Ciebie w swoim Kole PZW lub Okręgu. Nawet jeżeli strażnik odmówiłby podania swojego nazwiska i numeru slużbowego to i tak zgłaszasz swoje "żale" do Okręgu, do którego zdawane są raporty po każdej kontroli SSR, a tam po dacie i miejscu można dociec kto Ciebie kontrolował i sprawę wyjaśnić. Nie zrobiłeś nic.
sugerujecie koledzy że kłuowałem? ehh siedze sobie ze znajomym przeisowo 2 kije w wodzie po czym podchodzi kontroler i DWAJ DOKUMENTY!! tyle było no ale jak uwaacie że każdy kłusuje a SSr jest idealna no to nic pozdrawiam Karol.
Z Twojego opisu nie wynikało, że wszystko było w najlepszym porządku. Jeżeli rzeczywiście po prostu wędkowałeś, to zachowanie strażników było naganne. SSR nie jest idealna i mi tego akurat nie musisz tłumaczyć ;)
Dodam jeszcze, że dobrą ścieżkę postępowania podał Ci Mastino. Jest możliwość złożenia skargi na strażników podając miejsce i czas kontroli. Strażnicy powinni składać raporty z patroli, więc będzie wiadomo kim był ten strażnik. Oczywiście niczego im nikt nie zrobi za takie potraktowanie wędkarzy, zostaną najwyżej pouczeni. No, chyba że akurat podpadli komendantowi :)
tandetna koszulka miałem na myśli napis"Społeczna straż rybacka" powiem ci kolego że u mnie są kontrole tylko po zarybieniu w kolem max korupcja z tyvh koszulek mam zawsze polewe hahahahah
Przystępując do kontroli powinien się przedstawic i zachowywac sie zgodnie z pełnioną funkcją, ale cóż od niego wymagac pewnie bidny nie miał szkolenia jak inni koledzy , a jeszcze jedno pamiętajcie że podczas kontroli nie ważna jest odznaka , strażnik na prośbę wędkującego ma obowiązek pokazac legitymację uprawniającą do kontroli , ale nie ma machnąc ją wam przed nosem tylko po mału pokazac czy jest aktualna na dany rok, pieczątka , data, podpis, bo może sie okazac że zostal wyrzucony za kłusownictwo a teraz chodzi i pali głupa, jeżeli legitymacja jest ale nie podbita na dany rok wtedy delikatnie wskażcie panu drogę skąd przyszedł i pożegnajcie go bo może wypłoszyc wam ryby z łowiska, a jak będzie się denerwował to dajcie mu szansę niech usiądzie na trawie i poczeka a wy wezwijcie na miejsce policję.
Kol. "lin66". Odznaka Służbowa SSR ma być przypięta w widocznym miejscu . Jakby nie była ważna to by w ogóle jej nie kazali nosić. Posiadanie odznaki i ważnej legitymacji upoważnia do wykonywania czynności kontrolnych na łowiskach.
Kol. "lin66". Odznaka Służbowa SSR ma być przypięta w widocznym miejscu . Jakby nie była ważna to by w ogóle jej nie kazali nosić. Posiadanie odznaki i ważnej legitymacji upoważnia do wykonywania czynności kontrolnych na łowiskach.
Tak jest. Należy także dodać, że jeżeli strażnik zostaje z jakiegoś powodu wykluczony z szeregów SSR, to komendant ODBIERA mu i legitymację i odznakę tak więc nie ma możliwości "machania" ani tym dokumentem, ani blachą jeśli już nie jest strażnikiem. A jeśli taki fakt by jakimś sposobem miał miejsce, to w tym momencie jest to juz podszywanie się pod osobę na prawach funkcjonariusza publicznego, co jest już karalne.
tandetna koszulka miałem na myśli napis"Społeczna straż rybacka" powiem ci kolego że u mnie są kontrole tylko po zarybieniu w kolem max korupcja z tyvh koszulek mam zawsze polewe hahahahah
A co miałby mieć napisane na koszulce strażnik Społecznej Straży Rybackiej? ABW? Gwardia Królewska? Prezydent USA? Jeżeli u Ciebie w kole są jakieś nieprawidłowości przy zarybieniach a mają w tym jakąś rolę strażnicy SSR, to powiadom Okręg, PSR.
hahahah i kto mi uwierzy kolego no kto?
hahahah i kto mi uwierzy kolego no kto?
Dokładnie. Znam te historię, w moim byłym kole też różne "dziwne rzeczy" się działy przy zarybieniach ;)
Ależ panowie strażnicy mi tego nie tłumaczcie bo ja wiem od niektórych strażników lepiej co jest ważne podczas kontroli a co nie, ha, ha.
Ja z tego co się orientuje to oni nie muszą mieć jakiś specjalnych napisów na ciuchach itd są to normalni ludzie także wędkarze którzy za friko to robią lecz jest jedna rzecz którą muszą robić przy sprawdzaniu bowiem muszą mieć blachy na wierzchu a dla osoby która chce zobaczyć llegitke to muszą ją pokazać lecz gdy oni tego nie zrobią a ty masz zapłaconą kartę to możesz ich olać i powiedzieć im spokojnie że gdy tobie nie pokażą tych dokumentów to ty im karty nie pokażesz i tyle wtedy mogą wezwać policje która może cię wylegitymować lub straż miejską która też to może zrobić . Jak masz wszystko ok nie dostaniesz mandatu chyba że się doczepią że masz nieregulaminową siatkę przynętę czy jakaś ryba ma pół centa mniej niż miara;]
Pozdrawiam, połamania ;]
hahahah i kto mi uwierzy kolego no kto?
Spróbuj. A nuż trafisz na kogoś takiego, komu zależy na tym tak jak Tobie. A wiem z autopsji, że są tacy.
hmmmmm zakładacie tematy na temat strażników ,tacy źli ,brak kultury ,ciuchy nie odpowiednie ,nie wyszkoleni ,buraki po prostu :)))))koledzy zwróćcie uwagę na zachowanie co niektórych patafianów nad wodą zwących siebie wędkarzami :)))))załużcie jaki temat dla tych patafianów żeby śmieci zabierali ze sobą z łowiska ,żeby nie darli ryjów do kumpli łowiących po drugiej stronie jeziora :))))nie wrzucali flaszek do wody po napojach procentowych ,widzicie tylko strażników nad wodą ??????spójrzmy na nas samych na nas wędkarzy ,zachowujmy się jak ludzie nad wodą a później wymagajmy takiego samego zachowania od strażników ,co do postu założyciela tematu ,jeżeli mnie przyjdzie kontrolować taki strażnik to wcale z nim nie będę rozmawiał ,szkoda nerwów i czasu żeby sobie psuć dzień takim ciulikiem ,przyjdzie z policją to wtedy się z takim czymś rozmawia
zugspize piękne słowa każdy niech patrzy na siebie a później na innych każdy jest człowiekiem i tyle ;]
Połamania kija i bez nerwów najważniejsze sprzątajcie chociaż swoje śmieci i nie zabierajcie rybą małych dzieci ;]
hmmmmm zakładacie tematy na temat strażników ,tacy źli ,brak kultury ,ciuchy nie odpowiednie ,nie wyszkoleni ,buraki po prostu :)))))koledzy zwróćcie uwagę na zachowanie co niektórych patafianów nad wodą zwących siebie wędkarzami :)))))załużcie jaki temat dla tych patafianów żeby śmieci zabierali ze sobą z łowiska ,żeby nie darli ryjów do kumpli łowiących po drugiej stronie jeziora :))))nie wrzucali flaszek do wody po napojach procentowych ,widzicie tylko strażników nad wodą ??????spójrzmy na nas samych na nas wędkarzy ,zachowujmy się jak ludzie nad wodą a później wymagajmy takiego samego zachowania od strażników ,co do postu założyciela tematu ,jeżeli mnie przyjdzie kontrolować taki strażnik to wcale z nim nie będę rozmawiał ,szkoda nerwów i czasu żeby sobie psuć dzień takim ciulikiem ,przyjdzie z policją to wtedy się z takim czymś rozmawia
CześćNie mam najlepszego zdania o pewnej części tej formacji choć ich szanuję w większości. W związku z tym:
Jeśli mówisz o mnie, moich kolegach lub znajomych to mnie obrażasz. Ja na rybach dla ostatecznie nie znanych mi facetów nie muszę być ani miły ani grzeczny. Wystarczy jak będę po prostu normalny. To oni muszą zachować zimną krew. Jak nie umieją to do domu i tyle. Jak mnie najdą w nocy jak niektórzy się chwalą nawet nie podejdą bo nie są PSR lub Policją. Nie życzę sobie nocnych kontroli SSR bo ja nie wiem kto podchodzi i po co. Po grzecznej prośbie odejścia zadzwonię po Policję. Przebierańców i cwaniaków na drogie rzeczy nie brakuje.Policją nie strasz bo Strażnik nie musi wzywać Policji w przeciwieństwie do strażnika.O sobie mów co chcesz.JK
Janusz, ja widzę, że Ty stałeś się bardzo buńczuczny jak się gdzieś pisze o SSR. Ty możesz sobie nie życzyć żeby patrol SSR w nocy do Ciebie nie podchodził, ale to nie jest Koncert Życzeń i SSR MA PRAWO Ciebie skontrolować NA KAŻDEJ wodzie PZW czy to w dzień czy w nocy. Oczywiście okazując się odpowiednimi legitymacjami i odznakami. Policjantów po cywilnemu (wywiadowców) też pogonisz? Chciałbym to widzieć jak mimo okazania blach ("szmat") Ty odmówisz poddania się kontroli policyjnych wywiadowców. U nas takie patrole nocne są bardzo częste. SSR+Policjanci w cywilu. A jak chcesz mieć kłopoty to w takim wypadku protestuj ile się da. To Ty będziesz miał zmarnowaną nocną zasiadkę, a nie Społeczni Strażnicy swój patrol. Chyba nie myślisz, że wezwana Policja jadąc na taką interwencję będzie ją rozpatrywała bardziej pod kontem Twoich wyimaginowanych obaw, a nie informacji strażników SSR, że nie chciałeś poddać się kontroli. Nie chcesz poddać się kontroli UPRAWNIONYCH służb, automatycznie stajesz się podejrzanym. Zbilansuj, kto bardziej straci? SSR? Absolutnie nie. To Ty stracisz tylko czas, nerwy i zasiadkę, a papiery i tak BĘDZIESZ MUSIAŁ okazać, a jak odmówisz, to uparty strażnik zarzucić Ci może i zrobić sprawę z art.225 KK. Piotrek (zugspize) napisał bardzo mądrą rzecz.
nie znam ciebie ,twoich kolegów czy znajomych ,mój post się tyczył do kretynów nazywających się wędkarzami ,jeżeli masz takich znajomych lub kolegów to mi przykro że się ty akurat za kogoś poczuwasz urażony ,taka jest nasza polska inteligencja ,jestem najlepszy we wszystkim najlepiej się na wszystkim znam a słoma z butów wystaje ,na parę słów prawdy reagujemy obrazą ,taka jest polska i taka zostanie a czy ty się urażony czujesz to mam gdzieś ,wiesz że mam racje ale piszesz jak zwykle żeby znaleźć pole do popisu i wojenki ,nie życzysz sobie nocnych kontroli strażników????he he to jeździj w dzień na ryby
Janusz, ja widzę, że Ty stałeś się bardzo buńczuczny jak się gdzieś pisze o SSR. Ty możesz sobie nie życzyć żeby patrol SSR w nocy do Ciebie nie podchodził, ale to nie jest Koncert Życzeń i SSR MA PRAWO Ciebie skontrolować NA KAŻDEJ wodzie PZW czy to w dzień czy w nocy. Oczywiście okazując się odpowiednimi legitymacjami i odznakami. Policjantów po cywilnemu (wywiadowców) też pogonisz? Chciałbym to widzieć jak mimo okazania blach ("szmat") Ty odmówisz poddania się kontroli policyjnych wywiadowców. U nas takie patrole nocne są bardzo częste. SSR+Policjanci w cywilu. A jak chcesz mieć kłopoty to w takim wypadku protestuj ile się da. To Ty będziesz miał zmarnowaną nocną zasiadkę, a nie Społeczni Strażnicy swój patrol. Chyba nie myślisz, że wezwana Policja jadąc na taką interwencję będzie ją rozpatrywała bardziej pod kontem Twoich wyimaginowanych obaw, a nie informacji strażników SSR, że nie chciałeś poddać się kontroli. Nie chcesz poddać się kontroli UPRAWNIONYCH służb, automatycznie stajesz się podejrzanym. Zbilansuj, kto bardziej straci? SSR? Absolutnie nie. To Ty stracisz tylko czas, nerwy i zasiadkę, a papiery i tak BĘDZIESZ MUSIAŁ okazać, a jak odmówisz, to uparty strażnik zarzucić Ci może i zrobić sprawę z art.225 KK. Piotrek (zugspize) napisał bardzo mądrą rzecz.
Maciek buńczuczny i niegrzeczny a wręcz bez wychowania to jest jeden Pan :-)Wiesz jak ja mówię, że nie życzę sobie wizyt bez PSR lub Policji to mam takie prawo. Koncert życzeń zafunduj hm.. w każdym razie do mnie nie z takimi tekstami bo już nie raz i nie dwa okazywało się, że moje " koncerty życzeń " w przeciwieństwie do innych koncertów życzeń mają pokrycie w prawie a nie są czczymi mrzonkami.Tak - wywiadowców Maciek też bo to nie jest dziesiąt lat temu, ze Milicji było wolno wszystko.Owszem myślę, że odpowiednie zgłoszenie ( użyte słowa ) spowodują, że to PATROL SSR sobie poczeka w pobliżu a ja posiedzę w cieple w namiocie :-) oczywiście mając wędki w zasięgu wzroku ;-)Automatycznie stajesz się podejrzanym - a od kiedy to ktoś NIEWINNY z automatu staje się podejrzanym ? O co ? Żartujesz ;-) Na dzieciaka nie trafiłeś i Twoje czcze pogróżki zza monitora naprawdę nie robią na mnie wrażenia. Tak na boku: w nocy nie musisz zatrzymać się do kontroli Policji poza miastem to i SSR może poczekać do świtu ;-)Może i Piotrek napisał mądrą rzecz ale pisząc to w taki sposób jak napisał traktuję to i do sibie co jest hm dość niezręcznie użyte.
Jadę i będę jutro ;-)Bawcie się dobrze bez mnie.JK
No i niestety jesteś w błędzie. Ale nie chce mi sie niczego za wiele tłumaczyć i podgrzewać już i tak spieprzonej atmosfery. Dodam tylko, że wywiadowca (policjant w cywilu) może zatrzymać Ciebie wszędzie, ale Ty nie mając pewności co do jego persony, powiadamiasz po prostu najbliższy posterunek Policji pytając o jego tożsamość i potwierdzając to właśnie u dyżurnego. Powtórzę, w patrolu nocnym SSR bardzo często współpracuje z policjantami w cywilu. Tak, zgadza się, strażnicy SSR by musieli poczekać na wezwany przez siebie patrol Policji lub PSR i kontroli byś nie uniknął. Osoba, która unika wszelkiej kontroli służb, MOŻE BYĆ w takim momencie podejrzewana o popełnienie czynu zabronionego, który chce ukryć przed służbami kontrolnymi, to jest raczej logiczne, nawet na ulicy w mieście. A to, że Twoim zdaniem TYLKO za komuny chodzili po ulicach i w terenie wywiadowcy policyjni w cywilu, to świadczy tylko o Twojej niedostatecznej wiedzy o dzisiejszej służbie w Policji. Odmówisz poddania się kontroli- utrudniasz czynności, to tłumaczę Ci, że wtedy możesz mieć założoną sprawę z art.225 KK. Nie chcesz-nie wierz, sprawdź, przekonaj się. I po co to kozaczyć na forum? "Wy mi możecie....., oni mi mogą....., oni nie mogą, ja mogę, mi wolno, nie mam obowiązku....itd". A jednak w tej konfrontacji prawo stoi za osobą na prawach funkcjonariusza publicznego (SSR), nawet jeśli to się Tobie nie podoba. Piotr (zugspize) napisał o "bardzo niekulturalnych" wędkarzach, którzy myślą, że jak płacą za świstek to świat należy do nich łącznie ze stanowiskiem, łowiskiem, wszystkimi drzewami, wodą, trawą, jest na jakichś swoich prawach przez siebie ustalonych i każdy im może skoczyć, BO ON WYPOCZYWA i nikt nie ma prawa mu dypy zawracać. Mogą drzeć pyski, robić syf, obsrywać każde drzewo, i pokazywać środkowy palec strażnikom czy policjantom na służbie okazującym się odpowiednimi dokumentami. Nic bardziej mylnego. Tak to mogą w swoich czterech ścianach, swojej sadzawce pod domem, swoim aucie, czy stodole i drzeć się to tylko od 6.00 do 22.00 i to nie zawsze i w pewnych granicach.
Wszystko zależy od ludzi ,są ludzie i ludziska są różni wędkarze i rózni strażnicy, jak kiedyś wędkowałem częściej w nocy ,miałem kontrole wspólne SSR i policji i były nienaganne z przedstawieniem się, pełna kultura, bez traktowania człowieka jak potencjalnego przestępcy, powiem ,że czułem się nawet pewniej siedząc sam w nocy, w tym roku miałem jedną kontrolę samej SSR, też bez zarzutu, z chwilą rozmowy, ale to byli stosunkowo nowi strażnicy, bo ci którzy byli parę lat wcześniej to porażka, już kiedyś o tym pisałem, chyba władze się dopatrzyły tych anomalii i wymienili skład
może napisałem to jakoś nie składnie ale niestety nie jestem poetą ,zakładanie tematów o strażnikach już pewnie na tym portalu to tradycja ,jeżeli ktoś się z normalnych wędkarzy poczuł urażony moim wpisem to przepraszam ,chciałem tylko zwrócić uwagę że wielu jest nad wodą kretynów i o nich się nie wspomina ,są strażnicy kretyni ale i są psełdo wędkarze ,ci drudzy są o wiele gorsi ,strażnik SSR tylko raz może przegiąć pałę ,po zgłoszeniu takiego delikwenta już więcej nie będzie kontrolował ,psełdo wędkarze niestety będą dalej funkcjonować i to jest nasz problem ,problem nas wszystkich
Bardzo często strażnicy SSR i pozostałe służby kontrolujące/nadzorujące nasze łowiska, otrzymują podziękowania i wyrazy uznania od NORMALNYCH wędkarzy za pojawianie się w nocy na kontrolach wód i wędkarzy. Jest wiele przypadków zapobieżenia przez SSR różnym przestępstwom wobec uczciwych i kulturalnych wędkarzy, ich rodzin, kolegów i ich dóbr, aut, sprzętu, ze strony band czy to trzeźwych, czy już nachlanych typów nazywających się również "wędkarzami", opisał ich Piotrek. I "życzenia" JKarp tego nie zmienią nawet w 1/1000-nej. Kontrole nocne wędkarzy przez SSR były, są i będą, bo są NIEZBĘDNE, oby kulturalne i w świetle prawa, czego sobie i wszystkim życzę.
Ze zapytam...
- A co w momencie, kiedy ktoś biwakuje z rodziną nad wodą, jest noc, widać, że ktoś tu wędkuje prawdopodobnie, ale wędki są pozwijane, siatka nie moczy się wodzie, a wszyscy na biwaku pogrążeni są we śnie?
Mastino - będziesz budził biwakowiczów, żony, dzieci, bo masz prawo przeprowadzić kontrolę, skoro są pewne znaki które świadczą, że ktoś tu jest wędkarzem na wypoczynku? Ja coś takiego przeżyłem. Była 4.30 rano i pewien pan strażnik, z powodu mających się odbywać tego dnia zawodów wędkarskich ( notabene zawodów jego koła) zrobił nam wszystkim taką pobudkę, że kilku z nas po wygramoleniu się z namiotów o mały włos nie utopiło delikwenta. Zwyczajnie wyprosiliśmy buraka z terenu obozowiska. O dziwo nie wrócił anie z policją, ani z PSR-em, a do końca pobytu omijał nas kołem.
W takim wypadku Janusz ma rację -i Tu nikt nie wędkuje. Wszyscy śpią. Wróćcie rano jak wędkę zarzucę. I tyle. A od mądrości strażnika zależy, czy będzie walił głupa czy nie.
Nie ma wędek w wodzie, nie ma w wodzie innego sprzętu interesującego SSR, ognisko się nie rozprzestrzenia, ktoś tam gdzieś sobie śpi to chyba logiczne, że nikogo z SSR to nie interesuje i budzić nie zamierza. Niech śpią nawet do listopada jak lubią i w tym czasie nie wędkują. A co robią służby typu PSR czy Policja w takich wypadkach, to chyba jasne i ich sprawa, bo im wolno w świetle prawa.
Czyli tamten strażnik zachował się nieodpowiednio i nasza złość była uzasadniona jak mniemam. Tym lepiej, że człek ów swój błąd zrozumiał. Ale kiedyś pisałeś o czymś innym i to tez mi nie dawało spokoju. Stwierdziłeś kiedyś, że funkcjonariusz PSR może mnie skontrolować nawet na ulicy w mieście, czy tam gdzieś w jakimś parku, że może mnie skontrolować na parkingu itp, kiedy np idę sobie spokojnie. Czy nadal tak uważasz?
Dandec ,podam ci przykład ,w miejscowości nie opodal konina przepływa w pobliżu stawów hodowlanych kanał warta-gopło ,stawy hodowlane są własnością PGRyb z gosławic ,pilnuje tego PSR ,Policja .Jest tam parking i ulica którą sobie jak to piszesz trzeba iść najlepiej spokojnie nad kanał łowić ryby ,no i można w tym momencie trafić na kontrol PSR lub Policji ,jesteś na ich terenie i idziesz wędkować ,kontrol masz pewną ,czyli są miejsca gdzie mogą cię skontrolować nawet tylko jeżeli niesiesz sprzęt wędkarski
Nie napisałem nigdzie, że PSR może skontrolować kogoś ot tak w mieście, w centrum na ulicy. Pisałem wyraźnie, że może skontrolować oprócz łowiska rownież na drodze DOJAZDOWEJ na i z łowiska, domy i zabudowania gospodarcze w asyście Policji, SGr, SL jeśli jest podejrzenie posiadania narzędzi kłusowniczych. Tak jak np. Straż Leśna w obrębie leśnym i na drodze przy lesie. Kumaci zrozumieli o czym pisałem. Jeśli łowisko jest w granicach administracyjnych miasta/gminy, może to zrobić również SM/SGm. Policja, Straż Graniczna w każdym miejscu. Życie.
No cóż. Może jeszcze tę wypowiedź odnajdę gdzieś w szpargałach. Jest tego dużo i trudno już się poruszać w gąszczu tych różnych wątków. Muszę więc uznać, że mówisz prawdę, bo nasi moderatorzy skutecznie zamiatają wszelkie dowody. Ja wiem co stwierdziłeś, ale teraz mówisz inaczej i trudno to będzie udowodnić Chciałem tylko sprawdzić, czy nadal podtrzymujesz co pisałeś. Nie podtrzymujesz, więc jest OK.
Cześć chłopaki :)
Wróciłem..ale nie na długo:) ale tu gorąco-fajnie ,że się dogadujecie Pozdrawiam Wszystkich:)
No, ty mi i nie tylko mi wiele razy próbowałeś wciskać słowa czy fakty, które nie miały że mną nic wspólnego. Słyszałeś, że gdzieś dzwoni ale nie wiesz w którym kościele (który strażnik co pisał). Norma u Ciebie.
Cześć chłopaki :)
Wróciłem..ale nie na długo:) ale tu gorąco-fajnie ,że się dogadujecie Pozdrawiam Wszystkich:)
No Marek! Wszelki Duch Pana Boga chwali! Dzieś Ty chłopie się krył?
..:) po trzcinach...:)))) Jak tam zdrówko ???
Obojętnie jak by się do ciebie nie zwracać, zawsze musisz się obnosić ze swym stylem. Wszyscy już go zdążyli poznać, więc myślałem, że już mamy to za sobą. Pamiętam wątek o sieciach. Pamiętam każde słowo. Wiem co kto tam napisał. Moje zapisane strony niestety są zapisane o jedną za późno i już nic nie udowodnię. Ale pamiętam. Pamiętam jak chciałeś się rozprawiać z każdym, kto zapomniał karty wędkarskiej w domu a potem, w innym wątku zaprzeczyłeś temu i odwracałeś kota ogonem, że pozwoliłbyś wyjaśnić zapominalskiemu sprawę. Wiele takich spraw pamiętam. Kto twierdził, że nie można zarejestrować rowerka wodnego do połowu amatorskiego? A kto kilka miesięcy później, w innym wątku twierdził coś innego? Ja pamiętam. I tematu o opiekunie bez karty wędkarskiej też nie zapomnę, ale tym razem wszystko skrupulatnie mam skopiowane i kiedyś to udowodnię. Moderatorzy pucują forum z wszelkich twoich gaf. Są bardzo skuteczni. Ale tym razem wszystko mam zapisane. Nie mówię tego tak do końca złośliwie. No może troszeczkę tak, bo nie szanujesz dobrego tonu. Ale to tak dla rozluźnienia sobie klikam. :)
A zapomniałem o sprawie zabijania i przechowywania ryb w trakcie połowu. :)
Jeeezu dandec człowieku, obstrukcji bolesnej zaraz dostaniesz. Weź ty juz te fantazje swoje kończ na blogu pisać, tam ci to wciskanie kitu idzie. Daj ty mi spokój nawiedzony mitomanie, zleź ty ze mnie w końcu i skończ z tym płaczem na każdym wątku. Czy ty musisz każdemu spieprzyć jakiś wątek swoimi pluwocinami?
Marek, a ja myślałem, że na tych swoich bagnach zostałeś na całe wakacje :) Zdrówko ok :)
To nie plwociny. To fakty. Bolesne fakty. A styl w jakim piszesz tylko to potwierdza. No ale taki jesteś i tego się nie zmieni prawda?
Pomijając te bzdety prowokatora.
Tak więc konkludując, strażnik NIE POWINIEN tak się odezwać do wędkarza i powinien mieć na widocznym miejscu przyczepioną blachę i kontrolę przeprowadzić regulaminowo i kulturalnie.
Myślę, że aby zapobiec prowokatorowi dalszego plucia na tym wątku, a wątek chyba został wyczerpany, to moderator może już zgasić tu światło :)