Witam po dłuższej nieobecności na moim ulubionym forum :-) niestety z racji wyjazdu, a co za tym idzie braku dostępu do sieci, nie odwiedzałem tej strony czas jakiś. Po powrocie od razu siadłem do kompa, aby zobaczyć co tu słychać. Poczytałem nowe wątki i zabrałem się za przeglądanie ŁOWISK - a nuż ktoś umieścił opis jakiegoś fajnego zbiornika czy rzeczki, nad którą bywam. I rzeczywiście opis RZEKI GRABII, którą zdarza mi się odwiedzać jesienią pod kątem połowu miętusa autorstwa aneeczki. Opis fachowy - podano długości, obszary dorzecza, robostan itp oraz rzetelny i ciekawy. Niestety, im dłużej czytam tym bardziej mam nieodparte wrażenie, że gdzieś już to widziałem wcześniej. Chwila zastanowienia i... rzeczywiście! Toż to artykuł z "Polskiego Wędkarskiego Eldorado 2001" z kolekcji "Wiadomości Wędkarskich", "żywcem" przepisany przez pseudoautorkę i jedynie kilka zdjęć jest dodanych. A na dodatek, żeby było "śmieszniej" wystawiony w konkursie. Niestety nie ma tu nic do śmiechu. Temat ten tyle razy był wałkowany, a ciągle powraca. I tylko nasuwa mi się refleksja: kłamstwo oraz kradzież (praw autorskich) w końcu i tak wyjdą na jaw, dlaczego więc ciągle się to powtarza? Jaką satysfakcję ma osoba, która tak postępuje? Czy chęć zabłyśnięcia lub wygrania konkursu jest warta tego by tak postępować? Coraz więcej osób działa na skróty: kłamstwa, przekręty oraz oszustwa to środki by osiągnąć cel. Ale czy wygrana tym sposobem smakuje jak wygrana? Jak czuje się człowiek, który zdobywa szczyt wlatując nań helikopterem zamiast zejść na niego o własnych siłach?
Bo duża część młodzieży idzie na łatwiznę. Zaczyna się od ściągania na lekcjach (co jest oszustwem) a później to już idzie z górki. Kłamstwa rodzicom, kłamstwa ukochanej osobie, jak widać plagiaty i inne mniejsze lub wieksze oszustwa, aby osiągnąć cel jak najłatwiej. Do tego jeszcze wyśmiać się z oszukanych osób. Wstyd jakoś sięprzeżyje alby wyjść na swoje. Niestety takie czasy.
Mam 24 lata i nigdy nie przypuszczałem, że w tym wieku będę starym zgredem;-) Ale niestety poziom moich młodszych kolegów z gimnazjum jest porażający;-) Internet, kopiuj, wklej, wszystko puste, ludzie bez charakteru i ideałów.
Witam po dłuższej nieobecności na moim ulubionym forum :-) niestety z racji wyjazdu, a co za tym idzie braku dostępu do sieci, nie odwiedzałem tej strony czas jakiś. Po powrocie od razu siadłem do kompa, aby zobaczyć co tu słychać. Poczytałem nowe wątki i zabrałem się za przeglądanie ŁOWISK - a nuż ktoś umieścił opis jakiegoś fajnego zbiornika czy rzeczki, nad którą bywam. I rzeczywiście opis RZEKI GRABII, którą zdarza mi się odwiedzać jesienią pod kątem połowu miętusa autorstwa aneeczki. Opis fachowy - podano długości, obszary dorzecza, robostan itp oraz rzetelny i ciekawy. Niestety, im dłużej czytam tym bardziej mam nieodparte wrażenie, że gdzieś już to widziałem wcześniej. Chwila zastanowienia i... rzeczywiście! Toż to artykuł z "Polskiego Wędkarskiego Eldorado 2001" z kolekcji "Wiadomości Wędkarskich", "żywcem" przepisany przez pseudoautorkę i jedynie kilka zdjęć jest dodanych. A na dodatek, żeby było "śmieszniej" wystawiony w konkursie.
Niestety nie ma tu nic do śmiechu. Temat ten tyle razy był wałkowany, a ciągle powraca. I tylko nasuwa mi się refleksja: kłamstwo oraz kradzież (praw autorskich) w końcu i tak wyjdą na jaw, dlaczego więc ciągle się to powtarza? Jaką satysfakcję ma osoba, która tak postępuje? Czy chęć zabłyśnięcia lub wygrania konkursu jest warta tego by tak postępować? Coraz więcej osób działa na skróty: kłamstwa, przekręty oraz oszustwa to środki by osiągnąć cel. Ale czy wygrana tym sposobem smakuje jak wygrana? Jak czuje się człowiek, który zdobywa szczyt wlatując nań helikopterem zamiast zejść na niego o własnych siłach?
Jak możesz to podaj link. Poczytamy bo na pewno to wartościowy artykuł skoro jest zerżnięty z WW
http://wedkuje.pl/lowisko,rzeka-grabia,11094
heh już znalazłem:)
dzięki
Nie czytałem tego artykułu w "WW" ale jeśli faktycznie to plagiat to dziewczyna ma się czego wstydzić. Brawo za spostrzegawczość!
Akurat ja kompletuję wydania "Polskiego Wędkarskiego Eldorado", więc jeszcze sprawdziłem i wszystko się zgadza.
Po trupach do celu. Ta idea przyświeca jak widać młodzieży nawet płci pięknej. Wstyd!
Bo duża część młodzieży idzie na łatwiznę. Zaczyna się od ściągania na lekcjach (co jest oszustwem) a później to już idzie z górki. Kłamstwa rodzicom, kłamstwa ukochanej osobie, jak widać plagiaty i inne mniejsze lub wieksze oszustwa, aby osiągnąć cel jak najłatwiej. Do tego jeszcze wyśmiać się z oszukanych osób. Wstyd jakoś sięprzeżyje alby wyjść na swoje. Niestety takie czasy.
Mam 24 lata i nigdy nie przypuszczałem, że w tym wieku będę starym zgredem;-) Ale niestety poziom moich młodszych kolegów z gimnazjum jest porażający;-) Internet, kopiuj, wklej, wszystko puste, ludzie bez charakteru i ideałów.
A co do plagiatów na tym serwisie to niestety starsi nie są lepsi. Dobrym zwyczajem jest podawać źródło informacji.
A wystarczyło pod opisem łowiska podać linka, skąd jest zawarty opis i po kłopocie.