Pytanie do kolegów. bedac dość często nad rzeka rzucałem algą 3, wielokrotnie podczepiała sie za przypon i szła bokiem. zauwazyłem , ze nienaturalna praca prowokowała drapiezniki do ataku. kilka razy boleń uderzał w nia raz za razem tak samo ze szczupakiem . czy ktoś z was miał tak samo i czy moze jest taka sztuczna przynenta (nie mówię o obrotówce)
Nigdy nie zauważyłem u mnie brań na zaplątaną przynętę. Może sposób zaplątania Twojej przynęty, wpływający na ruch tej przynęty jest odpowiedni, kuszący. Może warto byłoby tą blachę odpowiednio tylko przezbroić, tak aby zawsze prowadziła się jak przy zaplątaniu a kotwiczka była uzbrojona tak aby ryby zaczepiały się podczas ataku.
Ja również nigdy nie mialem ataku ryby na spiętą wahadłówkę. Faktem jest, że podczas ściągania taka blacha silnie wibruje i wytwarza silne drgania, mogące wzbudzac zainteresowanie ryb.
Co do blach o podobnej konstrukcji, to nie znam takich. Jedyna która mi się nasuwa to blacho-wobler LARSEN.
Ja również nigdy nie mialem ataku ryby na spiętą wahadłówkę. Faktem jest, że podczas ściągania taka blacha silnie wibruje i wytwarza silne drgania, mogące wzbudzac zainteresowanie ryb.
Co do blach o podobnej konstrukcji, to nie znam takich. Jedyna która mi się nasuwa to blacho-wobler LARSEN.
Zdarzyły mi się pobicia boleni w zaplątany wobler. Chodziło o głębokość pracy. Oryginał chodził zaraz pod lustrem wody - zaplątany smużył na przelewach główek. Z braku laku urwałem ster i udało się połowić ;). Czasem taki przypadek pomaga w sukcesie. Np. zmiana gruntu w spławiku poprzez zaplątanie zestawu skutkuje braniami...
witam, mam pytanie gdyż robiłem ostatnio pożądki w piwnicy i znalazłem ładne blaszki wachadłowe na szczupaka. tylko jest mały problem bo z racji "leżakowania" w wilgotnej piwnicy blaszki troche są zaśniedziałe i straciły swój połysk. znacie jakieś sprawdzone sposoby zeby odzyskały swój blask. ja próbowałem w roztworze z sody oczyszczonej ale nie pomogło albo za krótko je moczyłem. myślałem zeby pomalować je srebrzanką albo jakims lakierem.co wy na to??? podpowiecie coś??? pozdrawiam
witam, mam pytanie gdyż robiłem ostatnio pożądki w piwnicy i znalazłem ładne blaszki wachadłowe na szczupaka. tylko jest mały problem bo z racji "leżakowania" w wilgotnej piwnicy blaszki troche są zaśniedziałe i straciły swój połysk. znacie jakieś sprawdzone sposoby zeby odzyskały swój blask. ja próbowałem w roztworze z sody oczyszczonej ale nie pomogło albo za krótko je moczyłem. myślałem zeby pomalować je srebrzanką albo jakims lakierem.co wy na to??? podpowiecie coś??? pozdrawiam
Użyj środka do odrdzewiania dostępnego w sklepach z akcesoriami motoryzacyjnymi, później oczyśc spirytusem.
witam, mam pytanie gdyż robiłem ostatnio pożądki w piwnicy i znalazłem ładne blaszki wachadłowe na szczupaka. tylko jest mały problem bo z racji "leżakowania" w wilgotnej piwnicy blaszki troche są zaśniedziałe i straciły swój połysk. znacie jakieś sprawdzone sposoby zeby odzyskały swój blask. ja próbowałem w roztworze z sody oczyszczonej ale nie pomogło albo za krótko je moczyłem. myślałem zeby pomalować je srebrzanką albo jakims lakierem.co wy na to??? podpowiecie coś??? pozdrawiam
Ściągnij kotwiczki, blaszki wrzuć w skarpetę (zawiąż), i do pralki razem z praniem (możesz też do skarpety wrzucić połamane kawałki pumeksu). Metoda stosowana przez strzelców, którzy sami robią amunicję, w celu oczyszczenia używanych łusek.
Przyznam ze lowie na "algi" "morsy" "wydry"i podobne mam przypadki zaczepianie sie kotwicy o przypon, na rzece ciognac pod prąd pracuje bardzo intesywnie na boki(zaczepiona) na stojacej wodzie moze mniej ale nie mialem pobic na zaczepiona. tak jak ktos tu wczesniej napisal na gume zaczpiony ogonek o hak (inna praca) byly szczupce i okonie, ale to tez nie za czesto widocznie przy intensywnym żerowaniu. Pozdrawiam!
Pytanie do kolegów. bedac dość często nad rzeka rzucałem algą 3, wielokrotnie podczepiała sie za przypon i szła bokiem. zauwazyłem , ze nienaturalna praca prowokowała drapiezniki do ataku. kilka razy boleń uderzał w nia raz za razem tak samo ze szczupakiem . czy ktoś z was miał tak samo i czy moze jest taka sztuczna przynenta (nie mówię o obrotówce)
Witaj
Nigdy nie zauważyłem u mnie brań na zaplątaną przynętę. Może sposób zaplątania Twojej przynęty, wpływający na ruch tej przynęty jest odpowiedni, kuszący. Może warto byłoby tą blachę odpowiednio tylko przezbroić, tak aby zawsze prowadziła się jak przy zaplątaniu a kotwiczka była uzbrojona tak aby ryby zaczepiały się podczas ataku.
pozdrawiam
Ja również nigdy nie mialem ataku ryby na spiętą wahadłówkę. Faktem jest, że podczas ściągania taka blacha silnie wibruje i wytwarza silne drgania, mogące wzbudzac zainteresowanie ryb.
Co do blach o podobnej konstrukcji, to nie znam takich. Jedyna która mi się nasuwa to blacho-wobler LARSEN.
Mi się zdarzyło że w zaplątany wobler miałem pobicia
Ja również nigdy nie mialem ataku ryby na spiętą wahadłówkę. Faktem jest, że podczas ściągania taka blacha silnie wibruje i wytwarza silne drgania, mogące wzbudzac zainteresowanie ryb.
Co do blach o podobnej konstrukcji, to nie znam takich. Jedyna która mi się nasuwa to blacho-wobler LARSEN.
dzieki za zdjecie
Zdarzyły mi się pobicia boleni w zaplątany wobler. Chodziło o głębokość pracy. Oryginał chodził zaraz pod lustrem wody - zaplątany smużył na przelewach główek. Z braku laku urwałem ster i udało się połowić ;). Czasem taki przypadek pomaga w sukcesie. Np. zmiana gruntu w spławiku poprzez zaplątanie zestawu skutkuje braniami...
zdarzały mi sie ataki szczupakówk na gume z zawinietym lub przebitym na haczyku ogonkiem :)
witam, mam pytanie gdyż robiłem ostatnio pożądki w piwnicy i znalazłem ładne blaszki wachadłowe na szczupaka. tylko jest mały problem bo z racji "leżakowania" w wilgotnej piwnicy blaszki troche są zaśniedziałe i straciły swój połysk. znacie jakieś sprawdzone sposoby zeby odzyskały swój blask. ja próbowałem w roztworze z sody oczyszczonej ale nie pomogło albo za krótko je moczyłem. myślałem zeby pomalować je srebrzanką albo jakims lakierem.co wy na to??? podpowiecie coś???
pozdrawiam
witam, mam pytanie gdyż robiłem ostatnio pożądki w piwnicy i znalazłem ładne blaszki wachadłowe na szczupaka. tylko jest mały problem bo z racji "leżakowania" w wilgotnej piwnicy blaszki troche są zaśniedziałe i straciły swój połysk. znacie jakieś sprawdzone sposoby zeby odzyskały swój blask. ja próbowałem w roztworze z sody oczyszczonej ale nie pomogło albo za krótko je moczyłem. myślałem zeby pomalować je srebrzanką albo jakims lakierem.co wy na to??? podpowiecie coś???
pozdrawiam
Użyj środka do odrdzewiania dostępnego w sklepach z akcesoriami motoryzacyjnymi, później oczyśc spirytusem.
oki, jutro uderze do sklepu i zobacze jakie bedą efekty...
jak są zaśniedziałe to spróbuj pastą do zębów, powinno poskutkować
Papier ścierny 180 potem polerka 1000 i będzie baja. Kupisz w sklepie z lakierami samochodowymi koszt 3 zł.
witam, mam pytanie gdyż robiłem ostatnio pożądki w piwnicy i znalazłem ładne blaszki wachadłowe na szczupaka. tylko jest mały problem bo z racji "leżakowania" w wilgotnej piwnicy blaszki troche są zaśniedziałe i straciły swój połysk. znacie jakieś sprawdzone sposoby zeby odzyskały swój blask. ja próbowałem w roztworze z sody oczyszczonej ale nie pomogło albo za krótko je moczyłem. myślałem zeby pomalować je srebrzanką albo jakims lakierem.co wy na to??? podpowiecie coś???
pozdrawiam
Ściągnij kotwiczki, blaszki wrzuć w skarpetę (zawiąż), i do pralki razem z praniem (możesz też do skarpety wrzucić połamane kawałki pumeksu). Metoda stosowana przez strzelców, którzy sami robią amunicję, w celu oczyszczenia używanych łusek.
Przyznam ze lowie na "algi" "morsy" "wydry"i podobne mam przypadki zaczepianie sie kotwicy o przypon, na rzece ciognac pod prąd pracuje bardzo intesywnie na boki(zaczepiona) na stojacej wodzie moze mniej ale nie mialem pobic na zaczepiona. tak jak ktos tu wczesniej napisal na gume zaczpiony ogonek o hak (inna praca) byly szczupce i okonie, ale to tez nie za czesto widocznie przy intensywnym żerowaniu. Pozdrawiam!