Wybaczcie koledzy , że tak się "" spuszczam "" ale właśnie w tym momencie pochłonięty analizą
ubiegłego roku i przy okazji całego swojego doczesnego życia wspominam moje ""osiągnięcia"" słuchając gdzieś w oddali "" Dżemu "" który mnie nakręca "" Czerwony jak cegła "" !
Pamiętam jak miałem w podstawówce dwie pały na półrocze z fizy i maty w 6-tej klasie . Mój ojciec tak mi wpierdzielił wędką , że do dzisiaj mam ślady . Poprawiłem oceny na 3 i 4-ry na koniec roku .
Pamiętam Anie w parku gdy miałem 15-ście lat a ona miała 18-scie , za namowa moich starszych kumpli zajęła się mną jak rasowa prostytutka :) , do dziś jestem w niej zakochany :)
Pamiętam moją pierwszą rybę na cegielni , była to oczywiście płoć .
Pamiętam , pamiętam , pamiętam ! A co Wy pamiętacie ?
OJ Jędrek pamięta się te dobre czasy ,kiedy to na dyskotekach się piło winko marki sandra lub inne dobrodziejstwa tamtych czasów ,pamitam jak podkradłem ojcu spining i poszłem na wagary ,byłto spining germina z takim samym kołowrotkiem ,miałem 10 lat ,jeden pener z bloków obok ukradł mi tę wędkę na rybach jeszcze mi dupsko skopał ,ojciec mi w domu poprawił ,i tak się zaczeła moja przygoda wędkarska ,tego penera co mi ukradł wędkę ojciec z braćmi spotkali na rybach odebrali mu sprzęt i mogłem go też osobiście kopnąc w tyłek ,to była dopiero przygoda wędkarska he he
Ja pamiętam, że wielu rzeczy, zdarzeń, osób i chwil wolałbym nie pamiętać. Aha, pierwszy "strzał" pamiętam, pierwszą skrobankę, pierwsze wino i pierwszy samochód, pierwszy dzień w wojsku i pracy.
Ja pamiętam, że wielu rzeczy, zdarzeń, osób i chwil wolałbym nie pamiętać. Aha, pierwszy "strzał" pamiętam, pierwszą skrobankę, pierwsze wino i pierwszy samochód, pierwszy dzień w wojsku i pracy.
Oj , widzę , że ktoś miał w życiu faktycznie pod górkę .
Pamiętam jak miałem w podstawówce dwie pały na półrocze z fizy i maty w 6-tej klasie . Mój ojciec tak mi wpierdzielił wędką , że do dzisiaj mam ślady . Poprawiłem oceny na 3 i 4-ry na koniec roku .
Tak rodzi się w człowieku prawdziwe wędkarstwo :D hahahha
Pamiętam Anie w parku gdy miałem 15-ście lat a ona miała 18-scie , za namowa moich starszych kumpli zajęła się mną jak rasowa prostytutka :) , do dziś jestem w niej zakochany :)
heh no dobre ;)) mienta powrót do domu to nic.. ja nie pamiętam jak wylądowałem w łóżku z dobrą koleżanką ;/ pamiętam od momentu już wspólnego leżenia i nagle wbija do pokoju kumpel bo to na domówce było;.D
A ja nie zapomnę okazu szczupala który jak na złość uwieszał mi się kilka razy w jednym miejscu, w który łowiłem okonie. A kiedy poszedłem na to miejsce przygotowany jak trzeba, siedział cichutko. Menda jedna, po kilku dniach zrobił mi powtórkę. Straciłem wtedy chyba ze dwanaście paproszków przez tego gada...
Wybaczcie koledzy , że tak się "" spuszczam "" ale właśnie w tym momencie pochłonięty analizą
ubiegłego roku i przy okazji całego swojego doczesnego życia wspominam moje ""osiągnięcia"" słuchając gdzieś w oddali "" Dżemu "" który mnie nakręca "" Czerwony jak cegła "" !
Pamiętam jak miałem w podstawówce dwie pały na półrocze z fizy i maty w 6-tej klasie . Mój ojciec tak mi wpierdzielił wędką , że do dzisiaj mam ślady . Poprawiłem oceny na 3 i 4-ry na koniec roku .
Pamiętam Anie w parku gdy miałem 15-ście lat a ona miała 18-scie , za namowa moich starszych kumpli zajęła się mną jak rasowa prostytutka :) , do dziś jestem w niej zakochany :)
Pamiętam moją pierwszą rybę na cegielni , była to oczywiście płoć .
Pamiętam , pamiętam , pamiętam ! A co Wy pamiętacie ?
Albo poprawiłem na dwie czwóry ?
ja niepamiętam jak wróciłem dziś do domu hehehehe
OJ Jędrek pamięta się te dobre czasy ,kiedy to na dyskotekach się piło winko marki sandra lub inne dobrodziejstwa tamtych czasów ,pamitam jak podkradłem ojcu spining i poszłem na wagary ,byłto spining germina z takim samym kołowrotkiem ,miałem 10 lat ,jeden pener z bloków obok ukradł mi tę wędkę na rybach jeszcze mi dupsko skopał ,ojciec mi w domu poprawił ,i tak się zaczeła moja przygoda wędkarska ,tego penera co mi ukradł wędkę ojciec z braćmi spotkali na rybach odebrali mu sprzęt i mogłem go też osobiście kopnąc w tyłek ,to była dopiero przygoda wędkarska he he
Ja pamiętam, że wielu rzeczy, zdarzeń, osób i chwil wolałbym nie pamiętać. Aha, pierwszy "strzał" pamiętam, pierwszą skrobankę, pierwsze wino i pierwszy samochód, pierwszy dzień w wojsku i pracy.
Ja pamiętam, że wielu rzeczy, zdarzeń, osób i chwil wolałbym nie pamiętać. Aha, pierwszy "strzał" pamiętam, pierwszą skrobankę, pierwsze wino i pierwszy samochód, pierwszy dzień w wojsku i pracy.
Oj , widzę , że ktoś miał w życiu faktycznie pod górkę .
Oj , widzę , że ktoś miał w życiu faktycznie pod górkę .
Miał? To trwa i trwa.... W poprzednim wcieleniu musiałem zdrowo nabroić, teraz pokutuję. :)
Pamiętam jak miałem w podstawówce dwie pały na półrocze z fizy i maty w 6-tej klasie . Mój ojciec tak mi wpierdzielił wędką , że do dzisiaj mam ślady . Poprawiłem oceny na 3 i 4-ry na koniec roku .
Tak rodzi się w człowieku prawdziwe wędkarstwo :D hahahha
Pamiętam Anie w parku gdy miałem 15-ście lat a ona miała 18-scie , za namowa moich starszych kumpli zajęła się mną jak rasowa prostytutka :) , do dziś jestem w niej zakochany :)
hahahah dobre :DD
heh no dobre ;))
mienta powrót do domu to nic.. ja nie pamiętam jak wylądowałem w łóżku z dobrą koleżanką ;/ pamiętam od momentu już wspólnego leżenia i nagle wbija do pokoju kumpel bo to na domówce było;.D
:)
cyt."cztery wina na dziesięciu,zażygany cały plac,zawsze bedę miło wspominał ten zwariowany świat" ..........ech.....wspomnienie młodych lat :)
A ja nie zapomnę okazu szczupala który jak na złość uwieszał mi się kilka razy w jednym miejscu, w który łowiłem okonie. A kiedy poszedłem na to miejsce przygotowany jak trzeba, siedział cichutko. Menda jedna, po kilku dniach zrobił mi powtórkę. Straciłem wtedy chyba ze dwanaście paproszków przez tego gada...