Witam.Mam parę uwag dotyczących stawu "dewizowiec" i myślę ,że niektórzy z Was koledzy dołaczą się do moich rozważań.Jak wiadomo mamy od niedawna nowego Gospodarza.Na początku swojej kadencji wziął się On mocno do pracy-kosząc i porządkując teren wokół stawów.Niestety troszkę za mocno przejął się swoją "rolą" i zaczął ingerować w poziom wody na dewizowcu.Na przemian a to zabierał a to dokładał deskę co powodowało zmianę poziomu wody a w konsekwencji ogłupienie ryby, niedotlenienie i jej chorobę.Nie wiem czym jest to Jego zachowanie spowodowane czy tym by męczyć rybę, czy tym by zrobić na złość wędkarzom.W każdym razie cierpi i ryba i wędkarze.Tym bardziej dziwi Jego zachowanie, gdyż jest on wędkarzem i powinien zdawać sobie sprawę jakie mogą być tragiczne w skutkach konsekwencje Jego działania dla ryb.I jeszcze taka moja uwaga- czy gospodarz powinien być wulgarny i chamski względem innych wędkarzy korzystających z tegoż stawu? A może nie ma to znaczenia kogo wybieramy na stanowisko i kto jest gospodarzem?Może jednak wartowałoby się zastanowić nad odpowiednią kandydaturą na odpowiednie stanowisko.
Witam.Mam parę uwag dotyczących stawu "dewizowiec" i myślę ,że niektórzy z Was koledzy dołaczą się do moich rozważań.Jak wiadomo mamy od niedawna nowego Gospodarza.Na początku swojej kadencji wziął się On mocno do pracy-kosząc i porządkując teren wokół stawów.Niestety troszkę za mocno przejął się swoją "rolą" i zaczął ingerować w poziom wody na dewizowcu.Na przemian a to zabierał a to dokładał deskę co powodowało zmianę poziomu wody a w konsekwencji ogłupienie ryby, niedotlenienie i jej chorobę.Nie wiem czym jest to Jego zachowanie spowodowane czy tym by męczyć rybę, czy tym by zrobić na złość wędkarzom.W każdym razie cierpi i ryba i wędkarze.Tym bardziej dziwi Jego zachowanie, gdyż jest on wędkarzem i powinien zdawać sobie sprawę jakie mogą być tragiczne w skutkach konsekwencje Jego działania dla ryb.I jeszcze taka moja uwaga- czy gospodarz powinien być wulgarny i chamski względem innych wędkarzy korzystających z tegoż stawu? A może nie ma to znaczenia kogo wybieramy na stanowisko i kto jest gospodarzem?Może jednak wartowałoby się zastanowić nad odpowiednią kandydaturą na odpowiednie stanowisko.
Kolego nie wiem czemu informujesz wszystkich na forum o akwenie, którego nikt prawie tu nie zna. Przypuszczam, że miał to być temat, który miał się ukazać na stronach Twojego koła PZW, a wszedł na forum ogólne. Jak już chcesz przekazać wszystkim na forum taka informację, to napisz dokładnie o jakie łowisko Ci chodzi, gdzie i jak to się ma do całego kłopotu o jakim piszesz. A jeżeli jest to info na stronę Twojego koła, to musisz na przyszłość to zaznaczać pisząc taki wątek. Tymczasem temat blokuję i czekam na info od Ciebie jak to widzisz.
Witam.Mam parę uwag dotyczących stawu "dewizowiec" i myślę ,że niektórzy z Was koledzy dołaczą się do moich rozważań.Jak wiadomo mamy od niedawna nowego Gospodarza.Na początku swojej kadencji wziął się On mocno do pracy-kosząc i porządkując teren wokół stawów.Niestety troszkę za mocno przejął się swoją "rolą" i zaczął ingerować w poziom wody na dewizowcu.Na przemian a to zabierał a to dokładał deskę co powodowało zmianę poziomu wody a w konsekwencji ogłupienie ryby, niedotlenienie i jej chorobę.Nie wiem czym jest to Jego zachowanie spowodowane czy tym by męczyć rybę, czy tym by zrobić na złość wędkarzom.W każdym razie cierpi i ryba i wędkarze.Tym bardziej dziwi Jego zachowanie, gdyż jest on wędkarzem i powinien zdawać sobie sprawę jakie mogą być tragiczne w skutkach konsekwencje Jego działania dla ryb.I jeszcze taka moja uwaga- czy gospodarz powinien być wulgarny i chamski względem innych wędkarzy korzystających z tegoż stawu? A może nie ma to znaczenia kogo wybieramy na stanowisko i kto jest gospodarzem?Może jednak wartowałoby się zastanowić nad odpowiednią kandydaturą na odpowiednie stanowisko.
Witam.Mam parę uwag dotyczących stawu "dewizowiec" i myślę ,że niektórzy z Was koledzy dołaczą się do moich rozważań.Jak wiadomo mamy od niedawna nowego Gospodarza.Na początku swojej kadencji wziął się On mocno do pracy-kosząc i porządkując teren wokół stawów.Niestety troszkę za mocno przejął się swoją "rolą" i zaczął ingerować w poziom wody na dewizowcu.Na przemian a to zabierał a to dokładał deskę co powodowało zmianę poziomu wody a w konsekwencji ogłupienie ryby, niedotlenienie i jej chorobę.Nie wiem czym jest to Jego zachowanie spowodowane czy tym by męczyć rybę, czy tym by zrobić na złość wędkarzom.W każdym razie cierpi i ryba i wędkarze.Tym bardziej dziwi Jego zachowanie, gdyż jest on wędkarzem i powinien zdawać sobie sprawę jakie mogą być tragiczne w skutkach konsekwencje Jego działania dla ryb.I jeszcze taka moja uwaga- czy gospodarz powinien być wulgarny i chamski względem innych wędkarzy korzystających z tegoż stawu? A może nie ma to znaczenia kogo wybieramy na stanowisko i kto jest gospodarzem?Może jednak wartowałoby się zastanowić nad odpowiednią kandydaturą na odpowiednie stanowisko.
Kolego nie wiem czemu informujesz wszystkich na forum o akwenie, którego nikt prawie tu nie zna. Przypuszczam, że miał to być temat, który miał się ukazać na stronach Twojego koła PZW, a wszedł na forum ogólne. Jak już chcesz przekazać wszystkim na forum taka informację, to napisz dokładnie o jakie łowisko Ci chodzi, gdzie i jak to się ma do całego kłopotu o jakim piszesz. A jeżeli jest to info na stronę Twojego koła, to musisz na przyszłość to zaznaczać pisząc taki wątek. Tymczasem temat blokuję i czekam na info od Ciebie jak to widzisz.