Witam! Koledzy, jakie wieści z tego niewielkiego łowiska? Z tego co pamiętam to pływało tam multum karasia (zdarzały się nawet duże sztuki) i przepiękne leszcze. Ostała się tam jeszcze jakaś rybka? Warto się tam wybrać połowić na bata czy odległościówkę? W tym tygodniu planuję przetestować bata i tak myślałem, że ten zbiornik mógłby być ciekawy. Pozdrawiam.
Jestem z Czeladzi. Mnie się tam zawsze trafiały płocie, wzdręgi i jazie (nie licząc jazgarzy i okonków). O karasiach słyszałem, że w pobliżu trzcin na obu końcach stawu można na nie trafić. Leszcza nie dane mi było złowić. Trafiają się linki i karpiki. Przy tym upale jednak to tam musi być bardzo mało tlenu bo to tylko 3 hektarki. Jazie i liny trafiają się w okolicach drzewa na brzegu od strony Siemianowic. Z bacikiem nastawiał bym się jednak na płotki bo jest ich sporo, a może trafi się ciekawy przyłów. Przed wędkowaniem trzeba zwrócić uwagę na tablice informacyjną bo przy takim upale może być zakaz nęcenia.
No na takim stawiku zakaz nęcenia jest jak najbardziej słuszny. Jakby go nie było to podejrzewam, że zbiornik by zniknął w niecałe dwa tygodnie :p
Karasie łowiłem od strony Siemianowic, na jednym z ostatnich stanowisk (przed drzewem). Używałem odległościówki, łowiłem ze 2-3m od brzegu z zanętą linowo-karasiową. Przeważnie trafiały się "dłoniaki", ale były też i większe sztuki. Szwagier miał identyczną sytuację, łowił dłoniaki, a przywalił mu taki pod 30cm. Metoda gruntowa okazała się niezbyt skuteczna, wszystko na spławik, haczyk mniej więcej 10cm nad dnem, no chyba, że w krzakach ;)
Co do leszczy, to jakiś czas temu były tam te z Zalewu Wiślanego, nawet było ograniczenie na leszcza powyżej 50cm. Dwie sztuki dziennie (bezsens).
Bez urazy, ale raczej... pływały. Dlatego założyłem ten temat, aby upewnić się czy pływają nadal. Zbiorniczek malutki, położony na polach, zatem podatny na kłusownictwo. Presja wędkarska była kiedyś spora, przecież tam 5 wędkarzy to już tłok.
Ja pamiętam jak tam pare lat temu pstrąga wpuścili to była zabawa,ale raczej teraz już go niema.Dawno tam nie byłem może też wyskocze sobie na pare godzinek??
Powiem tak, łowisko jest położone na tyle fajnie, że można tam wskoczyć jadąc do pracy. Szybka rundka ze spinningiem czy szybka tura z bacikiem - i git ;)
Łooj, to nie moje czasy. 10 lat temu to łowiłem tylko na Rogoźniku z tatą ;) Wyobrażam sobie walkę z pstrągiem na okoniowy spinning albo matchówkę z żyłką 0,14mm :D
Z tego co wiem, to jakiś czas temu wpuszczano duże leszcze (pochodzące z Zalewu Wiślanego...), takie po 50cm i więcej, dlatego ustanowiono ten limit. Jak tam byłem, to takie leszcze były już legendami, a mi udało się złowić w sumie dwa albo trzy :) Co do karpia się nie wypowiadam, bo wiadomo, że karp znika zwody do miesiąca po zarybieniu.
mam takie pytanie z czystej ciekawości, ostatnio na jednej stronce znalazłem info o tym że to dziki staw nie należący do pzw (http://wedkarskie-wyprawy.blogspot.com/2015/12/spiningowy-lin-czeladz.html) i czy nadal tak jest? i co tam obecnie można ciekawego złowić. z wędkarskim pozdrowieniem
Witam!
Koledzy, jakie wieści z tego niewielkiego łowiska?
Z tego co pamiętam to pływało tam multum karasia (zdarzały się nawet duże sztuki) i przepiękne leszcze. Ostała się tam jeszcze jakaś rybka? Warto się tam wybrać połowić na bata czy odległościówkę?
W tym tygodniu planuję przetestować bata i tak myślałem, że ten zbiornik mógłby być ciekawy.
Pozdrawiam.
Jestem z Czeladzi. Mnie się tam zawsze trafiały płocie, wzdręgi i jazie (nie licząc jazgarzy i okonków). O karasiach słyszałem, że w pobliżu trzcin na obu końcach stawu można na nie trafić. Leszcza nie dane mi było złowić. Trafiają się linki i karpiki. Przy tym upale jednak to tam musi być bardzo mało tlenu bo to tylko 3 hektarki. Jazie i liny trafiają się w okolicach drzewa na brzegu od strony Siemianowic. Z bacikiem nastawiał bym się jednak na płotki bo jest ich sporo, a może trafi się ciekawy przyłów. Przed wędkowaniem trzeba zwrócić uwagę na tablice informacyjną bo przy takim upale może być zakaz nęcenia.
Witam!
Dzięki za odpowiedź!
No na takim stawiku zakaz nęcenia jest jak najbardziej słuszny.
Jakby go nie było to podejrzewam, że zbiornik by zniknął w niecałe dwa tygodnie :p
Karasie łowiłem od strony Siemianowic, na jednym z ostatnich stanowisk (przed drzewem).
Używałem odległościówki, łowiłem ze 2-3m od brzegu z zanętą linowo-karasiową.
Przeważnie trafiały się "dłoniaki", ale były też i większe sztuki.
Szwagier miał identyczną sytuację, łowił dłoniaki, a przywalił mu taki pod 30cm.
Metoda gruntowa okazała się niezbyt skuteczna, wszystko na spławik, haczyk mniej więcej 10cm nad dnem, no chyba, że w krzakach ;)
Co do leszczy, to jakiś czas temu były tam te z Zalewu Wiślanego, nawet było ograniczenie na leszcza powyżej 50cm. Dwie sztuki dziennie (bezsens).
Dobrze wiedzieć nawet sobie sprawy nie zdawałem ze takie sztuki tam plywaja :)
Bez urazy, ale raczej... pływały. Dlatego założyłem ten temat, aby upewnić się czy pływają nadal. Zbiorniczek malutki, położony na polach, zatem podatny na kłusownictwo. Presja wędkarska była kiedyś spora, przecież tam 5 wędkarzy to już tłok.
Ja pamiętam jak tam pare lat temu pstrąga wpuścili to była zabawa,ale raczej teraz już go niema.Dawno tam nie byłem może też wyskocze sobie na pare godzinek??
Powiem tak, łowisko jest położone na tyle fajnie, że można tam wskoczyć jadąc do pracy.
Szybka rundka ze spinningiem czy szybka tura z bacikiem - i git ;)
Pstrąga? To musiało być fajnie.
był pstrąg ale gdzieś 9-10 lat temu może ktoś jeszcze pamięta?
Łooj, to nie moje czasy. 10 lat temu to łowiłem tylko na Rogoźniku z tatą ;)
Wyobrażam sobie walkę z pstrągiem na okoniowy spinning albo matchówkę z żyłką 0,14mm :D
Z tego co wiem, to jakiś czas temu wpuszczano duże leszcze (pochodzące z Zalewu Wiślanego...), takie po 50cm i więcej, dlatego ustanowiono ten limit. Jak tam byłem, to takie leszcze były już legendami, a mi udało się złowić w sumie dwa albo trzy :)
Co do karpia się nie wypowiadam, bo wiadomo, że karp znika zwody do miesiąca po zarybieniu.
mam takie pytanie z czystej ciekawości, ostatnio na jednej stronce znalazłem info o tym że to dziki staw nie należący do pzw (http://wedkarskie-wyprawy.blogspot.com/2015/12/spiningowy-lin-czeladz.html) i czy nadal tak jest? i co tam obecnie można ciekawego złowić. z wędkarskim pozdrowieniem
Kolego Grzegorzu na stronie wędkarskie wyprawy podany jest całkiem inny staw, który nie należy do Pzw. Znajduje się przy drodze Łódź-Katowice
Mam pytanko chce jechac na ten staw co tam jest za ryba?