Witam. Mam pytanie odnośnie stawu w Gosławicach. Nie raz spotkałam się tam z wędkującymi na pontonie, a także z wywożącymi "sprzęt". Każdy ma inne zdanie na ten temat, a ja w końcu chciałabym się dowiedzieć jak to jest. Czy można łapać z pontonu a także wywozić, czy też nie. Dodam, że w regulaminie napisane jest, że łowisko ma nr 424 P-co za tym idzie, można wędkować z pontonu. W nawiasie objęte jest grubą czcionką, że tyczy się to Gosławic. Ale jeżeli staw należy do koła PZW okoń, a tam zastrzegli sobie pływania na pontonie-czy tak też może być? pozdr
1. Staw jest PZW okręg Wrocławski. 2. Koło okoń nie ma żadnego stawu !! 3. Na szczęście PZW Wrocław jeszcze nie zakazało wywózki zestawów i zanęty pontonem tak jak to zrobiło PZW Legnica. 4. Zarybiają tym co dostaną z Wrocławia a że marnie działają to wpuszczają ochłap do stawu. 5. Możesz łowić z pontonu czy łodzi ale pod warunkiem że znajdziesz miejsce 50 m od brzegu :) 6. Staw jest bardzo żyzny i tam naprawdę jest mało ryby, wpuszczą 200 kg kroczka raz na 3-4 lata a ten staw wyżywi spokojnie 1 tonę rocznie. 7. Ja tam swoje wysiedziałem i wiem co w tej wodzie pływa a te historie o wielkich rybach to między bajki. Pływa kilka karpi, które złowiłem 2-4 razy i to koniec. 8. Sama wiesz jakie tam macie wyniki.
Prezes gada i niech sobie pogada bo tyle jego że działa ale w innych kołach działacze działają lepiej. W leśnicy w tamtym roku wpuścili 3 tony kroczka, w stabłowicach 1,2 tony kroczka a u nas 200 kg. I na zebraniu prezes dumny że w leśnicy im wyłowili wszystko w miesiąc a u nas nie. Bo nasze karpie spier...... rowem do lenartowic. Chłopaki siedzieli 5 dni i bez brania, drudzy siedzą 6 dni i też karpia nie złowili. Mi się trafił 15 kg ale złowiłem go drugi raz.
Ok. Dzięki za odpowiedź. Nie wiem czemu prezes ma całkiem inne zdanie, ale Twoja wersja jakoś bardziej jest wiarygodna! A czy odbywają się jakieś wybory na prezesa? Bo mam plan :) pozdr
Kol. MYNKA26. Z całym szacunkiem dla Ciebie, końcówka wpisu nie dotyczy tematu tego wątku i może nasuwać niektórym osobom różne myśli. Takie sprawy lepiej załatwiać na PW. Pozdrawiam.
Kol. MYNKA26. Z całym szacunkiem dla Ciebie, końcówka wpisu nie dotyczy tematu tego wątku i może nasuwać niektórym osobom różne myśli. Takie sprawy lepiej załatwiać na PW. Pozdrawiam.
Kolego JOGI. Nie wiem co Cię tak zbulwersowało. Z całym szacunkiem nie chciałam nikogo urazić, ani nic zasugerować. Zadałam koledze pytanie, obracając je w żart. Chciałam wzbogacić się wiedzą, czy odbywają się takie wybory i nie uważam, że takie tematy można poruszać tylko i wyłącznie na PW. Pozdrawiam
Chcesz 100 % pewności. Wystarczy zadzwonić do zarządu głównego PZW Wrocław i masz pewność 100 % Ja dzwoniłem 2 lata temu bo też miałem zwadę z prezesem. Mi jakoś odpuścił i mojego pontonu się nie czepia :) Ale z drugiej strony to dobrze bo to mały stawik i lepiej żeby tam nikt nie pływał.
Chcesz zmienić prezesa to wystarczy na zebraniu złożyć wniosek o zmianę i jeśli poprze Cię większość to będą nowe wybory. Tylko kto przychodzi na zebranie, prezes i jego świta tak że większości nie będziesz miała. Wszyscy chcą go zmienić tylko że każdy dużo gada i na tym jest koniec. Jest nas ponad 300 i fajnie było by zrobić staw tylko dla członków i myślę że każdy dołożył by 50 zł do opłaty i staw można było by zarybić. A zrobić jeszcze że przez pierwsze 5 lat wszystko wypuszczamy to zrobiła by nam się wanna z rybami. A tak to tylko słuchamy opowieści jakie tam ryby nie pływają ale czy ktoś może pochwalić się jakimiś wynikami, ja tam każdemu karpiowi założyłem kartotekę i tylko notuję który to już raz go złowiłem.
Wiesz... Do prezesa nic nie mam ;) Poza tym, za krótko w tym trwam, jeszcze nie wiem co się dzieje. Staw "tylko dla członków" brzmi super! Ale wątpię, że ludzie się na to zgodzą - bo wchodzą tu w regułę pieniądze. Myślę, że nie każdy by w to wszedł. Prędzej wziąć (jeśli jest taka możliwość) staw w dzierżawę i pilnować swego.
Przepraszam kol. MYNKA26. Widocznie żle zrozumiałem tą końcówkę wpisu. Jednak Kol.karpiarzdarek domyślił się o co chodzi. Jeszcze raz przepraszam. Pozdrawiam Serdecznie.
Najlepiej byłoby wziąć jakiś staw w dzierżawę i przykładowo rocznie od kazdej osoby z naszego koła pobierać opłate w wysokości 50 zł na zarybienia i przez kilka lat wypuszczać złowione ryby i może wtedy mielibyśmy super łowisko!Tylko trzeba byłoby mieć na uwadze tępych kłusoli...I oczywiście to byłoby tylko łowisko dla członków naszego koła...
Przepraszam kol. MYNKA26. Widocznie żle zrozumiałem tą końcówkę wpisu. Jednak Kol.karpiarzdarek domyślił się o co chodzi. Jeszcze raz przepraszam. Pozdrawiam Serdecznie.
Jedyny staw na jaki jest szansa to gosławicki ale mówię zrobić dla członków koła. Wystarczy na zebraniu przedyskutować sprawę i będzie wiadomo. Nie liczcie na dzierżawę jakiegoś stawu bo po pierwsze w okolicy nie ma a po drugie to są duże pieniądze. Jest fajny staw do wzięcia ale 26 tyś. za rok dzierżawy a co dalej. Przekształcić gosławicki ale to też będzie kosztować i czy będzie nasz stać, teraz za dzierżawę płaci pzw Wrocław a tak to chyba musiało by nasze koło i czy Wrocław odda. Mistrzostwem było by mieć prężycki ale woda pzw a brzeg prywatny i też du.... chociaż woda piękna.
Mam zamiar udać się w końcu na zebranie i posłuchać jak ono w ogóle przebiega. Bo szczerze nigdy nie byłam ;( Zobaczę...może napomnę o gosławickim- zobaczymy co się da zrobić. Co do Prężyckiego, myślę, że w ogóle nie ma i nie będzie szans....kto by za to płacił i tego upilnował :) pozdr
Witam. Mam pytanie odnośnie stawu w Gosławicach. Nie raz spotkałam się tam z wędkującymi na pontonie, a także z wywożącymi "sprzęt". Każdy ma inne zdanie na ten temat, a ja w końcu chciałabym się dowiedzieć jak to jest. Czy można łapać z pontonu a także wywozić, czy też nie. Dodam, że w regulaminie napisane jest, że łowisko ma nr 424 P-co za tym idzie, można wędkować z pontonu. W nawiasie objęte jest grubą czcionką, że tyczy się to Gosławic. Ale jeżeli staw należy do koła PZW okoń, a tam zastrzegli sobie pływania na pontonie-czy tak też może być? pozdr
1. Staw jest PZW okręg Wrocławski.
2. Koło okoń nie ma żadnego stawu !!
3. Na szczęście PZW Wrocław jeszcze nie zakazało wywózki zestawów i zanęty pontonem tak jak to zrobiło PZW Legnica.
4. Zarybiają tym co dostaną z Wrocławia a że marnie działają to wpuszczają ochłap do stawu.
5. Możesz łowić z pontonu czy łodzi ale pod warunkiem że znajdziesz miejsce 50 m od brzegu :)
6. Staw jest bardzo żyzny i tam naprawdę jest mało ryby, wpuszczą 200 kg kroczka raz na 3-4 lata a ten staw wyżywi spokojnie 1 tonę rocznie.
7. Ja tam swoje wysiedziałem i wiem co w tej wodzie pływa a te historie o wielkich rybach to między bajki. Pływa kilka karpi, które złowiłem 2-4 razy i to koniec.
8. Sama wiesz jakie tam macie wyniki.
Prezes gada i niech sobie pogada bo tyle jego że działa ale w innych kołach działacze działają lepiej. W leśnicy w tamtym roku wpuścili 3 tony kroczka, w stabłowicach 1,2 tony kroczka a u nas 200 kg. I na zebraniu prezes dumny że w leśnicy im wyłowili wszystko w miesiąc a u nas nie. Bo nasze karpie spier...... rowem do lenartowic. Chłopaki siedzieli 5 dni i bez brania, drudzy siedzą 6 dni i też karpia nie złowili. Mi się trafił 15 kg ale złowiłem go drugi raz.
Ok. Dzięki za odpowiedź. Nie wiem czemu prezes ma całkiem inne zdanie, ale Twoja wersja jakoś bardziej jest wiarygodna!
A czy odbywają się jakieś wybory na prezesa? Bo mam plan :)
pozdr
Kol. MYNKA26. Z całym szacunkiem dla Ciebie, końcówka wpisu nie dotyczy tematu tego wątku i może nasuwać niektórym osobom różne myśli. Takie sprawy lepiej załatwiać na PW. Pozdrawiam.
Kol. MYNKA26. Z całym szacunkiem dla Ciebie, końcówka wpisu nie dotyczy tematu tego wątku i może nasuwać niektórym osobom różne myśli. Takie sprawy lepiej załatwiać na PW. Pozdrawiam.
Kolego JOGI. Nie wiem co Cię tak zbulwersowało. Z całym szacunkiem nie chciałam nikogo urazić, ani nic zasugerować. Zadałam koledze pytanie, obracając je w żart. Chciałam wzbogacić się wiedzą, czy odbywają się takie wybory i nie uważam, że takie tematy można poruszać tylko i wyłącznie na PW. Pozdrawiam
Chcesz 100 % pewności.
Wystarczy zadzwonić do zarządu głównego PZW Wrocław i masz pewność 100 %
Ja dzwoniłem 2 lata temu bo też miałem zwadę z prezesem.
Mi jakoś odpuścił i mojego pontonu się nie czepia :)
Ale z drugiej strony to dobrze bo to mały stawik i lepiej żeby tam nikt nie pływał.
Chcesz zmienić prezesa to wystarczy na zebraniu złożyć wniosek o zmianę i jeśli poprze Cię większość to będą nowe wybory. Tylko kto przychodzi na zebranie, prezes i jego świta tak że większości nie będziesz miała. Wszyscy chcą go zmienić tylko że każdy dużo gada i na tym jest koniec. Jest nas ponad 300 i fajnie było by zrobić staw tylko dla członków i myślę że każdy dołożył by 50 zł do opłaty i staw można było by zarybić. A zrobić jeszcze że przez pierwsze 5 lat wszystko wypuszczamy to zrobiła by nam się wanna z rybami.
A tak to tylko słuchamy opowieści jakie tam ryby nie pływają ale czy ktoś może pochwalić się jakimiś wynikami, ja tam każdemu karpiowi założyłem kartotekę i tylko notuję który to już raz go złowiłem.
Wiesz... Do prezesa nic nie mam ;) Poza tym, za krótko w tym trwam, jeszcze nie wiem co się dzieje.
Staw "tylko dla członków" brzmi super! Ale wątpię, że ludzie się na to zgodzą - bo wchodzą tu w regułę pieniądze. Myślę, że nie każdy by w to wszedł. Prędzej wziąć (jeśli jest taka możliwość) staw w dzierżawę i pilnować swego.
Przepraszam kol. MYNKA26. Widocznie żle zrozumiałem tą końcówkę wpisu. Jednak Kol.karpiarzdarek domyślił się o co chodzi. Jeszcze raz przepraszam. Pozdrawiam Serdecznie.
Najlepiej byłoby wziąć jakiś staw w dzierżawę i przykładowo rocznie od kazdej osoby z naszego koła pobierać opłate w wysokości 50 zł na zarybienia i przez kilka lat wypuszczać złowione ryby i może wtedy mielibyśmy super łowisko!Tylko trzeba byłoby mieć na uwadze tępych kłusoli...I oczywiście to byłoby tylko łowisko dla członków naszego koła...
Przepraszam kol. MYNKA26. Widocznie żle zrozumiałem tą końcówkę wpisu. Jednak Kol.karpiarzdarek domyślił się o co chodzi. Jeszcze raz przepraszam. Pozdrawiam Serdecznie.
Nic nie szkodzi :) Pozdrawiam serdecznie!
Pomysł z tym stawem macie dobry.Życzę powodzenia w realizacji.Pozdrawiam.
Jedyny staw na jaki jest szansa to gosławicki ale mówię zrobić dla członków koła. Wystarczy na zebraniu przedyskutować sprawę i będzie wiadomo.
Nie liczcie na dzierżawę jakiegoś stawu bo po pierwsze w okolicy nie ma a po drugie to są duże pieniądze. Jest fajny staw do wzięcia ale 26 tyś. za rok dzierżawy a co dalej.
Przekształcić gosławicki ale to też będzie kosztować i czy będzie nasz stać, teraz za dzierżawę płaci pzw Wrocław a tak to chyba musiało by nasze koło i czy Wrocław odda. Mistrzostwem było by mieć prężycki ale woda pzw a brzeg prywatny i też du.... chociaż woda piękna.
Mam zamiar udać się w końcu na zebranie i posłuchać jak ono w ogóle przebiega. Bo szczerze nigdy nie byłam ;(
Zobaczę...może napomnę o gosławickim- zobaczymy co się da zrobić.
Co do Prężyckiego, myślę, że w ogóle nie ma i nie będzie szans....kto by za to płacił i tego upilnował :)
pozdr
nie ma szans na upilnowanie jakiegokolwiek stawu...a co dopiero Prężyckiego
Hm...czy ja wiem...dałby radę. Raz złapać, drugi...w końcu ludzie baliby się :)
Ale co będziemy polemizować ..... trzeba się cieszyć z tego co mamy :D