Witam co jest ładwiejsze w produkcji woblera robienie oczek i wiercenia wkładania ich na kropelce czy przecinania na długość i wkładania całego stelarzu potem zalewanego szpachlą?
Najlepszą jest przecinanie brzeszczotem wzdłuż. Robisz wtedy stelaż i wklejasz go np., ja używam poxipolem płynnym, albo jest taki klej "płynny gwóźdź" Z tym że ten drugi schnie 48h.
Jak klej wyschnie to wtedy ubytki uzupełniasz szpachlą samochodową. I to wszystko
Macie rację nie ma to jak stelaż ja juz raz wyjąłem samo oczko na żyłce po ładnym holu szczupaka wobler nie wytrzymał i niestety musiałem się oblizać tylko. same oczka mozna wklejac ale do woblerów z twardych materiałów nigdy do balsy bo jest miękka i niestety może nie wytrzymac jeszcze jak na zaczepie to pół biedy a jak na ładnej sztuce to juz katastrofa Jestem za stelażem w 100% dobry klej Distal i nie ma szans na rozerwanie takiego woblera. Chyba że młotkiem.
Woblery Gębskiego są właśnie skonstruowane na wkręty,do dziś wyciąga się na nie wiele ryb i to nie byle jakich,oczywiście zdarzają się przypadki wyrwania wkręta przez rybę ale zdarza się to niezmiernie rzadko zwłaszcza łowiąc na zestaw z plecionką.Ja konstruuję woblery w taki sam sposób od kilkunastu lat,i mimo złowienia nie jednej ryby nie rzadko okazałej,wyrwanie wkręta zdarzyło się może ze dwa razy, nawet w woblerach z balsy,mogło byc to spowodowane niedoróbką z mojej strony.Jedynie nie odważył bym się na użycie tak skonstruowanego woblera do połowu suma.
1.Nie zdziw się jak wyłowisz same oczko z wody (kropelka to nie jest klej do woblerów)
2.Sama szpachla może nie wystarczyć
z tym pierwszym masz rację przekonałem się o tym przy pierwszym struganiu teraz używam kleju 2 składnikowego i spisuje się rewelacyjnie.pozdro a co do tematu to lepszy jest STELAŻ BO MOCNIEJ TRZYMA NIŻ OCZKO
Oczywiście kleje tylko dwuskładnikowe Distal do 15zł lub Poxipol ok. 10zł te dwa kleje są najbardziej znane w robieniu woblerów. Bo z kropelką to daleko nie zajedziesz.
Idealna pora na struganie wobków drzewo jest suche i w dodatku pod nosem bo do balsy nie każdy ma dostęp, a lipa jest świetna w obrabianiu nożykiem.
Jeżeli wobler jest większy-powiedzmy powyżej 7 cm- z przeznaczeniem na duże ryby robię stelaż.Przy mniejszych konstrukcjach wolę "wkręty" i oczywiście klej obowiązkowo dwuskładnikowy ( z tzw. uszczelniaczem-wspomniany distal bądź poxipol) bo wszelkiego rodzaju kropelki i cjanopany się nie nadają.Rodzaj materiału z którego został wykonany korpus też ma znaczenie bo na przykład balsa jest dość delikatna i nawet dobrze osadzony "wkręt" może zostać wyrwany przez nieoczekiwany atak większego bolka.Ja swoje robię w 90% z lipy a pozostałe to twarde buki, grabki i drzewa owocowe (jabłoń,śliwka).
Ostatnio kolega na woblera mojej produkcji wykonanego z balsy z wkrętami klejonymi na cyjanopan,złowił klenia dł 61,5cm,branie nastąpiło przy wyciąganiu przynęty z wody,wobler był uwiązany do plecionki a mimo tego wobler jest cały, i kleń też jest cały ;-) Wiele konkretnych rybek złowiliśmy właśnie na tak skonstruowane woblery,czasami kotwiczka się rozegnie a wkręt trzyma.
Witam co jest ładwiejsze w produkcji woblera robienie oczek i wiercenia wkładania ich na kropelce czy przecinania na długość i wkładania całego stelarzu potem zalewanego szpachlą?
Łatwiejsza jest pierwsza opcja.
Moim skromnym zdaniem ta druga:) ale jak widać, dla każdego coś dobrego.
1.Nie zdziw się jak wyłowisz same oczko z wody (kropelka to nie jest klej do woblerów)
2.Sama szpachla może nie wystarczyć
Jak robiłem woblery dawałem stelaż dla mnie łatwiejszy i mocniejszy , wypełniałem distalem.
Najlepszą jest przecinanie brzeszczotem wzdłuż. Robisz wtedy stelaż i wklejasz go np., ja używam poxipolem płynnym, albo jest taki klej "płynny gwóźdź" Z tym że ten drugi schnie 48h.
Jak klej wyschnie to wtedy ubytki uzupełniasz szpachlą samochodową. I to wszystko
Macie rację nie ma to jak stelaż ja juz raz wyjąłem samo oczko na żyłce po ładnym holu szczupaka wobler nie wytrzymał i niestety musiałem się oblizać tylko. same oczka mozna wklejac ale do woblerów z twardych materiałów nigdy do balsy bo jest miękka i niestety może nie wytrzymac jeszcze jak na zaczepie to pół biedy a jak na ładnej sztuce to juz katastrofa
Jestem za stelażem w 100% dobry klej Distal i nie ma szans na rozerwanie takiego woblera. Chyba że młotkiem.
Woblery Gębskiego są właśnie skonstruowane na wkręty,do dziś wyciąga się na nie wiele ryb i to nie byle jakich,oczywiście zdarzają się przypadki wyrwania wkręta przez rybę ale zdarza się to niezmiernie rzadko zwłaszcza łowiąc na zestaw z plecionką.Ja konstruuję woblery w taki sam sposób od kilkunastu lat,i mimo złowienia nie jednej ryby nie rzadko okazałej,wyrwanie wkręta zdarzyło się może ze dwa razy, nawet w woblerach z balsy,mogło byc to spowodowane niedoróbką z mojej strony.Jedynie nie odważył bym się na użycie tak skonstruowanego woblera do połowu suma.
1.Nie zdziw się jak wyłowisz same oczko z wody (kropelka to nie jest klej do woblerów)
2.Sama szpachla może nie wystarczyć
z tym pierwszym masz rację przekonałem się o tym przy pierwszym struganiu teraz używam kleju 2 składnikowego i spisuje się rewelacyjnie.pozdro a co do tematu to lepszy jest STELAŻ BO MOCNIEJ TRZYMA NIŻ OCZKO
Oczywiście kleje tylko dwuskładnikowe Distal do 15zł lub Poxipol ok. 10zł te dwa kleje są najbardziej znane w robieniu woblerów. Bo z kropelką to daleko nie zajedziesz.
Idealna pora na struganie wobków drzewo jest suche i w dodatku pod nosem bo do balsy nie każdy ma dostęp, a lipa jest świetna w obrabianiu nożykiem.
Jeżeli wobler jest większy-powiedzmy powyżej 7 cm- z przeznaczeniem na duże ryby robię stelaż.Przy mniejszych konstrukcjach wolę "wkręty" i oczywiście klej obowiązkowo dwuskładnikowy ( z tzw. uszczelniaczem-wspomniany distal bądź poxipol) bo wszelkiego rodzaju kropelki i cjanopany się nie nadają.Rodzaj materiału z którego został wykonany korpus też ma znaczenie bo na przykład balsa jest dość delikatna i nawet dobrze osadzony "wkręt" może zostać wyrwany przez nieoczekiwany atak większego bolka.Ja swoje robię w 90% z lipy a pozostałe to twarde buki, grabki i drzewa owocowe (jabłoń,śliwka).
Ostatnio kolega na woblera mojej produkcji wykonanego z balsy z wkrętami klejonymi na cyjanopan,złowił klenia dł 61,5cm,branie nastąpiło przy wyciąganiu przynęty z wody,wobler był uwiązany do plecionki a mimo tego wobler jest cały, i kleń też jest cały ;-) Wiele konkretnych rybek złowiliśmy właśnie na tak skonstruowane woblery,czasami kotwiczka się rozegnie a wkręt trzyma.