Reklama
  • mik992011-09-13 09:46:21

    Witajcie
    Pasmo nieszczęść ciągnie się od tej niedzieli. Dzisiaj brat pojechał pod szpital. Zaparkował auto przed szlabanem, który strzeże wyjazdu do szpitala. Brat zostawił babcię, która wyszła z auta a on wbił wsteczny, rozejrzał się czy niczego nie ma, cofa 10cm i słyszy trahhhh. Okazuje się, że jakiś dziadek z drogi podporządkowanej wjechał w brata,bo jak twierdzi nie widział świateł wstecznego. Moim zdaniem wina leży po jednej i drugiej stronie. Brat dostał 300pln i 6 pkt karnych. Auta mają tylko drobne ryski, zero wgnieceń. Co lepsze, policjant zna rodzinę rzekomo poszkodowanego i przez pewien moment się śmiali. W pewnym momencie policjant chciał bratu wlepić mandat za podpalane lampy Hella, które mam w aucie. Skoro lampy mają homologację to za jakie grzech wjechał wlepić mandat?. Koleś tłumaczy się, że to brat nie zachował ostrożności bo miał wsteczny, że on światła wstecznego nie widział, że myślał że brat będzie jechał do przodu bo szlaban jest otwarty (nie widział zamkniętego szlabanu)
    Jak to wygląda przedstawia poniższy rysunek (nie dokładny bo jestem cały w nerwach)
    http://imageshack.us/photo/my-images/18/80087194.png/
    żółte auto to tego dziadka
    czerwone to moje audi

    Dla mnie winę ponosi i jedna i druga strona z tym, że jest to wg. mnie większa wina dziadka bo:
    wjazd na szpital przed szlabanem jest na tyle wąski, że zmieści tylko jedno auto po szerokości więc widząc, że brat cofa powinien dać mu spokojnie opuścić miejsce i wjechać na jego miejsce a nie pchać się na zderzak. Brat przedstawił swoją wersję wydarzeń a ten swoją mówiąc, że brat cofał a on nie widział świateł wstecznego. Moim zdaniem sam sobie przeczy bo widzał, że cofa a nie widział świateł wstecznego bo go słońce raziło. Mogę odwołać się od mandatu?. Szkoda, że mnie przy tym nie było bo bym tam im zdrowo nagadał.

    Proszę Was o pomoc co robić w takiej sytuacji bo wina nie jest jednostronna a już na pewno nie tylko brat powinien zostać ukarany mandatem.

  • toxi1974 2011-09-13 09:58:38

    odpowiec jest jedna sąd grocki nie przyjmuje sie mandatu wszystko w temacie pozdrawiam

  • perwer 2011-09-13 09:59:41

    Cyt: Proszę Was o pomoc co robić w takiej sytuacji bo wina nie jest jednostronna a już na pewno nie tylko brat powinien zostać ukarany mandatem.


    Teraz zależy Ci żeby dziadka tez ukarać ?  Jeśli Policja była na miejscu i podjeła takie a nie inne decyzje po przesłuchaniu świadków i przeanalizowaniu zdarzenia ,to chyba sprawa wyjasniona.
    Jeśli brat nie czuł sie winny ,mógł nie przyjąć mandatu i podjąć walke w sądzie grodzkim---ale tutaj liczyły by sie dwie sprawy żeby wygrać --
    pierwsza to; cud
    druga; mocne dowodu poparte świadkami ,oraz prawidłowe manewry zgodne z kodeksem ruchu drogowego.

    Jeśli brat wjechał pod szlaban szpitala żeby kogos wysadzić i z pod szlabanu cofał,to ja jednak nie był bym przekonany  o prawidłowym manewrze .
    Ja osobiście moge zrozumiec dziadka że mógł nie zauważyć ,ale jaka wersja była naprawde i jak to wyglądało ?....

  • Forum wedkuje.pl 2011-09-13 10:03:25

    Wina leży po stronie Twojego brata. Wykonując manewr cofania nie upewnił się czy nie ma przeszkody, czy nie stworzy zagrożenia nie powodując kolizji. Mandat przyjął i odwołać się nie ma możliwości. Przed każdym manewrem w ruchu pojazdu należy zachować szczególną ostrożność. Kierowca pojazdu z tyłu nie mógł przewidzieć zamiaru takiego akurat manewru pojazdu poprzedzającego, a jedynym jego przewinieniem było niezachowanie należytej odległości od pojazdu brata, lecz nie to spowodowało kolizję bo oba pojazdy nie były w ruchu. 

  • Reklama
  • mik99 2011-09-13 10:10:17

    Cała sytuacja jest dziwna. Brat, babcia którą wiózł jak i mama twierdzą, że jak cofał, tzn. o ile to można nazwać cofaniem nie było żadnego auta aż tu nagle wjeżdża dziadek, który rzekomo nie widział, że on cofa bo nie widział świateł wstecznego. Wiem jak jeździ brat i wiem, że zachowuje ostrożność. On dosłownie jak powiedział puścił tylko lekko sprzęgło i trahhhhh. Kiedyś słyszałem, że od mandatu można się odwołać. Parking posiada monitoring tylko nie wiem czy jest rejestracja materiału. Tak wszystko bym widział. Moim zdaniem ten dziadek się broni bo wie, że to jest też i jego wina bo żeby wjechać pod szlaban trzeba puścić auto, które pod nim stoi bo tylko jeden samochód tam wejdzie. Dziadek tłumaczy się tym, że nie widział świateł wstecznego bo go słońce raziło, ale widział jak auto cofa więc po co wjeżdżał i się tłumaczy "myślałem, że pojedzie do przodu". Coś się plączę w tych zeznaniach.
    Ten wjazd pod szlaban przeznaczony jest zarówno do wjazdu jak i wyjazdu. Do godziny 12 szlaban otwierany jest tylko dla pracowników szpitala, stąd nie można przejechać poza niego. Po 12 jest już normalnie otwarty.

  • Forum wedkuje.pl 2011-09-13 10:20:26

    Mogę odwołać się od mandatu?.

     

     

    Odwołać się od mandatu nie można, ale jeśli twój brat uważa, że nie popełnił wykroczenia, to może złożyć do sądu rejonowego wniosek o uchylenie mandatu.

    Mandat karny staje się prawomocny z chwilą pokwitowania jego odbioru przez ukaranego.

    Prawomocny mandat karny podlega uchyleniu, jeżeli grzywnę nałożono za czyn niebędący czynem zabronionym jako wykroczenie. Uchylenie następuje na wniosek ukaranego złożony w zawitym terminie 7 dni od daty uprawomocnienia się mandatu lub z urzędu.

    Uprawniony do uchylenia prawomocnego mandatu karnego jest sąd rejonowy, na którego obszarze działania została nałożona grzywna.

  • mik99 2011-09-13 10:24:04

    szkarlupnia dziękuję za konkretną odpowiedź. Tak też pewnie zrobimy, z tym, że skoro sprawa trafi do sądu wszczęte zostanie postępowanie sądowe w tym kierunku?.

  • toxi1974 2011-09-13 10:26:48

    kolego mastiff jestes policjantem ze wiesz wszystko w praktyce jest troszke inaczej kolego ze swojej praktyki PRAKTYKI!!! wiem ze poszkodowani dostaja przeważnie mandat a jestem zawodowym kierowca od 20 lat jezdzacym na ciagnikach siodłowych  mega z wszystkimi uprawnieniami jezdzę giblartar maroko afryka barcelona litwa ukraina włoszech norwegia i jeszcze troszke 250 tys km rocznie to mysle ze szkoda sie tutaj polemizować na temat przepisów drogowych pozdrawienia z North District  

  • Reklama
  • mik99 2011-09-13 10:36:30

    toxi1974 zgadzam się dlatego tak jak pisałem to jest wina obydwu stron. Brat mógł faktycznie zachować nieostrożność a ten dziadek skoro nawet nie widział świateł wstecznego to widział inne czynniki mówiące, że trzeba puścić brata bo inaczej może mieć utrudniony wjazd.

  • Forum wedkuje.pl 2011-09-13 10:38:35

    kolego mastiff jestes policjantem ze wiesz wszystko w praktyce jest troszke inaczej kolego ze swojej praktyki PRAKTYKI!!! wiem ze poszkodowani dostaja przeważnie mandat a jestem zawodowym kierowca od 20 lat jezdzacym na ciagnikach siodłowych  mega z wszystkimi uprawnieniami jezdzę giblartar maroko afryka barcelona litwa ukraina włoszech norwegia i jeszcze troszke 250 tys km rocznie to mysle ze szkoda sie tutaj polemizować na temat przepisów drogowych pozdrawienia z North District  





    Ja nie jestem policjantem. Jestem kierowcą W POLSCE od 27 lat, miałem do niedawna firmę transportową zatrudniającą kierowców. Do znajomości przepisów o ruchu drogowym W POLSCE nie jest potrzebna Afryka czy Gibraltar, wystarczy POLSKA i jej przepisy. Pozdrowienia z dróg Polski.

  • Forum wedkuje.pl 2011-09-13 10:49:39

    toxi1974 zgadzam się dlatego tak jak pisałem to jest wina obydwu stron. Brat mógł faktycznie zachować nieostrożność a ten dziadek skoro nawet nie widział świateł wstecznego to widział inne czynniki mówiące, że trzeba puścić brata bo inaczej może mieć utrudniony wjazd.






    Trzeba? Nie miał żadnego obowiązku puszczać brata. Brat zaczął wykonywać manewr cofania, BEZ WCZEŚNIEJSZEGO upewnienia się, czy manewr może wykonać bez przeszkód. Jeżeli piszesz, że brat po 10 cm (!) manewru uderzył w pojazd za nim, to kierowca z tyłu mógł nie widzieć świateł wstecznych pojazdu przed nim (audi to nie auto ze światłami powyżej poziomu wysokości maski innych aut). Matkę z wózkiem dziecięcym za sobą też by bezkarnie mógł potrącić, bo włączył bieg wsteczny i zapaliły się białe światła? 

  • toxi1974 2011-09-13 10:51:44

    hehe 27 lat to ile ty kolego masz lat 50 widac ze niemasz pojecia o kierowaniu pozdrawiam  a o firmie transportowej z licencja zadniej pozdrawiam

  • Reklama
  • Jędrula 2011-09-13 11:02:59

    hehe 27 lat to ile ty kolego masz lat 50 widac ze niemasz pojecia o kierowaniu pozdrawiam  a o firmie transportowej z licencja zadniej pozdrawiam

     

     

     

     

     

     

     

     

     

    Kolego , zanim zaczniesz oskarżać kogoś o brak pojęcia o czymś tam to zacznij czytać posty swoich oponentów ze zrozumieniem i polecam jakiś edytor tekstu do pisania bo walisz takie byki , że aż przykro patrzeć ? . Może ściągnij sobie może Offisa ?


  • Forum wedkuje.pl 2011-09-13 11:07:24

    Byłem kiedyś świadkiem zdarzania z całkiem odwrotnym skutkiem. Jechałem z kolegą miejską ulicą z prędkością ok. 40 km na godzinę, przed nami jechało kilka samochodów. Samochód od samochodu, jak to w ruchu miejskim jechały oddalone od siebie o ok 10 m. Nagle jeden z pojazdów gwałtownie zahamował i rozpoczął powolny manewr skrętu w lewo w bramę wjazdową do jakiejś firmy. Samochód jadący bezpośrednio za nim (był to jednocześnie samochód znajdujący się bezpośrednio przed nami) z lekkim opóźnieniem wynikającym z czasu reakcji kierowcy zdąrzył zahamować jakiś metr od samochodu skręcającego. Niestety kolega kierujący pojazdem nie miał już tyle czasu (zmrużył oczy na ułamek sekundy) i odległości, i uderzył lekko w poprzedzający nas pojazd, a że jechaliśmy busem to z racji sporej masy własnej naszego pojazdu, uderzony przez kolegę samochód osobowy wykonał nagły skok do przodu i lekko uderzył w tył samochodu skręcającego w lewo nie czyniąc na nim nawet jednej ryski. Z naszego busa spadła jedynie tablica rejestracyjna i lekko wygiął się zderzak. Co nas najbardziej zdziwiło to fakt, że to nie kierowca uderzonego przez nas samochodu (wgnieciony zderzak , lekko wygięta listwa progowa bagażnika) a kierowca samochodu skręcającego w lewo najmocniej obstawał za wezwaniem drogówki. Zjechaliśmy na pobocze. Po godzinie przyjechała drogówka, funkcjonariusze podeszli najpierw do kierowcy skręcającego w lewo (jako 1 zadzwonił na Policję), później do tego co jechał przed nami, na koniec podeszli do nas z bloczkiem w ręku. Jeden słuchał wyjaśnień kolegi, a drugi w kółko coś powtarzał o spowodowaniu katastrofy w ruchu lądowym. Mandat i punkty dostał oczywiście kolega. Nie zachował bezpiecznej odległości. Może i  tak, ale w opisanych warunkach, te 10 metrów to była bezpieczna odległość. 

    Sprawca zdarzenia (moim zdaniem), czyli kierowca skręcający w lewo po gwałtownym manewrze hamowania okazał się być najbardziej poszkodowanym. Wynalazł jakieś wgniecenie w nadkolu i przekonał Policjantów do sporządzenia satysfakcjonującego go protokołu.

     

  • zbynio5o 2011-09-13 11:07:52

    To zwykły "szkolny błąd". Brat stracił koncentracje na ułamek sekundy i to wystarczyło .

    Właśnie tak powstają drobne stłuczki. Nie gniewaj sie ale winny jest cofający i szkoda zachodu

    łazić po jakiś sądach. 

    Szkoda tylko że wzywali policje. Skoro nie było  aż takich uszkodzeń mogli sie dogadać.


    Ps. "Kiepski", żal mi Ciebie. Masz takie teksty jakbyś dopiero co prawko dostał :(((


  • Jędrula 2011-09-13 11:11:06

    To zwykły "szkolny błąd". Brat stracił koncentracje na ułamek sekundy i to wystarczyło .

    Właśnie tak powstają drobne stłuczki. Nie gniewaj sie ale winny jest cofający i szkoda zachodu

    łazić po jakiś sądach. 

    Szkoda tylko że wzywali policje. Skoro nie było  aż takich uszkodzeń mogli sie dogadać.


    Ps. "Kiepski", żal mi Ciebie. Masz takie teksty jakbyś dopiero co prawko dostał :(((


     

     

     

     

     

     

     

    Dokładnie , świetne podsumowanie i zarazem wyście z sytuacji . Pozdrawiam @zbynio5o :)



  • Forum wedkuje.pl 2011-09-13 11:17:28

    To zwykły "szkolny błąd". Brat stracił koncentracje na ułamek sekundy i to wystarczyło .

    Właśnie tak powstają drobne stłuczki. Nie gniewaj sie ale winny jest cofający i szkoda zachodu

    łazić po jakiś sądach. 

    Szkoda tylko że wzywali policje. Skoro nie było  aż takich uszkodzeń mogli sie dogadać.


    Ps. "Kiepski", żal mi Ciebie. Masz takie teksty jakbyś dopiero co prawko dostał :(((




    Masz rację kolego, mogli się dogadać ... drobne ryski, zero wgnieceń

    Ferdek, w pośredniaku byłeś? ;)

     

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2011-09-13 11:20:41

    hehe 27 lat to ile ty kolego masz lat 50 widac ze niemasz pojecia o kierowaniu pozdrawiam  a o firmie transportowej z licencja zadniej pozdrawiam









    Hahahahaha..... 50 jeszcze nie mam :) Dodaj 27 do 18, umiesz? A pojęcie o kierowaniu (prowadzeniu) pojazdów to każdy w tym kraju wie, jakie mają NIEKTÓRZY kierowcy TIR-ów. I nie o mnie tu piszemy, ani o Twoich niesamowitych umiejętnościach "światowego" kierowcy, ale o konkretnym zdarzeniu drogowym. I dodam tylko, że żeby mieć firmę transportową kolego, nie trzeba mieć od razu licencji,  mając flotę z pojazdami do 3,5 DMC. To tego "światowy" kierowca nie wiedział? Cofaj swoim zestawem i uderz w cokolwiek. Kto będzie winny? 

  • Mija 2011-09-13 11:23:29

    cóż, ja również uważam, że winę ponosi cofający. Jeśli cofnął się TYLKO 10 cm tzn, że albo w ogóle nie spojrzał we wsteczne albo dziadek musiał pędzić z taką prędkością, że brat go nie zdążył zauważyć. Wykluczam szaleńczą jazdę dziadka o czym świadczą niewielkie wgniecenia. A gdyby było tak, jak Ci tłumaczy to nie przyjąłby mandatu. Na pasażerów też nie zwracaj uwagi bo ilu pasażerów śledzi tak dokładnie manewry kierującego? który się odwraca żeby patrzeć jak kierujący zawraca?
    Samochodu i kobiety się nie pożycza...

  • mik99 2011-09-13 11:27:27

    Zostawiam kwestię tego kto jest winien. Martwi mnie coś innego. Skoro przyjechała policja, sporządzili notatkę, brat dostał 300pln mandatu to zapewne sprawa wyląduje u mojego ubezpieczyciela?. W tym samym towarzystwie mamy ubezpieczone dwa auta więc pewnie zniżki polecą :(.

  • Moddy 2011-09-13 12:02:51


    Ano, trzeba było dać dziadkowi kasę (na oświadczenie) na naprawę skoro są drobne ryski i byłoby po sprawie. Nie byłoby grzywny, punktów, bezsensownej interwencji policji i zniżki by nie poleciały. Łatwo się jednak mówi po sprawie...
    Pzdro!

  • krapiotr69 2011-09-13 12:03:17

    To zwykły "szkolny błąd". Brat stracił koncentracje na ułamek sekundy i to wystarczyło .

    Właśnie tak powstają drobne stłuczki. Nie gniewaj sie ale winny jest cofający i szkoda zachodu

    łazić po jakiś sądach. 

    Szkoda tylko że wzywali policje. Skoro nie było  aż takich uszkodzeń mogli sie dogadać.

    Podpisuję się pod tym podsumowaniem-zwykły błąd....nic nie da odwołanie do sądu, albowiem mandat uprawomocnił się i sąd odrzuci wniosek, gdyż czyn stanowi wykroczenie w myśl przepisów "Prawo o Ruchu Drogowym". Tak jak napisał @Zbynio- tak właśnie powstają stłuczki i dopiero po powrocie do domu i pomocy całej rodziny w analizie zdarzenia i wielu innych doradców sprawca dochodzi do wniosku, że to nie on był winny. Wystarczyło tylko na miejscu powiedzieć funkcjonariuszowi, że nie zgadza się  brat z takim orzeczeniem i sprawa jasna...

    Policjant zaczął analizę od umiejscowienia pojazdu Twojego brata, czyli od parkingu, względnie miejsca postoju i co by nie pisać, jak by tego nie określać to pojazd prowadzony przez Twojego brata włączał się do ruchu i jest tu najmniej ważne ile przejechał...na skutek jego nieostrożnego manewru doszło do zdarzenia w ruchu drogowym i tyle....Niech brat sobie wyobrazi, że zamiast pojazdu dziadka przy tym szpitalu szedł dziadek, albo babcia i te 10 cm wystarczy, aby ją lub jego połamać...Dlatego ja osobiście zawsze staram się parkować tyłem, aby przy wyjeździe uniknąć właśnie takich sytuacji. Pozdrawiam






  • robcio2535 2011-09-13 15:27:48

    A mnie zastanawia kilka rzeczy - jeżeli zatrzymał sie przed szlabanem -dlaczego nie wjechał dalej by tam zawrócić ?
    Skoro zawoził tylko babcie po co wogule podjeżdzał pod szlaban ?
    Jeżeli wjazd na szpital jest na tyle wąski na jedno auto to zapewne jest inny wyjazd a to droga jedno kierunkowa powinna być !?
    No i jeszcze jedno skoro dziadek wjechał z podporządkowanej ! To która jest główna patrząc na rysunek od szlabanu w dół ?
    Dla mnie dziwne ! ja bym przyjoł drogę z góry w dół lub odwrotnie i nawet jakby brat wyjeżdzał przodem to i tak dziadzia ma pierwszenstwo ! Tak ja to widzę a troche po szpitalach jeżdzę :(
    No ale oczywiście mogę sie mylić :(

  • Jack14 2011-09-13 17:03:54

    Maciek masz rację tylko dlaczego napisałeś prawie na samym początku "bo oba pojazdy nie były w ruchu" :-) Oba pojazdy były w ruchu i kto w kogo uderzył jest jasne "brat cofał".

    Jak brat by się zatrzymał i w niego uderzył emeryt to wina była by emeryta, a tak cóż "zawiniłeś zapłaciłeś".

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2011-09-13 17:33:05

    Maciek masz rację tylko dlaczego napisałeś prawie na samym początku "bo oba pojazdy nie były w ruchu" :-) Oba pojazdy były w ruchu i kto w kogo uderzył jest jasne "brat cofał".

    Jak brat by się zatrzymał i w niego uderzył emeryt to wina była by emeryta, a tak cóż "zawiniłeś zapłaciłeś".






    Nie były w ruchu fizycznie, bo kolizja nie nastąpiła na skutek ostrego hamowania jadących pojazdów, wpadnięcia w poślizg, czy nieopanowania pojazdu. Brat ruszał, czyli chciał dopiero włączyć się do ruchu, uderzając w STOJĄCY pojazd. Pojazdy uczestniczyły w ruchu drogowym według wykładni prawa o ruchu drogowym, owszem, były użytkownikami drogi, lecz fizycznie w ruchu nie były (nie jechały), o to mi chodziło. Bo pojazd z odpalonym silnikiem oczywiście jest pojazdem w ruchu w/g prawa o ruchu drogowym.  I myślę, że Twoje ostatnie zdanie powinno być podsumowaniem i zakończeniem tak prostego tematu. :))

  • Jack14 2011-09-13 17:40:36

    Maćku jak by nie jechały to by na siebie nie wpadły. Oba pojazdy z tych relacji znajdowały się w ruchu (nie stały w miejscu). Wystarczy, że jeden pojazd był w "ruchu" aby spowodować kolizję. Który pojazd znajdował się w tym czasie w ruchu? Wg opisu kolegi pytającego to jego samochód prowadzony przez brata wykonywał manewr cofania. Czyli co dziadek zawinił :-)

  • Forum wedkuje.pl 2011-09-13 17:55:49

    Maćku jak by nie jechały to by na siebie nie wpadły. Oba pojazdy z tych relacji znajdowały się w ruchu (nie stały w miejscu). Wystarczy, że jeden pojazd był w "ruchu" aby spowodować kolizję. Który pojazd znajdował się w tym czasie w ruchu? Wg opisu kolegi pytającego to jego samochód prowadzony przez brata wykonywał manewr cofania. Czyli co dziadek zawinił :-)





    No tak tak, masz rację, piszemy o tym samym, tylko nazywamy to inaczej. Mi chodzi o to, ze wiesz, że nie pędziły ulicą ileś tam na godzinę, tylko były praktycznie nieruchome. Tak to masz rację, były w ruchu drogowym jego uczestnikami. No kumasz. Dziadek nie był winien niczemu. Brat kolegi na pewniaka wrzucił wsteczny i rura, nawet gdyby coś stało metr za nim, to przypuszczam, że i tak by przywalił, oby nie w człowieka. A kolega @toxi1974 jest kierowcą TIRa dlatego nie dziwię się głupiej i przemądrzałej odpowiedzi, bo ja swoje auta ciężarowe po każdym powrocie kierowcy z trasy oglądałem najpierw z tyłu, bo tam zawsze znalazłem jakieś "niespodzianki" niekoniecznie mające wiele wspólnego z definicją "bezpiecznego cofania" i słyszałem podobnie "rozsądne" tłumaczenia winnych szoferów.

  • krispi 2011-09-13 18:01:25

    Ja uważam że dziedek zawinił gdyż nie zachował odpowiedniej odległości od pojazdu poprzedzającego ale brat przyjął mandat i nawet jak sie odwola to sąd stanie po stronie policji na przyszłość nie podpisujcie mamndatu w takich dziwnych sytuacjach 

  • Forum wedkuje.pl 2011-09-13 18:09:48

    Ja uważam że dziedek zawinił gdyż nie zachował odpowiedniej odległości od pojazdu poprzedzającego ale brat przyjął mandat i nawet jak sie odwola to sąd stanie po stronie policji na przyszłość nie podpisujcie mamndatu w takich dziwnych sytuacjach  







    A gdyby to człowiek, pieszy, był na miejscu auta tego dziadka? Połamane szkity, tak? I czyja wina? Pieszego, bo zebry nie było? 

  • Jack14 2011-09-13 18:22:28

    krispi kolego nie namawiaj bo później 200 czy 300zł robi się razy 3 (minimum) no chyba że udowodnisz niewinność co w tym przypadku będzie bardzo trudne.

    Ale jak chcesz zawsze możesz się też odwoływać od mandatu.

    To na tyly z mojej strony w tej sprawie.

    Pozdrawiam.

  • zbynio5o 2011-09-13 18:46:09

    Ja uważam że dziedek zawinił gdyż nie zachował odpowiedniej odległości od pojazdu poprzedzającego ale brat przyjął mandat i nawet jak sie odwola to sąd stanie po stronie policji na przyszłość nie podpisujcie mamndatu w takich dziwnych sytuacjach 


    To ja sie sie zapytam : jaka to jest bezpieczna odległość, zatrzymując sie za kimś w kolejce do wjechania na teren szpitala  przed szlabanem ?

    A jaką odległość macie stojąc na bramkach na autostradzie ?

    Jaką, stojąc na światłach na skrzyżowaniu ? Itd, itp. 5m, 10m. ?

    Ewidentna wina kierowcy który cofał !!! 

    Żadna dziwna sytuacja .  Klasyczne nie zachowanie ostrożności podczas cofania.

    I nie kłujcie tego tematu więcej a co nie którym polecam  przestudiować kodeks drogowy :))


    Ps. Jack, masz racje :)



  • robcio2535 2011-09-13 18:49:07

    Ja uważam że dziedek zawinił gdyż nie zachował odpowiedniej odległości od pojazdu poprzedzającego ale brat przyjął mandat i nawet jak sie odwola to sąd stanie po stronie policji na przyszłość nie podpisujcie mamndatu w takich dziwnych sytuacjach  







    A gdyby to człowiek, pieszy, był na miejscu auta tego dziadka? Połamane szkity, tak? I czyja wina? Pieszego, bo zebry nie było? 


    Gdyby nie było zebry to domniemam ze była by obustronna wina !Bo i pieszy nie powinien sie tam znajdować a i cofanie w takim miejscu jest nie dozwolone !

  • Forum wedkuje.pl 2011-09-13 19:24:15

    A gdyby to człowiek, pieszy, był na miejscu auta tego dziadka? Połamane szkity, tak? I czyja wina? Pieszego, bo zebry nie było? 

    Gdyby nie było zebry to domniemam ze była by obustronna wina !Bo i pieszy nie powinien sie tam znajdować a i cofanie w takim miejscu jest nie dozwolone !







    Pieszy, jeśli ma do oznakowanego przejścia powyżej 100 m, to może przechodzić, a co do manewru cofania, to też nie ma tam przeciwwskazań, ale bezpiecznego cofania. 

  • lawa82 2011-09-14 22:27:24

    Witam, co sądzicie o tym przypadku?

    Ostatnio znajomy jechał przez jakąś wioche, skręcił w lewo w boczną droge i po przejechaniu 20 metrów stanoł za tirem. Tir zatrzymal się bo z naprzeciwka jechał bus (droga była wąska i była obawa, że sie oboje obetrą), bus dojechal do tira, trwało to ok 5min. znajomy zgasił auto i chciał wyjść zobaczyć co sie dzieje, w tym czasie tir zaczoł cofać bo bus potrzebował jeszcze kilku metrów aby wyjechać. Naczepa tira wbiła sie na maske kolegi. Wyszli kolega chciał 1000zł. za maske lampe i grila, kierowca dużego nie zgodził się na kwote i zaproponował 300zł. kolega zadzwonił po policje. Gdy ci podjechali wyskoczył z kabiny i powiedział, że jechał a tu nagle trzask i szarpnięcie, że niby koleś jechał niewychamował i wbiłmu sie pod naczepe. Oczywiście nikt z gapiów nic niewidział, karzdy z kierowców trzyma swojej wersji. Będzie spraswa w grodzkim.

  • krapiotr69 2011-09-15 07:46:33

    W tym konkretnym przypadku jeżeli przedstawiony przez Ciebie przebieg zdarzenia drogowego i zachowania kolegi jest faktyczny to raczej nie obawiałbym się o wynik sprawy. Ślady uszkodzeń powstałe w wyniku uderzenia pojazdu w przeszkodę z powiedzmy jakąś tam prędkością są inne i ślady uszkodzeń powstałych w wyniku najechania na pojazd zaparkowany przez drugi pojazd w wyniku manewru cofania są inne. Istotą rzeczy w tym przypadku jest właściwe udokumentowanie dla sądu uszkodzeń powstałych w pojeździe kolegi. Policja w przypadku tego typu zdarzeń drogowych nie wszędzie i nie zawsze dokonuje oględzin pojazdów po kolizji i sporządza dokumentację fotograficzną. W przypadku braku świadków sąd najprawdopodobniej powoła biegłego z zakresu ruchu drogowego, który na podstawie zebranego materiału wyda opinię. Odstępstwem od tego może być dobrze zebrany, pełny materiał przez policjantów. Powodzenia.

  • robcio2535 2011-09-15 15:02:40

    A najlepsze w tej całej sprawie -stłuczce jest to ze .....
    Skoro dziadzia twierdził ze nie widział świateł cofania !!! Po co ten brat trzymał sie twardo wersji ze cofał !!! Mógł przyjąć wersje -czekałem na wjazd -i by było po sprawie :)

  • Jack14 2011-09-15 15:05:59

    Trochę to dziwne bo wystarczyło nie ruszać pojazdu z miejsca zadarzenia, a panowie policjanci winni dokładnie przyjrzeć się śladom na jezdni. Jeśli było by tak jak relacjonował kierowca tira to powinny być widoczne ślady hamowania busa no chyba, że to był jakiś samobójca który przy prędkości może max 15km chciał zakończyć swój żywot (nie podejrzewam, że tir cofał szybciej). Kolejnymi znakami na drodze np. kierowca busa wysiadł z pojazdu to mogę tylko się domyślać, że zaciągnął hamulec ręczny wówczas ślady na jezdni pozostawiłaby tylko tylnie koła pojazdu. Jeśli droga dodatkowo nie była utwardzona to tym bardziej ślady powinny być wyraźniejsze.

    Pozdrawiam. 

  • Forum wedkuje.pl 2011-09-15 16:26:11

    Witam, co sądzicie o tym przypadku?

    Ostatnio znajomy jechał przez jakąś wioche, skręcił w lewo w boczną droge i po przejechaniu 20 metrów stanoł za tirem. Tir zatrzymal się bo z naprzeciwka jechał bus (droga była wąska i była obawa, że sie oboje obetrą), bus dojechal do tira, trwało to ok 5min. znajomy zgasił auto i chciał wyjść zobaczyć co sie dzieje, w tym czasie tir zaczoł cofać bo bus potrzebował jeszcze kilku metrów aby wyjechać. Naczepa tira wbiła sie na maske kolegi. Wyszli kolega chciał 1000zł. za maske lampe i grila, kierowca dużego nie zgodził się na kwote i zaproponował 300zł. kolega zadzwonił po policje. Gdy ci podjechali wyskoczył z kabiny i powiedział, że jechał a tu nagle trzask i szarpnięcie, że niby koleś jechał niewychamował i wbiłmu sie pod naczepe. Oczywiście nikt z gapiów nic niewidział, karzdy z kierowców trzyma swojej wersji. Będzie spraswa w grodzkim.







    Tachograf pokaże manewry kierowcy TIRa.

  • Gaga 2011-09-15 17:29:03

    Myślę dokładnie to co robcio...wersja najlepsza dla brata: czerwone autko stało, a żółte nie zdążyło wyhamować.

  • tryfta 2011-09-15 22:32:29

    Ktoś zapomniał o kierowcy busa który musiał widzieć manewr cofania przez tira.

  • Jack14 2011-09-19 17:48:31

    Ktoś zapomniał o kierowcy busa który musiał widzieć manewr cofania przez tira.


    No przykro mi bardzo ale jeśli ktoś czyli TY zabierasz zdanie w dyskusji to należało by się z nią zapoznać dokładnie (do czego zachęcam).

    Co do "propozycji" kolegi robcio to marne szanse wygrania sporu w sądzie.

    Zawsze np. ślady na zdartym lakierze są jednoznaczną wskazówką kto w kogo lub kto kogo "zarysował".

     

  • toxi1974 2011-10-08 19:06:33

    A mamusia manienki narobiła i pieluszke zmieniła kupke synusiowi na herbake zmieliła cioty hehe mamusine 

  • Forum wedkuje.pl 2011-10-08 20:09:55

    A mamusia manienki narobiła i pieluszke zmieniła kupke synusiowi na herbake zmieliła cioty hehe mamusine 






    Nie przesadzasz koleżko?????? Dostajesz OSTRZEŻENIE!

  • perwer 2011-10-08 20:45:54

    A mamusia manienki narobiła i pieluszke zmieniła kupke synusiowi na herbake zmieliła cioty hehe mamusine 



    Jest forum ,są dyskusje  i zdarzają sie głupoty w formie różnych wypowiedzi.Niestety mamy coraz częściej do czynienia z debilizmem.Maciek współczuje,bo trzeba zachować jakąś klase dla takich gości.

  • Forum wedkuje.pl 2011-10-08 20:53:50

    Jest forum ,są dyskusje  i zdarzają sie głupoty w formie różnych wypowiedzi.Niestety mamy coraz częściej do czynienia z debilizmem.Maciek współczuje,bo trzeba zachować jakąś klase dla takich gości.







    Noooooooo, trzeba, a tak by się chciało....................! Żeby aż wióry poszły :) Nic to, kariera przed nim krótka na forum, a czuję, że jutro nie będzie wiele pamiętał i w takim stanie pójdzie do urny wyborczej :)))) Na razie pofrunie jego post.

  • perwer 2011-10-08 21:09:19

    Nie jeden taki jak on i w takim stanie będzie jutro głosował...Będzie jak będzie i na tym kontroli nie mamy ,mamy jednak jakieś możliwości kontroli żeby nie robić szajsu z naszego forum....i tu Maciek wielki szczęście że zostałeś modkiem...

  • bluehornet 2011-10-08 21:29:17

    Ano !!!!!!!

  • Forum wedkuje.pl 2011-10-08 21:30:35

    Nie jeden taki jak on i w takim stanie będzie jutro głosował...Będzie jak będzie i na tym kontroli nie mamy ,mamy jednak jakieś możliwości kontroli żeby nie robić szajsu z naszego forum....i tu Maciek wielkie szczęście że zostałeś modkiem...





    Dziękuję, ale już podpadłeś takiemu jednemu płaczkowi forumowemu i innym jego żołnierzykom :))))))))))))))Ale wchodząc na ten stołek obiecaliśmy wszystkim z innymi CZYNNYMI moderatorami, ze będzie tu spokój i porządek i BĘDZIE. 

  • perwer 2011-10-08 21:47:27

    Ja podpadłem ha ha ha,Maciek płaczkowie i ich  żołnierzyki to jak objawienie w świątyni w Ekwadorze --- niby coś jest ,ale  nikt nie daje wiary i to zlewa.

    Ja ,Grzesiu,Ty i wielu innych normalnych ludzi podpadliśmy już nie jednemu co chce zrobić sajgon,śmietnik i wyrzucanie swoich flustracji na forum wedkuje.Nie pozwole na to i mogą mi...

  • rafall 2011-10-08 22:07:26

    Winę ponosi cofający min. dlatego że w tej konkretnej sytuacji przy szpitalu to najprawdopodobniej jest droga jednokierunkowa i zawracac i cofac nie wolno. a jak koledzy juz wczesniej wspomnieli Musi sie upewnic podczas manewru cofania

  • bluehornet 2011-10-09 10:11:15

    Ja podpadłem ha ha ha,Maciek płaczkowie i ich  żołnierzyki to jak objawienie w świątyni w Ekwadorze --- niby coś jest ,ale  nikt nie daje wiary i to zlewa.

    Ja , Grzesiu ,Ty i wielu innych normalnych ludzi podpadliśmy już niejednemu , co chce zrobić Sajgon,śmietnik i wyrzucanie swoich frustracji na forum wędkuje . Nie pozwolę na to i mogą mi...


    Darek - ale są portale odpowiednie do takiego płaczliwej twórczości - Twitter , Facebook , oooo ,zapomniałbym o Naszej Klasie ......... . Cóż , niektórzy nie wiedzą , do czego służy poczta priv !!!
    No ale ad rem - nie uważam się za mistrza kierownicy ,sam też czasem popełniam błędy ( dobrze , że jest czas je skorygować w porę , zresztą kto ich nie popełnia ) , ale wyczyny niektórych osób za kółkiem wprawiają mnie nieraz w potężne osłupienie i sypią się wtedy z moich ust ..... , no , co to się zwykle w takich przypadkach sypie ???!!! !!! Tak , że lepiej jest mieć oczy na około głowy - w czterech literach też !!!



Reklama
Reklama