Reklama
  • Forum wedkuje.pl2013-02-18 09:03:01

    Witam mam pytanie czy strażnik SSR może też kandydować do sądu koleżeńskiego ?

  • Forum wedkuje.pl 2013-02-18 09:44:40

    Nie może.

  • MASTINO 2013-02-18 09:45:45

    Dlaczego nie może? Skąd ta teoria?

  • Wonski79 2013-02-18 10:15:09

    Według mnie jak najbardziej może.

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2013-02-18 10:21:52

    Dlaczego nie może? Skąd ta teoria?

    A bo tak...

  • ryukon1975 2013-02-18 10:35:35

    Witam mam pytanie czy strażnik SSR może też kandydować do sądu koleżeńskiego ?








    Przepisy PZW zezwalaja na największe głupoty ale zgodnie z zdrowym myśleniem nie powinien być.
    Dlatego że często mógłby być oskarżającym jak i sądzącym a to łamie wszelkie zasady uczciwego,niezależnego,niezawisłego i uczciwego sądu.:)
    Ja bym przed takim sądem nie stanął.

  • MASTINO 2013-02-18 11:37:47

    Statut PZW nie zabrania członkom SSR zasiadać w składzie Sądów Koleżeńskich PZW. Nie podoba się skład personalny Sądu Kołowego? -To skarga z konkretnymi wątpliwościami i postulatami do rzecznika dyscyplinarnego, który przesłuchuje do sprawy. Nie podoba się wyrok orzeczony w Sądzie Kołowym? -To odwołanie do Sądu Okręgowego PZW. Sądy w PZW rozpatrują sprawy na podstawie artykułów ustawy o rybactwie śródl., RAPR i Statutu PZW, a nie własnych poglądów, prywatnych odczuć i sentymentów, koneksji rodzinnych czy koleżeńskich jego członków, więc czy w składzie jest strażnik czy prezes koła, sam komendant czy inna osoba funkcyjna PZW, to jego inna funkcja społeczna nijak nie wpływa na wyrok. Rozejrzyjcie się sami w swoich Okręgach ilu członków SSR jest w składach Sądów Koleżeńskich PZW. 

  • ryukon1975 2013-02-18 11:45:51

    Odwołać to odwołałbym się do sądu dużo wyższej instancji nie mającego nic wspólnego z PZW.
    Równie dobrze sędziami mogli by być policjanci.:)
    I wiem że bym wygrał.

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2013-02-18 11:54:45

    Witam Ja sądzę że jak najbardziej może, u nas w kole wygląda to tak że jest  2 z SSR w sądzie i 2 osoby zwykłe na początku mnie to intrygowało ale doszedłem do wniosku że kto lepiej niż członek SSR może znać przepisy ;p o ile oczywiśćie tak jak wyżej by6ło pisane ze nie jest to sądzenie na zasadzie bo to mój kuzyn,szwagier,ciotka dziadek,wuj.

  • Forum wedkuje.pl 2013-02-18 11:56:24

    Odwołać to odwołałbym się do sądu dużo wyższej instancji nie mającego nic wspólnego z PZW.
    Równie dobrze sędziami mogli by być policjanci.:)
    I wiem że bym wygrał.

    w sumie z jednej strony sądzą Policjanci bo dostajac mandat to juz kara;p


  • MASTINO 2013-02-18 12:08:07

    Odwołać to odwołałbym się do sądu dużo wyższej instancji nie mającego nic wspólnego z PZW.
    Równie dobrze sędziami mogli by być policjanci.:)
    I wiem że bym wygrał.



    Niby o co byś się odwołał do sądu wyższej instancji poza strukturami PZW?????????????? Że w składzie sądu koleżeńskiego PZW jest członek SSR???? Buahahahahahahaha........ I nie porównuj Policji i Sądu Powszechnego (Organa państwowe) do stowarzyszenia PZW i składu jego sądów, człowieku. A Policjanci są strażnikami SSR i są również w składach sądów PZW, no i co????? To Twoje straszenie co Ty byś nie zrobił, jak się "męsko" zachował, komu i co pokazał i czym postraszył, to mnie bawi jak rzadko co.... :) 


  • JKarp 2013-02-18 12:27:42

    CześćPolicjanci proponują mandat karny za konkretne popełnione wykroczenie a Ty możesz odmówić i wtedy będziesz sądzony. Nie myl sądzenia przez sąd z karą nakładaną przez policję w postaci mandatu karnego.
    Nie etyczne byłoby, gdyby strażnik SSR był jednocześnie w składzie sądu koleżeńskiego. Zadanie strażnika to kontrola wędkarza  i w razie czego informowanie Policji lub PSR o zaistniałych przewinieniach a nie wydawanie wyroków. Poza tym strażnik w czasie kontroli może posiąść wiedzę na temat kontrolowanego do której niezawisły sąd wcale nie musi mieć dostępu np przebywanie na rybach w stanie wskazującym ( to nie jest tematem rozprawy ) lub wędkowanie z kochanką ( tym bardziej sąd nie musi tego wiedzieć ). Strażnik może być i powinien być oskarżycielem w takich sprawach. Poza tym wszystkim zostawmy strażnikom kontrolę wędkarzy a sądom PZW ich sądzenie za różne grzeszki. Nie róbmy z ludzi z omnibusów wiedzących wszystko.Fakt, że statut PZW nie zabrania strażnikowi bycia sędzią ale w życiu codziennym nie znam policjanta będącego jednocześnie sędzią lub prokuratorem. Z jednej strony wymienione funkcje nie są społeczne a z drugiej to, że w PZW są społeczne wcale z etycznego punktu widzenia nie zezwala strażnikowi na bycie sędzią. Pomijam fakt, Twojej oceny: " ale doszedłem do wniosku że kto lepiej niż członek SSR może znać przepisy "Z tym bez obrazy oczywiście ale różnie bywa.JK

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2013-02-18 12:42:50

    Odwołać to odwołałbym się do sądu dużo wyższej instancji nie mającego nic wspólnego z PZW.
    Równie dobrze sędziami mogli by być policjanci.:)
    I wiem że bym wygrał.


    Kolego własnie dlatego strażnik SSR, który sporządza zawiadomienia o wykroczeniu nie może być w składzie Sądu Koleżeńskiego PZW. To tak jakby być sądem w swojej sprawie. Dla mnie nie etyczne.

  • Forum wedkuje.pl 2013-02-18 12:47:41

    Ja sobie tak myślę że karać to za przewinienie odnośnie wędkarstwa no ja tak to pojmuję ,wiem ze jest dużo strażników co są nieoduczeni są strażnikami tylko z nazwy ,ale sąd przynajmniej u nas nie jest zdominowany tylko pół na pół ale wnioski o ukaranie z innych okręgów to już mi się tak zdaje jest inaczej bo to przykładowo nie ja złapałem tylko inny  strażnik i wtedy sytuacja jest z deczka inna

  • JKarp 2013-02-18 12:56:56

    CześćNie chodzi o dominację - nie należy robić precedensów polegających na tym, że strażnik zasiada w składzie sądu koleżeńskiego. Bez znaczenia czy u siebie w kole czy nie - on nie powinien ( jako strażnik ) orzekać o winie i karze. On w razie czego ma przewinienie wykazać i przed sądem udowodnić na podstawie zebranych dowodów np zdjęć nie wymiarowych ryb opisanych w protokóle z wyszczególnieniem ilości, gatunków itd.JK

  • MASTINO 2013-02-18 12:59:02

    Jezu, no nie porównujcie osoby po studiach prawniczych, pracującej w sądzie powszechnym z jakimś tam członkiem jakiegoś tam Sądu Koleżeńskiego PZW. Jakie stwierdzenie o spożyciu alkoholu, bez protokołu z badania alkomatem czy alkotestem?????? Bez tego nie ma żaden strażnik podstaw, żeby napisać we wniosku do Sądu Koleżeńskiego, że ktoś był pod wpływem alkoholu. Może wyrazić swoją prywatną opinię, spostrzeżenie (których Sąd nie bierze pod uwagę), ale nie oficjalne stwierdzenie, że ktoś był w stanie wskazującym. Może odezwie się ktoś, kto jest członkiem Sądu Koleżeńskiego PZW i wyjaśni zasady orzekania w takich sądach, oraz czy członkostwo w nim strażnika SSR jest jakimkolwiek naruszeniem zasad moralnych czy etycznych, bo statutowych na pewno nie jest. Oskarżycielem jest rzecznik dyscyplinarny, a nie strażnik. O wyroku stanowi cały skład sędziowski, a nie jeden członek sądu i to w osobie strażnika. Sąd wydaje wyrok na podstawie przesłuchań (na protokół) obu stron - wnioskującego i oskarżonego i oczywiście potwierdzonych zarzutów. Oskarżony ma prawo do wyboru obrońcy, przedstawienia świadków itd. Dopiero jak zarzuty się potwierdzą, to wyrok zapada. Zawsze można się odwoływać jak coś lub ktoś nie pasuje.

  • MASTINO 2013-02-18 13:14:22

    No i nikt nie bierze pod uwagę tego, iż skład osobowy sądu kołowego w opisywanym przypadku (kiedy sprawa jest na wniosek strażnika zasiadajacego w jego składzie) może być zmieniony poprzez wymianę danego członka składu na członka sądu kołowego z innego koła. Poza tym, członków składu sędziowskiego w każdym kole PZW, wybierają tylko i wyłącznie sami jego członkowie, NIKT INNY. Także kwestie etyki czy inne, odłóżmy sobie na inny plan, sami dokonując wyboru takiego składu.

  • Reklama
  • Diablo 2013-02-18 13:18:03

    CześćNie chodzi o dominację - nie należy robić precedensów polegających na tym, że strażnik zasiada w składzie sądu koleżeńskiego. Bez znaczenia czy u siebie w kole czy nie - on nie powinien ( jako strażnik ) orzekać o winie i karze. On w razie czego ma przewinienie wykazać i przed sądem udowodnić na podstawie zebranych dowodów np zdjęć nie wymiarowych ryb opisanych w protokóle z wyszczególnieniem ilości, gatunków itd.JK
    W pełni się zgadzam

  • JKarp 2013-02-18 13:21:29

    CześćMaciek ja o tym napisałem - statutowo jest ok ale etycznie i moralnie jakoś już nie ( przynajmniej dla mnie ). A jeśli już o tym alkoholu - nie może tak być, że wpływ na decyzję sądu będzie miał strażnik ( dwóch strażników ) zasiadający w składzie sądu ponieważ jego zdaniem to pod wpływem wpływu alkoholu delikwent dopuścił się czynu. Tu nie ma nic do rzeczy badanie na obecność bo żaden strażnik nie ma takich uprawnień - chodzi tylko o to, żeby na jego decyzję nie miał wpływu ani alkohol ani sposób zachowania kontrolowanego względem strażnika w czasie kontroli. Wyrok ma być sprawiedliwy a nie ma wynikać z osobistych odczuć i animozji strażnika względem kontrolowanego.JK

  • Romuald55 2013-02-18 13:30:56

    Strażnik może być członkiem Sądu Koleżeńskiego , jednak nie może osądzać osoby którą kontrolował.

  • MASTINO 2013-02-18 13:41:33

    CześćMaciek ja o tym napisałem - statutowo jest ok ale etycznie i moralnie jakoś już nie ( przynajmniej dla mnie ). A jeśli już o tym alkoholu - nie może tak być, że wpływ na decyzję sądu będzie miał strażnik ( dwóch strażników ) zasiadający w składzie sądu ponieważ jego zdaniem to pod wpływem wpływu alkoholu delikwent dopuścił się czynu. Tu nie ma nic do rzeczy badanie na obecność bo żaden strażnik nie ma takich uprawnień - chodzi tylko o to, żeby na jego decyzję nie miał wpływu ani alkohol ani sposób zachowania kontrolowanego względem strażnika w czasie kontroli. Wyrok ma być sprawiedliwy a nie ma wynikać z osobistych odczuć i animozji strażnika względem kontrolowanego.JK



    No a o czym ja napisałem? Poza tym nie ma czegoś takiego jak - "Moim zdaniem....". Fakty, dowody i konkretne punkty regulaminu. Konkrety, a nie "ja myślę, chyba, podejrzewam, przypuszczam, być może etc......." Nie. Konkrety. I na podstawie konkretnych wykroczeń jest wydawany wyrok, a nie na podstawie przypuszczeń czy wątpliwości. Są wątpliwości, wniosek zostaje odrzucony, nie ma wyroku, albo następuje odwołanie i ponowne przesłuchania u rzecznika dyscyplinarnego. No to chyba wyraźnie napisałem, że strażnik SSR badania nie może przedstawiać, bo to logiczne, że nie ma prawa badać. Ale ma prawo wezwać policję i zasugerować badanie na zawartość, w związku z wykroczeniem. Wtedy we wniosku strażnik wpisuje jedynie informację, że została wezwana policja , która oskarżonego przebadała alkomatem z takim to a takim wynikiem badania. Rzecznik może nawet powołać na świadka Policjanta biorącego udział w zdarzeniu. W przeciwnym razie strażnik może sobie jedynie napisać- "Dało się wyczuć woń alkoholu..." i to wszystko, tyle jego. Napisałem też wyraźnie, że nikt w związku z tym nie bierze pod uwagę osobistych odczuć, animozji czy innych uprzedzeń strażnika względem oskarżonego, bo liczą się fakty z dowodami. A co w przypadku, jeżeli w skład sądu wchodzi wędkarz, który wprost nienawidzi oskarżonego, aż gardzi nim z prywatnych powodów? Też etyka stoi na przeszkodzie? 

  • MASTINO 2013-02-18 13:42:39

    Strażnik może być członkiem Sądu Koleżeńskiego , jednak nie może osądzać osoby którą kontrolował.



    No i o to właśnie chodzi. 


  • JKarp 2013-02-18 13:59:09

    "A co w przypadku, jeżeli w skład sądu wchodzi wędkarz, który wprost nienawidzi oskarżonego, aż gardzi nim z prywatnych  powodów? Też etyka stoi na przeszkodzie? "
    Dokładnie tak - mi osobiście etyka i morale nie pozwoliłoby na udział w takiej rozprawie.
    "   W przeciwnym razie strażnik może sobie jedynie napisać- "Dało się wyczuć woń alkoholu..." " - tylko po co skoro to nie jest temat rozprawy? Właśnie mówię o takich sytuacjach - po co komu ta wiedza? JK

  • adam-konopnicki 2013-02-18 14:12:50

    Ja jestem przewodniczącym Sądu Koleżeńskiego i w SSR i nic nie stoi na przeszkodzie ;)

  • Reklama
  • MASTINO 2013-02-18 14:55:12

    "A co w przypadku, jeżeli w skład sądu wchodzi wędkarz, który wprost nienawidzi oskarżonego, aż gardzi nim z prywatnych  powodów? Też etyka stoi na przeszkodzie? "
    Dokładnie tak - mi osobiście etyka i morale nie pozwoliłoby na udział w takiej rozprawie.
    "   W przeciwnym razie strażnik może sobie jedynie napisać- "Dało się wyczuć woń alkoholu..." " - tylko po co skoro to nie jest temat rozprawy? Właśnie mówię o takich sytuacjach - po co komu ta wiedza? JK


    Janusz, ale ja się tylko odniosłem do tego, jedynie dając za przykład kwestię alkoholu. Równie dobrze to może być jakiiekolwiek inne "przypuszczanie". Bo mogę mnożyć przykłady negatywnego zachowania wędkarzy trzeźwych jak pszczoła i  tych bardzo pozytywnych, wesołych, przykładnych zachowań wędkarzy po kilku głębszych. Ale chodzi mi o samo zjawisko "przypuszczeń" we wnioskach. Równie dobrze można napisać, ze oskarżony chyba miał kuszę, wędkę-szarpaka, czy sieci. "Chybać" to se można. Rzecznik przesłuchując pyta: -A jak pan myśli, czym było spowodowane agresywne zachowanie kolegi ......(tu nazwisko) wobec strażników i innych wędkarzy ?  -Napisalem we wniosku, że wyczułem woń alkoholu, kontrolowany stwarzał problemy podczas kontroli, dlatego wezwałem Policję.... Tu nie o to chodzi, że strażnik SSR zrobi komuś wniosek o ukaranie ze względu na stan trzeźwości wędkarza (bo to niemożliwe), ale że negatywne działania podczas wędkowania i kontroli oskarżonego mogły być spowodowane jego stanem upojenia, a nie np. wrodzonej i powtarzajacej się złośliwości, celowości i jego notorycznego, negatywnego zachowania wobec innych na łowiskach. To bywa nieraz jako okoliczność łagodząca dla oskarżonego, bardzo podobnie jak w sprawach karnych. Na trzeźwo- wzorowy wędkarz, a jak wypije to odzywa się w nim bestia. Mało takich znasz? Do sądów koleżeńskich trafiają nie tylko koledzy wędkarze, którzy zostali złapani na jakimś wykroczeniu przez Straż SSR. Również tacy, których zachowanie gdzieś tam godzi w dobre imie członków PZW, a wniosek do Sądu Koleżeńskiego napiszą jego koledzy z koła, lub Okręgu (znam dwa takie przypadki). Reasumując temat- Tak, strażnik SSR może być członkiem Sądu Koleżeńskiego PZW. 



  • Forum wedkuje.pl 2013-02-18 15:52:43

    To ja już sam nie wiem. Mnie chcieli na Wanym Zebraniu na członka Sądu Koleżeńskiego w Kole. Jednak opiekun Koła z Ramienia Okręgu PZW powiedział,że jest to nie możliwe w związku z kolizyjnością interesów ponieważ jestem strażnikiem SSR i nawet wnioski przesłane przez inne SSR-y z kraju mogą być traktowane tendencyjnie. W związku z ostrożnością prawną takie jest stanowisko Okręgu. 

  • MASTINO 2013-02-18 15:56:45

    Mirek, więc z jakiegoś powodu wprowadzili Cię w błąd. W moim Okręgu, wiem że także w Okręgu krakowskim i w innych, strażnicy SSR są członkami, a nawet przewodniczącymi Sądów Koleżeńskich i kołowych i okręgowych.

  • Zander51 2013-02-18 16:20:00

    "...albo następuje odwołanie i ponowne przesłuchania u rzecznika dyscyplinarnego. "
    Drugi raz piszesz ten sam błąd Maciek. Rzecznik dyscyplinarny nie przesłuchuje ! On tylko wnioskuje do Sądu o rozpatrzenie sprawy stawiając konkretne zarzuty.

  • Zander51 2013-02-18 16:22:10

    No cóż, byłem Przewodniczącym Okręgowego Sądu Koleżeńskiego...

    Z tej dyskusji w zasadzie całkowitą rację ma Maciek !

  • Sniper64 2013-02-18 16:42:59

    Cześć Panowie:)))

    Moim zdaniem żadna to przeszkoda by był dany strażnik strażnikiem i członkiem czy na innej funkcji działający w Sądzie koleżeńskim..Na walnych zebraniach sami wędkarze wybierają te osoby dobrze wiedząc że są strażnikami! A po drugie tak ze swojego doświadczenia napiszę - nie zależnie czy to będzie strażnik czy inna osoba w składzie zawsze będzie źle!!! A co najgorsze to i wśród tych osób często dochodzi do trzymania jednej strony...!Jaki problem w tym jest - po prostu często zdarza się tak,że nie traktuje się poważnie sprawy zgłoszonej! Zaznaczam że nie w każdym kole się to dzieje! Wiem że rozumiecie o czym mówię! Moim zdaniem zawsze taki członek sądu SSR może odstąpić od udziału w sprawie i się tylko przyglądać:) Jeszcze powiem tak ...by to miało naprawdę jakiś sens!!! To w takim sądzie powinni być ludzie uczciwi - w przeciwnym razie jest to jednym wielkim kabaretem często przy piwku,albo po piwku składu zarządu..a masz tu upomnienie i 5 godzin pracy na stawie i po sprawie...! Jeszcze raz napiszę w takim Sądzie muszą być ludzie uczciwi!!! Bezstronni umiejący trzeźwo myśleć! A nie z przypadku bo już nie było kogo do składu do kooptować!!!! Może się mylę i nie podobać się to co napisałem ale takie życie!:) Więc nie rozważajmy za głęboko czy SSR może być czy nie!Ma takie samo prawo jak i inni,,,a słowo etyka to jest wyłącznie sprawa jaki dany człowiek jest...! Nie ujmując nikomu!:) Pozdrawiam wszystkich:)

  • Zibi60 2013-02-18 17:15:01

    Potwierdzam, to co pisze Maciek jest poprawną interpretacją sytuacji.
    Odnośnie wpisu Mirka..."Rzecznik dyscyplinarny nie przesłuchuje ! On tylko wnioskuje do Sądu o rozpatrzenie sprawy stawiając konkretne zarzuty." - to nie do końca. Jak widzisz naczelny obowiązek rzecznika, czyli wszczęcie postępowania dyscyplinarnego bez przesłuchania ?

  • ryukon1975 2013-02-18 17:35:13

    Potwierdzam, to co pisze Maciek jest poprawną interpretacją sytuacji.
    Odnośnie wpisu Mirka..."Rzecznik dyscyplinarny nie przesłuchuje ! On tylko wnioskuje do Sądu o rozpatrzenie sprawy stawiając konkretne zarzuty." - to nie do końca. Jak widzisz naczelny obowiązek rzecznika, czyli wszczęcie postępowania dyscyplinarnego bez przesłuchania ?





    Może źle myślę ale szukam podstaw ,kto oskarża,kto broni ,kto jest sędzią ?
    Dodam że w taki "sądzie" pzw nigdy nie brałem udziału ale wiem jak wygląda prawdziwy sąd.




     

  • Zibi60 2013-02-18 17:54:56

    Oskarżycielem jest Rzecznik Spraw Dyscyplinarnych i w tym przypadku jest najwięcej niedomówień. Oskarżony broni się sam lub powołuje obrońcę, który go reprezentuje. Sąd Koleżeński wydaje postanowienie lub orzeczenie po rozpatrzeniu sprawy i wysłuchaniu stron - czyli rzecznika (prokuratora) i oskarżonego, lub jego obrońcy.
    Skład sądu rozpatrujący daną sprawę jest wyznaczany przez przewodniczącego sądu i osoba wyznaczona do orzekania, może nie zgodzić się w nim uczestniczyć z różnych względów.(powinowactwo, koleżeństwo...)

  • MASTINO 2013-02-18 18:12:21

    "...albo następuje odwołanie i ponowne przesłuchania u rzecznika dyscyplinarnego. "

    Drugi raz piszesz ten sam błąd Maciek. Rzecznik dyscyplinarny nie przesłuchuje ! On tylko wnioskuje do Sądu o rozpatrzenie sprawy stawiając konkretne zarzuty.



    Mirek, rzecznik dyscyplinarny ZAWSZE przesłuchuje na protokół obie strony. I wnioskodawcę i oskarżonego. Rzecznik stawia zarzuty a nie Sąd. Zadaniem sądu jest rozpatrzenie zarzutów sformuowanych przez rzecznika dyscyplinarnego. Identycznie jak w sądach powszechnych. Prokurator (rzecznik) formułuje akt oskarżenia stawiając zarzuty, a sąd (sąd koleżeński) je rozpatruje i wydaje wyrok. Zresztą widzę, że kol. @Zibi60 już to opisał.



  • Zibi60 2013-02-18 18:25:43

    Jeszcze jednej ważnej rzeczy nie dodałeś Maćku - Rzecznik proponuje karę.

  • MASTINO 2013-02-18 19:24:34

    Jeszcze jednej ważnej rzeczy nie dodałeś Maćku - Rzecznik proponuje karę.



    No tak, to pominąłem, ale wspomnieliśmy obaj, że spełnia on rolę prokuratora, tak więc wystosowanie propozycji kary adekwatnej do popełnionego czynu jest obowiązkiem prokuratora (rzecznika), więc myślałem, że chociaż to niektórzy koledzy już wiedzą. 



  • ryukon1975 2013-02-18 19:29:11

    Oskarżycielem jest Rzecznik Spraw Dyscyplinarnych i w tym przypadku jest najwięcej niedomówień. Oskarżony broni się sam lub powołuje obrońcę, który go reprezentuje. Sąd Koleżeński wydaje postanowienie lub orzeczenie po rozpatrzeniu sprawy i wysłuchaniu stron - czyli rzecznika (prokuratora) i oskarżonego, lub jego obrońcy.
    Skład sądu rozpatrujący daną sprawę jest wyznaczany przez przewodniczącego sądu i osoba wyznaczona do orzekania, może nie zgodzić się w nim uczestniczyć z różnych względów.(powinowactwo, koleżeństwo...)






    Przemilczę.:)))

  • MASTINO 2013-02-18 19:42:00

    Oskarżycielem jest Rzecznik Spraw Dyscyplinarnych i w tym przypadku jest najwięcej niedomówień. Oskarżony broni się sam lub powołuje obrońcę, który go reprezentuje. Sąd Koleżeński wydaje postanowienie lub orzeczenie po rozpatrzeniu sprawy i wysłuchaniu stron - czyli rzecznika (prokuratora) i oskarżonego, lub jego obrońcy.
    Skład sądu rozpatrujący daną sprawę jest wyznaczany przez przewodniczącego sądu i osoba wyznaczona do orzekania, może nie zgodzić się w nim uczestniczyć z różnych względów.(powinowactwo, koleżeństwo...)






    Przemilczę.:)))



    No rzeczywiście, nie mając o tym bladego pojęcia, lepiej przemilczeć niż pisać dyrdymały. Kilku już to zrobiło na szczęście.







  • Forum wedkuje.pl 2013-02-18 19:46:54

    Przez rok ostatniej kadencji byłem w SSR i pełniłem funkcję przewodniczącego SK. Statut na to pozwala

  • Zander51 2013-02-18 19:51:29

    Macie rację (Maciek i Zbyszek ). Żeby powstał wniosek rzecznika dyscyplinarnego do sądu musi on przesłuchać obie strony. Pamięć mi się nieco zakurzyła, bo to 8 lat temu było.

  • MASTINO 2013-02-18 20:09:11

    Macie rację (Maciek i Zbyszek ). Żeby powstał wniosek rzecznika dyscyplinarnego do sądu musi on przesłuchać obie strony. Pamięć mi się nieco zakurzyła, bo to 8 lat temu było.



    No i tak bywa. Mało tego że przesłuchuje także wnioskującego, ale przesłuchiwani są również pozostali strażnicy biorący udział w patrolu będący wpisani w notatce służbowej, lub zbieranie są od nich oświadczenia na piśmie. 



  • ekol 2013-02-18 21:22:06

    Macie rację (Maciek i Zbyszek ). Żeby powstał wniosek rzecznika dyscyplinarnego do sądu musi on przesłuchać obie strony. Pamięć mi się nieco zakurzyła, bo to 8 lat temu było.



    No i tak bywa. Mało tego że przesłuchuje także wnioskującego, ale przesłuchiwani są również pozostali strażnicy biorący udział w patrolu będący wpisani w notatce służbowej, lub zbieranie są od nich oświadczenia na piśmie.













    Otóż to. Każdy ma jakąś tam, przypisaną rolę. I nie wydaje mnie się, aby bycie strażnikiem kolidowało z byciem w składzie Sądu Koleżeńskiego. Strażnik - sędzia nie musi przecież "sądzić" wędkarza, którego osobiście na popełnieniu jakiegoś wykroczenia złapał. Co do sądzonego z kolei, to jest on ostatnią osobą, która powinna się wypowiadać, czy taka sytuacja jest etyczna. Bez powodu się rozprawy nie pojawiają.

  • MASTINO 2013-02-18 21:25:38

    Macie rację (Maciek i Zbyszek ). Żeby powstał wniosek rzecznika dyscyplinarnego do sądu musi on przesłuchać obie strony. Pamięć mi się nieco zakurzyła, bo to 8 lat temu było.



    No i tak bywa. Mało tego że przesłuchuje także wnioskującego, ale przesłuchiwani są również pozostali strażnicy biorący udział w patrolu będący wpisani w notatce służbowej, lub zbieranie są od nich oświadczenia na piśmie.

     





    Otóż to. Każdy ma jakąś tam, przypisaną rolę. I nie wydaje mnie się, aby bycie strażnikiem kolidowało z byciem w składzie Sądu Koleżeńskiego. Strażnik - sędzia nie musi przecież "sądzić" wędkarza, którego osobiście na popełnieniu jakiegoś wykroczenia złapał. Co do sądzonego z kolei, to jest on ostatnią osobą, która powinna się wypowiadać, czy taka sytuacja jest etyczna. Bez powodu się rozprawy nie pojawiają.



    Bardzo podoba mi się to zdanie.


  • JKarp 2013-02-18 21:29:34

    Sądzony dopóki nie udowodni się mu winy jest NIEWINNY !W związku z tym może się wypowiadać i się bronić.Tak jakby ktoś się zagalopował w swojej niezawisłości.JK

  • MASTINO 2013-02-18 22:18:49

    Już Ci odpowiadam, bo widzę, po swojej poczcie priv spore zainteresowanie tą kwestią, a i wiele błędnych interpretacji wymaga sprostowania dla dobra ogółu.

  • MASTINO 2013-02-18 22:21:11

    Sądzony dopóki nie udowodni się mu winy jest NIEWINNY !W związku z tym może się wypowiadać i się bronić.Tak jakby ktoś się zagalopował w swojej niezawisłości.JK
    Jaaanusz, a czy ktoś twierdzi odmiennie? Ale koledze @ekol chodzi bardziej o to, że z ust oskarżonego, czyli osoby pozbawionej etyki, jakiekolwiek słowa jej dotyczące paść nie mają prawa. Jest oskarżony o jakiś tam czyn zabroniony, więc automatycznie nie jest wędkarzem etycznym, co w tym wypadku dyskwalifikuje go z prawa doszukiwania się etyki u innych. A bronić się może, jak najbardziej może, nawet świadka może mieć, obrońcę także, a zagalopować się nie może żaden oskarżyciel, ponieważ bazuje on na zgromadzonym materliale dowodowym, zeznaniach i artykułach prawa ich dotyczących. Zagalopować to mogą się czasem oskarżeni, co jest zresztą częstym zjawiskiem. Np na ostatniej sprawie w jakiej uczestniczyłem i ja i inni strażnicy, wędkarze, członkowie sądu koleżeńskiego, dowiedzieli się od oskarżonego, że łowisko przy którym on został złapany na kilku poważnych wykroczeniach, oświadczył iż należy prywatnie ono do niego i może sobie na nim robić co chce, została więc sprawa skierowana do Sądu Koleżeńskiego i tę samą informację przekazał na protokół rzecznikowi..... Rzecznik przesłuchał i jego i strażników i na tej podstawie sporządził akt oskarżenia wnioskując jednocześnie o taki a nie inny wymiar kary. Po tym oświadczeniu (własne łowisko PZW) skład sędziowski zamarł w konsternacji dziwnie przyglądając się na stan zdrowotny owego Pana, po czym wyprowadził go z błędu jednym zdaniem -Pan teraz chyba kpi z sądu..., na co on się zgodził słowami: -A to nie jest moje? Aha, bo myślałem, że moje....  Mało tego, ów pan zaczął nawet ograniczać dostęp wędkarzom do stanowisk, wkopując betonowe słupki przed miejscówką (zdjęcie) nie mając żadnych obiekcji co do legalności swoich działań. Wędkarze skarżyli się wielokrotnie na zachowanie tego pana (dość wysokiego rangą działacza jednego z kół PZW), ale on robił swoje, aż do interwencji naszej SSR, której na miejscu zdarzenia dość kolorowo rysował słowami i gestami oburącz przyszłość całej SSR w Okręgu, oraz przedstawiał swoją tragicznie niską znajomość prawa i pracy w SSR (były strażnik). Oczywiście straznicy wysłuchali, zapamiętali obietnice i życzonka, wykonali niezbędne czynności w takich wypadkach i ten włodarz łowiska i terenu przy nim, skończył niebawem na wspomnianej wokandzie Sądu Okręgowego PZW, gdzie przewodniczącym składu jest komendant SSR jednego z powiatów, były komendant Policji. Niestety dla oskarżonego, zapadł wyrok uniemożliwiający mu przez pewien okres piastowania jakiejkolwiek funkcji w jego kole, ani dotychczasowej, ani kolejnej w PZW. Kwestia kandydatury jego na delegata, odpłynęła mu w siną dal razem z wygórowanymi aspiracjami "etycznego" wędkarza i osoby funkcyjnej jednocześnie. To tylko jeden z wielu przykładów, ale taki najbardziej znaczący i dowodzący jak potrafią zagalopować się oskarżeni w swoich zeznaniach.

  • MASTINO 2013-02-18 22:29:05

    I jeszcze jeden taki szczególik fotograficzny święcie przekonanego wędkarza-działacza PZW, którego SSR wyprowadziła z błędu i nadal ma się dobrze pomimo jego siarczystych obietnic:



  • JKarp 2013-02-18 22:33:05

    Maciek nie będę roztrząsał . Dla mnie wypowiedź jest jasna i oczywista: "Co do sądzonego z kolei, to jest on ostatnią osobą, która powinna się wypowiadać, czy taka sytuacja jest etyczna. Bez powodu się rozprawy nie pojawiają."
    Może i bez powodu nie ale powyższy teks jest sprzeczny z zasadą domniemanej niewinności. Nikt nie może " skazywać " obwinionego. Od tego jest sąd. Tak Maciek - odmiennie twierdzi Łukasz. Co najmniej dziwne jest, że to On nie podejmuje polemiki " co poeta miał na myśli jak napisał ". Zamotał się w swoich poglądach i sam dobrze o tym wiesz. JK

  • MASTINO 2013-02-18 23:31:31

    Maciek nie będę roztrząsał . Dla mnie wypowiedź jest jasna i oczywista: "Co do sądzonego z kolei, to jest on ostatnią osobą, która powinna się wypowiadać, czy taka sytuacja jest etyczna. Bez powodu się rozprawy nie pojawiają."
    Może i bez powodu nie ale powyższy teks jest sprzeczny z zasadą domniemanej niewinności. Nikt nie może " skazywać " obwinionego. Od tego jest sąd. Tak Maciek - odmiennie twierdzi Łukasz. Co najmniej dziwne jest, że to On nie podejmuje polemiki " co poeta miał na myśli jak napisał ". Zamotał się w swoich poglądach i sam dobrze o tym wiesz. JK


    Ale jaka dalsza tu polemika na ten temat ma jakikolwiek sens? Bo ktoś, kto nie jest etycznym wędkarzem, a napisanie wniosku przez SSR to wyraźnie sugeruje, nie powinien moralnie domagać się etycznych zachowań (SSR w składzie Sądu) od innych i tu nie chodzi Łukaszowi o sam wyrok. Kwestia oczekiwania etycznego zachowania od innych przez kogoś kto nie uznaje etyki, co udowadnia swoim postępkiem, jest hipokryzją. Poza tym ja nie dopatrzyłem się w wypowiedzi Łukasza (@ekol) stwierdzenia, że on "skazał obwinionego". Tym się różni praca sądu powszechnego, rozpatrywania czynów zabronionych, od pracy sądów koleżeńskich PZW, że wnioski pisane przez strażników nie są jedynie stricte podejrzeniami o popełnienie wykroczenia, ale już stwierdzeniem ewidentnego popełnienia wykroczenia z wymienianiem naruszonych konkretnych artykułów przez konkretnego wędkarza. We wniosku wypisane są fakty mające miejsce, podparte często materiałem dowodowym, orzeczeniami świadków, strażników etc, a nie jedynie przypuszczeniami, które mogą poddawać pod wątpliwość zasadność popełnionego czynu. Wniosek jest na sprawcę wykroczenia, a nie na podejrzanego o sprawstwo, tak jak to ma miejsce w przypadku przestępstw. Przed sądem koleżeńskim PZW staje oskarżony sprawca, a nie podejrzany o sprawstwo. Po wyroku, to on już jest skazanym, a nie oskarżonym. Także ja nie widzę tu w wypowiedzi @ekol żadnego zamotania.



  • JKarp 2013-02-19 06:29:10

    "Co do sądzonego z kolei, to jest on ostatnią osobą, która powinna się wypowiadać, czy taka sytuacja jest etyczna. Bez powodu się rozprawy nie pojawiają."
    Nadal występujesz w roli adwokata - ja wiem co tu jest napisane i jak należy to odczytać. Tu żaden skazany ani skarżony się nie wypowiadał. Poza tym sprawca to jeszcze nie skazany. Nawet jak ewidentnie jest winny ma prawo wyrazić swoje przekonania, że nie życzy sobie żeby SSR zasiadała w sądzie. 
    Na koniec tej dyskusji powiem, że zgadzam się z Mirkiem a w zasadzie z tym co powiedział ich opiekun Koła -  " ...Jednak opiekun Koła z Ramienia Okręgu PZW powiedział,że jest to nie możliwe w związku z kolizyjnością interesów ponieważ jestem strażnikiem SSR i nawet wnioski przesłane przez inne SSR-y z kraju mogą być traktowane tendencyjnie. W związku z ostrożnością prawną takie jest stanowisko Okręgu. "
    Jak widać przepisy naszego stowarzyszenia napisał chyba ktoś gdzieś w piwnicy na kolanie. Jest to doskonała furtka dla wędkarzy, którzy mają się stawić przed sądem PZW. Jeśli w sądzie zasiada strażnik to oskarżony (a nie sprawca) zawsze może pisać w odwołaniu, że wniosek jest traktowany tendencyjnie.  Podobnych kwiatków jak by poszukał jest więcej. Wiem, że wszędzie w całym PZW strażnicy  są wszyscy prawi i uczciwi - jednak zawsze istnieje ryzyko, że strażnik zasiadający w sądzie PZW do sprawy podejdzie wręcz ambicjonalnie z zamiarem pokazania kto tu jest panem. Co wtedy ? No wtedy dowiemy się, że czarne owce są wszędzie - jednak to one mają wpływ na to, jak odbierana jest cała formacja jak by ona nie była. JK

  • ekol 2013-02-19 08:17:10

    Maciek nie będę roztrząsał . Dla mnie wypowiedź jest jasna i oczywista: "Co do sądzonego z kolei, to jest on ostatnią osobą, która powinna się wypowiadać, czy taka sytuacja jest etyczna. Bez powodu się rozprawy nie pojawiają."
    Może i bez powodu nie ale powyższy teks jest sprzeczny z zasadą domniemanej niewinności. Nikt nie może " skazywać " obwinionego. Od tego jest sąd. Tak Maciek - odmiennie twierdzi Łukasz. Co najmniej dziwne jest, że to On nie podejmuje polemiki " co poeta miał na myśli jak napisał ". Zamotał się w swoich poglądach i sam dobrze o tym wiesz. JK

    Zatem już tłumaczę... Nie napisałem, że skazuję kogoś, obwiniam etc. Zdanie jest proste i nie posiada "drugiego dna". Oskarżony (domniemanie niewinny) powinien odstawić na bok kwestię etyki w przypadku strażnika w składzie sądu. Jest on bowiem nadal oskarżonym, co zdecydowanie podważa "etyczność" jego postępowania.



Reklama
Reklama