Witam, na wedkuje.pl jestem od niedawna, jednak od kiedy się zalogowałem wchodzę na portal niemal codziennie. Studiuję na Politechnice Warszawskiej na wydziale Inżynierii Środowiska specjalność Inżynieria Wodna. Wiem, że zawód hydrotechnika z jakim wiąże się mój tok studiów jest piętnowany przez większość wędkarzy. Nie chcę polemizować nad sensem ingerencji w środowisko wodne, bo mam na ten temat swoje zdanie, często różne od moich wykładowców, a także od części wędkarzy. Na pewno bycie wędkarzem i studentem Inżynierii Wodnej pozwala mi patrzeć na problemy związane z wodą bardziej obiektywnie. Zapewniam również, że w środowisku hydrotechników również popularyzowane są nowe proekologiczne trendy, daleko różne od zamierzchłych "betonowych" czasów.
Przechodząc do meritum mojej prośby: Niedługo zabieram się do pisania pracy magisterskiej. Nie chcę iść na łatwiznę i pójść do upatrzonego promotora z prośbą o podanie jakiegoś banalnego tematu. Chcę opracować temat, który mam nadzieję poruszy obecne problemy Inżynierii Wodnej, skonfrontuje je z wymaganiami jakie stawia Unia oraz środowiska ekologiczne (również wędkarskie), przedstawi nowe koncepcje prowadzenia działań inżynierskich i byćmoże będzie miał jakiś konkretny wydźwięk we wspomnianych środowiskach przedstawiając ciekawe propozycje i wnioski. Mam już pare pomysłów, niemniej jednak mam problem z określeniem właściwego tematu. Dlatego zwracam się z prośbą do kolegów, którzy tak jak ja kochają wodę i zauważają co przynosi straty, co korzyści, co warto by wykonać na naszych wodach, o wskazywanie sugestii i obserwacji na ten temat. Mogą to być działania melioracyjne w waszej okolicy które budzą wątpliwości. Propozycje co można zrobić. Co jest źle robione. Jak można poprawić stan naszych wód. Gdzie wyrzucane są pieniądze w błoto, a na czym się niepotrzebnie oszczędza. Za wszelkie sugestie i pomoc szczerze będę wdzięczny. Pozdrawiam Tomasz Jedynak
Mam nadzieję, że Ci ktoś pomoże choć parę słów. Mnie zawsze ciekawią wszelkie wodne tamy poniemieckie na pojezierzu drawskim sporo tam teraz małych elektrowni wodnych. Ale to tak na marginesie.
Ciekawy tematem związanym z naszymi wodami może być renaturalizacja naszych rzek,, http://pl.wikipedia.org/wiki/Renaturalizacja"" Najwięcej kasy marnotrawią melioranci na prostowanie naszych rzek czyniąc więcej szkód niż pożytku .Na osuszonych bagnach powstały łąki z których w obecnych czasach i tak nikt nie korzysta .Jednocześnie zostały zlikwidowane naturalne miejsca lęgowe wielu ptaków i gadów . Bagna i trzęsawiska chłoną nadmiar wody jak gąbka a więc po co je osuszać ?
Mim zdaniem ważnym tematem jaki powinien być poruszony jest umożliwienie wędrówki ryb na tarło. W samym województwie warmińsko-mazurskim na rzekach znajduje się 324 budowli hydrotechnicznych. Niezbędne jest wykonanie przepławek przy 87 budowlach utrzymujących stałe spiętrzenia. Tylko 20 obiektów piętrzących, przeważnie małe elektrownie wodne wyposażone są w przepławki dla ryb, i co z tego jak ich część jest niesprawna lub nieczynna. Kolejnym przykładem błędu inżynierskiego jest zapora wodna w Dębe Wielkie zlokalizowana na Narwi. Znajduje się na niej przepławka komorowa, przez którą ryby nie przepływają. Wskazana jest budowa nowej przepławki, powodem jest populacja certy i plany restytucji ( przywrócenie gatunku i populacji ) jesiotra oraz inne gatunki ryb reofilnych ( ryby rzeczne żyjące w wodach bieżących). Dopiero udrożnienie tej przegrody może otworzyć dla migracji ryb zlewnie Narwi i Bugu. Takich budowli które nieumożliwiającą wędrówki ryb jest w naszym kraju bardzo wiele. Myślę że to jest poważny problem który powinien być zlikwidowany.
Jak już koledzy powyżej zasugerowali można napisać o MEW czyli małych elektrowniach wodnych. Temat mógłby być mniej więcej taki: "Wpływ małych elektrowni wodnych oraz jazów, tam i zapór na zmniejszenie się populacji i zmianę składu gatunkowego ryb w rzekach na przykładzie wybranych odcinków rzek nizinnych i górskich". Jako rozdziały można by poruszyć takie sprawy jak: - zahamowanie migracji ryb dwuśrodowiskowych spowodowane przegrodami rzecznymi ; - odcięcie ryb rzecznych od naturalnych tarlisk; - podwyższenie temperatury wód, spowodowane spiętrzeniem wód przez elektrownie i zurbanizowaniem rejonów nadrzecznych; - zmniejszenie ilości gatunków szlachetnych i gwałtowne zwiększenie populacji ryb karpiowatych spowodowane w/w czynnikami; Nie wiem może koledzy jeszcze coś podpowiedzą....
A może coś z tej beczki: "Wpływ budowy zbiorników zaporowych, niekontrolowanej melioracji i prostowania koryt rzek oraz urbanizacji naturalnych terenów zalewowych na występowanie okresowych powodzi i podtopień" , np na przykładzie górnej Odry czy wybranej dużej rzeki nizinnej. Kurcze pracę magisterską pisałem 18 lat temu a do tego z nawigacji i hydrometeorologii, więc trudno mi tu coś lepiej doradzić. Może jest na portalu jakiś Twój kolega po fachu i coś pomoże?
Dzięki rooster, swiezy i okonhel za podpowiedzi, właśnie o to mi chodziło, żeby kazdy pisal co go trapi. Skłaniałbym się właśnie do opisania nowych i właściwych metod "regulowania" rzek jeśli już jest to konieczne przy możliwie małej ingerencji w środowisko, w tym wszystkie aspekty ekologiczne jakie musiałyby być spełnione (zadrzewienie brzegów, właściwy kształt dna wraz z miejscami dla tara ryb itp itd) , niepotrzebne osuszanie bagien też ciekawe. Wpływ zapór na wędrówkę ryb to temat bardzo kontrowersyjny i często poruszany, jednak zebranie informacji na temat zmian w populacji ryb przed i po wybudowaniu zapory byłoby bardzo ciężkie, a zrobić to samemu raczej niemożliwe. (Poza tym pisząc o tym w moim przypadku to trochę jakby pisać na wydziale samochodowym o szkodliwym wpływie silników dla powietrza:) ) O przepławkach kolega pisał pracę w zeszłym roku. Zaporę w Dębe znam dość dobrze, byłem na niej jednak kierownik elektrowni oczywiście nic nie wspominał o jej wadliwym działaniu, chociaż tak na prawdę to każdy wie, że żadna przepławka nie jest idealna, (zdarzają się nawet sytuacja jak ta którą kiedyś widziałem na jednej elektrowni na słowacji sytuację gdzie były 2 przepławki, jedną przerobili na elektrownię, drugą zamurowali.... ) . Ciekaw jestem rooster skąd masz te dane o mewach, z imigw ? Także ciekaw jestem planów odtworzenia populacji ryb reofilnych.
Witam,
na wedkuje.pl jestem od niedawna, jednak od kiedy się zalogowałem wchodzę na portal niemal codziennie.
Studiuję na Politechnice Warszawskiej na wydziale Inżynierii Środowiska specjalność Inżynieria Wodna. Wiem, że zawód hydrotechnika z jakim wiąże się mój tok studiów jest piętnowany przez większość wędkarzy. Nie chcę polemizować nad sensem ingerencji w środowisko wodne, bo mam na ten temat swoje zdanie, często różne od moich wykładowców, a także od części wędkarzy. Na pewno bycie wędkarzem i studentem Inżynierii Wodnej pozwala mi patrzeć na problemy związane z wodą bardziej obiektywnie.
Zapewniam również, że w środowisku hydrotechników również popularyzowane są nowe proekologiczne trendy, daleko różne od zamierzchłych "betonowych" czasów.
Przechodząc do meritum mojej prośby:
Niedługo zabieram się do pisania pracy magisterskiej. Nie chcę iść na łatwiznę i pójść do upatrzonego promotora z prośbą o podanie jakiegoś banalnego tematu. Chcę opracować temat, który mam nadzieję poruszy obecne problemy Inżynierii Wodnej, skonfrontuje je z wymaganiami jakie stawia Unia oraz środowiska ekologiczne (również wędkarskie), przedstawi nowe koncepcje prowadzenia działań inżynierskich i byćmoże będzie miał jakiś konkretny wydźwięk we wspomnianych środowiskach przedstawiając ciekawe propozycje i wnioski.
Mam już pare pomysłów, niemniej jednak mam problem z określeniem właściwego tematu.
Dlatego zwracam się z prośbą do kolegów, którzy tak jak ja kochają wodę i zauważają co przynosi straty, co korzyści, co warto by wykonać na naszych wodach, o wskazywanie sugestii i obserwacji na ten temat. Mogą to być działania melioracyjne w waszej okolicy które budzą wątpliwości. Propozycje co można zrobić. Co jest źle robione. Jak można poprawić stan naszych wód. Gdzie wyrzucane są pieniądze w błoto, a na czym się niepotrzebnie oszczędza.
Za wszelkie sugestie i pomoc szczerze będę wdzięczny.
Pozdrawiam Tomasz Jedynak
Mam nadzieję, że Ci ktoś pomoże choć parę słów. Mnie zawsze ciekawią wszelkie wodne tamy poniemieckie na pojezierzu drawskim sporo tam teraz małych elektrowni wodnych. Ale to tak na marginesie.
Ciekawy tematem związanym z naszymi wodami może być renaturalizacja naszych rzek,, http://pl.wikipedia.org/wiki/Renaturalizacja""
Najwięcej kasy marnotrawią melioranci na prostowanie naszych rzek czyniąc więcej szkód niż pożytku .Na osuszonych bagnach powstały łąki z których w obecnych czasach i tak nikt nie korzysta .Jednocześnie zostały zlikwidowane naturalne miejsca lęgowe wielu ptaków i gadów . Bagna i trzęsawiska chłoną nadmiar wody jak gąbka a więc po co je osuszać ?
Mim zdaniem ważnym tematem jaki powinien być poruszony jest umożliwienie wędrówki ryb na tarło.
W samym województwie warmińsko-mazurskim na rzekach znajduje się 324 budowli hydrotechnicznych. Niezbędne jest wykonanie przepławek przy 87 budowlach utrzymujących stałe spiętrzenia. Tylko 20 obiektów piętrzących, przeważnie małe elektrownie wodne wyposażone są w przepławki dla ryb, i co z tego jak ich część jest niesprawna lub nieczynna.
Kolejnym przykładem błędu inżynierskiego jest zapora wodna w Dębe Wielkie zlokalizowana na Narwi. Znajduje się na niej przepławka komorowa, przez którą ryby nie przepływają. Wskazana jest budowa nowej przepławki, powodem jest populacja certy i plany restytucji ( przywrócenie gatunku i populacji ) jesiotra oraz inne gatunki ryb reofilnych ( ryby rzeczne żyjące w wodach bieżących). Dopiero udrożnienie tej przegrody może otworzyć dla migracji ryb zlewnie Narwi i Bugu.
Takich budowli które nieumożliwiającą wędrówki ryb jest w naszym kraju bardzo wiele.
Myślę że to jest poważny problem który powinien być zlikwidowany.
* Moim
Jak już koledzy powyżej zasugerowali można napisać o MEW czyli małych elektrowniach wodnych. Temat mógłby być mniej więcej taki: "Wpływ małych elektrowni wodnych oraz jazów, tam i zapór na zmniejszenie się populacji i zmianę składu gatunkowego ryb w rzekach na przykładzie wybranych odcinków rzek nizinnych i górskich". Jako rozdziały można by poruszyć takie sprawy jak:
- zahamowanie migracji ryb dwuśrodowiskowych spowodowane przegrodami rzecznymi ;
- odcięcie ryb rzecznych od naturalnych tarlisk;
- podwyższenie temperatury wód, spowodowane spiętrzeniem wód przez elektrownie i zurbanizowaniem rejonów nadrzecznych;
- zmniejszenie ilości gatunków szlachetnych i gwałtowne zwiększenie populacji ryb karpiowatych spowodowane w/w czynnikami;
Nie wiem może koledzy jeszcze coś podpowiedzą....
A może coś z tej beczki: "Wpływ budowy zbiorników zaporowych, niekontrolowanej melioracji i prostowania koryt rzek oraz urbanizacji naturalnych terenów zalewowych na występowanie okresowych powodzi i podtopień" , np na przykładzie górnej Odry czy wybranej dużej rzeki nizinnej.
Kurcze pracę magisterską pisałem 18 lat temu a do tego z nawigacji i hydrometeorologii, więc trudno mi tu coś lepiej doradzić. Może jest na portalu jakiś Twój kolega po fachu i coś pomoże?
Dzięki rooster, swiezy i okonhel za podpowiedzi, właśnie o to mi chodziło, żeby kazdy pisal co go trapi.
Skłaniałbym się właśnie do opisania nowych i właściwych metod "regulowania" rzek jeśli już jest to konieczne przy możliwie małej ingerencji w środowisko, w tym wszystkie aspekty ekologiczne jakie musiałyby być spełnione (zadrzewienie brzegów, właściwy kształt dna wraz z miejscami dla tara ryb itp itd) , niepotrzebne osuszanie bagien też ciekawe.
Wpływ zapór na wędrówkę ryb to temat bardzo kontrowersyjny i często poruszany, jednak zebranie informacji na temat zmian w populacji ryb przed i po wybudowaniu zapory byłoby bardzo ciężkie, a zrobić to samemu raczej niemożliwe. (Poza tym pisząc o tym w moim przypadku to trochę jakby pisać na wydziale samochodowym o szkodliwym wpływie silników dla powietrza:) )
O przepławkach kolega pisał pracę w zeszłym roku.
Zaporę w Dębe znam dość dobrze, byłem na niej jednak kierownik elektrowni oczywiście nic nie wspominał o jej wadliwym działaniu, chociaż tak na prawdę to każdy wie, że żadna przepławka nie jest idealna, (zdarzają się nawet sytuacja jak ta którą kiedyś widziałem na jednej elektrowni na słowacji sytuację gdzie były 2 przepławki, jedną przerobili na elektrownię, drugą zamurowali.... ) .
Ciekaw jestem rooster skąd masz te dane o mewach, z imigw ? Także ciekaw jestem planów odtworzenia populacji ryb reofilnych.