witam. Nie wiem czy taki wątek się już ukazał ale nie mam pojęcia czy ryby można karmić surową kukurydzą. Czytałem kiedyś że podobno kukurydza rozsadza ryby poprzez pęcznienie je w żołądku ryby. a jakby tak namoczyć
To namocz kukurydze i pogotuj troche az cacznie pekac surowa jest szkodliwa dla ryb a moczona nawet tydzien nie da takiego efektu jak podgotowana dodac sruty do zanety jak najbardziej ale tez lepiej jak jest namoczona
Surowym ziarnem się nie nęci , ponieważ surowiec taki ma tę właściwość że po dostaniu się do układu pokarmowego ryby - pęcznieje wywołując bębnicę. Takie wzdęcia powodują długotrwałe boleści a nawet śmierć ryby ! Poza tym trzeba pamiętać o pewnej zasadzie : to co jadalne dla ludzi jest do pewnego stopnia jadalne także dla ryb , jednakże nie w tych samych ilościach i nie w tej samej formie. Kolejną ważnym aspektem tej sprawy jest skład chemiczny ( i bynajmniej nie jest to wcale zabawa prostego chłopa który liznął trochę nauki w wielkiego naukowca ). Po prostu oczywistym wydaje się być wpływ jaki ma skład chemiczny na to co zjada ryba , na wybór pokarmu i jej preferencje . Produkty pochodzenia roślinnego takie jak np: płatek owsiany czy kukurydza niespreparowane ( czyli np nie poddane procesowi prażenia ) zawierają zbyt dużo glutenu by być łatwostrawne dla ryby. Taki pokarm przechodzi przez "rurę " w postaci prawie niezmienionej - jest w pewnym sensie zjadany przez rybę z pobudek oportunistycznych choć nie do końca zjadliwy.
ja chcę tylko podtuczyć karpiki i inny rybostan w stawie surowcem którego mam dużo i jest łatwy w pozyskaniu. Jednak nie wiem czy to dobry pomysł dlatego się pytam fachowców.;)
Kukurydzę namocz i zostaw na jakieś 48 godz. a po tym czasie pogotuj ją do miękkości , a potem możesz nią strzelać z procy do woli to skutkuje , pozdrawiam.
kuku parzona nie szkodzi ja parze 40 min od czasu gotowania i pozostawiam do następnego dnia nadaje się do nęcenia i zależy na jakim łowisku chcesz nęcić czy to staw czy rzeka dobór ilości jest ważny bo jeśli będziesz nęcił więcej niż ryby mogą wyjeść w łowisku to zakwasisz sobie łowisko i masz już po łowisku pozdrawiam
Witam. Ja też gotuję kukurydzę ale nie sądzę aby coś rybą się stało jak zjedzą surową (zresztą swoje ona też poleży zanim ryby ją zjedzą ) a pisanie typu JKarp i porównywanie żołądków ludzkich i ryb jest dla mnie mało zrozumiałe...bo je ktoś omułki surowe małże glony ikrę ślimaki itp?? także ja tej sprawy nie rozstrzygam bo nie jestem ichtiologiem a poza tym i on pewnie wszystkiego nie wie... ale paść nie padną jak zjedzą...... gorsza jest chemia dipy sripy i gipsowe kulki które jeszcze są spotykane w sklepach.....
Witam. Ja też gotuję kukurydzę ale nie sądzę aby coś rybą się stało jak zjedzą surową (zresztą swoje ona też poleży zanim ryby ją zjedzą ) a pisanie typu JKarp i porównywanie żołądków ludzkich i ryb jest dla mnie mało zrozumiałe...bo je ktoś omułki surowe małże glony ikrę ślimaki itp?? także ja tej sprawy nie rozstrzygam bo nie jestem ichtiologiem a poza tym i on pewnie wszystkiego nie wie... ale paść nie padną jak zjedzą...... gorsza jest chemia dipy sripy i gipsowe kulki które jeszcze są spotykane w sklepach.....
"porównywanie żołądków ludzkich i ryb jest dla mnie mało zrozumiałe" Karp nie posiada żołądka . Pokarm zostaje zmiażdżony przez silne zęby gardłowe i w środowisku o odpowiednim odczynie ( jak u większości karpiowatych - zasadowym ) , trawiony jest za pomocą enzymów wytwarzanych przez trzustkę i wątrobę.
Witam. Ja też gotuję kukurydzę ale nie sądzę aby coś rybą się stało jak zjedzą surową (zresztą swoje ona też poleży zanim ryby ją zjedzą ) a pisanie typu JKarp i porównywanie żołądków ludzkich i ryb jest dla mnie mało zrozumiałe...bo je ktoś omułki surowe małże glony ikrę ślimaki itp?? także ja tej sprawy nie rozstrzygam bo nie jestem ichtiologiem a poza tym i on pewnie wszystkiego nie wie... ale paść nie padną jak zjedzą...... gorsza jest chemia dipy sripy i gipsowe kulki które jeszcze są spotykane w sklepach.....
"porównywanie żołądków ludzkich i ryb jest dla mnie mało zrozumiałe" Karp nie posiada żołądka . Pokarm zostaje zmiażdżony przez silne zęby gardłowe i w środowisku o odpowiednim odczynie ( jak u większości karpiowatych - zasadowym ) , trawiony jest za pomocą enzymów wytwarzanych przez trzustkę i wątrobę.
no to zamiast żołądków "porównywanie diety ludzkiej i ryb jest dla mnie mało zrozumiałe" ps dzięki za info bo nie wiedziałem :)
Witam. Ja też gotuję kukurydzę ale nie sądzę aby coś rybą się stało jak zjedzą surową (zresztą swoje ona też poleży zanim ryby ją zjedzą ) a pisanie typu JKarp i porównywanie żołądków ludzkich i ryb jest dla mnie mało zrozumiałe...bo je ktoś omułki surowe małże glony ikrę ślimaki itp?? także ja tej sprawy nie rozstrzygam bo nie jestem ichtiologiem a poza tym i on pewnie wszystkiego nie wie... ale paść nie padną jak zjedzą...... gorsza jest chemia dipy sripy i gipsowe kulki które jeszcze są spotykane w sklepach.....
"porównywanie żołądków ludzkich i ryb jest dla mnie mało zrozumiałe" Karp nie posiada żołądka . Pokarm zostaje zmiażdżony przez silne zęby gardłowe i w środowisku o odpowiednim odczynie ( jak u większości karpiowatych - zasadowym ) , trawiony jest za pomocą enzymów wytwarzanych przez trzustkę i wątrobę.
no to zamiast żołądków "porównywanie diety ludzkiej i ryb jest dla mnie mało zrozumiałe" ps dzięki za info bo nie wiedziałem :) I tutaj rzeczywiście , masz rację ! Tylko wytłumacz to Kolego , pijakom , prawdziwym mięsiarzom i imprezowiczom - że jezioro to nie świńskie koryto ??
Nic się nie stało - to nie był żaden przytyk do czyjejś wiedzy. My , wędkarze nie jesteśmy wszechwiedzący , nie wiemy wszystkiego dlatego fakt iż ktoś potrafi przyznać się do mało istotnej niewiedzy , to rzecz ogromnie nobilitująca. Co poniektórzy z nas - myślą że są nieomylni , myląc się już na wstępie oceny swej osoby.Pozdrawiam.
Ale koledzy namieszli, powiem w jaki sposób ja nęciłem kukurydzą łowisko gdzie występował karp. Około trzech kilogramów kukurydzy umieszczałem w wiadrze i moczyłem przez 24h oczywiście kukurydze zalaną wodą z łowiska, nastepnie wskakiwałem na łodz i sialem po łowisku. Reasumując efekty miałem, jak również nie natknąłem się na snięte osobniki, a czesto pływałem po tamtym akwenie.
Ale koledzy namieszli, powiem w jaki sposób ja nęciłem kukurydzą łowisko gdzie występował karp. Około trzech kilogramów kukurydzy umieszczałem w wiadrze i moczyłem przez 24h oczywiście kukurydze zalaną wodą z łowiska, nastepnie wskakiwałem na łodz i sialem po łowisku. Reasumując efekty miałem, jak również nie natknąłem się na snięte osobniki, a czesto pływałem po tamtym akwenie.
Co wcale nie oznacza że surowa kukurydza to dobry pokarm dla ryb. Karp pobiera taką kukurydzę z powodu łatwego dostępu - można by rzec korzysta z okazji.
witam. Nie wiem czy taki wątek się już ukazał ale nie mam pojęcia czy ryby można karmić surową kukurydzą. Czytałem kiedyś że podobno kukurydza rozsadza ryby poprzez pęcznienie je w żołądku ryby. a jakby tak namoczyć
Cześć
Powiem Ci tak:
Lubisz ryż? A jak dałbym Ci nieugotowany ale namoczony dużo byś zjadł?
Janusz JKarp
a jakbym ze śrutował ziarno???
Śrut możesz dodać do zanęty.
Jak robisz sałatkę to wrzucasz kukurydzę tylko, czy kukurydzę, groszek, jakiś pomidor, itd?
ale jakbym chciał karmić ryby w stawie cały czas zanętą to bym nie wyrobił z kasą
To namocz kukurydze i pogotuj troche az cacznie pekac surowa jest szkodliwa dla ryb a moczona nawet tydzien nie da takiego efektu jak podgotowana dodac sruty do zanety jak najbardziej ale tez lepiej jak jest namoczona
koński ząb jest dość duży po ugotowaniu czy mniejsza ryba da rade go oskubać czy raczej rozgnieść ugotowany???
Surowym ziarnem się nie nęci , ponieważ surowiec taki ma tę właściwość że po dostaniu się do układu pokarmowego ryby - pęcznieje wywołując bębnicę. Takie wzdęcia powodują długotrwałe boleści a nawet śmierć ryby ! Poza tym trzeba pamiętać o pewnej zasadzie : to co jadalne dla ludzi jest do pewnego stopnia jadalne także dla ryb , jednakże nie w tych samych ilościach i nie w tej samej formie. Kolejną ważnym aspektem tej sprawy jest skład chemiczny ( i bynajmniej nie jest to wcale zabawa prostego chłopa który liznął trochę nauki w wielkiego naukowca ). Po prostu oczywistym wydaje się być wpływ jaki ma skład chemiczny na to co zjada ryba , na wybór pokarmu i jej preferencje . Produkty pochodzenia roślinnego takie jak np: płatek owsiany czy kukurydza niespreparowane ( czyli np nie poddane procesowi prażenia ) zawierają zbyt dużo glutenu by być łatwostrawne dla ryby. Taki pokarm przechodzi przez "rurę " w postaci prawie niezmienionej - jest w pewnym sensie zjadany przez rybę z pobudek oportunistycznych choć nie do końca zjadliwy.
Chcesz lapac drobnice czy ryby bo nawet plotka 25cm da sobie rade z taka kukurydza
ja chcę tylko podtuczyć karpiki i inny rybostan w stawie surowcem którego mam dużo i jest łatwy w pozyskaniu. Jednak nie wiem czy to dobry pomysł dlatego się pytam fachowców.;)
Kukurydzę namocz i zostaw na jakieś 48 godz. a po tym czasie pogotuj ją do miękkości , a potem możesz nią strzelać z procy do woli to skutkuje , pozdrawiam.
Do nęcenia w jeziorze zawsze gotuję. Gdybym miał własny staw, a w nim rybki, to rybkom też bym zawsze gotował.
kuku parzona nie szkodzi ja parze 40 min od czasu gotowania i pozostawiam do następnego dnia nadaje się do nęcenia i zależy na jakim łowisku chcesz nęcić czy to staw czy rzeka dobór ilości jest ważny bo jeśli będziesz nęcił więcej niż ryby mogą wyjeść w łowisku to zakwasisz sobie łowisko i masz już po łowisku pozdrawiam
Witam. Ja też gotuję kukurydzę ale nie sądzę aby coś rybą się stało jak zjedzą surową (zresztą swoje ona też poleży zanim ryby ją zjedzą ) a pisanie typu JKarp i porównywanie żołądków ludzkich i ryb jest dla mnie mało zrozumiałe...bo je ktoś omułki surowe małże glony ikrę ślimaki itp??
także ja tej sprawy nie rozstrzygam bo nie jestem ichtiologiem a poza tym i on pewnie wszystkiego nie wie...
ale paść nie padną jak zjedzą......
gorsza jest chemia dipy sripy i gipsowe kulki które jeszcze są spotykane w sklepach.....
Witam. Ja też gotuję kukurydzę ale nie sądzę aby coś rybą się stało jak zjedzą surową (zresztą swoje ona też poleży zanim ryby ją zjedzą ) a pisanie typu JKarp i porównywanie żołądków ludzkich i ryb jest dla mnie mało zrozumiałe...bo je ktoś omułki surowe małże glony ikrę ślimaki itp??
także ja tej sprawy nie rozstrzygam bo nie jestem ichtiologiem a poza tym i on pewnie wszystkiego nie wie...
ale paść nie padną jak zjedzą......
gorsza jest chemia dipy sripy i gipsowe kulki które jeszcze są spotykane w sklepach.....
"porównywanie żołądków ludzkich i ryb jest dla mnie mało zrozumiałe" Karp nie posiada żołądka . Pokarm zostaje zmiażdżony przez silne zęby gardłowe i w środowisku o odpowiednim odczynie ( jak u większości karpiowatych - zasadowym ) , trawiony jest za pomocą enzymów wytwarzanych przez trzustkę i wątrobę.
Witam. Ja też gotuję kukurydzę ale nie sądzę aby coś rybą się stało jak zjedzą surową (zresztą swoje ona też poleży zanim ryby ją zjedzą ) a pisanie typu JKarp i porównywanie żołądków ludzkich i ryb jest dla mnie mało zrozumiałe...bo je ktoś omułki surowe małże glony ikrę ślimaki itp??
także ja tej sprawy nie rozstrzygam bo nie jestem ichtiologiem a poza tym i on pewnie wszystkiego nie wie...
ale paść nie padną jak zjedzą......
gorsza jest chemia dipy sripy i gipsowe kulki które jeszcze są spotykane w sklepach.....
"porównywanie żołądków ludzkich i ryb jest dla mnie mało zrozumiałe" Karp nie posiada żołądka . Pokarm zostaje zmiażdżony przez silne zęby gardłowe i w środowisku o odpowiednim odczynie ( jak u większości karpiowatych - zasadowym ) , trawiony jest za pomocą enzymów wytwarzanych przez trzustkę i wątrobę.
no to zamiast żołądków "porównywanie diety ludzkiej i ryb jest dla mnie mało zrozumiałe"
ps dzięki za info bo nie wiedziałem :)
Witam. Ja też gotuję kukurydzę ale nie sądzę aby coś rybą się stało jak zjedzą surową (zresztą swoje ona też poleży zanim ryby ją zjedzą ) a pisanie typu JKarp i porównywanie żołądków ludzkich i ryb jest dla mnie mało zrozumiałe...bo je ktoś omułki surowe małże glony ikrę ślimaki itp??
także ja tej sprawy nie rozstrzygam bo nie jestem ichtiologiem a poza tym i on pewnie wszystkiego nie wie...
ale paść nie padną jak zjedzą......
gorsza jest chemia dipy sripy i gipsowe kulki które jeszcze są spotykane w sklepach.....
"porównywanie żołądków ludzkich i ryb jest dla mnie mało zrozumiałe" Karp nie posiada żołądka . Pokarm zostaje zmiażdżony przez silne zęby gardłowe i w środowisku o odpowiednim odczynie ( jak u większości karpiowatych - zasadowym ) , trawiony jest za pomocą enzymów wytwarzanych przez trzustkę i wątrobę.
no to zamiast żołądków "porównywanie diety ludzkiej i ryb jest dla mnie mało zrozumiałe"
ps dzięki za info bo nie wiedziałem :) I tutaj rzeczywiście , masz rację ! Tylko wytłumacz to Kolego , pijakom , prawdziwym mięsiarzom i imprezowiczom - że jezioro to nie świńskie koryto ??
Nic się nie stało - to nie był żaden przytyk do czyjejś wiedzy. My , wędkarze nie jesteśmy wszechwiedzący , nie wiemy wszystkiego dlatego fakt iż ktoś potrafi przyznać się do mało istotnej niewiedzy , to rzecz ogromnie nobilitująca. Co poniektórzy z nas - myślą że są nieomylni , myląc się już na wstępie oceny swej osoby.Pozdrawiam.
Ale koledzy namieszli, powiem w jaki sposób ja nęciłem kukurydzą łowisko gdzie występował karp. Około trzech kilogramów kukurydzy umieszczałem w wiadrze i moczyłem przez 24h oczywiście kukurydze zalaną wodą z łowiska, nastepnie wskakiwałem na łodz i sialem po łowisku. Reasumując efekty miałem, jak również nie natknąłem się na snięte osobniki, a czesto pływałem po tamtym akwenie.
Ale koledzy namieszli, powiem w jaki sposób ja nęciłem kukurydzą łowisko gdzie występował karp. Około trzech kilogramów kukurydzy umieszczałem w wiadrze i moczyłem przez 24h oczywiście kukurydze zalaną wodą z łowiska, nastepnie wskakiwałem na łodz i sialem po łowisku. Reasumując efekty miałem, jak również nie natknąłem się na snięte osobniki, a czesto pływałem po tamtym akwenie.
Co wcale nie oznacza że surowa kukurydza to dobry pokarm dla ryb. Karp pobiera taką kukurydzę z powodu łatwego dostępu - można by rzec korzysta z okazji.