Witam. Piszę post w tej kategorii, ponieważ temat rzeczywiście dotyczy ochrony wód. mogę się jednak mylić. Chodzi o to, że po ostatniej powodzi, w miesiącu lipcu, w miejscach oddalonych od siebie o ok. 15 km z koryta rzeki złapałem sumika karłowatego. Rzadko zabieram ryby do domu, zabijanie z zawiści do gatunku nie wchodzi w grę. Wydaje mi się jednak, że sumika w rzekach być nie powinno. Proszę kolegów o ustosunkowanie się do tematu, a fachowców o przedstawienie konsekwencji ewentualnej ekspansji tej ryby. Pozdrawiam.
3. Wędkowanie 3.7. Raków pręgowanych, raków sygnałowych oraz ryb z gatunku trawianka, czebaczek amurski i sumik karłowaty po złowieniu nie należy wypuszczać ani do łowiska, w którym je złowiono, ani do innych wód.
sumiki potrafią się w bardzo szybkim tempie rozmnożyć,tak ,że opanują akwen,nawet spory.niszczą ikrę i narybek innych ryb przez co są niebezpieczne dla rodzimych gatunków i należy je eliminować.nie wiem jakie są kary za wpuszczanie ryb z wykazu w RAPR,ale jakieś na pewno są określone.jeżeli tak jest w regulaminie to należy przestrzegać
Witam. Piszę post w tej kategorii, ponieważ temat rzeczywiście dotyczy ochrony wód. mogę się jednak mylić. Chodzi o to, że po ostatniej powodzi, w miesiącu lipcu, w miejscach oddalonych od siebie o ok. 15 km z koryta rzeki złapałem sumika karłowatego. Rzadko zabieram ryby do domu, zabijanie z zawiści do gatunku nie wchodzi w grę. Wydaje mi się jednak, że sumika w rzekach być nie powinno. Proszę kolegów o ustosunkowanie się do tematu, a fachowców o przedstawienie konsekwencji ewentualnej ekspansji tej ryby. Pozdrawiam.
Witam to żeś mnie teraz pocieszył tym sumikiem ja jak żyję tego cholerstwa u mnie w warcie nie widziałem ,teraz jak już złowiłeś to mamy przerąbane ,rozmnoży się i po zawodach
koledzy mi mówili ,że na Warcie za Mstowem też ostatnio sumiki biorą.ale może w rzece się nie utrzymają?pójdą z prądem:)widocznie wymyło je ze starorzeczy i dołków.ale ,że smaczne to święta prawda,jeżeli jeszcze uda się większych nałowić to wyżerka pierwsza klasa
Jakby jeszcze były 50 centymetrowe to ja rozumiem, gorzej jak napierniczy się tego bez liku i największy ma 22 cm którego ze świeczką szukać. Mamy tutaj u nas kilka pięknych zbiorników niestety zainfekowanych tym inwazyjnym gatunkiem.
Jakby jeszcze były 50 centymetrowe to ja rozumiem, gorzej jak napierniczy się tego bez liku i największy ma 22 cm którego ze świeczką szukać. Mamy tutaj u nas kilka pięknych zbiorników niestety zainfekowanych tym inwazyjnym gatunkiem.
Dokładnie miał 43cm, a drugi ciut mniejszy,szkoda tylko że nie uwieczniłem na zdjęciu............
Taką rozmiarówkę to jeszcze można opierniczyć, ale tak jak u mnie? Ja ryb nie wyrzucę, babrać się z takimi maleństwami też mi się nie chce więc wolę nie łowić, wtedy nie ciążą na mnie zapisy o zakazie ponownego wrzucenia do wody. Lecz jak były by większe to z chęcią bym "uwalniał naród" od tej ryby.
Jak myśmy go wyciągneli początkowo myślałem że to europejski ale po obejżeniu (było to póznym wieczorem) stwierdziłem że to karłowaty a wyglądał jak by był nadmuchany......
Wybacz!!! o Pani! nie zawszę można zrobić fotkę! a na tym forum również nie jestem zbyt długo!!! teraz jak pojadę i uda mi się złapać-to na pewno zrobię fotkę!!! wybacz o Pani....:)
Wybacz!!! o Pani! nie zawszę można zrobić fotkę! a na tym forum również nie jestem zbyt długo!!! teraz jak pojadę i uda mi się złapać-to na pewno zrobię fotkę!!! wybacz o Pani....:)
To życzę powodzenia, bo ponad 40-to centymetrowe sumiki karłowate nie zdarzają się codziennie.
3. Wędkowanie 3.7. Raków pręgowanych, raków sygnałowych oraz ryb z gatunku trawianka, czebaczek amurski i sumik karłowaty po złowieniu nie należy wypuszczać ani do łowiska, w którym je złowiono, ani do innych wód.
Szkoda ze autor tego paragrafu nie napisal co nalezy zrobic w przypadku tych rybe, jesli juz je zlowimy, a sa one w wielkosciach niekonsumpcyjnych. Mysle ze bal sie napisac wprost. Latwiej zwalic odpowiedzialnosc na tego co lowi. Kiedys byla taka dyskusja i ja pisalem ze wypuszczalem malutkie (mx 10 cm) sumiki z powrotem. Bylismy na grill"u z dzieckiem szwagra. Wytlumaczcie 3 latkowi ze trzeba zabic taka rybke bo jakis idiota iles lat temu eksperymentowal. Moze najpierw nalezaloby zabic tego idiote. A jestem pewien ze ten co wydal taka decyzje nie poniosl zadnej konsekwencji.
3. Wędkowanie 3.7. Raków pręgowanych, raków sygnałowych oraz ryb z gatunku trawianka, czebaczek amurski i sumik karłowaty po złowieniu nie należy wypuszczać ani do łowiska, w którym je złowiono, ani do innych wód.
Szkoda ze autor tego paragrafu nie napisal co nalezy zrobic w przypadku tych rybe, jesli juz je zlowimy, a sa one w wielkosciach niekonsumpcyjnych. Mysle ze bal sie napisac wprost. Latwiej zwalic odpowiedzialnosc na tego co lowi. Kiedys byla taka dyskusja i ja pisalem ze wypuszczalem malutkie (mx 10 cm) sumiki z powrotem. Bylismy na grill"u z dzieckiem szwagra. Wytlumaczcie 3 latkowi ze trzeba zabic taka rybke bo jakis idiota iles lat temu eksperymentowal. Moze najpierw nalezaloby zabic tego idiote. A jestem pewien ze ten co wydal taka decyzje nie poniosl zadnej konsekwencji.
Lepiej żeby do tego nie doszło,bo już będzie totalna klapa z łowienia nad Wartą:( Kol.piotr100574-mieszkam i wędkuję nad Wartą w miejscowości Raciszyn(woj.łódzkie).Musiałbyś sobie zobaczyć na Zumi.Jest to jakieś 40 km od Częstochowy.
Widzę, że mój przypadek nie jest odosobniony. Nie napisałem, że te dwa egzemplarze wypuściłem. Źle się wyraziłem. Przepis mówi jasno, co należy zrobić i trzeba powyższy respektować. Co do nadziei, że sumik w rzece się nie utrzyma, to egzemplarze powyżej 40cm jakby temu przeczą. Obym się mylił.
Lepiej żeby do tego nie doszło,bo już będzie totalna klapa z łowienia nad Wartą:( Kol.piotr100574-mieszkam i wędkuję nad Wartą w miejscowości Raciszyn(woj.łódzkie).Musiałbyś sobie zobaczyć na Zumi.Jest to jakieś 40 km od Częstochowy.
no to Ty Kolego masz fajnie woda w warcie jest na 100% czyściejsza niż u mnie ja mieszkam w golinie koło konina pozdrawiam
Oj,było by miło jak by tak była na tyle odważna i soją fotkę wstawiła tak jak wszystkie tu zuchy:)
z tą fotą to coś u niej nie tak jest ,BASIA ODWAGI MY SĄ WYROZUMIALI LUDZIE ,ja już widziałem chyba wszystko w życiu ,nawet ż,,,,,,e konie pod apteką to Basie też bym przeżył
Podejrzewam że leci na te okulary.............hehehe nie Miru Ona leci na facetów z odznaką ,nie Czytałeś kiedyś jak była zachwycona strażnikami SSR ona uwielbia Snipera ha ha
ja bym Miru wzioł się za swatanie tylko Basia by musiała fotę wstawić przecież jak mogę swatać jak nie wiem jak kobitka wygląda a Sniper to poważny kandydat i kota w worku nie weżmie
ja bym Miru wzioł się za swatanie tylko Basia by musiała fotę wstawić przecież jak mogę swatać jak nie wiem jak kobitka wygląda a Sniper to poważny kandydat i kota w worku nie weżmie
ja bym Miru wzioł się za swatanie tylko Basia by musiała fotę wstawić przecież jak mogę swatać jak nie wiem jak kobitka wygląda a Sniper to poważny kandydat i kota w worku nie weżmie
Witam.
Piszę post w tej kategorii, ponieważ temat rzeczywiście dotyczy ochrony wód. mogę się jednak mylić.
Chodzi o to, że po ostatniej powodzi, w miesiącu lipcu, w miejscach oddalonych od siebie o ok. 15 km z koryta rzeki złapałem sumika karłowatego.
Rzadko zabieram ryby do domu, zabijanie z zawiści do gatunku nie wchodzi w grę. Wydaje mi się jednak, że sumika w rzekach być nie powinno. Proszę kolegów o ustosunkowanie się do tematu,
a fachowców o przedstawienie konsekwencji ewentualnej ekspansji tej ryby.
Pozdrawiam.
REGULAMIN AMATORSKIEGO POŁOWU RYB
POLSKIEGO ZWIĄZKU WĘDKARSKIEGO
4. ZASADY WĘDKOWANIA
§ 3
3. Wędkowanie
3.7. Raków pręgowanych, raków sygnałowych oraz ryb z gatunku trawianka, czebaczek amurski i sumik karłowaty po złowieniu nie należy wypuszczać ani do łowiska, w którym je złowiono, ani do innych wód.
sumiki potrafią się w bardzo szybkim tempie rozmnożyć,tak ,że opanują akwen,nawet spory.niszczą ikrę i narybek innych ryb przez co są niebezpieczne dla rodzimych gatunków i należy je eliminować.nie wiem jakie są kary za wpuszczanie ryb z wykazu w RAPR,ale jakieś na pewno są określone.jeżeli tak jest w regulaminie to należy przestrzegać
Witam.
Piszę post w tej kategorii, ponieważ temat rzeczywiście dotyczy ochrony wód. mogę się jednak mylić.
Chodzi o to, że po ostatniej powodzi, w miesiącu lipcu, w miejscach oddalonych od siebie o ok. 15 km z koryta rzeki złapałem sumika karłowatego.
Rzadko zabieram ryby do domu, zabijanie z zawiści do gatunku nie wchodzi w grę. Wydaje mi się jednak, że sumika w rzekach być nie powinno. Proszę kolegów o ustosunkowanie się do tematu,
a fachowców o przedstawienie konsekwencji ewentualnej ekspansji tej ryby.
Pozdrawiam.
Witam to żeś mnie teraz pocieszył tym sumikiem ja jak żyję tego cholerstwa u mnie w warcie nie widziałem ,teraz jak już złowiłeś to mamy przerąbane ,rozmnoży się i po zawodach
Wróciłem dzisiaj z Odry i złapaliśmy między innymi dwa około pięćdzieśięcio centymetrowe sumiki karłowate.
W ruch poszła wędzareczka i wiecie co .........
polędwiczka to pryszcz !
Wróciłem dzisiaj z Odry i złapaliśmy między innymi dwa około trzydziesto centymetrowe sumiki karłowate.
W ruch poszła wędzareczka i wiecie co .........
polędwiczka to pryszcz !
koledzy mi mówili ,że na Warcie za Mstowem też ostatnio sumiki biorą.ale może w rzece się nie utrzymają?pójdą z prądem:)widocznie wymyło je ze starorzeczy i dołków.ale ,że smaczne to święta prawda,jeżeli jeszcze uda się większych nałowić to wyżerka pierwsza klasa
Jakby jeszcze były 50 centymetrowe to ja rozumiem, gorzej jak napierniczy się tego bez liku i największy ma 22 cm którego ze świeczką szukać. Mamy tutaj u nas kilka pięknych zbiorników niestety zainfekowanych tym inwazyjnym gatunkiem.
Jakby jeszcze były 50 centymetrowe to ja rozumiem, gorzej jak napierniczy się tego bez liku i największy ma 22 cm którego ze świeczką szukać. Mamy tutaj u nas kilka pięknych zbiorników niestety zainfekowanych tym inwazyjnym gatunkiem.
Dokładnie miał 43cm, a drugi ciut mniejszy,szkoda tylko że nie uwieczniłem na zdjęciu............
Taką rozmiarówkę to jeszcze można opierniczyć, ale tak jak u mnie? Ja ryb nie wyrzucę, babrać się z takimi maleństwami też mi się nie chce więc wolę nie łowić, wtedy nie ciążą na mnie zapisy o zakazie ponownego wrzucenia do wody.
Lecz jak były by większe to z chęcią bym "uwalniał naród" od tej ryby.
Tyle lat co łowię na Odrze po raz pierwszy spotkałem się z takimi sumikami zawsze były nie większe od dłoni a tu taki kolos......... hehehe
Od razu wędzarka przenośna była uruchomiona i rewelka...........
Ten większy to musiał mieć chyba niezły bębzon co?
Jak myśmy go wyciągneli początkowo myślałem że to europejski ale po obejżeniu (było to póznym wieczorem) stwierdziłem że to karłowaty a wyglądał jak by był nadmuchany......
Nie widziałam jeszcze półmetrowego. Przeważnie trafiają się dwunastki.
.......To jeszcze nie wszystko widziałaś:) takie się zdarzają w Warcie też!
Sumik przechodzi z Pilsi do Widawki i tym sposobem tez do Warty. Tak mi się zdaje bo wiem z którego zbiornika wypłynęła ich cała masa do Pilsi.
Dwa lata temu troszeczkę mniejszego złapałem na Odrze..na żwirowni w Czernicy.
Gdyby tak było miałbyś jego fotke.
Wybacz!!! o Pani! nie zawszę można zrobić fotkę! a na tym forum również nie jestem zbyt długo!!! teraz jak pojadę i uda mi się złapać-to na pewno zrobię fotkę!!! wybacz o Pani....:)
O.......Pani nasza! kiedy zobaczymy tą śliczną buźkę zamiast tego napisu brak zdjęcia!
Wybacz!!! o Pani! nie zawszę można zrobić fotkę! a na tym forum również nie jestem zbyt długo!!! teraz jak pojadę i uda mi się złapać-to na pewno zrobię fotkę!!! wybacz o Pani....:)
To życzę powodzenia, bo ponad 40-to centymetrowe sumiki karłowate nie zdarzają się codziennie.
Basia WITAJ i WSTAW FOTKĘ ,tylko swoją nie sumika karłowatego he he
Tak jak koledzy pisza to bardzo smaczna rybka ale cholerstwo uparte jak osioł !
REGULAMIN AMATORSKIEGO POŁOWU RYB
POLSKIEGO ZWIĄZKU WĘDKARSKIEGO
4. ZASADY WĘDKOWANIA
§ 3
3. Wędkowanie
3.7. Raków pręgowanych, raków sygnałowych oraz ryb z gatunku trawianka, czebaczek amurski i sumik karłowaty po złowieniu nie należy wypuszczać ani do łowiska, w którym je złowiono, ani do innych wód.
Szkoda ze autor tego paragrafu nie napisal co nalezy zrobic w przypadku tych rybe, jesli juz je zlowimy, a sa one w wielkosciach niekonsumpcyjnych.
Mysle ze bal sie napisac wprost. Latwiej zwalic odpowiedzialnosc na tego co lowi.
Kiedys byla taka dyskusja i ja pisalem ze wypuszczalem malutkie (mx 10 cm) sumiki z powrotem. Bylismy na grill"u z dzieckiem szwagra. Wytlumaczcie 3 latkowi ze trzeba zabic taka rybke bo jakis idiota iles lat temu eksperymentowal. Moze najpierw nalezaloby zabic tego idiote. A jestem pewien ze ten co wydal taka decyzje nie poniosl zadnej konsekwencji.
----------------Moze najpierw nalezaloby zabic tego idiote----------------------------
Hahahahaha dokładnie kolego , dokładnie hehehehe .
REGULAMIN AMATORSKIEGO POŁOWU RYB
POLSKIEGO ZWIĄZKU WĘDKARSKIEGO
4. ZASADY WĘDKOWANIA
§ 3
3. Wędkowanie
3.7. Raków pręgowanych, raków sygnałowych oraz ryb z gatunku trawianka, czebaczek amurski i sumik karłowaty po złowieniu nie należy wypuszczać ani do łowiska, w którym je złowiono, ani do innych wód.
Szkoda ze autor tego paragrafu nie napisal co nalezy zrobic w przypadku tych rybe, jesli juz je zlowimy, a sa one w wielkosciach niekonsumpcyjnych.
Mysle ze bal sie napisac wprost. Latwiej zwalic odpowiedzialnosc na tego co lowi.
Kiedys byla taka dyskusja i ja pisalem ze wypuszczalem malutkie (mx 10 cm) sumiki z powrotem. Bylismy na grill"u z dzieckiem szwagra. Wytlumaczcie 3 latkowi ze trzeba zabic taka rybke bo jakis idiota iles lat temu eksperymentowal. Moze najpierw nalezaloby zabic tego idiote. A jestem pewien ze ten co wydal taka decyzje nie poniosl zadnej konsekwencji.
Popieram.
Całe szczęście,że u mnie w Warcie nie ma tego ustrojstwa...
Całe szczęście,że u mnie w Warcie nie ma tego ustrojstwa...
to się nie przejmuj ,badziewie się tak rozmnarza że do Ciebie też dojdzie ,a gdzie Mieszkasz???
Lepiej żeby do tego nie doszło,bo już będzie totalna klapa z łowienia nad Wartą:(
Kol.piotr100574-mieszkam i wędkuję nad Wartą w miejscowości Raciszyn(woj.łódzkie).Musiałbyś sobie zobaczyć na Zumi.Jest to jakieś 40 km od Częstochowy.
Cześć...ja kiedyś łowiłem takie Byczki w rozłewiskach nad Wartą we wsi Pstrokonie koło Duńskiej Woli..ale były naprawdę duże i dużo ich:)
Cześć...ja kiedyś łowiłem takie Byczki w rozłewiskach nad Wartą we wsi Pstrokonie koło Duńskiej Woli..ale były naprawdę duże i dużo ich:)
@Sniper64-to całkiem niedaleko ode mnie łowiłeś.Jakieś 60 km;)
Widzę, że mój przypadek nie jest odosobniony. Nie napisałem, że te dwa egzemplarze wypuściłem. Źle się wyraziłem. Przepis mówi jasno, co należy zrobić i trzeba powyższy respektować. Co do nadziei, że sumik w rzece się nie utrzyma, to egzemplarze powyżej 40cm jakby temu przeczą. Obym się mylił.
Lepiej żeby do tego nie doszło,bo już będzie totalna klapa z łowienia nad Wartą:(
Kol.piotr100574-mieszkam i wędkuję nad Wartą w miejscowości Raciszyn(woj.łódzkie).Musiałbyś sobie zobaczyć na Zumi.Jest to jakieś 40 km od Częstochowy.
no to Ty Kolego masz fajnie woda w warcie jest na 100% czyściejsza niż u mnie ja mieszkam w golinie koło konina pozdrawiam
Witaj Piotrek..:) nie muszą się martwić o te byczki zrobimy mały złot i je wyjemy wszystkie:)...a gdzie nasza Basia:)
Witaj Piotrek..:) nie muszą się martwić o te byczki zrobimy mały złot i je wyjemy wszystkie:)...a gdzie nasza Basia:)
Basię chyba stary do kaloryfera przywiązał żeby komputera nie dosięgła
Oj,było by miło jak by tak była na tyle odważna i soją fotkę wstawiła tak jak wszystkie tu zuchy:)
Oj,było by miło jak by tak była na tyle odważna i soją fotkę wstawiła tak jak wszystkie tu zuchy:)
z tą fotą to coś u niej nie tak jest ,BASIA ODWAGI MY SĄ WYROZUMIALI LUDZIE ,ja już widziałem chyba wszystko w życiu ,nawet ż,,,,,,e konie pod apteką to Basie też bym przeżył
Basiasia niespodziewanie się zjawi ...........
Aż już się boję:) bo mi znowu da po pupie:) ale jest z nami to niech pokarze swój Śliczny uśmiech! no chyba że jej mąż nie pozwoli!!!
Basiasia niespodziewanie się zjawi ...........
jno pczekaj jak wyczuje Basia zapach perfum Snipera przez głośniki w komputerze to zaraz będzie
Podejrzewam że leci na te okulary.............hehehe
Podejrzewam że leci na te okulary.............hehehe
nie Miru Ona leci na facetów z odznaką ,nie Czytałeś kiedyś jak była zachwycona strażnikami SSR ona uwielbia Snipera ha ha
Wiesz co trzeba ich chyba zeswatać , tylko kto weżmie to na swe barki ?
Chłopaki....:) coś knujecie! no wiem że jestem ładniutki...:)ale biedny więc nie mam szans u Basi:(
ja bym Miru wzioł się za swatanie tylko Basia by musiała fotę wstawić przecież jak mogę swatać jak nie wiem jak kobitka wygląda a Sniper to poważny kandydat i kota w worku nie weżmie
ja bym Miru wzioł się za swatanie tylko Basia by musiała fotę wstawić przecież jak mogę swatać jak nie wiem jak kobitka wygląda a Sniper to poważny kandydat i kota w worku nie weżmie
A rybke w worku................
a też Miru nie weżmie on takich co rybki w worku biorą to bardzo nie lubi i ich ściga
a też Miru nie weżmie on takich co rybki w worku biorą to bardzo nie lubi i ich ściga
Eeeeeeeee ja mówię o innej rybeńce oj ty głupi ....hehehe
a cholera oj głupi ja głupi ,teraz to Miru nazywa się foczki nie rybki
ja bym Miru wzioł się za swatanie tylko Basia by musiała fotę wstawić przecież jak mogę swatać jak nie wiem jak kobitka wygląda a Sniper to poważny kandydat i kota w worku nie weżmie
A rybke w worku................
Jak wymiarowa to tak..:)
I że by okresu ochronnego nie miała :)