Chciałbym dowiedzieć się od Was co sądzicie o używaniu światła (latarek) na nocce??Czy to płoszy ryby czy nie? Jakie najlepiej używać świało (np. czerwone)?Czy lepiej unikać korzystania z latarki czy nie??
Wiem że kiedyś nie było świetlików i wędkarze świecili latarkami na spławiki, ale czy nonstop czy też nie i jak to wpływało na połów??
Ja wędkuję nocami na Noteci i zawsze rozpalam ognisko do tego latarki na czoło którą zapalam w razie potrzeby tzn. przy holu ryby lub zakładanie przynęt. I wyników nie mam najgorszych.
w przepisach jest punkt na temat zakazu wabienia ryb światłem...
Ale o jakie światło chodzi... to nie wiem... czy zwykłe białe... czy jakiś specjalny kolor...
Uklejkom światło latarki diodowej chyba się podoba :) brykają jak oszalałe... pobierając meszkę z powierzchni wody... co do większych ryb myślę ze nie samo światło może straszyć ryby a machanie nim :)
W czasie nocnego łowienia ograniczam używanie światła latarki i tp. do minimum.Czyli zakładanie przynęty,podebranie ryby. Wyjątkiem jest małe stonowane ognisko jak je palę,bo nie zawsze jest taka potrzeba i chęci są nie zawsze na zbieranie drewna. W wędkarstwie wychodzę z prostego założenia jak najbardziej naturalnie.
Witam!
Chciałbym dowiedzieć się od Was co sądzicie o używaniu światła (latarek) na nocce??Czy to płoszy ryby czy nie? Jakie najlepiej używać świało (np. czerwone)?Czy lepiej unikać korzystania z latarki czy nie??
Wiem że kiedyś nie było świetlików i wędkarze świecili latarkami na spławiki, ale czy nonstop czy też nie i jak to wpływało na połów??
Ja wędkuję nocami na Noteci i zawsze rozpalam ognisko do tego latarki na czoło którą zapalam w razie potrzeby tzn. przy holu ryby lub zakładanie przynęt. I wyników nie mam najgorszych.
w przepisach jest punkt na temat zakazu wabienia ryb światłem...
Ale o jakie światło chodzi... to nie wiem... czy zwykłe białe... czy jakiś specjalny kolor...
Uklejkom światło latarki diodowej chyba się podoba :) brykają jak oszalałe... pobierając meszkę z powierzchni wody... co do większych ryb myślę ze nie samo światło może straszyć ryby a machanie nim :)
W czasie nocnego łowienia ograniczam używanie światła latarki i tp. do minimum.Czyli zakładanie przynęty,podebranie ryby.
Wyjątkiem jest małe stonowane ognisko jak je palę,bo nie zawsze jest taka potrzeba i chęci są nie zawsze na zbieranie drewna.
W wędkarstwie wychodzę z prostego założenia jak najbardziej naturalnie.
ja switala musze używac zeby widziec czy jest branie,rbom to nie przeszkadza,pale je w kierunku brzegu nigdy na wode,pozdrawiam.