Tego się nie zmieni Państwo woli wypierd.ać kasę w błoto np. weźmy takie samochody odżutowe , które kosztują miliony i co im z tego ani rywalizacji sportowej, ani pożytku a dzieciaki w afryce głodują w polsce naszej też. A nie chodzi o to,żeby dać ludzim w afrycę pieniądze a pracę, bo to ona pomoże bardziej niż kasa, kasa się kończy i niema.
Dobrze, ale Afrykańczycy też muszą sami zacząć budować cywilizacje, tak jak i my zbudowaliśmy. Nie można tam wiecznie pompować forsy, bo murzyn sobie nie może poradzić, skoro to taki sam człowiek jak i my to musi wykazać odrobinkę inicjatywy i zacząć coś tworzyć. Jak dla mnie to tylko mydlenie ludziom oczu. A co do biednych dzieci, to fakt państwo powinno pomóc choć trochę, a nie jak widzę, że dzieciaki w szkole muszą się zbierać na paczki dla dzieci w domach dziecka. Druga sprawa, Polacy powinni planować swoje macierzyństwo, bo nie sztuką jest spłodzić gromadkę dzieci, a sztuką jest je wychować i utrzymać, a warunki w kraju mamy jakie mamy. Jedni mają pieniądze a inni ich nie mają. Takie jest życie, nie każdy ma po równo, i tego nie zmienisz niczym. Zawsze będą biedniejsi i bogatsi, choć przykre jest to, że wielu ludzi uczciwie pracując nie ma pieniędzy na zwykły prezent na święta nie mówiąc już o podstawowych środkach do życia.
Zawsze będą biedniejsi i
bogatsi, choć przykre jest to, że wielu ludzi uczciwie pracując nie ma
pieniędzy na zwykły prezent na święta nie mówiąc już o podstawowych środkach do życia.
Niestety taka jest prawda-ale tak bylo i podejrzewam że jeszcze dlugo będzie. Ale to nierozgrzesza organizacje harytatywne aby dotarly do każdego dziecka! Skoro mają w przeslaniu taką powinność.
Zawsze będą biedniejsi i
bogatsi, choć przykre jest to, że wielu ludzi uczciwie pracując nie ma
pieniędzy na zwykły prezent na święta nie mówiąc już o podstawowych środkach do życia.
Niestety taka jest prawda-ale tak bylo i podejrzewam że jeszcze dlugo będzie. Ale to nierozgrzesza organizacje harytatywne aby dotarly do każdego dziecka! Skoro mają w przeslaniu taką powinność.
Bardzo fajnie to ująłeś . W dobrych czas pamietam jak moi rodzice ,dziadkowie ,dostawali paczki dla dzieciaków z zakładów pracy -wtedy zawsze każdy coś dostał,czy miał zamożnych rodziców ,czy nie. Dzisiaj społeczeństwo jest podzielone ,przez co pewnie w szkole nie jednemu dzieciakowi jest przykro ,jak jego rówieśnik przychodzi w nowych butach ,a on nie dostał nic. Takie czasy i nic żadne akcje nie pomoga ,bo to nawet nie tysięczny odsetek ,a milionowy. Każdy rok tylko będzie pogrążał tą nędze. Dla pocieszenia dodam ,że można czasami z nędzy dojść do pieniędzy,czego wszystkim mniej zamożnym życzę.
Dobrze, ale Afrykańczycy też muszą sami zacząć budować cywilizacje, tak jak i my zbudowaliśmy. Nie można tam wiecznie pompować forsy, bo murzyn sobie nie może poradzić, skoro to taki sam człowiek jak i my to musi wykazać odrobinkę inicjatywy i zacząć coś tworzyć. Jak dla mnie to tylko mydlenie ludziom oczu. A co do biednych dzieci, to fakt państwo powinno pomóc choć trochę, a nie jak widzę, że dzieciaki w szkole muszą się zbierać na paczki dla dzieci w domach dziecka. Druga sprawa, Polacy powinni planować swoje macierzyństwo, bo nie sztuką jest spłodzić gromadkę dzieci, a sztuką jest je wychować i utrzymać, a warunki w kraju mamy jakie mamy. Jedni mają pieniądze a inni ich nie mają. Takie jest życie, nie każdy ma po równo, i tego nie zmienisz niczym. Zawsze będą biedniejsi i bogatsi, choć przykre jest to, że wielu ludzi uczciwie pracując nie ma pieniędzy na zwykły prezent na święta nie mówiąc już o podstawowych środkach do życia.
Na pierwszy rzut oka masz rację ale po przemyśleniu to juz nie. Wiesz dlaczego w Afryce bieda? Bo pojawił się tam biały człowiek i zaczął wszystko "ulepszać" aby wygodniej było mu grabić kontynent ze złóż mineralnych. I forsa nie jest pompowana tam a raczej stamtąd do Europy i USA tam pompowane są resztki.
Co do planowania rodziny. Uważam że w Polsce za dużo planujemy. Każda madrzejsza rodzina planuje, planuje, planuje kilka lat i na planach albo jednym dziecku się kończy. Osoby z wadami na psychice zazwyczaj mają zwiększony popęd seksualny, do tego osoby z mniejszym poziomem inteligencji, bez wykształcenia. Takie osoby nie myślą tylko robią. A później dziwimy się że społeczeństwo robi się coraz głupsze. Bo mądrzy najpierw myślą ewentualnie później robią a Ci drudzy na odwrót.
Dobrze, ale Afrykańczycy też muszą sami zacząć budować cywilizacje, tak jak i my zbudowaliśmy. Nie można tam wiecznie pompować forsy, bo murzyn sobie nie może poradzić, skoro to taki sam człowiek jak i my to musi wykazać odrobinkę inicjatywy i zacząć coś tworzyć. Jak dla mnie to tylko mydlenie ludziom oczu. A co do biednych dzieci, to fakt państwo powinno pomóc choć trochę, a nie jak widzę, że dzieciaki w szkole muszą się zbierać na paczki dla dzieci w domach dziecka. Druga sprawa, Polacy powinni planować swoje macierzyństwo, bo nie sztuką jest spłodzić gromadkę dzieci, a sztuką jest je wychować i utrzymać, a warunki w kraju mamy jakie mamy. Jedni mają pieniądze a inni ich nie mają. Takie jest życie, nie każdy ma po równo, i tego nie zmienisz niczym. Zawsze będą biedniejsi i bogatsi, choć przykre jest to, że wielu ludzi uczciwie pracując nie ma pieniędzy na zwykły prezent na święta nie mówiąc już o podstawowych środkach do życia.
Na pierwszy rzut oka masz rację ale po przemyśleniu to juz nie. Wiesz dlaczego w Afryce bieda? Bo pojawił się tam biały człowiek i zaczął wszystko "ulepszać" aby wygodniej było mu grabić kontynent ze złóż mineralnych. I forsa nie jest pompowana tam a raczej stamtąd do Europy i USA tam pompowane są resztki.
Co do planowania rodziny. Uważam że w Polsce za dużo planujemy. Każda madrzejsza rodzina planuje, planuje, planuje kilka lat i na planach albo jednym dziecku się kończy. Osoby z wadami na psychice zazwyczaj mają zwiększony popęd seksualny, do tego osoby z mniejszym poziomem inteligencji, bez wykształcenia. Takie osoby nie myślą tylko robią. A później dziwimy się że społeczeństwo robi się coraz głupsze. Bo mądrzy najpierw myślą ewentualnie później robią a Ci drudzy na odwrót.
Nie można się z Tobą zgodzić. Już pomijam to, że wielodzietne rodziny to Twoim zdaniem (po analizie tekstu, który spłodziłeś) banda psycholi i głupców. Zawsze najwięcej dzieci rodziło się w biedzie. Z całą pewnością nie jest to wynik głupoty tych ludzi. Wyobraź sobie, że dziecko to inwestycja w przyszłość i spokojna starość dla rodziców. Co z tego, że biednie jak harmonijnie i z miłością? Co z tego, że ludzie MĄDRZY, bogaci, chata, samochód jak nic nie wiedzą o swoich dzieciach jak je już mają. Każde w swoich sprawach, w swoich kątach, przy swoich komputerach i telefonach.... To co napisałeś jest niezwykle krótkowzroczne i niesprawiedliwe.
A społeczeństwo robi się coraz głupsze z zupełnie innych powodów. I żeby w temat się nie zagłębiać to wystarczy przemyśleć sprawę systemu szkolnictwa.
Dobrze chociaż, że o Afrykanach lepiej myślisz ;) I z tym się akurat zgadzam...
Ciekawa jestem czy autor wątku robi cokolwiek żeby polepszyć życie tym dzieciakom czy znalazł tylko temat do dobrej gadki. Jak byłam dzieckiem to podział na bogatych i biednych też był ale nikt dzieciakom nie dokuczał. Bawiliśmy się razem, nikt nas nie uczył zawiści ani podłości względem innych ludzi. A teraz? Spotkanie dziewczynek kończy się licytacją, która ma lepszy komputer a która telefon. Żałosne. I niby co, dzieci same to wymyślają? Rodzice ich tego uczą... Wystarczająco się napatrzyłam żeby z czystym sumieniem wysnuć taki wniosek.
Nie rozumiem co złego jest w zbiórkach w szkołach na domy dziecka??? Jak rodzic może w ogóle coś takiego napisać??? My to Państwo i warto o tym pamiętać.
Nie można się z Tobą zgodzić. Już pomijam to, że wielodzietne rodziny to Twoim zdaniem (po analizie tekstu, który spłodziłeś) banda psycholi i głupców. Zawsze najwięcej dzieci rodziło się w biedzie. Z całą pewnością nie jest to wynik głupoty tych ludzi. Wyobraź sobie, że dziecko to inwestycja w przyszłość i spokojna starość dla rodziców. Co z tego, że biednie jak harmonijnie i z miłością? Co z tego, że ludzie MĄDRZY, bogaci, chata, samochód jak nic nie wiedzą o swoich dzieciach jak je już mają. Każde w swoich sprawach, w swoich kątach, przy swoich komputerach i telefonach.... To co napisałeś jest nie tylko niezwykle krótkowzroczne i niesprawiedliwe ale zwyczajnie głupie. Sory stary, ale dawno nie przeczytałam nic równie niedorzecznego.
A społeczeństwo robi się coraz głupsze z zupełnie innych powodów. I żeby w temat się nie zagłębiać to wystarczy przemyśleć sprawę systemu szkolnictwa.
Dobrze chociaż, że o Afrykanach lepiej myślisz ;) I z tym się akurat zgadzam...
Widzisz gdzieś tam słowo "wszyscy" Zapomniałem że na tym forum trzeba wszystko tłumaczyć od A do Z. Odebrałaś jak chciałaś odebrać. Nigdzie nie napisałem że wszystkie wielodzietne rodziny to banda psycholi i głupców. Nigdy bym tak nie napisał chociażby z tego powodu że sam pochodzę z wielodzietnej rodziny.
"Co z tego, że ludzie MĄDRZY, bogaci, chata, samochód jak nic nie wiedzą o
swoich dzieciach jak je już mają. Każde w swoich sprawach, w swoich
kątach, przy swoich komputerach i telefonach...."
Teraz równie dobrze jak Ty mnie mogę posądzić Ciebe iż uważasz iż rodzice tych rodzin w których są pieniądze to bezduszne bezuczuciowe stworzenia zapatrzone tylko w pieniądz niezdolne do miłości do drugiego człowieka?
Problemem tego forum jest to że czytając tekst luzie nie starają sie go zrozumieć a znaleźć coś czego mozna by sie przyczepić. Nie ma merytorycznej dyskusji, podawania argumentów jest tylko proba zrobienia z oponenta idioty.
Problemem tego forum jest to że czytając tekst luzie nie starają sie go
zrozumieć a znaleźć coś czego mozna by sie przyczepić. Nie ma
merytorycznej dyskusji, podawania argumentów jest tylko proba zrobienia z
oponenta idioty.
Święte słowa są tu osoby które nie robią nic tylko szukają dziury w całym. Żeby nie być o coś posądzonym trzeba by trzy dni na sklecenie jednego postu. Obecnie zapanował podejrzany spokój żyję nadzieją że nie ma to związku z wyborami na nowych moderatorów.:)))
Cyt "Niemniej statystyki potwierdzają, że rodziny
wielodzietne, które stanowią 5% ogółu, żyją w naszym kraju na nie
najlepszym poziomie. Wychowuje się w nich 13% dzieci. 90% rodzin
wielodzietnych żyje poniżej minimum socjalnego, a co trzecia poniżej
minimum egzystencji. "
(Źródło: patronatnadrodzina.pl)
Wiesz już skąd uogólnienia? 90 % to dużo? Czy według Ciebie Mija mądrość i miłośc do dziecka objawia sie w świadomym narażaniu go na głód, brudne stare ubrania, wyszydzanie i odpychanie przez inne dzieci? Bo według mnie nie.
Dla czepliwych dodam, że bieda to nie tylko brak mądrości, umiejętności logicznego myślenia i zdolności przewidywania. Zdarzają się przypadki straty pracy przez rodziców, utraty zdrowia rodziców lub też utraty ktoregoś z rodziców.
Cyt: "To co napisałeś jest nie tylko niezwykle krótkowzroczne i niesprawiedliwe ale zwyczajnie głupie. Sory stary, ale dawno nie przeczytałam nic równie niedorzecznego."
I rada na przyszłość, nie pisz że coś jest głupie, niedorzeczne, krótkowzroczne bo może się w przyszłości okazać że o czymś nie wiedziałaś, nie zdawałaś sobie sprawy i zmienisz zdanie, wtedy cięzko Ci będzie przeprosić.
Nie można się z Tobą zgodzić. Już pomijam to, że wielodzietne rodziny to Twoim zdaniem (po analizie tekstu, który spłodziłeś) banda psycholi i głupców. Zawsze najwięcej dzieci rodziło się w biedzie. Z całą pewnością nie jest to wynik głupoty tych ludzi. Wyobraź sobie, że dziecko to inwestycja w przyszłość i spokojna starość dla rodziców. Co z tego, że biednie jak harmonijnie i z miłością? Co z tego, że ludzie MĄDRZY, bogaci, chata, samochód jak nic nie wiedzą o swoich dzieciach jak je już mają. Każde w swoich sprawach, w swoich kątach, przy swoich komputerach i telefonach.... To co napisałeś jest nie tylko niezwykle krótkowzroczne i niesprawiedliwe ale zwyczajnie głupie. Sory stary, ale dawno nie przeczytałam nic równie niedorzecznego.
A społeczeństwo robi się coraz głupsze z zupełnie innych powodów. I żeby w temat się nie zagłębiać to wystarczy przemyśleć sprawę systemu szkolnictwa.
Dobrze chociaż, że o Afrykanach lepiej myślisz ;) I z tym się akurat zgadzam...
Widzisz gdzieś tam słowo "wszyscy" Zapomniałem że na tym forum trzeba wszystko tłumaczyć od A do Z. Odebrałaś jak chciałaś odebrać. Nigdzie nie napisałem że wszystkie wielodzietne rodziny to banda psycholi i głupców. Nigdy bym tak nie napisał chociażby z tego powodu że sam pochodzę z wielodzietnej rodziny.
"Co z tego, że ludzie MĄDRZY, bogaci, chata, samochód jak nic nie wiedzą o
swoich dzieciach jak je już mają. Każde w swoich sprawach, w swoich
kątach, przy swoich komputerach i telefonach...."
Teraz równie dobrze jak Ty mnie mogę posądzić Ciebe iż uważasz iż rodzice tych rodzin w których są pieniądze to bezduszne bezuczuciowe stworzenia zapatrzone tylko w pieniądz niezdolne do miłości do drugiego człowieka?
Problemem tego forum jest to że czytając tekst luzie nie starają sie go zrozumieć a znaleźć coś czego mozna by sie przyczepić. Nie ma merytorycznej dyskusji, podawania argumentów jest tylko proba zrobienia z oponenta idioty.
Ależ mój drogi, ja z Ciebie nie próbuję nikogo zrobić. Piszesz prosto, prosto się to rozumie. Chciałeś powiedzieć coś więcej to trzeba było to chociaż zdawkowo zrobić a nie mieć pretensje, że zostałeś źle zrozumiany. Zarzucasz mi, że nie staram się zrozumieć tego co ktoś CHCIAŁ przekazać a sam jedyne co wyciągnąłeś z mojego tekstu to atak na Ciebie, PERSONALNY. Błąd. I tyle.
Cyt "Niemniej statystyki potwierdzają, że rodziny
wielodzietne, które stanowią 5% ogółu, żyją w naszym kraju na nie
najlepszym poziomie. Wychowuje się w nich 13% dzieci. 90% rodzin
wielodzietnych żyje poniżej minimum socjalnego, a co trzecia poniżej
minimum egzystencji. "
(Źródło: patronatnadrodzina.pl)
Wiesz już skąd uogólnienia? 90 % to dużo? Czy według Ciebie Mija mądrość i miłośc do dziecka objawia sie w świadomym narażaniu go na głód, brudne stare ubrania, wyszydzanie i odpychanie przez inne dzieci? Bo według mnie nie.
Dla czepliwych dodam, że bieda to nie tylko brak mądrości, umiejętności logicznego myślenia i zdolności przewidywania. Zdarzają się przypadki straty pracy przez rodziców, utraty zdrowia rodziców lub też utraty ktoregoś z rodziców.
Cyt: "To co napisałeś jest nie tylko niezwykle krótkowzroczne i niesprawiedliwe ale zwyczajnie głupie. Sory stary, ale dawno nie przeczytałam nic równie niedorzecznego."
I rada na przyszłość, nie pisz że coś jest głupie, niedorzeczne, krótkowzroczne bo może się w przyszłości okazać że o czymś nie wiedziałaś, nie zdawałaś sobie sprawy i zmienisz zdanie, wtedy cięzko Ci będzie przeprosić.
1. Jakbyś nie zauważył to edytowałam post zanim wkleiłeś go sobie do cytatu i zdania "sory stary...." już w nim nie było. Po wpisaniu uznałam, że to nie ładne i usunęłam. " Ten post był edytowany przez autora o godzinie: 08:18:56"
2. To Twoje słowa: "Osoby z wadami na psychice zazwyczaj mają zwiększony popęd seksualny, do
tego osoby z mniejszym poziomem inteligencji, bez wykształcenia. Takie
osoby nie myślą tylko robią. A później dziwimy się że społeczeństwo robi
się coraz głupsze." - powiedz mi jak to się ma do 90%, które właśnie przytaczasz i tego co ja napisałam : "Zawsze najwięcej dzieci rodziło się w biedzie. Z całą pewnością nie jest to wynik głupoty tych ludzi."
Co próbujesz mi udowodnić? Że miałam rację? ... wiem, że miałam, bo pochodzę nie dość, że z biednej to z wielodzietnej rodziny. I nigdy nie powiedziałabym o swoich rodzicach, że są chorzy psychicznie albo głupi czy mają niski iloraz inteligencji.
Dobrze, ale Afrykańczycy też muszą sami zacząć budować cywilizacje, tak jak i my zbudowaliśmy. Nie można tam wiecznie pompować forsy, bo murzyn sobie nie może poradzić, skoro to taki sam człowiek jak i my to musi wykazać odrobinkę inicjatywy i zacząć coś tworzyć. Jak dla mnie to tylko mydlenie ludziom oczu. Czyli co? Powinni zacząć handel białymi niewolnikami z Europy i wykorzystywać ich na plantacjach bawełny i ryżu tak jak doskonała biała rasa zaczęła budować swoją cywilizację? Myślisz, że skąd wzięły się pieniądze na rewolucję przemysłową i w ogóle potrzeba takiej rewolucji i wszystkiego co potem nastąpiło? A wielka USA na czym wybudowana została? Jak w jakimś niezbyt udanym filmie stwierdzono, na potrójnym grzechu śmiertelnym: Bizony, Indianie i Murzyni.
Dobrze, ale Afrykańczycy też muszą sami zacząć budować cywilizacje, tak jak i my zbudowaliśmy. Nie można tam wiecznie pompować forsy, bo murzyn sobie nie może poradzić, skoro to taki sam człowiek jak i my to musi wykazać odrobinkę inicjatywy i zacząć coś tworzyć. Jak dla mnie to tylko mydlenie ludziom oczu.
Czyli co? Powinni zacząć handel białymi niewolnikami z Europy i wykorzystywać ich na plantacjach bawełny i ryżu tak jak doskonała biała rasa zaczęła budować swoją cywilizację? Myślisz, że skąd wzięły się pieniądze na rewolucję przemysłową i w ogóle potrzeba takiej rewolucji i wszystkiego co potem nastąpiło? A wielka USA na czym wybudowana została? Jak w jakimś niezbyt udanym filmie stwierdzono, na potrójnym grzechu śmiertelnym: Bizony, Indianie i Murzyni.
Afrykańczycy powinni wykazać odrobinę inicjatywy i się zjednoczyć, bo póki co, to jedyne co im wychodzi to toczenie wojen między sobą. Jak by się zjednoczyli to by mogli coś zrobić, cokolwiek aby zaistnieć w świecie. Chiny czy Japonia jakoś sobie poradziły i bez Afryki i bez murzynów. Egipcjanie czy ludy Mezopotamii już w starożytności dawały sobie radę. Więc dlaczego nie murzyni ? Co do wielodzietnych. Jak dla mnie niech ktoś i ma dwadzieścioro dzieci, ale niech je wychowuje za swoje pieniądze nie licząc na pieniądze z innych źródeł. Godząc się na podjęcie roli matki czy ojca bierzemy na siebie odpowiedzialność także za utrzymanie finansowe dziecka. Dziecko to nie tylko słodki niemowlak który cieszy i będzie nam pomagał na starość, dziecko to także wydatek ! Duży wydatek. Edukacja, ubrania, żywność, to wszystko kosztuje. Inteligentni ludzie mają to do siebie, że zanim spłodzą dziecko, najpierw się zastanawiają czy je na nie stać, czy podołają obowiązkowi wychowania i UTRZYMANIA dziecka. Co do tych "wspaniałych czasów komuny" to każdy, kto choćby skończył szkołę średnią wie za jaką cenę ten "dobrobyt " się odbywał. Wiadomo są różne sytuacje, rodzice mogą stracić pracę, któryś z nich bądź obydwoje mogą umrzeć. W takich sytuacjach państwo powinno pomagać. Ale nie rozumiem idei dopłacania do wielodzietnych z racji ilości posiadanych dzieci. Może ktoś mi dopłaci na paliwo do Mercedesa z silnikiem 5 litrowym ? A chciałbym ! Powiedzą : " Trzeba było sobie kupić mniejszy, oszczędniejszy samochód a nie rżnąć milionera, stać cię na paliwożernego mesia, to i miej na paliwo. "
ja bym kolege poprosił o nie pisanie tekstów które są obrazą dla moich rodziców ,twoich rodziców i rodziców innych kolegów,jak by twój ojciec to przeczytał to pewnie byś w twarzyczkę zarobił
i jeszcze jedno,nie wiem czy masz dzieci ale jak już będziesz miał to tacy ludzie jak ty stoją pierwsi w kolejkach po kasę która się w polsce na dzieci należy ,pamiętaj że większosść biednych ludzi wstydzi się stać w takich kolejkach,w nich stoją ludzie bogaci bo oni nie przepuszczą żadnej okazji żeby coś im do portfela wpadło,za to żeby wydać z tego portfela na biednych to woleli by sobie dać jaja na sucho wyskubać niż dać nawet złotówkę
Chłopaki (i dziewczyny :))) ), spokojnie. Rację mają ci, którzy twierdzą, że przed "produkcją" dzieci trzeba to robić świadomie i liczyć się z konsekwencjami późniejszego podołania z wychowaniem i utrzymaniem gromadki dzieciaczków, ale mają też rację ci, którzy bronią rodziców, którzy o tym zapomnieli (?) i dzieciaki już są. Myśleć zanim się weźmie do "czynności produkcyjnych", a pomagać dzieciom, których rodzice nie pomyśleli o pomyśleniu. Dzieci niczemu nie są winne. Przez błędy starych nie mogą cierpieć dzieci. Nie zróbcie z tematu o dzieciach i świętach, wojny świątecznej o dzieci, bo czytają to też dzieci :)
Afrykańczycy powinni wykazać odrobinę inicjatywy i się zjednoczyć, bo póki co, to jedyne co im wychodzi to toczenie wojen między sobą. Jak by się zjednoczyli to by mogli coś zrobić, cokolwiek aby zaistnieć w świecie. Chiny czy Japonia jakoś sobie poradziły i bez Afryki i bez murzynów. Egipcjanie czy ludy Mezopotamii już w starożytności dawały sobie radę. Więc dlaczego nie murzyni ? Co do wielodzietnych. Jak dla mnie niech ktoś i ma dwadzieścioro dzieci, ale niech je wychowuje za swoje pieniądze nie licząc na pieniądze z innych źródeł. Godząc się na podjęcie roli matki czy ojca bierzemy na siebie odpowiedzialność także za utrzymanie finansowe dziecka. Dziecko to nie tylko słodki niemowlak który cieszy i będzie nam pomagał na starość, dziecko to także wydatek ! Duży wydatek. Edukacja, ubrania, żywność, to wszystko kosztuje. Inteligentni ludzie mają to do siebie, że zanim spłodzą dziecko, najpierw się zastanawiają czy je na nie stać, czy podołają obowiązkowi wychowania i UTRZYMANIA dziecka. Co do tych "wspaniałych czasów komuny" to każdy, kto choćby skończył szkołę średnią wie za jaką cenę ten "dobrobyt " się odbywał. Wiadomo są różne sytuacje, rodzice mogą stracić pracę, któryś z nich bądź obydwoje mogą umrzeć. W takich sytuacjach państwo powinno pomagać. Ale nie rozumiem idei dopłacania do wielodzietnych z racji ilości posiadanych dzieci. Może ktoś mi dopłaci na paliwo do Mercedesa z silnikiem 5 litrowym ? A chciałbym ! Powiedzą : " Trzeba było sobie kupić mniejszy, oszczędniejszy samochód a nie rżnąć milionera, stać cię na paliwożernego mesia, to i miej na paliwo. "
Tak Chiny sobie poradziły...Telewizję czasami oglądasz? Może chociaż radio? Bo o prasę, czy bardziej ambitne publikacje nie podejrzewam. Japonia? Za czyje pieniądze odbudowano ją po wojnie? Co do naszych dzieci...żal czytać takie rzeczy. Wszystkie dzieci powinny mieć równy dostęp do edukacji i zaspokojenia wszelkich podstawowych potrzeb. Państwo, które pozwala, żeby jego dzieci głodowały umiera moralnie. Nie jest winą dzieci, że się urodziły. Zabawne jest to, że osoby płaczące nad grillowanym krąpiem nie uronią łzy nad głodującym dzieckiem.
No to fakt dzieci nie są niczemu winne, ale moim zdaniem opieka społeczna powinna prowadzić częstsze kontrole tam gdzie te pieniądze rozdają. Bo często trafiają one tam, gdzie nie powinny i na odwrót nie trafiają tam gdzie powinny. Bo na chore dzieci często pieniądze nie znajdują się, ale niektórzy pod MOPS samochodem potrafią przyjechać ;) I proszę nie interpretować moich tekstów niczym wiersza na języku polskim. Wyraźnie napisałem, że trochę mnie irytuje roszczeniowa postawa niektórych, że im się coś należy z racji posiadanych dzieci, i może ktoś się ze mną nie zgadzać, a dzieciakom trzeba pomóc bo one bezmyślności rodziców nie są winne.
To co w tym kraju jest ,a co powinno być ,to przepaść długa jak mur Chiński. Obrońcy zwierząt więcej robią dla bezpańskich psów w tym kraju,niż ludzie dla ludzi . Jak jeden piekarz rozdał chleb za darmo ludziom biednym ,to udupili jego i piekarnie którą prowadził . Jedynie Jurek Owsiak ,robi dobrą robotę i dzieki jemu ,setki dzieciaków miało godne warunki leczenia ,lub w ogóle mogły być leczone w naszym kraju.
Są jakieś tam instytucje charytatywne ,ale później okazuje sie że z jednej złotówki przekazane na danego dzieciaka trafia do niego 10 groszy ,albo mniej .
Tutaj koledzy słusznie zauważyli ,że nie dziecko jest winne gdzie sie urodziło i nie rodzice winni że chcą mieć dzieciaka . Zresztą tylko dzieci zapewnią rozwój danego kraju,co nasz zbaraniały rząd nie rozumie. Są natomiast rodziny wielodzietne ,gdzie rzeczywiście rodzice trochę bezmyślnie klepią 7 dziecko ,gdzie pozostałej szóstki nie mogą wykarmić.
Nie zwalnia to złodziejskiej polityki ,gdzie nie ma nic na dziecko ,bo rodzinne ,to na pampersy niestarczy ,a co debilne to biedny sie na rodzinne nie załapie. Nie zwalnia to rządu ,że nie ma polityki prorodzinnej i wsparcia tych ubogich . Samorządowcy to roboty ,gdzie kodeks ponad rozsądek . Tak to jest i nic sie nie zmieni . Nie mamy ludzi tak mądrych jak koledzy za zachodniej granicy i przez najbliższe 10 lat piorytetem w naszym ciemnogrodzie będzie Smoleńsk .
Chłopaki (i dziewczyny :))) ), spokojnie. Rację mają ci, którzy twierdzą, że przed "produkcją" dzieci trzeba to robić świadomie i liczyć się z konsekwencjami późniejszego podołania z wychowaniem i utrzymaniem gromadki dzieciaczków, ale mają też rację ci, którzy bronią rodziców, którzy o tym zapomnieli (?) i dzieciaki już są. Myśleć zanim się weźmie do "czynności produkcyjnych", a pomagać dzieciom, których rodzice nie pomyśleli o pomyśleniu. Dzieci niczemu nie są winne. Przez błędy starych nie mogą cierpieć dzieci. Nie zróbcie z tematu o dzieciach i świętach, wojny świątecznej o dzieci, bo czytają to też dzieci :)
W całości zgadzam się z postem Mastino Niestety dzieci często cierpią przez rodziców a rodzice przez złe zarządzanie państwem.
W tym kraju marnuje się poważną kasę na masę rzeczy. Pomoc dla rodzin wielodzietnych jak dla mnie jest uzasadniona i jakoś nie boli mnie to jak na przykład sponsorowanie wycieczek do Smoleńska rządowym samolotem. Albo jeszcze lepiej zasiłek dla bezrobotnych...czyżby w tym kraju nie było już nic do roboty? Skoro już się rozdaje pieniądze komuś, kto ma dosyć wolnego czasu, to niech na tą kasę zapracuje.
Jakby się uprzeć to tyle można z tej dyskusji wyciągnąć :) Ja tak nie uważam. Jak już powiedziałam też byłam biedna a MIMO TO szczęśliwa. Dzieciaki były inne, rodzice byli inni. Dorośli nie wydawali pensji na to, żeby kupić dzieciakowi prezent na gwiazdkę a teraz? Nic dziwnego, że dzieciaki szczęśliwe nie są jak debilni dorośli z rodziny jego kolegi/koleżanki na gwiazdkę kupują mu konsolę do gier za 1,5 tysia. Strach pomyśleć co będzie jak dziecko będzie szło do Komunii, będzie brało ślub ... Kiedyś biedne dzieci dostawały prezenty i się z nich cieszyły, co by to nie było. Dziś nie dostają bo czekolada to już nie prezent.
Zgadzam się z Miją, Przypomnijcie sobie co dostaliście na komunie a zobaczcie co dzieci teraz dostają i jaka jest różnica między biednymi a bogatymi.
Trochę zboczyliście z tematu. Bogaci i biedni byli zawsze i zawsze będą. Jednym się chce uczyć innym nie, jednym się chce pracować innm nie, jedni kradną inni nie, jedni mają szczęście inni nie itd itp. Prezenty też zawsze były różne. Ja w wigilie pomagałem cały dzień rodzicom, prezentem była możliwość ubrania choinki a pod nią dwie mandarynki i para skarpetek. Wtedy dzieciaki z miasta w tym kuzyni dostawali Video, Commodore czy inny sprzęt. Teraz różnica jest taka sama.
A ja myślę że zboczyli z tematu ci, którzy zaczęli gadkę o Afrycę i patologiach w rodzinie.
Najciemniej pod latarnią. Ilu z tych co się tu wypowiedzieli kliknie na PAJACYKA?
Wątek o biednych dzieciach a jakby nie patrzeć najbiedniejsze w Afryce i patologicznych rodzinach. Raczej nie dotyczy to tych z konsolami i super prezentami na komunie.
Nie klikam po pajacykach, nie wystawiam ckliwych tekstów na fejsbuku, nie daje na zadne organizacje a tym bardziej kościół. Nie zagłuszam sumienia w ten sposób. Jak dowiaduję się o biednym dziecku, biednej rodzinie daje co moge bezpośrednio im.
Chwała ci za to co robisz. Ja nie jestem w stanie określić czy ta czy inna rodzina jest patologiczna czy nie, więc wolę dać organizacji, która posiada większą wiedzę niż ja. Mimo że część funduszy nie trafi do tych rodzin.
A ja myślę że zboczyli z tematu ci, którzy zaczęli gadkę o Afrycę i patologiach w rodzinie.
Może nie!- każdy z nas ma swoje spojrzenie na dany temat i tym sie różnimy, co nie oznacza że stajemy sie po przez te inne spojrzenie na dany temat wrogami (na portalu).Taka zróżnicowana dyskusja wzbogaca nas i to jest też pozytywne.Minęly już czasy sugerujące nam jednomyślność! ( w slusznej sprawie)
Afryka. Piękny kontynent. Ale niestety od zarania dziejów jakiś dziwny.
Leją się Huntu, z Buntu, Zulusy z Kukudu i Srututu, Balutu z Puluku i tak dalej et cetera.
I od zawsze siedzą pod palmą przykryte kocem te murzyny ( kiedyś skórą, teraz kocem z UNRY)... siedzo i czekajo.... czekajo, aż poleci następny samolot i zrzuci ładunek, z którego cuś se zjedzoo, a potem wywalą w krzaczory stary koc i z paczuszki wyjmą nowy. Przykryjo się tym kocem i siedzo dali pod palmą, czekając na następny zrzut z następnego samolotu.
Są tam plemiona, które od dawien dawna siedzo na pustynia i paso na piachu chudego wołu. Krwi mu upuszczo, popijo, i tak w kółko. A kilkaset kilometrów dalej, na północ są zielone pastwiska i wooooooooda! Tam by można się osiedlić, bydlątko nakarmić, mleczko popijać, proso uprawiać lebo jakie inne makówki, ale tam trza by było zapier...niczać, więc lepiej siedzieć pod tym kocykiem, myć się popiołem i wędzić tyłki nad ogniskiem i czekać na samolot, z którego zrzucą nowy kocyk i papu.
Niestety, ci ludzie mają dzieci. Te dzieci się nie prosiły na świat. Ale takowoż niestety, jeśli przeżyją, to tak samo jak ich starzy przykryją się kiedyś kocykiem i będą tak jak ich starzy czekać na ów samolot z pomocą humanitarną. Czasem, jak się im znudzi tak siedzieć i czekać, to wyciągną z chaty szamana ( z której to notabene wali jak z chaty szamana) tatową maczetę lebo inne żelazo, naostrzą na plemiennym kamieniu i pójdą wyrżnąć jakieś tam plemię, bo im 800 lat temu chudą krowę ukradło i znów się kółko zamknie.
No to fakt dzieci nie są niczemu winne, ale moim zdaniem opieka społeczna powinna prowadzić częstsze kontrole tam gdzie te pieniądze rozdają. Bo często trafiają one tam, gdzie nie powinny i na odwrót nie trafiają tam gdzie powinny. Bo na chore dzieci często pieniądze nie znajdują się, ale niektórzy pod MOPS samochodem potrafią przyjechać ;) I proszę nie interpretować moich tekstów niczym wiersza na języku polskim. Wyraźnie napisałem, że trochę mnie irytuje roszczeniowa postawa niektórych, że im się coś należy z racji posiadanych dzieci, i może ktoś się ze mną nie zgadzać, a dzieciakom trzeba pomóc bo one bezmyślności rodziców nie są winne.
widzisz teraz twój post się ekstremalnie różni od wczorajszego,z tymi kontrolami się zgadzam w 100%tylko wiem że te kontrole są powierzchowne i tu liczą się znajomości,nie dotyczy to dużych miast ale małych mieścinek gdzie wszyscy się znają i jak tu nie podpisać deklaracji o zasiłek socjalny koleżance .prywatnie jestem za tym żeby pomagało państwo wielodzietnym rodzinom a to przez wzgląd na takie rzeczy jak nawet emerytury,kto będzie odprowadzał składki żebyśmy mieli jakieś emeryturki ,tu gdzie mieszkam państwo dba o dzieci i o pieniądze które dzieciom się należą,no ale w polsce nigdy tak nie będzie jak w niemczech
Św. Mikołaj nie dala „Biednych Dzieci”.
"nie dala" ?
Może poprosimy Kolegę o rozwinięcie tematu
Przepraszam, ale nie wiem jak to się stało miało być
„Mikołaj nie przychodzi do biednych dzieci”
To przez pospiech musiałem szybko wyjść.
Ok. Mariusz , ale rozwiń temat , o co chodzi ?
To bolesna prawda, ale wiele dzieci nie dostaje prezentów pod choinki, czy 6 grudnia w dniu Św. Mikołaja.,
Jak można to zmienić, bo same sporadyczne akcje i zrywy dobroci nie wystarczą.
Chodzi o to, że nie przychodzi mikołaj do biednych dzieci, nierozumiesz ^^ ... .
Tego się nie zmieni Państwo woli wypierd.ać kasę w błoto np. weźmy takie samochody odżutowe , które kosztują miliony i co im z tego ani rywalizacji sportowej, ani pożytku a dzieciaki w afryce głodują w polsce naszej też. A nie chodzi o to,żeby dać ludzim w afrycę pieniądze a pracę, bo to ona pomoże bardziej niż kasa, kasa się kończy i niema.
Dobrze, ale Afrykańczycy też muszą sami zacząć budować cywilizacje, tak jak i my zbudowaliśmy. Nie można tam wiecznie pompować forsy, bo murzyn sobie nie może poradzić, skoro to taki sam człowiek jak i my to musi wykazać odrobinkę inicjatywy i zacząć coś tworzyć. Jak dla mnie to tylko mydlenie ludziom oczu. A co do biednych dzieci, to fakt państwo powinno pomóc choć trochę, a nie jak widzę, że dzieciaki w szkole muszą się zbierać na paczki dla dzieci w domach dziecka. Druga sprawa, Polacy powinni planować swoje macierzyństwo, bo nie sztuką jest spłodzić gromadkę dzieci, a sztuką jest je wychować i utrzymać, a warunki w kraju mamy jakie mamy. Jedni mają pieniądze a inni ich nie mają. Takie jest życie, nie każdy ma po równo, i tego nie zmienisz niczym. Zawsze będą biedniejsi i bogatsi, choć przykre jest to, że wielu ludzi uczciwie pracując nie ma pieniędzy na zwykły prezent na święta nie mówiąc już o podstawowych środkach do życia.
Zawsze będą biedniejsi i bogatsi, choć przykre jest to, że wielu ludzi uczciwie pracując nie ma pieniędzy na zwykły prezent na święta nie mówiąc już o podstawowych środkach do życia.
Niestety taka jest prawda-ale tak bylo i podejrzewam że jeszcze dlugo będzie.
Ale to nierozgrzesza organizacje harytatywne aby dotarly do każdego dziecka!
Skoro mają w przeslaniu taką powinność.
Zawsze będą biedniejsi i bogatsi, choć przykre jest to, że wielu ludzi uczciwie pracując nie ma pieniędzy na zwykły prezent na święta nie mówiąc już o podstawowych środkach do życia.
Niestety taka jest prawda-ale tak bylo i podejrzewam że jeszcze dlugo będzie.
Ale to nierozgrzesza organizacje harytatywne aby dotarly do każdego dziecka!
Skoro mają w przeslaniu taką powinność.
Bardzo fajnie to ująłeś .
W dobrych czas pamietam jak moi rodzice ,dziadkowie ,dostawali paczki dla dzieciaków z zakładów pracy -wtedy zawsze każdy coś dostał,czy miał zamożnych rodziców ,czy nie.
Dzisiaj społeczeństwo jest podzielone ,przez co pewnie w szkole nie jednemu dzieciakowi jest przykro ,jak jego rówieśnik przychodzi w nowych butach ,a on nie dostał nic.
Takie czasy i nic żadne akcje nie pomoga ,bo to nawet nie tysięczny odsetek ,a milionowy.
Każdy rok tylko będzie pogrążał tą nędze.
Dla pocieszenia dodam ,że można czasami z nędzy dojść do pieniędzy,czego wszystkim mniej zamożnym życzę.
Dobrze, ale Afrykańczycy też muszą sami zacząć budować cywilizacje, tak jak i my zbudowaliśmy. Nie można tam wiecznie pompować forsy, bo murzyn sobie nie może poradzić, skoro to taki sam człowiek jak i my to musi wykazać odrobinkę inicjatywy i zacząć coś tworzyć. Jak dla mnie to tylko mydlenie ludziom oczu. A co do biednych dzieci, to fakt państwo powinno pomóc choć trochę, a nie jak widzę, że dzieciaki w szkole muszą się zbierać na paczki dla dzieci w domach dziecka. Druga sprawa, Polacy powinni planować swoje macierzyństwo, bo nie sztuką jest spłodzić gromadkę dzieci, a sztuką jest je wychować i utrzymać, a warunki w kraju mamy jakie mamy. Jedni mają pieniądze a inni ich nie mają. Takie jest życie, nie każdy ma po równo, i tego nie zmienisz niczym. Zawsze będą biedniejsi i bogatsi, choć przykre jest to, że wielu ludzi uczciwie pracując nie ma pieniędzy na zwykły prezent na święta nie mówiąc już o podstawowych środkach do życia.
Na pierwszy rzut oka masz rację ale po przemyśleniu to juz nie. Wiesz dlaczego w Afryce bieda? Bo pojawił się tam biały człowiek i zaczął wszystko "ulepszać" aby wygodniej było mu grabić kontynent ze złóż mineralnych. I forsa nie jest pompowana tam a raczej stamtąd do Europy i USA tam pompowane są resztki.
Co do planowania rodziny. Uważam że w Polsce za dużo planujemy. Każda madrzejsza rodzina planuje, planuje, planuje kilka lat i na planach albo jednym dziecku się kończy. Osoby z wadami na psychice zazwyczaj mają zwiększony popęd seksualny, do tego osoby z mniejszym poziomem inteligencji, bez wykształcenia. Takie osoby nie myślą tylko robią. A później dziwimy się że społeczeństwo robi się coraz głupsze. Bo mądrzy najpierw myślą ewentualnie później robią a Ci drudzy na odwrót.
Dobrze, ale Afrykańczycy też muszą sami zacząć budować cywilizacje, tak jak i my zbudowaliśmy. Nie można tam wiecznie pompować forsy, bo murzyn sobie nie może poradzić, skoro to taki sam człowiek jak i my to musi wykazać odrobinkę inicjatywy i zacząć coś tworzyć. Jak dla mnie to tylko mydlenie ludziom oczu. A co do biednych dzieci, to fakt państwo powinno pomóc choć trochę, a nie jak widzę, że dzieciaki w szkole muszą się zbierać na paczki dla dzieci w domach dziecka. Druga sprawa, Polacy powinni planować swoje macierzyństwo, bo nie sztuką jest spłodzić gromadkę dzieci, a sztuką jest je wychować i utrzymać, a warunki w kraju mamy jakie mamy. Jedni mają pieniądze a inni ich nie mają. Takie jest życie, nie każdy ma po równo, i tego nie zmienisz niczym. Zawsze będą biedniejsi i bogatsi, choć przykre jest to, że wielu ludzi uczciwie pracując nie ma pieniędzy na zwykły prezent na święta nie mówiąc już o podstawowych środkach do życia.
Na pierwszy rzut oka masz rację ale po przemyśleniu to juz nie. Wiesz dlaczego w Afryce bieda? Bo pojawił się tam biały człowiek i zaczął wszystko "ulepszać" aby wygodniej było mu grabić kontynent ze złóż mineralnych. I forsa nie jest pompowana tam a raczej stamtąd do Europy i USA tam pompowane są resztki.
Co do planowania rodziny. Uważam że w Polsce za dużo planujemy. Każda madrzejsza rodzina planuje, planuje, planuje kilka lat i na planach albo jednym dziecku się kończy. Osoby z wadami na psychice zazwyczaj mają zwiększony popęd seksualny, do tego osoby z mniejszym poziomem inteligencji, bez wykształcenia. Takie osoby nie myślą tylko robią. A później dziwimy się że społeczeństwo robi się coraz głupsze. Bo mądrzy najpierw myślą ewentualnie później robią a Ci drudzy na odwrót.
Nie można się z Tobą zgodzić. Już pomijam to, że wielodzietne rodziny to Twoim zdaniem (po analizie tekstu, który spłodziłeś) banda psycholi i głupców. Zawsze najwięcej dzieci rodziło się w biedzie. Z całą pewnością nie jest to wynik głupoty tych ludzi. Wyobraź sobie, że dziecko to inwestycja w przyszłość i spokojna starość dla rodziców. Co z tego, że biednie jak harmonijnie i z miłością? Co z tego, że ludzie MĄDRZY, bogaci, chata, samochód jak nic nie wiedzą o swoich dzieciach jak je już mają. Każde w swoich sprawach, w swoich kątach, przy swoich komputerach i telefonach....
To co napisałeś jest niezwykle krótkowzroczne i niesprawiedliwe.
A społeczeństwo robi się coraz głupsze z zupełnie innych powodów. I żeby w temat się nie zagłębiać to wystarczy przemyśleć sprawę systemu szkolnictwa.
Dobrze chociaż, że o Afrykanach lepiej myślisz ;) I z tym się akurat zgadzam...
A wracając do tematu...
Ciekawa jestem czy autor wątku robi cokolwiek żeby polepszyć życie tym dzieciakom czy znalazł tylko temat do dobrej gadki.
Jak byłam dzieckiem to podział na bogatych i biednych też był ale nikt dzieciakom nie dokuczał. Bawiliśmy się razem, nikt nas nie uczył zawiści ani podłości względem innych ludzi. A teraz? Spotkanie dziewczynek kończy się licytacją, która ma lepszy komputer a która telefon. Żałosne. I niby co, dzieci same to wymyślają? Rodzice ich tego uczą... Wystarczająco się napatrzyłam żeby z czystym sumieniem wysnuć taki wniosek.
Nie rozumiem co złego jest w zbiórkach w szkołach na domy dziecka??? Jak rodzic może w ogóle coś takiego napisać??? My to Państwo i warto o tym pamiętać.
Nie można się z Tobą zgodzić. Już pomijam to, że wielodzietne rodziny to Twoim zdaniem (po analizie tekstu, który spłodziłeś) banda psycholi i głupców. Zawsze najwięcej dzieci rodziło się w biedzie. Z całą pewnością nie jest to wynik głupoty tych ludzi. Wyobraź sobie, że dziecko to inwestycja w przyszłość i spokojna starość dla rodziców. Co z tego, że biednie jak harmonijnie i z miłością? Co z tego, że ludzie MĄDRZY, bogaci, chata, samochód jak nic nie wiedzą o swoich dzieciach jak je już mają. Każde w swoich sprawach, w swoich kątach, przy swoich komputerach i telefonach....
To co napisałeś jest nie tylko niezwykle krótkowzroczne i niesprawiedliwe ale zwyczajnie głupie.
Sory stary, ale dawno nie przeczytałam nic równie niedorzecznego.
A społeczeństwo robi się coraz głupsze z zupełnie innych powodów. I żeby w temat się nie zagłębiać to wystarczy przemyśleć sprawę systemu szkolnictwa.
Dobrze chociaż, że o Afrykanach lepiej myślisz ;) I z tym się akurat zgadzam...
Widzisz gdzieś tam słowo "wszyscy" Zapomniałem że na tym forum trzeba wszystko tłumaczyć od A do Z. Odebrałaś jak chciałaś odebrać.
Nigdzie nie napisałem że wszystkie wielodzietne rodziny to banda psycholi i głupców. Nigdy bym tak nie napisał chociażby z tego powodu że sam pochodzę z wielodzietnej rodziny.
"Co z tego, że ludzie MĄDRZY, bogaci, chata, samochód jak nic nie wiedzą o swoich dzieciach jak je już mają. Każde w swoich sprawach, w swoich kątach, przy swoich komputerach i telefonach...."
Teraz równie dobrze jak Ty mnie mogę posądzić Ciebe iż uważasz iż rodzice tych rodzin w których są pieniądze to bezduszne bezuczuciowe stworzenia zapatrzone tylko w pieniądz niezdolne do miłości do drugiego człowieka?
Problemem tego forum jest to że czytając tekst luzie nie starają sie go zrozumieć a znaleźć coś czego mozna by sie przyczepić. Nie ma merytorycznej dyskusji, podawania argumentów jest tylko proba zrobienia z oponenta idioty.
Problemem tego forum jest to że czytając tekst luzie nie starają sie go zrozumieć a znaleźć coś czego mozna by sie przyczepić. Nie ma merytorycznej dyskusji, podawania argumentów jest tylko proba zrobienia z oponenta idioty.
Święte słowa są tu osoby które nie robią nic tylko szukają dziury w całym.
Żeby nie być o coś posądzonym trzeba by trzy dni na sklecenie jednego postu.
Obecnie zapanował podejrzany spokój żyję nadzieją że nie ma to związku z wyborami na nowych moderatorów.:)))
Cyt "Niemniej statystyki potwierdzają, że rodziny wielodzietne, które stanowią 5% ogółu, żyją w naszym kraju na nie najlepszym poziomie. Wychowuje się w nich 13% dzieci. 90% rodzin wielodzietnych żyje poniżej minimum socjalnego, a co trzecia poniżej minimum egzystencji. "
(Źródło: patronatnadrodzina.pl)
Wiesz już skąd uogólnienia? 90 % to dużo? Czy według Ciebie Mija mądrość i miłośc do dziecka objawia sie w świadomym narażaniu go na głód, brudne stare ubrania, wyszydzanie i odpychanie przez inne dzieci? Bo według mnie nie.
Dla czepliwych dodam, że bieda to nie tylko brak mądrości, umiejętności logicznego myślenia i zdolności przewidywania. Zdarzają się przypadki straty pracy przez rodziców, utraty zdrowia rodziców lub też utraty ktoregoś z rodziców.
Cyt:
"To co napisałeś jest nie tylko niezwykle krótkowzroczne i niesprawiedliwe ale zwyczajnie głupie.
Sory stary, ale dawno nie przeczytałam nic równie niedorzecznego."
I rada na przyszłość, nie pisz że coś jest głupie, niedorzeczne, krótkowzroczne bo może się w przyszłości okazać że o czymś nie wiedziałaś, nie zdawałaś sobie sprawy i zmienisz zdanie, wtedy cięzko Ci będzie przeprosić.
Myślę że najlepszym rozwiązaniem jest przekazanie darów lub pieniążków jakiejś instytucji zajmującej się pomaganiem dzieciom.
Nie można się z Tobą zgodzić. Już pomijam to, że wielodzietne rodziny to Twoim zdaniem (po analizie tekstu, który spłodziłeś) banda psycholi i głupców. Zawsze najwięcej dzieci rodziło się w biedzie. Z całą pewnością nie jest to wynik głupoty tych ludzi. Wyobraź sobie, że dziecko to inwestycja w przyszłość i spokojna starość dla rodziców. Co z tego, że biednie jak harmonijnie i z miłością? Co z tego, że ludzie MĄDRZY, bogaci, chata, samochód jak nic nie wiedzą o swoich dzieciach jak je już mają. Każde w swoich sprawach, w swoich kątach, przy swoich komputerach i telefonach....
To co napisałeś jest nie tylko niezwykle krótkowzroczne i niesprawiedliwe ale zwyczajnie głupie.
Sory stary, ale dawno nie przeczytałam nic równie niedorzecznego.
A społeczeństwo robi się coraz głupsze z zupełnie innych powodów. I żeby w temat się nie zagłębiać to wystarczy przemyśleć sprawę systemu szkolnictwa.
Dobrze chociaż, że o Afrykanach lepiej myślisz ;) I z tym się akurat zgadzam...
Widzisz gdzieś tam słowo "wszyscy" Zapomniałem że na tym forum trzeba wszystko tłumaczyć od A do Z. Odebrałaś jak chciałaś odebrać.
Nigdzie nie napisałem że wszystkie wielodzietne rodziny to banda psycholi i głupców. Nigdy bym tak nie napisał chociażby z tego powodu że sam pochodzę z wielodzietnej rodziny.
"Co z tego, że ludzie MĄDRZY, bogaci, chata, samochód jak nic nie wiedzą o swoich dzieciach jak je już mają. Każde w swoich sprawach, w swoich kątach, przy swoich komputerach i telefonach...."
Teraz równie dobrze jak Ty mnie mogę posądzić Ciebe iż uważasz iż rodzice tych rodzin w których są pieniądze to bezduszne bezuczuciowe stworzenia zapatrzone tylko w pieniądz niezdolne do miłości do drugiego człowieka?
Problemem tego forum jest to że czytając tekst luzie nie starają sie go zrozumieć a znaleźć coś czego mozna by sie przyczepić. Nie ma merytorycznej dyskusji, podawania argumentów jest tylko proba zrobienia z oponenta idioty.
Ależ mój drogi, ja z Ciebie nie próbuję nikogo zrobić. Piszesz prosto, prosto się to rozumie. Chciałeś powiedzieć coś więcej to trzeba było to chociaż zdawkowo zrobić a nie mieć pretensje, że zostałeś źle zrozumiany.
Zarzucasz mi, że nie staram się zrozumieć tego co ktoś CHCIAŁ przekazać a sam jedyne co wyciągnąłeś z mojego tekstu to atak na Ciebie, PERSONALNY.
Błąd.
I tyle.
Cyt "Niemniej statystyki potwierdzają, że rodziny wielodzietne, które stanowią 5% ogółu, żyją w naszym kraju na nie najlepszym poziomie. Wychowuje się w nich 13% dzieci. 90% rodzin wielodzietnych żyje poniżej minimum socjalnego, a co trzecia poniżej minimum egzystencji. "
(Źródło: patronatnadrodzina.pl)
Wiesz już skąd uogólnienia? 90 % to dużo? Czy według Ciebie Mija mądrość i miłośc do dziecka objawia sie w świadomym narażaniu go na głód, brudne stare ubrania, wyszydzanie i odpychanie przez inne dzieci? Bo według mnie nie.
Dla czepliwych dodam, że bieda to nie tylko brak mądrości, umiejętności logicznego myślenia i zdolności przewidywania. Zdarzają się przypadki straty pracy przez rodziców, utraty zdrowia rodziców lub też utraty ktoregoś z rodziców.
Cyt:
"To co napisałeś jest nie tylko niezwykle krótkowzroczne i niesprawiedliwe ale zwyczajnie głupie.
Sory stary, ale dawno nie przeczytałam nic równie niedorzecznego."
I rada na przyszłość, nie pisz że coś jest głupie, niedorzeczne, krótkowzroczne bo może się w przyszłości okazać że o czymś nie wiedziałaś, nie zdawałaś sobie sprawy i zmienisz zdanie, wtedy cięzko Ci będzie przeprosić.
1. Jakbyś nie zauważył to edytowałam post zanim wkleiłeś go sobie do cytatu i zdania "sory stary...." już w nim nie było. Po wpisaniu uznałam, że to nie ładne i usunęłam.
"
Ten post był edytowany przez autora o godzinie: 08:18:56"
2. To Twoje słowa:
"Osoby z wadami na psychice zazwyczaj mają zwiększony popęd seksualny, do tego osoby z mniejszym poziomem inteligencji, bez wykształcenia. Takie osoby nie myślą tylko robią. A później dziwimy się że społeczeństwo robi się coraz głupsze."
- powiedz mi jak to się ma do 90%, które właśnie przytaczasz i tego co ja napisałam :
"Zawsze najwięcej dzieci rodziło się w biedzie. Z całą pewnością nie jest to wynik głupoty tych ludzi."
Co próbujesz mi udowodnić? Że miałam rację? ... wiem, że miałam, bo pochodzę nie dość, że z biednej to z wielodzietnej rodziny. I nigdy nie powiedziałabym o swoich rodzicach, że są chorzy psychicznie albo głupi czy mają niski iloraz inteligencji.
Kto tu kogo atakuje i kto nie rozumie....
Myślę że najlepszym rozwiązaniem jest przekazanie darów lub pieniążków jakiejś instytucji zajmującej się pomaganiem dzieciom.
I to jest dobry pomysł. Zbliża się rozliczenie roczne, na którym można przekazać 1% podatku na jakiś sensowny cel.
Dobrze, ale Afrykańczycy też muszą sami zacząć budować cywilizacje, tak jak i my zbudowaliśmy. Nie można tam wiecznie pompować forsy, bo murzyn sobie nie może poradzić, skoro to taki sam człowiek jak i my to musi wykazać odrobinkę inicjatywy i zacząć coś tworzyć. Jak dla mnie to tylko mydlenie ludziom oczu.
Czyli co? Powinni zacząć handel białymi niewolnikami z Europy i wykorzystywać ich na plantacjach bawełny i ryżu tak jak doskonała biała rasa zaczęła budować swoją cywilizację? Myślisz, że skąd wzięły się pieniądze na rewolucję przemysłową i w ogóle potrzeba takiej rewolucji i wszystkiego co potem nastąpiło? A wielka USA na czym wybudowana została? Jak w jakimś niezbyt udanym filmie stwierdzono, na potrójnym grzechu śmiertelnym: Bizony, Indianie i Murzyni.
Dobrze, ale Afrykańczycy też muszą sami zacząć budować cywilizacje, tak jak i my zbudowaliśmy. Nie można tam wiecznie pompować forsy, bo murzyn sobie nie może poradzić, skoro to taki sam człowiek jak i my to musi wykazać odrobinkę inicjatywy i zacząć coś tworzyć. Jak dla mnie to tylko mydlenie ludziom oczu.
Czyli co? Powinni zacząć handel białymi niewolnikami z Europy i wykorzystywać ich na plantacjach bawełny i ryżu tak jak doskonała biała rasa zaczęła budować swoją cywilizację? Myślisz, że skąd wzięły się pieniądze na rewolucję przemysłową i w ogóle potrzeba takiej rewolucji i wszystkiego co potem nastąpiło? A wielka USA na czym wybudowana została? Jak w jakimś niezbyt udanym filmie stwierdzono, na potrójnym grzechu śmiertelnym: Bizony, Indianie i Murzyni.
Afrykańczycy powinni wykazać odrobinę inicjatywy i się zjednoczyć, bo póki co, to jedyne co im wychodzi to toczenie wojen między sobą. Jak by się zjednoczyli to by mogli coś zrobić, cokolwiek aby zaistnieć w świecie. Chiny czy Japonia jakoś sobie poradziły i bez Afryki i bez murzynów. Egipcjanie czy ludy Mezopotamii już w starożytności dawały sobie radę. Więc dlaczego nie murzyni ?
Co do wielodzietnych. Jak dla mnie niech ktoś i ma dwadzieścioro dzieci, ale niech je wychowuje za swoje pieniądze nie licząc na pieniądze z innych źródeł. Godząc się na podjęcie roli matki czy ojca bierzemy na siebie odpowiedzialność także za utrzymanie finansowe dziecka. Dziecko to nie tylko słodki niemowlak który cieszy i będzie nam pomagał na starość, dziecko to także wydatek ! Duży wydatek. Edukacja, ubrania, żywność, to wszystko kosztuje. Inteligentni ludzie mają to do siebie, że zanim spłodzą dziecko, najpierw się zastanawiają czy je na nie stać, czy podołają obowiązkowi wychowania i UTRZYMANIA dziecka. Co do tych "wspaniałych czasów komuny" to każdy, kto choćby skończył szkołę średnią wie za jaką cenę ten "dobrobyt " się odbywał.
Wiadomo są różne sytuacje, rodzice mogą stracić pracę, któryś z nich bądź obydwoje mogą umrzeć. W takich sytuacjach państwo powinno pomagać. Ale nie rozumiem idei dopłacania do wielodzietnych z racji ilości posiadanych dzieci. Może ktoś mi dopłaci na paliwo do Mercedesa z silnikiem 5 litrowym ? A chciałbym ! Powiedzą : " Trzeba było sobie kupić mniejszy, oszczędniejszy samochód a nie rżnąć milionera, stać cię na paliwożernego mesia, to i miej na paliwo. "
ja bym kolege poprosił o nie pisanie tekstów które są obrazą dla moich rodziców ,twoich rodziców i rodziców innych kolegów,jak by twój ojciec to przeczytał to pewnie byś w twarzyczkę zarobił
i jeszcze jedno,nie wiem czy masz dzieci ale jak już będziesz miał to tacy ludzie jak ty stoją pierwsi w kolejkach po kasę która się w polsce na dzieci należy ,pamiętaj że większosść biednych ludzi wstydzi się stać w takich kolejkach,w nich stoją ludzie bogaci bo oni nie przepuszczą żadnej okazji żeby coś im do portfela wpadło,za to żeby wydać z tego portfela na biednych to woleli by sobie dać jaja na sucho wyskubać niż dać nawet złotówkę
Chłopaki (i dziewczyny :))) ), spokojnie. Rację mają ci, którzy twierdzą, że przed "produkcją" dzieci trzeba to robić świadomie i liczyć się z konsekwencjami późniejszego podołania z wychowaniem i utrzymaniem gromadki dzieciaczków, ale mają też rację ci, którzy bronią rodziców, którzy o tym zapomnieli (?) i dzieciaki już są. Myśleć zanim się weźmie do "czynności produkcyjnych", a pomagać dzieciom, których rodzice nie pomyśleli o pomyśleniu. Dzieci niczemu nie są winne. Przez błędy starych nie mogą cierpieć dzieci. Nie zróbcie z tematu o dzieciach i świętach, wojny świątecznej o dzieci, bo czytają to też dzieci :)
Afrykańczycy powinni wykazać odrobinę inicjatywy i się zjednoczyć, bo póki co, to jedyne co im wychodzi to toczenie wojen między sobą. Jak by się zjednoczyli to by mogli coś zrobić, cokolwiek aby zaistnieć w świecie. Chiny czy Japonia jakoś sobie poradziły i bez Afryki i bez murzynów. Egipcjanie czy ludy Mezopotamii już w starożytności dawały sobie radę. Więc dlaczego nie murzyni ?
Co do wielodzietnych. Jak dla mnie niech ktoś i ma dwadzieścioro dzieci, ale niech je wychowuje za swoje pieniądze nie licząc na pieniądze z innych źródeł. Godząc się na podjęcie roli matki czy ojca bierzemy na siebie odpowiedzialność także za utrzymanie finansowe dziecka. Dziecko to nie tylko słodki niemowlak który cieszy i będzie nam pomagał na starość, dziecko to także wydatek ! Duży wydatek. Edukacja, ubrania, żywność, to wszystko kosztuje. Inteligentni ludzie mają to do siebie, że zanim spłodzą dziecko, najpierw się zastanawiają czy je na nie stać, czy podołają obowiązkowi wychowania i UTRZYMANIA dziecka. Co do tych "wspaniałych czasów komuny" to każdy, kto choćby skończył szkołę średnią wie za jaką cenę ten "dobrobyt " się odbywał.
Wiadomo są różne sytuacje, rodzice mogą stracić pracę, któryś z nich bądź obydwoje mogą umrzeć. W takich sytuacjach państwo powinno pomagać. Ale nie rozumiem idei dopłacania do wielodzietnych z racji ilości posiadanych dzieci. Może ktoś mi dopłaci na paliwo do Mercedesa z silnikiem 5 litrowym ? A chciałbym ! Powiedzą : " Trzeba było sobie kupić mniejszy, oszczędniejszy samochód a nie rżnąć milionera, stać cię na paliwożernego mesia, to i miej na paliwo. "
Tak Chiny sobie poradziły...Telewizję czasami oglądasz? Może chociaż radio? Bo o prasę, czy bardziej ambitne publikacje nie podejrzewam.
Japonia? Za czyje pieniądze odbudowano ją po wojnie?
Co do naszych dzieci...żal czytać takie rzeczy. Wszystkie dzieci powinny mieć równy dostęp do edukacji i zaspokojenia wszelkich podstawowych potrzeb. Państwo, które pozwala, żeby jego dzieci głodowały umiera moralnie. Nie jest winą dzieci, że się urodziły.
Zabawne jest to, że osoby płaczące nad grillowanym krąpiem nie uronią łzy nad głodującym dzieckiem.
No to fakt dzieci nie są niczemu winne, ale moim zdaniem opieka społeczna powinna prowadzić częstsze kontrole tam gdzie te pieniądze rozdają. Bo często trafiają one tam, gdzie nie powinny i na odwrót nie trafiają tam gdzie powinny. Bo na chore dzieci często pieniądze nie znajdują się, ale niektórzy pod MOPS samochodem potrafią przyjechać ;) I proszę nie interpretować moich tekstów niczym wiersza na języku polskim. Wyraźnie napisałem, że trochę mnie irytuje roszczeniowa postawa niektórych, że im się coś należy z racji posiadanych dzieci, i może ktoś się ze mną nie zgadzać, a dzieciakom trzeba pomóc bo one bezmyślności rodziców nie są winne.
To co w tym kraju jest ,a co powinno być ,to przepaść długa jak mur Chiński.
Obrońcy zwierząt więcej robią dla bezpańskich psów w tym kraju,niż ludzie dla ludzi .
Jak jeden piekarz rozdał chleb za darmo ludziom biednym ,to udupili jego i piekarnie którą prowadził .
Jedynie Jurek Owsiak ,robi dobrą robotę i dzieki jemu ,setki dzieciaków miało godne warunki leczenia ,lub w ogóle mogły być leczone w naszym kraju.
Są jakieś tam instytucje charytatywne ,ale później okazuje sie że z jednej złotówki przekazane na danego dzieciaka trafia do niego 10 groszy ,albo mniej .
Tutaj koledzy słusznie zauważyli ,że nie dziecko jest winne gdzie sie urodziło i nie rodzice winni że chcą mieć dzieciaka . Zresztą tylko dzieci zapewnią rozwój danego kraju,co nasz zbaraniały rząd nie rozumie.
Są natomiast rodziny wielodzietne ,gdzie rzeczywiście rodzice trochę bezmyślnie klepią 7 dziecko ,gdzie pozostałej szóstki nie mogą wykarmić.
Nie zwalnia to złodziejskiej polityki ,gdzie nie ma nic na dziecko ,bo rodzinne ,to na pampersy niestarczy ,a co debilne to biedny sie na rodzinne nie załapie. Nie zwalnia to rządu ,że nie ma polityki prorodzinnej i wsparcia tych ubogich .
Samorządowcy to roboty ,gdzie kodeks ponad rozsądek .
Tak to jest i nic sie nie zmieni . Nie mamy ludzi tak mądrych jak koledzy za zachodniej granicy i przez najbliższe 10 lat piorytetem w naszym ciemnogrodzie będzie Smoleńsk .
Chłopaki (i dziewczyny :))) ), spokojnie. Rację mają ci, którzy twierdzą, że przed "produkcją" dzieci trzeba to robić świadomie i liczyć się z konsekwencjami późniejszego podołania z wychowaniem i utrzymaniem gromadki dzieciaczków, ale mają też rację ci, którzy bronią rodziców, którzy o tym zapomnieli (?) i dzieciaki już są. Myśleć zanim się weźmie do "czynności produkcyjnych", a pomagać dzieciom, których rodzice nie pomyśleli o pomyśleniu. Dzieci niczemu nie są winne. Przez błędy starych nie mogą cierpieć dzieci. Nie zróbcie z tematu o dzieciach i świętach, wojny świątecznej o dzieci, bo czytają to też dzieci :)
W całości zgadzam się z postem Mastino
Niestety dzieci często cierpią przez rodziców a rodzice przez złe zarządzanie państwem.
W tym kraju marnuje się poważną kasę na masę rzeczy. Pomoc dla rodzin wielodzietnych jak dla mnie jest uzasadniona i jakoś nie boli mnie to jak na przykład sponsorowanie wycieczek do Smoleńska rządowym samolotem. Albo jeszcze lepiej zasiłek dla bezrobotnych...czyżby w tym kraju nie było już nic do roboty? Skoro już się rozdaje pieniądze komuś, kto ma dosyć wolnego czasu, to niech na tą kasę zapracuje.
Fajne :)
Dziecko=błąd
Jakby się uprzeć to tyle można z tej dyskusji wyciągnąć :) Ja tak nie uważam. Jak już powiedziałam też byłam biedna a MIMO TO szczęśliwa. Dzieciaki były inne, rodzice byli inni. Dorośli nie wydawali pensji na to, żeby kupić dzieciakowi prezent na gwiazdkę a teraz? Nic dziwnego, że dzieciaki szczęśliwe nie są jak debilni dorośli z rodziny jego kolegi/koleżanki na gwiazdkę kupują mu konsolę do gier za 1,5 tysia. Strach pomyśleć co będzie jak dziecko będzie szło do Komunii, będzie brało ślub ...
Kiedyś biedne dzieci dostawały prezenty i się z nich cieszyły, co by to nie było. Dziś nie dostają bo czekolada to już nie prezent.
Zgadzam się z Miją, Przypomnijcie sobie co dostaliście na komunie a zobaczcie co dzieci teraz dostają i jaka jest różnica między biednymi a bogatymi.
U mnie w pracy koleżanka właśnie pochwaliła swoją siostrę, która swojemu dziecku na mikołaja telefon kupiła...
A dlaczego kupiła? BO INNE DZIECI JUŻ MAJĄ!
Zgadzam się z Miją, Przypomnijcie sobie co dostaliście na komunie a zobaczcie co dzieci teraz dostają i jaka jest różnica między biednymi a bogatymi.
Trochę zboczyliście z tematu. Bogaci i biedni byli zawsze i zawsze będą. Jednym się chce uczyć innym nie, jednym się chce pracować innm nie, jedni kradną inni nie, jedni mają szczęście inni nie itd itp. Prezenty też zawsze były różne. Ja w wigilie pomagałem cały dzień rodzicom, prezentem była możliwość ubrania choinki a pod nią dwie mandarynki i para skarpetek. Wtedy dzieciaki z miasta w tym kuzyni dostawali Video, Commodore czy inny sprzęt. Teraz różnica jest taka sama.
A ja myślę że zboczyli z tematu ci, którzy zaczęli gadkę o Afrycę i patologiach w rodzinie.
Najciemniej pod latarnią. Ilu z tych co się tu wypowiedzieli kliknie na PAJACYKA?
A ja myślę że zboczyli z tematu ci, którzy zaczęli gadkę o Afrycę i patologiach w rodzinie.
Najciemniej pod latarnią. Ilu z tych co się tu wypowiedzieli kliknie na PAJACYKA?
Wątek o biednych dzieciach a jakby nie patrzeć najbiedniejsze w Afryce i patologicznych rodzinach. Raczej nie dotyczy to tych z konsolami i super prezentami na komunie.
Nie klikam po pajacykach, nie wystawiam ckliwych tekstów na fejsbuku, nie daje na zadne organizacje a tym bardziej kościół. Nie zagłuszam sumienia w ten sposób. Jak dowiaduję się o biednym dziecku, biednej rodzinie daje co moge bezpośrednio im.
Chwała ci za to co robisz. Ja nie jestem w stanie określić czy ta czy inna rodzina jest patologiczna czy nie, więc wolę dać organizacji, która posiada większą wiedzę niż ja. Mimo że część funduszy nie trafi do tych rodzin.
A ja myślę że zboczyli z tematu ci, którzy zaczęli gadkę o Afrycę i patologiach w rodzinie.
Może nie!- każdy z nas ma swoje spojrzenie na dany temat i tym sie różnimy, co nie oznacza że stajemy sie po przez te inne spojrzenie na dany temat wrogami (na portalu).Taka zróżnicowana dyskusja wzbogaca nas i to jest też pozytywne.Minęly już czasy sugerujące nam jednomyślność!
( w slusznej sprawie)
Afryka. Piękny kontynent. Ale niestety od zarania dziejów jakiś dziwny.
Leją się Huntu, z Buntu, Zulusy z Kukudu i Srututu, Balutu z Puluku i tak dalej et cetera.
I od zawsze siedzą pod palmą przykryte kocem te murzyny ( kiedyś skórą, teraz kocem z UNRY)... siedzo i czekajo.... czekajo, aż poleci następny samolot i zrzuci ładunek, z którego cuś se zjedzoo, a potem wywalą w krzaczory stary koc i z paczuszki wyjmą nowy. Przykryjo się tym kocem i siedzo dali pod palmą, czekając na następny zrzut z następnego samolotu.
Są tam plemiona, które od dawien dawna siedzo na pustynia i paso na piachu chudego wołu. Krwi mu upuszczo, popijo, i tak w kółko. A kilkaset kilometrów dalej, na północ są zielone pastwiska i wooooooooda! Tam by można się osiedlić, bydlątko nakarmić, mleczko popijać, proso uprawiać lebo jakie inne makówki, ale tam trza by było zapier...niczać, więc lepiej siedzieć pod tym kocykiem, myć się popiołem i wędzić tyłki nad ogniskiem i czekać na samolot, z którego zrzucą nowy kocyk i papu.
Niestety, ci ludzie mają dzieci. Te dzieci się nie prosiły na świat. Ale takowoż niestety, jeśli przeżyją, to tak samo jak ich starzy przykryją się kiedyś kocykiem i będą tak jak ich starzy czekać na ów samolot z pomocą humanitarną. Czasem, jak się im znudzi tak siedzieć i czekać, to wyciągną z chaty szamana ( z której to notabene wali jak z chaty szamana) tatową maczetę lebo inne żelazo, naostrzą na plemiennym kamieniu i pójdą wyrżnąć jakieś tam plemię, bo im 800 lat temu chudą krowę ukradło i znów się kółko zamknie.
Tylko tych dzieci szkoda... oj szkoda.
No to fakt dzieci nie są niczemu winne, ale moim zdaniem opieka społeczna powinna prowadzić częstsze kontrole tam gdzie te pieniądze rozdają. Bo często trafiają one tam, gdzie nie powinny i na odwrót nie trafiają tam gdzie powinny. Bo na chore dzieci często pieniądze nie znajdują się, ale niektórzy pod MOPS samochodem potrafią przyjechać ;) I proszę nie interpretować moich tekstów niczym wiersza na języku polskim. Wyraźnie napisałem, że trochę mnie irytuje roszczeniowa postawa niektórych, że im się coś należy z racji posiadanych dzieci, i może ktoś się ze mną nie zgadzać, a dzieciakom trzeba pomóc bo one bezmyślności rodziców nie są winne.
widzisz teraz twój post się ekstremalnie różni od wczorajszego,z tymi kontrolami się zgadzam w 100%tylko wiem że te kontrole są powierzchowne i tu liczą się znajomości,nie dotyczy to dużych miast ale małych mieścinek gdzie wszyscy się znają i jak tu nie podpisać deklaracji o zasiłek socjalny koleżance .prywatnie jestem za tym żeby pomagało państwo wielodzietnym rodzinom a to przez wzgląd na takie rzeczy jak nawet emerytury,kto będzie odprowadzał składki żebyśmy mieli jakieś emeryturki ,tu gdzie mieszkam państwo dba o dzieci i o pieniądze które dzieciom się należą,no ale w polsce nigdy tak nie będzie jak w niemczech