Witam! Tak sobie patrzę i jest masa różnych wynalazków typu mechaniczny sygnalizator brań, ale mają jedną wadę : cenę. Ja w swojej praktyce wędkarskiej łowię dość krótko na grunt, ale opracowałem bardzo prosty i zarazem bardzo tani sygnalizatorek. Każdy wędkarz, który łowi na jeziorach ma w swoim zasobniku spławik typu wobler. Wybieramy taki z długą antenką i najcięższy i do dzieła. PRZYGOTOWANIE: Tam gdzie spławik ma oczko przelotowe zakładamy cienki zacisk do przewodów elektrycznych ( dostępny w każdym sklepie z częściami elektrycznymi lub u montera - jest to bardzo tanie więc można dostać parę gratis). Przełożymy przez niego żyłkę między pierwszą a drugą przelotką licząc od kołowrotka. Natomiast do antenki za pomocą super glue lub igielitu montujemy drugi zacisk i przypinamy go do pierwszej przelotki od kołowrotka. Żyłkę przekładamy przez przelotkę, ale nie przez ten zacisk. Teraz już mamy najprostszy sygnalizator brań. Powodzenia! Połamania kija !
Mniejsza z nazwą, bład przy pracy. Jeden z moich Przyjaciół zamiast wzdręga, zawsze mówił Bzdręga i żyje. Pomysł dobry, a najważniejsze, że autorski i skuteczny.
Tylko zastanawiam się, po co te kombinacje i przeróbki. Takie sygnalizatory brań jaki opisujesz, można kupić już od 2 PLN. CześćZ ust mi to wyjąłeś. Jeśli chodzi o przejęzyczenia to mój kolega ( młodszy ) do dziś dnia na ponton nie powie inaczej jak tampon :-)A pelet to palet :-)Janusz JKarp
Dla mnie wyprawa na ryby to nie tylko sklep-woda-łowienie. Liczy się także cały rytuał. Czyli składanie własnego zestawu, realizowanie własnych pomysłów, tropienie dobrych miejscówek. Nasi dziadkowie nie mieli sklepów wędkarskich a wyciągali rekordowe okazy. Pozatym trzeba mieć sporo miejsca na każdy egzemplarz pomocy do zestawów, a tu mamy dwie rzeczy z jednej.
Witam!
Tak sobie patrzę i jest masa różnych wynalazków typu mechaniczny sygnalizator brań, ale mają jedną wadę : cenę.
Ja w swojej praktyce wędkarskiej łowię dość krótko na grunt, ale opracowałem bardzo prosty i zarazem bardzo tani sygnalizatorek.
Każdy wędkarz, który łowi na jeziorach ma w swoim zasobniku spławik typu wobler. Wybieramy taki z długą antenką i najcięższy i do dzieła.
PRZYGOTOWANIE:
Tam gdzie spławik ma oczko przelotowe zakładamy cienki zacisk do przewodów elektrycznych ( dostępny w każdym sklepie z częściami elektrycznymi lub u montera - jest to bardzo tanie więc można dostać parę gratis). Przełożymy przez niego żyłkę między pierwszą a drugą przelotką licząc od kołowrotka.
Natomiast do antenki za pomocą super glue lub igielitu montujemy drugi zacisk i przypinamy go do pierwszej przelotki od kołowrotka. Żyłkę przekładamy przez przelotkę, ale nie przez ten zacisk.
Teraz już mamy najprostszy sygnalizator brań.
Powodzenia!
Połamania kija !
chyba splawik typu waggler
;)
Sygnalizator brań ze spławika typu wobler
?
8-D
Mniejsza z nazwą, bład przy pracy. Jeden z moich Przyjaciół zamiast wzdręga, zawsze mówił Bzdręga i żyje. Pomysł dobry, a najważniejsze, że autorski i skuteczny.
Tylko zastanawiam się, po co te kombinacje i przeróbki. Takie sygnalizatory brań jaki opisujesz, można kupić już od 2 PLN.
Chodzi o takie coś??noo to faktycznie cena zabójcza-3.5zlcena takiego policjanta ze spławika byłaby wielokrotnie wyższa.
Tylko zastanawiam się, po co te kombinacje i przeróbki. Takie sygnalizatory brań jaki opisujesz, można kupić już od 2 PLN.
CześćZ ust mi to wyjąłeś. Jeśli chodzi o przejęzyczenia to mój kolega ( młodszy ) do dziś dnia na ponton nie powie inaczej jak tampon :-)A pelet to palet :-)Janusz JKarp
sorki za przejęzyczenie.Nie chodzi o woblera. U mnie w sklepie takie chodzą po 10 zł.
Dla mnie wyprawa na ryby to nie tylko sklep-woda-łowienie. Liczy się także cały rytuał. Czyli składanie własnego zestawu, realizowanie własnych pomysłów, tropienie dobrych miejscówek. Nasi dziadkowie nie mieli sklepów wędkarskich a wyciągali rekordowe okazy. Pozatym trzeba mieć sporo miejsca na każdy egzemplarz pomocy do zestawów, a tu mamy dwie rzeczy z jednej.