W niniejszym wątku , zapraszam do wpisów osoby , dla których święta czy uroczystości obchodzone zwykle z dużą fetą - niekoniecznie kończą się jednak kacem , frenetycznym podrygiem pijaków witających Nowy Rok , na placu , przy temperaturze -20 stopni ( w skali Celsjusza ). Wątkiem tym chciałbym udowodnić , że ta szczególna atmosfera która nam się udziela w czas świąt - to przede wszystkim naturalne radość , efemeryczna chwila magii i coś czego nie da się opisać słowami ani też nie da się tego "zagrać" . Natomiast pijackie wybryki pijaków , brzęki pucharów , przeistaczające się później w tłukący głowę . niczym młotek - kac - uważam za skrajnie histeryczne , zaburzone - o wpływie na zdrowie zupełnie już nie wspominając. W związku z pytaniem przewiduję - tylko dwie opcje : tak lub nie a brzmi ono następująco : czy np : Sylwestra można spędzić wesoło , miło , niepowtarzalnie a jednocześnie też zupełnie nie obawiając się tzw kaca ?
Jak napisałeś w poście „ Sylwester ! Wasze sposoby na kaca? :)” że to nie miejsce dla kacowiczów, więc tym bardziej ten post powinien zniknąć … Bo to nie jest portal poświęcony AA. Ja się tam napić lubię , ale z głową …. A na kaca najlepsza jest ciężka praca :P
Przestań innym mówić co dla nich dobre, bo i bez Twoich rad żyć potrafią. Ciągle tylko innych pouczasz co jest właściwe, a co nie. Co Ci do tego, jak kto się bawi, czy kac mu przeszkadza, czy martwi się swoim zdrowiem? Od pilnowania porządku i tłukących butelki pijanych ludzi jest policja i inne służby do tego powołane.
Przestań innym mówić co dla nich dobre, bo i bez Twoich rad żyć potrafią. Ciągle tylko innych pouczasz co jest właściwe, a co nie. Co Ci do tego, jak kto się bawi, czy kac mu przeszkadza, czy martwi się swoim zdrowiem? Od pilnowania porządku i tłukących butelki pijanych ludzi jest policja i inne służby do tego powołane.
Jest wątek " Jaki jest najlepszy sposób na kaca " , może być więc i "Sylwester na kaca " . I nie ty , będziesz mi dyktował jakie wątki zakładać i jakie tematy poruszać - zapewniam . A co do pouczania : to nie jest żadne pouczanie , to tylko stwierdzanie faktów. Zawsze staram się unikać tonu dydaktycznego , gdyż nie mam ani takich ambicji ani tym bardziej uprawnień. Każdy czasem ma taki moment , że gdy widzi co się wokół niego dzieje ( to całe wszechobecne niechlujstwo i tandeta do konsumowania przez idiotów ) - to chciałby wręcz pouczać . Ale ja do tej pory , nie wykazałem takiej intencji na tym portalu.
Nie przystoi to 51 - letniemu człowiekowi , używać ( nawet bezwiednie ) tematyki choroby w kontekście szyderstw i drwiny. To zachowanie płytkie emocjonalnie a do tego niskich lotów , zaczepka. I to już jest jak najbardziej na miejscu - pouczanie !
Jesteś od tej chwili ignorowany, więc nie licz na odpowiedź.
To najlepszy sposób na trolla.
A skąd ty wiesz , czy jestem ignorowany ? Być może jestem właśnie w samym centrum zainteresowania ( co wcale nie jest moim celem )? Kim jesteś , by wypowiadać się za ogół ? Spokojnie nigdy nie będzie . Przykładowa sytuacja : ktoś wytknie ci jakie błędy robisz w zestawie ( nie wiedząc o tym radzisz innym , przez co powielasz błąd ) . I jak się wtedy zachowujesz ?
Jak napisałeś w poście „ Sylwester ! Wasze sposoby na kaca? :)” że to nie miejsce dla kacowiczów , więc tym bardziej ten post powinien zniknąć … Bo to nie jest portal poświęcony AA. Ja się tam napić lubię , ale z głową …. A na kaca najlepsza jest ciężka praca :P
Słyszałem ,że na kaca również najlepsze powietrze z materaca :D
W związku z tym, iż temat od początku rodzi konflikty, nie ma w nim merytorycznej dyskusji, to proszę o zaprzestanie kłótni. Jeżeli będzie nadal to się odbywało w tej atmosferze i klimacie obopólnej krytyki personalnej, będę zmuszony wątek zablokować.
Jesteś od tej chwili ignorowany, więc nie licz na odpowiedź.
To najlepszy sposób na trolla.
A skąd ty wiesz , czy jestem ignorowany ? Być może jestem właśnie w samym centrum zainteresowania ( co wcale nie jest moim celem )? Kim jesteś , by wypowiadać się za ogół ? Spokojnie nigdy nie będzie . Przykładowa sytuacja : ktoś wytknie ci jakie błędy robisz w zestawie ( nie wiedząc o tym radzisz innym , przez co powielasz błąd ) . I jak się wtedy zachowujesz ?
Nigdy nie wypowiadam się za ogół, bo nie jestem nawiedzony.
Odpowiadałem i odpowiadam, tylko i wyłącznie w swoim imieniu.
Jesteś ignorowany przeze mnie.
Ja też sądzę że alkohol powinno się pić z umiarem. Upijanie się na pokaz to gimnazjum. Najpierw człowiek
upija się bo chce a potem upija się bo musi. Tego drugiego stadium nie
życzę nikomu. Miejcie jednak na uwadze że następuje szybko po pierwszym
CześćOczywiście, że jest z Tobą coś nie tak :-)Ja mam zasadę, której przestrzegam i się trzymam: Alkohol należy pić z głową a nie z zakąską. A skoro już mowa o jedzonku to całkiem poważnie- nigdy nie piję na głodnego. Podstawa to dobre żarełko i nie ważne czy na rybach czy w domu. Na rybach może troszkę bardziej spartańsko ale na kolację biały barszcz z białą kiełbaską to podstawa a jajeczniczka na śniadanie musi być. W międzyczasie hm już się zaśliniłem he heJanusz JKarp
A ja czy piję dużo czy mało, mieszam lub nie mieszam, nie miewam kaca, czuję się nad wyraz dobrze, coś ze mną nie tak? Mam tak samo, ale czesciej pije samogonki.
Podobne dwa wątki ale jednak tak różne. "Sylwester bez kaca" "Gabori" odpowiadam. Tak, można pić ile wleje się, przez cały Sylwester. I raczej nikt nie ma kaca w ten dzień. Tak nikt nie ma kaca. Problemy mogą być w Nowy Rok.
Natomiast pijackie wybryki pijaków , brzęki pucharów , przeistaczające
się później (!) w tłukący głowę . niczym młotek - kac - uważam za skrajnie
histeryczne , zaburzone - o wpływie na zdrowie zupełnie już nie
wspominając. W związku z pytaniem przewiduję - tylko dwie opcje : tak
lub nie a brzmi ono następująco : czy np : Sylwestra można spędzić
wesoło , miło , niepowtarzalnie a jednocześnie też zupełnie nie
obawiając się tzw kaca ? Czyżby dyskretne , ale zauważalne problemy z czytaniem ? Ach tak , byłbym zapomniał - kac sprawia również , że miewamy problemy z koncentracją i rozumieniem odbieranych treści ...
Panie/i "Gabori" Jeśli moja odpowiedź jest niezrozumiała... powtórzę. TAK. Sylwestra można spędzić
wesoło, miło, niepowtarzalnie, a jednocześnie też zupełnie nie
obawiając się tzw kaca w ten dzień! Ale kaca już w Nowy Rok? Różnie bywa u różnych ludzi. Można pić np. do 24-ej. Później tylko zabawa, preferuję taniec i dużo płynów bez-. Żadna wiedza. Tak jest. Ty raczej tego nie pojmujesz. Zaczepki szukasz. PS. Jeśli chcesz mnie obrazić, stosuj bardziej powszechne określenia. Tobie się nie uda, za cienki/a jesteś.
Doprawdy , nie wiem na jakiej zasadzie oceniasz mnie jako zbyt
"cienkiego". Cienki to może być sznurek. Zupełnie też nie pojmuję - skąd
bierze się to twoje nadwartościowe wyobrażenie swojej osoby. Zgodnie z
twoją logiką - skoro ja jestem cienki , to niby jaki ty jesteś -
gruby ? Wiesz , chyba - jak bardzo nielubiani są napuszeni promotorzy
swoich (nierzadko ) - zmyślonych zalet ? Proponuję , nie wracać już do
tego zagadnienia. Wątek jest bowiem poświęcony tematyce zgoła odmiennej -
niż wymiana subtelnych złośliwości.
"Gabori" Proszę nie brnij dalej. Sam też Pisz na temat. Już zgodnie z tematem. Podejście z humorem wskazane: -upiłeś się jak świnia -Nie obrażaj. Przeca człowiek nie świnia. Świnia wódki nie wypije.
-Wódka jest dla mądrych ludzi. Baran nawet nie poleje.
-Wódka nie smakuje. Można ją smakować. Jak posmakuje, to usłyszysz "uje uje" (niby głos karetki czy coś, tak się mówi) przytoczyłbym kilka piosnek ludowych na ten temat. Cytowanie ich z pominięciem wulgarnych słów jest jednak... nie oddaje treści. Spokojnej nocy. bez "syndromu nocy pijackiej" Wszystkim Życzę
Aleś błysnął wiedzą ! Dosłownie jak diament u jubilera. Tylko , że ten kaboszon - to niewiele warta cyrkonia.
Jeżeli już chcesz błysnąć wiedzą, to skoryguj ją. Po pierwsze, diamentów u jubilera raczej nie spotkasz, a jedynie u szlifierzy, po drugie KABOSZON to nie jest kamień, tylko rodzaj szlifu kamieni półszlachetnych lub rzadziej szlachetnych, po trzecie jeżeli już doszukujesz się porównania do minerałów, to nie do cyrkonii, a jedynie do cyrkona. W związku z tym, nietrafionym jest porównanie rodzaju szlifu do syntetycznego szkiełka. Kamień ze szlifem kaboszonowym może być mniej wart od dobrze oszlifowanej cyrkonii.
Aleś błysnął wiedzą ! Dosłownie jak diament u jubilera. Tylko , że ten kaboszon - to niewiele warta cyrkonia.
Jeżeli już chcesz błysnąć wiedzą, to skoryguj ją. Po pierwsze, diamentów u jubilera raczej nie spotkasz, a jedynie u szlifierzy, po drugie KABOSZON to nie jest kamień, tylko rodzaj szlifu kamieni półszlachetnych lub rzadziej szlachetnych, po trzecie jeżeli już doszukujesz się porównania do minerałów, to nie do cyrkonii, a jedynie do cyrkona. W związku z tym, nietrafionym jest porównanie rodzaju szlifu do syntetycznego szkiełka. Kamień ze szlifem kaboszonowym może być mniej wart od dobrze oszlifowanej cyrkonii.
Mastiff , doświadczony kopacz diamentów - objaśnia ! Może hodujesz jeszcze sokoły - przemycające diamenty w tornisterkach ? Przyznaj się Kolego... A propos diamentów .. Wiesz może co to stras ? To pasowało lepiej niż cyrkonia , przyznaję. W powyższej wypowiedzi diament ( czyli podmiot tam występujący ) w drugim zdaniu został zastąpiony słowem kaboszon czyli diament ze szlifem kaboszonowym , który ostatecznie okazał się być niewiele wartą cyrkonią ...
Jeżeli już chcesz błysnąć wiedzą, to skoryguj ją. Po pierwsze, diamentów u jubilera raczej nie spotkasz, a jedynie u szlifierzy, po drugie KABOSZON to nie jest kamień, tylko rodzaj szlifu kamieni półszlachetnych lub rzadziej szlachetnych, po trzecie jeżeli już doszukujesz się porównania do minerałów, to nie do cyrkonii, a jedynie do cyrkona. W związku z tym, nietrafionym jest porównanie rodzaju szlifu do syntetycznego szkiełka. Kamień ze szlifem kaboszonowym może być mniej wart od dobrze oszlifowanej cyrkonii.
Mastiff , doświadczony kopacz diamentów - objaśnia ! Może hodujesz jeszcze sokoły - przemycające diamenty w tornisterkach ? Przyznaj się Kolego... A propos diamentów .. Wiesz może co to stras ? To pasowało lepiej niż cyrkonia , przyznaję. W powyższej wypowiedzi diament ( czyli podmiot tam występujący ) w drugim zdaniu został zastąpiony słowem kaboszon czyli diament ze szlifem kaboszonowym , który ostatecznie okazał się być niewiele wartą cyrkonią ...
Bartek, diamentów nie szlifuje się w kaboszon. NIGDY. Nie hoduję sokołów, jestem z zawodu jubilerem, moja żona również, aczkolwiek mimo, że w zawodzie już nie pracujemy, to nie próbuj mnie pouczać w tej kwestii.
W związku z tym, iż temat od początku rodzi konflikty, nie ma w nim merytorycznej dyskusji, to proszę o zaprzestanie kłótni. Jeżeli będzie nadal to się odbywało w tej atmosferze i klimacie obopólnej krytyki personalnej, będę zmuszony wątek zablokować.
by musieli przy flaszce usiąść to by się nie kłócili ,no ale pewności nie ma
W związku z tym, iż temat od początku rodzi konflikty, nie ma w nim merytorycznej dyskusji, to proszę o zaprzestanie kłótni. Jeżeli będzie nadal to się odbywało w tej atmosferze i klimacie obopólnej krytyki personalnej, będę zmuszony wątek zablokować.
by musieli przy flaszce usiąść to by się nie kłócili ,no ale pewności nie ma
Wiesz stary , masz rację . Wreszcie trzeba bybyło zostawić to całe gówno , odbudować mosty i przybić piątkę . Zakończyć ten cały nikomu niepotrzebny syf raz na zawsze .
W niniejszym wątku , zapraszam do wpisów osoby , dla których święta czy uroczystości obchodzone zwykle z dużą fetą - niekoniecznie kończą się jednak kacem , frenetycznym podrygiem pijaków witających Nowy Rok , na placu , przy temperaturze -20 stopni ( w skali Celsjusza ). Wątkiem tym chciałbym udowodnić , że ta szczególna atmosfera która nam się udziela w czas świąt - to przede wszystkim naturalne radość , efemeryczna chwila magii i coś czego nie da się opisać słowami ani też nie da się tego "zagrać" . Natomiast pijackie wybryki pijaków , brzęki pucharów , przeistaczające się później w tłukący głowę . niczym młotek - kac - uważam za skrajnie histeryczne , zaburzone - o wpływie na zdrowie zupełnie już nie wspominając. W związku z pytaniem przewiduję - tylko dwie opcje : tak lub nie a brzmi ono następująco : czy np : Sylwestra można spędzić wesoło , miło , niepowtarzalnie a jednocześnie też zupełnie nie obawiając się tzw kaca ?
Jak napisałeś w poście „ Sylwester ! Wasze sposoby na kaca? :)” że to nie miejsce dla kacowiczów , więc tym bardziej ten post powinien zniknąć … Bo to nie jest portal poświęcony AA. Ja się tam napić lubię , ale z głową …. A na kaca najlepsza jest ciężka praca :P
"Zbawco Świata" i "Oceanie Mądrości"
Przestań innym mówić co dla nich dobre, bo i bez Twoich rad żyć potrafią.
Ciągle tylko innych pouczasz co jest właściwe, a co nie.
Co Ci do tego, jak kto się bawi, czy kac mu przeszkadza, czy martwi się swoim zdrowiem?
Od pilnowania porządku i tłukących butelki pijanych ludzi jest policja i inne służby do tego powołane.
"Zbawco Świata" i "Oceanie Mądrości"
Przestań innym mówić co dla nich dobre, bo i bez Twoich rad żyć potrafią.
Ciągle tylko innych pouczasz co jest właściwe, a co nie.
Co Ci do tego, jak kto się bawi, czy kac mu przeszkadza, czy martwi się swoim zdrowiem?
Od pilnowania porządku i tłukących butelki pijanych ludzi jest policja i inne służby do tego powołane.
Jest wątek " Jaki jest najlepszy sposób na kaca " , może być więc i "Sylwester na kaca " . I nie ty , będziesz mi dyktował jakie wątki zakładać i jakie tematy poruszać - zapewniam . A co do pouczania : to nie jest żadne pouczanie , to tylko stwierdzanie faktów. Zawsze staram się unikać tonu dydaktycznego , gdyż nie mam ani takich ambicji ani tym bardziej uprawnień. Każdy czasem ma taki moment , że gdy widzi co się wokół niego dzieje ( to całe wszechobecne niechlujstwo i tandeta do konsumowania przez idiotów ) - to chciałby wręcz pouczać . Ale ja do tej pory , nie wykazałem takiej intencji na tym portalu.
A jednak odstawiłeś lekarstwa.
A jednak odstawiłeś lekarstwa.
A może wręcz przeciwnie , przedobrzył z nimi ha ha
A jednak odstawiłeś lekarstwa.
Nie przystoi to 51 - letniemu człowiekowi , używać ( nawet bezwiednie ) tematyki choroby w kontekście szyderstw i drwiny. To zachowanie płytkie emocjonalnie a do tego niskich lotów , zaczepka. I to już jest jak najbardziej na miejscu - pouczanie !
Vorishab, czy jak Ci tam było.
Znowu powracasz jak zły sen.
A już zaczynało tu być bez Ciebie tak spokojnie.
Jesteś od tej chwili ignorowany, więc nie licz na odpowiedź.
To najlepszy sposób na trolla.
Vorishab, czy jak Ci tam było.
Znowu powracasz jak zły sen.
A już zaczynało tu być bez Ciebie tak spokojnie.
Jesteś od tej chwili ignorowany, więc nie licz na odpowiedź.
To najlepszy sposób na trolla.
A skąd ty wiesz , czy jestem ignorowany ? Być może jestem właśnie w samym centrum zainteresowania ( co wcale nie jest moim celem )? Kim jesteś , by wypowiadać się za ogół ? Spokojnie nigdy nie będzie . Przykładowa sytuacja : ktoś wytknie ci jakie błędy robisz w zestawie ( nie wiedząc o tym radzisz innym , przez co powielasz błąd ) . I jak się wtedy zachowujesz ?
Jak napisałeś w poście „ Sylwester ! Wasze sposoby na kaca? :)” że to nie miejsce dla kacowiczów , więc tym bardziej ten post powinien zniknąć … Bo to nie jest portal poświęcony AA. Ja się tam napić lubię , ale z głową …. A na kaca najlepsza jest ciężka praca :P
Słyszałem ,że na kaca również najlepsze powietrze z materaca :D
Wątek jest przeznaczony dla osób potrafiących wyobrazić sobie Sylwester , bez tęgiego opilstwa.
W związku z tym, iż temat od początku rodzi konflikty, nie ma w nim merytorycznej dyskusji, to proszę o zaprzestanie kłótni. Jeżeli będzie nadal to się odbywało w tej atmosferze i klimacie obopólnej krytyki personalnej, będę zmuszony wątek zablokować.
Jestem zwolennikiem dużego umiaru , jeśli chodzi o alkohol.
Vorishab, czy jak Ci tam było.
Znowu powracasz jak zły sen.
A już zaczynało tu być bez Ciebie tak spokojnie.
Jesteś od tej chwili ignorowany, więc nie licz na odpowiedź.
To najlepszy sposób na trolla.
A skąd ty wiesz , czy jestem ignorowany ? Być może jestem właśnie w samym centrum zainteresowania ( co wcale nie jest moim celem )? Kim jesteś , by wypowiadać się za ogół ? Spokojnie nigdy nie będzie . Przykładowa sytuacja : ktoś wytknie ci jakie błędy robisz w zestawie ( nie wiedząc o tym radzisz innym , przez co powielasz błąd ) . I jak się wtedy zachowujesz ?
Nigdy nie wypowiadam się za ogół, bo nie jestem nawiedzony. Odpowiadałem i odpowiadam, tylko i wyłącznie w swoim imieniu. Jesteś ignorowany przeze mnie.
" Jaki jest najlepszy sposób na kaca "
Przepić gnoja:))) I sam przejdzie , trochę później;) Ale to szczegół niewarty odnotowania.
Stary dobry sposób na kaca-----DZIEŃ WCZEŚNIEJ NIE PIĆ....
Ja też sądzę że alkohol powinno się pić z umiarem. Upijanie się na pokaz to gimnazjum. Najpierw człowiek upija się bo chce a potem upija się bo musi. Tego drugiego stadium nie życzę nikomu. Miejcie jednak na uwadze że następuje szybko po pierwszym
A ja czy piję dużo czy mało, mieszam lub nie mieszam, nie miewam kaca, czuję się nad wyraz dobrze, coś ze mną nie tak?
CześćOczywiście, że jest z Tobą coś nie tak :-)Ja mam zasadę, której przestrzegam i się trzymam: Alkohol należy pić z głową a nie z zakąską. A skoro już mowa o jedzonku to całkiem poważnie- nigdy nie piję na głodnego. Podstawa to dobre żarełko i nie ważne czy na rybach czy w domu. Na rybach może troszkę bardziej spartańsko ale na kolację biały barszcz z białą kiełbaską to podstawa a jajeczniczka na śniadanie musi być. W międzyczasie hm już się zaśliniłem he heJanusz JKarp
A ja czy piję dużo czy mało, mieszam lub nie mieszam, nie miewam kaca, czuję się nad wyraz dobrze, coś ze mną nie tak? Mam tak samo, ale czesciej pije samogonki.
ja już od paru lat nie wiem co to jest kac :))))))))))))))))
Podobne dwa wątki ale jednak tak różne.
"Sylwester bez kaca"
"Gabori" odpowiadam. Tak, można pić ile wleje się, przez cały Sylwester. I raczej nikt nie ma kaca w ten dzień. Tak nikt nie ma kaca. Problemy mogą być w Nowy Rok.
Natomiast pijackie wybryki pijaków , brzęki pucharów , przeistaczające się później (!) w tłukący głowę . niczym młotek - kac - uważam za skrajnie histeryczne , zaburzone - o wpływie na zdrowie zupełnie już nie wspominając. W związku z pytaniem przewiduję - tylko dwie opcje : tak lub nie a brzmi ono następująco : czy np : Sylwestra można spędzić wesoło , miło , niepowtarzalnie a jednocześnie też zupełnie nie obawiając się tzw kaca ? Czyżby dyskretne , ale zauważalne problemy z czytaniem ? Ach tak , byłbym zapomniał - kac sprawia również , że miewamy problemy z koncentracją i rozumieniem odbieranych treści ...
Aleś błysnął wiedzą ! Dosłownie jak diament u jubilera. Tylko , że ten kaboszon - to niewiele warta cyrkonia.
Panie/i "Gabori" Jeśli moja odpowiedź jest niezrozumiała... powtórzę.
TAK. Sylwestra można spędzić wesoło, miło, niepowtarzalnie, a jednocześnie też zupełnie nie obawiając się tzw kaca w ten dzień! Ale kaca już w Nowy Rok? Różnie bywa u różnych ludzi.
Można pić np. do 24-ej. Później tylko zabawa, preferuję taniec i dużo płynów bez-. Żadna wiedza. Tak jest.
Ty raczej tego nie pojmujesz. Zaczepki szukasz.
PS. Jeśli chcesz mnie obrazić, stosuj bardziej powszechne określenia.
Tobie się nie uda, za cienki/a jesteś.
Doprawdy , nie wiem na jakiej zasadzie oceniasz mnie jako zbyt "cienkiego". Cienki to może być sznurek. Zupełnie też nie pojmuję - skąd bierze się to twoje nadwartościowe wyobrażenie swojej osoby. Zgodnie z twoją logiką - skoro ja jestem cienki , to niby jaki ty jesteś - gruby ? Wiesz , chyba - jak bardzo nielubiani są napuszeni promotorzy swoich (nierzadko ) - zmyślonych zalet ? Proponuję , nie wracać już do tego zagadnienia. Wątek jest bowiem poświęcony tematyce zgoła odmiennej - niż wymiana subtelnych złośliwości.
"Gabori" Proszę nie brnij dalej. Sam też Pisz na temat.
Już zgodnie z tematem. Podejście z humorem wskazane:
-upiłeś się jak świnia
-Nie obrażaj. Przeca człowiek nie świnia.
Świnia wódki nie wypije.
-Wódka jest dla mądrych ludzi.
Baran nawet nie poleje.
-Wódka nie smakuje.
Można ją smakować.
Jak posmakuje, to usłyszysz "uje uje" (niby głos karetki czy coś, tak się mówi)
przytoczyłbym kilka piosnek ludowych na ten temat. Cytowanie ich z pominięciem wulgarnych słów jest jednak... nie oddaje treści.
Spokojnej nocy. bez "syndromu nocy pijackiej" Wszystkim Życzę
Aleś błysnął wiedzą ! Dosłownie jak diament u jubilera. Tylko , że ten kaboszon - to niewiele warta cyrkonia.
Jeżeli już chcesz błysnąć wiedzą, to skoryguj ją. Po pierwsze, diamentów u jubilera raczej nie spotkasz, a jedynie u szlifierzy, po drugie KABOSZON to nie jest kamień, tylko rodzaj szlifu kamieni półszlachetnych lub rzadziej szlachetnych, po trzecie jeżeli już doszukujesz się porównania do minerałów, to nie do cyrkonii, a jedynie do cyrkona. W związku z tym, nietrafionym jest porównanie rodzaju szlifu do syntetycznego szkiełka. Kamień ze szlifem kaboszonowym może być mniej wart od dobrze oszlifowanej cyrkonii.
Aleś błysnął wiedzą ! Dosłownie jak diament u jubilera. Tylko , że ten kaboszon - to niewiele warta cyrkonia.
Jeżeli już chcesz błysnąć wiedzą, to skoryguj ją. Po pierwsze, diamentów u jubilera raczej nie spotkasz, a jedynie u szlifierzy, po drugie KABOSZON to nie jest kamień, tylko rodzaj szlifu kamieni półszlachetnych lub rzadziej szlachetnych, po trzecie jeżeli już doszukujesz się porównania do minerałów, to nie do cyrkonii, a jedynie do cyrkona. W związku z tym, nietrafionym jest porównanie rodzaju szlifu do syntetycznego szkiełka. Kamień ze szlifem kaboszonowym może być mniej wart od dobrze oszlifowanej cyrkonii.
Mastiff , doświadczony kopacz diamentów - objaśnia ! Może hodujesz jeszcze sokoły - przemycające diamenty w tornisterkach ? Przyznaj się Kolego... A propos diamentów .. Wiesz może co to stras ? To pasowało lepiej niż cyrkonia , przyznaję. W powyższej wypowiedzi diament ( czyli podmiot tam występujący ) w drugim zdaniu został zastąpiony słowem kaboszon czyli diament ze szlifem kaboszonowym , który ostatecznie okazał się być niewiele wartą cyrkonią ...
Jeżeli już chcesz błysnąć wiedzą, to skoryguj ją. Po pierwsze, diamentów u jubilera raczej nie spotkasz, a jedynie u szlifierzy, po drugie KABOSZON to nie jest kamień, tylko rodzaj szlifu kamieni półszlachetnych lub rzadziej szlachetnych, po trzecie jeżeli już doszukujesz się porównania do minerałów, to nie do cyrkonii, a jedynie do cyrkona. W związku z tym, nietrafionym jest porównanie rodzaju szlifu do syntetycznego szkiełka. Kamień ze szlifem kaboszonowym może być mniej wart od dobrze oszlifowanej cyrkonii.
Mastiff , doświadczony kopacz diamentów - objaśnia ! Może hodujesz jeszcze sokoły - przemycające diamenty w tornisterkach ? Przyznaj się Kolego... A propos diamentów .. Wiesz może co to stras ? To pasowało lepiej niż cyrkonia , przyznaję. W powyższej wypowiedzi diament ( czyli podmiot tam występujący ) w drugim zdaniu został zastąpiony słowem kaboszon czyli diament ze szlifem kaboszonowym , który ostatecznie okazał się być niewiele wartą cyrkonią ...
Bartek, diamentów nie szlifuje się w kaboszon. NIGDY. Nie hoduję sokołów, jestem z zawodu jubilerem, moja żona również, aczkolwiek mimo, że w zawodzie już nie pracujemy, to nie próbuj mnie pouczać w tej kwestii.
po pierwsze to juz w samym temacie dales dipy hehehe
w nowy rok trza zabic klinika i nie bedzie kaca ;)
po pierwsze to juz w samym temacie dales dipy hehehe
w nowy rok trza zabic klinika i nie bedzie kaca ;)
Albo łoić dalej :))))) i do kaca nie dopuszczać :))))
W związku z tym, iż temat od początku rodzi konflikty, nie ma w nim merytorycznej dyskusji, to proszę o zaprzestanie kłótni. Jeżeli będzie nadal to się odbywało w tej atmosferze i klimacie obopólnej krytyki personalnej, będę zmuszony wątek zablokować.
by musieli przy flaszce usiąść to by się nie kłócili ,no ale pewności nie ma
Gratuluje SYLWESTER bez kaca to wspaniała rzecz.Takich powinniśmy mieć wędkarzy.Jednak lampka Szampana o północy nikomu nie zaszkodzi.
W związku z tym, iż temat od początku rodzi konflikty, nie ma w nim merytorycznej dyskusji, to proszę o zaprzestanie kłótni. Jeżeli będzie nadal to się odbywało w tej atmosferze i klimacie obopólnej krytyki personalnej, będę zmuszony wątek zablokować.
by musieli przy flaszce usiąść to by się nie kłócili ,no ale pewności nie ma
Wiesz stary , masz rację . Wreszcie trzeba bybyło zostawić to całe gówno , odbudować mosty i przybić piątkę . Zakończyć ten cały nikomu niepotrzebny syf raz na zawsze .