witam. czy można do zanęty dodawać syntetyki spożywcze.wiem na rynku jest duży wybór jeżeli chodzi o smaki np. czekolada banan wanilia piernik itp i ze stosuje się je do wyrobów spożywczych maja tez intensywny zapach.słyszałem ze 1 łyżeczka możne wystarczyć czasami na 1-1,5 kg zanęty
Wszystko co kupujesz w sklepie wędkarskim to sama chemia. Kulki proteinowe - chemia, przynęty typu pasty, ciasta, - chemia. Dipy, boostery, aromaty, barwniki - chemia. Puszki z pachnącą kukurydzą, pudełka z żelkami, słoiki z orzechami, ziarnami, - chemia. Zanęty suche -chemia.
Cały przemysł wędkarski, to chemia.
Spokojnie możesz mieszać co chcesz. Tylko sztuka polegać będzie na tym, żeby nie przegiąć, bo przeważnie te środki są bardzo stężone i można uzyskać efekt wręcz odwrotny od zamierzonego. Czyli ze jak zapodasz cuś takie do wody, to ryby będą spier... nawet przez groblę.
Przykład - na większości produktów o których mówiłem masz nadrukowane informacje typu:
-" PRODUKT NIE NADAJE SIĘ DO SPOŻYCIA PRZEZ LUDZI".
Sprawdź np. na węgierskiej kukurydzy w słoiku o dowolnym kolorze i smaku, albo na pudełku z ciastem wędkarskim, albo na flakoniku z dipem. Przekonasz się.
Najlepiej używaj tego co sam byś zjadł. Olejki do ciasta, cukier waniliowy, kakao, maka czy kasza kukurydziana itp. Będziesz pewny że nie szkodzisz tak rybkom, jak byś dał coś co szkodzi ludziom, bo i wtedy szkodzi rybkom. Tyle że ryby Ci się nie poskarżą. A i one nie odrazu wiedza ze to coś szkodzi (zresztą ludzie też nie zawsze wiedzą że to szkodzi bo... i jedzą, ale potem... Zresztą jak ona to zje to i wchłania. potem ty bo ją zjadłeś a ona miała to w sobie...
witam.
czy można do zanęty dodawać syntetyki spożywcze.wiem na rynku jest duży wybór jeżeli chodzi o smaki np. czekolada banan wanilia piernik itp i ze stosuje się je do wyrobów spożywczych maja tez intensywny zapach.słyszałem ze 1 łyżeczka możne wystarczyć czasami na 1-1,5 kg zanęty
Wszystko co kupujesz w sklepie wędkarskim to sama chemia. Kulki proteinowe - chemia, przynęty typu pasty, ciasta, - chemia. Dipy, boostery, aromaty, barwniki - chemia. Puszki z pachnącą kukurydzą, pudełka z żelkami, słoiki z orzechami, ziarnami, - chemia. Zanęty suche -chemia.
Cały przemysł wędkarski, to chemia.
Spokojnie możesz mieszać co chcesz. Tylko sztuka polegać będzie na tym, żeby nie przegiąć, bo przeważnie te środki są bardzo stężone i można uzyskać efekt wręcz odwrotny od zamierzonego. Czyli ze jak zapodasz cuś takie do wody, to ryby będą spier... nawet przez groblę.
Powodzenia.
Przykład - na większości produktów o których mówiłem masz nadrukowane informacje typu:
-" PRODUKT NIE NADAJE SIĘ DO SPOŻYCIA PRZEZ LUDZI".
Sprawdź np. na węgierskiej kukurydzy w słoiku o dowolnym kolorze i smaku, albo na pudełku z ciastem wędkarskim, albo na flakoniku z dipem. Przekonasz się.
Najlepiej używaj tego co sam byś zjadł. Olejki do ciasta, cukier waniliowy, kakao, maka czy kasza kukurydziana itp.
Będziesz pewny że nie szkodzisz tak rybkom, jak byś dał coś co szkodzi ludziom, bo i wtedy szkodzi rybkom. Tyle że ryby Ci się nie poskarżą. A i one nie odrazu wiedza ze to coś szkodzi (zresztą ludzie też nie zawsze wiedzą że to szkodzi bo... i jedzą, ale potem...
Zresztą jak ona to zje to i wchłania. potem ty bo ją zjadłeś a ona miała to w sobie...