W Instytucie Oceanografii Uniwersytetu Gdańskiego (Zakład Ekologii Eksperymentalnej Organizmów Morskich) prowadzę badania na temat wartości różnorodności biologicznej Zatoki Gdańskiej.
Dzięki badaniom preferencji wędkarzy morskich, co do poławianych gatunków, metod oraz miejsc połowów będzie można dostarczyć argumentów dla skutecznej ochrony morskiej przyrody, której degradacja może wpływać negatywnie na gospodarkę człowieka poprzez np. zmniejszenie potencjału rybołówstwa i turystyki (nurkowanie, wędkarstwo rekreacyjne).
Ankieta, do której wypełnienia zachęcam, jest całkowicie anonimowa. Będę wdzięczny za współpracę i udzielanie rzetelnych odpowiedzi na wszystkie pytania.
Adres internetowy pod którym znajduje się ankieta dla wędkarzy morskich: www.wedkarze.nmzg.pl
Pozdrawiam serdecznie
Tomasz Zarzycki
doktorant Zakład Ekologii Eksperymentalnej Organizmów Morskich Instytut Oceanografii Uniwersytet Gdański
Mam pytanie do kolegi @biodivTZ. Jakie orientacyjnie szanse powodzenia ma Twój projekt, przedsięwzięcie? Bo idea napewno szczytna i potrzebna, ale jakie ma szanse na jakikolwiek oddzwięk? Czym to zaprocentuje? Czy jest to kolejny "krzyk na puszczy"? Kolejne papierki do szuflad? Proszę o dość prostą i zrozumiałą odpowiedź. Pozdrawiam.
Już odpowiadam na zadane pytania :) Wynikami badań żywo zainteresowani są decycdenci na obszarach morskich, między innymi Urząd Morski, odpowiadający za przygotowanie planów ochrony dla obszarów Natura2000, czy też Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska, odpowiedzialna za całość ochrony przyrody w Polsce. Dodatkowo opracowane mapki, pomogą w opracowaniu planów zagospodarowania przestrzennego na naszych obszarach morskich, których na razie praktycznie nie ma. Jestem z przedstawicielami ww agencji w ciągłym kontakcie, także wyniki tych badań z pewnością nie trafią do szuflady, a będą służyły gospodarowaniu zasobów w zrównoważony sposób.
Chciałbym aby interesy wędkarzy morskich (siedliska, gatunki ryb), w pewien usystematyzowany i naukowy sposób zostały uwzględnione przy planowaniu działalności na obszarach morskich.
Pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję za zainteresowanie się ankietą.
Ja również wypełniłem ankietę. Jednak zaniepokoiło mnie jedno zdanie: " ... pomogą w opracowaniu planów zagospodarowania przestrzennego na naszych obszarach morskich...". Mam nadzieję, że tylko je błędnie interpretuję.
Uważam, że zatoka ( jak i cały nasz Bałtyk ) ma ogromny potencjał wędkarski. Nad morze ciągną łowcy dorszy, belony, fląder, a ostatnio coraz częściej troci i łososi. Gdyby owi decydenci zdali sobie sprawę z tego, ile kasy potrafi zostawić przyjezdny wędkarz ( zakładając, że jest szansa na spotkanie z dużą rybą ), może trochę inaczej patrzyliby na nas - wędkarzy. Pierwszym krokiem powinno być ułatwienie kupna licencji na wędkowanie w morskich wodach. Jak na razie jest lipa - najpierw trzeba zrobić przelew na poczcie, a potem dopiero udać się do kapitanatu. A kapitanat czynny w określonych godzinach.... W weekendy ( gdy jest najwięcej wędkarzy ) - zamknięty.
Mam nadzieję kolego, że wypełniając ankietę choć troszkę Ci pomogłem ;-)
Dla wędkarzy niedługo nie będzie miejsca na morskie połowy,ponieważ to wędkarze są największymi "zabieraczami"ryb z Bałtyku,tak twierdzą ekolodzy z różnych instytutów naukowych.Trzeba by się przyjrzeć się rybakom profesjonalistom,którzy w sposób pazerny nie przestrzegają limitów połowowych,(nie wszyscy)i tam powinni zwrócić się ankieterzy.Mam również na myśli Zatokę Pucką,rybak zawodowy wypływa na belonę i łowi kilkaset kilogramów,a wędkarz przez pięć czy osiem godzin pływając po zatoce łowi jedenaście czy szesnaści sztuk staje się zagrożeniem dla populacji belon.Rejon rewy na Zatoce Puckiej w najbliższej przyszłości ma być rezerwatem,nie wiem dla kogo,chyba dla tysięcy kormoranów,które żerują jak opętane na wszystkich gatunkach ryb przebywających w zatoce a w szczególności na węgorzach.Nic dodać nic ująć,pozdrawiam maksymilian 42 Nawiasem mówiąc mam wykupioną licencję całoroczną na połowy morskie w Urzędzie Morskim w Kołobrzegu.
łysy wąż pisze: "Ja również wypełniłem ankietę. Jednak zaniepokoiło mnie jedno zdanie: " ... pomogą w opracowaniu planów zagospodarowania przestrzennego na naszych obszarach morskich...". Mam nadzieję, że tylko je błędnie interpretuję."
Plany zagospodarowania przestrzennego to nie takie złe narzędzie. Na obszarach morskich mogą na prawdę pomóc w uporządkowaniu aktywności różnych zainteresowanych stron których jest przecież bardzo wiele - rybaków, gmin, turystów, ochrony przyrody, wojska, wydobywania piasku i kruszca, prywatnych firm, okablowania dna, klapowisk, kotwicowisk i wiele innych aktywności.
Wędkarze morscy, którzy stanowią coraz więszą grupę, również chcą z zasobów morza korzystać. Dodatkowo biorąc pod uwagę kapitał zainwestowany w lokalną ekonomię (podróż, wyżywienie, przynęty, turystyka wędkarska), jako grupa stajemy się poważnym graczem, i powinniśmy brać udział przy tworzeniu lokalnych planów zagospodarowania przestrzennego, czy planów ochrony obszarów chronionych.
Urząd Morski przygotował taki pilotażowy plan zagospodarowania przestrzennego dla Zatoki Puckiej (strona UM, gdzie można poczytać) , gdzie jako grupa, wskazani jesteśmy jako istotna grupa stymulująca lokalny rozwój gospodarczy. Wyniki ankiety, będą mogły być użyte jako naukowy dowód przy przygotowaniu wiążących prawnie planów zagospodarowania dla całej Zatoki Gdańskiej.
Szczerze powiem, że w moim Instytucie nie ma specjalistów, którzy przypisują wędkarzom morskim jakąś szkodliwą działalność. Wręcz przeciwnie, uważani są oni za istotnych partnerów w rozsądnym gospodarowaniu zasobami naszego morza.
Nie mówię tu o przypadkach nieetycznych zachowań wędkarzy, które powinny być tępione tak czy siak, np. przypadek 30-40 głów belon z wnętrznościami zostawione na brzegu. Ale tu i wędkarska brac jest podzielona z oceną takich sytuacji.
Co do diety kormorana, to nie prawdą jest że żerują one przede wszystkim na węgorzach. Kormorany w Zatoce Puckiej głównie żerują na babce byczej. Udział babki w zależności od pory roku, stanowi w diecie tych ptaków od 60 do 90 procent. Innymi gatunkami ryb, na których żeruje kormoran to: ciernik, węgorzyca, stornia i inne (Bzoma, 1998). Zaobserwowany wzrost liczebności tych ptaków w latach 1990 – 2000 naukowcy łączą ze ekspansją babki byczej w Zatoce Puckiej (Bzoma i Meissner 2005).
Poniżej podaję publikacje na ten temat:
Bzoma S, 1998, The contribution of round goby (Neogobius melanostomus Pallas 1811) to the food supply of cormorants (Phalacrocorax carbo Linneus 1758) feeding in the Puck Bay. Bull. Sea Fisheries Inst. 2: 39–47.
Bzoma S, Meissner, 2005, Some results of long-term counts of waterbirds wintering in the western part of the Gulf of Gdańsk (Poland), with special emphasis on increase in the number of cormorants (Phalacrocorax carbo) ,Acta Zoologica Lituanica, 15, 2:105 – 108
Pozdrawiam maksymilian 42, mam nadzieję że choć trochę wyjaśniłem twoje wątpliwości. Połamania kija życzę :)
W Instytucie Oceanografii Uniwersytetu Gdańskiego (Zakład Ekologii Eksperymentalnej Organizmów Morskich) prowadzę badania na temat wartości różnorodności biologicznej Zatoki Gdańskiej.
Dzięki badaniom preferencji wędkarzy morskich, co do poławianych gatunków, metod oraz miejsc połowów będzie można dostarczyć argumentów dla skutecznej ochrony morskiej przyrody, której degradacja może wpływać negatywnie na gospodarkę człowieka poprzez np. zmniejszenie potencjału rybołówstwa i turystyki (nurkowanie, wędkarstwo rekreacyjne).
Ankieta, do której wypełnienia zachęcam, jest całkowicie anonimowa. Będę wdzięczny za współpracę i udzielanie rzetelnych odpowiedzi na wszystkie pytania.
Adres internetowy pod którym znajduje się ankieta dla wędkarzy morskich: www.wedkarze.nmzg.pl
Pozdrawiam serdecznie
Tomasz Zarzycki
doktorant
Zakład Ekologii Eksperymentalnej
Organizmów Morskich
Instytut Oceanografii
Uniwersytet Gdański
al. Marszałka Piłsudskiego 46
81 - 378 Gdynia
Wypełniłem nie zaszkodzi może te dane dadzą "komuś" do myślenia i pośrednio wpłyną na populacje ryb zwłaszcza szlachetnych w naszym morzu.
Mam pytanie do kolegi @biodivTZ. Jakie orientacyjnie szanse powodzenia ma Twój projekt, przedsięwzięcie? Bo idea napewno szczytna i potrzebna, ale jakie ma szanse na jakikolwiek oddzwięk? Czym to zaprocentuje? Czy jest to kolejny "krzyk na puszczy"? Kolejne papierki do szuflad? Proszę o dość prostą i zrozumiałą odpowiedź. Pozdrawiam.
Drodzy Koledzy
Dzięki za zainteresowanie się ankietą.
Już odpowiadam na zadane pytania :) Wynikami badań żywo zainteresowani są decycdenci na obszarach morskich, między innymi Urząd Morski, odpowiadający za przygotowanie planów ochrony dla obszarów Natura2000, czy też Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska, odpowiedzialna za całość ochrony przyrody w Polsce. Dodatkowo opracowane mapki, pomogą w opracowaniu planów zagospodarowania przestrzennego na naszych obszarach morskich, których na razie praktycznie nie ma. Jestem z przedstawicielami ww agencji w ciągłym kontakcie, także wyniki tych badań z pewnością nie trafią do szuflady, a będą służyły gospodarowaniu zasobów w zrównoważony sposób.
Chciałbym aby interesy wędkarzy morskich (siedliska, gatunki ryb), w pewien usystematyzowany i naukowy sposób zostały uwzględnione przy planowaniu działalności na obszarach morskich.
Pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję za zainteresowanie się ankietą.
Ja również wypełniłem ankietę. Jednak zaniepokoiło mnie jedno zdanie:
" ... pomogą w opracowaniu planów zagospodarowania przestrzennego na naszych obszarach morskich...".
Mam nadzieję, że tylko je błędnie interpretuję.
Uważam, że zatoka ( jak i cały nasz Bałtyk ) ma ogromny potencjał wędkarski. Nad morze ciągną łowcy dorszy, belony, fląder, a ostatnio coraz częściej troci i łososi. Gdyby owi decydenci zdali sobie sprawę z tego, ile kasy potrafi zostawić przyjezdny wędkarz ( zakładając, że jest szansa na spotkanie z dużą rybą ), może trochę inaczej patrzyliby na nas - wędkarzy.
Pierwszym krokiem powinno być ułatwienie kupna licencji na wędkowanie w morskich wodach. Jak na razie jest lipa - najpierw trzeba zrobić przelew na poczcie, a potem dopiero udać się do kapitanatu. A kapitanat czynny w określonych godzinach.... W weekendy ( gdy jest najwięcej wędkarzy ) - zamknięty.
Mam nadzieję kolego, że wypełniając ankietę choć troszkę Ci pomogłem ;-)
pozdrawiam
Dla wędkarzy niedługo nie będzie miejsca na morskie połowy,ponieważ to wędkarze są największymi "zabieraczami"ryb z Bałtyku,tak twierdzą ekolodzy z różnych instytutów naukowych.Trzeba by się przyjrzeć się rybakom profesjonalistom,którzy w sposób pazerny nie przestrzegają limitów połowowych,(nie wszyscy)i tam powinni zwrócić się ankieterzy.Mam również na myśli Zatokę Pucką,rybak zawodowy wypływa na belonę i łowi kilkaset kilogramów,a wędkarz przez pięć czy osiem godzin pływając po zatoce łowi jedenaście czy szesnaści sztuk staje się zagrożeniem dla populacji belon.Rejon rewy na Zatoce Puckiej w najbliższej przyszłości ma być rezerwatem,nie wiem dla kogo,chyba dla tysięcy kormoranów,które żerują jak opętane na wszystkich gatunkach ryb przebywających w zatoce a w szczególności na węgorzach.Nic dodać nic ująć,pozdrawiam maksymilian 42 Nawiasem mówiąc mam wykupioną licencję całoroczną na połowy morskie w Urzędzie Morskim w Kołobrzegu.
też kupiłem całoroczną - we Władysławowie...
łysy wąż pisze: "Ja również wypełniłem ankietę. Jednak zaniepokoiło mnie jedno zdanie:
" ... pomogą w opracowaniu planów zagospodarowania przestrzennego na naszych obszarach morskich...".
Mam nadzieję, że tylko je błędnie interpretuję."
Plany zagospodarowania przestrzennego to nie takie złe narzędzie. Na obszarach morskich mogą na prawdę pomóc w uporządkowaniu aktywności różnych zainteresowanych stron których jest przecież bardzo wiele - rybaków, gmin, turystów, ochrony przyrody, wojska, wydobywania piasku i kruszca, prywatnych firm, okablowania dna, klapowisk, kotwicowisk i wiele innych aktywności.
Wędkarze morscy, którzy stanowią coraz więszą grupę, również chcą z zasobów morza korzystać. Dodatkowo biorąc pod uwagę kapitał zainwestowany w lokalną ekonomię (podróż, wyżywienie, przynęty, turystyka wędkarska), jako grupa stajemy się poważnym graczem, i powinniśmy brać udział przy tworzeniu lokalnych planów zagospodarowania przestrzennego, czy planów ochrony obszarów chronionych.
Urząd Morski przygotował taki pilotażowy plan zagospodarowania przestrzennego dla Zatoki Puckiej (strona UM, gdzie można poczytać) , gdzie jako grupa, wskazani jesteśmy jako istotna grupa stymulująca lokalny rozwój gospodarczy. Wyniki ankiety, będą mogły być użyte jako naukowy dowód przy przygotowaniu wiążących prawnie planów zagospodarowania dla całej Zatoki Gdańskiej.
Pozdrawiam serdecznie
Tomek Zarzycki
drogi kolego maksymilian 42
Szczerze powiem, że w moim Instytucie nie ma specjalistów, którzy przypisują wędkarzom morskim jakąś szkodliwą działalność. Wręcz przeciwnie, uważani są oni za istotnych partnerów w rozsądnym gospodarowaniu zasobami naszego morza.
Nie mówię tu o przypadkach nieetycznych zachowań wędkarzy, które powinny być tępione tak czy siak, np. przypadek 30-40 głów belon z wnętrznościami zostawione na brzegu. Ale tu i wędkarska brac jest podzielona z oceną takich sytuacji.
Co do diety kormorana, to nie prawdą jest że żerują one przede wszystkim na węgorzach. Kormorany w Zatoce Puckiej głównie żerują na babce byczej. Udział babki w zależności od pory roku, stanowi w diecie tych ptaków od 60 do 90 procent. Innymi gatunkami ryb, na których żeruje kormoran to: ciernik, węgorzyca, stornia i inne (Bzoma, 1998). Zaobserwowany wzrost liczebności tych ptaków w latach 1990 – 2000 naukowcy łączą ze ekspansją babki byczej w Zatoce Puckiej (Bzoma i Meissner 2005).
Poniżej podaję publikacje na ten temat:
Bzoma S, 1998, The contribution of round goby (Neogobius melanostomus Pallas 1811) to the food supply of cormorants (Phalacrocorax carbo Linneus 1758) feeding in the Puck Bay. Bull. Sea Fisheries Inst. 2: 39–47.
Bzoma S, Meissner, 2005, Some results of long-term counts of waterbirds wintering in the western part of the Gulf of Gdańsk (Poland), with special emphasis on increase in the number of cormorants (Phalacrocorax carbo) ,Acta Zoologica Lituanica, 15, 2:105 – 108
Pozdrawiam maksymilian 42, mam nadzieję że choć trochę wyjaśniłem twoje wątpliwości. Połamania kija życzę :)
Tomek Zarzycki