Ja już dziś byłem na parę godzin z rana i musze się pożalić ze miałem szczupaka przy brzegu ale nie miałem go jak wyciągnąć :( ( mój pierwszy szczupak w życiu a ja nie wziąłem podbieraka
Ja wyruszyłem z kolegą o 3:30 nad ranem a o 4 byłem już na miejscu przez około 2 godz próbowałem złapac zembacza na żywca a kolega biczował wode błystką aż nagle pszyszedł pewien sympatyczny pan (ok 25 lat) i po 5 min miał szczupaka (na oko niewymiarowy) potem to już tylko kolega zaczoł na żywca łowić lecz i my i tanten pan już nic nie złowiliśmy zaraz idę obczaić miejscówkę na jutro morze tam coś weźmie
Ja kilka maluszków plus jeden w miarę przyzwoity urwany. Na obrotówkę nr 3 wziął mi...lin. Daję mu około 1,2 kg. 20 cm od brzegu przy wyjmowaniu (brak podbieraka) zwiał....
ja dziś łowiłem w paru miejscach na rzece Łydyni koło mojego miasta taki +30 na srebrną obrotówkę nr 3.Później na stawie w mieście 2 znów bez wymiaru na białe kopyto 7,5 z niebieskim grzbietem.Kolega prawie wyjął ok 60 cm na białego twistera niestety przy brzegu poszła żyłka podczas podbierania i został z gumą w wodzie.
Czułem się jak szczupak
Zbiornik retencyjny Budzyń, godz. 4: 00 jesteśmy nad wodą wodujemy łódkę (mocno
powiedziane zdejmujemy z przyczepki, slip nadaje sie tylko do wodowania
terenówką Projektant przewidział garb w takim miejscu, że samochód osobowy
zaczepia podwoziem). Jakoś wypłynęliśmy patrzymy jak inni wodują maja te same
problemy. No cóż chcemy pospiningować pierwsza godzina nic ok 6: 00 pierwsze
uczucie brania, ale może być to wodorost. 7:00 branie i jest wyjęty (krotki 48
cm) ·kilka minut później kolega ma następnego (wymiar 52 cm i do wody mówi
pierwszego nie biorę. 8:00 przepływa łódź ---------3 A przepływający pytają
"trolling jest" kolega ma i w momencie jak wiosłuję jego wędka w
wodzie i mówi proszę podpłynąć i sprawdzić - nie podpływają. Stajemy i mamy
trzy brania, (na co widać na zdjęciu) wszystkie pod wymiar 49-50 i do wody, i
tu poczuliśmy sie jak dzisiejsze szczupaki łódź, która przepłynęła jest w
przepisowej odległości i obserwuje wszystkich wokół przez lornetkę. Rozumiem
ktoś to musi robić. Jeszcze jedno branie szczupak tym razem 40 cm. Jest ok 9:
15 robi się gorąco, ustalamy z kolegą, że koniec rannego wędkowania.
Jedziemy do domu przyjedziemy wieczorkiem. Spływamy do brzegu wiadomo łódź w
ręce i na przyczepkę. Trzeba było to widzieć "biegiem nie wiadomo
skąd" trzech strażników SSR przy nas kontrola. Nie powiem grzecznie
zgodnie z regulaminem dokumenty i ryby, których nie mamy. Dodam zbiornik
rekreacyjny 5m od wody ścieżka dla pieszych i rowerowa. Nad wodą mimo wczesnej
pory ok 500 osób. Dla kogo to widowisko. A przecież można obserwować i kontrolować,
ale dlaczego właśnie dziś a ostatnie cztery miesiące ich nie było? Mam w D.... wieczorkiem tam nie jadę czuję się
jak w tytule.
Witam !!! 1 Maja można powiedziec był ciekawy !!! Zaliczylem 11 szczupaczków ale tylko jeden wymiarowy 53 ??? reszta od 40 do 48 !!! jeden garbusek 35 cm. Wszestkie praktycznie na woblerka srebrnego z ciemnym grzbietem 8cm. ale co najciekawsze byłem świadkiem jak kolega po kiju przycioł karpia na kopyto żółto czarne dłudości 10 cm. karpik jakieś ponad 50 cm. niewiem dokładnie bo sie nie przydlądałem z bliska !!! Ale coz 1 Maj uważam za udany, i szczęśliwy dla szczupaczków bo wszystkie trafiły DO WODY !!! POZDRO DLA NO KILOWCÓW
..06:14 puknięcie, kontra i siedzi pierwszy w tym roku pistolecik 42cm.. ..8:00..mocne uderzenie..12minut walki i sezon na Szczupaka uważam, za otwarty :)
74cm i ??kg (nie miałem wagi) - oczywiście wrócił do wody :)
U Mnie lipa straszna (Odra,Okolice Ścinawy) i chyba jak u reszty wędkarzy którzy tam łowili na spining..Siedziałem tam od godziny 5.40 do około 15 i? I WIELKIE nic..nawet okonek się nie pofatygował.Przeszedłem 5km w jedna i w druga po jednej i drugiej stronie nic. Około Godziny 15.30 wracając do domu zahaczyłem o niewielkie jezioro w Ręszowie (okolice Ścinawy) zmarnowany oddałem parę rzutów i JEST Ukleja złapana na woblera na zdjęciu.Zmieniłem przynętę na blachę jaxona 3 która widać na zdjeciu i złapałem Szczupaczka dosłownie bo tylko 39cm Mały wrócił tam gdzie jego miejsce.Sezon Otwarty szczupak był..Ale niestety zerwałem świetnego Woblera samoróbka na Szczupaka, Mały ,Ciężki takiego w sklepie się nie dostanie, niestety .:)
Witam. Ja dzisiaj jestem zadowolony z poczatku sezonu, kilka pierwszych rzutow i 53 cm siedzialo. Pozniej 2 mniejsze. Jak na pierwszy wypad to bardzo fajnie. Wszystko zlowione na alge nr 1.
Z bratem złowiliśmy po jednym niewymiarowym szczupaczku (ok. 35cm) ale i tak radość jest, bratu usiadł na blachę perch za trzecim rzutem a ja machałem i machałem ale w końcu wziął w grążelach na białego Relax Diamond, może to głupie ale łowiłem bez przyponu bo dwa urwałem a więcej nie miałem , ale nie przeciął żyłki podczas króciutkiego holu. Rybki oczywiście cieszą się wolnością. Sezon zdecydowanie otwarty.
Z bratem złowiliśmy po jednym niewymiarowym szczupaczku (ok. 35cm) ale i tak radość jest, bratu usiadł na blachę perch za trzecim rzutem a ja machałem i machałem ale w końcu wziął w grążelach na białego Relax Diamond, może to głupie ale łowiłem bez przyponu bo dwa urwałem a więcej nie miałem , ale nie przeciął żyłki podczas króciutkiego holu. Rybki oczywiście cieszą się wolnością. Sezon zdecydowanie otwarty.
1 maja wedkowalem na kaszubach na jeziorze osuszyno szalu nie bylo ale jeden pistolet ok 40 cm wrocil do wody koledzy polapali pare karpi i okon bral z gruntu na kanapke taki ok 35 cm jak na 1 maja to bylo miarowo pozdrawiam wszystkich wedkujacych i zycze polamania kijow w sezonie 2012 ......
Chwalcie się swoimi dzisiejszymi okazami. Ja ruszam dopiero po południu.
i napiszcie na co wziął
witam a gdzie się wybierasz? ja coś nie mogę się zdacydować.
szczupak 2.20kg 65cm ;d
Cześć ja również wybieram się po południu tylko mam nadzieje że nie będzie zbyt dużego wiatru ale jak na razie to dzień zapowiada się super
Ja już dziś byłem na parę godzin z rana i musze się pożalić ze miałem szczupaka przy brzegu ale nie miałem go jak wyciągnąć :( ( mój pierwszy szczupak w życiu a ja nie wziąłem podbieraka
Ja wyruszyłem z kolegą o 3:30 nad ranem a o 4 byłem już na miejscu
przez około 2 godz próbowałem złapac zembacza na żywca a kolega biczował wode błystką aż nagle pszyszedł pewien sympatyczny pan (ok 25 lat) i po 5 min miał szczupaka (na oko niewymiarowy)
potem to już tylko kolega zaczoł na żywca łowić lecz i my i tanten pan już nic nie złowiliśmy
zaraz idę obczaić miejscówkę na jutro morze tam coś weźmie
nie ważony, nie mierzony więc nie będę strzelał, najważniejszy że waleczny i to bardzo:)
szczupak-55cm, 1,18kg na srebną obrotówkę nr 3
a ten szczyoak 2,20kg to na co?
U mnie 4szt. na żywca między 43 a 48cm. tak że szału nie ma.
sześć szczupaczków ale wszystkie nie wymiarowe na kopyto Berkley .
Ja kilka maluszków plus jeden w miarę przyzwoity urwany. Na obrotówkę nr 3 wziął mi...lin. Daję mu około 1,2 kg. 20 cm od brzegu przy wyjmowaniu (brak podbieraka) zwiał....
Bylem dzis dopiero wrocilem narazie nic ale wybiore sie jeszcze po poludniu na lodke z ojcem zobaczymy czy cos wezmie
na odrze bylem i ja i inni wedkarze totalna lipa!
trzy na kopytko Berkley najwiekszy 42cm. Spróbuję pod wieczór
1 spięty szczupok przy brzegu koło 45 centymetów ;/
ja dziś łowiłem w paru miejscach na rzece Łydyni koło mojego miasta taki +30 na srebrną obrotówkę nr 3.Później na stawie w mieście 2 znów bez wymiaru na białe kopyto 7,5 z niebieskim grzbietem.Kolega prawie wyjął ok 60 cm na białego twistera niestety przy brzegu poszła żyłka podczas podbierania i został z gumą w wodzie.
Byłem o 6 i ani z toni ani z dna. Totalna klapa może jutro na żywca weźmie.
Czułem się jak szczupak
Zbiornik retencyjny Budzyń, godz. 4: 00 jesteśmy nad wodą wodujemy łódkę (mocno powiedziane zdejmujemy z przyczepki, slip nadaje sie tylko do wodowania terenówką Projektant przewidział garb w takim miejscu, że samochód osobowy zaczepia podwoziem). Jakoś wypłynęliśmy patrzymy jak inni wodują maja te same problemy. No cóż chcemy pospiningować pierwsza godzina nic ok 6: 00 pierwsze uczucie brania, ale może być to wodorost. 7:00 branie i jest wyjęty (krotki 48 cm) ·kilka minut później kolega ma następnego (wymiar 52 cm i do wody mówi pierwszego nie biorę. 8:00 przepływa łódź ---------3 A przepływający pytają "trolling jest" kolega ma i w momencie jak wiosłuję jego wędka w wodzie i mówi proszę podpłynąć i sprawdzić - nie podpływają. Stajemy i mamy trzy brania, (na co widać na zdjęciu) wszystkie pod wymiar 49-50 i do wody, i tu poczuliśmy sie jak dzisiejsze szczupaki łódź, która przepłynęła jest w przepisowej odległości i obserwuje wszystkich wokół przez lornetkę. Rozumiem ktoś to musi robić. Jeszcze jedno branie szczupak tym razem 40 cm. Jest ok 9: 15 robi się gorąco, ustalamy z kolegą, że koniec rannego wędkowania. Jedziemy do domu przyjedziemy wieczorkiem. Spływamy do brzegu wiadomo łódź w ręce i na przyczepkę. Trzeba było to widzieć "biegiem nie wiadomo skąd" trzech strażników SSR przy nas kontrola. Nie powiem grzecznie zgodnie z regulaminem dokumenty i ryby, których nie mamy. Dodam zbiornik rekreacyjny 5m od wody ścieżka dla pieszych i rowerowa. Nad wodą mimo wczesnej pory ok 500 osób. Dla kogo to widowisko. A przecież można obserwować i kontrolować, ale dlaczego właśnie dziś a ostatnie cztery miesiące ich nie było? Mam w D.... wieczorkiem tam nie jadę czuję się jak w tytule.
Ja na mojej górskiej rzeczce nie mogłem złapac żywca a jak wkoncu po 5 h zlapalem zywca to szczupak nie brał.Może 3 Maja cos konkretniejszego uderzy.
nie ważony, nie mierzony więc nie będę strzelał, najważniejszy że waleczny i to bardzo:)
Gratuluje kolego gdzie go złowiłeś ,Ja to nawet z wyra się nie zrywałem bo myślałem że przez ten żar z nieba nic nie będzie :)
Witam !!! 1 Maja można powiedziec był ciekawy !!! Zaliczylem 11 szczupaczków ale tylko jeden wymiarowy 53 ??? reszta od 40 do 48 !!! jeden garbusek 35 cm. Wszestkie praktycznie na woblerka srebrnego z ciemnym grzbietem 8cm. ale co najciekawsze byłem świadkiem jak kolega po kiju przycioł karpia na kopyto żółto czarne dłudości 10 cm. karpik jakieś ponad 50 cm. niewiem dokładnie bo sie nie przydlądałem z bliska !!! Ale coz 1 Maj uważam za udany, i szczęśliwy dla szczupaczków bo wszystkie trafiły DO WODY !!! POZDRO DLA NO KILOWCÓW
..06:14 puknięcie, kontra i siedzi pierwszy w tym roku pistolecik 42cm..
..8:00..mocne uderzenie..12minut walki i sezon na Szczupaka uważam, za otwarty :)
74cm i ??kg (nie miałem wagi) - oczywiście wrócił do wody :)
Pare minut po 5rano,3 zut i szarpniecie niestety,nastepne 2 zuty i jest 52cm,na wachadlówke Wirek 7gr
Pierwszy dzień sezonu szczupakowego spędziłem nad jeziorem Popiel
U Mnie lipa straszna (Odra,Okolice Ścinawy) i chyba jak u reszty wędkarzy którzy tam łowili na spining..Siedziałem tam od godziny 5.40 do około 15 i? I WIELKIE nic..nawet okonek się nie pofatygował.Przeszedłem 5km w jedna i w druga po jednej i drugiej stronie nic. Około Godziny 15.30 wracając do domu zahaczyłem o niewielkie jezioro w Ręszowie (okolice Ścinawy) zmarnowany oddałem parę rzutów i JEST Ukleja złapana na woblera na zdjęciu.Zmieniłem przynętę na blachę jaxona 3 która widać na zdjeciu i złapałem Szczupaczka dosłownie bo tylko 39cm Mały wrócił tam gdzie jego miejsce.Sezon Otwarty szczupak był..Ale niestety zerwałem świetnego Woblera samoróbka na Szczupaka, Mały ,Ciężki takiego w sklepie się nie dostanie, niestety .:)
Pozdrawiam.: )
Wobler o którym mowa w poscie wyżej..:P
Wobler o którym mowa w powyższym poście.
to ja się pochwale życiówką 71cm około 3kg białe kopyto relax około 16:30
to ja się pochwale życiówką 71cm około 3kg białe kopyto relax około 16:30
Gratulacje, ja dzisiaj dwa w sumie miały 135 cm a jeden 73 ale nie życiówki, pojutrze złapię życiowy mam nadzieję
a ja 57 cm na woblera marki niewiadomej, imitacja wściekłej płotki ;)
Dzisiaj tylko jeden 50 cm ale za to na wobler własnej roboty więc cieszy podwójnie, sezon uważam za otwarty.
Witam. Ja dzisiaj jestem zadowolony z poczatku sezonu, kilka pierwszych rzutow i 53 cm siedzialo. Pozniej 2 mniejsze. Jak na pierwszy wypad to bardzo fajnie. Wszystko zlowione na alge nr 1.
Popołudniowe: 3,70 i 2,60kg,.
A ja nic!
Z bratem złowiliśmy po jednym niewymiarowym szczupaczku (ok. 35cm) ale i tak radość jest, bratu usiadł na blachę perch za trzecim rzutem a ja machałem i machałem ale w końcu wziął w grążelach na białego Relax Diamond, może to głupie ale łowiłem bez przyponu bo dwa urwałem a więcej nie miałem , ale nie przeciął żyłki podczas króciutkiego holu. Rybki oczywiście cieszą się wolnością. Sezon zdecydowanie otwarty.
Z bratem złowiliśmy po jednym niewymiarowym szczupaczku (ok. 35cm) ale i tak radość jest, bratu usiadł na blachę perch za trzecim rzutem a ja machałem i machałem ale w końcu wziął w grążelach na białego Relax Diamond, może to głupie ale łowiłem bez przyponu bo dwa urwałem a więcej nie miałem , ale nie przeciął żyłki podczas króciutkiego holu. Rybki oczywiście cieszą się wolnością. Sezon zdecydowanie otwarty.
Sory za spamowanie posta nie wiem jak to się stało
Do poprzedniego wpisu :)
Do poprzedniego postu :)
u mnie zakaz na szczupaka do 1 czerwca :(
majóweczka nad jeziorem to i wędke musiałem wziąść, szczupak pistole 30 pare cm, ale liczy sie to że wziąl na wobka z pod mojej ręki, wie co dobre ;o
gratki
1 maja wedkowalem na kaszubach na jeziorze osuszyno szalu nie bylo ale jeden pistolet ok 40 cm wrocil do wody koledzy polapali pare karpi i okon bral z gruntu na kanapke taki ok 35 cm jak na 1 maja to bylo miarowo pozdrawiam wszystkich wedkujacych i zycze polamania kijow w sezonie 2012 ......
ja od wczoraj chodzę i nic pustki na Nidzie ;/