No i co z tego??? Z tego co widać na zdjęciu ten piękny okaz już nie wrócił do wody!!!A w przyszłym roku będzie siedział na pomoście i darł ryja że nie biorą! Ja bym do więzienia za to wsadzał!!!
Zajrzałem w ten link i przeczytałem; "Wędkarz, Tadeusz Pawlus z Żywca złowił w Jeziorze Żywieckim rekordowo dużego szczupaka. Ma aż 124 cm długości i waży 13,6 kg."
O takim mogę tylko pomarzyć, mój miał 84 cm i 4,5kg wagi. W tym że jak przebywałem w sanatorium w Gołdapi, to w tamtejszym jeziorze widziałem prawie (co rano) dużo większego żerującego szczupaka, no oko miał ponad 1,5m. Po prostu monstrum wywałało swoje cielsko nad powierzchnię wody, co przysparzało mi dreszczy na samą myśl kontaktu z taką rybą. Choć wiedziałem że walkę z nim w 100% przegram, to i tak bezskutecznie się na niego nastawiałem.
No i co z tego??? Z tego co widać na zdjęciu ten piękny okaz już nie wrócił do wody!!!A w przyszłym roku będzie siedział na pomoście i darł ryja że nie biorą! Ja bym do więzienia za to wsadzał!!!
Nie będą Ci brały, bo jak zwykle będziesz darł ryja. I jak trafisz na konkretną osobę to może ty trafisz do tego więzienia za zakłócanie porządku/spokoju innym.
Ryba piękna ale uważam ,że tej wielości szczupaki ( i przedstawiciele innych gatunków na miarę swych możliwości wzrostu ) powinny być chronione i stanowić podstawę stada tarłowego. Nasz regulamin (chory ale taki mamy) pozwala na zabieranie rekordowych ryb i "nic nam" do tego. Widząc takie zdjęcie z jednej strony zazdroszczę a z drugiej serce boli.
No i co z tego??? Z tego co widać na zdjęciu ten piękny okaz już nie wrócił do wody!!!A w przyszłym roku będzie siedział na pomoście i darł ryja że nie biorą! Ja bym do więzienia za to wsadzał!!!
Całe szczęście,że o tym ktoś inny decyduje. Tu popieram Artura jak będziesz "ryja darł" to i z tobą będzie nie za ciekawie .Włącz chłopie na luz !
Walory smakowe owej wielkości szczupaka przypominają starą dębową deskę z beczki do kiszenia kapusty:)naprawdę nie warto brać takich rybek suchych na wiór,no ale to wybór należy do wędkarza:)taki regulamin trza to uszanować:)No i oczywiście pogratulować monstrum:)))
Ryba kapitalna! Pięknie wybarwiona i sądząc po zdjęciach w naprawdę niezłej kondycji. Szkoda tylko, że... BYŁA:/. Nigdy takiej nie złowiłem ale chyba nie miałbym sumienia zabrać takiego okazu do domu. No cóż...
ja rowniez takiego okazu bym nie zabral. :( jakbym tylko pomyslal ile taka samica złoży ikry. A w domu i przed kolegami wystarczy sie pochwalic ladnymi zdjeciami
Panowie Artur z Kętrzyna i niutek40. Chyba nie do końca zrozumieliście co napisałem więc może jeszcze raz napiszę.Będzie( a nie"będę")darł buźkę.Bo może szanownych panów uraziło moje wcześniejsze wyrażenie za co serdecznie przepraszam.Mnie za to uraziło to że w opisach o sobie oboje piszecie że wędkarstwo to wasza pasja bo negując moją wypowiedź przybijacie piątkę temu mięsiarzowi.Według mnie nie jest to postawa godna pasjonaty,miłośnika.Forum jest po to by każdy mógł wyrazić swoje zdanie.Jak wam się nie podoba moja wypowiedź to zgłoście naruszenie zamiast przekręcać moje posty.Krew mnie zalewa jak widzę że takie okazy idą pod nóż i wyrażam to w dosadny sposób.Może dotrze do jednego z drugim. Pozdrawiam
Tak jak Kaban napisał z jednej strony pozazdrościć z drugiej szkoda jak cholera.Tez uważam że takie okazy powinny być chronione i bezwzględnie wypuszczane.
Po pierwsze Koledzy to takie smoczyce
rzadko przystępują do tarła a ich ikra to raczej nie jest
pierwszej jakości i mogą być - są problemy z jej rozrodem . Po
drugie , co do wypuszczenia tej sztuki to zgadzam się , że powinna
wrócić do wody gdyż ja też chciałbym złowić kiedyś taką wielką
szczupaczycę .Jak dla mnie ten wędkarz to nie żaden miesiarz ale
powinien darować jej wolność – ja bym odpuścił .
czytałem nie dawno ciekawy artykuł co do rodności starszych okazów naszych rybek ,okazuje się że najbardziej rodne są młode i średnie sztuki,jak znajdę artykuł to wkleje
No i co z tego??? Z tego co widać na zdjęciu ten piękny okaz już nie wrócił do wody!!!A w przyszłym roku będzie siedział na pomoście i darł ryja że nie biorą! Ja bym do więzienia za to wsadzał!!!
Weź się puknij w swój pusty łepek i zastanów co piszesz. Jest RAPR który pozwala zabierać takie ryby więc g...no ci do tego co z nią zrobił. Swoją drogą taka ogromna sztuka jest już praktycznie bezpłodna-owszem ikrę złoży ale i tak praktycznie nie będzie z niej młodych. Natomiast osobiście bym wolał gdyby wróciła do wody lecz nikt nie ma prawa krytykować tego wędkarza za jej zabranie. I mam nadzieję że może uda ci sie to zrozumieć. A tak między nami, odechciewa mi się wędkarstwa jak czytam takie teksty choć sam wypuszczam ok 80% ryb.
Panowie a może ta ryba trafiła do domowego jeziora????? ja np. jak złowiłem duży okaz to wypuszczałem do kuzyna jeziora i po kilku tygodniach łowiliśmy mniejsze rybki, zapraszaliśmy sąsiadów kolegów i tak mijały godziny ale dla was sie liczy tylko to ze wy byście chcieli wyłowić taką rybę
Mi sie wydaje ze nie wszyscy co biora ryby to miesiarze,koles w ten wlasnie sposb mial moziwosc stac sie ciut slawny i mial mozliwosc pochwalic sie rekordowa rybka,piekny okaz:)
Piękny okaz.Myślę że to jest jego trzy minuty żeby trochę być sławny.Rekordowy sum z Rybnika też został zabrany i nic z tym nie możemy zrobić. Szkoda jednak że takie ryby nie wracają do wody ucieszyłyby nie jednego wędkarza.
Witam Panowie widzę że pojawiła się w tym miejscu dość zacięta dyskusja czy powinien Kolega zabrać tego szczupaka czy nie.. Tyle że nie tu jest chyba problem. Nie o to chodzi żeby w całym województwie był tylko jeden okaz tych rozmiarów i każdy na niego chuchał i dmuchał a cały okręg nastawiał się tylko na tego jednego szczupaka. W poniedziałek złapał by go kolega X a za dwa tygodnie Kolega Z.. Nie stanowi problemu że ten Pan zabrał tego szczupaka, problemem jest że zabrał być może jednego z ostatnich takich w Polsce. A to już nie jest jego wina. Nie przerzucajmy odpowiedzialności na zwykłych wędkarzy. Winne są związki w których rządzą ludzie wychowani w innych czasach, którzy mentalnie nadal tam są. I to nie dotyczy tylko PZW ale też innych betonowych związków np. PZPN. Dopóki w takich jednostkach zasiadał będzie tępy beton zawsze będziemy z niedowierzaniem patrzyli na takie okazy, a powinno być zupełnie inaczej. Takie ryby w kraju z taką ilością dzikich wód powinny być normą.
Fakt - a podana strona na linku już nie istnieje .
Istnieje, tylko wklej cały ten link; http://bielskobiala.naszemiasto.pl/artykul/galeria/1146747,tadeusz-pawlus-zlowil-szczupaka-giganta-w-jeziorze,id,t.html Dopiero co spróbowałem jeszcze raz i weszło. Za pierwszym razem myślałem że to 2 linki i ne znalazło. Wklejałem tylko; http://bielskobiala.naszemiasto.pl/artykul/galeria/1146747, bo tak zasugerowałem się tym przecinkiem i wtedy komunikat że nie znalazło takiej strony.
czytałem nie dawno ciekawy artykuł co do rodności starszych okazów naszych rybek ,okazuje się że najbardziej rodne są młode i średnie sztuki,jak znajdę artykuł to wkleje
Do tego że częściej wyciągamy te mniejsze sztuki, to nie znaczy że tych naprawdę okazałych jest tak mało. Poprostu te średnie i małe przekraczają ich liczebnością i częściej z nimi wygrywamy walki. Jest coś takiego jak łowienie selektywne, ilu z was używa gum i woblerów powyżej 20cm a nie 6-8 cm przynęt? Bo takie przynęty trzeba stosować na takie okazy, poprostu szczupak nie będzie ryzykował utraty kilku cennych kalorii a atak tak małej zdobyczy, bo przecież nie każdy atak kończy się powodzeniem i szczupak o tym wie lepiej od niektórych wędkarzy. Po drugie szczupak często łyka zdobycze 2/3 swojej długości (i większe też). Tak więc ten 124 cm okaz z powodzeniem zjada 82 cm szczupaki. A kto nie marzy złowić takiego właśnie 82 cm szczupaka? Wędkarz zabrał jednego ogromnego (124cm), ale też może uratował tym życie takim w przedziale 50-80cm. Może ich zjadał tylko 5 w ciagu roku, ale tym samym pozbawiał nas złowienia ich. Niech ten szczupak żył by jeszcze jakieś 5 lat. To by wyszło że zjadł aż 25 ładnych szczupaczków, bądź innych okazałych rybek. No i jak każdemu wiadomo że na dany akwen, przypada określona wydolność utrzymania ryb. Mierzy/oblicza się ją w cm., bądź w kg. Tak więc usuwając z wody takie monstrum, dajemy miejsce na 2 mniejsze (takie 70-80cm). A takie 2 szczupczki dadzą więcej potomstwa i nie będą żerować na tak dużych rybach jak ten 124 cm okaz. No i już co najmniej 2 wędkarzy będzie mogło spotkać sie z rybą swego życia. Patrząc na to tak to ten wędkarz przyczynił się do odświeżenia populacji szczupaka i ofiarował nam 25 dorodnych ryb jak nie dużo więcej.
czytałem nie dawno ciekawy artykuł co do rodności starszych okazów naszych rybek ,okazuje się że najbardziej rodne są młode i średnie sztuki,jak znajdę artykuł to wkleje
Do tego że częściej wyciągamy te mniejsze sztuki, to nie znaczy że tych naprawdę okazałych jest tak mało. Poprostu te średnie i małe przekraczają ich liczebnością i częściej z nimi wygrywamy walki. Jest coś takiego jak łowienie selektywne, ilu z was używa gum i woblerów powyżej 20cm a nie 6-8 cm przynęt? Bo takie przynęty trzeba stosować na takie okazy, poprostu szczupak nie będzie ryzykował utraty kilku cennych kalorii a atak tak małej zdobyczy, bo przecież nie każdy atak kończy się powodzeniem i szczupak o tym wie lepiej od niektórych wędkarzy. Po drugie szczupak często łyka zdobycze 2/3 swojej długości (i większe też). Tak więc ten 124 cm okaz z powodzeniem zjada 82 cm szczupaki. A kto nie marzy złowić takiego właśnie 82 cm szczupaka? Wędkarz zabrał jednego ogromnego (124cm), ale też może uratował tym życie takim w przedziale 50-80cm. Może ich zjadał tylko 5 w ciagu roku, ale tym samym pozbawiał nas złowienia ich. Niech ten szczupak żył by jeszcze jakieś 5 lat. To by wyszło że zjadł aż 25 ładnych szczupaczków, bądź innych okazałych rybek. No i jak każdemu wiadomo że na dany akwen, przypada określona wydolność utrzymania ryb. Mierzy/oblicza się ją w cm., bądź w kg. Tak więc usuwając z wody takie monstrum, dajemy miejsce na 2 mniejsze (takie 70-80cm). A takie 2 szczupczki dadzą więcej potomstwa i nie będą żerować na tak dużych rybach jak ten 124 cm okaz. No i już co najmniej 2 wędkarzy będzie mogło spotkać sie z rybą swego życia. Patrząc na to tak to ten wędkarz przyczynił się do odświeżenia populacji szczupaka i ofiarował nam 25 dorodnych ryb jak nie dużo więcej.
Artur tok myślenia że wędkarz dobrze zrobił że zabrał szczupaka, bo tamten mógł zjeść przez najbliższe 5 lat 25 innych....ciężkie....do zrozumienia...Dobrze że w tamtym roku wziołem do gara taką 70 tke,mogła bestia zeżreć kilka 40stek ,a ile moich ulubionych płotek ..ehhh.
czytałem nie dawno ciekawy artykuł co do rodności starszych okazów naszych rybek ,okazuje się że najbardziej rodne są młode i średnie sztuki,jak znajdę artykuł to wkleje
Ja czytałem, ze najbardziej rodne sa właśnie duże sztuki.Samice szczupaka składają 30-40tys. ziarek ikry, na kilogram wagi ryby . Samica wazaca 12 kilkogramów złoży ok 480 tys zarenek.Zaskakująca informacja : Wyłącznie samice osiągają rekordowe rozmiary.
Faktem jest dla niektórych, ze taki szczupak tylko je a nic nie rośnie ale daje bardzo dużo potomstwa
Do tego że częściej wyciągamy te mniejsze sztuki, to nie znaczy że tych naprawdę okazałych jest tak mało. Poprostu te średnie i małe przekraczają ich liczebnością i częściej z nimi wygrywamy walki.
Tak najczesciej włąsnie łowimy małoletnie szczupaki i czesto sa zabierane, nie pozwalamy im na osiaganie wiekszych rozmiarów. Wniosek! łowiac duzego szczupaka mozesz być pewny ze został jeszcze złowiony, lub został gdy był kompletnym maluchem albo został złowiony przez wedkarza który miał dla niego szaczunek i darował mu życie :) Skanynawia.... Obiło mi sie o uszy ze na niektórych łowiskach jest absolutny zakaz zabierania szczupaka
Tak jak i koledzy powyżej oddałbym go matce naturze bo mięso myślę nie warte tego żeby zabijac taką piękną rybę!Ale gratuluje Panu tego bydlęcia -PIĘKNY!!!!
A, że wędkarz zabrał do konsumpcji? Takie prawo łowcy. Nie rozumiem nagminnej i oklepanej krytyki takiego postępowania, argumentowanej wyłacznie tym, że ktoś by zrobił inaczej. W dodatku krytyka taka czysto jest czysto teoretyczna i mam również wrażenie, że zwyczajnie "na pokaz" lub z zazdrości.
Chcesz, człowieku, jeden z drugim, to wypuszczaj, ale uszanuj to, że są ludzie, którzy korzystają z prawa, że mogą robić inaczej. I nikomu szkody żadnej nie czynią.
Rybka piękna, co tu dużo mówić ;).
Czy dobrze zrobił, że wziął - moim zdaniem, właściwie nie wiem co bym zrobił gdym wciągnął takie bydle...
Moim zdaniem lepiej, że wziął taką sztukę, która wydała na świat już wiele potomstwa , niż maluszki 30cm które tarła i takie rozmiary mają przed sobą zastanówmy się nad tym gdyż chyba lepiej wziąć taką sztukę niż niewymiarowe szczeniaczki.
Co do takiej ryby, dane mi było zobaczyć, na jeziorze, właściwie starorzeczu Wisły, której odcinek został przedzielony wałem gdyż niebezpiecznie podcinał brzegi, po jednej stronie teraz są ta burty po 3m. Kiedyś pływały tam statki więc głęboko tam jest niekiedy i po 6m, w marcu gdy wybierałem się do Kępy Polskiej rowerkiem z wujkiem (tam leży to starorzecze) gdy jechaliśmy blisko skarpy burty naszym oczom ukazały się 2 nie wiem jak je określić czy to jeszcze szczupaki czy to już mutanty zacznę od "mniejszego" ;) podobny jak na zdjęciu tylko troszkę chudszy bo to już było pod koniec tarła a większy no miał tak między 150 a 160cm prawie zawału tam dostałem paszcze to miał uuuuuuu jak garnek! Coś niesamowitego tarły się blisko trzcin i karpy drzewa były tam jeszcze takie 70 cm 60 cm ale i takie po 80cm
Po prostu niesamowite kłębowisko woda się dosłownie "gotowała". Gdy już je zobaczyłem przestałem się dziwić, że takie 20cm płotki i większe są pokaleczone gdy je tam łowiłem.
Było to jakieś 4 lata temu, ale pamiętam to dobrze, przechadzam się tam jeszcze w marcu ale widzę tylko takie do maxxx 90cm. Niestety raczej nie uda mi się tam takiego złowić :( z wiadomych przyczyn sprzęt miał bym w kawałkach.
Wierzcie mi lub nie ale mogę przysiąc, że tak było. Pzdr, i mam nadzieję że wy też zobaczycie coś TAKIEGO.
Rybka piękna, co tu dużo mówić ;).
Czy dobrze zrobił, że wziął - moim zdaniem, właściwie nie wiem co bym zrobił gdym wciągnął takie bydle...
Moim zdaniem lepiej, że wziął taką sztukę, która wydała na świat już wiele potomstwa , niż maluszki 30cm które tarła i takie rozmiary mają przed sobą zastanówmy się nad tym gdyż chyba lepiej wziąć taką sztukę niż niewymiarowe szczeniaczki.
Co do takiej ryby, dane mi było zobaczyć, na jeziorze, właściwie starorzeczu Wisły, której odcinek został przedzielony wałem gdyż niebezpiecznie podcinał brzegi, po jednej stronie teraz są ta burty po 3m. Kiedyś pływały tam statki więc głęboko tam jest niekiedy i po 6m, w marcu gdy wybierałem się do Kępy Polskiej rowerkiem z wujkiem (tam leży to starorzecze) gdy jechaliśmy blisko skarpy burty naszym oczom ukazały się 2 nie wiem jak je określić czy to jeszcze szczupaki czy to już mutanty zacznę od "mniejszego" ;) podobny jak na zdjęciu tylko troszkę chudszy bo to już było pod koniec tarła a większy no miał tak między 150 a 160cm prawie zawału tam dostałem paszcze to miał uuuuuuu jak garnek! Coś niesamowitego tarły się blisko trzcin i karpy drzewa były tam jeszcze takie 70 cm 60 cm ale i takie po 80cm
Po prostu niesamowite kłębowisko woda się dosłownie "gotowała". Gdy już je zobaczyłem przestałem się dziwić, że takie 20cm płotki i większe są pokaleczone gdy je tam łowiłem.
Było to jakieś 4 lata temu, ale pamiętam to dobrze, przechadzam się tam jeszcze w marcu ale widzę tylko takie do maxxx 90cm. Niestety raczej nie uda mi się tam takiego złowić :( z wiadomych przyczyn sprzęt miał bym w kawałkach.
Wierzcie mi lub nie ale mogę przysiąc, że tak było. Pzdr, i mam nadzieję że wy też zobaczycie coś TAKIEGO.
Jak już piszesz że widziałeś szczupaki po 160 cm to nie rób scen i zaokrąglij do 2 metrów,nie ma co sie szczypać,a żeby scena byłą lepsza dopisz że gonił go sum 4 metrowy ...Wtedy to ma ręce i nogi ..tzn ten szczupak ...
czytałem nie dawno ciekawy artykuł co do rodności starszych okazów naszych rybek ,okazuje się że najbardziej rodne są młode i średnie sztuki,jak znajdę artykuł to wkleje
Do tego że częściej wyciągamy te mniejsze sztuki, to nie znaczy że tych naprawdę okazałych jest tak mało. Poprostu te średnie i małe przekraczają ich liczebnością i częściej z nimi wygrywamy walki. Jest coś takiego jak łowienie selektywne, ilu z was używa gum i woblerów powyżej 20cm a nie 6-8 cm przynęt? Bo takie przynęty trzeba stosować na takie okazy, poprostu szczupak nie będzie ryzykował utraty kilku cennych kalorii a atak tak małej zdobyczy, bo przecież nie każdy atak kończy się powodzeniem i szczupak o tym wie lepiej od niektórych wędkarzy. Po drugie szczupak często łyka zdobycze 2/3 swojej długości (i większe też). Tak więc ten 124 cm okaz z powodzeniem zjada 82 cm szczupaki. A kto nie marzy złowić takiego właśnie 82 cm szczupaka? Wędkarz zabrał jednego ogromnego (124cm), ale też może uratował tym życie takim w przedziale 50-80cm. Może ich zjadał tylko 5 w ciagu roku, ale tym samym pozbawiał nas złowienia ich. Niech ten szczupak żył by jeszcze jakieś 5 lat. To by wyszło że zjadł aż 25 ładnych szczupaczków, bądź innych okazałych rybek. No i jak każdemu wiadomo że na dany akwen, przypada określona wydolność utrzymania ryb. Mierzy/oblicza się ją w cm., bądź w kg. Tak więc usuwając z wody takie monstrum, dajemy miejsce na 2 mniejsze (takie 70-80cm). A takie 2 szczupczki dadzą więcej potomstwa i nie będą żerować na tak dużych rybach jak ten 124 cm okaz. No i już co najmniej 2 wędkarzy będzie mogło spotkać sie z rybą swego życia. Patrząc na to tak to ten wędkarz przyczynił się do odświeżenia populacji szczupaka i ofiarował nam 25 dorodnych ryb jak nie dużo więcej.
Pomyśl kolego po kiego grzyba szczupak dorasta do takich rozmiarów?Bo natura tego potrzebuje,gospodarka rybacka takich ryb nie potrzebuje,i ja się dziwię że wędkarzom już takie ryby nie są potrzebne,Sum bebe,duży szczupak bebe,itd. :-(
Rybka piękna, co tu dużo mówić ;).
Czy dobrze zrobił, że wziął - moim zdaniem, właściwie nie wiem co bym zrobił gdym wciągnął takie bydle...
Moim zdaniem lepiej, że wziął taką sztukę, która wydała na świat już wiele potomstwa , niż maluszki 30cm które tarła i takie rozmiary mają przed sobą zastanówmy się nad tym gdyż chyba lepiej wziąć taką sztukę niż niewymiarowe szczeniaczki.
Co do takiej ryby, dane mi było zobaczyć, na jeziorze, właściwie starorzeczu Wisły, której odcinek został przedzielony wałem gdyż niebezpiecznie podcinał brzegi, po jednej stronie teraz są ta burty po 3m. Kiedyś pływały tam statki więc głęboko tam jest niekiedy i po 6m, w marcu gdy wybierałem się do Kępy Polskiej rowerkiem z wujkiem (tam leży to starorzecze) gdy jechaliśmy blisko skarpy burty naszym oczom ukazały się 2 nie wiem jak je określić czy to jeszcze szczupaki czy to już mutanty zacznę od "mniejszego" ;) podobny jak na zdjęciu tylko troszkę chudszy bo to już było pod koniec tarła a większy no miał tak między 150 a 160cm prawie zawału tam dostałem paszcze to miał uuuuuuu jak garnek! Coś niesamowitego tarły się blisko trzcin i karpy drzewa były tam jeszcze takie 70 cm 60 cm ale i takie po 80cm
Po prostu niesamowite kłębowisko woda się dosłownie "gotowała". Gdy już je zobaczyłem przestałem się dziwić, że takie 20cm płotki i większe są pokaleczone gdy je tam łowiłem.
Było to jakieś 4 lata temu, ale pamiętam to dobrze, przechadzam się tam jeszcze w marcu ale widzę tylko takie do maxxx 90cm. Niestety raczej nie uda mi się tam takiego złowić :( z wiadomych przyczyn sprzęt miał bym w kawałkach.
Wierzcie mi lub nie ale mogę przysiąc, że tak było. Pzdr, i mam nadzieję że wy też zobaczycie coś TAKIEGO.
Jak już piszesz że widziałeś szczupaki po 160 cm to nie rób scen i zaokrąglij do 2 metrów,nie ma co sie szczypać,a żeby scena byłą lepsza dopisz że gonił go sum 4 metrowy ...Wtedy to ma ręce i nogi ..tzn ten szczupak ... Skąd ja wiedziałem, że taki post się pojawi nie chce pan mi wierzyć - nie musi. Nie wiem czy ten szczupak miał dokładnie te 160cm nie mierzyłem, mógł mieć te +/- 10, 15 cm mniej, Ja wiem co widziałem, ślepy jeszcze nie jestem, ani nie jestem jednym z tych co opowiada niewiarygodne historyjki... przykro mi że pan tak od razu na mnie naskakuje no a szczupak (powtórzę się) piękny ;)
ladnie tak o tym mowicie ze powinien wypuscic moj okaz choc nie duzy bo 3,50 kg 82 cm nie zostal wypuszczony z czego sie cieszy bo od 14 lat jego glowa zdobi moja sciane o poza tym gdybym go nie wzial padlby ofiara jakiegos klusownika a poza tym w tym roku zaczynam akcje klusownik bo mam juz dosc pier emerytow co 3 razy dziennie penetruja rzeke w mojej okolicy (mam 200m do rzeki) i biora wszystko co zlowia nie posiadajac karty a gdy ja juz mam czas by sie przejs na rybki to ciezko cokolwiek zlowic pozdrawiam EMERYCI STRZEZCIE SIE HAHAHAHAAH
ladnie tak o tym mowicie ze powinien wypuscic moj okaz choc nie duzy bo 3,50 kg 82 cm nie zostal wypuszczony z czego sie cieszy bo od 14 lat jego glowa zdobi moja sciane o poza tym gdybym go nie wzial padlby ofiara jakiegos klusownika a poza tym w tym roku zaczynam akcje klusownik bo mam juz dosc pier emerytow co 3 razy dziennie penetruja rzeke w mojej okolicy (mam 200m do rzeki) i biora wszystko co zlowia nie posiadajac karty a gdy ja juz mam czas by sie przejs na rybki to ciezko cokolwiek zlowic pozdrawiam EMERYCI STRZEZCIE SIE HAHAHAHAAH
A skąd ta pewnośc,jeżeli dorósł do takich rozmiarów to możliwe że by urósł większy,Ty nie pozwoliłeś mu urosnąc,niczym się nie różnisz od tych emerytów.
Ryba powinna zostać wypuszczona nawet jeśli nie jest już zdolna do tarła. Nie zapominajmy, że szczególnie duże szczupaki są bardzo potrzebne środowisku do regulowania pogłowia białorybu i eliminowania osobników chorych. Łowcy gratuluję, sam bym chciał się zmierzyć z takim okazem, z tym, że taka ryba na mojej patelni by nie wylądowała.
Piękna rybka .Gratulacje.Jeżeli chodzi o wymiary ochronne ,to Okręgi mogą same je weryfikować i tak jest na jeziorze Drużno w Elblągu gdzie wymiar ochronny dla szczupaka wynosi do 60cm i od 80cm .
Późno ale wpadłem na ten wątek - wiekiego szczupaka. No cóż, jako, że mam częsty kontakt z profesjonalnymi ichtiologami [cześć z nich to moi byli uczniowie]-Instytut Ichtiologii w Mydlnikach koło Krakowa, to w temacie "niepłodności" tak duzych sztuk sie nawet nie wypowiem- szkoda słów na takie kosmiczne teorie, jak niektórzy lansują, by usprawiedliwić i rozgrzeszyć siebie czy kolegów. Zapraszam zwolenników wypuszczania ryb na moją stronkę wedkarskiewakacje.pl. Od razu powiem, że nie zalezy mi na podkręcaniu atmosfery - po prostu: widzisz sens górnych wymiarów, jesteś zwolennikiem C7R - serdecznie zapraszam.
http://bielskobiala.naszemiasto.pl/artykul/galeria/1146747,tadeusz-pawlus-zlowil-szczupaka-giganta-w-jeziorze,id,t.html
Piękna bestia
U mnie w okolicy rok temu została złowiona taka bestia lecz po 2 miesiącach okazało się że siecią
Noooo :D to już jest walka
Gratuluje!!!
No i co z tego??? Z tego co widać na zdjęciu ten piękny okaz już nie wrócił do wody!!!A w przyszłym roku będzie siedział na pomoście i darł ryja że nie biorą! Ja bym do więzienia za to wsadzał!!!
Zajrzałem w ten link i przeczytałem; "Wędkarz, Tadeusz Pawlus z Żywca złowił w Jeziorze Żywieckim rekordowo dużego szczupaka. Ma aż 124 cm długości i waży 13,6 kg."
O takim mogę tylko pomarzyć, mój miał 84 cm i 4,5kg wagi.
W tym że jak przebywałem w sanatorium w Gołdapi, to w tamtejszym jeziorze widziałem prawie (co rano) dużo większego żerującego szczupaka, no oko miał ponad 1,5m. Po prostu monstrum wywałało swoje cielsko nad powierzchnię wody, co przysparzało mi dreszczy na samą myśl kontaktu z taką rybą. Choć wiedziałem że walkę z nim w 100% przegram, to i tak bezskutecznie się na niego nastawiałem.
No i co z tego??? Z tego co widać na zdjęciu ten piękny okaz już nie wrócił do wody!!!A w przyszłym roku będzie siedział na pomoście i darł ryja że nie biorą! Ja bym do więzienia za to wsadzał!!!
Nie będą Ci brały, bo jak zwykle będziesz darł ryja. I jak trafisz na konkretną osobę to może ty trafisz do tego więzienia za zakłócanie porządku/spokoju innym.
Ryba piękna ale uważam ,że tej wielości szczupaki ( i przedstawiciele innych gatunków na miarę swych możliwości wzrostu ) powinny być chronione i stanowić podstawę stada tarłowego. Nasz regulamin (chory ale taki mamy) pozwala na zabieranie rekordowych ryb i "nic nam" do tego. Widząc takie zdjęcie z jednej strony zazdroszczę a z drugiej serce boli.
No i co z tego??? Z tego co widać na zdjęciu ten piękny okaz już nie wrócił do wody!!!A w przyszłym roku będzie siedział na pomoście i darł ryja że nie biorą! Ja bym do więzienia za to wsadzał!!!
Całe szczęście,że o tym ktoś inny decyduje. Tu popieram Artura jak będziesz "ryja darł" to i z tobą będzie nie za ciekawie .Włącz chłopie na luz !
Fakt - a podana strona na linku już nie istnieje .
Walory smakowe owej wielkości szczupaka przypominają starą dębową deskę z beczki do kiszenia kapusty:)naprawdę nie warto brać takich rybek suchych na wiór,no ale to wybór należy do wędkarza:)taki regulamin trza to uszanować:)No i oczywiście pogratulować monstrum:)))
Fakt - a podana strona na linku już nie istnieje .
Istnieje, musiałeś coś źle skopiować.
A rybka ładna, nie ma co ... ;)
Ryba kapitalna! Pięknie wybarwiona i sądząc po zdjęciach w naprawdę niezłej kondycji. Szkoda tylko, że... BYŁA:/. Nigdy takiej nie złowiłem ale chyba nie miałbym sumienia zabrać takiego okazu do domu. No cóż...
ja rowniez takiego okazu bym nie zabral. :( jakbym tylko pomyslal ile taka samica złoży ikry. A w domu i przed kolegami wystarczy sie pochwalic ladnymi zdjeciami
szkoda ryby
ta samica nie miała w sobie ikry. miala napewno więcej niż 15 lat.
a to taka stara juz nie ma ikry ?
Panowie Artur z Kętrzyna i niutek40.
Chyba nie do końca zrozumieliście co napisałem więc może jeszcze raz napiszę.Będzie( a nie"będę")darł buźkę.Bo może szanownych panów uraziło moje wcześniejsze wyrażenie za co serdecznie przepraszam.Mnie za to uraziło to że w opisach o sobie oboje piszecie że wędkarstwo to wasza pasja bo negując moją wypowiedź przybijacie piątkę temu mięsiarzowi.Według mnie nie jest to postawa godna pasjonaty,miłośnika.Forum jest po to by każdy mógł wyrazić swoje zdanie.Jak wam się nie podoba moja wypowiedź to zgłoście naruszenie zamiast przekręcać moje posty.Krew mnie zalewa jak widzę że takie okazy idą pod nóż i wyrażam to w dosadny sposób.Może dotrze do jednego z drugim.
Pozdrawiam
Tak jak Kaban napisał z jednej strony pozazdrościć z drugiej szkoda jak cholera.Tez uważam że takie okazy powinny być chronione i bezwzględnie wypuszczane.
Po pierwsze Koledzy to takie smoczyce rzadko przystępują do tarła a ich ikra to raczej nie jest pierwszej jakości i mogą być - są problemy z jej rozrodem . Po drugie , co do wypuszczenia tej sztuki to zgadzam się , że powinna wrócić do wody gdyż ja też chciałbym złowić kiedyś taką wielką szczupaczycę .Jak dla mnie ten wędkarz to nie żaden miesiarz ale powinien darować jej wolność – ja bym odpuścił .
czytałem nie dawno ciekawy artykuł co do rodności starszych okazów naszych rybek ,okazuje się że najbardziej rodne są młode i średnie sztuki,jak znajdę artykuł to wkleje
No i co z tego??? Z tego co widać na zdjęciu ten piękny okaz już nie wrócił do wody!!!A w przyszłym roku będzie siedział na pomoście i darł ryja że nie biorą! Ja bym do więzienia za to wsadzał!!!
Weź się puknij w swój pusty łepek i zastanów co piszesz. Jest RAPR który pozwala zabierać takie ryby więc g...no ci do tego co z nią zrobił. Swoją drogą taka ogromna sztuka jest już praktycznie bezpłodna-owszem ikrę złoży ale i tak praktycznie nie będzie z niej młodych. Natomiast osobiście bym wolał gdyby wróciła do wody lecz nikt nie ma prawa krytykować tego wędkarza za jej zabranie. I mam nadzieję że może uda ci sie to zrozumieć. A tak między nami, odechciewa mi się wędkarstwa jak czytam takie teksty choć sam wypuszczam ok 80% ryb.
Tomas 81-Czy ja Ciebie obraziłem Ty TĘPY MŁOCIE???
Panowie a może ta ryba trafiła do domowego jeziora????? ja np. jak złowiłem duży okaz to wypuszczałem do kuzyna jeziora i po kilku tygodniach łowiliśmy mniejsze rybki, zapraszaliśmy sąsiadów kolegów i tak mijały godziny ale dla was sie liczy tylko to ze wy byście chcieli wyłowić taką rybę
Mi sie wydaje ze nie wszyscy co biora ryby to miesiarze,koles w ten wlasnie sposb mial moziwosc stac sie ciut slawny i mial mozliwosc pochwalic sie rekordowa rybka,piekny okaz:)
Piękny okaz.Myślę że to jest jego trzy minuty żeby trochę być sławny.Rekordowy sum z Rybnika też został zabrany i nic z tym nie możemy zrobić.
Szkoda jednak że takie ryby nie wracają do wody ucieszyłyby nie jednego wędkarza.
Powinien być wymiar ochronny minimalny jak i maksymalny dla każdego gatunku ryby.
Witam
Panowie widzę że pojawiła się w tym miejscu dość zacięta dyskusja czy powinien Kolega zabrać tego szczupaka czy nie..
Tyle że nie tu jest chyba problem. Nie o to chodzi żeby w całym województwie był tylko jeden okaz tych rozmiarów i każdy na niego chuchał i dmuchał a cały okręg nastawiał się tylko na tego jednego szczupaka. W poniedziałek złapał by go kolega X a za dwa tygodnie Kolega Z..
Nie stanowi problemu że ten Pan zabrał tego szczupaka, problemem jest że zabrał być może jednego z ostatnich takich w Polsce. A to już nie jest jego wina. Nie przerzucajmy odpowiedzialności na zwykłych wędkarzy. Winne są związki w których rządzą ludzie wychowani w innych czasach, którzy mentalnie nadal tam są. I to nie dotyczy tylko PZW ale też innych betonowych związków np. PZPN. Dopóki w takich jednostkach zasiadał będzie tępy beton zawsze będziemy z niedowierzaniem patrzyli na takie okazy, a powinno być zupełnie inaczej. Takie ryby w kraju z taką ilością dzikich wód powinny być normą.
Fakt - a podana strona na linku już nie istnieje .
Istnieje, tylko wklej cały ten link;
http://bielskobiala.naszemiasto.pl/artykul/galeria/1146747,tadeusz-pawlus-zlowil-szczupaka-giganta-w-jeziorze,id,t.html
Dopiero co spróbowałem jeszcze raz i weszło. Za pierwszym razem myślałem że to 2 linki i ne znalazło. Wklejałem tylko; http://bielskobiala.naszemiasto.pl/artykul/galeria/1146747, bo tak zasugerowałem się tym przecinkiem i wtedy komunikat że nie znalazło takiej strony.
czytałem nie dawno ciekawy artykuł co do rodności starszych okazów naszych rybek ,okazuje się że najbardziej rodne są młode i średnie sztuki,jak znajdę artykuł to wkleje
Do tego że częściej wyciągamy te mniejsze sztuki, to nie znaczy że tych naprawdę okazałych jest tak mało. Poprostu te średnie i małe przekraczają ich liczebnością i częściej z nimi wygrywamy walki. Jest coś takiego jak łowienie selektywne, ilu z was używa gum i woblerów powyżej 20cm a nie 6-8 cm przynęt? Bo takie przynęty trzeba stosować na takie okazy, poprostu szczupak nie będzie ryzykował utraty kilku cennych kalorii a atak tak małej zdobyczy, bo przecież nie każdy atak kończy się powodzeniem i szczupak o tym wie lepiej od niektórych wędkarzy.
Po drugie szczupak często łyka zdobycze 2/3 swojej długości (i większe też). Tak więc ten 124 cm okaz z powodzeniem zjada 82 cm szczupaki. A kto nie marzy złowić takiego właśnie 82 cm szczupaka?
Wędkarz zabrał jednego ogromnego (124cm), ale też może uratował tym życie takim w przedziale 50-80cm. Może ich zjadał tylko 5 w ciagu roku, ale tym samym pozbawiał nas złowienia ich.
Niech ten szczupak żył by jeszcze jakieś 5 lat. To by wyszło że zjadł aż 25 ładnych szczupaczków, bądź innych okazałych rybek.
No i jak każdemu wiadomo że na dany akwen, przypada określona wydolność utrzymania ryb. Mierzy/oblicza się ją w cm., bądź w kg. Tak więc usuwając z wody takie monstrum, dajemy miejsce na 2 mniejsze (takie 70-80cm). A takie 2 szczupczki dadzą więcej potomstwa i nie będą żerować na tak dużych rybach jak ten 124 cm okaz. No i już co najmniej 2 wędkarzy będzie mogło spotkać sie z rybą swego życia.
Patrząc na to tak to ten wędkarz przyczynił się do odświeżenia populacji szczupaka i ofiarował nam 25 dorodnych ryb jak nie dużo więcej.
czytałem nie dawno ciekawy artykuł co do rodności starszych okazów naszych rybek ,okazuje się że najbardziej rodne są młode i średnie sztuki,jak znajdę artykuł to wkleje
Do tego że częściej wyciągamy te mniejsze sztuki, to nie znaczy że tych naprawdę okazałych jest tak mało. Poprostu te średnie i małe przekraczają ich liczebnością i częściej z nimi wygrywamy walki. Jest coś takiego jak łowienie selektywne, ilu z was używa gum i woblerów powyżej 20cm a nie 6-8 cm przynęt? Bo takie przynęty trzeba stosować na takie okazy, poprostu szczupak nie będzie ryzykował utraty kilku cennych kalorii a atak tak małej zdobyczy, bo przecież nie każdy atak kończy się powodzeniem i szczupak o tym wie lepiej od niektórych wędkarzy.
Po drugie szczupak często łyka zdobycze 2/3 swojej długości (i większe też). Tak więc ten 124 cm okaz z powodzeniem zjada 82 cm szczupaki. A kto nie marzy złowić takiego właśnie 82 cm szczupaka?
Wędkarz zabrał jednego ogromnego (124cm), ale też może uratował tym życie takim w przedziale 50-80cm. Może ich zjadał tylko 5 w ciagu roku, ale tym samym pozbawiał nas złowienia ich.
Niech ten szczupak żył by jeszcze jakieś 5 lat. To by wyszło że zjadł aż 25 ładnych szczupaczków, bądź innych okazałych rybek.
No i jak każdemu wiadomo że na dany akwen, przypada określona wydolność utrzymania ryb. Mierzy/oblicza się ją w cm., bądź w kg. Tak więc usuwając z wody takie monstrum, dajemy miejsce na 2 mniejsze (takie 70-80cm). A takie 2 szczupczki dadzą więcej potomstwa i nie będą żerować na tak dużych rybach jak ten 124 cm okaz. No i już co najmniej 2 wędkarzy będzie mogło spotkać sie z rybą swego życia.
Patrząc na to tak to ten wędkarz przyczynił się do odświeżenia populacji szczupaka i ofiarował nam 25 dorodnych ryb jak nie dużo więcej.
Artur tok myślenia że wędkarz dobrze zrobił że zabrał szczupaka, bo tamten mógł zjeść przez najbliższe 5 lat 25 innych....ciężkie....do zrozumienia...Dobrze że w tamtym roku wziołem do gara taką 70 tke,mogła bestia zeżreć kilka 40stek ,a ile moich ulubionych płotek ..ehhh.
czytałem nie dawno ciekawy artykuł co do rodności starszych okazów naszych rybek ,okazuje się że najbardziej rodne są młode i średnie sztuki,jak znajdę artykuł to wkleje
Ja czytałem, ze najbardziej rodne sa właśnie duże sztuki.Samice szczupaka składają 30-40tys. ziarek ikry, na kilogram wagi ryby . Samica wazaca 12 kilkogramów złoży ok 480 tys zarenek.Zaskakująca informacja : Wyłącznie samice osiągają rekordowe rozmiary.
Faktem jest dla niektórych, ze taki szczupak tylko je a nic nie rośnie ale daje bardzo dużo potomstwa
Do tego że częściej wyciągamy te mniejsze sztuki, to nie znaczy że tych naprawdę okazałych jest tak mało. Poprostu te średnie i małe przekraczają ich liczebnością i częściej z nimi wygrywamy walki.
Tak najczesciej włąsnie łowimy małoletnie szczupaki i czesto sa zabierane, nie pozwalamy im na osiaganie wiekszych rozmiarów. Wniosek! łowiac duzego szczupaka mozesz być pewny ze został jeszcze złowiony, lub został gdy był kompletnym maluchem albo został złowiony przez wedkarza który miał dla niego szaczunek i darował mu życie :)
Skanynawia.... Obiło mi sie o uszy ze na niektórych łowiskach jest absolutny zakaz zabierania szczupaka
Tak jak i koledzy powyżej oddałbym go matce naturze bo mięso myślę nie warte tego żeby zabijac taką piękną rybę!Ale gratuluje Panu tego bydlęcia -PIĘKNY!!!!
i woli ścisłości to on nie ma 124cm:)popatrzcie na zdjęcie z metrem:)
Przepiękny okaz i ślicznie wybarwiony.
A, że wędkarz zabrał do konsumpcji? Takie prawo łowcy. Nie rozumiem nagminnej i oklepanej krytyki takiego postępowania, argumentowanej wyłacznie tym, że ktoś by zrobił inaczej. W dodatku krytyka taka czysto jest czysto teoretyczna i mam również wrażenie, że zwyczajnie "na pokaz" lub z zazdrości.
Chcesz, człowieku, jeden z drugim, to wypuszczaj, ale uszanuj to, że są ludzie, którzy korzystają z prawa, że mogą robić inaczej. I nikomu szkody żadnej nie czynią.
i woli ścisłości to on nie ma 124cm:)popatrzcie na zdjęcie z metrem:)no fakt nie całe 120 cm - albo aż :)
super mięsniak.
ps. dlaczego ma takie czerwone oczy
pewnie miał wylew hahaha nie no żart!
Rybka piękna, co tu dużo mówić ;). Czy dobrze zrobił, że wziął - moim zdaniem, właściwie nie wiem co bym zrobił gdym wciągnął takie bydle... Moim zdaniem lepiej, że wziął taką sztukę, która wydała na świat już wiele potomstwa , niż maluszki 30cm które tarła i takie rozmiary mają przed sobą zastanówmy się nad tym gdyż chyba lepiej wziąć taką sztukę niż niewymiarowe szczeniaczki. Co do takiej ryby, dane mi było zobaczyć, na jeziorze, właściwie starorzeczu Wisły, której odcinek został przedzielony wałem gdyż niebezpiecznie podcinał brzegi, po jednej stronie teraz są ta burty po 3m. Kiedyś pływały tam statki więc głęboko tam jest niekiedy i po 6m, w marcu gdy wybierałem się do Kępy Polskiej rowerkiem z wujkiem (tam leży to starorzecze) gdy jechaliśmy blisko skarpy burty naszym oczom ukazały się 2 nie wiem jak je określić czy to jeszcze szczupaki czy to już mutanty zacznę od "mniejszego" ;) podobny jak na zdjęciu tylko troszkę chudszy bo to już było pod koniec tarła a większy no miał tak między 150 a 160cm prawie zawału tam dostałem paszcze to miał uuuuuuu jak garnek! Coś niesamowitego tarły się blisko trzcin i karpy drzewa były tam jeszcze takie 70 cm 60 cm ale i takie po 80cm Po prostu niesamowite kłębowisko woda się dosłownie "gotowała". Gdy już je zobaczyłem przestałem się dziwić, że takie 20cm płotki i większe są pokaleczone gdy je tam łowiłem. Było to jakieś 4 lata temu, ale pamiętam to dobrze, przechadzam się tam jeszcze w marcu ale widzę tylko takie do maxxx 90cm. Niestety raczej nie uda mi się tam takiego złowić :( z wiadomych przyczyn sprzęt miał bym w kawałkach. Wierzcie mi lub nie ale mogę przysiąc, że tak było. Pzdr, i mam nadzieję że wy też zobaczycie coś TAKIEGO.
Rybka piękna, co tu dużo mówić ;). Czy dobrze zrobił, że wziął - moim zdaniem, właściwie nie wiem co bym zrobił gdym wciągnął takie bydle... Moim zdaniem lepiej, że wziął taką sztukę, która wydała na świat już wiele potomstwa , niż maluszki 30cm które tarła i takie rozmiary mają przed sobą zastanówmy się nad tym gdyż chyba lepiej wziąć taką sztukę niż niewymiarowe szczeniaczki. Co do takiej ryby, dane mi było zobaczyć, na jeziorze, właściwie starorzeczu Wisły, której odcinek został przedzielony wałem gdyż niebezpiecznie podcinał brzegi, po jednej stronie teraz są ta burty po 3m. Kiedyś pływały tam statki więc głęboko tam jest niekiedy i po 6m, w marcu gdy wybierałem się do Kępy Polskiej rowerkiem z wujkiem (tam leży to starorzecze) gdy jechaliśmy blisko skarpy burty naszym oczom ukazały się 2 nie wiem jak je określić czy to jeszcze szczupaki czy to już mutanty zacznę od "mniejszego" ;) podobny jak na zdjęciu tylko troszkę chudszy bo to już było pod koniec tarła a większy no miał tak między 150 a 160cm prawie zawału tam dostałem paszcze to miał uuuuuuu jak garnek! Coś niesamowitego tarły się blisko trzcin i karpy drzewa były tam jeszcze takie 70 cm 60 cm ale i takie po 80cm Po prostu niesamowite kłębowisko woda się dosłownie "gotowała". Gdy już je zobaczyłem przestałem się dziwić, że takie 20cm płotki i większe są pokaleczone gdy je tam łowiłem. Było to jakieś 4 lata temu, ale pamiętam to dobrze, przechadzam się tam jeszcze w marcu ale widzę tylko takie do maxxx 90cm. Niestety raczej nie uda mi się tam takiego złowić :( z wiadomych przyczyn sprzęt miał bym w kawałkach. Wierzcie mi lub nie ale mogę przysiąc, że tak było. Pzdr, i mam nadzieję że wy też zobaczycie coś TAKIEGO.
Jak już piszesz że widziałeś szczupaki po 160 cm to nie rób scen i zaokrąglij do 2 metrów,nie ma co sie szczypać,a żeby scena byłą lepsza dopisz że gonił go sum 4 metrowy ...Wtedy to ma ręce i nogi ..tzn ten szczupak ...
czytałem nie dawno ciekawy artykuł co do rodności starszych okazów naszych rybek ,okazuje się że najbardziej rodne są młode i średnie sztuki,jak znajdę artykuł to wkleje
Do tego że częściej wyciągamy te mniejsze sztuki, to nie znaczy że tych naprawdę okazałych jest tak mało. Poprostu te średnie i małe przekraczają ich liczebnością i częściej z nimi wygrywamy walki. Jest coś takiego jak łowienie selektywne, ilu z was używa gum i woblerów powyżej 20cm a nie 6-8 cm przynęt? Bo takie przynęty trzeba stosować na takie okazy, poprostu szczupak nie będzie ryzykował utraty kilku cennych kalorii a atak tak małej zdobyczy, bo przecież nie każdy atak kończy się powodzeniem i szczupak o tym wie lepiej od niektórych wędkarzy.
Po drugie szczupak często łyka zdobycze 2/3 swojej długości (i większe też). Tak więc ten 124 cm okaz z powodzeniem zjada 82 cm szczupaki. A kto nie marzy złowić takiego właśnie 82 cm szczupaka?
Wędkarz zabrał jednego ogromnego (124cm), ale też może uratował tym życie takim w przedziale 50-80cm. Może ich zjadał tylko 5 w ciagu roku, ale tym samym pozbawiał nas złowienia ich.
Niech ten szczupak żył by jeszcze jakieś 5 lat. To by wyszło że zjadł aż 25 ładnych szczupaczków, bądź innych okazałych rybek.
No i jak każdemu wiadomo że na dany akwen, przypada określona wydolność utrzymania ryb. Mierzy/oblicza się ją w cm., bądź w kg. Tak więc usuwając z wody takie monstrum, dajemy miejsce na 2 mniejsze (takie 70-80cm). A takie 2 szczupczki dadzą więcej potomstwa i nie będą żerować na tak dużych rybach jak ten 124 cm okaz. No i już co najmniej 2 wędkarzy będzie mogło spotkać sie z rybą swego życia.
Patrząc na to tak to ten wędkarz przyczynił się do odświeżenia populacji szczupaka i ofiarował nam 25 dorodnych ryb jak nie dużo więcej.
Pomyśl kolego po kiego grzyba szczupak dorasta do takich rozmiarów?Bo natura tego potrzebuje,gospodarka rybacka takich ryb nie potrzebuje,i ja się dziwię że wędkarzom już takie ryby nie są potrzebne,Sum bebe,duży szczupak bebe,itd. :-(
gratulacje piękny okaz ryby szkoda jak każdej
piekny okaz.Ja bym wypuścił ale nie potepiam.
Rybka piękna, co tu dużo mówić ;). Czy dobrze zrobił, że wziął - moim zdaniem, właściwie nie wiem co bym zrobił gdym wciągnął takie bydle... Moim zdaniem lepiej, że wziął taką sztukę, która wydała na świat już wiele potomstwa , niż maluszki 30cm które tarła i takie rozmiary mają przed sobą zastanówmy się nad tym gdyż chyba lepiej wziąć taką sztukę niż niewymiarowe szczeniaczki. Co do takiej ryby, dane mi było zobaczyć, na jeziorze, właściwie starorzeczu Wisły, której odcinek został przedzielony wałem gdyż niebezpiecznie podcinał brzegi, po jednej stronie teraz są ta burty po 3m. Kiedyś pływały tam statki więc głęboko tam jest niekiedy i po 6m, w marcu gdy wybierałem się do Kępy Polskiej rowerkiem z wujkiem (tam leży to starorzecze) gdy jechaliśmy blisko skarpy burty naszym oczom ukazały się 2 nie wiem jak je określić czy to jeszcze szczupaki czy to już mutanty zacznę od "mniejszego" ;) podobny jak na zdjęciu tylko troszkę chudszy bo to już było pod koniec tarła a większy no miał tak między 150 a 160cm prawie zawału tam dostałem paszcze to miał uuuuuuu jak garnek! Coś niesamowitego tarły się blisko trzcin i karpy drzewa były tam jeszcze takie 70 cm 60 cm ale i takie po 80cm Po prostu niesamowite kłębowisko woda się dosłownie "gotowała". Gdy już je zobaczyłem przestałem się dziwić, że takie 20cm płotki i większe są pokaleczone gdy je tam łowiłem. Było to jakieś 4 lata temu, ale pamiętam to dobrze, przechadzam się tam jeszcze w marcu ale widzę tylko takie do maxxx 90cm. Niestety raczej nie uda mi się tam takiego złowić :( z wiadomych przyczyn sprzęt miał bym w kawałkach. Wierzcie mi lub nie ale mogę przysiąc, że tak było. Pzdr, i mam nadzieję że wy też zobaczycie coś TAKIEGO.
Jak już piszesz że widziałeś szczupaki po 160 cm to nie rób scen i zaokrąglij do 2 metrów,nie ma co sie szczypać,a żeby scena byłą lepsza dopisz że gonił go sum 4 metrowy ...Wtedy to ma ręce i nogi ..tzn ten szczupak ...
Skąd ja wiedziałem, że taki post się pojawi nie chce pan mi wierzyć - nie musi. Nie wiem czy ten szczupak miał dokładnie te 160cm nie mierzyłem, mógł mieć te +/- 10, 15 cm mniej, Ja wiem co widziałem, ślepy jeszcze nie jestem, ani nie jestem jednym z tych co opowiada niewiarygodne historyjki... przykro mi że pan tak od razu na mnie naskakuje no a szczupak (powtórzę się) piękny ;)
ladnie tak o tym mowicie ze powinien wypuscic moj okaz choc nie duzy bo 3,50 kg 82 cm nie zostal wypuszczony z czego sie cieszy bo od 14 lat jego glowa zdobi moja sciane o poza tym gdybym go nie wzial padlby ofiara jakiegos klusownika a poza tym w tym roku zaczynam akcje klusownik bo mam juz dosc pier emerytow co 3 razy dziennie penetruja rzeke w mojej okolicy (mam 200m do rzeki) i biora wszystko co zlowia nie posiadajac karty a gdy ja juz mam czas by sie przejs na rybki to ciezko cokolwiek zlowic pozdrawiam EMERYCI STRZEZCIE SIE HAHAHAHAAH
ladnie tak o tym mowicie ze powinien wypuscic moj okaz choc nie duzy bo 3,50 kg 82 cm nie zostal wypuszczony z czego sie cieszy bo od 14 lat jego glowa zdobi moja sciane o poza tym gdybym go nie wzial padlby ofiara jakiegos klusownika a poza tym w tym roku zaczynam akcje klusownik bo mam juz dosc pier emerytow co 3 razy dziennie penetruja rzeke w mojej okolicy (mam 200m do rzeki) i biora wszystko co zlowia nie posiadajac karty a gdy ja juz mam czas by sie przejs na rybki to ciezko cokolwiek zlowic pozdrawiam EMERYCI STRZEZCIE SIE HAHAHAHAAH
A skąd ta pewnośc,jeżeli dorósł do takich rozmiarów to możliwe że by urósł większy,Ty nie pozwoliłeś mu urosnąc,niczym się nie różnisz od tych emerytów.
Ryba powinna zostać wypuszczona nawet jeśli nie jest już zdolna do tarła. Nie zapominajmy, że szczególnie duże szczupaki są bardzo potrzebne środowisku do regulowania pogłowia białorybu i eliminowania osobników chorych.
Łowcy gratuluję, sam bym chciał się zmierzyć z takim okazem, z tym, że taka ryba na mojej patelni by nie wylądowała.
Piękna rybka .Gratulacje.Jeżeli chodzi o wymiary ochronne ,to Okręgi mogą same je weryfikować i tak jest na jeziorze Drużno w Elblągu gdzie wymiar ochronny dla szczupaka wynosi do 60cm i od 80cm .
Witam.
Późno ale wpadłem na ten wątek - wiekiego szczupaka. No cóż, jako, że mam częsty kontakt z profesjonalnymi ichtiologami [cześć z nich to moi byli uczniowie]-Instytut Ichtiologii w Mydlnikach koło Krakowa, to w temacie "niepłodności" tak duzych sztuk sie nawet nie wypowiem- szkoda słów na takie kosmiczne teorie, jak niektórzy lansują, by usprawiedliwić i rozgrzeszyć siebie czy kolegów. Zapraszam zwolenników wypuszczania ryb na moją stronkę wedkarskiewakacje.pl. Od razu powiem, że nie zalezy mi na podkręcaniu atmosfery - po prostu: widzisz sens górnych wymiarów, jesteś zwolennikiem C7R - serdecznie zapraszam.