Koledzy, próbowaliście kiedyś łowić późno jesienne szczupaki na jakieś martwe, morskie ryby? coś tam poczytałem na ten temat,ale jakoś mnie to nie przekonuje...może się ktoś na ten temat wypowiedzieć? żywca łowić już jest bardzo trudno...kupić nie można:/ tak w ogóle...jak ma się regulamin do zakładania na hak martwych, morskich ryb? takie się przecież nie rozmnożą, choroby już raczej też nie rozniosą;]
Ja próbowałem w końcowce listopada na żwirowni. łowiłem na 2 wedki - jedna spławikowa druga gruntowa. przynętą była martwa płoć 12 cm. Łowiłem w głębokich partiach do 5m. Żaden szczupak sie nie skusił lecz to nie zniechęciło mnie do kolejnych prób w nastepnym sezonie :) Co do makrel i innych - niestety jeszcze nie można , :/
Ryby przeznaczone na przynętę mogą być wprowadzone wyłącznie do wód, z
których zostały pozyskane – z wyłączeniem gatunków wymienionych w pkt 3.7.
Jak widzisz nie ma mowy o stanie ryb, czyli jakbyś łowił np na szprota, wówczas wychodzi na to, że łamiesz. Z kolei łowiąc już na fileta, można zadać pytanie, czy filet jest jeszcze rybą, czy kolejną przynętą naturalną? Bądź tu mądry.
A propos tematu, to ten szprot obił mi się gdzieś kiedyś o uszy. Oczywiście świeży, a nie wędzony. :)
ano właśnie...durny i mało jasny przepis. Łowiąc na martwego np.szprota, wyrządzam chyba mniejszą krzywdę środowisku niż wędkarze buszujący po łowiskach z podrywkami, na co zezwala regulamin...sam widziałem wędkarzy,którzy ładowali do siatek większe płocie czy krąpie,które weszły im w podrywki...ale wracając do tematu...kolego Algen,w niedziele wybrałem się na 3godziny nad zalew z kilkoma martwymi rybkami,które zamroziłem w czerwcu, były jakieś takie miękkie...i chyba trochę śmierdziały :P efekt? 4 brania...2 wyciągnięte szczupaki bez miary, 2 spartaczone brania. Rybek w zamrażalce już nie mam...stąd pomysł o morskich rybkach, bo może o ten "zapach" chodzi...
A czy ktoś się zastanawiał ile szczupaków zostało w łowiskach i odbędzie tarło z powodu braku żywców?Chyba wędkarstwo nie polega na tym,żeby wszystko co się rusza wyłowić za pomocą nowoczesnej techniki i różnych dostępnych sposobów,zanęt i przynęt.A wysilić się i może nauczyć łowić żywca?A może zmienić Polski Związek WĘDKARSKI na Polski Związek SIECIOWY i WYŁUPIĆ Z WODY WSZYSTKO CO PŁYWA!??
A czy ktoś się zastanawiał ile szczupaków zostało w łowiskach i odbędzie tarło z powodu braku żywców?Chyba wędkarstwo nie polega na tym,żeby wszystko co się rusza wyłowić za pomocą nowoczesnej techniki i różnych dostępnych sposobów,zanęt i przynęt.A wysilić się i może nauczyć łowić żywca?A może zmienić Polski Związek WĘDKARSKI na Polski Związek SIECIOWY i WYŁUPIĆ Z WODY WSZYSTKO CO PŁYWA!??
Przepraszam, ale muszę zareagować, bo żal czytać takie posty. Po pierwsze padło tu konkretne i kulturalne pytanie odnośnie połowu na martwą rybkę nie pochodzącą z danego akwenu, więc co to ma wspólnego z obecnością żywca w łowiskach szczupakowych? Złowienie tegoż żywca uszczupli jego populację w łowisku i też będzie źle.
Jeżeli sztuka wędkarska nie polega na doskonaleniu umiejętności i technik połowu to może należałoby łowić wyłącznie na leszczynę, gnojaka i bez nęcenia? Wtedy ryb w wodach z pewnością będzie więcej, ale to chyba nie o to chodzi.
Nie rozumiem skąd taka agresja i insynuacje jakoby autor wątku trzebił szczupaki na potęgę, bo ja nijak nie jestem w stanie wyciągnąć takich wniosków.
Kolego Romuald 55...co ma piernik do wiatraka?! po co wprowadza pan chaos do tego tematu? nie ma Pan nic do powiedzenia, nie musi się Pan udzielać. Ile szczupaków zostało w wodzie z powodu braku żywców? a ile małych szczupaczków padło po połknięciu mikro przynet,których nie sposób było wyjąć z pyska ryby? głupi przykład, tak jak Pana wypowiedź. Łowienie na martwą rybkę to nowoczesna technika? aha...ja proponowałbym POLSKI ZWIĄZEK WIEŚNIAKÓW...to pochodzi z Pana profilu "Wędkarstwem pasjonuję się od wczesnych lat dziecięcych.
Jestem sekretarzem koła,członkiem Społecznej Straży Rybackiej,sędzią wędkarskim.
Odznaczony srebrną odznaka PZW" Ja też łowię od dzieciaka,już ponad 20 lat...i drażni mnie,delikatnie mówiąc jak taki "true wędkarz" robi ze mnie kłusola nie znając mnie, i nie znając mojego podejścia do tego hobby i łowionych ryb...
Kolego lukaszszwagier,niech Kolega nie zarzuca mi,że posądzam Kolegę o kłusownictwo.Proszę czytać to co pisze a nie między wierszami.Nie odnosiłem się do Kolegi ani do łowienia na martwą rybkę."czy ktoś się zastanowił" napisałem...a nie Kolega lukaszszwagier,czy Kolega crusader.Polski Związek Wędkarski wprowadza różne utrudnienia po to,żeby chronić ryby przed ich definitywnym wyłowieniem.Po to są okresy ochronne,wymiary ochronne,ograniczenie ilości wędek itd.Zakaz używania przynęt z ryb pochodzących z innych zbiorników ma na celu między innymi utrudnienie i ograniczenie wyławiania drapieżników.Ja przepraszam Kolegę lukasza że uniemożliwiłem mu inwigilację wędkarzy łamiących obowiązujące prawo,bo ten post tak jest sformułowany."kto łowił na morskie ryby"...wbrew obowiązującemu prawu.Ograniczeniu połowu służy tez zakaz używania sprzętu pływającego w czasie tarła ryb.Powiem więcej...Okręg jeleniogórski wprowadza od przyszłego roku obowiązek używania haków bezzadziorowych na rzekach okręgu,zarówno przy metodzie muchowej,spiningowej ,gruntowej i spławikowej. Na rzece bóbr na odcinkach nizinnych będzie można łowić tylko na jedną wędkę używając do metody spławikowej i gruntowej tylko przynęt roślinnych.Haczyki oczywiście bezzadziorowe.I nie chodzi tu o roznoszenie chorób czy innych gatunków ryb.Ma to utrudnić masowe wyławianie.
Kolego Łukaszu! Zadając pytanie takiej treści, dotyczące tym bardziej naszych łowisk, mając jednocześnie jakąś wiedzę ( co widać z dalszejk części materiału) na temat pozyskiwania ryby na przynętę wędkarską, albo robisz prowokację, albo gdzieś zapomniałeś o zasadach wędkowania dodyczących wód PZW i ewentualnie innych łowisk, w tym komercyjnych. Idąc na wodę muszę wiedzieć, gdzie, na jakich zasadach,a także za ilę wędkuję, nawet pod grożbą kary!!!!. Pytam więc, po co takie pytanie? Pytamy o prawo, czy o coś calkiem innego??? Trzeba się zdecydować. Pozdrawiam serdecznie i do usłyszenia.
...kolego Algen,w niedziele wybrałem się na 3godziny nad zalew z kilkoma martwymi rybkami,które zamroziłem w czerwcu, były jakieś takie miękkie...i chyba trochę śmierdziały :P efekt? 4 brania...2 wyciągnięte szczupaki bez miary, 2 spartaczone brania. Rybek w zamrażalce już nie mam...stąd pomysł o morskich rybkach, bo może o ten "zapach" chodzi...
ja łowiłem na martwą płoć, którą uśmierciłem tuż przed połowem . Na jakiej głębokości łowiłeś ?
Słyszałem lub czytałem w "WŚ" o możliwości połowu szczupaka na śledzie, oczywiście świeże.Przynęta ponoć rewelacyjna. Na żywca łowię może raz w roku, może wcale ale... bardzo chciałbym spróbować na te śledzie bo jest to jakaś "egzotyka" w przynętach, szczególnie dla wędkarza z południa.
Kolego Marku, to nie prowokacja, pytałem tylko czy ktoś łowił w ten sposób, bo jakiś czas temu nie było to zabronione, czysta ciekawość!Wiem,że nie można łowić na te przynęty, chciałem przy okazji zadrwić z tego przepisu,który jest nie trafiony jak dla mnie Nie napisałem,że zamierzam złamać regulamin itd. Zresztą w tym sezonie na ryby już się raczej nie wybiorę...ja tylko pytałem!!! Kolego Romualdzie...ja jestem jak najbardziej za tym żeby chronić nasze ryby, a tym bardziej szczupaki, które pasjonują mnie od lat! Niestety moim zdaniem żywiec z tej samej wody to głupi i niedopracowany pomysł. Sam nie lubię łowić na karasie,które moim zdaniem nie są tak skuteczne jak np. płocie...ale jak udowodnić,że karasie,które pływają w wiaderku nie pochodzą z tego zbiornika? Przepis,który sprawia,że wędkarze czują się jakby popełniali jakąś zbrodnie (80% nadal przywozi swoje żywce) . Ja też jestem za ochroną szczupaka, podnieść wymiar do 60cm, limit 1szt. kontrole, kontrole i jeszcze raz kontrole...w tym roku byłem kontrolowany 3 razy,ale tylko późną jesienią po zarybieniach karpiem...a gdzie jest straż rybacka np. w czerwcu, gdy nad brzegami roi się nocą od wędkarzy polujących na sumy,które odbywają tarło?! takich przykładów można podawać więcej... Ja tylko chciałem zapytać o doświadczenia innych wędkarzy, które mogą mi pomóc w zrozumieniu natury moich ulubionych drapieżników...fakt! wspomnienie o regulaminie było niepotrzebne...ale to nie powód żeby mnie pouczać,bo chciałbym żeby inni wędkarze mieli taki szacunek do przyrody i tej pasji jak ja...nie chcę się już kłócić, pozdrawiam!
Koledzy, próbowaliście kiedyś łowić późno jesienne szczupaki na jakieś martwe, morskie ryby? coś tam poczytałem na ten temat,ale jakoś mnie to nie przekonuje...może się ktoś na ten temat wypowiedzieć? żywca łowić już jest bardzo trudno...kupić nie można:/ tak w ogóle...jak ma się regulamin do zakładania na hak martwych, morskich ryb? takie się przecież nie rozmnożą, choroby już raczej też nie rozniosą;]
Ja próbowałem w końcowce listopada na żwirowni. łowiłem na 2 wedki - jedna spławikowa druga gruntowa. przynętą była martwa płoć 12 cm. Łowiłem w głębokich partiach do 5m. Żaden szczupak sie nie skusił lecz to nie zniechęciło mnie do kolejnych prób w nastepnym sezonie :)
Co do makrel i innych - niestety jeszcze nie można , :/
IV.3.11
Ryby przeznaczone na przynętę mogą być wprowadzone wyłącznie do wód, z
których zostały pozyskane – z wyłączeniem gatunków wymienionych w pkt 3.7.
Jak widzisz nie ma mowy o stanie ryb, czyli jakbyś łowił np na szprota, wówczas wychodzi na to, że łamiesz. Z kolei łowiąc już na fileta, można zadać pytanie, czy filet jest jeszcze rybą, czy kolejną przynętą naturalną? Bądź tu mądry.
A propos tematu, to ten szprot obił mi się gdzieś kiedyś o uszy. Oczywiście świeży, a nie wędzony. :)
ano właśnie...durny i mało jasny przepis. Łowiąc na martwego np.szprota, wyrządzam chyba mniejszą krzywdę środowisku niż wędkarze buszujący po łowiskach z podrywkami, na co zezwala regulamin...sam widziałem wędkarzy,którzy ładowali do siatek większe płocie czy krąpie,które weszły im w podrywki...ale wracając do tematu...kolego Algen,w niedziele wybrałem się na 3godziny nad zalew z kilkoma martwymi rybkami,które zamroziłem w czerwcu, były jakieś takie miękkie...i chyba trochę śmierdziały :P efekt? 4 brania...2 wyciągnięte szczupaki bez miary, 2 spartaczone brania. Rybek w zamrażalce już nie mam...stąd pomysł o morskich rybkach, bo może o ten "zapach" chodzi...
A czy ktoś się zastanawiał ile szczupaków zostało w łowiskach i odbędzie tarło z powodu braku żywców?Chyba wędkarstwo nie polega na tym,żeby wszystko co się rusza wyłowić za pomocą nowoczesnej techniki i różnych dostępnych sposobów,zanęt i przynęt.A wysilić się i może nauczyć łowić żywca?A może zmienić Polski Związek WĘDKARSKI na Polski Związek SIECIOWY i WYŁUPIĆ Z WODY WSZYSTKO CO PŁYWA!??
A czy ktoś się zastanawiał ile szczupaków zostało w łowiskach i odbędzie tarło z powodu braku żywców?Chyba wędkarstwo nie polega na tym,żeby wszystko co się rusza wyłowić za pomocą nowoczesnej techniki i różnych dostępnych sposobów,zanęt i przynęt.A wysilić się i może nauczyć łowić żywca?A może zmienić Polski Związek WĘDKARSKI na Polski Związek SIECIOWY i WYŁUPIĆ Z WODY WSZYSTKO CO PŁYWA!??
Przepraszam, ale muszę zareagować, bo żal czytać takie posty. Po pierwsze padło tu konkretne i kulturalne pytanie odnośnie połowu na martwą rybkę nie pochodzącą z danego akwenu, więc co to ma wspólnego z obecnością żywca w łowiskach szczupakowych? Złowienie tegoż żywca uszczupli jego populację w łowisku i też będzie źle.
Jeżeli sztuka wędkarska nie polega na doskonaleniu umiejętności i technik połowu to może należałoby łowić wyłącznie na leszczynę, gnojaka i bez nęcenia? Wtedy ryb w wodach z pewnością będzie więcej, ale to chyba nie o to chodzi.
Nie rozumiem skąd taka agresja i insynuacje jakoby autor wątku trzebił szczupaki na potęgę, bo ja nijak nie jestem w stanie wyciągnąć takich wniosków.
Kolego Romuald 55...co ma piernik do wiatraka?! po co wprowadza pan chaos do tego tematu? nie ma Pan nic do powiedzenia, nie musi się Pan udzielać. Ile szczupaków zostało w wodzie z powodu braku żywców? a ile małych szczupaczków padło po połknięciu mikro przynet,których nie sposób było wyjąć z pyska ryby? głupi przykład, tak jak Pana wypowiedź. Łowienie na martwą rybkę to nowoczesna technika?
aha...ja proponowałbym POLSKI ZWIĄZEK WIEŚNIAKÓW...to pochodzi z Pana profilu "Wędkarstwem pasjonuję się od wczesnych lat dziecięcych. Jestem sekretarzem koła,członkiem Społecznej Straży Rybackiej,sędzią wędkarskim. Odznaczony srebrną odznaka PZW"
Ja też łowię od dzieciaka,już ponad 20 lat...i drażni mnie,delikatnie mówiąc jak taki "true wędkarz" robi ze mnie kłusola nie znając mnie, i nie znając mojego podejścia do tego hobby i łowionych ryb...
Kolego lukaszszwagier,niech Kolega nie zarzuca mi,że posądzam Kolegę o kłusownictwo.Proszę czytać to co pisze a nie między wierszami.Nie odnosiłem się do Kolegi ani do łowienia na martwą rybkę."czy ktoś się zastanowił" napisałem...a nie Kolega lukaszszwagier,czy Kolega crusader.Polski Związek Wędkarski wprowadza różne utrudnienia po to,żeby chronić ryby przed ich definitywnym wyłowieniem.Po to są okresy ochronne,wymiary ochronne,ograniczenie ilości wędek itd.Zakaz używania przynęt z ryb pochodzących z innych zbiorników ma na celu między innymi utrudnienie i ograniczenie wyławiania drapieżników.Ja przepraszam Kolegę lukasza że uniemożliwiłem mu inwigilację wędkarzy łamiących obowiązujące prawo,bo ten post tak jest sformułowany."kto łowił na morskie ryby"...wbrew obowiązującemu prawu.Ograniczeniu połowu służy tez zakaz używania sprzętu pływającego w czasie tarła ryb.Powiem więcej...Okręg jeleniogórski wprowadza od przyszłego roku obowiązek używania haków bezzadziorowych na rzekach okręgu,zarówno przy metodzie muchowej,spiningowej ,gruntowej i spławikowej. Na rzece bóbr na odcinkach nizinnych będzie można łowić tylko na jedną wędkę używając do metody spławikowej i gruntowej tylko przynęt roślinnych.Haczyki oczywiście bezzadziorowe.I nie chodzi tu o roznoszenie chorób czy innych gatunków ryb.Ma to utrudnić masowe wyławianie.
Kolego Łukaszu! Zadając pytanie takiej treści, dotyczące tym bardziej naszych łowisk, mając jednocześnie jakąś wiedzę ( co widać z dalszejk części materiału) na temat pozyskiwania ryby na przynętę wędkarską, albo robisz prowokację, albo gdzieś zapomniałeś o zasadach wędkowania dodyczących wód PZW i ewentualnie innych łowisk, w tym komercyjnych. Idąc na wodę muszę wiedzieć, gdzie, na jakich zasadach,a także za ilę wędkuję, nawet pod grożbą kary!!!!. Pytam więc, po co takie pytanie? Pytamy o prawo, czy o coś calkiem innego??? Trzeba się zdecydować. Pozdrawiam serdecznie i do usłyszenia.
...kolego Algen,w niedziele wybrałem się na 3godziny nad zalew z kilkoma martwymi rybkami,które zamroziłem w czerwcu, były jakieś takie miękkie...i chyba trochę śmierdziały :P efekt? 4 brania...2 wyciągnięte szczupaki bez miary, 2 spartaczone brania. Rybek w zamrażalce już nie mam...stąd pomysł o morskich rybkach, bo może o ten "zapach" chodzi...
ja łowiłem na martwą płoć, którą uśmierciłem tuż przed połowem . Na jakiej głębokości łowiłeś ?
Słyszałem lub czytałem w "WŚ" o możliwości połowu szczupaka na śledzie, oczywiście świeże.Przynęta ponoć rewelacyjna. Na żywca łowię może raz w roku, może wcale ale... bardzo chciałbym spróbować na te śledzie bo jest to jakaś "egzotyka" w przynętach, szczególnie dla wędkarza z południa.
Kolego Marku, to nie prowokacja, pytałem tylko czy ktoś łowił w ten sposób, bo jakiś czas temu nie było to zabronione, czysta ciekawość!Wiem,że nie można łowić na te przynęty, chciałem przy okazji zadrwić z tego przepisu,który jest nie trafiony jak dla mnie Nie napisałem,że zamierzam złamać regulamin itd. Zresztą w tym sezonie na ryby już się raczej nie wybiorę...ja tylko pytałem!!!
Kolego Romualdzie...ja jestem jak najbardziej za tym żeby chronić nasze ryby, a tym bardziej szczupaki, które pasjonują mnie od lat! Niestety moim zdaniem żywiec z tej samej wody to głupi i niedopracowany pomysł. Sam nie lubię łowić na karasie,które moim zdaniem nie są tak skuteczne jak np. płocie...ale jak udowodnić,że karasie,które pływają w wiaderku nie pochodzą z tego zbiornika? Przepis,który sprawia,że wędkarze czują się jakby popełniali jakąś zbrodnie (80% nadal przywozi swoje żywce) . Ja też jestem za ochroną szczupaka, podnieść wymiar do 60cm, limit 1szt. kontrole, kontrole i jeszcze raz kontrole...w tym roku byłem kontrolowany 3 razy,ale tylko późną jesienią po zarybieniach karpiem...a gdzie jest straż rybacka np. w czerwcu, gdy nad brzegami roi się nocą od wędkarzy polujących na sumy,które odbywają tarło?! takich przykładów można podawać więcej...
Ja tylko chciałem zapytać o doświadczenia innych wędkarzy, które mogą mi pomóc w zrozumieniu natury moich ulubionych drapieżników...fakt! wspomnienie o regulaminie było niepotrzebne...ale to nie powód żeby mnie pouczać,bo chciałbym żeby inni wędkarze mieli taki szacunek do przyrody i tej pasji jak ja...nie chcę się już kłócić, pozdrawiam!
O.K. Być może opacznie zrozumiałem intencje autora!