Witam. Zacznę od tego że jestem tu nowy, młody itp. Wybrałem się dzisiaj na rybki na Wisłę zarzuciłem na żywca. Pierwsze branie po jakiś 30minutach za szybko przyciąłem rzut był na płotkę. Drugie branie po godzinie jest!! Ciągne nie mogę wyciągnąć Krzyczę na kolegi który szedł z psem żeby mi przyszedł podebrać rybe, szczupak walczył skakał do góry bałem się że mi się wypnie. Po kilku minutach wpadł do podbieraka zmierzyłem go miał równe 80cm może troszke więcej ale nie dużo, nie ważyłem ale na oko miał ponad 4/5kg Rybke wziołem już wyłuskana jutro będzie obiad, to drugi szczupak w moim życiu.
ps. To mój pierwszy post przepraszam za błędy i nie domówienia.
To ja łapie od 30 lat rybki a w szczególności szczupaki,a 80 tki mam tylko 3 w mojej kolekcji.Jak zachowasz tak dobra passę ,to będę oglądał Cię w wiadomościach wędkarskich za niedługo.
Szkoda że nie masz fotki,ale jeśli wieżyc Ci na słowo wędkarskie ,to gratuluje i życze samych rekordów.
@morawski1555 mój rekord szczupaka to 75cm, tak więc wielkie gratulacje :) Tego pierwszego straciłeś chyba z powodu za szybkiego zaciecia. Ja zawsze po braniu na zywca, jezeli żyłka jest wyciągana przez rybe to liczę po cichu do 60. I wtedy zaciecie.
Mój pierwszy i zarazem największy szczupak w życiu miał 88cm złapałem go na jakąś stara blaszkę okoniową wiekowego czeskiego teleskopa i najtańsza żyłkę 0.30, miałem z 15 lat nigdy tego nie zapomne ciemno już było nikogo oprócz mnie nad woda.Ja łepek bez podbieraka z wędka w reku ciągnę rybę dużo silniejsza ode mnie ale się nie poddałem po jakiś 40 minutach po pas w wodzie ale go wytargałem. Rąk już nie czułem , nogi jak z waty ale warto było.
Również gratuluje, Moja życiówka to 83 cm, Też bylem młody i nieźle podniecony :P Pamiętam to uczucie, wędka zgięta w pól i ta walka... Już dawno jakiegoś konkretnego zębola nie złapałem, wydaje mi się że co roku jest gorzej... Ostatnie 2 wyjazdy na spining i studnia, kompletnie nic, wczoraj to nawet brania nie miałem, a 3 godziny chodziłem
@morawski1555 mój rekord szczupaka to 75cm, tak więc wielkie gratulacje :) Tego pierwszego straciłeś chyba z powodu za szybkiego zacięcia. Ja zawsze po braniu na zywca, jezeli żyłka jest wyciągana przez rybe to liczę po cichu do 60. I wtedy zaciecie.
Tak zgodze się za szybko zaciołem bo to była chwila panika że zje rybke i sobie pójdzie drugiego już lepiej ale na następny raz będe pamiętał żeby chwile zaczkekać bo ten szczupak jak go wyciągłem był troche zaczepiony (mógł się spuścić), a jak wyskoczył z ody do góry to bałem się że już po nim hamulec wariował znakomite przeżycie.Zzyli wynika z tego że też o wiele za szybko go przyciołem.
Co do reszty kolegów miał równe 80cm może jakiś 3mm więcej ale o tym nie mowa waga po zważeniu bez łeba i wnetrzności pokazał 4,3kg
Witam.
Zacznę od tego że jestem tu nowy, młody itp.
Wybrałem się dzisiaj na rybki na Wisłę zarzuciłem na żywca. Pierwsze branie po jakiś 30minutach za szybko przyciąłem rzut był na płotkę.
Drugie branie po godzinie jest!! Ciągne nie mogę wyciągnąć Krzyczę na kolegi który szedł z psem żeby mi przyszedł podebrać rybe, szczupak walczył skakał do góry bałem się że mi się wypnie.
Po kilku minutach wpadł do podbieraka zmierzyłem go miał równe 80cm może troszke więcej ale nie dużo, nie ważyłem ale na oko miał ponad 4/5kg
Rybke wziołem już wyłuskana jutro będzie obiad, to drugi szczupak w moim życiu.
ps. To mój pierwszy post przepraszam za błędy i nie domówienia.
To ja łapie od 30 lat rybki a w szczególności szczupaki,a 80 tki mam tylko 3 w mojej kolekcji.Jak zachowasz tak dobra passę ,to będę oglądał Cię w wiadomościach wędkarskich za niedługo.
Szkoda że nie masz fotki,ale jeśli wieżyc Ci na słowo wędkarskie ,to gratuluje i życze samych rekordów.
@morawski1555 mój rekord szczupaka to 75cm, tak więc wielkie gratulacje :) Tego pierwszego straciłeś chyba z powodu za szybkiego zaciecia. Ja zawsze po braniu na zywca, jezeli żyłka jest wyciągana przez rybe to liczę po cichu do 60. I wtedy zaciecie.
Mój pierwszy i zarazem największy szczupak w życiu miał 88cm złapałem go na jakąś stara blaszkę okoniową wiekowego czeskiego teleskopa i najtańsza żyłkę 0.30, miałem z 15 lat nigdy tego nie zapomne ciemno już było nikogo oprócz mnie nad woda.Ja łepek bez podbieraka z wędka w reku ciągnę rybę dużo silniejsza ode mnie ale się nie poddałem po jakiś 40 minutach po pas w wodzie ale go wytargałem. Rąk już nie czułem , nogi jak z waty ale warto było.
Cytat :
Po kilku minutach wpadł do podbieraka zmierzyłem go miał równe 80cm może troszke więcej ale nie dużo, nie ważyłem ale na oko miał ponad 4/5 kg
To miał równe 80cm czy więcej ? Ponoć go mierzyłeś :)))
A mogłeś go przed zjedzeniem dokładnie zwarzyć i zmierzyć.
Ale głód był silniejszy. A może to tylko sen ?
Ps.
Czytając Twój post, to mam wrażenie że nadal jesteś w SZOKU, hehe.
Ale pozostaje mi tylko Ci pogratulować :)
ładny szczupak, gratuluję!
Cytat :
Po kilku minutach wpadł do podbieraka zmierzyłem go miał równe 80cm może troszke więcej ale nie dużo, nie ważyłem ale na oko miał ponad 4/5 kg
To miał równe 80cm czy więcej ? Ponoć go mierzyłeś :)))
A mogłeś go przed zjedzeniem dokładnie zwarzyć i zmierzyć.
Ale głód był silniejszy. A może to tylko sen ?
Ps.
Czytając Twój post, to mam wrażenie że nadal jesteś w SZOKU, hehe.
Ale pozostaje mi tylko Ci pogratulować :)
Nie czepiaj się ;)
Nie pamiętasz już swojej pierwszej dużej ryby ??? ;)
Gratuluje trofea !!!
Również gratuluje,
Moja życiówka to 83 cm, Też bylem młody i nieźle podniecony :P
Pamiętam to uczucie, wędka zgięta w pól i ta walka...
Już dawno jakiegoś konkretnego zębola nie złapałem, wydaje mi się że co roku jest gorzej...
Ostatnie 2 wyjazdy na spining i studnia, kompletnie nic, wczoraj to nawet brania nie miałem, a 3 godziny chodziłem
W każdym razie jeszcze raz gratuluje!!!
To ten szczupak ważyłem go miał nie co ponad 4kg bez wnętrzności i bez Łeba.
ps. Może ktoś z was wie jak wyprawić łeb???
Kurcze nie mogę wstawić zdjęcia bo cały czas wyskakuje że za duże a post się dodaje.
Postaram się wrzucić na mój profil.
Reszta zdjęć na moim profilu. Zapraszam.
@morawski1555 mój rekord szczupaka to 75cm, tak więc wielkie gratulacje :) Tego pierwszego straciłeś chyba z powodu za szybkiego zacięcia. Ja zawsze po braniu na zywca, jezeli żyłka jest wyciągana przez rybe to liczę po cichu do 60. I wtedy zaciecie.
Tak zgodze się za szybko zaciołem bo to była chwila panika że zje rybke i sobie pójdzie drugiego już lepiej ale na następny raz będe pamiętał żeby chwile zaczkekać bo ten szczupak jak go wyciągłem był troche zaczepiony (mógł się spuścić), a jak wyskoczył z ody do góry to bałem się że już po nim hamulec wariował znakomite przeżycie.Zzyli wynika z tego że też o wiele za szybko go przyciołem.
Co do reszty kolegów miał równe 80cm może jakiś 3mm więcej ale o tym nie mowa waga po zważeniu bez łeba i wnetrzności pokazał 4,3kg