Zębacze ponoć najlepiej biorą po pierwszych przymrozkach, które niedawno się zaczęł. Tutaj nasuwa się mopje pytanie, w ciągu najbliższych dwóch tygodni szczupak będzie się wygrzewał w górnych partiach wody, czy raczej zejdzie bliżej dna? Skuteczniejszy będzie połów przy powieszchni, czy raczej przy dnie?
To co ON będzie robił zalezy nie tyle od pogody co od zachowania jego ofiar.Moim zdaniem słońce zle wpływa na żerowanie szczupaka i chyba wiekszosci drapiezników.Wyjątek to b.póżna jesien.Wole łowic w pochmurne dni i mam wtedy lepsze wyniki.Szczupak do samej zimy drobnicy nie odpusci wiec szukac go nalezy tam gdzie sa skupiska jego ofiar a to gdzie one sa jest indywidualne dla kazdej wody.Ta prosta zasada dotyczy też połowu innych drapiezników - tu nie ma sensu filozofowanie na siłe.
Czy płytko czy głęboko to zależy od dnia ale moim zdaniem najlepiej łowić rano. Zanim słońce przebije się przez mgłę i chmury łowi sie super i brania są jak dla mnie najlepsze właśnie o tej porze. Oczywiście jeśli chodzi o szczupaka.
Zębacze ponoć najlepiej biorą po pierwszych przymrozkach, które niedawno się zaczęł.
Sandacz to i owszem po pierwszych przymrozkach żeruje intensywniej ,natomiast szczupły to zależy od pogody w dzień, i jak wyżej kol."barakuda81"napisał, tylko właśnie drobnica zachowuje sie w zależności od pogody i on jest zależny od niej.
Musisz wypatrywać ozsnak, żerowania. Najlepiej na pograniczu płytkiej wody z głębiną. To pewniaki całoroczne. Rano jest zimno i na płyciźnie nic nie znajdziesz. Większość ryb schodzi głębiej, a za nim szczupły.
No i wraz ze spadkiem temperatury, spada poziom glonów w wodzie, co oznacza że jest czystsza, i łatwiej go spłoszyć.
Moim skromnym zdaniem nie ma reguły na szczupaka. Z doświadczenia wiem że potrafi wziąć przynętę niespodziewanie. Ale stosuje się regułę : w słoneczne dni schodzi na głębszą wodę należy też stosować bardziej naturalne kolory przynęt , a w pochmurne dni z przelotnym deszczem szczupły głodnieje bardziej, i wtedy można łowić na płytszej wodzie. No i prawdą jest że zimniejsze dni , przymrozki zapowiadają zimę i to ryby czują i zaczynają intensywniej żerować by zgromadzić zapasy tłuszczu na ową zimę. Wiem z doświadczenia że szczupak również pobiera pokarm zimą jak woda skuta jest lodem , ale dużo mniej je.
Dokładnie recepty na to żadnej nie ma. Z trzy sezony temu późną jesienią złowiłem prawie metrowego zębacza na 120cm wody. Tego samego dnia mój kolega na 4 metrach trafi takiego 70cm. Chociaż biorąc pod uwagę zdrowy rozsądek, to właśnie tych większych szukałbym na uskokach dna lub zboczach głębokich dołów.
Już pisałem, że jesienią wieczorem biała ryba wraca w trzciny a echo pokazywało duże szczupaki na skosach przy brzegowych. W rzece najważniejszy czynnik moim zdaniem, to przejrzystość wody. Woda mętna to słońce pomaga szczupakowi zlokalizować ofiarę i będzie żerować. Przy klarownej wodzie świt i do południa a potem zmierzch. Sandacz bardzo wczesny świt i w zasadzie zupełne wieczorne ciemności. Ale przypadki chodzą po ludziach , to pewnie i po rybach też...
Bardzo ładna ryba, ale jakoś wolę oglądać zdjęcia zrobione nad wodą w naturalnych warunkach aniżeli w łazience na tle płytek i nie mówię tego bo jestem maniakalnym wyznawca C&R bo nie jestem, tylko po prostu lubię zdjęcia w naturze.
Bardzo ładna ryba, ale jakoś wolę oglądać zdjęcia zrobione nad wodą w naturalnych warunkach aniżeli w łazience na tle płytek i nie mówię tego bo jestem maniakalnym wyznawca C&R bo nie jestem, tylko po prostu lubię zdjęcia w naturze.
Zdrówka.
He he racja z tym zdjęciem a wystarczy tak nie wiele, wyjść przed dom i pstryknąć koło lepszego drzewkakrzaczka, nie koniecznie nad wodą. Pozdro.
Moim zdaniem nie ma reguły, trzeba próbować na płytkiej jak i głębokiej wodzie. Kilka dni temu po przymrozkwach wędkowałem na dołach potorfowych - Borowiec. Próbując rozplatać plecionkę wrzuciłem przynętem dosłownie 20 cm od brzegu pod nogi. Jakie było moje zdziwienie jak uniosłem wędkę do góry, początkowo myslałem, że to zaczep który potem się okazał 40 cm szczupaczkiem. Kolejne branie było około 3m od brzegu. Tego dnia kompletna cisza na wodzie, zero oznak żerowania ryb. Wszystkie brania blisko brzegu.
Z własnego doświadczenia mogę powiedzieć a raczej napisać,że mi o tej porze roku szczupaki na warcie biorą spod brzegu... Jeśli łowię na płytszym odcinku to z reguły szczupak bierze z dna a siedzi pod zielskiem, krzakiem. A jeśli przemierzam głębszy odcinek szukam go najpierw w pół wody i przy dnie, gdzie często czai się na przepływające wolniej rybki... Najczęściej szczupaki które złapałem nie dawały oznak np. poprzez wyskoki czy jakiekolwiek pluski (w lato dużo częściej można to zaobserwować)
Zębacze ponoć najlepiej biorą po pierwszych przymrozkach, które niedawno się zaczęł. Tutaj nasuwa się mopje pytanie, w ciągu najbliższych dwóch tygodni szczupak będzie się wygrzewał w górnych partiach wody, czy raczej zejdzie bliżej dna? Skuteczniejszy będzie połów przy powieszchni, czy raczej przy dnie?
zatem pytanie :) szukac plytko czy gleboko?
To co ON będzie robił zalezy nie tyle od pogody co od zachowania jego ofiar.Moim zdaniem słońce zle wpływa na żerowanie szczupaka i chyba wiekszosci drapiezników.Wyjątek to b.póżna jesien.Wole łowic w pochmurne dni i mam wtedy lepsze wyniki.Szczupak do samej zimy drobnicy nie odpusci wiec szukac go nalezy tam gdzie sa skupiska jego ofiar a to gdzie one sa jest indywidualne dla kazdej wody.Ta prosta zasada dotyczy też połowu innych drapiezników - tu nie ma sensu filozofowanie na siłe.
Po przymrozkach intensywnie zacznie ganiać ryby ! Widac gdzie grasuje, czasem z ładnymi wyskokami.
Czy płytko czy głęboko to zależy od dnia ale moim zdaniem najlepiej łowić rano. Zanim słońce przebije się przez mgłę i chmury łowi sie super i brania są jak dla mnie najlepsze właśnie o tej porze. Oczywiście jeśli chodzi o szczupaka.
Zębacze ponoć najlepiej biorą po pierwszych przymrozkach, które niedawno się zaczęł.
Sandacz to i owszem po pierwszych przymrozkach żeruje intensywniej ,natomiast szczupły to zależy od pogody w dzień, i jak wyżej kol."barakuda81"napisał, tylko właśnie drobnica zachowuje sie w zależności od pogody i on jest zależny od niej.
Musisz wypatrywać ozsnak, żerowania. Najlepiej na pograniczu płytkiej wody z głębiną. To pewniaki całoroczne.
Rano jest zimno i na płyciźnie nic nie znajdziesz.
Większość ryb schodzi głębiej, a za nim szczupły.
No i wraz ze spadkiem temperatury, spada poziom glonów w wodzie, co oznacza że jest czystsza, i łatwiej go spłoszyć.
Moim skromnym zdaniem nie ma reguły na szczupaka. Z doświadczenia wiem że potrafi wziąć przynętę niespodziewanie. Ale stosuje się regułę : w słoneczne dni schodzi na głębszą wodę należy też stosować bardziej naturalne kolory przynęt , a w pochmurne dni z przelotnym deszczem szczupły głodnieje bardziej, i wtedy można łowić na płytszej wodzie. No i prawdą jest że zimniejsze dni , przymrozki zapowiadają zimę i to ryby czują i zaczynają intensywniej żerować by zgromadzić zapasy tłuszczu na ową zimę. Wiem z doświadczenia że szczupak również pobiera pokarm zimą jak woda skuta jest lodem , ale dużo mniej je.
Dokładnie recepty na to żadnej nie ma. Z trzy sezony temu późną jesienią złowiłem prawie metrowego zębacza na 120cm wody. Tego samego dnia mój kolega na 4 metrach trafi takiego 70cm. Chociaż biorąc pod uwagę zdrowy rozsądek, to właśnie tych większych szukałbym na uskokach dna lub zboczach głębokich dołów.
Już pisałem, że jesienią wieczorem biała ryba wraca w trzciny a echo pokazywało duże szczupaki na skosach przy brzegowych. W rzece najważniejszy czynnik moim zdaniem, to przejrzystość wody. Woda mętna to słońce pomaga szczupakowi zlokalizować ofiarę i będzie żerować. Przy klarownej wodzie świt i do południa a potem zmierzch. Sandacz bardzo wczesny świt i w zasadzie zupełne wieczorne ciemności. Ale przypadki chodzą po ludziach , to pewnie i po rybach też...
Ja w zeszłą sobote również byłem świadkiem jak koledze na karasia, wziął szczupak ok. 70cm.
Jezioro, przy trzcinkach, ok. 80 cm głębokości, grunt ustawiny na 50 cm.
WITAM WSZYSTKICH. ZŁAPANY W MIEJSCU ŁĄCZENIA WARTY Z ODRĄ OCZYWIŚCIE KILKA STRAT GUMEK ALE WARTO BYŁO JE STRACIĆ. 3,5KG 78CM POZDRAWIAM
Po przymrozkach intensywnie zacznie ganiać ryby ! Widac gdzie grasuje, czasem z ładnymi wyskokami.
niestety nie wszędzie widać...w rzece, na której najczęściej łowię to bardzo rzadkie "zjawisko"...
W życiu nie widziałem skaczących szczupaków w Wisle a sa tu napewno.W stojącej wodzie to i owszem.Nawet wczoraj widziałem.
Bardzo ładna ryba, ale jakoś wolę oglądać zdjęcia zrobione nad wodą w naturalnych warunkach aniżeli w łazience na tle płytek i nie mówię tego bo jestem maniakalnym wyznawca C&R bo nie jestem, tylko po prostu lubię zdjęcia w naturze.
Zdrówka.
Bardzo ładna ryba, ale jakoś wolę oglądać zdjęcia zrobione nad wodą w naturalnych warunkach aniżeli w łazience na tle płytek i nie mówię tego bo jestem maniakalnym wyznawca C&R bo nie jestem, tylko po prostu lubię zdjęcia w naturze.
Zdrówka.
He he racja z tym zdjęciem a wystarczy tak nie wiele, wyjść przed dom i pstryknąć koło lepszego drzewkakrzaczka, nie koniecznie nad wodą. Pozdro.
No dokładnie:) do tego zwilżyć go troszkę aby wyglądał na świeżego i zadowolonego bo ten już troszkę podsechnięty widzę:P
Witam,
Moim zdaniem nie ma reguły, trzeba próbować na płytkiej jak i głębokiej wodzie. Kilka dni temu po przymrozkwach wędkowałem na dołach potorfowych - Borowiec. Próbując rozplatać plecionkę wrzuciłem przynętem dosłownie 20 cm od brzegu pod nogi. Jakie było moje zdziwienie jak uniosłem wędkę do góry, początkowo myslałem, że to zaczep który potem się okazał 40 cm szczupaczkiem. Kolejne branie było około 3m od brzegu. Tego dnia kompletna cisza na wodzie, zero oznak żerowania ryb. Wszystkie brania blisko brzegu.
Z własnego doświadczenia mogę powiedzieć a raczej napisać,że mi o tej porze roku szczupaki na warcie biorą spod brzegu... Jeśli łowię na płytszym odcinku to z reguły szczupak bierze z dna a siedzi pod zielskiem, krzakiem. A jeśli przemierzam głębszy odcinek szukam go najpierw w pół wody i przy dnie, gdzie często czai się na przepływające wolniej rybki... Najczęściej szczupaki które złapałem nie dawały oznak np. poprzez wyskoki czy jakiekolwiek pluski (w lato dużo częściej można to zaobserwować)