Jasne, że tak ;-) Poza oczywiście katarem, złowiłem w tym tygodniu kilka interesujących rybek. Co prawda jestem na "gościnnych występach" i tęsknię za rodzinnymi wodami, ale nie mogę narzekać-piękne płocie, wczoraj leszczyk 47cm, a wcześniej ładny jazik. I to wszystko podczas krótkich, góra 2,5-godzinnych wypadów. Wisła, dolny odcinek Drwęcy, jezioro w Szczecinku(nawet nie znam nazwy), glinianka przy Połczyńskiej(Warszawa, ładne płocie i linek). Pozdrówka.
Codziennie od 17:30 do 20:30 jestem na rybkach na krzyżówce ( wtajemniczeni wiedzą o co chodzi. Dla mniej wtajemniczonych: mój wpis pt"Niedzielne karasie".) no i są skutki. Codziennie w siatce mam kilka ryb. Nie schodzę poniżej 5. No a jutro 1 maj i otwarcie sezonu szczupakowego. Jest!!! No to może coś się trafi. Pozdrawiam
Byłem na nocce nad Odrą w Dobrzyniu Wielkim rezultat jeden leszcz 51cm oraz płoć 35cm czyli nie za ciekawie ale liczy sie że byłem więc jestem zadowolony.pozdrawiam i połamania kija
wisła w warszawie, caly czas płoteczki biorą krąpiki i pare małych jazi, no i panowie powiem wam ,ze takie ukleje w tym sezonie na wiśle biorą ,ze myslalem boze śledzie wpłyneły na wisłe /haha piękne naprawde w okolicach 20cm.cos pieknego w zyciu takich nie widzialem.pozdro
Byłem dzisiaj na Nysie Szalonej w poniżej mostu za Jaworem.Tym razem dla odmiany postanowieniem przechytrzyć klenia.Efekty zaskoczyły mnie.Złowiłem dwa prawie 50 cm kleniska i dwa okol 40 cm.Kilku drobniejszych nie liczę.Dwa większe skusiły się na 3 cm woblerka w kolorze brązowym,te mniejsze na powierzchniową imitację chrabąszcza.Wobki oczywiście własnej roboty.A na dokładkę złowiłem jeszcze małego JESIOTRA.taki ok 20 cm.Czegoż jeszcze nie kryją nasze wody.
No rzeczywiście uklei rekordów nie ma. A dlaczego, bo jest mała. A dziś na rybach zdarzyła mi się przygoda. Miałem w siatce dwa piękne karasie i gdy je wypuszczałem to coś malutkiego się zaczęłó rzucać. A tu słonecznica. Malutka jak mój palec serdeczny. No ale niech rośnie i szybko do wody. Pozdrawiam
Panowie dziś już 1 maj >a ja właśnie wruciłem z szychty i teraz idę spać . Życzę wam sukcesów . Jutro mam wolne i cała Warta w okolicy Księżych Młynów moja .....Oczywiście jak znajdę wolne miejsce. Pozdro.
mam miejsce nad zalewem koszyckim małym jak na razie parę leszczy ale nie dużych i jeden karaś ale już coś się rusza myślę ze podejdzie coś lepszego pozdrawiam
Właśnie skończyłem przygotowywać 51cm. szczupaczka na kolacje.Złowiony o godz.7.30 na rippera na 12g główce.Dzisiaj złowiłem ogólnie 5 szczupaków,2 miarowe,3 bez miary tzw. strzelce.Wziołem tylko jednego,drugi odzyskal wolność.Spróbuje ponownie w niedzielę,tylko raczej na duże woblery.
wlasnie wszedlem do domu pare godzin temu
Efektem jest :
szczupak okolo 60 cm
Kolega tez zlowil szczupaka takiego samego wiec sezon szczupakowy nic innego na rzece nie bierze w tej chwili
Ja się przyznam że nie bardzo mam czas teraz wędkować ale tata czy wujek wyskakują na rybki i nie narzekają na połowy. Znajomi tak samo jakieś liny łapią czyli nie jest źle. Ja sama muszę się wybrać i sprawdzić. Może w weekend mi się uda. Pozdrawiam ;*
Na "moich" wodach bardzo dobrze bierze Karp i Karaś. Mamy limit 5kg na dobę i musiałem się zwijać po 2h łowienia w pierwszy dzień i po 3h łowienia w drugi dzień. :d tak więc coś tam u nas bierze :)
Pozdrawiam
w tym roku muszę przyznać, że jakoś nie za specjalnie z tymi "efektami". Albo będzie trzeba zaczekać na rozwój sytuacji, albo samemu coś zmienić w rozgrywanej akcji.
Pozdrawiam kolegów po kiju.
Ja w tym sezonie nie mam się jeszcze czym pochwalić, siedziałem przez weekend majowi nad Wisłoką w okolicach Dębicy, można powiedzieć, że zabawa była przednia z wyciągania świnek, ale rekordowych rozmiarów to one nie były. Najważniejsze, że udało się coś złapać.
Witam ja w czwartek tydzień temu złapałem amurka 55cm i 2.1kg - skusił się na 2 ziarna kuku, a wczoraj 32cm sumika karłowatego i 45 cm szczupaczka. Oba skusiły się na płotki. Pozdro dla kumatych
Ja w niedziele byłem pospiningować na ulubionym akwenie i gorycz porazki na 5 godzin biczowania nie miałem nawet najmniejszego pukniecia sunek bawił sie paproszkami podawał pod pysk okonkom i one nawet nie były zainteresowane totalna kleska zobacze teraz w niedziele może będzie lepiej pozdrawiam.
Ja w niedziele byłem pospiningować na ulubionym akwenie i gorycz porazki na 5 godzin biczowania nie miałem nawet najmniejszego pukniecia sunek bawił sie paproszkami podawał pod pysk okonkom i one nawet nie były zainteresowane totalna kleska zobacze teraz w niedziele może będzie lepiej pozdrawiam.
ja również byłem dzis na rybkach dokładnie u nas na Noteci 5 godzin chodzenia za szczupłym zmianiałem gumki jak skarpetki ale nawet pukniecia nie było:9 jutro tez sie wybieram jak beda efekty to napisze :)
Pozdrawiam
Od 1 maja złapałem ok 10 szczupłych ale wszystkie spowrotem do wody nie mialy wymiaru ale cieszyły jeden z nich był ładny niemoglem wyciągnąć go nad wode na blache obrot.Sądzę że mógł być to rekordowy okaz gdyż gdy mnialem go przy brzegu jego łeb mnial ok 50 cm ale wtedy pękla kotwica przy blaszce i zostało wspomnienie jedynie kumpel go widzial bo chcial wchodzic do wody po niego.
ja chodze na żwirownie w pszczółkach mam swoje miejsce zawsze złapie karpie,leszcze ,japonce dzisiaj nawet ładnego garbusa i to wszystko na bata 8 polecam bardzo dobre łowisko
Łapiemy na Odrrze trafiaja sie ladne sztuki w sobote bylem z kumplami i nalapalismy kilkakrapi ploci okoni sa mialem niezly chol suma trwal jakies 15 minut ale ne udalo mi sie go wyciagna ale nie trace nadzieji mam nadzieje ze moze kiedy udami sie wyciagnac tego potwora.
Mam prozbe zna ktos jakies miejscowki8 na karpia lub lina w okolicach Lubina
W kwietnu wybrałem się z kumplami na cztery dni na Nowaki i wyciągnełem pełnołuskiego 9kg, o 4 w nocy , a poza tym kolega karpika 4kg i to na razie tyle.
Jak dotąd fatalnie a nawet gorzej. W tym roku na rybach byłem około 25 razy i efektem tego były maluśkie krąpie i płotki. A o spinningu lepiej się nie wypowiadać bo kilko centymetrowe okonki (łep przy ogonie).
Mam nadzieje że sytuacja , która teraz panuje szybko się zmieni.
Pozdrowienia
jak dla mnie sezon elegancko sie zaczoł.
pare linów ładnych około kilograma i karpików pare.wszystko w porze popołudniowej. nie moge sie doczekac wypadu na nocke za tydzien,moze jakis okaz sie trafi:)
Witam. Jeżeli chodzi o spinning to niestety nie za różowo, kilka szczupaczków i okoni ale bez większych "wodotrysków". Ale udało mi się wycholować leszcza 65 cm zaciętego za grzbiet na okoniowym spiningu i żyłce 0,16 mm na Odrze we Wrocławiu w okolicach Zoo. Męczyłem się z nim jakies 20 minut ale przeżycia jakże niezapomniane;)..Oczywiście wrócił do wody. Pozatym na spławik już o wiele lepiej.. kilka majowych karpi 2 kg, trochę leszczy na zbiorniku Topola z feederkiem.. Na jednej z zasiadek mój ojciec złowił karasia ok.40 cm czego do tej pory mu zazdroszczę.. Ale cierpliwie czekam na swojego:) Mam też nadzieję,że i w spinningu osiągne jakies efekty.. Wkoncu to moj jubileuszowy 10 sezon:P Pozdrawiam kolegę po fachu i życzę połamania kija na jakimś okazie!:)
Jak w temacie.
Jasne, że tak ;-) Poza oczywiście katarem, złowiłem w tym tygodniu kilka interesujących rybek. Co prawda jestem na "gościnnych występach" i tęsknię za rodzinnymi wodami, ale nie mogę narzekać-piękne płocie, wczoraj leszczyk 47cm, a wcześniej ładny jazik. I to wszystko podczas krótkich, góra 2,5-godzinnych wypadów. Wisła, dolny odcinek Drwęcy, jezioro w Szczecinku(nawet nie znam nazwy), glinianka przy Połczyńskiej(Warszawa, ładne płocie i linek). Pozdrówka.
Codziennie od 17:30 do 20:30 jestem na rybkach na krzyżówce ( wtajemniczeni wiedzą o co chodzi. Dla mniej wtajemniczonych: mój wpis pt"Niedzielne karasie".)
no i są skutki. Codziennie w siatce mam kilka ryb. Nie schodzę poniżej 5. No a jutro 1 maj i otwarcie sezonu szczupakowego. Jest!!! No to może coś się trafi.
Pozdrawiam
Byłem na nocce nad Odrą w Dobrzyniu Wielkim rezultat jeden leszcz 51cm oraz płoć 35cm czyli nie za ciekawie ale liczy sie że byłem więc jestem zadowolony.pozdrawiam i połamania kija
wisła w warszawie, caly czas płoteczki biorą krąpiki i pare małych jazi, no i panowie powiem wam ,ze takie ukleje w tym sezonie na wiśle biorą ,ze myslalem boze śledzie wpłyneły na wisłe /haha piękne naprawde w okolicach 20cm.cos pieknego w zyciu takich nie widzialem.pozdro
to może kolega zaliczył rekord polski hehe bo w uklei jeszcze nie ma
Byłem dzisiaj na Nysie Szalonej w poniżej mostu za Jaworem.Tym razem dla odmiany postanowieniem przechytrzyć klenia.Efekty zaskoczyły mnie.Złowiłem dwa prawie 50 cm kleniska i dwa okol 40 cm.Kilku drobniejszych nie liczę.Dwa większe skusiły się na 3 cm woblerka w kolorze brązowym,te mniejsze na powierzchniową imitację chrabąszcza.Wobki oczywiście własnej roboty.A na dokładkę złowiłem jeszcze małego JESIOTRA.taki ok 20 cm.Czegoż jeszcze nie kryją nasze wody.
No rzeczywiście uklei rekordów nie ma. A dlaczego, bo jest mała. A dziś na rybach zdarzyła mi się przygoda. Miałem w siatce dwa piękne karasie i gdy je wypuszczałem to coś malutkiego się zaczęłó rzucać. A tu słonecznica. Malutka jak mój palec serdeczny. No ale niech rośnie i szybko do wody.
Pozdrawiam
ja jakos ostatnio mam szczescie zreszta moj ostatni wypad opisalem na blogu - ciekawe jak bedzie jutro z zebatymi ???
No właściwie to już prawie dziś. Jadę na szczupaki i chyba zaraz pojadę. haha
No ale jutro rano trzeba wstać.
Panowie dziś już 1 maj >a ja właśnie wruciłem z szychty i teraz idę spać .
Życzę wam sukcesów .
Jutro mam wolne i cała Warta w okolicy Księżych Młynów moja .....Oczywiście jak znajdę wolne miejsce.
Pozdro.
No koledzy ja dzisiaj złapałem szczupaczka 52 cm a wzioł o 6:15.na małą blaszke obrotową w biało-czerwone paski.
mam miejsce nad zalewem koszyckim małym jak na razie parę leszczy ale nie dużych i jeden karaś ale już coś się rusza myślę ze podejdzie coś lepszego pozdrawiam
Właśnie skończyłem przygotowywać 51cm. szczupaczka na kolacje.Złowiony o godz.7.30 na rippera na 12g główce.Dzisiaj złowiłem ogólnie 5 szczupaków,2 miarowe,3 bez miary tzw. strzelce.Wziołem tylko jednego,drugi odzyskal wolność.Spróbuje ponownie w niedzielę,tylko raczej na duże woblery.
Wrawdzie dzis rozpoczełem łowienie i efekt tego taki :
2- karpie
1-okoń
nielicząc drobnicy pozdrawiam
wlasnie wszedlem do domu pare godzin temu Efektem jest : szczupak okolo 60 cm Kolega tez zlowil szczupaka takiego samego wiec sezon szczupakowy nic innego na rzece nie bierze w tej chwili
mi ostatnio nawet nieźle dziewięć bąków, jedna ukleja i jeden lin ,teraz w weekend moze uda mi się pojechać to też może coś będzie
Ja się przyznam że nie bardzo mam czas teraz wędkować ale tata czy wujek wyskakują na rybki i nie narzekają na połowy. Znajomi tak samo jakieś liny łapią czyli nie jest źle. Ja sama muszę się wybrać i sprawdzić. Może w weekend mi się uda. Pozdrawiam ;*
Na "moich" wodach bardzo dobrze bierze Karp i Karaś. Mamy limit 5kg na dobę i musiałem się zwijać po 2h łowienia w pierwszy dzień i po 3h łowienia w drugi dzień. :d tak więc coś tam u nas bierze :) Pozdrawiam
Hehe jak narazie to nie ma "ani brania "
Trzeba złapać za aparat i pstrykna troszke zdjęć ...
Pozdrawiam
Bartek
w tym roku muszę przyznać, że jakoś nie za specjalnie z tymi "efektami". Albo będzie trzeba zaczekać na rozwój sytuacji, albo samemu coś zmienić w rozgrywanej akcji. Pozdrawiam kolegów po kiju.
Ja w tym sezonie nie mam się jeszcze czym pochwalić, siedziałem przez weekend majowi nad Wisłoką w okolicach Dębicy, można powiedzieć, że zabawa była przednia z wyciągania świnek, ale rekordowych rozmiarów to one nie były. Najważniejsze, że udało się coś złapać.
Lary86 o ile się nie mylę to świnka jeszcze 2 dni ma okres ochronny , pozdrawiam .
Witam ja w czwartek tydzień temu złapałem amurka 55cm i 2.1kg - skusił się na 2 ziarna kuku, a wczoraj 32cm sumika karłowatego i 45 cm szczupaczka. Oba skusiły się na płotki. Pozdro dla kumatych
Ja w niedziele byłem pospiningować na ulubionym akwenie i gorycz porazki na 5 godzin biczowania nie miałem nawet najmniejszego pukniecia sunek bawił sie paproszkami podawał pod pysk okonkom i one nawet nie były zainteresowane totalna kleska zobacze teraz w niedziele może będzie lepiej pozdrawiam.
Ja w niedziele byłem pospiningować na ulubionym akwenie i gorycz porazki na 5 godzin biczowania nie miałem nawet najmniejszego pukniecia sunek bawił sie paproszkami podawał pod pysk okonkom i one nawet nie były zainteresowane totalna kleska zobacze teraz w niedziele może będzie lepiej pozdrawiam.
ja również byłem dzis na rybkach dokładnie u nas na Noteci 5 godzin chodzenia za szczupłym zmianiałem gumki jak skarpetki ale nawet pukniecia nie było:9 jutro tez sie wybieram jak beda efekty to napisze :) Pozdrawiam
Od 1 maja złapałem ok 10 szczupłych ale wszystkie spowrotem do wody nie mialy wymiaru ale cieszyły jeden z nich był ładny niemoglem wyciągnąć go nad wode na blache obrot.Sądzę że mógł być to rekordowy okaz gdyż gdy mnialem go przy brzegu jego łeb mnial ok 50 cm ale wtedy pękla kotwica przy blaszce i zostało wspomnienie jedynie kumpel go widzial bo chcial wchodzic do wody po niego.
dziś również Noteć nie obfitowała :( oby tak nie było już ciągle bo to się źle zapowiada :(((
elektroluper ma rację to był ładny okaz.A tak przy okazji,nie wiecie panowie co się dzieje na Gnojnie(Wkra)ze zadna ryba nie bierze?
nie wiem jak na Gnojnie, ale na Brdzie ostatnio też cieniutko. jakieś śmiesznie małe okonki, ale ryba jest bo widać jak się spławia.
Witam,dzisiaj dwa potoki na Nysie Szalonej takie trochę ponad wymiar,i wyjście naprawdę dużego pstrąga.Pewnie jeszcze się z nim zmierzę z tydzień.
Wczoraj na Wisle, dwa bolki jeden wymiarowy, drugiemu troche brakowało do wymiaru oraz garbusek około 20cm, wszystko na 3 cm kopytko.
a dziś na Pilicy kilkanaście uklejek i płotek na spławik, na spinning niestety zadnych efektów
ja chodze na żwirownie w pszczółkach mam swoje miejsce zawsze złapie karpie,leszcze ,japonce dzisiaj nawet ładnego garbusa i to wszystko na bata 8 polecam bardzo dobre łowisko
14 godzin biczowania wody i w efekcie jeden zdjęty boleń 55 oraz 5 minutowy hol 90-taka. To była gruba rapa! Okazała się sprytniejsza
ja łowie na czarnym i tylko woblery,haczyki,przypony i wachadelka udaje mi sie wyłowoc
Łapiemy na Odrrze trafiaja sie ladne sztuki w sobote bylem z kumplami i nalapalismy kilkakrapi ploci okoni sa mialem niezly chol suma trwal jakies 15 minut ale ne udalo mi sie go wyciagna ale nie trace nadzieji mam nadzieje ze moze kiedy udami sie wyciagnac tego potwora. Mam prozbe zna ktos jakies miejscowki8 na karpia lub lina w okolicach Lubina
Ja próbuję połapać na Wiśle w Wa-wie ale ze słabymi skutkami. Pewnie dlatego, że dopiero zaczynam i nie potrafię przechytrzyć tych zwierząt:)
Heh, kolego wiem do kiedy ma okres ochronny. Dlatego wszystkie wracały do wody;) Pozdrawiam
W kwietnu wybrałem się z kumplami na cztery dni na Nowaki i wyciągnełem pełnołuskiego 9kg, o 4 w nocy , a poza tym kolega karpika 4kg i to na razie tyle.
ja panowie pare ładnych klenii i jazi i ładnych leszczy odra w okolicach wroławia na groch
muj tata łapie na wiśle w tczewie ,woj. pom dzisiaj był marnie przez 6 godzin ,1 płotka fatalnie biorą.
Jak dotąd fatalnie a nawet gorzej. W tym roku na rybach byłem około 25 razy i efektem tego były maluśkie krąpie i płotki. A o spinningu lepiej się nie wypowiadać bo kilko centymetrowe okonki (łep przy ogonie). Mam nadzieje że sytuacja , która teraz panuje szybko się zmieni. Pozdrowienia
jak dla mnie sezon elegancko sie zaczoł. pare linów ładnych około kilograma i karpików pare.wszystko w porze popołudniowej. nie moge sie doczekac wypadu na nocke za tydzien,moze jakis okaz sie trafi:)
Witam. Jeżeli chodzi o spinning to niestety nie za różowo, kilka szczupaczków i okoni ale bez większych "wodotrysków". Ale udało mi się wycholować leszcza 65 cm zaciętego za grzbiet na okoniowym spiningu i żyłce 0,16 mm na Odrze we Wrocławiu w okolicach Zoo. Męczyłem się z nim jakies 20 minut ale przeżycia jakże niezapomniane;)..Oczywiście wrócił do wody. Pozatym na spławik już o wiele lepiej.. kilka majowych karpi 2 kg, trochę leszczy na zbiorniku Topola z feederkiem.. Na jednej z zasiadek mój ojciec złowił karasia ok.40 cm czego do tej pory mu zazdroszczę.. Ale cierpliwie czekam na swojego:) Mam też nadzieję,że i w spinningu osiągne jakies efekty.. Wkoncu to moj jubileuszowy 10 sezon:P Pozdrawiam kolegę po fachu i życzę połamania kija na jakimś okazie!:)
na rybach bylem cos kolo 20 razy Ijak narazie to z wiekszy ryb to 2 kg leszcz i1kg lin mysle ze niejest tak zle
ja niestety tydzień temu nic bo mnie nie było na rybach, ale w śnie to nawet duży szczupak i sum
na co ten szczupak i sum?
wczoraj z wieczora szczupły 60 cm na predatora nr3 perła z czerwonym ogonem, i jeszcze dwa pistolety po 38-39 cm.
W sobote z rana 2 leszcze 2 kg, i 2 Jazie po 36 cm na Zalewie Mietkowskim. Kazd na pinke.