Witam Mam problem ,a mianowicie łowie na rzece "Orla" która w moim odcinku ma średnią głębokość 50cm i średnią szerokość 6m ,dno jest porośnięte glonami i jest tu dużo zaczepów (kije,gałęzie itp) i tu problem bo są tu szczupaki ale nie wiem jak się do nich dostać łowiłem już wcześniej okazy po 1.5kg ale są też większe i tu moje pytanie czy mógł by mi ktoś poradzić się jakich używać metod przynęt i kolorów przynęt itp (w grę nie wchodzi żywiec i woblery).Za pomoc był bym bardzo wdzięczny:)
Widły ;) Oczywiście żart, jeżeli w grę nie wchodzą woblery i żywiec to nie pozostaje nic innego jak gumy. Gumy nie haczą się tak jak blachy i są tańsze. Poza tym proponował bym przy takiej ilości zaczepów stosować plecionkę, która pozwoli wyjąć przynęte z zaczepu.
A dlaczego w grę nie wchodzi wobler???? Od takiej roboty są POPPERY-wobki powierzchniowe, ubarwienie to na pewno okoń lub jakaś biała ryba, najlepiej imitacja tego, co w rzece występuje naturalnie. Jeśli to nie pomoże, to tak,jak piszą koledzy wcześniej, czyli spora guma na leciutkiej główce. Powodzonka!
Witam
Mam problem ,a mianowicie łowie na rzece "Orla" która w moim odcinku ma średnią głębokość 50cm i średnią szerokość 6m ,dno jest porośnięte glonami i jest tu dużo zaczepów (kije,gałęzie itp) i tu problem
bo są tu szczupaki ale nie wiem jak się do nich dostać łowiłem już wcześniej okazy po 1.5kg ale są też większe i tu moje pytanie czy mógł by mi ktoś poradzić się jakich używać metod przynęt i kolorów przynęt itp (w grę nie wchodzi żywiec i woblery).Za pomoc był bym bardzo wdzięczny:)
Widły ;)
Oczywiście żart, jeżeli w grę nie wchodzą woblery i żywiec to nie pozostaje nic innego jak gumy.
Gumy nie haczą się tak jak blachy i są tańsze. Poza tym proponował bym przy takiej ilości zaczepów stosować plecionkę, która pozwoli wyjąć przynęte z zaczepu.
Guma na główce 1 gram, wędka trzymana wysoko i powinieneś prowadzić przynętę ponad glonami i gałęziami.
Widły ;)
Widły mogą być dobrym rozwiązaniem do wygrzebania nadmiaru zielska, ale nie zapominaj tez o grabiach :P
Jednak jak nie chcesz to weź trochę perłowych gumek i białych z czerwonym ogonem lub główka.
A dlaczego w grę nie wchodzi wobler???? Od takiej roboty są POPPERY-wobki powierzchniowe, ubarwienie to na pewno okoń lub jakaś biała ryba, najlepiej imitacja tego, co w rzece występuje naturalnie. Jeśli to nie pomoże, to tak,jak piszą koledzy wcześniej, czyli spora guma na leciutkiej główce. Powodzonka!