w czwartek wybralismy sie na ryby zmysla o jakis plotkach no moze okonik jakis wezmie, z samego poczatku nic kompletna cisza jakies delikatne pukniecia,wkońcu kolega złapał malego kiełbika, założyl go na kotwice i do wody nic nie zapowiadało tego co stalo sie po godzinie uslyszelismy tylko plusk i na haku mielismy ładnego szczupaczka 2,20 kg.pozdrawiam :)
w czwartek wybralismy sie na ryby zmysla o jakis plotkach no moze okonik jakis wezmie, z samego poczatku nic kompletna cisza jakies delikatne pukniecia,wkońcu kolega złapał malego kiełbika, założyl go na kotwice i do wody nic nie zapowiadało tego co stalo sie po godzinie uslyszelismy tylko plusk i na haku mielismy ładnego szczupaczka 2,20 kg.pozdrawiam :)