Według mnie jest to przykład kolejnego absurdu. Będąc w zeszłą niedzielę nad wodą spotykamy na małym odcinku rzeki 800metrów, około 12 wędkarzy. Nadchodzi godzina powrotu ,jadę sobie spokojnie rowerkiem i średnio co 100m pada pytanie jak tam połów. Tego dnia 80 % spotkanych dumnie prezentuje komplet szczupaków(w bagażniku zapewne jeszcze większy komplecik).
Chciałbym zauważyć że populacja szczupaka w okresie listopad grudzień, gdzie nie ma już roślinności wodnej zostaje zdziesiątkowana przez Nas. Szczerze mówiąc, w okresie kwiecień-maj gdzie niektórzy mimo zakazu już łowią nie ma takich wyników jak teraz.
Może warto zastanowić się żeby termin okresu ochronnego uległ zmianie?
Sam czasem zabieram szczupaczka na kolacje dla rodzinki ,ale od kiedy w zeszłym roku poćwiartowałem listopadowego wojownika z ikrą mam uraz.
Jeśli zasada złów i wypuść kończy się na jednym profilowym filmiku na youtube to troszkę śmieszne.
Dla ciebie absurdem jest, że ochrona szczupaka na wodach PZW od stycznia,a inni uważają,że to zamach na ich wolność,bo ustawa określa okres ochronny dla szczupaka od 15marca do 30kwietnia. - Jeszcze się taki nie urodził co by wszystkim dogodził.
Kolego co chcesz osiągnąć przez taki post ? Jeżeli tak zależy ci na populacji szczupaka w polskich wodach to uwierz mi że najlepiej będzie jak wszyscy zaprzestaną jego poławiania. W wymienionym przez ciebie okresie drapieżnik ten jest najczęściej poławiany i nie zmienisz tego. Można by wprowadzić całoroczny okres ochrony bo przecież po tarle też dobrze bierze a potem odbudowuje siły do kolejnego tarła itd itp to nic nie wnosi. Co z tego że nawołujesz do C&R jak mało kto to robi albo robi pod publikę. To czy ktoś weźmie szczupaka 1 z 10 złowionych czy komplet czy wszystkie zależy od indywidualnych cech każdego wędkarza. Co chcesz osiągnąć przez twój post skoro sam nie zachowujesz jak napisałeś C&R. I poco odwołujesz się do jakiegoś filmiku z youtube? Niech każdy przestrzega ściśle regulaminu to już będzie dobrze. Nawoływanie do C&R jeżeli samemu się nie przestrzega jest krótko mówiąc śmieszne.
to nic nie da, tam gdzie nie ma częstych kontroli to okresy i wymiary nie obowiazują bo nikt ich nie przestrzega, np u mnie widok zabieranych 5 czy 8 szczupaków nie robi wrażenia bo każdy tak robi. A czemu? Bo nikt tego nie sprawdza. Nie ma kontroli, rybacy trzepią wszystko więc ryb coraz mniej, a każdy co złapie to bierze. Muszą się ludzie zmienić, a nie przepisy.
Jak byś choć ciut znał się na biologii szczupaka to byś doskonale wiedział że zębacz produkuje ikrę i mlecz cholernie długo. Bo szczupaki łowione już pod koniec lipca mają zaczątki gonad. Więc idąc Twoim tokiem myślenia okres połowów tego gatunku powinien trwać góra maj-koniec lipca a więc 3 miesiące. A to jest totalna pomyłka i bzdura. Więc absurdalny jest Twój wątek a nie obecne przepisy dot. szczupaka.
Ja uważam że zmiana przepisów,ustaw czy innych praw nic nie da.
Ludzie są tacy a nie inni i niektórzy z nich nic nie robią sobie z dotychczasowych okresów ochronnych czy wymiarów ryb.
To co im weźmie to pakują do siatki z supermarketu i na kolację już jest.
A co za tym idzie to jeśli nie stosują się do obecnie panujących przepisów to wątpię aby zaczęli stosować się do nowych przepisów - jeszcze bardziej rygorystycznych.
A po drugie to brak kontroli nad naszymi wodami oraz obecne kary za Kłusownictwo dosłownie "zachęcają" do łamania przepisów.
Wedkuje już sporo czasu i nad moją wodą kontrol była może kilka razy ale sam nigdy się na nią nie natknołem .
Idąc dalej tym tokiem -to sami rybacy w dużym stopniu przyczyniają się do "wycinki" ryb a co gorsza robią to w majestacie prawa.
Każdy wędkarz ma prawo zabrać sobie czasem rybę do domu bo przecież wykupił zezwolenia i mu się to należy - sam tak robię.Ale trzeba to wszystko robić z rozumem i nie można dopuszczać aby wędkowanie było sposobem na zapełnienie naszej lodówki.
I do puki nasze zachowanie się nie zmieni to żadne regulacje prawne nie pomogą.
Pozdrawiam.
Dlaczego właśnie szczupak? Przecież o tej porze roku mnóstwo gatunków przygotowuje się do tarła a samice mają ikrę w różnym stadium rozwoju ,niektóre z nich wcale nie maja okresu ochronnego. Idąc Twoim tokiem myślenia trzeba by zakazać wędkarstwa całkowicie. Dlatego człowiek łowiąc musi musi wyrównać wodzie to co zabrał odpowiednią gospodarką ale nie u nas i dlatego tu należy ten temat przerwać.:)
Myślę, że głównym powodem dla którego termin ochrony szczupaka występuje na wiosnę, a nie w listopadzie, jest taki, że sama ikra w żołądkach tych ryb, to tylko połowa sukcesu. Ryby które przygotowują się do tarła w obecnych miesiącach, mają przed sobą jeszcze długą drogę i poza wędkarzami czeka na nich czasami bardzo sroga, zabierająca tlen zima, inne drapieżniki, choroby itp. itd. W miesiącach marzec-kwiecień, kiedy następuje tarło, ryby mimo że nie żerują tak intensywnie jak obecnie, to są to najważniejsze osobniki. To są ryby które już przeżyły to co najtrudniejsze i w tym momencie powinny być najbardziej chronione. To teraz następuje tarło, pozbycie się ikry i zapłodnienie. W tym momencie szczupak musi mieć najwięcej spokoju i najlepszą ochronę. Oczywiście, że byłoby fajnie gdyby już w miesiącach blisko-zimowych kiedy szczupak jest wypchany ikrą, już byłby wprowadzony zakaz, albo chociaż jakieś większe limity, ale tak jak wspominaliście, tuż już powinna wejść ETYKA wędkarska i samoograniczenie. Wszystkiego PZW nie może zabronić, bo w końcu wędkarze przestaną w ogóle kupować zezwolenia ^^ A Ci którzy zabierają bagażnik szczupaków, będą to robić za zgodą jak i bez. Pozdrawiam serdecznie i połamania !
Zarówno w tworzeniu przepisów dotyczących ochrony poszczególnych gatunków,jak i ich respektowania musi być zachowany zdrowy rozsądek.Żaden przepis nie wyręczy nas wędkarzy z obowiązku myślenia o naszym hobby jako o dobrze wspólnym,niezależnie od statusu społecznego,majątkowego itd. Wędkarz to wędkarz ,a kłusownik nawet z kartą wędkarską to kłusownik.
to nic nie da, tam gdzie nie ma częstych kontroli to okresy i wymiary nie obowiazują bo nikt ich nie przestrzega, np u mnie widok zabieranych 5 czy 8 szczupaków nie robi wrażenia bo każdy tak robi. A czemu? Bo nikt tego nie sprawdza. Nie ma kontroli, rybacy trzepią wszystko więc ryb coraz mniej, a każdy co złapie to bierze. Muszą się ludzie zmienić, a nie przepisy.
Właśnie tu ma kolega racje muszą się zmienić ludzie a nie przepisy nie ukrywajmy polska jest krajem nieco "zacofanym" i wszystko co mozna mieć za tzw. "free" ludzie będą rozbierać nie ukrywam ze sam zabieram wymiarowe rybki do domu bo ryba jest smaczna i zdrowa . I jak już wymieniono powyżej jeśli będzie się zabierało wymiarowe ryby a niewymiarowym zwracało wolność to stan ryby w naszych wodach nie powinien uledz jakiemuś poważnemu załamaniu :]
to nic nie da, tam gdzie nie ma częstych kontroli to okresy i wymiary nie obowiazują bo nikt ich nie przestrzega, np u mnie widok zabieranych 5 czy 8 szczupaków nie robi wrażenia bo każdy tak robi. A czemu? Bo nikt tego nie sprawdza. Nie ma kontroli, rybacy trzepią wszystko więc ryb coraz mniej, a każdy co złapie to bierze. Muszą się ludzie zmienić, a nie przepisy.
Właśnie tu ma kolega racje muszą się zmienić ludzie a nie przepisy nie ukrywajmy polska jest krajem nieco "zacofanym" i wszystko co mozna mieć za tzw. "free" ludzie będą rozbierać nie ukrywam ze sam zabieram wymiarowe rybki do domu bo ryba jest smaczna i zdrowa . I jak już wymieniono powyżej jeśli będzie się zabierało wymiarowe ryby a niewymiarowym zwracało wolność to stan ryby w naszych wodach nie powinien uledz jakiemuś poważnemu załamaniu :]
Kolego.Można w tygodniu zgodnie z regulaminem zabrac 14 wymiarowych szczupaków na głowę,a jeśli na jeziorku kilkuhektarowym łowi codziennie kilkunastu wędkarzy z parciem na szczupacze mięsko(nie liczę tych co przekraczają limity) to co będzie tam pływało?Sama sieczka,bo nic nie zdąży dorosnąc do przyzwoitych rozmiarów.Dlatego ciężko złowic szczupaka 70cm+,przeważnie łowi się takie 45-55cm.Więc to już jest poważne załamanie. :-)
Ktoś zwrócił na to uwagę w moim Okręgu, że można 14sztuk w tygodniu złowić i dlatego mamy limity roczne 35szt.Tylko jeżeli właściwie nie ma kontroli to łowcy, bo to nie wędkarze ...rzadko wpisują zabrane ryby.A widziałam w latach poprzednich rejestry z ponad setką wpisanych szczupaków i sandaczy.
tak nieraz się zastanawiam nad jedną rzeczą,co niektórzy piszą że w polsce nie ma ryb ,że nic nie idzie złowić ,a przeglądając galerie użytkowników znajduję foty z całego roku z kompletami najróżniejszych gatunków ,widzę również wpisy o wielkiej ilości ryb łowionych w jeziorach i rzekach .Koleżanka powyżej napisała że widziała rejestry ze setkami szczupaków ,to jak tam u was w końcu jest???????? bo mi się wydaje że albo ci co umieją łowić to łowią ryby a ci co nie potrafią łowić to narzekają tylko na portalach na brak ryb ,jestem w polsce rzadko ale jadąc na ryby nigdy nie miałem problemu ze złowieniem pstrąga,szczupaka lub innego drapieżnika ,coś mi tu nie pasuje
tak nieraz się zastanawiam nad jedną rzeczą,co niektórzy piszą że w polsce nie ma ryb ,że nic nie idzie złowić ,a przeglądając galerie użytkowników znajduję foty z całego roku z kompletami najróżniejszych gatunków ,widzę również wpisy o wielkiej ilości ryb łowionych w jeziorach i rzekach .Koleżanka powyżej napisała że widziała rejestry ze setkami szczupaków ,to jak tam u was w końcu jest???????? bo mi się wydaje że albo ci co umieją łowić to łowią ryby a ci co nie potrafią łowić to narzekają tylko na portalach na brak ryb ,jestem w polsce rzadko ale jadąc na ryby nigdy nie miałem problemu ze złowieniem pstrąga,szczupaka lub innego drapieżnika ,coś mi tu nie pasuje
Na papier można wszystko wrzucic,nawet że się rekina w stawie złowiło.;-)))
Nie jest to możliwe ? Otóż jest.Policz Radku @Jopek ile złowiłeś drapieżników takich jak sandacz, szczupak w tym roku.Czytałam Twoje wpisy na forum i wiem, że łowisz dość skutecznie, ale są lepsi od Ciebiei specjalizują się często w łowieniu jednego gatunku. Ja to widzę, nie tylko czytam, bo trzy miesiące w roku mieszkam nad samym jeziorem.
Nie jest to możliwe ? Otóż jest.Policz Radku @Jopek ile złowiłeś drapieżników takich jak sandacz, szczupak w tym roku.Czytałam Twoje wpisy na forum i wiem, że łowisz dość skutecznie, ale są lepsi od Ciebiei specjalizują się często w łowieniu jednego gatunku. Ja to widzę, nie tylko czytam, bo trzy miesiące w roku mieszkam nad samym jeziorem.
Olu,ja wiem że jest to możliwe,ale trzeba byc praktycznie codziennie na wodzie,by wiedziec co i jak.Ja jak odpuszczę tydzień lub dwa,to kilka dni muszę popływac by wstrzelic się w łowisko(w moim przypadku utrudnieniem jest tama).A co ma zrobic taki co łowi raz w miesiącu?Tylko może liczyc na fart,a przecież fajnie jest coś złowic?
no to czyli z wypowiedzi Koleżanki mogę wnioskować że ludzie narzekający na polskie bezrybie to po prostu lenie którym się nie chce szukać ryby ,a ryby są he he tylko trzeba być profesjonalistą żeby je złowić,dzięki Koleżance już nie będę wierzył w żadne bajki i narzekania ludzi którzy nie umieją po prostu łowić ,pozdrawiam
no to czyli z wypowiedzi Koleżanki mogę wnioskować że ludzie narzekający na polskie bezrybie to po prostu lenie którym się nie chce szukać ryby ,a ryby są he he tylko trzeba być profesjonalistą żeby je złowić,dzięki Koleżance już nie będę wierzył w żadne bajki i narzekania ludzi którzy nie umieją po prostu łowić ,pozdrawiam
Nigdy bym nie nazwała leniami ludzi, którzy nie łowią ryb skutecznie.Nie każdy jedzie na ryby z koniecznością ich złowienia, wielu jedzie z kawałkiem bułki w kieszeni licząc na to że jak nie połowią, to miło spędzą czas, a przy tym nie stracą pieniędzy.Odpowiem jeszcze tak... są zbiorniki na których drapieżniki żerują sezonowo i w momencie kiedyzaczyna się żerowanie to nie spłyniesz bez kompletu. Tak jest też teraz.... I ogromna presja wędkarska.Pojedziesz dzisiaj, czy (i) pojedziesz jutro i wracasz z kompletem sandaczy.Ilu odpuści i powie "dość, mam ryby w lodówce, dzisiejsze wypuszczę" ?PS.Ludzie narzekają i narzekać będą, bo jest to bezpieczne, a zwłaszcza dla wędkarzy, bo jak się przyznać do tego, ze się ryby nie złowiło.Jeżeli będziemy pisali, że jest dobrze, to jeszcze przeczytają ci co są wyżej i nie zarybią .... proste
no to czyli z wypowiedzi Koleżanki mogę wnioskować że ludzie narzekający na polskie bezrybie to po prostu lenie którym się nie chce szukać ryby ,a ryby są he he tylko trzeba być profesjonalistą żeby je złowić,dzięki Koleżance już nie będę wierzył w żadne bajki i narzekania ludzi którzy nie umieją po prostu łowić ,pozdrawiam
To również zależy też od regionu,jeden region posiada jeszcze łowiska w których bez problemów idzie coś złowic,a są regiony gdzie żeby cokolwiek złowic trzeba się sporo natrudzic,pozdrawiam.
okręg okręgowi nie równy troche pojezdzilem i polowilem w europie i polsce i ok kaliskiego i łodzkiego nie mam do czego przyrównac w miejscach w ktorych byłem nie trafilem na taką pustynie i na takie bezrybie i na tak przeogromną presję. Tutaj mozna łowic lowic i nie zlowić a jadę nad Bug czy jakies naturalne jezioro i nagle tak okazuje się że pomimo calkowitego braku wody jakoś udaje mi sie złowic drapiezniki a tutaj znam zbiorniki znam rzeke a efektów brak.
Co do tematu to myślę jak wielu ze zmiana przepisów nie wiele da bo kontroli za mało umnie dzisiaj na zaporówce byla kontrol PSR i co hmm jak szli brzegiem to widzielismy z łódki jak ludzie wyrzucali z siatek "paszaki" inni chowali w bagaznikach i zwijali trzecie kije.
Zaraz po odjechaniu strażników pojawili sie żywcownicy 2 kije + spinning kolena akcja łódka zakontwiczona 30m od tamy i jaki wynik sandacz 90+ i 2x +- 40 cm wszsytkie dostały w łeb i co zrobisz po zwroceniu uwagi sprawa poszla nie w tym kierunku co bysmy chcieli a ze łodke mamy na wodzie więc trzeba sie pilnować bo nie chce nurków wzywać do wyciagania wraku.
Kwestia zabierania szczupaków z ikrą zalezy od wew etyki wędkującego. Z zasady zabieram wymiarowe szczupaki tzw średniaki bo wiekszych sie nie lowi a tych srednich okolo 5 w roku bo po spedzeniu 160dni nad wodą tyle udaje sie złowić to jak chwyce ladną 60 z ikrą to jednak odpuszczam bo mi troche szkoda i mam na mysli szczupaka u którego widać i czuć ze ma w sobie sporo ikry.
Niewiem, jak w waszych kołach wędkarskich,ale w moim mamy ras w roku przeważnie w lutym zebranie członkowskie. Tam między innymi informacjami krąży pismo o zarybianiu narybkiem obszarów wodnych naszego regionu. Ilości narybku, i pieniądze przeznaczane na te cele są duże i podobno wszystkie fundusze udcziwie wykożystane ???.Zastanawiamy się z kolegami czy aby na pewno,bo np.przez trzy lata nikt z naszego koła nie widział,ani nie został poinformowany o terminach zarybiania-- bo co najmniej kilka osób chętnie by pojechało (dopilnować). Moim zdaniem między innymi dlatego brakuje ryb w naszych wodach i jeśli dalej tak będzie, to nie powędkujemy.
Może warto zastanowić się żeby termin okresu ochronnego
uległ zmianie?
,Tu napewno calkowita zgoda, i wywody że klusownicy czy też ci co zabieraja miesiarze nie odpuszcza ,może tak ale niech 50% nie bedzie lowic powiedzmy (okres ochronny od 1 listopada do 31marca)napewno wplynąl by na większa populacje tego gatunku . Szczupak już w listopadzie jest pelny ikry , a w okresie kwietnia jest dwno po wytarciu (zmiany klimatyczne na to wplywaja)i okres do 1 maja jest nie zasadny. Polawiajac okonie w marcu powiesi sie też szczuply i co widać hudą postac czyli już po tarle jest>
Niewiem, jak w waszych kołach wędkarskich,ale w moim mamy ras w roku przeważnie w lutym zebranie członkowskie. Tam między innymi informacjami krąży pismo o zarybianiu narybkiem obszarów wodnych naszego regionu. Ilości narybku, i pieniądze przeznaczane na te cele są duże i podobno wszystkie fundusze udcziwie wykożystane ???.Zastanawiamy się z kolegami czy aby na pewno,bo np.przez trzy lata nikt z naszego koła nie widział,ani nie został poinformowany o terminach zarybiania-- bo co najmniej kilka osób chętnie by pojechało (dopilnować). Moim zdaniem między innymi dlatego brakuje ryb w naszych wodach i jeśli dalej tak będzie, to nie powędkujemy.
CześćA ten szczupak pływa dalej czy już nie ?Jeśli pływa to szacunek dla łowcy jeśli nie hm... ;-))JK
Jak czytam ; " Zastanawiamy się z kolegami czy aby na pewno,bo np.przez trzy lata nikt z naszego koła nie widział,ani nie został poinformowany o terminach zarybiania-- bo co najmniej kilka osób chętnie by pojechało (dopilnować)." ... to zastanawiam się jaka osobistość jest po drugiej stronie... Znawców z wagą w oczach i głupimi docinkami zwykle nie brakuje przy zarybieniu. Może tak zakasać rękawy i pomóc pozostałym, również członkom opłacającym składki... (?)
Może i jestem osobistością???. każdy z nas jest inny, nieważne,ale jestem też osobą która potrafi docenić prace i zaangażowanie innych osób ,chętnie bym też podciągnoł rękawy i pomógł,a nawet znalazłbym kilka osób które by tak samo zrobiły!,jednak denerwuje mne to że robi śię z nas ( głupoli) którzy nic nie widzą . WNIOSEK jest prosty jeśli nie bądzie uczciwego zarybiania!!! ,nie będzie ryb,i niestety, ale żadne okresy ochronne tu nie pomogą.
Moim zdaniem okres ochronny ryb nie powinien pokrywac siez ich okresem tarła. Wszystkie ryby przed tarłem chcą sie konkretnie najeść bo podczas tarła praktycznie nie żerują ( nie wszystkie gat) ale złówcie trącego sie szczupaka lub lina. Po co okres ochronny wtedy kiedy ryba i tak ni bierze?
Natomiast zimą przed samym tarłem ostro żerują okonie - i wtedy największa ich liczba jest wyciągana spod lodu. A wiadomo że taki nie przeżyje.
w toruniu od 3 lat jak chlopacy zrobili porzadek z betonami juz ich nie ma masz informacje o zarybieniach gdzie kiedy jedziesz ryby liczymy nad woda mozesz w tym uczestniczyc pomoc mile widziana a miesiarze byli i beda ale juz widac u nas ze np.szczupaki wypuszczamy ja np nie biore zadnego niech rosna rybakow tez juz nie mamy i niektore wody juz widac jak odzywaja powodzenia
no niestety jak pisze roxola nas skrzyknelo sie ponad chyba 100 osob bylo zebranie wygralismy i wszystko jest pod kontrola zarybienia kontrole i jak trzeba pare telefonow i wszyscy sa robia to spolecznie ale chwala za to ze sa tacy
W Okręgu Gorzów też mamy zarybienia pod wędkarską kontrolą. Efekty widać w mojej galerii. W tym sezonie mamy górne wymiary ochronne na okonia, szczupaka, sandacza, suma. Kontrole są częste a i sami wędkarze dzwonią do straży rybackiej po zauważeniu faktu kłusownictwa. Coraz więcej moich znajomych uwalnia duże silne okazowe ryby. Ostatnio kolega Tidi złowił na mojego woblera 90cm esoxa w grudniu i go uwolnił bez zgrzytania zębami :) Nie musimy łowić zawsze wg C&R ale gdy będziemy stosować regulaminowe albo tam gdzie ich nie ma własne górne wymiary ochronne to zapewniam że szczupali będzie wbród. W moim wpisie "Wędkarz zwierzyną łowną" tu na wedkuje.pl opisałem co mogą kłusole przygotować gdy wędkarze psują im biznes. Zmiany okresów ochronnych nic nie wniosą. Te obecne są optymalne.
Może warto zastanowić się żeby termin okresu ochronnego
uległ zmianie?
,Tu napewno calkowita zgoda, i wywody że klusownicy czy też ci co zabieraja miesiarze nie odpuszcza ,może tak ale niech 50% nie bedzie lowic powiedzmy (okres ochronny od 1 listopada do 31marca)napewno wplynąl by na większa populacje tego gatunku . Szczupak już w listopadzie jest pelny ikry , a w okresie kwietnia jest dwno po wytarciu (zmiany klimatyczne na to wplywaja)i okres do 1 maja jest nie zasadny. Polawiajac okonie w marcu powiesi sie też szczuply i co widać hudą postac czyli już po tarle jest>
ja 1 maja złapalem szczupaka z ikrą więc nie do końca jest z tym terminem
Na kłusoli foto płapki trzeba stawiać, jak w nadleśnictwie... Materiał super, i szybko się zwrócą jak sąd zasądzi nawiązkę na rzecz waszego koła czy łowiska.
Może warto zastanowić się żeby termin okresu ochronnego uległ zmianie?
,Tu napewno calkowita zgoda, i wywody że klusownicy czy też ci co zabieraja miesiarze nie odpuszcza ,może tak ale niech 50% nie bedzie lowic powiedzmy (okres ochronny od 1 listopada do 31marca)napewno wplynąl by na większa populacje tego gatunku . Szczupak już w listopadzie jest pelny ikry , a w okresie kwietnia jest dwno po wytarciu (zmiany klimatyczne na to wplywaja)i okres do 1 maja jest nie zasadny. Polawiajac okonie w marcu powiesi sie też szczuply i co widać hudą postac czyli już po tarle jest>
ja 1 maja złapalem szczupaka z ikrą więc nie do końca jest z tym terminem
Dokładnie tak, bogajże 2 lata temu mój kolega złowił szczupaka i sandacza pełnych ikry w połowie czerwca.
Nie wiem co wy za zimne wody macie ja w marcu lowie szczupaki i sa bez ikry na rzece . Może poludnie bardziej i plytsza woda dlatego tarlo przebiega wcześniej??
Na kłusoli foto płapki trzeba stawiać, jak w nadleśnictwie... Materiał super, i szybko się zwrócą jak sąd zasądzi nawiązkę na rzecz waszego koła czy łowiska.
A jak sad zasądzi a klusol jest bezrobotny i ściągnąc nie ma z czego kto za kamery zaplaci ? My wszyscy , Izby Wytrzeżwień plajtują bo ekzykucja jest malo skuteczna. Zyjesz przeszlością a dziś jest jak jest i instytucja PANSTWO jest nie wydolna!!
Połów Szczupaka z ikrą w Listopadzie i Grudniu.
Według mnie jest to przykład kolejnego absurdu. Będąc w zeszłą niedzielę nad wodą spotykamy na małym odcinku rzeki 800metrów, około 12 wędkarzy. Nadchodzi godzina powrotu ,jadę sobie spokojnie rowerkiem i średnio co 100m pada pytanie jak tam połów. Tego dnia 80 % spotkanych dumnie prezentuje komplet szczupaków(w bagażniku zapewne jeszcze większy komplecik).
Chciałbym zauważyć że populacja szczupaka w okresie listopad grudzień, gdzie nie ma już roślinności wodnej zostaje zdziesiątkowana przez Nas. Szczerze mówiąc, w okresie kwiecień-maj gdzie niektórzy mimo zakazu już łowią nie ma takich wyników jak teraz.
Może warto zastanowić się żeby termin okresu ochronnego uległ zmianie?
Sam czasem zabieram szczupaczka na kolacje dla rodzinki ,ale od kiedy w zeszłym roku poćwiartowałem listopadowego wojownika z ikrą mam uraz.
Jeśli zasada złów i wypuść kończy się na jednym profilowym filmiku na youtube to troszkę śmieszne.
Dla ciebie absurdem jest, że ochrona szczupaka na wodach PZW od stycznia,a inni uważają,że to zamach na ich wolność,bo ustawa określa okres ochronny dla szczupaka od 15marca do 30kwietnia. - Jeszcze się taki nie urodził co by wszystkim dogodził.
Kolego co chcesz osiągnąć przez taki post ?
Jeżeli tak zależy ci na populacji szczupaka w polskich wodach to uwierz mi że najlepiej będzie jak wszyscy zaprzestaną jego poławiania.
W wymienionym przez ciebie okresie drapieżnik ten jest najczęściej poławiany i nie zmienisz tego.
Można by wprowadzić całoroczny okres ochrony bo przecież po tarle też dobrze bierze a potem odbudowuje siły do kolejnego tarła itd itp to nic nie wnosi.
Co z tego że nawołujesz do C&R jak mało kto to robi albo robi pod publikę.
To czy ktoś weźmie szczupaka 1 z 10 złowionych czy komplet czy wszystkie zależy od indywidualnych cech każdego wędkarza.
Co chcesz osiągnąć przez twój post skoro sam nie zachowujesz jak napisałeś C&R.
I poco odwołujesz się do jakiegoś filmiku z youtube?
Niech każdy przestrzega ściśle regulaminu to już będzie dobrze. Nawoływanie do C&R jeżeli samemu się nie przestrzega jest krótko mówiąc śmieszne.
to nic nie da, tam gdzie nie ma częstych kontroli to okresy i wymiary nie obowiazują bo nikt ich nie przestrzega, np u mnie widok zabieranych 5 czy 8 szczupaków nie robi wrażenia bo każdy tak robi. A czemu? Bo nikt tego nie sprawdza. Nie ma kontroli, rybacy trzepią wszystko więc ryb coraz mniej, a każdy co złapie to bierze. Muszą się ludzie zmienić, a nie przepisy.
Jak byś choć ciut znał się na biologii szczupaka to byś doskonale wiedział że zębacz produkuje ikrę i mlecz cholernie długo. Bo szczupaki łowione już pod koniec lipca mają zaczątki gonad. Więc idąc Twoim tokiem myślenia okres połowów tego gatunku powinien trwać góra maj-koniec lipca a więc 3 miesiące. A to jest totalna pomyłka i bzdura. Więc absurdalny jest Twój wątek a nie obecne przepisy dot. szczupaka.
Jak prąd z łodki się skończy szczupak da rade
Ja uważam że zmiana przepisów,ustaw czy innych praw nic nie da. Ludzie są tacy a nie inni i niektórzy z nich nic nie robią sobie z dotychczasowych okresów ochronnych czy wymiarów ryb. To co im weźmie to pakują do siatki z supermarketu i na kolację już jest. A co za tym idzie to jeśli nie stosują się do obecnie panujących przepisów to wątpię aby zaczęli stosować się do nowych przepisów - jeszcze bardziej rygorystycznych. A po drugie to brak kontroli nad naszymi wodami oraz obecne kary za Kłusownictwo dosłownie "zachęcają" do łamania przepisów. Wedkuje już sporo czasu i nad moją wodą kontrol była może kilka razy ale sam nigdy się na nią nie natknołem . Idąc dalej tym tokiem -to sami rybacy w dużym stopniu przyczyniają się do "wycinki" ryb a co gorsza robią to w majestacie prawa. Każdy wędkarz ma prawo zabrać sobie czasem rybę do domu bo przecież wykupił zezwolenia i mu się to należy - sam tak robię.Ale trzeba to wszystko robić z rozumem i nie można dopuszczać aby wędkowanie było sposobem na zapełnienie naszej lodówki. I do puki nasze zachowanie się nie zmieni to żadne regulacje prawne nie pomogą. Pozdrawiam.
Dlaczego właśnie szczupak?
Przecież o tej porze roku mnóstwo gatunków przygotowuje się do tarła a samice mają ikrę w różnym stadium rozwoju ,niektóre z nich wcale nie maja okresu ochronnego.
Idąc Twoim tokiem myślenia trzeba by zakazać wędkarstwa całkowicie.
Dlatego człowiek łowiąc musi musi wyrównać wodzie to co zabrał odpowiednią gospodarką ale nie u nas i dlatego tu należy ten temat przerwać.:)
Temat rzeka. Musimy polegać na etyce i dojrzałości wędkarskiej. A co z kłusownictwem? To już następny temat. Pozdrawiam.
Temat rzeka. Musimy polegać na etyce i dojrzałości wędkarskiej. A co z kłusownictwem? To już następny temat. Pozdrawiam.
zgadzam się
Myślę, że głównym powodem dla którego termin ochrony szczupaka występuje na wiosnę, a nie w listopadzie, jest taki, że sama ikra w żołądkach tych ryb, to tylko połowa sukcesu.
Ryby które przygotowują się do tarła w obecnych miesiącach, mają przed sobą jeszcze długą drogę i poza wędkarzami czeka na nich czasami bardzo sroga, zabierająca tlen zima, inne drapieżniki, choroby itp. itd.
W miesiącach marzec-kwiecień, kiedy następuje tarło, ryby mimo że nie żerują tak intensywnie jak obecnie, to są to najważniejsze osobniki. To są ryby które już przeżyły to co najtrudniejsze i w tym momencie powinny być najbardziej chronione. To teraz następuje tarło, pozbycie się ikry i zapłodnienie. W tym momencie szczupak musi mieć najwięcej spokoju i najlepszą ochronę.
Oczywiście, że byłoby fajnie gdyby już w miesiącach blisko-zimowych kiedy szczupak jest wypchany ikrą, już byłby wprowadzony zakaz, albo chociaż jakieś większe limity, ale tak jak wspominaliście, tuż już powinna wejść ETYKA wędkarska i samoograniczenie. Wszystkiego PZW nie może zabronić, bo w końcu wędkarze przestaną w ogóle kupować zezwolenia ^^
A Ci którzy zabierają bagażnik szczupaków, będą to robić za zgodą jak i bez.
Pozdrawiam serdecznie i połamania !
Zarówno w tworzeniu przepisów dotyczących ochrony poszczególnych gatunków,jak i ich respektowania musi być zachowany zdrowy rozsądek.Żaden przepis nie wyręczy nas wędkarzy z obowiązku myślenia o naszym hobby jako o dobrze wspólnym,niezależnie od statusu społecznego,majątkowego itd. Wędkarz to wędkarz ,a kłusownik nawet z kartą wędkarską to kłusownik.
to nic nie da, tam gdzie nie ma częstych kontroli to okresy i wymiary nie obowiazują bo nikt ich nie przestrzega, np u mnie widok zabieranych 5 czy 8 szczupaków nie robi wrażenia bo każdy tak robi. A czemu? Bo nikt tego nie sprawdza. Nie ma kontroli, rybacy trzepią wszystko więc ryb coraz mniej, a każdy co złapie to bierze. Muszą się ludzie zmienić, a nie przepisy.
Właśnie tu ma kolega racje muszą się zmienić ludzie a nie przepisy nie ukrywajmy polska jest krajem nieco "zacofanym" i wszystko co mozna mieć za tzw. "free" ludzie będą rozbierać nie ukrywam ze sam zabieram wymiarowe rybki do domu bo ryba jest smaczna i zdrowa . I jak już wymieniono powyżej jeśli będzie się zabierało wymiarowe ryby a niewymiarowym zwracało wolność to stan ryby w naszych wodach nie powinien uledz jakiemuś poważnemu załamaniu :]
to nic nie da, tam gdzie nie ma częstych kontroli to okresy i wymiary nie obowiazują bo nikt ich nie przestrzega, np u mnie widok zabieranych 5 czy 8 szczupaków nie robi wrażenia bo każdy tak robi. A czemu? Bo nikt tego nie sprawdza. Nie ma kontroli, rybacy trzepią wszystko więc ryb coraz mniej, a każdy co złapie to bierze. Muszą się ludzie zmienić, a nie przepisy.
Właśnie tu ma kolega racje muszą się zmienić ludzie a nie przepisy nie ukrywajmy polska jest krajem nieco "zacofanym" i wszystko co mozna mieć za tzw. "free" ludzie będą rozbierać nie ukrywam ze sam zabieram wymiarowe rybki do domu bo ryba jest smaczna i zdrowa . I jak już wymieniono powyżej jeśli będzie się zabierało wymiarowe ryby a niewymiarowym zwracało wolność to stan ryby w naszych wodach nie powinien uledz jakiemuś poważnemu załamaniu :]
Kolego.Można w tygodniu zgodnie z regulaminem zabrac 14 wymiarowych szczupaków na głowę,a jeśli na jeziorku kilkuhektarowym łowi codziennie kilkunastu wędkarzy z parciem na szczupacze mięsko(nie liczę tych co przekraczają limity) to co będzie tam pływało?Sama sieczka,bo nic nie zdąży dorosnąc do przyzwoitych rozmiarów.Dlatego ciężko złowic szczupaka 70cm+,przeważnie łowi się takie 45-55cm.Więc to już jest poważne załamanie. :-)
Ktoś zwrócił na to uwagę w moim Okręgu, że można 14sztuk w tygodniu złowić i dlatego mamy limity roczne 35szt.Tylko jeżeli właściwie nie ma kontroli to łowcy, bo to nie wędkarze ...rzadko wpisują zabrane ryby.A widziałam w latach poprzednich rejestry z ponad setką wpisanych szczupaków i sandaczy.
tak nieraz się zastanawiam nad jedną rzeczą,co niektórzy piszą że w polsce nie ma ryb ,że nic nie idzie złowić ,a przeglądając galerie użytkowników znajduję foty z całego roku z kompletami najróżniejszych gatunków ,widzę również wpisy o wielkiej ilości ryb łowionych w jeziorach i rzekach .Koleżanka powyżej napisała że widziała rejestry ze setkami szczupaków ,to jak tam u was w końcu jest???????? bo mi się wydaje że albo ci co umieją łowić to łowią ryby a ci co nie potrafią łowić to narzekają tylko na portalach na brak ryb ,jestem w polsce rzadko ale jadąc na ryby nigdy nie miałem problemu ze złowieniem pstrąga,szczupaka lub innego drapieżnika ,coś mi tu nie pasuje
tak nieraz się zastanawiam nad jedną rzeczą,co niektórzy piszą że w polsce nie ma ryb ,że nic nie idzie złowić ,a przeglądając galerie użytkowników znajduję foty z całego roku z kompletami najróżniejszych gatunków ,widzę również wpisy o wielkiej ilości ryb łowionych w jeziorach i rzekach .Koleżanka powyżej napisała że widziała rejestry ze setkami szczupaków ,to jak tam u was w końcu jest???????? bo mi się wydaje że albo ci co umieją łowić to łowią ryby a ci co nie potrafią łowić to narzekają tylko na portalach na brak ryb ,jestem w polsce rzadko ale jadąc na ryby nigdy nie miałem problemu ze złowieniem pstrąga,szczupaka lub innego drapieżnika ,coś mi tu nie pasuje
Na papier można wszystko wrzucic,nawet że się rekina w stawie złowiło.;-)))
no papier przyjmuje wszystko
Nie jest to możliwe ? Otóż jest.Policz Radku @Jopek ile złowiłeś drapieżników takich jak sandacz, szczupak w tym roku.Czytałam Twoje wpisy na forum i wiem, że łowisz dość skutecznie, ale są lepsi od Ciebiei specjalizują się często w łowieniu jednego gatunku. Ja to widzę, nie tylko czytam, bo trzy miesiące w roku mieszkam nad samym jeziorem.
Nie jest to możliwe ? Otóż jest.Policz Radku @Jopek ile złowiłeś drapieżników takich jak sandacz, szczupak w tym roku.Czytałam Twoje wpisy na forum i wiem, że łowisz dość skutecznie, ale są lepsi od Ciebiei specjalizują się często w łowieniu jednego gatunku. Ja to widzę, nie tylko czytam, bo trzy miesiące w roku mieszkam nad samym jeziorem.
Olu,ja wiem że jest to możliwe,ale trzeba byc praktycznie codziennie na wodzie,by wiedziec co i jak.Ja jak odpuszczę tydzień lub dwa,to kilka dni muszę popływac by wstrzelic się w łowisko(w moim przypadku utrudnieniem jest tama).A co ma zrobic taki co łowi raz w miesiącu?Tylko może liczyc na fart,a przecież fajnie jest coś złowic?
no to czyli z wypowiedzi Koleżanki mogę wnioskować że ludzie narzekający na polskie bezrybie to po prostu lenie którym się nie chce szukać ryby ,a ryby są he he tylko trzeba być profesjonalistą żeby je złowić,dzięki Koleżance już nie będę wierzył w żadne bajki i narzekania ludzi którzy nie umieją po prostu łowić ,pozdrawiam
no to czyli z wypowiedzi Koleżanki mogę wnioskować że ludzie narzekający na polskie bezrybie to po prostu lenie którym się nie chce szukać ryby ,a ryby są he he tylko trzeba być profesjonalistą żeby je złowić,dzięki Koleżance już nie będę wierzył w żadne bajki i narzekania ludzi którzy nie umieją po prostu łowić ,pozdrawiam
Nigdy bym nie nazwała leniami ludzi, którzy nie łowią ryb skutecznie.Nie każdy jedzie na ryby z koniecznością ich złowienia, wielu jedzie z kawałkiem bułki w kieszeni licząc na to że jak nie połowią, to miło spędzą czas, a przy tym nie stracą pieniędzy.Odpowiem jeszcze tak... są zbiorniki na których drapieżniki żerują sezonowo i w momencie kiedyzaczyna się żerowanie to nie spłyniesz bez kompletu. Tak jest też teraz.... I ogromna presja wędkarska.Pojedziesz dzisiaj, czy (i) pojedziesz jutro i wracasz z kompletem sandaczy.Ilu odpuści i powie "dość, mam ryby w lodówce, dzisiejsze wypuszczę" ?PS.Ludzie narzekają i narzekać będą, bo jest to bezpieczne, a zwłaszcza dla wędkarzy, bo jak się przyznać do tego, ze się ryby nie złowiło.Jeżeli będziemy pisali, że jest dobrze, to jeszcze przeczytają ci co są wyżej i nie zarybią .... proste
no to czyli z wypowiedzi Koleżanki mogę wnioskować że ludzie narzekający na polskie bezrybie to po prostu lenie którym się nie chce szukać ryby ,a ryby są he he tylko trzeba być profesjonalistą żeby je złowić,dzięki Koleżance już nie będę wierzył w żadne bajki i narzekania ludzi którzy nie umieją po prostu łowić ,pozdrawiam
To również zależy też od regionu,jeden region posiada jeszcze łowiska w których bez problemów idzie coś złowic,a są regiony gdzie żeby cokolwiek złowic trzeba się sporo natrudzic,pozdrawiam.
no może trochę z tymi leniami przesadziłem ,wiem tylko ze swojego doświadczenia że ryby są wszędzie tylko trzeba je potrafić znaleźć
jak dla mnie sezon szczupaka powinien trwac od kwietnia do pazdziernika!!sztuki z pazdziernika to wyrywkowo maja ikre!!
okręg okręgowi nie równy troche pojezdzilem i polowilem w europie i polsce i ok kaliskiego i łodzkiego nie mam do czego przyrównac w miejscach w ktorych byłem nie trafilem na taką pustynie i na takie bezrybie i na tak przeogromną presję.
Tutaj mozna łowic lowic i nie zlowić a jadę nad Bug czy jakies naturalne jezioro i nagle tak okazuje się że pomimo calkowitego braku wody jakoś udaje mi sie złowic drapiezniki a tutaj znam zbiorniki znam rzeke a efektów brak.
Co do tematu to myślę jak wielu ze zmiana przepisów nie wiele da bo kontroli za mało umnie dzisiaj na zaporówce byla kontrol PSR i co hmm jak szli brzegiem to widzielismy z łódki jak ludzie wyrzucali z siatek "paszaki" inni chowali w bagaznikach i zwijali trzecie kije.
Zaraz po odjechaniu strażników pojawili sie żywcownicy 2 kije + spinning
kolena akcja łódka zakontwiczona 30m od tamy i jaki wynik sandacz 90+ i 2x +- 40 cm wszsytkie dostały w łeb i co zrobisz po zwroceniu uwagi sprawa poszla nie w tym kierunku co bysmy chcieli a ze łodke mamy na wodzie więc trzeba sie pilnować bo nie chce nurków wzywać do wyciagania wraku.
Kwestia zabierania szczupaków z ikrą zalezy od wew etyki wędkującego.
Z zasady zabieram wymiarowe szczupaki tzw średniaki bo wiekszych sie nie lowi a tych srednich okolo 5 w roku bo po spedzeniu 160dni nad wodą tyle udaje sie złowić to jak chwyce ladną 60 z ikrą to jednak odpuszczam bo mi troche szkoda i mam na mysli szczupaka u którego widać i czuć ze ma w sobie sporo ikry.
Niewiem, jak w waszych kołach wędkarskich,ale w moim mamy ras w roku przeważnie w lutym zebranie członkowskie. Tam między innymi informacjami krąży pismo o zarybianiu narybkiem obszarów wodnych naszego regionu. Ilości narybku, i pieniądze przeznaczane na te cele są duże i podobno wszystkie fundusze udcziwie wykożystane ???.Zastanawiamy się z kolegami czy aby na pewno,bo np.przez trzy lata nikt z naszego koła nie widział,ani nie został poinformowany o terminach zarybiania-- bo co najmniej kilka osób chętnie by pojechało (dopilnować). Moim zdaniem między innymi dlatego brakuje ryb w naszych wodach i jeśli dalej tak będzie, to nie powędkujemy.
Może warto zastanowić się żeby termin okresu ochronnego uległ zmianie?
,Tu napewno calkowita zgoda, i wywody że klusownicy czy też ci co zabieraja miesiarze nie odpuszcza ,może tak ale niech 50% nie bedzie lowic powiedzmy (okres ochronny od 1 listopada do 31marca)napewno wplynąl by na większa populacje tego gatunku . Szczupak już w listopadzie jest pelny ikry , a w okresie kwietnia jest dwno po wytarciu (zmiany klimatyczne na to wplywaja)i okres do 1 maja jest nie zasadny. Polawiajac okonie w marcu powiesi sie też szczuply i co widać hudą postac czyli już po tarle jest>
Niewiem, jak w waszych kołach wędkarskich,ale w moim mamy ras w roku przeważnie w lutym zebranie członkowskie. Tam między innymi informacjami krąży pismo o zarybianiu narybkiem obszarów wodnych naszego regionu. Ilości narybku, i pieniądze przeznaczane na te cele są duże i podobno wszystkie fundusze udcziwie wykożystane ???.Zastanawiamy się z kolegami czy aby na pewno,bo np.przez trzy lata nikt z naszego koła nie widział,ani nie został poinformowany o terminach zarybiania-- bo co najmniej kilka osób chętnie by pojechało (dopilnować). Moim zdaniem między innymi dlatego brakuje ryb w naszych wodach i jeśli dalej tak będzie, to nie powędkujemy.
CześćA ten szczupak pływa dalej czy już nie ?Jeśli pływa to szacunek dla łowcy jeśli nie hm... ;-))JK
Jak czytam ;
" Zastanawiamy się z kolegami czy aby na pewno,bo np.przez trzy lata nikt z naszego koła nie widział,ani nie został poinformowany o terminach zarybiania-- bo co najmniej kilka osób chętnie by pojechało (dopilnować)."
... to zastanawiam się jaka osobistość jest po drugiej stronie... Znawców z wagą w oczach i głupimi docinkami zwykle nie brakuje przy zarybieniu.
Może tak zakasać rękawy i pomóc pozostałym, również członkom opłacającym składki... (?)
Może i jestem osobistością???. każdy z nas jest inny, nieważne,ale jestem też osobą która potrafi docenić prace i zaangażowanie innych osób ,chętnie bym też podciągnoł rękawy i pomógł,a nawet znalazłbym kilka osób które by tak samo zrobiły!,jednak denerwuje mne to że robi śię z nas ( głupoli) którzy nic nie widzą . WNIOSEK jest prosty jeśli nie bądzie uczciwego zarybiania!!! ,nie będzie ryb,i niestety, ale żadne okresy ochronne tu nie pomogą.
Moim zdaniem okres ochronny ryb nie powinien pokrywac siez ich okresem tarła. Wszystkie ryby przed tarłem chcą sie konkretnie najeść bo podczas tarła praktycznie nie żerują ( nie wszystkie gat) ale złówcie trącego sie szczupaka lub lina. Po co okres ochronny wtedy kiedy ryba i tak ni bierze?
Natomiast zimą przed samym tarłem ostro żerują okonie - i wtedy największa ich liczba jest wyciągana spod lodu. A wiadomo że taki nie przeżyje.
w toruniu od 3 lat jak chlopacy zrobili porzadek z betonami juz ich nie ma masz informacje o zarybieniach gdzie kiedy jedziesz ryby liczymy nad woda mozesz w tym uczestniczyc pomoc mile widziana a miesiarze byli i beda ale juz widac u nas ze np.szczupaki wypuszczamy ja np nie biore zadnego niech rosna rybakow tez juz nie mamy i niektore wody juz widac jak odzywaja powodzenia
no niestety jak pisze roxola nas skrzyknelo sie ponad chyba 100 osob bylo zebranie wygralismy i wszystko jest pod kontrola zarybienia kontrole i jak trzeba pare telefonow i wszyscy sa robia to spolecznie ale chwala za to ze sa tacy
W Okręgu Gorzów też mamy zarybienia pod wędkarską kontrolą. Efekty widać w mojej galerii. W tym sezonie mamy górne wymiary ochronne na okonia, szczupaka, sandacza, suma. Kontrole są częste a i sami wędkarze dzwonią do straży rybackiej po zauważeniu faktu kłusownictwa. Coraz więcej moich znajomych uwalnia duże silne okazowe ryby. Ostatnio kolega Tidi złowił na mojego woblera 90cm esoxa w grudniu i go uwolnił bez zgrzytania zębami :) Nie musimy łowić zawsze wg C&R ale gdy będziemy stosować regulaminowe albo tam gdzie ich nie ma własne górne wymiary ochronne to zapewniam że szczupali będzie wbród. W moim wpisie "Wędkarz zwierzyną łowną" tu na wedkuje.pl opisałem co mogą kłusole przygotować gdy wędkarze psują im biznes. Zmiany okresów ochronnych nic nie wniosą. Te obecne są optymalne.
Może warto zastanowić się żeby termin okresu ochronnego uległ zmianie?
,Tu napewno calkowita zgoda, i wywody że klusownicy czy też ci co zabieraja miesiarze nie odpuszcza ,może tak ale niech 50% nie bedzie lowic powiedzmy (okres ochronny od 1 listopada do 31marca)napewno wplynąl by na większa populacje tego gatunku . Szczupak już w listopadzie jest pelny ikry , a w okresie kwietnia jest dwno po wytarciu (zmiany klimatyczne na to wplywaja)i okres do 1 maja jest nie zasadny. Polawiajac okonie w marcu powiesi sie też szczuply i co widać hudą postac czyli już po tarle jest>
ja 1 maja złapalem szczupaka z ikrą więc nie do końca jest z tym terminem
Na kłusoli foto płapki trzeba stawiać, jak w nadleśnictwie...
Materiał super, i szybko się zwrócą jak sąd zasądzi nawiązkę na rzecz waszego koła czy łowiska.
Może warto zastanowić się żeby termin okresu ochronnego uległ zmianie?
,Tu napewno calkowita zgoda, i wywody że klusownicy czy też ci co zabieraja miesiarze nie odpuszcza ,może tak ale niech 50% nie bedzie lowic powiedzmy (okres ochronny od 1 listopada do 31marca)napewno wplynąl by na większa populacje tego gatunku . Szczupak już w listopadzie jest pelny ikry , a w okresie kwietnia jest dwno po wytarciu (zmiany klimatyczne na to wplywaja)i okres do 1 maja jest nie zasadny. Polawiajac okonie w marcu powiesi sie też szczuply i co widać hudą postac czyli już po tarle jest>
ja 1 maja złapalem szczupaka z ikrą więc nie do końca jest z tym terminem
Dokładnie tak, bogajże 2 lata temu mój kolega złowił szczupaka i sandacza pełnych ikry w połowie czerwca.
Nie wiem co wy za zimne wody macie ja w marcu lowie szczupaki i sa bez ikry na rzece . Może poludnie bardziej i plytsza woda dlatego tarlo przebiega wcześniej??
Na kłusoli foto płapki trzeba stawiać, jak w nadleśnictwie...
Materiał super, i szybko się zwrócą jak sąd zasądzi nawiązkę na rzecz waszego koła czy łowiska.
A jak sad zasądzi a klusol jest bezrobotny i ściągnąc nie ma z czego kto za kamery zaplaci ?
My wszyscy , Izby Wytrzeżwień plajtują bo ekzykucja jest malo skuteczna.
Zyjesz przeszlością a dziś jest jak jest i instytucja PANSTWO jest nie wydolna!!