Zakupię 3 takie przynęty na"zarosnięte zbiorniki" i wykonam 3 rzuty i pozbędę sie tych trzech przynęt i 150 zł :)))
na szczęście tak łatwo się ich nie pozbędziesz. W żabach masz haki od góry, dodatkowo są schowane. naprawdę trudno o zaczep, w zasadzie jedyną możliwością jest zarzucenie w jakieś trzciny czy krzaki gdzie żyłka pookręca się na przeszkodach. Ale mi i z takich problemów udało się ją wyciągnać. Przez standardowe przeszkody idzie bez najmniejszego problemu. Z kaczkami może być gorzej bo tu widze że hak jest wprawdzie od góry, ale jednak odsłonięty. Aha, no i można kupić te żaby sporo taniej innej firmy.
Fakt że te przynety nie są tanie (40-70 zł) ,ale niezwykle skuteczne w zarośniętych zbiornikach. ;)
A pewnie, że nie tanie, ja napisałbym, że są drogie ... Ale jak zawsze mamy alternatywy ;-) a mianowicie daiwa za 17 zeta i mistral za 14 zł. Dają radę choć nie mam bezpośredniego porównania z sg.
Fakt że te przynety nie są tanie (40-70 zł) ,ale niezwykle skuteczne w zarośniętych zbiornikach. ;)
A może by Kolega napisał na jakiej podstawie tak twierdzi. Połowiłeś coś na te wabie, masz swoje zdjęcia? Bo oficjalne firmowe filmiki mnie i pewnie innych nie interesują.
Na filmach wszystko wygląda super.Cel jest tylko jeden-zaprezentować filmik z niby skuteczną przynętą i opchać jak najwięcej "wynalazków" Zdecydowanie zamiast wydać przykładowo te 150 zł na te super hiper wynalazki to wolę za tą kwotę kupić zdecydowanie dużo więcej gum i wiem że na tych gumkach zajadę dalej niż na tych wynalazkach :)
Ja używam plecionki Dragona Invisible Braid 0,25 mm - 26 kg wytrzymałości, wiąże zestaw "Palomarem" - na zaczepach rozginam kotwiczki, jeszcze ani jednej nie urwałem. Wiadomo przyneta moze sie zaklinowac przodem , ale to jest problem bardziej przy gumach z duzymi głowkami , blachami , woblerami. Plecionka jest powiedzmy prawie niewidoczna w wodzie , grubość nie przeszkadza rybom ;)
Fakt że te przynety nie są tanie (40-70 zł) ,ale niezwykle skuteczne w zarośniętych zbiornikach. ;)
Na takich filmach to napewno:) Bajer jednak polega na tym że one są kręcone przez dwa,trzy dni,na dobrych wodach-a po obróbce szary kowalski widzi że przez trzy minuty esoxy walą w nie raz za razem...i tu rodzi się skrót myślowy---skuteczność.
Szary kowalski wysupłuje więc ostatnie blaszaki ze swego portfela,pędzi do sklepu i z miną Tarzana zakłada je na agrafkę nad swym jeziorem...Weryfikacja skuteczności trwa krótko.
Co do tych przynęt--nie znam ich,nie umniejszam ich zalet,nic nie mam do savaga-a wręcz przeciwnie,cenię firmę pomimo tego że dla "mojej" firmy stanowi konkurencję.
Biję jednak do tego że powinno się z rezerwą brać na klatę takie streszczenia,nie szukać rozwiązań w kolejnych klatkach filmu lecz poszukać ich nad wodą czy w swojej głowie.
Zarośnięte jezioro i połowy na wodzie kostek są moją ulubioną "dyscypliną",zazwyczaj ostatni dzień grudnia zdoła mnie z nich ściagnąć wraz z pontonem.
I wiecie co? w moich pudłach nie znajdziecie żadnego "powierzchniowca",już kilka lat temu od nich odszedłem,nigdy nie dały mi porządnej ryby,nigdy takowa nawet za nim nie pogoniła...
Widziałem w swoim zyciu x powierzchniowych ataków potężnych zębaczy na kilowe liny czy wzdręgi po 30cm,widziałem jak karasie wielkości paletek do pinponga wypryskają z wody jak stynki a w tym miejscu powstaje wielgachny wir...
Co je łączy? to że cel ataku był pod wodą a dopiero sam atak sprawił że zdobycz "poszła" górą.
Ataki na żabę,poperka,czy coś co "tnie" powierzchnię zaliczłem co rusz kiedy łowiłem na ten typ przynęt-jednak zawsze sprawcą były ryby małe i średnie a ilość pobić była taka sobie na tle innych wabików.
Ten poniżej dupy nie urywa,taki sobie szczupaczek,z wody do kolan,na percha po lifcie który idzie z 10cm pod powierzchnią.
Ten poniżej dupy nie urywa,taki sobie szczupaczek,z wody do kolan,na percha po lifcie który idzie z 10cm pod powierzchnią.
Witam, posiadasz takie przynęty, które schodzą do 10/15 lub 20 cm pod wodę i nie głębiej?
Ten poniżej dupy nie urywa,taki sobie szczupaczek,z wody do kolan,na percha po lifcie który idzie z 10cm pod powierzchnią.
Witam, posiadasz takie przynęty, które schodzą do 10/15 lub 20 cm pod wodę i nie głębiej?
Tak,poprzerabiane oryginały,na tych fotkach zerknij na woblera--ma ster w innym miejscu i pod innym kątem.Choćbyś chciał to nie zejdzie niżej,nie ma prawa....Podobnie "działa" soft savaga na systemiku-ściągany idzie prawie wierzchem,śruciną go podtapiam aby pracował na o,5m.
Bardzo dobry pomysł z tą kaczką! Zamontować dobre kotwice i do wody z nią! Jak nie wypłynie, zmartwienia nie będzie. Mamy na szczęście w zastępstwie parę szczurów. ;-))))
Może i fajne ale cena jak dla mnie nie do przyjęcia. Wolę swoje wynalazki a, że w "sadzawkach" łowię rzadko to i mi zbędne. Dla szukajacych killera poszedłbym w ślady Luxa i nie marnotrawiłbym grosza:)
Martwy szczur w Rosji to podstawowa przyneta na dużego suma, no ale kaczki to chyba nikt na hak nie zakladał hahahahaha ;p ;p ;p ;p
A moze odniesiesz się do tekstu kol Tomas81?
Trudno powiedzieć czy to skuteczna przynęta bo takiej nie używam. jednak pomimo ze łowię głównie na wodach płytkich typowych ataków powierzchniowych nie widziałem wiele ze strony szczupaków. O uderzeniu świadczy zazwyczaj "pryśnięcie" drobnicy tuż przy powierzchni a czasem nic. Jednak daje to wyraźny sygnał że ataki nawet na tej płytkiej wodzie odbywają się pod powierzchnią. Z powierzchni to klenie na rzece "zbierają" owady.:)
Krzysiek szczupaki z powierzchni biją jak głupie. Niestety jak na razie muszę zgodzić sie z Danielem bo dotychczas nie złowiłem z powierzchni nic konkretnego a zazwyczaj takie 40-50cm. W tym roku postaram się coś nagrac z tych ataków.
Jakub niestety ale takie po 40-50 cm mnie nie ciekawią. :) Jeśli zaś chodzi o te troche większ czyli od 60 cm w górę to naprawde ataki z powierzchni jakie widziałem przez wszystkie lata swojego łowienia móglbym policzyć na palcach jednej ręki. Oczywiście może są lowiska gdzie w określonych warunkach np. porze roku wystepuje pokarm który szczupak pobiera z powierzchni. Jednak ja jeszcze na takich nie łowiłem.
https://www.youtube.com/watch?v=EtOGeiTas8I&feature=youtu.be
https://www.youtube.com/watch?v=XXXI4gRop7c
https://www.youtube.com/watch?v=ZBnQzFnDxBk
https://www.youtube.com/watch?v=ns9-ek12g20
Cholera wie o co biega...
Biega o kasę jak we wszystkim.
Fakt że te przynety nie są tanie (40-70 zł) ,ale niezwykle skuteczne w zarośniętych zbiornikach. ;)
Zakupię 3 takie przynęty na"zarosnięte zbiorniki" i wykonam 3 rzuty i pozbędę sie tych trzech przynęt i 150 zł :)))
Zakupię 3 takie przynęty na"zarosnięte zbiorniki" i wykonam 3 rzuty i pozbędę sie tych trzech przynęt i 150 zł :)))
na szczęście tak łatwo się ich nie pozbędziesz. W żabach masz haki od góry, dodatkowo są schowane. naprawdę trudno o zaczep, w zasadzie jedyną możliwością jest zarzucenie w jakieś trzciny czy krzaki gdzie żyłka pookręca się na przeszkodach. Ale mi i z takich problemów udało się ją wyciągnać. Przez standardowe przeszkody idzie bez najmniejszego problemu. Z kaczkami może być gorzej bo tu widze że hak jest wprawdzie od góry, ale jednak odsłonięty. Aha, no i można kupić te żaby sporo taniej innej firmy.
Fakt że te przynety nie są tanie (40-70 zł) ,ale niezwykle skuteczne w zarośniętych zbiornikach. ;) A pewnie, że nie tanie, ja napisałbym, że są drogie ... Ale jak zawsze mamy alternatywy ;-) a mianowicie daiwa za 17 zeta i mistral za 14 zł. Dają radę choć nie mam bezpośredniego porównania z sg.
Fakt że te przynety nie są tanie (40-70 zł) ,ale niezwykle skuteczne w zarośniętych zbiornikach. ;)
A może by Kolega napisał na jakiej podstawie tak twierdzi. Połowiłeś coś na te wabie, masz swoje zdjęcia? Bo oficjalne firmowe filmiki mnie i pewnie innych nie interesują.
Wszystko jest skuteczne pod warunkiem że są tam ryby
Na filmach wszystko wygląda super.Cel jest tylko jeden-zaprezentować filmik z niby skuteczną przynętą i opchać jak najwięcej "wynalazków" Zdecydowanie zamiast wydać przykładowo te 150 zł na te super hiper wynalazki to wolę za tą kwotę kupić zdecydowanie dużo więcej gum i wiem że na tych gumkach zajadę dalej niż na tych wynalazkach :)
Ja bym chetnie sprawdził na swoich łowiskach ale jak zobaczylem, że za tą większą trzeba wyłożyć 75zł to mi przeszło...
Jak to dobrze umieć robić własne przynęty ;-)
Ja używam plecionki Dragona Invisible Braid 0,25 mm - 26 kg wytrzymałości, wiąże zestaw "Palomarem" - na zaczepach rozginam kotwiczki, jeszcze ani jednej nie urwałem. Wiadomo przyneta moze sie zaklinowac przodem , ale to jest problem bardziej przy gumach z duzymi głowkami , blachami , woblerami. Plecionka jest powiedzmy prawie niewidoczna w wodzie , grubość nie przeszkadza rybom ;)
A tak z innej beczki,czemu nie można dawć laika albo nie skoro jest taka opcja.Klikam a tu kicha coś portal chyba podupadł.
Fakt że te przynety nie są tanie (40-70 zł) ,ale niezwykle skuteczne w zarośniętych zbiornikach. ;)
Na takich filmach to napewno:) Bajer jednak polega na tym że one są kręcone przez dwa,trzy dni,na dobrych wodach-a po obróbce szary kowalski widzi że przez trzy minuty esoxy walą w nie raz za razem...i tu rodzi się skrót myślowy---skuteczność.
Szary kowalski wysupłuje więc ostatnie blaszaki ze swego portfela,pędzi do sklepu i z miną Tarzana zakłada je na agrafkę nad swym jeziorem...Weryfikacja skuteczności trwa krótko.
Co do tych przynęt--nie znam ich,nie umniejszam ich zalet,nic nie mam do savaga-a wręcz przeciwnie,cenię firmę pomimo tego że dla "mojej" firmy stanowi konkurencję.
Biję jednak do tego że powinno się z rezerwą brać na klatę takie streszczenia,nie szukać rozwiązań w kolejnych klatkach filmu lecz poszukać ich nad wodą czy w swojej głowie.
Zarośnięte jezioro i połowy na wodzie kostek są moją ulubioną "dyscypliną",zazwyczaj ostatni dzień grudnia zdoła mnie z nich ściagnąć wraz z pontonem.
I wiecie co? w moich pudłach nie znajdziecie żadnego "powierzchniowca",już kilka lat temu od nich odszedłem,nigdy nie dały mi porządnej ryby,nigdy takowa nawet za nim nie pogoniła...
Widziałem w swoim zyciu x powierzchniowych ataków potężnych zębaczy na kilowe liny czy wzdręgi po 30cm,widziałem jak karasie wielkości paletek do pinponga wypryskają z wody jak stynki a w tym miejscu powstaje wielgachny wir...
Co je łączy? to że cel ataku był pod wodą a dopiero sam atak sprawił że zdobycz "poszła" górą.
Ataki na żabę,poperka,czy coś co "tnie" powierzchnię zaliczłem co rusz kiedy łowiłem na ten typ przynęt-jednak zawsze sprawcą były ryby małe i średnie a ilość pobić była taka sobie na tle innych wabików.
Ten poniżej dupy nie urywa,taki sobie szczupaczek,z wody do kolan,na percha po lifcie który idzie z 10cm pod powierzchnią.
Ten poniżej dupy nie urywa,taki sobie szczupaczek,z wody do kolan,na percha po lifcie który idzie z 10cm pod powierzchnią.
Witam, posiadasz takie przynęty, które schodzą do 10/15 lub 20 cm pod wodę i nie głębiej?
Ten poniżej dupy nie urywa,taki sobie szczupaczek,z wody do kolan,na percha po lifcie który idzie z 10cm pod powierzchnią.
Witam, posiadasz takie przynęty, które schodzą do 10/15 lub 20 cm pod wodę i nie głębiej?
Tak,poprzerabiane oryginały,na tych fotkach zerknij na woblera--ma ster w innym miejscu i pod innym kątem.Choćbyś chciał to nie zejdzie niżej,nie ma prawa....Podobnie "działa" soft savaga na systemiku-ściągany idzie prawie wierzchem,śruciną go podtapiam aby pracował na o,5m.
Bardzo dobry pomysł z tą kaczką! Zamontować dobre kotwice i do wody z nią! Jak nie wypłynie, zmartwienia nie będzie. Mamy na szczęście w zastępstwie parę szczurów. ;-))))
Martwy szczur w Rosji to podstawowa przyneta na dużego suma, no ale kaczki to chyba nikt na hak nie zakladał hahahahaha ;p ;p ;p ;p
Może i fajne ale cena jak dla mnie nie do przyjęcia. Wolę swoje wynalazki a, że w "sadzawkach" łowię rzadko to i mi zbędne. Dla szukajacych killera poszedłbym w ślady Luxa i nie marnotrawiłbym grosza:)
Martwy szczur w Rosji to podstawowa przyneta na dużego suma, no ale kaczki to chyba nikt na hak nie zakladał hahahahaha ;p ;p ;p ;p
A moze odniesiesz się do tekstu kol Tomas81?
Trudno powiedzieć czy to skuteczna przynęta bo takiej nie używam. jednak pomimo ze łowię głównie na wodach płytkich typowych ataków powierzchniowych nie widziałem wiele ze strony szczupaków. O uderzeniu świadczy zazwyczaj "pryśnięcie" drobnicy tuż przy powierzchni a czasem nic. Jednak daje to wyraźny sygnał że ataki nawet na tej płytkiej wodzie odbywają się pod powierzchnią. Z powierzchni to klenie na rzece "zbierają" owady.:)
Krzysiek szczupaki z powierzchni biją jak głupie. Niestety jak na razie muszę zgodzić sie z Danielem bo dotychczas nie złowiłem z powierzchni nic konkretnego a zazwyczaj takie 40-50cm. W tym roku postaram się coś nagrac z tych ataków.
Jakub niestety ale takie po 40-50 cm mnie nie ciekawią. :) Jeśli zaś chodzi o te troche większ czyli od 60 cm w górę to naprawde ataki z powierzchni jakie widziałem przez wszystkie lata swojego łowienia móglbym policzyć na palcach jednej ręki. Oczywiście może są lowiska gdzie w określonych warunkach np. porze roku wystepuje pokarm który szczupak pobiera z powierzchni. Jednak ja jeszcze na takich nie łowiłem.