Po prostu idż wieczorem nad kamienną rafę lub opaskę,wypuść około 8-10cm wobler w dól rzeki i powolutku z przytrzymaniami zciągaj go do siebie-prędzej czy póżniej,,strzeli,,Ci jakiś mętnooki-pozdrawiam
Ja sandacza szukam tam gdzie jest twarde dno, u mnie na krakowskiej wiśle niewiele jest takich miejsc żeby było w miarę głęboko, nurt nie jakiś super mocny i żeby nie było roslin. Szczupaka szukam zazwyczaj w miejscach gdzie nurt jest mocno spowolniony (szczupak lubi "stać") i często łowię je dosłownie metr od brzegu spod krzaków. Sandacz to inna bajka trudny do zlokalizowania. Najepiej jakbyś podpytał miejscowych wędkarzy o sandaczowe miejsca na twojej rzece. Szczupaka łatwiej namierzyć.
Woblery używaj jak najpłycej schodzące wtedy ich z pewnością nie urwiesz,spróbuj też na obrotówkę long numer 2 lub 3 prowadzoną prawie po samej powierzchni-i pamiętaj jeden niepotrzebny ruch Twoja nogą-i po sandaczach w tym dniu
Proponuję w Szwecji:)Na naszych rzekach oczywiście możesz ich szukać i jest to godna pochwały postawa patriotyczna ale obawiam się że możesz się rozczarować.
Witam:)
Mam takie pytanko gdzie teraz szukać szczupaka czy sandacza na wisłoku.Jest to rzeka nizinna
z dużymi kamieniami,przelewami i opaskami.Jakie używać przynęty i jak je prowadzic.
Proszę o rady :)
Pozdro i połamania!:)
Po prostu idż wieczorem nad kamienną rafę lub opaskę,wypuść około 8-10cm wobler w dól rzeki i powolutku z przytrzymaniami zciągaj go do siebie-prędzej czy póżniej,,strzeli,,Ci jakiś mętnooki-pozdrawiam
Ja sandacza szukam tam gdzie jest twarde dno, u mnie na krakowskiej wiśle niewiele jest takich miejsc żeby było w miarę głęboko, nurt nie jakiś super mocny i żeby nie było roslin. Szczupaka szukam zazwyczaj w miejscach gdzie nurt jest mocno spowolniony (szczupak lubi "stać") i często łowię je dosłownie metr od brzegu spod krzaków. Sandacz to inna bajka trudny do zlokalizowania. Najepiej jakbyś podpytał miejscowych wędkarzy o sandaczowe miejsca na twojej rzece. Szczupaka łatwiej namierzyć.
Dzięki:)
Ale właśnie wczoraj(w godz.7.00-8.30) byłem na takiej rafie i nic,póżniej postanowiłem obłowić
spokojne i głębokie płanie i tam też nic.Łowiłem gumami na 5g. główce ponieważ jest tam wiele
zaczepów i nie chciałem ryzykować straty woblera.
Dzięki:)
Ale właśnie wczoraj(w godz.19.00-21.30) byłem na takiej rafie i nic,póżniej postanowiłem obłowić
spokojne i głębokie płanie i tam też nic.Łowiłem gumami na 5g. główce ponieważ jest tam wiele
zaczepów i nie chciałem ryzykować straty woblera.
Woblery używaj jak najpłycej schodzące wtedy ich z pewnością nie urwiesz,spróbuj też na obrotówkę long numer 2 lub 3 prowadzoną prawie po samej powierzchni-i pamiętaj jeden niepotrzebny ruch Twoja nogą-i po sandaczach w tym dniu
Proponuję w Szwecji:)Na naszych rzekach oczywiście możesz ich szukać i jest to godna pochwały postawa patriotyczna ale obawiam się że możesz się rozczarować.