korzystajac dzisiaj z ladnej pogody wybralem sie po poludniu z wedka na duzy staw bardziej z ciekawosci czy zima zrobila jakies szkody niz z nadzieja ze cos uda sie zlowic to co zobaczylem to sie zalamalem pelno plywajacych ryb bardzo duzo okoni i duzych karasi napotkalem tez sporo duzych szczupakow okolo 3kg akwen jest dosc duzy o glebokosci do 2 lub 3 metrow jest sporo trzcin i krzakow sa tez dwie wyspy mam tylko nadzieje ze wszystkie nie wyginely moze ktos sprobuje mi na to pytanie odpowiedziec dodam ze staw jest niczyj
czy wszystkie to trudno powiedziec ale ze karasie sie wydusily to jestem zdziwiony u nas wydusiły sie amury szczupaki i okonie z tego co wiem karas zagrzebuje sie w mule i zime przezywa w tak zwanym odrentwieniu (czy napewno były to karasie?)
Jeszcze jest zależne jaka roślinność i też bardziej ważne jaka powierzchnia jest tego stawu. Dosyć duży piszesz ale jak dość duży. Były katastrofy z braku tleny na jeziorach o głębokościach 10 metrowych a o powierzchni parę dziesiąt hektarów.
Przy takiej głębokośi jak piszesz 2 lub 3m i przy takiej zime jak była lód mógł mieć gróbość nawet sporo ponad 50cm, ale jeżeli nikt się nim nie interesował i nie było przerębli robionych to jest możliwość, że 90% populacji mogło paść z braku tlenu niestety. Powiem tak jak mówisz że staw jest niczyj.
Nie jest imponujący i też głębokością nie zachwyca możliwe że nie cała populacja padła karp, karaś i jeszcze troche wszelakiej drobnicy powinno zostać. Prędzej sam stwierdzisz odwiedzając go częściej.
korzystajac dzisiaj z ladnej pogody wybralem sie po poludniu z wedka na duzy staw bardziej z ciekawosci czy zima zrobila jakies szkody niz z nadzieja ze cos uda sie zlowic to co zobaczylem to sie zalamalem pelno plywajacych ryb bardzo duzo okoni i duzych karasi napotkalem tez sporo duzych szczupakow okolo 3kg akwen jest dosc duzy o glebokosci do 2 lub 3 metrow jest sporo trzcin i krzakow sa tez dwie wyspy mam tylko nadzieje ze wszystkie nie wyginely moze ktos sprobuje mi na to pytanie odpowiedziec dodam ze staw jest niczyj
Witam.
Mogę wiedzieć na jakie pytanie bo nie widze żadnego lecz widzę tylko opis tego co widziałeś.
chodzi mi oto czy jest mozliwe ze wszystkie ryby sie podusily
czy wszystkie to trudno powiedziec ale ze karasie sie wydusily to jestem zdziwiony u nas wydusiły sie amury szczupaki i okonie z tego co wiem karas zagrzebuje sie w mule i zime przezywa w tak zwanym odrentwieniu (czy napewno były to karasie?)
Wszystkie to na pewno się nie podusiły. Na pewno mniejsze rybki przeżyły.
tak to byly karasie mam w telefonie zdjecia jak mi sie uda to je przylacze
Jeszcze jest zależne jaka roślinność i też bardziej ważne jaka powierzchnia jest tego stawu. Dosyć duży piszesz ale jak dość duży. Były katastrofy z braku tleny na jeziorach o głębokościach 10 metrowych a o powierzchni parę dziesiąt hektarów.
Przy takiej głębokośi jak piszesz 2 lub 3m i przy takiej zime jak była lód mógł mieć gróbość nawet sporo ponad 50cm, ale jeżeli nikt się nim nie interesował i nie było przerębli robionych to jest możliwość, że 90% populacji mogło paść z braku tlenu niestety. Powiem tak jak mówisz że staw jest niczyj.
na moje oko staw ma okolo 5 do 8 hektarow
Nie jest imponujący i też głębokością nie zachwyca możliwe że nie cała populacja padła karp, karaś i jeszcze troche wszelakiej drobnicy powinno zostać. Prędzej sam stwierdzisz odwiedzając go częściej.
Pozdrawiam.