Witam! Będąc dzisiaj na rybach na jeziorze sztumskim spotkała mnie niemiła sytuacja. Otóż łowiąc sobie spokojnie niedaleko dworku Żeromskiego co 3 -4 minuty przepływali kajakarze z klubu "Viktoria" w odległości ok. 10 - 15 metrów od brzegu!!! Łowienie w takich warunkach chyba samo mówi za siebie. Płace dużą kase za pozwolenie ( chyba jak każdy) i nie mam nawet swobody łowienia , co najciekawsze że jakakolwiek prośba o to by pływali dalej od brzegu była ignorowana. Co najciekawsze pływali sobie w koło jeziora tuz przy brzegu czyli nawet gdybym chciał iść dalej to nie miało by to jakiegokolwiek sensu!!!! Czy nie powinni mieć nakazane pływanie o odległości co najmniej 50 metrów od brzegu ? Jezioro sztumskie jest przecież i długie jak i szerokie!
Znam kolego ten ból. Nieraz miałem doczynienia z podobnymi przypadkami łowiąc rybki na naszym jeziorze. Szczególnie uciążliwe jest to , gdy łowi się na spławik. Pomimo zwracanych uwag młodzi ,,kadrowicze" mieli to gdzieś. Uważam,że w tej materii należałoby zasięgnąć opini w PZW Elblągu , może pisemną interwencją do klubu wioślarskiego w Sztumie lub inne uzgodnienia ze strony PZW załatwiłyby ten nurtujący ( denerwujący ) niejednego wędkarza problem. Jak będę miał jutro czas spróbuję do nich zadzwonić.
Moim zdanie wystarczyło by pływali 50 m od brzegu. jezioro jest tak duże że bez problemu poływaja sobie. Zagadką jest że również i ich trener pływa z nimi razem i też blisko brzegu nie reagując na zwróconą uwage.
Pozwoliłem sobie wczoraj wykonać telefon do PZW Elbląg przedstawiając problem kajakarzy na naszym jeziorze. Uzyskałem informację, że tą sprawę należy zgłosić na najbliższym zebraniu naszego koła i w formie oficjalnego wniosku przesłać do okręgu PZW, a oni zwrócą się do klubu Victoria z pismem polubownego, korzystnego dla obu stron rozwiązania sprawy.
Dzisiaj miały się odbyć zawody 1 Majowe w Sztumie, zbiórka na deptaku koło Zamku. Zawody miały trwać od 8:30-11:00. Poszedłem wcześniej bo jak co roku frekwencja miała być wysoka... na miejscu byłem o 8:00 do godziny 9:20 ani jednego wędkarza, ani "Organizatorów" żadnej wzmianki, że zawody przeniesione/nie odbędą się nie było. Czy ktoś ze Sztumiaków wie o co chodziło ?
Wiem, że stare koło nie należy już do wychwalanych, ale wydaje mi się , że takich rzeczy się nie robi, tymbardziej, że biorą kase za to
Dobra z tego co udało mi się dowiedzieć zawody odbyły się na plaży w Sztumie. Szkoda tylko, że ktoś popierdzielił plakaty i dał zeszło roczne an miasto jak i do internetu.
Witam! Będąc dzisiaj na rybach na jeziorze sztumskim spotkała mnie niemiła sytuacja. Otóż łowiąc sobie spokojnie niedaleko dworku Żeromskiego co 3 -4 minuty przepływali kajakarze z klubu "Viktoria" w odległości ok. 10 - 15 metrów od brzegu!!! Łowienie w takich warunkach chyba samo mówi za siebie. Płace dużą kase za pozwolenie ( chyba jak każdy) i nie mam nawet swobody łowienia , co najciekawsze że jakakolwiek prośba o to by pływali dalej od brzegu była ignorowana. Co najciekawsze pływali sobie w koło jeziora tuz przy brzegu czyli nawet gdybym chciał iść dalej to nie miało by to jakiegokolwiek sensu!!!! Czy nie powinni mieć nakazane pływanie o odległości co najmniej 50 metrów od brzegu ? Jezioro sztumskie jest przecież i długie jak i szerokie!
Znam kolego ten ból. Nieraz miałem doczynienia z podobnymi przypadkami łowiąc rybki na naszym jeziorze. Szczególnie uciążliwe jest to , gdy łowi się na spławik. Pomimo zwracanych uwag młodzi ,,kadrowicze" mieli to gdzieś. Uważam,że w tej materii należałoby zasięgnąć opini w PZW Elblągu , może pisemną interwencją do klubu wioślarskiego w Sztumie lub inne uzgodnienia ze strony PZW załatwiłyby ten nurtujący ( denerwujący ) niejednego wędkarza problem. Jak będę miał jutro czas spróbuję do nich zadzwonić.
Moim zdanie wystarczyło by pływali 50 m od brzegu. jezioro jest tak duże że bez problemu poływaja sobie. Zagadką jest że również i ich trener pływa z nimi razem i też blisko brzegu nie reagując na zwróconą uwage.
Pozwoliłem sobie wczoraj wykonać telefon do PZW Elbląg przedstawiając problem kajakarzy na naszym jeziorze. Uzyskałem informację, że tą sprawę należy zgłosić na najbliższym zebraniu naszego koła i w formie oficjalnego wniosku przesłać do okręgu PZW, a oni zwrócą się do klubu Victoria z pismem polubownego, korzystnego dla obu stron rozwiązania sprawy.
Dzisiaj miały się odbyć zawody 1 Majowe w Sztumie, zbiórka na deptaku koło Zamku. Zawody miały trwać od 8:30-11:00. Poszedłem wcześniej bo jak co roku frekwencja miała być wysoka... na miejscu byłem o 8:00 do godziny 9:20 ani jednego wędkarza, ani "Organizatorów" żadnej wzmianki, że zawody przeniesione/nie odbędą się nie było. Czy ktoś ze Sztumiaków wie o co chodziło ?
Wiem, że stare koło nie należy już do wychwalanych, ale wydaje mi się , że takich rzeczy się nie robi, tymbardziej, że biorą kase za to
Dobra z tego co udało mi się dowiedzieć zawody odbyły się na plaży w Sztumie. Szkoda tylko, że ktoś popierdzielił plakaty i dał zeszło roczne an miasto jak i do internetu.
Zapraszam do nowego koła będziesz informowany o wszystkim bez problemu. :)