Witam kolegów po kiju. Poszukuje Kompana do wypraw spinningowych z okolic Rybnika wytrwałego cierpliwego pełnego pasji. Na pewno nie marudzącego po 2 godzinach że, nic nie bierze i jedziemy do domu albo że, nogi bolą. No i nie (Pantoflarza) bo wiem jak to się potem kończy ;-) dotychczasowa ekipa się rozpadła już wiec szukam nową. Mam nadziej ze któryś z kolegów się :)
Znam ten Ból niestety jestem nie zmotoryzowany a Siemianowice są troszke daleko ale szajbe co do wędkarstwa mam taką że jechałem 7godzin do Lublina na dwie godzinki połowu bo tam akurat rzeczka nie zamarzła
ta moi kumple też idą w odstawkę a to za gorąco, a to za zimno,gdzie w taką dżunglę nas prowadzisz same komary, a największego szału dostawałem jak ja dopiero co w pełnym amoku zaczynam obławiać mega wyglądającą miejscówkę a tu sms "jak coś ja już przy aucie"..... Qrwa i dlatego głównie jeżdżę sam!!!
Czyli widzę że, nie tylko ja mam tak daremnych znajomych. Dlatego przydał by się jeden a porządny ,który od razu z mostu powie słuchaj jest taka sprawa jedziemy na ryby. A nie umawiający się tydzień a potem a jednak nie :-(
Witam kolegów po kiju. Poszukuje Kompana do wypraw spinningowych z okolic Rybnika wytrwałego cierpliwego pełnego pasji. Na pewno nie marudzącego po 2 godzinach że, nic nie bierze i jedziemy do domu albo że, nogi bolą. No i nie (Pantoflarza) bo wiem jak to się potem kończy ;-) dotychczasowa ekipa się rozpadła już wiec szukam nową. Mam nadziej ze któryś z kolegów się :)
Chętnie bym się zapisał do Twojej drużyny ale ja mam już kompana na rybki , obaj mocno jesteśmy zboczeni na punkcie rybek i żadna żona nas nie zatrzyma :)
Witam kolegów po kiju. Poszukuje Kompana do wypraw spinningowych z okolic Rybnika wytrwałego cierpliwego pełnego pasji. Na pewno nie marudzącego po 2 godzinach że, nic nie bierze i jedziemy do domu albo że, nogi bolą. No i nie (Pantoflarza) bo wiem jak to się potem kończy ;-) dotychczasowa ekipa się rozpadła już wiec szukam nową. Mam nadziej ze któryś z kolegów się :)
Znam ten Ból niestety jestem nie zmotoryzowany a Siemianowice są troszke daleko ale szajbe co do wędkarstwa mam taką że jechałem 7godzin do Lublina na dwie godzinki połowu bo tam akurat rzeczka nie zamarzła
ta moi kumple też idą w odstawkę a to za gorąco, a to za zimno,gdzie w taką dżunglę nas prowadzisz same komary, a największego szału dostawałem jak ja dopiero co w pełnym amoku zaczynam obławiać mega wyglądającą miejscówkę a tu sms "jak coś ja już przy aucie".....
Qrwa i dlatego głównie jeżdżę sam!!!
Czyli widzę że, nie tylko ja mam tak daremnych znajomych. Dlatego przydał by się jeden a porządny ,który od razu z mostu powie słuchaj jest taka sprawa jedziemy na ryby. A nie umawiający się tydzień a potem a jednak nie :-(
ja moge sie gdzies wybrac na nocke ale tylko na grunt :P jakies propozycje odrazu pisac :)
Witam kolegów po kiju. Poszukuje Kompana do wypraw spinningowych z okolic Rybnika wytrwałego cierpliwego pełnego pasji. Na pewno nie marudzącego po 2 godzinach że, nic nie bierze i jedziemy do domu albo że, nogi bolą. No i nie (Pantoflarza) bo wiem jak to się potem kończy ;-) dotychczasowa ekipa się rozpadła już wiec szukam nową. Mam nadziej ze któryś z kolegów się :)
Chętnie bym się zapisał do Twojej drużyny ale ja mam już kompana na rybki , obaj mocno jesteśmy zboczeni na punkcie rybek i żadna żona nas nie zatrzyma :)
i tk trzymać u mnie niestety srednio na try umówione wypady udaje się jeden
To czuje ze chyba do przyszłego roku będę szukać kompana :(
Rysiek38 to ty masz lepiej niż ja na trzy umówione wypady rzadko się zdarza by w ogóle jechać.
Chłopie jak to godajom choćby skały srały -motki i majzle z nieba leciały to na fisze jechać trza
a zwłaczcza jak się umawia
Witam i chciałbym sie dowiedzieć gdzie łowisz bo chetnie poznam
Gzel, Pniowiec, Roszków, Odra, polder buków, Olza, Krzyżanowice Ogółem bardziej wszystko koło rzeki :)
Widzę że, chyba w tym roku nikogo nie znajdę
Witam. Ja jestem z Sosnowca i szukam ludzi do wspólnych wypraw spinningowych:)