WitamZacznę od tego że w kole mamy problem ze zbyt małą liczba juniorów biorących udział w zawodach. Dlatego szukam chętnych juniorów do wstąpienia w szeregi naszego koła. Dodam jeszcze że bardzo chętnie pomożemy przygotować się do egzaminu na kartę osobom które jeszcze jej nie mają.Pozdrawiam
WitamZacznę od tego że w kole mamy problem ze zbyt małą liczba juniorów biorących udział w zawodach. Dlatego szukam chętnych juniorów do wstąpienia w szeregi naszego koła. Dodam jeszcze że bardzo chętnie pomożemy przygotować się do egzaminu na kartę osobom które jeszcze jej nie mają.Pozdrawiam To z takim projektem, załóżcie szkółkę wędkarską przy kole. I wtedy po szkołach podstawowych i gimnazjach, z ogłoszeniami się przejść. Ja miałem z gimnazjum w tym roku chętnych 15 osób, Lecz dzięki "Nie Bo Nie". szkółka nie została zarejestrowana. Tak więc i nie było oficjalnego otwarcia itd. (Słyszysz panie B. i członkowie SK)
Witam na razie muszę udać się do okręgu i zapytać kiedy będą u nas szkolenia na instruktorów wędkarskich i potem będzie czas na myślenie o szkółce. Mam kilka pomysłów na zdobycie trochę grosza na działanie ale brak młodzieży sprawia że nie mam dla kogo tego robić i się starać.Pozdrawiam
Mam kilka pomysłów na zdobycie trochę grosza na działanie ale brak młodzieży sprawia że nie mam dla kogo tego robić i się starać.Pozdrawiam Jest jeden zapaleniec, potrzebny jeszcze drugi obeznany troche w biurokracji i można coś robić? Nie potrzeba żadnych ustaw liczą się chęci i zamiłowanie.Powodzenia kolego.
Witam na razie muszę udać się do okręgu i zapytać kiedy będą u nas szkolenia na instruktorów wędkarskich i potem będzie czas na myślenie o szkółce. Mam kilka pomysłów na zdobycie trochę grosza na działanie ale brak młodzieży sprawia że nie mam dla kogo tego robić i się starać.Pozdrawiam Nigdzie nie czytałem by było wymagane mieć kurs instruktora wędkarstwa. U nas był taki kurs ostatnio nie dawno przeprowadzony.
Co do samej szkółki to koło PZW zawiązuje taką szkółkę uchwałą.
Co do pozyskania młodzieży to pisałem wyżej, gdzie jej szukać.
WitamZacznę od tego że w kole mamy problem ze zbyt małą liczba juniorów biorących udział w zawodach. Dlatego szukam chętnych juniorów do wstąpienia w szeregi naszego koła. Dodam jeszcze że bardzo chętnie pomożemy przygotować się do egzaminu na kartę osobom które jeszcze jej nie mają.Pozdrawiam A mnie zainteresowalo to co wytluscilem. Czytajac taki tekst, odnosze wrazenie, ze tak naprawde nie zalezy Wam na wedkujacej mlodziezy ale na kasie, bo kolo startujac w zawodach dostaje dofinansowanie. Moze mlodziez ma w d..e zawody i cala ta otoczke wokol. Sam kiedys czesto starowalem w zawodach spinningowych. I to co sie napatrzylem wystarczy mi do konca zycia. Bylem mlodym czlowiekiem i wiem ze juz na 100% nigdy nie wezme udzialu w zadnych zawodach.
Pawelz, nie oceniaj wszystkich jedną miarą. Co do zawodów to zależy kto i jak na to patrzy. Bo moim zdaniem towarzyskie polegają na tym by się na nich bawić. Nagroda i podium to miły dodatek. Który zazwyczaj dostanie ten jeden z najlepszych. Takie zawody mogą sporo nauczyć młodzików. Np. na żywej rybie. Czyli to że po zakończeniu zawodów i zważeniu rybek wszystkie wracają do wody. Tym też można się zarazić...
Michał, jak chcesz, to możesz założyć przy kole klub młodego wędkarza. I w nim szkółkę. Wtedy nawet gdy już mało będzie tych co będą się uczyć podstaw wędkowania i przygotowywać do zdania egzaminu na kartę. Będą jeszcze ci już wtajemniczeni. Którzy będą mogli Cię wesprzeć i pokazać młodym to i owo co do technik i sprzętu. Taki klub jak byś założył stronkę. Np. na wędkuje i portalu PZW (bo tam są wymagane oficjalne stronki), to szybciej pozyska sponsora.
I nie zrażaj się głupimi komentarzami. Że chcesz nabić liczbę członków czy kasę dla koła. Bo niektórym ciężko jest zrozumieć że ktoś może coś zrobić dla innych bez jakiegoś podtekstu korzyści. W razie co służę radą ma poczcie priv.
Wiec czemu kolega nie napisal, ze nie moze zwerbowac mlodziezy w szeregi PZW, ale ze szuka juniorow, bo malo ich na zawodach. Dla mnie osobiscie brzmi to jednoznacznie. Nie napisal slowa, ze ma malo mlodziezy. Chcac cos zrobic, jak to napisales, nie koniecznie musze naklaniac mlodych ludzi startowania w zawodach. Szkolka wedkarska to nie jest tozsame stwierdzenie co sekcja sportowa. Widzisz, u mnie w okregu powstala druzyna muchowa. Bezsens kompletny. Ani jednej wody, zeby mozna bylo rozegrac jakiekolwiek zawody. Szukali na lewo i prawo, byle byla odpowiednia, wymagana ilosc "zawodnikow".Wiesz czemu tak o to walczylo kilka osob ? Jak nie, to pomysl chwile.
Wiec czemu kolega nie napisal, ze nie moze zwerbowac mlodziezy w szeregi PZW, ale ze szuka juniorow, bo malo ich na zawodach. Dla mnie osobiscie brzmi to jednoznacznie. Nie napisal slowa, ze ma malo mlodziezy. Chcac cos zrobic, jak to napisales, nie koniecznie musze naklaniac mlodych ludzi startowania w zawodach. Szkolka wedkarska to nie jest tozsame stwierdzenie co sekcja sportowa. Widzisz, u mnie w okregu powstala druzyna muchowa. Bezsens kompletny. Ani jednej wody, zeby mozna bylo rozegrac jakiekolwiek zawody. Szukali na lewo i prawo, byle byla odpowiednia, wymagana ilosc "zawodnikow".Wiesz czemu tak o to walczylo kilka osob ? Jak nie, to pomysl chwile.
No to faktycznie nie wiem komu i na co taka sekcja. Jak nie ma gdzie się rozwijać...
Ale szkółka wędkarska powinna być przy każdym kole. By młody adept nauczył się czegoś. Podstawy. czyli szacunku dla przyrody i przestrzegania regulaminów łowiska, po co to jest i jak się posługiwać wędką. Same podstawy. Jak będzie chciał być wyczynowcem to i do sekcji będzie mógł się zapisać, jak też gdzie indziej szukać info i się rozwijać.
Szukanie na siłę ludzi do koła jest jak bicie głową w ścianę. :) I tak 90% "członków" PZW ma ten twór głęboko w d.. a ci nowo zwerbowani będą to mieć jeszcze dalej. :)
Wiec czemu kolega nie napisal, ze nie moze zwerbowac mlodziezy w szeregi PZW, ale ze szuka juniorow, bo malo ich na zawodach. Dla mnie osobiscie brzmi to jednoznacznie. Nie napisal slowa, ze ma malo mlodziezy. Chcac cos zrobic, jak to napisales, nie koniecznie musze naklaniac mlodych ludzi startowania w zawodach. Szkolka wedkarska to nie jest tozsame stwierdzenie co sekcja sportowa. Widzisz, u mnie w okregu powstala druzyna muchowa. Bezsens kompletny. Ani jednej wody, zeby mozna bylo rozegrac jakiekolwiek zawody. Szukali na lewo i prawo, byle byla odpowiednia, wymagana ilosc "zawodnikow".Wiesz czemu tak o to walczylo kilka osob ? Jak nie, to pomysl chwile.
No to faktycznie nie wiem komu i na co taka sekcja. Jak nie ma gdzie się rozwijać...
Ale szkółka wędkarska powinna być przy każdym kole. By młody adept nauczył się czegoś. Podstawy. czyli szacunku dla przyrody i przestrzegania regulaminów łowiska, po co to jest i jak się posługiwać wędką. Same podstawy. Jak będzie chciał być wyczynowcem to i do sekcji będzie mógł się zapisać, jak też gdzie indziej szukać info i się rozwijać.
Szkolka wedkarska, praca z mlodzieza jak najbardziej. Pelna zgoda. Ale szukanie na sile "juniorow" z pokazywanie im jak to wyglada od strony "sportu" co najwyzej moze zniechecic mlodego czlowieka. Mysle ze niejedna osoba z tego forum startowala tak jak ja na zawodach i powiedziala sobie "nigdy wiecej tego szamba". Juz samo stwierdzenie "junior" w stosunku do mlodego czlowieka ktory chcialby poznac przyjemnosc z lowienia ryb brzmi durnie. Zawody nie maja nic wspolnego z pieknem wedkarstwa, poza ryba na haczyku. Jesli ktos widzi w tym cos wpolnego z pieknem wedkarstwa i tym czym powinien byc mlody czlowiek zarazony to wspolczuje takiej opsobie:
WitamZacznę od tego że w kole mamy problem ze zbyt małą liczba juniorów biorących udział w zawodach. Dlatego szukam chętnych juniorów do wstąpienia w szeregi naszego koła. Dodam jeszcze że bardzo chętnie pomożemy przygotować się do egzaminu na kartę osobom które jeszcze jej nie mają.Pozdrawiam
WitamZacznę od tego że w kole mamy problem ze zbyt małą liczba juniorów biorących udział w zawodach. Dlatego szukam chętnych juniorów do wstąpienia w szeregi naszego koła. Dodam jeszcze że bardzo chętnie pomożemy przygotować się do egzaminu na kartę osobom które jeszcze jej nie mają.Pozdrawiam
To z takim projektem, załóżcie szkółkę wędkarską przy kole.
I wtedy po szkołach podstawowych i gimnazjach, z ogłoszeniami się przejść.
Ja miałem z gimnazjum w tym roku chętnych 15 osób, Lecz dzięki "Nie Bo Nie". szkółka nie została zarejestrowana. Tak więc i nie było oficjalnego otwarcia itd. (Słyszysz panie B. i członkowie SK)
Musisz opracować plan pracy z młodzieżą itd.
Witam na razie muszę udać się do okręgu i zapytać kiedy będą u nas szkolenia na instruktorów wędkarskich i potem będzie czas na myślenie o szkółce. Mam kilka pomysłów na zdobycie trochę grosza na działanie ale brak młodzieży sprawia że nie mam dla kogo tego robić i się starać.Pozdrawiam
Pisałem ostatnio o zaniku wędkarstwa wśród dzieciaków to mnie wyśmiewanio,w moim rejonie jest 85% gumofilców i 15% ludzi młodszych.
Mam kilka pomysłów na zdobycie trochę grosza na działanie ale brak młodzieży sprawia że nie mam dla kogo tego robić i się starać.Pozdrawiam
Jest jeden zapaleniec, potrzebny jeszcze drugi obeznany troche w biurokracji i można coś robić? Nie potrzeba żadnych ustaw liczą się chęci i zamiłowanie.Powodzenia kolego.
Witam na razie muszę udać się do okręgu i zapytać kiedy będą u nas szkolenia na instruktorów wędkarskich i potem będzie czas na myślenie o szkółce. Mam kilka pomysłów na zdobycie trochę grosza na działanie ale brak młodzieży sprawia że nie mam dla kogo tego robić i się starać.Pozdrawiam
Nigdzie nie czytałem by było wymagane mieć kurs instruktora wędkarstwa. U nas był taki kurs ostatnio nie dawno przeprowadzony.
Co do samej szkółki to koło PZW zawiązuje taką szkółkę uchwałą.
Co do pozyskania młodzieży to pisałem wyżej, gdzie jej szukać.
WitamZacznę od tego że w kole mamy problem ze zbyt małą liczba juniorów biorących udział w zawodach. Dlatego szukam chętnych juniorów do wstąpienia w szeregi naszego koła. Dodam jeszcze że bardzo chętnie pomożemy przygotować się do egzaminu na kartę osobom które jeszcze jej nie mają.Pozdrawiam
A mnie zainteresowalo to co wytluscilem. Czytajac taki tekst, odnosze wrazenie, ze tak naprawde nie zalezy Wam na wedkujacej mlodziezy ale na kasie, bo kolo startujac w zawodach dostaje dofinansowanie. Moze mlodziez ma w d..e zawody i cala ta otoczke wokol. Sam kiedys czesto starowalem w zawodach spinningowych. I to co sie napatrzylem wystarczy mi do konca zycia. Bylem mlodym czlowiekiem i wiem ze juz na 100% nigdy nie wezme udzialu w zadnych zawodach.
Pawelz, nie oceniaj wszystkich jedną miarą.
Co do zawodów to zależy kto i jak na to patrzy. Bo moim zdaniem towarzyskie polegają na tym by się na nich bawić. Nagroda i podium to miły dodatek. Który zazwyczaj dostanie ten jeden z najlepszych.
Takie zawody mogą sporo nauczyć młodzików. Np. na żywej rybie. Czyli to że po zakończeniu zawodów i zważeniu rybek wszystkie wracają do wody. Tym też można się zarazić...
Michał, jak chcesz, to możesz założyć przy kole klub młodego wędkarza. I w nim szkółkę. Wtedy nawet gdy już mało będzie tych co będą się uczyć podstaw wędkowania i przygotowywać do zdania egzaminu na kartę. Będą jeszcze ci już wtajemniczeni. Którzy będą mogli Cię wesprzeć i pokazać młodym to i owo co do technik i sprzętu. Taki klub jak byś założył stronkę. Np. na wędkuje i portalu PZW (bo tam są wymagane oficjalne stronki), to szybciej pozyska sponsora.
I nie zrażaj się głupimi komentarzami. Że chcesz nabić liczbę członków czy kasę dla koła. Bo niektórym ciężko jest zrozumieć że ktoś może coś zrobić dla innych bez jakiegoś podtekstu korzyści.
W razie co służę radą ma poczcie priv.
Wiec czemu kolega nie napisal, ze nie moze zwerbowac mlodziezy w szeregi PZW, ale ze szuka juniorow, bo malo ich na zawodach. Dla mnie osobiscie brzmi to jednoznacznie.
Nie napisal slowa, ze ma malo mlodziezy.
Chcac cos zrobic, jak to napisales, nie koniecznie musze naklaniac mlodych ludzi startowania w zawodach. Szkolka wedkarska to nie jest tozsame stwierdzenie co sekcja sportowa.
Widzisz, u mnie w okregu powstala druzyna muchowa. Bezsens kompletny. Ani jednej wody, zeby mozna bylo rozegrac jakiekolwiek zawody. Szukali na lewo i prawo, byle byla odpowiednia, wymagana ilosc "zawodnikow".Wiesz czemu tak o to walczylo kilka osob ?
Jak nie, to pomysl chwile.
Wiec czemu kolega nie napisal, ze nie moze zwerbowac mlodziezy w szeregi PZW, ale ze szuka juniorow, bo malo ich na zawodach. Dla mnie osobiscie brzmi to jednoznacznie.
Nie napisal slowa, ze ma malo mlodziezy.
Chcac cos zrobic, jak to napisales, nie koniecznie musze naklaniac mlodych ludzi startowania w zawodach. Szkolka wedkarska to nie jest tozsame stwierdzenie co sekcja sportowa.
Widzisz, u mnie w okregu powstala druzyna muchowa. Bezsens kompletny. Ani jednej wody, zeby mozna bylo rozegrac jakiekolwiek zawody. Szukali na lewo i prawo, byle byla odpowiednia, wymagana ilosc "zawodnikow".Wiesz czemu tak o to walczylo kilka osob ?
Jak nie, to pomysl chwile.
No to faktycznie nie wiem komu i na co taka sekcja. Jak nie ma gdzie się rozwijać...
Ale szkółka wędkarska powinna być przy każdym kole. By młody adept nauczył się czegoś. Podstawy. czyli szacunku dla przyrody i przestrzegania regulaminów łowiska, po co to jest i jak się posługiwać wędką. Same podstawy.
Jak będzie chciał być wyczynowcem to i do sekcji będzie mógł się zapisać, jak też gdzie indziej szukać info i się rozwijać.
Szukanie na siłę ludzi do koła jest jak bicie głową w ścianę. :) I tak 90% "członków" PZW ma ten twór głęboko w d.. a ci nowo zwerbowani będą to mieć jeszcze dalej. :)
Wiec czemu kolega nie napisal, ze nie moze zwerbowac mlodziezy w szeregi PZW, ale ze szuka juniorow, bo malo ich na zawodach. Dla mnie osobiscie brzmi to jednoznacznie.
Nie napisal slowa, ze ma malo mlodziezy.
Chcac cos zrobic, jak to napisales, nie koniecznie musze naklaniac mlodych ludzi startowania w zawodach. Szkolka wedkarska to nie jest tozsame stwierdzenie co sekcja sportowa.
Widzisz, u mnie w okregu powstala druzyna muchowa. Bezsens kompletny. Ani jednej wody, zeby mozna bylo rozegrac jakiekolwiek zawody. Szukali na lewo i prawo, byle byla odpowiednia, wymagana ilosc "zawodnikow".Wiesz czemu tak o to walczylo kilka osob ?
Jak nie, to pomysl chwile.
No to faktycznie nie wiem komu i na co taka sekcja. Jak nie ma gdzie się rozwijać...
Ale szkółka wędkarska powinna być przy każdym kole. By młody adept nauczył się czegoś. Podstawy. czyli szacunku dla przyrody i przestrzegania regulaminów łowiska, po co to jest i jak się posługiwać wędką. Same podstawy.
Jak będzie chciał być wyczynowcem to i do sekcji będzie mógł się zapisać, jak też gdzie indziej szukać info i się rozwijać.
Szkolka wedkarska, praca z mlodzieza jak najbardziej. Pelna zgoda. Ale szukanie na sile "juniorow" z pokazywanie im jak to wyglada od strony "sportu" co najwyzej moze zniechecic mlodego czlowieka. Mysle ze niejedna osoba z tego forum startowala tak jak ja na zawodach i powiedziala sobie "nigdy wiecej tego szamba". Juz samo stwierdzenie "junior" w stosunku do mlodego czlowieka ktory chcialby poznac przyjemnosc z lowienia ryb brzmi durnie. Zawody nie maja nic wspolnego z pieknem wedkarstwa, poza ryba na haczyku.
Jesli ktos widzi w tym cos wpolnego z pieknem wedkarstwa i tym czym powinien byc mlody czlowiek zarazony to wspolczuje takiej opsobie: