Dzisiaj albo jutro mam zamiar wybrać się na nockę na odrę. Chciałem się dowiedzieć na jaką rybę się nastawić, jaką przynętę najlepiej używać, w kwestii zanęty też można doradzić.
nie napisałeś nic w jakich okolicach chcesz łowić.... Ja ostatnio ładnego karasia (1,10) wyhaczyłem i pare leszczyków też ok 1,5 kg.Przynęta to biały i czerwony, zanęta Trapera na rzeke.Chyba że wolisz drapieżnika ale w tym niestety nie pomogę....
nie wiem czy ci pomogę ale ja jadąc na Wisłę zabierałem ze sobą najzwyklejszą zanętę karp+leszcz do tego pinka biały kuku i dwie gruntówki,a i jeszcze kanapeczki i herbatki dla siebie.ps.a na haczyk to co w zanęcie +obowiązkowo czerwone ,dendrobena,rosówka.Powodzenia i daj znac jak poszło
Kolego wiele nocek spedzilem nad odra i jesli chodzi o przygotowania to nie bylo to nic specjalnego zaneta najczesciej jakis leszcz , ploc na chaczyk najlepiej sprawdzala sie dendra 3 (leszcz, ploc,klen,)ale dobrze miec ze soba bialego i kuku.Warto zalozyc na mocniejszego kija rasowe albo peczek czerwonego (sum) wszystko zalezy na co sie nastawiasz czy ma byc to biala ryba czy zebacz ja najczesciej lapalem biala rybe , no i wiadomo jakas lampka najlepiej czolowka cieply ciuch troche drewna na male ognisko , cos do picia i do jedzenia,to w zasadzie tyle a z czasem sam zauwazysz co jeszcze bedzie ci potrzebne pozdrawiam i polamania kija.
Dzięki za zainteresowanie. Będę łowił na odcinku o bardzo słabym uciągu. Teraz interesuje mnie biała ryba. Czy mieszanie aromatu waniliowego i czerwonych robaków to dobry pomysł, albo lepiej nie dodawać?
Kolego @kijus, przed powodzią na Odrze, to napewno dobrze było zabierac ze soba na nocki drewno na ognisko, ale teraz rzeka wszędzie naniosła tyle opału, że nawet nie wskazane jest zabierac z domu drzewo na ognisko. Dobrze jest teraz wyzbierać te kołki, gałęzie, patyki itp, także lepiej zabrać sobie też mały toporek, siekierkę. Bo jest tego naprawdę dużo, a zwłaszcza na zakrętach rzeki. A komarów jest ok. 20 miliardów na metr kw. :), więc ognisko wieczorem i to dymiące, będzie wprost nieodzowne.
Dzięki za zainteresowanie. Będę łowił na odcinku o bardzo słabym uciągu. Teraz interesuje mnie biała ryba. Czy mieszanie aromatu waniliowego i czerwonych robaków to dobry pomysł, albo lepiej nie dodawać?
Czerwone niech "pachną" czerwonymi, a wanilią coś co masz tam innego z przynęt, np. białe, pszenica, pęczak itp. Czerwony ma pokazać, że żyje i tym wabić (dlatego dostają speeda w postaci fusów kawy czy herbaty), obwisły flak na haku, nawet jak na kilometr zapachnie wanilią, to niczego nie wskóra.
kolega Mastiff ma racje.sam mieszkam nad odra i praktycznie codzien jestem na odrze i krajobraz po powodzi sie zmianił.podczas powodzi rzeka naniosla tyle drzewa ze wszyscy wedkarze na cale wakacje maja zapewniony opal na ognisko.zwlaszcza na zakrecie rzeki jest mnostwo naniesionych drzew.sa to zazwyczaj suche wierzby i osiki.niektore sa tak grube ze wskazane byloby zabrac ze soba pile motorowa :)a komarow to jest milion razy wiecej niz tych drzew:)nawet srodki na komary nie pomagaja i jedynym ratunkiem to jest ognisko i bardzo gesty dym...
Krótka relacja z wyprawy. Byliśmy z kumplami na miejscu o godzinie 21.30 i szybciutko zaczęliśmy najpierw rozpalać ognisko z powodu ogromnej ilości żrących komarów. Później przygotowanie zanęt wędek. Noc spędziliśmy siedząc i patrząc jak nic nie bierze. Przez całą wyprawę jeden kumpel miał branie na spławik i była jedyna ryba wieczoru "byczek" Koniec wyprawy o godzinie 7.00. Nie było ryb, ale i tak fajnie było posiedzieć przy ognisku i piwku.
Dzisiaj albo jutro mam zamiar wybrać się na nockę na odrę. Chciałem się dowiedzieć na jaką rybę się nastawić, jaką przynętę najlepiej używać, w kwestii zanęty też można doradzić.
Nikt nie doradzi?? :)
nie napisałeś nic w jakich okolicach chcesz łowić.... Ja ostatnio ładnego karasia (1,10) wyhaczyłem i pare leszczyków też ok 1,5 kg.Przynęta to biały i czerwony, zanęta Trapera na rzeke.Chyba że wolisz drapieżnika ale w tym niestety nie pomogę....
nie wiem czy ci pomogę ale ja jadąc na Wisłę zabierałem ze sobą najzwyklejszą zanętę karp+leszcz do tego pinka biały kuku i dwie gruntówki,a i jeszcze kanapeczki i herbatki dla siebie.ps.a na haczyk to co w zanęcie +obowiązkowo czerwone ,dendrobena,rosówka.Powodzenia i daj znac jak poszło
Kolego wiele nocek spedzilem nad odra i jesli chodzi o przygotowania to nie bylo to nic specjalnego zaneta najczesciej jakis leszcz , ploc na chaczyk najlepiej sprawdzala sie dendra 3 (leszcz, ploc,klen,)ale dobrze miec ze soba bialego i kuku.Warto zalozyc na mocniejszego kija rasowe albo peczek czerwonego (sum) wszystko zalezy na co sie nastawiasz czy ma byc to biala ryba czy zebacz ja najczesciej lapalem biala rybe , no i wiadomo jakas lampka najlepiej czolowka cieply ciuch troche drewna na male ognisko , cos do picia i do jedzenia,to w zasadzie tyle a z czasem sam zauwazysz co jeszcze bedzie ci potrzebne pozdrawiam i polamania kija.
Dzięki za zainteresowanie. Będę łowił na odcinku o bardzo słabym uciągu. Teraz interesuje mnie biała ryba. Czy mieszanie aromatu waniliowego i czerwonych robaków to dobry pomysł, albo lepiej nie dodawać?
No i coś przeciwko komarom sobie wez.
Kolego @kijus, przed powodzią na Odrze, to napewno dobrze było zabierac ze soba na nocki drewno na ognisko, ale teraz rzeka wszędzie naniosła tyle opału, że nawet nie wskazane jest zabierac z domu drzewo na ognisko. Dobrze jest teraz wyzbierać te kołki, gałęzie, patyki itp, także lepiej zabrać sobie też mały toporek, siekierkę. Bo jest tego naprawdę dużo, a zwłaszcza na zakrętach rzeki. A komarów jest ok. 20 miliardów na metr kw. :), więc ognisko wieczorem i to dymiące, będzie wprost nieodzowne.
Dzięki za zainteresowanie. Będę łowił na odcinku o bardzo słabym uciągu. Teraz interesuje mnie biała ryba. Czy mieszanie aromatu waniliowego i czerwonych robaków to dobry pomysł, albo lepiej nie dodawać?
Czerwone niech "pachną" czerwonymi, a wanilią coś co masz tam innego z przynęt, np. białe, pszenica, pęczak itp. Czerwony ma pokazać, że żyje i tym wabić (dlatego dostają speeda w postaci fusów kawy czy herbaty), obwisły flak na haku, nawet jak na kilometr zapachnie wanilią, to niczego nie wskóra.
kolega Mastiff ma racje.sam mieszkam nad odra i praktycznie codzien jestem na odrze i krajobraz po powodzi sie zmianił.podczas powodzi rzeka naniosla tyle drzewa ze wszyscy wedkarze na cale wakacje maja zapewniony opal na ognisko.zwlaszcza na zakrecie rzeki jest mnostwo naniesionych drzew.sa to zazwyczaj suche wierzby i osiki.niektore sa tak grube ze wskazane byloby zabrac ze soba pile motorowa :)a komarow to jest milion razy wiecej niz tych drzew:)nawet srodki na komary nie pomagaja i jedynym ratunkiem to jest ognisko i bardzo gesty dym...
Krótka relacja z wyprawy.
Byliśmy z kumplami na miejscu o godzinie 21.30 i szybciutko zaczęliśmy najpierw rozpalać ognisko z powodu ogromnej ilości żrących komarów. Później przygotowanie zanęt wędek. Noc spędziliśmy siedząc i patrząc jak nic nie bierze. Przez całą wyprawę jeden kumpel miał branie na spławik i była jedyna ryba wieczoru "byczek" Koniec wyprawy o godzinie 7.00.
Nie było ryb, ale i tak fajnie było posiedzieć przy ognisku i piwku.