Reklama
  • zbig1gniew2011-03-04 17:35:28

    wędkuję od 55 lat początki [szachty junikowo glinianki] spining 25 lat WARTA  od OBRZYCKA-PO-ROGALIN wszędzie na styku woda łąki rosły krzewy .obecnie w okolicach  od Rogalina  do Obrzycka  KRZEW NAD WODĄ to marzenie BOBRY wycieły wszystko znoszą budulec do swoich żereni nawet 50m od rzeki ZASTANAWIAM SIĘ CZY OCHRONA JUŻ NIEJEST SZKODĄ DLA PRZYRODY I CO WAŻNE DLA MIESZKAŃCÓW NADBRZEŻNYCH TERENÓW.my wędkarze takie krzewy nad wodą traktowaliśmy jako super ciekawe miejscówki. BOBRY JAK ROZUMIEM  niewiele z tego ogarniają robią swoje i powodzie [osłabienie wałów] ich nie interesują PANOWIE I PANIE  zieloni może i chcą dobrze ale OBECNIE TO BOBRY ROBIĄ JUŻ WIĘCEJ ZŁEGO niż ....zachowanie gatunku POWIEM TAK STOP INWAZJI BOBRÓW W WIELKOPOLSCE chętnie poczytam opini kolegów po kiju.     

  • 1z2z3z4 2011-03-06 07:43:04

    jak zwykle są dwie strony medalu - Kolega podaje słuszne argumenty... ale to nie bobry budowały wały, to nie one osiedlały się na terenach przez nas zamieszkałych lecz odwrotnie. Myślę, że trzeba do tego podejść z rozwagą i ostrożnością tak żeby nie zagrozić bobrom a i żeby ludzie byli zadowoleni. To że bobry wycięły nam krzaki nad wodą nie jest najsłuszniejszym argumentem, znam wiele miejsc gdzie powalone przez nie drzewa stworzyły ciekawe miejsca do wędkowania.



Reklama
Reklama